diff options
| author | Roger Frank <rfrank@pglaf.org> | 2025-10-15 02:33:49 -0700 |
|---|---|---|
| committer | Roger Frank <rfrank@pglaf.org> | 2025-10-15 02:33:49 -0700 |
| commit | 23921cd10b1524570cfcab386a0964915e616595 (patch) | |
| tree | 68720844ff944f45feeca7cff572665ae2f909ce | |
| -rw-r--r-- | .gitattributes | 3 | ||||
| -rw-r--r-- | 27081-0.txt | 1526 | ||||
| -rw-r--r-- | 27081-0.zip | bin | 0 -> 25013 bytes | |||
| -rw-r--r-- | 27081-h.zip | bin | 0 -> 29848 bytes | |||
| -rw-r--r-- | 27081-h/27081-h.htm | 2162 | ||||
| -rw-r--r-- | LICENSE.txt | 11 | ||||
| -rw-r--r-- | README.md | 2 |
7 files changed, 3704 insertions, 0 deletions
diff --git a/.gitattributes b/.gitattributes new file mode 100644 index 0000000..6833f05 --- /dev/null +++ b/.gitattributes @@ -0,0 +1,3 @@ +* text=auto +*.txt text +*.md text diff --git a/27081-0.txt b/27081-0.txt new file mode 100644 index 0000000..d7f3a1a --- /dev/null +++ b/27081-0.txt @@ -0,0 +1,1526 @@ +The Project Gutenberg EBook of Sonety Adama Mickiewicza, by Adam Mickiewicz + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: Sonety Adama Mickiewicza + +Author: Adam Mickiewicz + +Release Date: October 28, 2008 [EBook #27081] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK SONETY ADAMA MICKIEWICZA *** + + + + +Produced by Jimmy O'Regan (This file was produced from +images generously made available by CBN Polona +http://www.polona.pl) + + + + + + + + + +Sonety + + + + +Adama Mickiewicza. + + + Quand' era in parte altr' uom da quel, ch'io sono + + Petrarca. + + +MOSKWA. + +w Drukarni Uniwersystetu. + +Nakładem Autora. + +1826 + + + Печатать дозволяется съ тѢмъ, чтобы по отпечатаніи, до выпуска въ + продажу, представлены были въ Цензурный Комитетъ: одинъ экземпляръ + сей книги для Цензурного Комитета, другой для Департамента + Министерства ПросвѢщенія, два экземпляра для Императорской Публичной + Библіотеки и одинъ для Императорской Академіи Наукъ. Москва, Октября + 28го дня 1826 года. _Ординарный ПрофессорЪ, Статскій СовѢтникъ и + Кавалеръ Михаилъ Каченовскій._ + + +I. + +DO LAURY + +Ledwiem ciebie zobaczył, jużem się zapłonił, +W nieznaném oku dawnéj znajomości pytał, +I s twych jagód wzajemny rumieniec wykwitał +Jak z róży, któréj piersi zaranek odsłonił. + +Ledwieś piosnkę zaczęła, jużem łzy uronił, +Twój głos wnikał do serca i za duszę chwytał; +Zdało się że ją anioł po imieniu witał, +I w zegar niebios chwilę zbawienia zadzwonił. + +O luba! niech twe oczy przyznać się nie boją, +Jeśli cię mém spojrzeniem, jeśli głosem wzruszę, +Nie dbam że los i ludzie przeciwko nam stoją, + +Że uciekać i kochać bez nadziei muszę. +Niech ślub ziemski innego darzy ręką twoją, +Tylko wyznaj że Bóg mi poślubił twą duszę. + + +II. + +Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie, +Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę, +Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę; +Nie jeden z obcych głośno pyta o me zdrowie, + +Albo o mym rozumie cóś na ucho powie. +Tak caly dzień przemęczę; gdy na łoże padnę, +W nadziei że snem chwilę cierpieniom ukradnę, +Serce ogniste mary zapala w mej głowie. + +Zrywam się, biegę, składam na pamięć wyrazy, +Któremi mam złorzeczyć okrucieństwu twemu, +Składane zapomniane po milion razy. + +Ale gdy ciebie ujrzę, nie pojmuję czemu +Znowu jestem spokojny, zimniejszy nad głazy, +Aby goreć na nowo--milczéć podawnemu. + + +III. + +Nie uczona twa postać, nie wymyślne słowa, +Ani lice, ni oko nad inne nie błyska, +A każdy rad cię ujrzeć, rad posłyszéć zbliska; +Choć w ubraniu pastérki, widno żeś królowa. + +Wczora brzmiały i pieśni i głośna rozmowa, +Pytano się o twoich rowiennic nazwiska; +Ten im pochwały sypie, inny żarty ciska: +Ty weszłaś--każdy święte milczenie zachowa. + +Tak śród uczty gdy śpiéwak do choru wyzywał, +Gdy koła tańcujące wiły się po sali, +Nagle staną i zmilkną; każdy zapytywał, + +Nikt nie wiedział, dlaczego w zadumieniu stali. +„Ja wiém, rzecze poeta, anioł przelatywał” +Uczcili wszyscy gościa--nie wszyscy poznali. + + +IV. + +WIDZENIE SIĘ W GAJU. + +--Tyżeś to? i tak poźno?--Błędną miałem drogę, +Śród lasów, przy niepewnym księżyca promyku; +Tęskniłaś? myślisz o mnie?--Luby niewdzięczniku. +Pytaj się czy ja myśleć o czém inném mogę! + +--Pozwól uścisnąć dłonie, ucałować nogę. +Ty drżysz! czego?--Ja nie wiém, błądząc po gaiku, +Lękam się szmeru liścia, nocnych ptaków krzyku; +Ach! musimy być winni kiedy czujem trwogę. + +--Spóyrzyj mi w oczy, w czoło; nigdy z takiém czołem +Nie idzie zbrodnia, trwoga nie patrzy tak śmiele. +Przebóg! jesteśmyż winni że siedzimy społem? + +Wszak siedzę tak daleko, mówię tak nie wiele, +I zabawiam się s tobą mój ziemski aniele! +Jak gdybyś już niebieskim stała się aniołem. + + +V. + +Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje, +Że chociaż samotnemi otoczeni ściany, +Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany, +Przecież ja oczy spuszczam a ona łzy leje. + +Ja bronię się ponętom, ona i nadzieje +Chce odstraszyć, co chwila brząkając kajdany, +Któremi ręce związał nam los opłakany. +Nie wiémy sami, co się w sercach naszych dzieje. + +Jestże to ból? lub roskosz? gdy czuję ściśnienia +Twych dłoni, kiedy z ustek zachwycę płomienia, +Luba! czyż mogę temu dać imię cierpienia? + +Ale kiedy się łzami nasze lica zroszą, +Gdy się ostatki życia w westchnieniach unoszą, +Luba! czyliż to mogę nazywać rozkoszą? + + +VI. + +RANEK I WIECZÓR. + +Słońce błyszczy na wschodzie w chmur ognistych wianku, +A na zachodzie xiężyc blade lice mroczy, +Róża za słońcem pączki rozwinione toczy, +Fijołek klęczy zgięty pod kroplami ranku. + +Laura błysnęła w oknie, ukląkłem na ganku; +Ona muskając sploty swych złotych warkoczy, +Czemu, rzekła, tak rano smutne macie oczy, +I miesiąc i fijołek i ty mój kochanku?" + +W wieczór przyszedłem nowym bawić się widokiem; +Wraca xiężyc, twarz jego pełna i rumiana, +Fijołek podniósł listki otrzeźwione mrokiem. + +Znowu stanęła w oknie moja ukochana, +W piękniejszym jeszcze stroju i z weselszém okiem, +Znowu u nóg jéj klęczę--tak smutny jak zrana. + + +VII. + +s PETRARKI. + +_Senuccio i vo' che sappi._ + +Chcecie wiedzieć co cierpię rówiennicy moi? +Odmaluję najwierniéj ile pióro zdoła. +Mary ja dotąd pośród pamiątek kościoła +Myślą gonię, i duch mój o przeszłości roi. + +Tu zwykła igrać, ówdzie zamyślona stoi, +Tam z niechęcią twarz kryła, tu mię okiem woła, +Tu gniewna, tam posępna, tu znowu wesoła, +Tu swe lica w łagodność, tu w powagę stroi. + +Tam piosenkę nuciła, tu mi dłoń ścisnęła, +Tu usiadła, tam naszéj rozmowy początek, +Stąd biegła, tu na piasku imię moje kryśli, + +Tam słówko powiedziała, tu scicha westchnęła, +Tam się zarumieniła--ach! śród tych pamiątek +Wiecznie miota się serce i plączą się myśli. + + +VIII. + +DO NIEMNA. + +Niemnie domowa rzeko moja! gdzie są wody, +Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie, +Na których potém w dzikie pływałem ustronie, +Sercu niespokojnemu szukając ochłody. + +Tu Laura patrząc z chlubą na cień swéj urody, +Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie, +Tu obraz jej malowny w śrébrnéj fali łonie +Łzami nieraz mąciłem zapaleniec młody. + +Niemnie domowa rzeko, gdzież są tamte zdroje, +A z niémi tyle szczęścia, nadziei tak wiele? +Kędy jest miłe latek dziecinnych wesele? + +Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje? +Kędy jest Laura moja, gdzie są przyjaciele? +Wszystko przeszło, a czemuż nie przejdą łzy moje! + + +IX. + +STRZELEC. + +Widziałem jak dzień cały pośród letniéj spieki +Błąkał się strzelec młody; stanął nad strumieniem, +Długo poglądał wkoło i rzecze z westchnieniem +„Chcę ją widzieć nim kraj ten opuszczę na wieki, + +„Chcę widzieć nie widziany”. Wtém leci z za rzeki +Konna łowczyni strojna Diany odzieniem, +Wstrzymuje konia, staje, zwraca się wejrzeniem +Zapewne jechał za nią towarzysz daleki. + +Strzelec cofnął się, zadrżał i oczy Kaima +Zataczając po drodze gorzko się uśmiechał, +Drżącą ręką broń nabił, dąsa się i zżyma, + +Odszedł nieco, jakoby swej myśli zaniechał. +Wtem dojrzał mgłę kurzawy, wzniesioną broń trzyma, +Bierze na cel, mgła bliżej--lecz nikt nie nadjechał. + + +X. + +BOGOSŁAWIEŃSTWO + +s PETRARKI. + +Błogosławiony rok ów, miesiąc i niedziela, +I dzień ów, i dnia cząstka, i owa godziną, +I chwila, i to miejsce, gdzie moja dziewczyna +Uczucia mi natchnęła, choć ich nie podziela. + +Błogosławione oczki blasku i wesela, +Skąd amorek wygląda i łuczek napina, +Błogosławiony łuczek, strzałki i chłopczyna, +Co do mnie wówczas strzelił, ach! i dotąd strzela. + +Błogosławię ci piérwsza piosnko nieuczona, +Którą odbiły lasy domowe i rzeki, +Którą potém ojczysta powtarzała strona. + +Błogosławię ci, pióro, którém w czas daleki +Wsławiłem Ją, i moją pierś błogosławiona, +W któréj Laura mieszkała i mieszka na wieki. + +XI. + +REZYGNACYA. + +Nieszczęśliwy kto próżno o wzajemność woła, +Nieszczęśliwszy jest kogo próżne serce nudzi, +Lecz ten u mnie ze wszystkich nieszczęśliwszy ludzi, +Kto nie kocha, że kochał, zapomniéć nie zdoła. + +Widząc jaskrawe oczy i bezwstydne czoła, +Pamiątkami zatruwa rozkosz, co go łudzi; +A jeśli wdzięk i cnota czucie w nim obudzi, +Nie śmie z przekwitłém sercem iść do stóp anioła. + +Albo drugimi gardzi, albo siebie wini, +Minie ziemiankę, z drogi ustąpi bogini, +A na obiedwie patrząc żegna się z nadzieją. + +I serce ma podobne do dawnéj świątyni, +Spustoszałéj niepogód i czasów koleją, +Gdzie bóstwo nie chce mieszkać, a ludzie nie śmieją. + + +XII. + +DO *** + +Patrzysz mi w oczy, wzdychasz, zgubna twa prostota, +Lękaj się jadu, który w oczach źmii płonie, +Uciekaj nim cię oddech zatruty owionie, +Jeśli nie chcesz kląć reszty twojego żywota. + +Szczerość, jeszcze mi jedna pozostałą cnota; +Wiedz że niegodny ogień zapalasz w mém łonie, +Lecz umiém żyć samotny, i po cóż przy zgonie +Ma się wikłać w me losy niewinna istota? + +Lubię rozkosz, lecz zwodzić nadto jestem dumny +Tyś dziecko, mnie namiętne przepaliły bole, +Tyś szczęśliwa, twe miejsce w biesiadników kole, + +Moje, gdzie są przeszłości smętarze i trumny. +Młody bluszczu, zielone obwijaj topole, +Zostaw cierniom grobowe otaczać kolumny + + +XIII. + +Piérwszy raz jam niewolnik z mojéj rad niewoli, +Patrzę na ciebie, s czoła nie znika pogoda, +Myślę o tobie, z myśli nie znika swobodą, +Kocham ciebie, a przecież serce mi nie boli. + +Nieraz brałem za szczęście chwileczkę swawoli, +Nieraz mię obłąkała wyobraźnią młoda, +Albo słówka zdradliwe i wdzięczna uroda, +Lecz wtenczas i rozkosznéj złorzeczyłem doli. + +Nawet owę, gdy owę kochałem niebiankę, +Ileż łez, jaki zapał, jaka niegdyś trwoga, +I żal teraz na samę imienia jéj wzmiankę. + +S tobą tylko szczęśliwy, s tobą, moja droga; +Bogu chwała, że taką zdarzył mi kochankę, +I kochance, że uczy chwalić Pana Boga. + + +XIV. + +Luba! ja wzdycham, pamięć niebieskiéj pieszczoty +Trują mi okropnego rozmyślania chwile. +Ach! może serce twoje, co cierpiało tyle, +Może, boję się wyrzec, pustoszą zgryzoty. + +Luba, i cożeś winna że twych ocząt groty +Tak palące, że usta śmieją się tak mile; +Zbyt ufałaś méj cnocie, zbyt swéj własnej sile, +I nazbyt ognia Stwórca wlał w nasze istoty. + +Przewalczyliśmy wiele i dni i tygodni, +Młodzi, zawsze samotni, zawsze z sobą w parze, +I byliśmy oboje długo siebie godni. + +Teraz ach! pójdę łzami oblewać ołtarze, +Nie będę mojéj żebrać przebaczenia zbrodni, +Tylko niech mię Bóg twoją zgryzotą nie karze. + + +XV. + +DZIEŃDOBRY. + +Dzieńdobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku! +Jéj duch na poły w rajskie wzleciał okolice, +Na poły został boskie ożywiając lice, +Jak słońce na pół w niebie, pół w srébrnym obłoku. + +Dzieńdobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku, +Dzieńdobry, już obraża światłość twe źrenice, +Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice, +Dzieńdobry, słońce w oknach, ja przy twoim boku. + +Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki +Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiém +Z łaskawém wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem? + +Dzieńdobry, nie pozwalasz ucałować ręki? +Każesz odejść, odchodzę, oto masz sukienki, +Ubierz się i wyjdź prędko--dzieńdobry ci powiem. + + +XVI. + +DOBRANOC. + +Dobranoc! już dziś więcéj nie będziem bawili, +Niech snu anioł modremi skrzydły cię otoczy, +Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy, +Dobranoc, niech się serce pokojem zasili. + +Dobranoc! s każdéj ze mną przemówionéj chwili, +Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy, +Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy, +Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili. + +Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta, +Pozwól lica--Dobranoc--chcesz na sługi klasnąć? +Daj mi pierś ucałować--Dobranoc, zapięta. + +--Dobranoc, już uciekłaś, i drzwi chcesz zatrzasnąć. +Dobranoc ci przez klamkę, niestety! zamknięta! +Powtarzając dobranoc nie dałbym ci zasnąć. + + +XVII. + +DOBRYWIECZÓR. + +Dobrywieczór! on dla mnie najsłodszém życzeniem; +Nigdy, czyto przed nocą dzieli nas zapora, +Czyli mię ranna znowu przywołuje pora, +Nie żegnam się, ni witam s takim zachwyceniem, + +Jak w tę chwilę, wieczornym ośmielony cieniem; +Ty nawet, milczéć rada i płonić się skora, +Gdy usłyszysz życzenie dobrego wieczora, +Żywszém okiem, głośniejszém rozmawiasz westchnieniem. + +Niechaj dzieńdobry wschodzi tym co społem żyją, +Objaśniać pracę, która ich ręce jednoczy; +Dobranoc niech szczęśliwych kochanków otoczy, + +Gdy z rozkoszy kielicha trosk osłodę piją; +A tym co się kochają i swą miłość kryją, +Dobrywieczór niech przyćmi zbyt wymowne oczy. + + +XVIII. + +DO D. D. + +_WIZYTA._ + +Ledwie wnijdę, słów kilka przemówię z nią samą; +Jużci dzwonek przerażą, wpada galonowy, +Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy, +Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą. + +Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą, +Stawiłbym lisie pastki, kolczate okowy, +A jeśli niedość bronią, uciecbym gotowy +Na tamten świat stygową zasłonić się tamą. + +O przeklęty nudziarzu! ja liczę minuty, +Jak zbrodniarz co go czeka ostatnia katusza, +Ty pleciesz błahe dzieje wczorajszéj reduty. + +Już bierzesz rękawiczki, szukasz kapelusza, +Teraz odetchnę nieco, wstąpi we mnie dusza, +O bogi! znowu siada, siedzi jak przykuty! + + +XIX. + +DO WIZYTUJĄCYCH. + +Pragniesz miłym być gościem, czytaj rady moje, +Niedość wszedłszy donosić o czém wszyscy wiedzą, +Że dzisiaj tam walcują, ówdzie obiad jedzą, +Zboże tanie, deszcz pada, w Grecyi rozboje. + +Jeśli w salonie znajdziesz bawiących się dwoje, +Zważaj czy cię z ukłonem, z rozmową uprzedzą, +Czyli daleko jedno od drugiego siedzą, +Czy wszystko jest na miejscu, czy w porządku stroje. + +Jeśli pani co wyraz zaśmiać się gotowa, +Choć usta śmiać się nie chcą; jeśli panicz z boku +Pogląda i zegarek dobywa i chowa, + +I grzeczność ma na ustach a cóś złego w oku: +Wiesz jak ich trzeba witać? Bywaj zdrów, bądź zdrowa; +A kiedy ich masz znowu odwiedzić?--po roku. + + +XX. + +POŻEGNANIE. + +_DO D. D._ + +Odpychasz mię?--czém twoje serce już postradał? +Lecz jam go nigdy nie miał;--czyli broni cnota? +Lecz ty pieścisz innego; czy że nie dam złota? +Lecz jam go wprzódy nie dał a ciebie posiadał. + +I nie darmo; choć skarbów przed tobąm nie składał, +Ale mi drogo każda kupiona pieszczota, +Na wagę duszy mojéj, pokojem żywota; +Dla czegoż mię odpychasz? nadaremniem badał. + +Dziś odkrywam łakomstwo nowe w sercu twojém, +Pochwalnych wiérszy chciałaś; marny pochwał dymie! +Dla nich więc igrasz z bliźnich szczęściem i pokojem? + +Nie kupić Muzy! W każdym ślizgałem się rymie, +Gdym szedł na Parnas z lauru wieńczyć cię zawojem, +I ten wiérsz wraz mi stwardniał, żem wspomniał twe imię. + + +XXI. + +DANAIDY. + +Płci piękna! gdzie wiek złoty, gdy za polne kwiaty, +Za haftowane kłosem majowe sukienki, +Kupowano panieńskie serduszka i wdzięki, +Gdy do lubéj gołębia posyłano w swaty? + +Dzisiaj wieki są tańsze a droższe zapłaty. +Ta któréj złoto daję, prosi o piosenki; +Ta któréj serce daję, żądała méj ręki; +Ta którą opiéwałem, pyta, czym bogaty. + +Danaidy! rzucałem w bezdeń waszéj chęci +Dary, pieśni, i we łzach roztopioną duszę; +Dziś z hojnego jam skąpy, s czułego szyderca. + +A choć mię dotąd jeszcze nadobna twarz nęci, +Choć jeszcze was opiéwać i obdarzać muszę, +Lecz dawniej wszystko dałbym, dziś wszystko--prócz serca. + + +XXII. + +EXKUZA. + +Nuciłem o miłostkach w rówieńników tłumie, +Jedni mię pochwalili, a drudzy szeptali: +Ten wieszcz kocha się tylko, męczy się i żali, +Nic innego nie czuje, lub śpiewać nie umie. + +W dojrzalsze wchodząc lata, przy starszym rozumie, +Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali? +Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali, +Aby o sobie tylko w każdéj nucił dumie? + +Wielkomyślna przestroga!--wnet z górnemi duchy +Alcejski chwytam bardon, i strojem Ursyna +Ledwiem zaczął przegrywać, aż cała drużyna + +Rozpiérzchła się unosząc zadziwione słuchy; +Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy. +Taki wieszcz jaki słuchacz. + + + + +Sonety Krymskie + + + Wer den Dichter will verstehen + Muss in Dichters Lande gehen. + + Göthe im Chuld Nameh + + + + +TOWARZYSZOM + +PODRÓŻY KRYMSKIEJ + + AUTOR + + +I. + +STEPY AKERMAŃSKIE. + +Wpłynąłem na suchego przestwór Oceanu, +Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi, +Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi, +Omijam koralowe ostrowy burzanu. + +Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu; +Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi; +Tam zdala błyszczy obłok? tam jutrzenka wschodzi? +To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu. + +Stójmy!--jak cicho!--słyszę ciągnące żórawie, +Którychby nie dościgły źrenice sokoła; +Słyszę kędy się motyl kołysa na trawie, + +Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła. +W takiéj ciszy!--tak ucho natężam ciekawie, +Że słyszałbym głos z Litwy,--jedźmy, nikt nie woła. + + +II. + +CISZA MORSKA. + +_na wysokości Tarkankut._ + +Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie, +Cichemi gra piersiami rozjaśniona woda; +Jak marząca o szczęściu narzeczona młoda, +Zbudzi się aby westchnąć, i wnet znowu uśnie. + +Żagle, nakształt chorągwi gdy wojnę skończono, +Drzémią na masztach nagich; okręt lekkim ruchem +Kołysa się, jak gdyby przykuty łańcuchem; +Majtek wytchnął, podróżne rozśmiało się grono. + +O morze! pośród twoich wesołych żyjątek +Jest polip co śpi na dnie gdy się niebo chmurzy, +A na ciszę długimi wywija ramiony. + +O myśli! w twojéj głębi jest hydra pamiątek, +Co śpi wpośród złych losów i namiętnéj burzy; +A gdy serce spokojne, zatapia w niém szpony. + + +III. + +ŻEGLUGA. + +Szum większy, gęściéj morskie snują się straszydła, +Majtek wbiegł na drabinę, gotujcie się dzieci! +Wbiegł, rozciągnął się, zawisł w niewidzialnéj sieci, +Jak pająk czatujący na skinienie sidła. + +Wiatr!--wiatr!--dąsa się okręt, zrywa się z wędzidła, +Przewala się, nurkuje w pienistéj zamieci, +Wznosi kark, zdeptał fale, i skróś niebios leci, +Obłoki czołem sieka, wiatr chwyta pod skrzydła. + +I mój duch masztu lotem buja śród odmętu, +Wzdyma się wyobraźnia jak warkocz tych żagli, +Mimowolny krzyk łączę z wesołym orszakiem; + +Wyciągam ręce, padam na piersi okrętu, +Zdaję się że pierś moja do pędu go nagli, +Lekko mi! rzezwo! lubo! wiém co to być ptakiem. + + +IV. + +BURZA. + +Zdarto żagle, stér prysnął, ryk wód, szum zawiei, +Głosy trwożnéj gromady, pomp złowieszcze jęki, +Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki, +Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei. + +Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry +Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu, +Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu, +Jak żołnierz szturmujący w połamane mury. + +Ci leżą napół martwi, ów załamał dłonie, +Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada, +Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać. + +Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie +I pomyślił: szczęśliwy kto siły postrada, +Albo modlić się umié, lub ma s kim się żegnać. + + +V. + +WIDOK GÓR ZE STEPÓW KOZŁOWA. + +PIELGRZYM I MIRZA. + +Pielgrzym. + +Tam? czy Allah postawił wpoprzek morze lodu? +Czy aniołom tron odlał z zamrożonéj chmury? +Czy Diwy z ćwierci lądu dźwignęli te mury, +Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu? + +Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu! +Czy Allah, gdy noc chylat rozciągnęła bury, +Dla światów żeglujących po morzu natury, +Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu? + +Mirza + +Tam?--Byłem; zima siedzi, tam dzioby potoków +I gardła rzek widziałem pijące z jéj gniazda. +Tchnąłem, z ust mych śnieg leciał, pomykałem kroków + +Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda, +Minąłem grom drzémiący w kolebce z obłoków, +Aż tam gdzie nad mój turban była tylko gwiazda. +To Czatyrdah! + +Pielgrzym + + Aa!! + + +VI. + +BAKCZYSARAJ. + +Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina! +Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia, +Sofy trony potęgi, miłości schronienia, +Przeskakuje szarańcza, obwija gadzina. + +Skróś okien różnofarbnych powoju roślina, +Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia, +Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia, +I pisze Balsazara głoskami „RUINA”. + +W środku sali wycięte z marmuru naczynie, +To fontanna haremu, dotąd stoi cało, +I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie: + +Gdzież jesteś o miłości, potęgo i chwało? +Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie, +O hańbo! wyście przeszły, a źródło zostało. + + +VII. + +BAKCZYSARAJ W NOCY. + +Rozchodzą się z dżamidów pobożni mieszkańce, +Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze, +Zawstydziło się licem rubinowym zorze, +Srébrny król nocy dąży spocząć przy kochance. + +Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce, +Śród nich po safirowym żegluje przestworze +Jeden obłok, jak senny łabędź na jeziorze, +Pierś ma białą a złotem malowane krańce. + +Tu cień pada z menaru i wierzchu cyprysa, +Dalej czernią się kołem olbrzymy granitu, +Jak szatany siedzące w dywanie Eblisa + +Pod namiotem ciemności; niekiedy z ich szczytu +Budzi się błyskawica i pędem Farisa +Przelatuje milczące pustynie błękitu. + + +VIII. + +GRÓB POTOCKIÉJ. + +W kraju wiosny pomiędzy rozkosznemi sady +Uwiędłaś młoda różo! bo przeszłości chwile, +Ulatując od ciebie jak złote motyle, +Rzuciły w głębi serca pamiątek owady. + +Tam na północ ku Polsce świécą gwiazd gromady, +Dlaczegoż na téj drodze błyszczy się ich tyle? +Czy wzrok twój ognia pełen nim zgasnął w mogile, +Tam wiecznie lecąc jasne powypalał ślady? + +Polko, i ja dni skończę w samotnéj żałobie; +Tu niech mi garstkę ziemi dłoń przyjazna rzuci. +Podróżni często przy twym rozmawiają grobie, + +I mnie wtenczas dźwięk mowy rodzinnéj ocuci; +I wieszcz samotną piosnkę dumając o tobie, +Ujrzy bliską mogiłę, i dla mnie zanuci. + + +IX. + +MOGIŁY HAREMU. + +_Mirza do Pielgrzyma_. + +Tu z winnicy miłości niedojrzałe grona +Wzięto na stół Allaha; tu perełki Wschodu, +Z morza uciech i szczęścia, porwała za młodu +Truna koncha wieczności do mrocznego łona. + +Skryła je niepamięci i czasu zasłona, +Nad nimi turban zimny błyszczy śród ogrodu, +Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spodu +Zostały dłonią Gaura wyryte imiona. + +O wy róże edeńskie! u czystości stoku +Odkwitnęły dni wasze pod wstydu liściami, +Na wieki zatajone niewiernemu oku. + +Teraz grób wasz spójrzenie cudzoziemca plami, +Pozwalam mu--darujesz o wielki Proroku! +On jeden z czudzoziemców poglądał ze łzami. + + +X. + +BAJDARY. + +Wypuszczam na wiatr konia i nie szczędzę razów: +Lasy, doliny, głazy, w kolei, w natłoku +U nóg mych płyną, giną jak fale potoku; +Chcę odurzyć się, upić tym wirem obrazów. + +A gdy śpieniony rumak nie słucha rozkazów, +Gdy świat kolory traci pod całunem mroku, +Jak w rozbitém zwierciedle, tak w mém spiekłém oku, +Snują się mary lasów i dolin i głazów. + +Ziemia śpi, mnie snu niema, skaczę w morskie łona, +Czarny wydęty bałwan z hukiem na brzeg dąży, +Schylam ku niemu czoło, wyciagam ramiona, + +Pęka nad głową fala, chaos mię okrąży, +Czekam aż myśl jak łódka wirami kręcona, +Zbłąka się i na chwilę w niepamięć pogrąży. + + +XI. + +AŁUSZTA W DZIEŃ. + +Już góra z piersi mgliste otrząsa chylaty, +Rannym szumi namazem niwa złotokłosa, +Kłania się las i sypie z majowego włosa, +Jak z różańca kalifów, rubin i granaty. + +Łąka w kwiatach, nad łąką latające kwiaty +Motyle różnofarbne, niby tęczy kosa, +Baldakimem z brylantów okryły niebiosa; +Daléj sarańcza ciągnie swój całun skrzydlaty. + +A kędy w wodach skała przegląda się łysa, +Wre morze i odparte z nowym szumem pędzi; +W jego szumach gra światło jak w oczach tygrysa, + +Sroższą zwiastując burzę dla ziemskiéj krawędzi; +A na głębini fala lekko się kołysa, +I kąpią się w niéj floty i stada łabędzi. + + +XII. + +AŁUSZTA W NOCY. + +Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha, +Na barki Czatyrdahu spada lampa światów, +Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów, +I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha: + +Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha, +Źródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów, +Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatów, +Mówi do serca głosem tajemnym dla ucha. + +Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty; +Wtém budzą mię rażące meteoru błyski, +Niebo, ziemię i góry oblał potop złoty! + +Nocy wschodnia! ty nakształt wschodniéj odaliski, +Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski, +Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty. + + +XIII. + +CZATYRDAH. + +MIRZA. + +Drżąc muślemin całuje stopy twéj opoki, +Maszcie Krymskiego statku, wieki Czatyrdachu! +O minarecie świata! o gór padyszachu! +Ty nad skały poziomu uciekłszy w obłoki, + +Siedzisz sobie pod bramą niebios, jak wysoki +Gabryel pilnujący edeńskiego gmachu. +Ciemny las twoim płaszczem, a janczary strachu +Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki. + +Nam czy slońce dopieka, czyli mgła ocienia, +Czy sarańcza plon zetnie, czy gaur pali domy; +Czatyrdachu, ty zawsze głuchy, nieruchomy, + +Między światem i niebem jak drogman stworzenia, +Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy, +Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia. + + +XIV. + +PIELGRZYM. + +U stóp moich kraina dostatków i krasy, +Nad głową niebo jasne, obok piękne lice; +Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice +Dalekie, i niestety! jeszcze dalsze czasy? + +Litwo! piały mi wdzięczniéj twe szumiące lasy, +Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice; +I weselszy deptałem twoje trzęsawice, +Niż rubinowe morwy, złote ananasy. + +Tak daleki! tak różna wabi mię ponęta; +Dlaczegoż roztargniony wzdycham bezustanku, +Do téj którą kochałem w dni moich poranku? + +Ona w lubéj dziedzinie, która mi odjęta, +Gdzie jéj wszystko o wiernym powiada kochanku; +Depcąc świéże me ślady czyż o mnie pamięta? + + +XV. + +DROGA NAD PRZEPAŚCIĄ W CZUFUT-KALE. + +MIRZA I PIELGRZYM. + +Mirza. + +Zmów paciérz, opuść wodze, odwróć nabok lica, +Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza; +Dzielny koń! patrz jak staje, głąb okiem rozmierza, +Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca, + +I zawisnął--tam nie patrz, tam spadła źrenica, +Jak w studni Al-Kairu, o dno nie uderza. +I ręką tam nie wskazuj, nie masz u rąk pierza; +I myśli tam nie puszczaj, bo myśl jak kotwica, + +Z łodzi drobnéj ciśniona w nieźmierność głębiny, +Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci, +I łodź z sobą przechyli w otchłanie chaosu. + +Pielgrzym + +Mirzo, a ja spójrzałem! przez świata szczeliny +Tam widziałem--com widział, opowiém--po śmierci, +Bo w żyjących języku nie ma na to głosu. + + +XVI. + +GÓRA KIKINEIS. + +Mirza. + +Spójrzyj w przepaść--niebiosa leżące na dole, +To jest morze;--śród fali zda się że ptak-góra, +Piorunem zastrzelony, swe masztowe pióra +Roztoczył kręgiem szérszym niż tęczy półkole, + +I wyspą śniegu nakrył błękitne wód pole. +Ta wyspa żeglująca w otchłani--to chmura! +Z jéj piersi na pół świata spada noc ponura; +Czy widzisz płomienistą wstążkę na jéj czole? + +To jest piorun!--lecz stójmy, otchłanie pod nogą, +Musim wąwoz przesadzić w całym konia pędzie; +Ja skaczę, ty z gotowym biczem i ostrogą, + +Gdy zniknę z oczu, patrzaj w owe skał krawędzie: +Jeśli tam pióro błyśnie, to mój kołpak będzie; +Jeśli nie, już ludziom nie jechać tą drogą. + + +XVII. + +RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE. + +Te zamki połamane zwaliska bez ładu, +Zdobiły cię i strzegły o niewdzięczny Krymie! +Dzisiaj stérczą na górach jak czaszki olbrzymie, +W nich gad mieszka lub człowiek podlejszy od gadu. + +Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu; +Jest i napis, tu może bohatera imię, +Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie, +Obwinione jak robak liściem winogradu. + +Tu Grek dłutował w murach Ateńskie ozdoby, +Stąd Italczyk Mongołom narzucał żelaza, +I Mekański przybylec nucił pieśń namaza. + +Dziś sępy czarném skrzydłem oblatują groby, +Jak w mieście, które całkiem wybije zaraza, +Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby. + + +XVIII. + +AJUDAH. + +Lubię poglądać wsparty na Judahu skale, +Jak śpienione bałwany, to w czarne szeregi +Ścisnąwszy się buchają, to jak srébrne śniegi +W milionowych tęczach kołują wspaniale. + +Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale, +Jak wojsko wielorybów zalegając brzegi, +Zdobędą ląd w tryumfie, i napowrót zbiegi, +Miecą za sobą muszle, perły i korale. + +Podobnie na twe serce, o poeto młody! +Namiętność często groźne wzburza niepogody, +Lecz gdy podniesiesz bardon, ona bez twéj szkody + +Ucieka w zapomnienia pogrążyć się toni, +I nieśmiertelne pieśni za sobą uroni, +S których wieki uplotą ozdobę twych skroni. + + +OBJASIENIA DO SONETOW KRYMSKICH. + +I. „Ostrowy burzanu.” Na Ukrainie i Pobereżu nazywają burzanami wielkie +krzaki ziela, które w czasie lata kwiatem okryte nadają przyjemną +rozmaitość płaszczyznom. + +V. „Diwy” Diwy, podług starożytnéj mitologii Persów, złośliwe geniusze, +które niegdyś panowały na ziemi, potem wygnane przez aniołów, mieszkają +teraz na końcu świata za górą Kaf. + +„Na szczycie jaka łuna.” Wierzchołki Czatyrdahu po zachodnie słońca, +skutkiem odbijających się promieni przez czas jakiś zdają się być w +ogniu. + +„Chylat.” Suknia honorowa, którą Sułtan obdarza wielkich urzędników +państwa. + +„Czatyrdah.” Najwyższy w paśmie gór Krymskich na brzegu południowym; +daje się widzieć zdaleka, niemal na 200 werst, z różnych strón, w +postaci olbrzymiéj chmury sinawego koloru. + +VI. „Bakczysaraj.” W dolinie otocznéj ze wszech strón górami leży miasto +Bakczysaraj, niegdyś stolica Girajow, Hanów Krymskich. + +„Bakczysaraj głoskami.” „Teyze godziny wyszły palce ręki człowieczey, +które pisały przeciwko świcznikowi na ścienie pałacu Królewskiego, a +Król (Balsazar) widział część ręki, która pisała” Proroctwo Danielowe. V +5, 25, 26, 27, 28. + +VII. „Rozchodzą się z Dżamidów.” Mesdzid lub Dżiami, sąto zwyczajne +meczety. Zewnątrz po rogach świątyni wznoszą się cienkie wystrzelone w +niebo wieżyczki, które minaretami, menaré, zowią; są one w połowie swéj +wysokości otoczone galeryą, szurfé, z której miuezzinowie, czyli +oznajmiciele, zwołują lud na modlitwę. To zwoływanie wyśpiewane z +galeryi zowie się izanem. Pięć razy na dzień, w oznaczonych godzinach +daje się słyszéć izan ze wszystkich minaretów, a czysty i donośny głos +miuezzinów przyjemnie rozlega się w powietrzokręgu miast muzułmańskich, +w których, s powodu nieużywania kołowych pojazdów, szczególniejsza +cichość panuje. (Sękowski, Collectanea. T. I. k. 66.) + +„W dywanie Eblisa.” Eblis albo Iblis lub Garazel, jest to Lucyper u +Mohametanów. + +„Pędem Farysa,” Farys, rycerz u Arabów Beduinów. + +VIII. „Grób Potockiéj.” Niedaleko pałacu Hanów wznosi się mogiła w +guście wschodnim zbubowana z okrągłą kopułą. Jest powieść między +pospólstwem w Krymie, że ten pomnik wystawiony był przez Kerim Giraja +dla niewolnicy, którą nadzwyczajnie kochał. Niewolnica miała być Polka, +z domu Potockich. Autor uczenie i pięknie napisanéj podróży po Krymie, +Murawjew-Apostoł, utrzymuje że powieść ta jest bez zasady, i że +grobowiec kryje zwłoki jakiejś Gruzinki. Nie wiémy na czem opiéra swoje +mniemanie; bo zarzut iż Tatarowie w połowie ośmnastego wieku tak łatwo +niewolnic z domu Potockich uprowadzać nie mogli, nie iest dostateczny. +Wiadome są ostatnie zaburzenia kozackie na Ukrainie, skąd nie mało ludu +uprowadzono i przedano sąsiednim Tatarom. W Polszcze liczne są familije +szlacheckie imienia Potockich; i wspomniona branka nie koniecznie mogła +należeć do znakomitego domu dziedziców Humania, który najazdom Tatarskim +lub rozruchom kozackim mniej był dostępnym. S powieści gminnéj o +grobowcu Bakczysarajskim poeta Rossyjski Alexander Puszkin z właściwym +mu talentem napisał powieść: „Fontanna Bakczysarajska” + +IX. „Mogiły Haremu.” W roskosznym ogrodzie, wśród wysmukłych topoli i +drzew morwowych stoją grobowce z białego marmuru Hanów i Sułtanów, ich +żon i krewnych; w pobliskich dwóch budowach leżą truny zwalone bez ładu; +były one niegdyś bogato wybite, dziś stérczą nagie deski i szmaty +całunu. + +„Nad niemi turban zimny.” Muzułmanie nad grobami mężczyzn i niewiast +stawią kamienne zawoje innego dla obu płci kształtu. + +„Dłonią Gaura wyryte imiona.” Gaur znaczy „niewierny.” Tak Muzułmanie +nazywają chrześcijan. + +X. „Bajdary.” Piękna dolina, przez którą zwykle wjeżdza się na brzeg +południowy Krymu. + +XI. „Ałuszta.” Jedno z miejsc najroskoszniejszych Krymu; tam już wiatry +północne nigdy nie dochodzą, i podróżny w listopadzie szuka częstokroć +chłodu pod cieniem ogromnych orzechów włoskich jeszcze zielonych. + +„Rannym szumi namazem niwa” Namaz, modlitwa Muzułmańska, którą +odprawiają siedząc i bijąc pokłony. + +„Jak z różańca Kalifów.” Muzułmanie używają wczasie modłów różańca, +który u znakomitych osób s kosztownych bywa kamieni. + +„Rubin i granaty.” Granatowe i morwowe drzewa, czerwieniejące się +roskosznym owocem, są pospolite na całym brzegu południowym Krymu. + +XIII. „Padyszah.” tytuł Sułtana Tureckiego. + +„Gabryel.” Zostawiam imię Gabryela, jako powszechniéj znajome; ale +właściwym strażnikiem niebios podług mitologii wschodniéj jest Rameh +(konstellacya arcturus), jedna z dwóch wielkich gwiazd zwanych es +semekein. + +XIV. „Salhiry Dziewice.” Salhir, rzeka w Krymie, wypływa s podnóża +Czatyrdahu. + +XV. „Czufut-Kale.” Miasteczko na wyniosłéj skale; domy na brzegu stojące +mają podobieństwo do gniazd jaskółczych; ściészka wiodąca na górę jest +przykra i nad przepaścią wisząca. W samém mieście ściany domów łączą się +prawie ze zrębem skały; spójrzawszy przez okno, wzrok gubi się w głębi +niezmiernéj. + +„Tu jeżdziec końskim nogom swój rozum powierza.” Koń Krymski w trudnych +i niebespiecznych przeprawach zdaje się posiadać szczególniejszy +instynkt ostrożności i pewności. Nim krok postawi, trzymając na +powietrzu nogę, szuka kamienia i probuje czy bespiecznie stąpić i ostać +się może. + +XVI. „Ptak-Góra.” Znajomy s Tysiąca nocy. Jest to sławny w mitologii +perskéj, powielekroć od poetów wschodnich opisywany ptak Simurg. „Wielki +on, (powiada Firdussi w Szah nameh) jak góra, a mocny jak twierdza, +słonia unosi w szponach swoich,” i daléj: „ujrzawszy rycerzy (Simurg) +zerwał się jak chmura ze skały, na któréj mieszka, i ciągnął przez +powietrze jak huragan, rzucając cień na wojska jeźdzców” Obacz Hammera. +Geschichte Riedekünste Persiens. Wien 1818. p. 65. + +„To chmura.” Z wierzchołka gór wyniesionych nad krainę obłoków, jeżeli +spójrzymy na chmury płynące po nad morzem, zdaje się że leżą na wodzie w +kształcie wielkich wysp białych. Ciekawy ten fenomen oglądałem s +Czatyrdahu. + +XVII. „Ruiny zamku w Bałakławie.” Nad zatoką tego imienia stoją gruzy +zamku, zbudowanego niegdyś przez Greków przychodniów z Miletu. Poźniej +Genueńczycy wznieśli na tém miejscu twierdzę Cembalo. + + + + + + +End of Project Gutenberg's Sonety Adama Mickiewicza, by Adam Mickiewicz + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK SONETY ADAMA MICKIEWICZA *** + +***** This file should be named 27081-0.txt or 27081-0.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + https://www.gutenberg.org/2/7/0/8/27081/ + +Produced by Jimmy O'Regan (This file was produced from +images generously made available by CBN Polona +http://www.polona.pl) + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +https://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need, is critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at https://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +https://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at https://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit https://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including including checks, online payments and credit card +donations. To donate, please visit: https://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart was the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + https://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. diff --git a/27081-0.zip b/27081-0.zip Binary files differnew file mode 100644 index 0000000..8cdf9fe --- /dev/null +++ b/27081-0.zip diff --git a/27081-h.zip b/27081-h.zip Binary files differnew file mode 100644 index 0000000..bcaf750 --- /dev/null +++ b/27081-h.zip diff --git a/27081-h/27081-h.htm b/27081-h/27081-h.htm new file mode 100644 index 0000000..064c913 --- /dev/null +++ b/27081-h/27081-h.htm @@ -0,0 +1,2162 @@ +<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN" + "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd"> + +<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"> + <head> + <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html;charset=utf-8" /> + <title> + The Project Gutenberg eBook of Sonety Adama Mickiewicza, by Adam Mickiewicz. + </title> + <style type="text/css"> +/*<![CDATA[ XML blockout */ +<!-- + p { margin-top: .75em; + text-align: justify; + margin-bottom: .75em; + } + a { color: inherit; + background-color: inherit; + text-decoration: inherit; + border-bottom: 1px dotted #999;} + + h1,h2,h3,h4,h5,h6 { + text-align: center; /* all headings centered */ + clear: both; + } + hr { width: 33%; + margin-top: 2em; + margin-bottom: 2em; + margin-left: auto; + margin-right: auto; + clear: both; + } + + table {margin-left: auto; margin-right: auto;} + + body{margin-left: 10%; + margin-right: 10%; + } + + .pagenum { /* uncomment the next line for invisible page numbers */ + /* visibility: hidden; */ + position: absolute; + left: 92%; + font-size: smaller; + text-align: right; + } /* page numbers */ + + .notenum { + position: absolute; + left: 6%; + text-align: right; + } /* page numbers */ + + .linenum {position: absolute; top: auto; left: 4%;} /* poetry number */ + .blockquot{margin-left: 5%; margin-right: 10%;} + .sidenote {width: 20%; padding-bottom: .5em; padding-top: .5em; + padding-left: .5em; padding-right: .5em; margin-left: 1em; + float: right; clear: right; margin-top: 1em; + font-size: smaller; color: black; background: #eeeeee; border: dashed 1px;} + + .bb {border-bottom: solid 2px;} + .bl {border-left: solid 2px;} + .bt {border-top: solid 2px;} + .br {border-right: solid 2px;} + .bbox {border: solid 2px;} + + .center {text-align: center;} + .smcap {font-variant: small-caps;} + .u {text-decoration: underline;} + + .caption {font-weight: bold;} + + .figcenter {margin: auto; text-align: center;} + + .figleft {float: left; clear: left; margin-left: 0; margin-bottom: 1em; margin-top: + 1em; margin-right: 1em; padding: 0; text-align: center;} + + .figright {float: right; clear: right; margin-left: 1em; margin-bottom: 1em; + margin-top: 1em; margin-right: 0; padding: 0; text-align: center;} + + .footnotes {border: dashed 1px;} + .footnote {margin-left: 10%; margin-right: 10%; font-size: 0.9em;} + .footnote .label {position: absolute; right: 84%; text-align: right;} + .fnanchor {vertical-align: super; font-size: .8em; text-decoration: none;} + + .poem {margin-left:10%; margin-right:10%; text-align: left;} + .poem br {display: none;} + .poem .stanza {margin: 1em 0em 1em 0em;} + .poem span.i0 {display: block; margin-left: 0em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + .poem span.i2 {display: block; margin-left: 2em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + .poem span.i4 {display: block; margin-left: 4em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + // --> + /* XML end ]]>*/ + </style> + </head> +<body> + + +<pre> + +The Project Gutenberg EBook of Sonety Adama Mickiewicza, by Adam Mickiewicz + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: Sonety Adama Mickiewicza + +Author: Adam Mickiewicz + +Release Date: October 28, 2008 [EBook #27081] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK SONETY ADAMA MICKIEWICZA *** + + + + +Produced by Jimmy O'Regan (This file was produced from +images generously made available by CBN Polona +http://www.polona.pl) + + + + + + +</pre> + + +<h1>Sonety</h1> + +<h1>Adama Mickiewicza.</h1> + +<p style="text-align: right;">Quand' era in parte altr' uom da quel, ch'io sono</p> + +<p style="text-align: right;"><span class="smcap">Petrarca.</span></p> + +<h5>MOSKWA.</h5> +<h6><span class="smcap">w Drukarni Uniwersystetu.</span></h6> + +<h6>Nakładem Autora.</h6> + +<h6>1826</h6> + +<!-- Autogenerated TOC. Modify or delete as required. --> +<p> +<b>Sonety Odeskie</b> +</p> +<p> +<a href="#OdesI"><b>I. Do Laury</b></a><br /> +<a href="#OdesII"><b>II.</b> <i>Mówię z sobą...</i></a><br /> +<a href="#OdesIII"><b>III.</b> <i>Nie uczona twa postać...</i></a><br /> +<a href="#OdesIV"><b>IV. Widzenie się w Gaju</b></a><br /> +<a href="#OdesV"><b>V.</b> <i>Potępi nas świętoszek...</i></a><br /> +<a href="#OdesVI"><b>VI. Ranek I Wieczór</b></a><br /> +<a href="#OdesVII"><b>VII. s Petrarki</b></a><br /> +<a href="#OdesVIII"><b>VIII. Do Niemna</b></a><br /> +<a href="#OdesIX"><b>IX. Strzelec</b></a><br /> +<a href="#OdesX"><b>X. Bogosławieństwo</b></a><br /> +<a href="#OdesXI"><b>XI. Rezygnacya</b></a><br /> +<a href="#OdesXII"><b>XII. Do ***</b></a><br /> +<a href="#OdesXIII"><b>XIII.</b> <i>Piérwszy raz jam niewolnik...</i></a><br /> +<a href="#OdesXIV"><b>XIV.</b> <i>Luba! ja wzdycham...</i></a><br /> +<a href="#OdesXV"><b>XV. Dzieńdobry!</b></a><br /> +<a href="#OdesXVI"><b>XVI. Dobranoc!</b></a><br /> +<a href="#OdesXVII"><b>XVII. Dobrywieczór!</b></a><br /> +<a href="#OdesXVIII"><b>XVIII. Do D. D.</b></a><br /> +<a href="#OdesXIX"><b>XIX. Do Wizytujących</b></a><br /> +<a href="#OdesXX"><b>XX. Pożegnanie</b></a><br /> +<a href="#OdesXXI"><b>XXI. Danaidy</b></a><br /> +<a href="#OdesXXII"><b>XXII. Exkuza</b></a><br /> +</p> + +<p> +<a href="#Sonety_Krymskie"><b>Sonety Krymskie</b></a><br /> +</p> +<p> +<a href="#KrymI"><b>I. Stepy Akermańskie</b></a><br /> +<a href="#KrymII"><b>II. Cisza Morska</b></a><br /> +<a href="#KrymIII"><b>III. Żegluga</b></a><br /> +<a href="#KrymIV"><b>IV. Burza</b></a><br /> +<a href="#KrymV"><b>V. Widok Gór Ze Stepów Kozłowa</b></a><br /> +<a href="#KrymVI"><b>VI. Bakczysaraj</b></a><br /> +<a href="#KrymVII"><b>VII. Bakczysaraj W Nocy</b></a><br /> +<a href="#KrymVIII"><b>VIII. Grób Potockiéj</b></a><br /> +<a href="#KrymIX"><b>IX. Mogiy Haremu</b></a><br /> +<a href="#KrymX"><b>X. Bajdary</b></a><br /> +<a href="#KrymXI"><b>XI. Ałuszta W Dzień</b></a><br /> +<a href="#KrymXII"><b>XII. Ałuszta W Nocy</b></a><br /> +<a href="#KrymXIII"><b>XIII. Czatyrdah</b></a><br /> +<a href="#KrymXIV"><b>XIV. Pielgrzym</b></a><br /> +<a href="#KrymXV"><b>XV. Droga Nad Przepaścią W Czufut-Kale</b></a><br /> +<a href="#KrymXVI"><b>XVI. Góra Kikineis</b></a><br /> +<a href="#KrymXVII"><b>XVII. Ruiny Zamku W Bałakławie</b></a><br /> +<a href="#KrymXVIII"><b>XVIII. Ajudah</b></a><br /> +<br /> +<a href="#OBJASIENIA"><b>Objasienia Do Sonetów Krymskich</b></a><br /> +</p> + +<!-- End Autogenerated TOC. --> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_2" id="Page_2">[2]</a></span></p> + +<p>Печатать дозволяется съ тѢмъ, чтобы по отпечатаніи, до +выпуска въ продажу, представлены были въ Цензурный Комитетъ: +одинъ экземпляръ сей книги для Цензурного Комитета, +другой для Департамента Министерства ПросвѢщенія, +два экземпляра для Императорской Публичной Библіотеки и +одинъ для Императорской Академіи Наукъ. Москва, Октября +28го дня 1826 года. <i>Ординарный ПрофессорЪ, Статскій +СовѢтникъ и Кавалеръ Михаилъ Каченовскій.</i></p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_3" id="Page_3">[3]</a></span></p> +<h2><a name="OdesI" id="OdesI"></a>I.</h2> + +<h2><a name="DO_LAURY" id="DO_LAURY"></a>DO LAURY</h2> + +<p> +Ledwiem ciebie zobaczył, jużem się zapłonił,<br /> +W nieznaném oku dawnéj znajomości pytał,<br /> +I s twych jagód wzajemny rumieniec wykwitał<br /> +Jak z róży, któréj piersi zaranek odsłonił.<br /> +</p> + +<p> +Ledwieś piosnkę zaczęła, jużem łzy uronił,<br /> +Twój głos wnikał do serca i za duszę chwytał;<br /> +Zdało się że ją anioł po imieniu witał,<br /> +I w zegar niebios chwilę zbawienia zadzwonił.<br /> +</p> + +<p> +O luba! niech twe oczy przyznać się nie boją,<br /> +Jeśli cię mém spojrzeniem, jeśli głosem wzruszę,<br /> +Nie dbam że los i ludzie przeciwko nam stoją,<br /> +</p> + +<p> +Że uciekać i kochać bez nadziei muszę.<br /> +Niech ślub ziemski innego darzy ręką twoją,<br /> +Tylko wyznaj że Bóg mi poślubił twą duszę.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_4" id="Page_4">[4]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesII" id="OdesII"></a>II.</h2> + +<p> +Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie,<br /> +Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę,<br /> +Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę;<br /> +Nie jeden z obcych głośno pyta o me zdrowie,<br /> +</p> + +<p> +Albo o mym rozumie cóś na ucho powie.<br /> +Tak caly dzień przemęczę; gdy na łoże padnę,<br /> +W nadziei że snem chwilę cierpieniom ukradnę,<br /> +Serce ogniste mary zapala w mej głowie.<br /> +</p> + +<p> +Zrywam się, biegę, składam na pamięć wyrazy,<br /> +Któremi mam złorzeczyć okrucieństwu twemu,<br /> +Składane zapomniane po milion razy.<br /> +</p> + +<p> +Ale gdy ciebie ujrzę, nie pojmuję czemu<br /> +Znowu jestem spokojny, zimniejszy nad głazy,<br /> +Aby goreć na nowo—milczéć podawnemu.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_5" id="Page_5">[5]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesIII" id="OdesIII"></a>III.</h2> + +<p> +Nie uczona twa postać, nie wymyślne słowa,<br /> +Ani lice, ni oko nad inne nie błyska,<br /> +A każdy rad cię ujrzeć, rad posłyszéć zbliska;<br /> +Choć w ubraniu pastérki, widno żeś królowa.<br /> +</p> + +<p> +Wczora brzmiały i pieśni i głośna rozmowa,<br /> +Pytano się o twoich rowiennic nazwiska;<br /> +Ten im pochwały sypie, inny żarty ciska:<br /> +Ty weszłaś—każdy święte milczenie zachowa.<br /> +</p> + +<p> +Tak śród uczty gdy śpiéwak do choru wyzywał,<br /> +Gdy koła tańcujące wiły się po sali,<br /> +Nagle staną i zmilkną; każdy zapytywał,<br /> +</p> + +<p> +Nikt nie wiedział, dlaczego w zadumieniu stali.<br /> +„Ja wiém, rzecze poeta, anioł przelatywał”<br /> +Uczcili wszyscy gościa—nie wszyscy poznali.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_6" id="Page_6">[6]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesIV" id="OdesIV"></a>IV.</h2> + +<h2><a name="WIDZENIE_SIE_W_GAJU" id="WIDZENIE_SIE_W_GAJU"></a>WIDZENIE SIĘ W GAJU.</h2> + +<p> +—Tyżeś to? i tak poźno?—Błędną miałem drogę,<br /> +Śród lasów, przy niepewnym księżyca promyku;<br /> +Tęskniłaś? myślisz o mnie?—Luby niewdzięczniku.<br /> +Pytaj się czy ja myśleć o czém inném mogę!<br /> +</p> + +<p> +—Pozwól uścisnąć dłonie, ucałować nogę.<br /> +Ty drżysz! czego?—Ja nie wiém, błądząc po gaiku,<br /> +Lękam się szmeru liścia, nocnych ptaków krzyku;<br /> +Ach! musimy być winni kiedy czujem trwogę.<br /> +</p> + +<p> +—Spóyrzyj mi w oczy, w czoło; nigdy z takiém czołem<br /> +Nie idzie zbrodnia, trwoga nie patrzy tak śmiele.<br /> +Przebóg! jesteśmyż winni że siedzimy społem?<br /> +</p> + +<p> +Wszak siedzę tak daleko, mówię tak nie wiele,<br /> +I zabawiam się s tobą mój ziemski aniele!<br /> +Jak gdybyś już niebieskim stała się aniołem.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_7" id="Page_7">[7]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesV" id="OdesV"></a>V.</h2> + +<p> +Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje,<br /> +Że chociaż samotnemi otoczeni ściany,<br /> +Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany,<br /> +Przecież ja oczy spuszczam a ona łzy leje.<br /> +</p> + +<p> +Ja bronię się ponętom, ona i nadzieje<br /> +Chce odstraszyć, co chwila brząkając kajdany,<br /> +Któremi ręce związał nam los opłakany.<br /> +Nie wiémy sami, co się w sercach naszych dzieje.<br /> +</p> + +<p> +Jestże to ból? lub roskosz? gdy czuję ściśnienia<br /> +Twych dłoni, kiedy z ustek zachwycę płomienia,<br /> +Luba! czyż mogę temu dać imię cierpienia?<br /> +</p> + +<p> +Ale kiedy się łzami nasze lica zroszą,<br /> +Gdy się ostatki życia w westchnieniach unoszą,<br /> +Luba! czyliż to mogę nazywać rozkoszą?<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_8" id="Page_8">[8]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesVI" id="OdesVI"></a>VI.</h2> + +<h2><a name="RANEK_I_WIECZOR" id="RANEK_I_WIECZOR"></a>RANEK I WIECZÓR.</h2> + +<p> +Słońce błyszczy na wschodzie w chmur ognistych wianku,<br /> +A na zachodzie xiężyc blade lice mroczy,<br /> +Róża za słońcem pączki rozwinione toczy,<br /> +Fijołek klęczy zgięty pod kroplami ranku.<br /> +</p> + +<p> +Laura błysnęła w oknie, ukląkłem na ganku;<br /> +Ona muskając sploty swych złotych warkoczy,<br /> +Czemu, rzekła, tak rano smutne macie oczy,<br /> +I miesiąc i fijołek i ty mój kochanku?"<br /> +</p> + +<p> +W wieczór przyszedłem nowym bawić się widokiem;<br /> +Wraca xiężyc, twarz jego pełna i rumiana,<br /> +Fijołek podniósł listki otrzeźwione mrokiem.<br /> +</p> + +<p> +Znowu stanęła w oknie moja ukochana,<br /> +W piękniejszym jeszcze stroju i z weselszém okiem,<br /> +Znowu u nóg jéj klęczę—tak smutny jak zrana.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_9" id="Page_9">[9]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesVII" id="OdesVII"></a>VII.</h2> + +<h2><a name="S_PETRARKI" id="S_PETRARKI"></a>s PETRARKI.</h2> + +<p><i>Senuccio i vo' che sappi.</i></p> + +<p> +Chcecie wiedzieć co cierpię rówiennicy moi?<br /> +Odmaluję najwierniéj ile pióro zdoła.<br /> +Mary ja dotąd pośród pamiątek kościoła<br /> +Myślą gonię, i duch mój o przeszłości roi.<br /> +</p> + +<p> +Tu zwykła igrać, ówdzie zamyślona stoi,<br /> +Tam z niechęcią twarz kryła, tu mię okiem woła,<br /> +Tu gniewna, tam posępna, tu znowu wesoła,<br /> +Tu swe lica w łagodność, tu w powagę stroi.<br /> +</p> + +<p> +Tam piosenkę nuciła, tu mi dłoń ścisnęła,<br /> +Tu usiadła, tam naszéj rozmowy początek,<br /> +Stąd biegła, tu na piasku imię moje kryśli,<br /> +</p> + +<p> +Tam słówko powiedziała, tu scicha westchnęła,<br /> +Tam się zarumieniła—ach! śród tych pamiątek<br /> +Wiecznie miota się serce i plączą się myśli.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_10" id="Page_10">[10]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesVIII" id="OdesVIII"></a>VIII.</h2> + +<h2><a name="DO_NIEMNA" id="DO_NIEMNA"></a>DO NIEMNA.</h2> + +<p> +Niemnie domowa rzeko moja! gdzie są wody,<br /> +Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie,<br /> +Na których potém w dzikie pływałem ustronie,<br /> +Sercu niespokojnemu szukając ochłody.<br /> +</p> + +<p> +Tu Laura patrząc z chlubą na cień swéj urody,<br /> +Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie,<br /> +Tu obraz jej malowny w śrébrnéj fali łonie<br /> +Łzami nieraz mąciłem zapaleniec młody.<br /> +</p> + +<p> +Niemnie domowa rzeko, gdzież są tamte zdroje,<br /> +A z niémi tyle szczęścia, nadziei tak wiele?<br /> +Kędy jest miłe latek dziecinnych wesele?<br /> +</p> + +<p> +Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje?<br /> +Kędy jest Laura moja, gdzie są przyjaciele?<br /> +Wszystko przeszło, a czemuż nie przejdą łzy moje!<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_11" id="Page_11">[11]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesIX" id="OdesIX"></a>IX.</h2> + +<h2><a name="STRZELEC" id="STRZELEC"></a>STRZELEC.</h2> + +<p> +Widziałem jak dzień cały pośród letniéj spieki<br /> +Błąkał się strzelec młody; stanął nad strumieniem,<br /> +Długo poglądał wkoło i rzecze z westchnieniem<br /> +„Chcę ją widzieć nim kraj ten opuszczę na wieki,<br /> +</p> + +<p> +„Chcę widzieć nie widziany”. Wtém leci z za rzeki<br /> +Konna łowczyni strojna Diany odzieniem,<br /> +Wstrzymuje konia, staje, zwraca się wejrzeniem<br /> +Zapewne jechał za nią towarzysz daleki.<br /> +</p> + +<p> +Strzelec cofnął się, zadrżał i oczy Kaima<br /> +Zataczając po drodze gorzko się uśmiechał,<br /> +Drżącą ręką broń nabił, dąsa się i zżyma,<br /> +</p> + +<p> +Odszedł nieco, jakoby swej myśli zaniechał.<br /> +Wtem dojrzał mgłę kurzawy, wzniesioną broń trzyma,<br /> +Bierze na cel, mgła bliżej—lecz nikt nie nadjechał.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_12" id="Page_12">[12]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesX" id="OdesX"></a>X.</h2> + +<h2><a name="BOGOSLAWIENSTWO" id="BOGOSLAWIENSTWO"></a>BOGOSŁAWIEŃSTWO</h2> + +<p>s PETRARKI.</p> + +<p> +Błogosławiony rok ów, miesiąc i niedziela,<br /> +I dzień ów, i dnia cząstka, i owa godziną,<br /> +I chwila, i to miejsce, gdzie moja dziewczyna<br /> +Uczucia mi natchnęła, choć ich nie podziela.<br /> +</p> + +<p> +Błogosławione oczki blasku i wesela,<br /> +Skąd amorek wygląda i łuczek napina,<br /> +Błogosławiony łuczek, strzałki i chłopczyna,<br /> +Co do mnie wówczas strzelił, ach! i dotąd strzela.<br /> +</p> + +<p> +Błogosławię ci piérwsza piosnko nieuczona,<br /> +Którą odbiły lasy domowe i rzeki,<br /> +Którą potém ojczysta powtarzała strona.<br /> +</p> + +<p> +Błogosławię ci, pióro, którém w czas daleki<br /> +Wsławiłem Ją, i moją pierś błogosławiona,<br /> +W któréj Laura mieszkała i mieszka na wieki.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_13" id="Page_13">[13]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXI" id="OdesXI"></a>XI.</h2> + +<h2><a name="REZYGNACYA" id="REZYGNACYA"></a>REZYGNACYA.</h2> + +<p> +Nieszczęśliwy kto próżno o wzajemność woła,<br /> +Nieszczęśliwszy jest kogo próżne serce nudzi,<br /> +Lecz ten u mnie ze wszystkich nieszczęśliwszy ludzi,<br /> +Kto nie kocha, że kochał, zapomniéć nie zdoła.<br /> +</p> + +<p> +Widząc jaskrawe oczy i bezwstydne czoła,<br /> +Pamiątkami zatruwa rozkosz, co go łudzi;<br /> +A jeśli wdzięk i cnota czucie w nim obudzi,<br /> +Nie śmie z przekwitłém sercem iść do stóp anioła.<br /> +</p> + +<p> +Albo drugimi gardzi, albo siebie wini,<br /> +Minie ziemiankę, z drogi ustąpi bogini,<br /> +A na obiedwie patrząc żegna się z nadzieją.<br /> +</p> + +<p> +I serce ma podobne do dawnéj świątyni,<br /> +Spustoszałéj niepogód i czasów koleją,<br /> +Gdzie bóstwo nie chce mieszkać, a ludzie nie śmieją.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_14" id="Page_14">[14]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXII" id="OdesXII"></a>XII.</h2> + +<h2><a name="DO" id="DO"></a>DO ***</h2> + +<p> +Patrzysz mi w oczy, wzdychasz, zgubna twa prostota,<br /> +Lękaj się jadu, który w oczach źmii płonie,<br /> +Uciekaj nim cię oddech zatruty owionie,<br /> +Jeśli nie chcesz kląć reszty twojego żywota.<br /> +</p> + +<p> +Szczerość, jeszcze mi jedna pozostałą cnota;<br /> +Wiedz że niegodny ogień zapalasz w mém łonie,<br /> +Lecz umiém żyć samotny, i po cóż przy zgonie<br /> +Ma się wikłać w me losy niewinna istota?<br /> +</p> + +<p> +Lubię rozkosz, lecz zwodzić nadto jestem dumny<br /> +Tyś dziecko, mnie namiętne przepaliły bole,<br /> +Tyś szczęśliwa, twe miejsce w biesiadników kole,<br /> +</p> + +<p> +Moje, gdzie są przeszłości smętarze i trumny.<br /> +Młody bluszczu, zielone obwijaj topole,<br /> +Zostaw cierniom grobowe otaczać kolumny<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_15" id="Page_15">[15]</a></span></p> + + +<h2><a name="OdesXIII" id="OdesXIII"></a>XIII.</h2> + +<p> +Piérwszy raz jam niewolnik z mojéj rad niewoli,<br /> +Patrzę na ciebie, s czoła nie znika pogoda,<br /> +Myślę o tobie, z myśli nie znika swobodą,<br /> +Kocham ciebie, a przecież serce mi nie boli.<br /> +</p> + +<p> +Nieraz brałem za szczęście chwileczkę swawoli,<br /> +Nieraz mię obłąkała wyobraźnią młoda,<br /> +Albo słówka zdradliwe i wdzięczna uroda,<br /> +Lecz wtenczas i rozkosznéj złorzeczyłem doli.<br /> +</p> + +<p> +Nawet owę, gdy owę kochałem niebiankę,<br /> +Ileż łez, jaki zapał, jaka niegdyś trwoga,<br /> +I żal teraz na samę imienia jéj wzmiankę.<br /> +</p> + +<p> +S tobą tylko szczęśliwy, s tobą, moja droga;<br /> +Bogu chwała, że taką zdarzył mi kochankę,<br /> +I kochance, że uczy chwalić Pana Boga.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_16" id="Page_16">[16]</a></span></p> + + +<h2><a name="OdesXIV" id="OdesXIV"></a>XIV.</h2> + +<p> +Luba! ja wzdycham, pamięć niebieskiéj pieszczoty<br /> +Trują mi okropnego rozmyślania chwile.<br /> +Ach! może serce twoje, co cierpiało tyle,<br /> +Może, boję się wyrzec, pustoszą zgryzoty.<br /> +</p> + +<p> +Luba, i cożeś winna że twych ocząt groty<br /> +Tak palące, że usta śmieją się tak mile;<br /> +Zbyt ufałaś méj cnocie, zbyt swéj własnej sile,<br /> +I nazbyt ognia Stwórca wlał w nasze istoty.<br /> +</p> + +<p> +Przewalczyliśmy wiele i dni i tygodni,<br /> +Młodzi, zawsze samotni, zawsze z sobą w parze,<br /> +I byliśmy oboje długo siebie godni.<br /> +</p> + +<p> +Teraz ach! pójdę łzami oblewać ołtarze,<br /> +Nie będę mojéj żebrać przebaczenia zbrodni,<br /> +Tylko niech mię Bóg twoją zgryzotą nie karze.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_17" id="Page_17">[17]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXV" id="OdesXV"></a>XV.</h2> + +<h2><a name="DZIENDOBRY" id="DZIENDOBRY"></a>DZIEŃDOBRY.</h2> + +<p> +Dzieńdobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!<br /> +Jéj duch na poły w rajskie wzleciał okolice,<br /> +Na poły został boskie ożywiając lice,<br /> +Jak słońce na pół w niebie, pół w srébrnym obłoku.<br /> +</p> + +<p> +Dzieńdobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,<br /> +Dzieńdobry, już obraża światłość twe źrenice,<br /> +Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice,<br /> +Dzieńdobry, słońce w oknach, ja przy twoim boku.<br /> +</p> + +<p> +Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki<br /> +Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiém<br /> +Z łaskawém wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem?<br /> +</p> + +<p> +Dzieńdobry, nie pozwalasz ucałować ręki?<br /> +Każesz odejść, odchodzę, oto masz sukienki,<br /> +Ubierz się i wyjdź prędko—dzieńdobry ci powiem.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_18" id="Page_18">[18]</a></span></p> + + +<h2><a name="OdesXVI" id="OdesXVI"></a>XVI.</h2> + + +<h2><a name="DOBRANOC" id="DOBRANOC"></a>DOBRANOC.</h2> + +<p> +Dobranoc! już dziś więcéj nie będziem bawili,<br /> +Niech snu anioł modremi skrzydły cię otoczy,<br /> +Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy,<br /> +Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.<br /> +</p> + +<p> +Dobranoc! s każdéj ze mną przemówionéj chwili,<br /> +Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,<br /> +Niechaj gra w twoim uchu, a gdy myśl zamroczy,<br /> +Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.<br /> +</p> + +<p> +Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta,<br /> +Pozwól lica—Dobranoc—chcesz na sługi klasnąć?<br /> +Daj mi pierś ucałować—Dobranoc, zapięta.<br /> +</p> + +<p> +—Dobranoc, już uciekłaś, i drzwi chcesz zatrzasnąć.<br /> +Dobranoc ci przez klamkę, niestety! zamknięta!<br /> +Powtarzając dobranoc nie dałbym ci zasnąć.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_19" id="Page_19">[19]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXVII" id="OdesXVII"></a>XVII.</h2> + +<h2><a name="DOBRYWIECZOR" id="DOBRYWIECZOR"></a>DOBRYWIECZÓR.</h2> + +<p> +Dobrywieczór! on dla mnie najsłodszém życzeniem;<br /> +Nigdy, czyto przed nocą dzieli nas zapora,<br /> +Czyli mię ranna znowu przywołuje pora,<br /> +Nie żegnam się, ni witam s takim zachwyceniem,<br /> +</p> + +<p> +Jak w tę chwilę, wieczornym ośmielony cieniem;<br /> +Ty nawet, milczéć rada i płonić się skora,<br /> +Gdy usłyszysz życzenie dobrego wieczora,<br /> +Żywszém okiem, głośniejszém rozmawiasz westchnieniem.<br /> +</p> + +<p> +Niechaj dzieńdobry wschodzi tym co społem żyją,<br /> +Objaśniać pracę, która ich ręce jednoczy;<br /> +Dobranoc niech szczęśliwych kochanków otoczy,<br /> +</p> + +<p> +Gdy z rozkoszy kielicha trosk osłodę piją;<br /> +A tym co się kochają i swą miłość kryją,<br /> +Dobrywieczór niech przyćmi zbyt wymowne oczy.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_20" id="Page_20">[20]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXVIII" id="OdesXVIII"></a>XVIII.</h2> + +<h2><a name="DO_D_D" id="DO_D_D"></a>DO D. D.</h2> + +<h4><i>WIZYTA.</i></h4> + +<p> +Ledwie wnijdę, słów kilka przemówię z nią samą;<br /> +Jużci dzwonek przerażą, wpada galonowy,<br /> +Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy,<br /> +Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą.<br /> +</p> + +<p> +Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą,<br /> +Stawiłbym lisie pastki, kolczate okowy,<br /> +A jeśli niedość bronią, uciecbym gotowy<br /> +Na tamten świat stygową zasłonić się tamą.<br /> +</p> + +<p> +O przeklęty nudziarzu! ja liczę minuty,<br /> +Jak zbrodniarz co go czeka ostatnia katusza,<br /> +Ty pleciesz błahe dzieje wczorajszéj reduty.<br /> +</p> + +<p> +Już bierzesz rękawiczki, szukasz kapelusza,<br /> +Teraz odetchnę nieco, wstąpi we mnie dusza,<br /> +O bogi! znowu siada, siedzi jak przykuty!<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_21" id="Page_21">[21]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXIX" id="OdesXIX"></a>XIX.</h2> + +<h2><a name="DO_WIZYTUJACYCH" id="DO_WIZYTUJACYCH"></a>DO WIZYTUJĄCYCH.</h2> + +<p> +Pragniesz miłym być gościem, czytaj rady moje,<br /> +Niedość wszedłszy donosić o czém wszyscy wiedzą,<br /> +Że dzisiaj tam walcują, ówdzie obiad jedzą,<br /> +Zboże tanie, deszcz pada, w Grecyi rozboje.<br /> +</p> + +<p> +Jeśli w salonie znajdziesz bawiących się dwoje,<br /> +Zważaj czy cię z ukłonem, z rozmową uprzedzą,<br /> +Czyli daleko jedno od drugiego siedzą,<br /> +Czy wszystko jest na miejscu, czy w porządku stroje.<br /> +</p> + +<p> +Jeśli pani co wyraz zaśmiać się gotowa,<br /> +Choć usta śmiać się nie chcą; jeśli panicz z boku<br /> +Pogląda i zegarek dobywa i chowa,<br /> +</p> + +<p> +I grzeczność ma na ustach a cóś złego w oku:<br /> +Wiesz jak ich trzeba witać? Bywaj zdrów, bądź zdrowa;<br /> +A kiedy ich masz znowu odwiedzić?—po roku.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_22" id="Page_22">[22]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXX" id="OdesXX"></a>XX.</h2> + +<h2><a name="POZEGNANIE" id="POZEGNANIE"></a>POŻEGNANIE.</h2> + +<h4><i>DO D. D.</i></h4> + +<p> +Odpychasz mię?—czém twoje serce już postradał?<br /> +Lecz jam go nigdy nie miał;—czyli broni cnota?<br /> +Lecz ty pieścisz innego; czy że nie dam złota?<br /> +Lecz jam go wprzódy nie dał a ciebie posiadał.<br /> +</p> + +<p> +I nie darmo; choć skarbów przed tobąm nie składał,<br /> +Ale mi drogo każda kupiona pieszczota,<br /> +Na wagę duszy mojéj, pokojem żywota;<br /> +Dla czegoż mię odpychasz? nadaremniem badał.<br /> +</p> + +<p> +Dziś odkrywam łakomstwo nowe w sercu twojém,<br /> +Pochwalnych wiérszy chciałaś; marny pochwał dymie!<br /> +Dla nich więc igrasz z bliźnich szczęściem i pokojem?<br /> +</p> + +<p> +Nie kupić Muzy! W każdym ślizgałem się rymie,<br /> +Gdym szedł na Parnas z lauru wieńczyć cię zawojem,<br /> +I ten wiérsz wraz mi stwardniał, żem wspomniał twe imię.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_23" id="Page_23">[23]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXXI" id="OdesXXI"></a>XXI.</h2> + +<h2><a name="DANAIDY" id="DANAIDY"></a>DANAIDY.</h2> + +<p> +Płci piękna! gdzie wiek złoty, gdy za polne kwiaty,<br /> +Za haftowane kłosem majowe sukienki,<br /> +Kupowano panieńskie serduszka i wdzięki,<br /> +Gdy do lubéj gołębia posyłano w swaty?<br /> +</p> + +<p> +Dzisiaj wieki są tańsze a droższe zapłaty.<br /> +Ta któréj złoto daję, prosi o piosenki;<br /> +Ta któréj serce daję, żądała méj ręki;<br /> +Ta którą opiéwałem, pyta, czym bogaty.<br /> +</p> + +<p> +Danaidy! rzucałem w bezdeń waszéj chęci<br /> +Dary, pieśni, i we łzach roztopioną duszę;<br /> +Dziś z hojnego jam skąpy, s czułego szyderca.<br /> +</p> + +<p> +A choć mię dotąd jeszcze nadobna twarz nęci,<br /> +Choć jeszcze was opiéwać i obdarzać muszę,<br /> +Lecz dawniej wszystko dałbym, dziś wszystko—prócz serca.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_24" id="Page_24">[24]</a></span></p> + +<h2><a name="OdesXXII" id="OdesXXII"></a>XXII.</h2> + +<h2><a name="EXKUZA" id="EXKUZA"></a>EXKUZA.</h2> + +<p> +Nuciłem o miłostkach w rówieńników tłumie,<br /> +Jedni mię pochwalili, a drudzy szeptali:<br /> +Ten wieszcz kocha się tylko, męczy się i żali,<br /> +Nic innego nie czuje, lub śpiewać nie umie.<br /> +</p> + +<p> +W dojrzalsze wchodząc lata, przy starszym rozumie,<br /> +Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali?<br /> +Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali,<br /> +Aby o sobie tylko w każdéj nucił dumie?<br /> +</p> + +<p> +Wielkomyślna przestroga!—wnet z górnemi duchy<br /> +Alcejski chwytam bardon, i strojem Ursyna<br /> +Ledwiem zaczął przegrywać, aż cała drużyna<br /> +</p> + +<p> +Rozpiérzchła się unosząc zadziwione słuchy;<br /> +Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.<br /> +Taki wieszcz jaki słuchacz.<br /> +</p> + +<hr style="width: 75%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_25" id="Page_25">[25]</a></span></p> + +<h1><a name="Sonety_Krymskie" id="Sonety_Krymskie"></a>Sonety Krymskie</h1> + +<p style="text-align:right;">Wer den Dichter will verstehen<br /> +Muss in Dichters Lande gehen.</p> + +<p style="text-align:right;">Göthe im Chuld Nameh</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_27" id="Page_27">[27]</a></span></p> + + +<h2><i>TOWARZYSZOM</i></h2> + +<h2><i>PODRÓŻY KRYMSKIEJ</i></h2> + +<h2 style="text-align: right;">AUTOR.</h2> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_29" id="Page_29">[29]</a></span></p> + + +<h2><a name="KrymI" id="KrymI"></a>I.</h2> + +<h2><a name="STEPY_AKERMANSKIE" id="STEPY_AKERMANSKIE"></a>STEPY AKERMAŃSKIE.</h2> + +<p> +Wpłynąłem na suchego przestwór Oceanu,<br /> +Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,<br /> +Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,<br /> +Omijam koralowe <a name="nI_1" id="nI_1" href="#noteI_1">ostrowy burzanu</a>.<br /> +</p> + +<p> +Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;<br /> +Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;<br /> +Tam zdala błyszczy obłok? tam jutrzenka wschodzi?<br /> +To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu.<br /> +</p> + +<p> +Stójmy!—jak cicho!—słyszę ciągnące żórawie,<br /> +Którychby nie dościgły źrenice sokoła;<br /> +Słyszę kędy się motyl kołysa na trawie,<br /> +</p> + +<p> +Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.<br /> +W takiéj ciszy!—tak ucho natężam ciekawie,<br /> +Że słyszałbym głos z Litwy,—jedźmy, nikt nie woła.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_30" id="Page_30">[30]</a></span></p> + +<h2><a name="KrymII" id="KrymII"></a>II.</h2> + +<h2><a name="CISZA_MORSKA" id="CISZA_MORSKA"></a>CISZA MORSKA.</h2> + +<p><i>na wysokości Tarkankut.</i></p> + +<p> +Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie,<br /> +Cichemi gra piersiami rozjaśniona woda;<br /> +Jak marząca o szczęściu narzeczona młoda,<br /> +Zbudzi się aby westchnąć, i wnet znowu uśnie.<br /> +</p> + +<p> +Żagle, nakształt chorągwi gdy wojnę skończono,<br /> +Drzémią na masztach nagich; okręt lekkim ruchem<br /> +Kołysa się, jak gdyby przykuty łańcuchem;<br /> +Majtek wytchnął, podróżne rozśmiało się grono.<br /> +</p> + +<p> +O morze! pośród twoich wesołych żyjątek<br /> +Jest polip co śpi na dnie gdy się niebo chmurzy,<br /> +A na ciszę długimi wywija ramiony.<br /> +</p> + +<p> +O myśli! w twojéj głębi jest hydra pamiątek,<br /> +Co śpi wpośród złych losów i namiętnéj burzy;<br /> +A gdy serce spokojne, zatapia w niém szpony.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_31" id="Page_31">[31]</a></span></p> +<h2><a name="KrymIII" id="KrymIII"></a>III.</h2> + +<h2><a name="ZEGLUGA" id="ZEGLUGA"></a>ŻEGLUGA.</h2> + +<p> +Szum większy, gęściéj morskie snują się straszydła,<br /> +Majtek wbiegł na drabinę, gotujcie się dzieci!<br /> +Wbiegł, rozciągnął się, zawisł w niewidzialnéj sieci,<br /> +Jak pająk czatujący na skinienie sidła.<br /> +</p> + +<p> +Wiatr!—wiatr!—dąsa się okręt, zrywa się z wędzidła,<br /> +Przewala się, nurkuje w pienistéj zamieci,<br /> +Wznosi kark, zdeptał fale, i skróś niebios leci,<br /> +Obłoki czołem sieka, wiatr chwyta pod skrzydła.<br /> +</p> + +<p> +I mój duch masztu lotem buja śród odmętu,<br /> +Wzdyma się wyobraźnia jak warkocz tych żagli,<br /> +Mimowolny krzyk łączę z wesołym orszakiem;<br /> +</p> + +<p> +Wyciągam ręce, padam na piersi okrętu,<br /> +Zdaję się że pierś moja do pędu go nagli,<br /> +Lekko mi! rzezwo! lubo! wiém co to być ptakiem.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_32" id="Page_32">[32]</a></span></p> +<h2><a name="KrymIV" id="KrymIV"></a>IV.</h2> + +<h2><a name="BURZA" id="BURZA"></a>BURZA.</h2> + +<p> +Zdarto żagle, stér prysnął, ryk wód, szum zawiei,<br /> +Głosy trwożnéj gromady, pomp złowieszcze jęki,<br /> +Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki,<br /> +Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei.<br /> +</p> + +<p> +Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry<br /> +Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu,<br /> +Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu,<br /> +Jak żołnierz szturmujący w połamane mury.<br /> +</p> + +<p> +Ci leżą napół martwi, ów załamał dłonie,<br /> +Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada,<br /> +Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać.<br /> +</p> + +<p> +Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie<br /> +I pomyślił: szczęśliwy kto siły postrada,<br /> +Albo modlić się umié, lub ma s kim się żegnać.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_33" id="Page_33">[33]</a></span></p> +<h2><a name="KrymV" id="KrymV"></a>V.</h2> + +<h2><a name="WIDOK_GOR_ZE_STEPOW" id="WIDOK_GOR_ZE_STEPOW"></a>WIDOK GÓR ZE STEPÓW KOZŁOWA.</h2> + +<p>PIELGRZYM I MIRZA.</p> + +<p><span class="smcap">Pielgrzym.</span></p> + +<p> +Tam? czy Allah postawił wpoprzek morze lodu?<br /> +Czy aniołom tron odlał z zamrożonéj chmury?<br /> +Czy <a name="nV_1" id="nV_1" href="#noteV_1">Diwy</a> z ćwierci lądu dźwignęli te mury,<br /> +Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?<br /> +</p> + +<p> +<a name="nV_2" id="nV_2" href="#noteV_2">Na szczycie jaka łuna!</a> pożar Carogrodu!<br /> +Czy Allah, gdy noc <a name="nV_3" id="nV_3" href="#noteV_3">chylat</a> rozciągnęła bury,<br /> +Dla światów żeglujących po morzu natury,<br /> +Tę latarnię zawiesił śród niebios obwodu?<br /> +</p> + +<p><span class="smcap">Mirza</span></p> + +<p> +Tam?—Byłem; zima siedzi, tam dzioby potoków<br /> +I gardła rzek widziałem pijące z jéj gniazda.<br /> +Tchnąłem, z ust mych śnieg leciał, pomykałem kroków<br /> +</p> + +<p> +Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda,<br /> +Minąłem grom drzémiący w kolebce z obłoków,<br /> +Aż tam gdzie nad mój turban była tylko gwiazda.<br /> +To <a name="nV_4" id="nV_4" href="#noteV_4">Czatyrdah</a>!<br /> +</p> + +<p><span class="smcap">Pielgrzym</span></p> + +<p><span style="margin-left: 8em;">Aa!!</span></p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_34" id="Page_34">[34]</a></span></p> +<h2><a name="KrymVI" id="KrymVI"></a>VI.</h2> + +<h2><a name="BAKCZYSARAY" id="BAKCZYSARAY" href="#noteVI_4">BAKCZYSARAJ.</a></h2> + +<p> +Jeszcze wielka, już pusta Girajów dziedzina!<br /> +Zmiatane czołem baszów ganki i przedsienia,<br /> +Sofy trony potęgi, miłości schronienia,<br /> +Przeskakuje szarańcza, obwija gadzina.<br /> +</p> + +<p> +Skróś okien różnofarbnych powoju roślina,<br /> +Wdzierając się na głuche ściany i sklepienia,<br /> +Zajmuje dzieło ludzi w imię przyrodzenia,<br /> +I pisze <a name="nVI_2" id="nVI_2" href="#noteVI_2">Balsazara głoskami</a> „RUINA”.<br /> +</p> + +<p> +W środku sali wycięte z marmuru naczynie,<br /> +To fontanna haremu, dotąd stoi cało,<br /> +I perłowe łzy sącząc woła przez pustynie:<br /> +</p> + +<p> +Gdzież jesteś o miłości, potęgo i chwało?<br /> +Wy macie trwać na wieki, źródło szybko płynie,<br /> +O hańbo! wyście przeszły, a źródło zostało.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_35" id="Page_35">[35]</a></span></p> +<h2><a name="KrymVII" id="KrymVII"></a>VII.</h2> + +<h2><a name="BAKCZYSARAY_W_NOCY" id="BAKCZYSARAY_W_NOCY"></a>BAKCZYSARAJ W NOCY.</h2> + +<p> +<a name="nVII_1" id="nVII_1" href="#noteVII_1">Rozchodzą się z dżamidów</a> pobożni mieszkańce,<br /> +Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze,<br /> +Zawstydziło się licem rubinowym zorze,<br /> +Srébrny król nocy dąży spocząć przy kochance.<br /> +</p> + +<p> +Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce,<br /> +Śród nich po safirowym żegluje przestworze<br /> +Jeden obłok, jak senny łabędź na jeziorze,<br /> +Pierś ma białą a złotem malowane krańce.<br /> +</p> + +<p> +Tu cień pada z menaru i wierzchu cyprysa,<br /> +Dalej czernią się kołem olbrzymy granitu,<br /> +Jak szatany siedzące <a name="nVII_2" id="nVII_2" href="#noteVII_2">w dywanie Eblisa</a><br /> +</p> + +<p> +Pod namiotem ciemności; niekiedy z ich szczytu<br /> +Budzi się błyskawica i <a name="nVII_3" id="nVII_3" href="#noteVII_3">pędem Farisa</a><br /> +Przelatuje milczące pustynie błękitu.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_36" id="Page_36">[36]</a></span></p> +<h2><a name="KrymVIII" id="KrymVIII"></a>VIII.</h2> + +<h2><a name="GROB_POTOCKIEJ" id="GROB_POTOCKIEJ" href="#noteVIII_1">GRÓB POTOCKIÉJ.</a></h2> + +<p> +W kraju wiosny pomiędzy rozkosznemi sady<br /> +Uwiędłaś młoda różo! bo przeszłości chwile,<br /> +Ulatując od ciebie jak złote motyle,<br /> +Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.<br /> +</p> + +<p> +Tam na północ ku Polsce świécą gwiazd gromady,<br /> +Dlaczegoż na téj drodze błyszczy się ich tyle?<br /> +Czy wzrok twój ognia pełen nim zgasnął w mogile,<br /> +Tam wiecznie lecąc jasne powypalał ślady?<br /> +</p> + +<p> +Polko, i ja dni skończę w samotnéj żałobie;<br /> +Tu niech mi garstkę ziemi dłoń przyjazna rzuci.<br /> +Podróżni często przy twym rozmawiają grobie,<br /> +</p> + +<p> +I mnie wtenczas dźwięk mowy rodzinnéj ocuci;<br /> +I wieszcz samotną piosnkę dumając o tobie,<br /> +Ujrzy bliską mogiłę, i dla mnie zanuci.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_37" id="Page_37">[37]</a></span></p> +<h2><a name="KrymIX" id="KrymIX"></a>IX.</h2> + +<h2><a name="MOGILY_HAREMU" id="MOGILY_HAREMU" href="#noteIX_1">MOGIŁY HAREMU.</a></h2> + +<p><i>Mirza do Pielgrzyma</i>.</p> + +<p> +Tu z winnicy miłości niedojrzałe grona<br /> +Wzięto na stół Allaha; tu perełki Wschodu,<br /> +Z morza uciech i szczęścia, porwała za młodu<br /> +Truna koncha wieczności do mrocznego łona.<br /> +</p> + +<p> +Skryła je niepamięci i czasu zasłona,<br /> +<a name="nIX_2" id="nIX_2" href="#noteIX_2">Nad niemi turban zimny</a> błyszczy śród ogrodu,<br /> +Jak buńczuk wojska cieniów, i ledwie u spodu<br /> +Zostały <a name="nIX_3" id="nIX_3" href="#noteIX_3">dłonią Gaura wyryte imiona.</a><br /> +</p> + +<p> +O wy róże edeńskie! u czystości stoku<br /> +Odkwitnęły dni wasze pod wstydu liściami,<br /> +Na wieki zatajone niewiernemu oku.<br /> +</p> + +<p> +Teraz grób wasz spójrzenie cudzoziemca plami,<br /> +Pozwalam mu—darujesz o wielki Proroku!<br /> +On jeden z czudzoziemców poglądał ze łzami.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_38" id="Page_38">[38]</a></span></p> +<h2><a name="KrymX" id="KrymX"></a>X.</h2> + +<h2><a name="BAJDARY" id="BAJDARY" href="#noteX_1">BAJDARY.</a></h2> + +<p> +Wypuszczam na wiatr konia i nie szczędzę razów:<br /> +Lasy, doliny, głazy, w kolei, w natłoku<br /> +U nóg mych płyną, giną jak fale potoku;<br /> +Chcę odurzyć się, upić tym wirem obrazów.<br /> +</p> + +<p> +A gdy śpieniony rumak nie słucha rozkazów,<br /> +Gdy świat kolory traci pod całunem mroku,<br /> +Jak w rozbitém zwierciedle, tak w mém spiekłém oku,<br /> +Snują się mary lasów i dolin i głazów.<br /> +</p> + +<p> +Ziemia śpi, mnie snu niema, skaczę w morskie łona,<br /> +Czarny wydęty bałwan z hukiem na brzeg dąży,<br /> +Schylam ku niemu czoło, wyciagam ramiona,<br /> +</p> + +<p> +Pęka nad głową fala, chaos mię okrąży,<br /> +Czekam aż myśl jak łódka wirami kręcona,<br /> +Zbłąka się i na chwilę w niepamięć pogrąży.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_39" id="Page_39">[39]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXI" id="KrymXI"></a>XI.</h2> + +<h2><a name="ALUSZTA_W_DZIEN" id="ALUSZTA_W_DZIEN" href="#noteXI_1">AŁUSZTA</a> W DZIEŃ.</h2> + +<p> +Już góra z piersi mgliste otrząsa chylaty,<br /> +<a name="nXI_2" id="nXI_2" href="#noteXI_2">Rannym szumi namazem niwa</a> złotokłosa,<br /> +Kłania się las i sypie z majowego włosa,<br /> +<a name="nXI_3" id="nXI_3" href="#noteXI_3">Jak z różańca kalifów</a>, <a name="nXI_4" id="nXI_4" href="#noteXI_4">rubin i granaty.</a><br /> +</p> + +<p> +Łąka w kwiatach, nad łąką latające kwiaty<br /> +Motyle różnofarbne, niby tęczy kosa,<br /> +Baldakimem z brylantów okryły niebiosa;<br /> +Daléj sarańcza ciągnie swój całun skrzydlaty.<br /> +</p> + +<p> +A kędy w wodach skała przegląda się łysa,<br /> +Wre morze i odparte z nowym szumem pędzi;<br /> +W jego szumach gra światło jak w oczach tygrysa,<br /> +</p> + +<p> +Sroższą zwiastując burzę dla ziemskiéj krawędzi;<br /> +A na głębini fala lekko się kołysa,<br /> +I kąpią się w niéj floty i stada łabędzi.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_40" id="Page_40">[40]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXII" id="KrymXII"></a>XII.</h2> + +<h2><a name="ALUSZTY_W_NOCY" id="ALUSZTY_W_NOCY"></a>AŁUSZTA W NOCY.</h2> + +<p> +Rzeźwią się wiatry, dzienna wolnieje posucha,<br /> +Na barki Czatyrdahu spada lampa światów,<br /> +Rozbija się, rozlewa strumienie szkarłatów,<br /> +I gaśnie. Błędny pielgrzym ogląda się, słucha:<br /> +</p> + +<p> +Już góry poczerniały, w dolinach noc głucha,<br /> +Źródła szemrzą jak przez sen na łożu z bławatów,<br /> +Powietrze tchnące wonią, tą muzyką kwiatów,<br /> +Mówi do serca głosem tajemnym dla ucha.<br /> +</p> + +<p> +Usypiam pod skrzydłami ciszy i ciemnoty;<br /> +Wtém budzą mię rażące meteoru błyski,<br /> +Niebo, ziemię i góry oblał potop złoty!<br /> +</p> + +<p> +Nocy wschodnia! ty nakształt wschodniéj odaliski,<br /> +Pieszczotami usypiasz, a kiedym snu bliski,<br /> +Ty iskrą oka znowu budzisz do pieszczoty.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_41" id="Page_41">[41]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXIII" id="KrymXIII"></a>XIII.</h2> + +<h2><a name="CZATYRDAH" id="CZATYRDAH"></a>CZATYRDAH.</h2> + +<p>MIRZA.</p> + +<p> +Drżąc muślemin całuje stopy twéj opoki,<br /> +Maszcie Krymskiego statku, wieki Czatyrdachu!<br /> +O minarecie świata! o gór <a name="nXIII_1" id="nXIII_1" href="#noteXIII_1">padyszachu!</a><br /> +Ty nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,<br /> +</p> + +<p> +Siedzisz sobie pod bramą niebios, jak wysoki<br /> +<a name="nXIII_2" id="nXIII_2" href="#noteXIII_2">Gabryel</a> pilnujący edeńskiego gmachu.<br /> +Ciemny las twoim płaszczem, a janczary strachu<br /> +Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.<br /> +</p> + +<p> +Nam czy slońce dopieka, czyli mgła ocienia,<br /> +Czy sarańcza plon zetnie, czy gaur pali domy;<br /> +Czatyrdachu, ty zawsze głuchy, nieruchomy,<br /> +</p> + +<p> +Między światem i niebem jak drogman stworzenia,<br /> +Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,<br /> +Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_42" id="Page_42">[42]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXIV" id="KrymXIV"></a>XIV.</h2> + +<h2><a name="PIELGRZYM" id="PIELGRZYM"></a>PIELGRZYM.</h2> + +<p> +U stóp moich kraina dostatków i krasy,<br /> +Nad głową niebo jasne, obok piękne lice;<br /> +Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice<br /> +Dalekie, i niestety! jeszcze dalsze czasy?<br /> +</p> + +<p> +Litwo! piały mi wdzięczniéj twe szumiące lasy,<br /> +Niż słowiki Bajdaru, <a name="nXIV_1" id="nXIV_1" href="#noteXIV_1">Salhiry dziewice;</a><br /> +I weselszy deptałem twoje trzęsawice,<br /> +Niż rubinowe morwy, złote ananasy.<br /> +</p> + +<p> +Tak daleki! tak różna wabi mię ponęta;<br /> +Dlaczegoż roztargniony wzdycham bezustanku,<br /> +Do téj którą kochałem w dni moich poranku?<br /> +</p> + +<p> +Ona w lubéj dziedzinie, która mi odjęta,<br /> +Gdzie jéj wszystko o wiernym powiada kochanku;<br /> +Depcąc świéże me ślady czyż o mnie pamięta?<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_43" id="Page_43">[43]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXV" id="KrymXV"></a>XV.</h2> + +<h2><a name="DROGA_NAD_PRZEPASCIA" id="DROGA_NAD_PRZEPASCIA"></a>DROGA NAD PRZEPAŚCIĄ W <a name="nXV_1" id="nXV_1" href="#noteXV_1">CZUFUT-KALE</a>.</h2> + +<h3>MIRZA I PIELGRZYM.</h3> + +<p><span class="smcap">Mirza.</span></p> + +<p> +Zmów paciérz, opuść wodze, odwróć nabok lica,<br /> +<a name="nXV_2" id="nXV_2" href="#noteXV_2">Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza;</a><br /> +Dzielny koń! patrz jak staje, głąb okiem rozmierza,<br /> +Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca,<br /> +</p> + +<p> +I zawisnął—tam nie patrz, tam spadła źrenica,<br /> +Jak w studni Al-Kairu, o dno nie uderza.<br /> +I ręką tam nie wskazuj, nie masz u rąk pierza;<br /> +I myśli tam nie puszczaj, bo myśl jak kotwica,<br /> +</p> + +<p> +Z łodzi drobnéj ciśniona w nieźmierność głębiny,<br /> +Piorunem spadnie, morza do dna nie przewierci,<br /> +I łodź z sobą przechyli w otchłanie chaosu.<br /> +</p> + +<p><span class="smcap">Pielgrzym</span></p> + +<p> +Mirzo, a ja spójrzałem! przez świata szczeliny<br /> +Tam widziałem—com widział, opowiém—po śmierci,<br /> +Bo w żyjących języku nie ma na to głosu.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_44" id="Page_44">[44]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXVI" id="KrymXVI"></a>XVI.</h2> + +<h2><a name="GORA_KIKINEIS" id="GORA_KIKINEIS"></a>GÓRA KIKINEIS.</h2> + +<p><span class="smcap">Mirza.</span></p> + +<p> +Spójrzyj w przepaść—niebiosa leżące na dole,<br /> +To jest morze;—śród fali zda się że <a name="nXVI_1" id="nXVI_1" href="#noteXVI_1">ptak-góra</a>,<br /> +Piorunem zastrzelony, swe masztowe pióra<br /> +Roztoczył kręgiem szérszym niż tęczy półkole,<br /> +</p> + +<p> +I wyspą śniegu nakrył błękitne wód pole.<br /> +Ta wyspa żeglująca w otchłani—<a name="nXVI_2" id="nXVI_2" href="#noteXVI_2">to chmura!</a><br /> +Z jéj piersi na pół świata spada noc ponura;<br /> +Czy widzisz płomienistą wstążkę na jéj czole?<br /> +</p> + +<p> +To jest piorun!—lecz stójmy, otchłanie pod nogą,<br /> +Musim wąwoz przesadzić w całym konia pędzie;<br /> +Ja skaczę, ty z gotowym biczem i ostrogą,<br /> +</p> + +<p> +Gdy zniknę z oczu, patrzaj w owe skał krawędzie:<br /> +Jeśli tam pióro błyśnie, to mój kołpak będzie;<br /> +Jeśli nie, już ludziom nie jechać tą drogą.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_45" id="Page_45">[45]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXVII" id="KrymXVII"></a>XVII.</h2> + +<h2><a name="RUINY_ZAMKU_W_BALAKLAWIE" id="RUINY_ZAMKU_W_BALAKLAWIE" href="#noteXVII_1">RUINY ZAMKU W BAŁAKŁAWIE.</a></h2> + +<p> +Te zamki połamane zwaliska bez ładu,<br /> +Zdobiły cię i strzegły o niewdzięczny Krymie!<br /> +Dzisiaj stérczą na górach jak czaszki olbrzymie,<br /> +W nich gad mieszka lub człowiek podlejszy od gadu.<br /> +</p> + +<p> +Szczeblujmy na wieżycę, szukam herbów śladu;<br /> +Jest i napis, tu może bohatera imię,<br /> +Co było wojsk postrachem, w zapomnieniu drzymie,<br /> +Obwinione jak robak liściem winogradu.<br /> +</p> + +<p> +Tu Grek dłutował w murach Ateńskie ozdoby,<br /> +Stąd Italczyk Mongołom narzucał żelaza,<br /> +I Mekański przybylec nucił pieśń namaza.<br /> +</p> + +<p> +Dziś sępy czarném skrzydłem oblatują groby,<br /> +Jak w mieście, które całkiem wybije zaraza,<br /> +Wiecznie z baszt powiewają chorągwie żałoby.<br /> +</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_46" id="Page_46">[46]</a></span></p> +<h2><a name="KrymXVIII" id="KrymXVIII"></a>XVIII.</h2> + +<h2><a name="AJUDAH" id="AJUDAH"></a>AJUDAH.</h2> + +<p> +Lubię poglądać wsparty na Judahu skale,<br /> +Jak śpienione bałwany, to w czarne szeregi<br /> +Ścisnąwszy się buchają, to jak srébrne śniegi<br /> +W milionowych tęczach kołują wspaniale.<br /> +</p> + +<p> +Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale,<br /> +Jak wojsko wielorybów zalegając brzegi,<br /> +Zdobędą ląd w tryumfie, i napowrót zbiegi,<br /> +Miecą za sobą muszle, perły i korale.<br /> +</p> + +<p> +Podobnie na twe serce, o poeto młody!<br /> +Namiętność często groźne wzburza niepogody,<br /> +Lecz gdy podniesiesz bardon, ona bez twéj szkody<br /> +</p> + +<p> +Ucieka w zapomnienia pogrążyć się toni,<br /> +I nieśmiertelne pieśni za sobą uroni,<br /> +S których wieki uplotą ozdobę twych skroni.<br /> +</p> + +<hr style="width: 75%;" /> +<p><span class="pagenum"><a name="Page_47" id="Page_47">[47]</a></span></p> +<h2><a name="OBJASIENIA" id="OBJASIENIA"></a>OBJASIENIA DO SONETOW KRYMSKICH.</h2> + +<p><span class="notenum">I.</span> <a name="noteI_1" id="noteI_1" href="#nI_1">„Ostrowy burzanu.”</a> Na Ukrainie +i Pobereżu nazywają burzanami +wielkie krzaki ziela, które w czasie lata +kwiatem okryte nadają przyjemną rozmaitość +płaszczyznom.</p> + +<p><span class="notenum">V.</span> <a name="noteV_1" id="noteV_1" href="#nV_1">„Diwy”</a> Diwy, podług starożytnéj +mitologii Persów, złośliwe geniusze, które +niegdyś panowały na ziemi, potem +wygnane przez aniołów, mieszkają teraz +na końcu świata za górą Kaf.</p> + +<p><a name="noteV_2" id="noteV_2" href="#nV_2">„Na szczycie jaka łuna.”</a> Wierzchołki +Czatyrdahu po zachodnie słońca, +skutkiem odbijających się promieni przez +czas jakiś zdają się być w ogniu.</p> + +<p><a name="noteV_3" id="noteV_3" href="#nV_3">„Chylat.”</a> Suknia honorowa, którą +Sułtan obdarza wielkich urzędników +państwa.</p> + +<p><a name="noteV_4" id="noteV_4" href="#nV_4">„Czatyrdah.”</a> Najwyższy w paśmie +gór Krymskich na brzegu południowym; +daje się widzieć zdaleka, niemal +na 200 werst, z różnych strón, +w postaci olbrzymiéj chmury sinawego +koloru.</p> + +<p><span class="notenum">VI.</span> <a name="noteVI_4" id="noteVI_4" href="#BAKCZYSARAY">„Bakczysaraj.”</a> W dolinie otocznéj +ze wszech strón górami leży miasto +Bakczysaraj, niegdyś stolica Girajow, +Hanów Krymskich.</p> + +<p><a name="noteVI_2" id="noteVI_2" href="#nVI_2">„Bakczysaraj głoskami.”</a> „Teyze godziny +wyszły palce ręki człowieczey, +które pisały przeciwko świcznikowi +na ścienie pałacu Królewskiego, a +Król (Balsazar) widział część ręki, +która pisała” Proroctwo Danielowe. +V 5, 25, 26, 27, 28.</p> + +<p><span class="notenum">VII.</span> <a name="noteVII_1" id="noteVII_1" href="#nVII_1">„Rozchodzą się z Dżamidów.”</a> +Mesdzid lub Dżiami, sąto zwyczajne +meczety. Zewnątrz po rogach świątyni +wznoszą się cienkie wystrzelone w niebo +wieżyczki, które minaretami, menaré, +zowią; są one w połowie swéj +wysokości otoczone galeryą, szurfé, +z której miuezzinowie, czyli oznajmiciele, +zwołują lud na modlitwę. +To zwoływanie wyśpiewane +z galeryi zowie się izanem. Pięć razy +na dzień, w oznaczonych godzinach +daje się słyszéć izan ze wszystkich +minaretów, a czysty i donośny głos +miuezzinów przyjemnie rozlega się w +powietrzokręgu miast muzułmańskich, +w których, s powodu nieużywania kołowych +pojazdów, szczególniejsza cichość +panuje. (Sękowski, Collectanea. T. I. +k. 66.)</p> + +<p><a name="noteVII_2" id="noteVII_2" href="#nVII_2">„W dywanie Eblisa.”</a> Eblis albo +Iblis lub Garazel, jest to Lucyper u +Mohametanów.</p> + +<p><a name="noteVII_3" id="noteVII_3" href="#nVII_3">„Pędem Farysa,”</a> Farys, rycerz u +Arabów Beduinów.</p> + +<p><span class="notenum">VIII.</span> <a name="noteVIII_1" id="noteVIII_1" href="#GROB_POTOCKIEJ">„Grób Potockiéj.”</a> Niedaleko pałacu +Hanów wznosi się mogiła w guście +wschodnim zbubowana z okrągłą +kopułą. Jest powieść między pospólstwem +w Krymie, że ten pomnik wystawiony +był przez Kerim Giraja dla +niewolnicy, którą nadzwyczajnie kochał. +Niewolnica miała być Polka, z +domu Potockich. Autor uczenie i pięknie +napisanéj podróży po Krymie, +Murawjew-Apostoł, utrzymuje że powieść +ta jest bez zasady, i że grobowiec +kryje zwłoki jakiejś Gruzinki. Nie +wiémy na czem opiéra swoje mniemanie; +bo zarzut iż Tatarowie w połowie +ośmnastego wieku tak łatwo niewolnic +z domu Potockich uprowadzać +nie mogli, nie iest dostateczny. Wiadome +są ostatnie zaburzenia kozackie na +Ukrainie, skąd nie mało ludu uprowadzono +i przedano sąsiednim Tatarom. W Polszcze +liczne są familije szlacheckie +imienia Potockich; i wspomniona branka +nie koniecznie mogła należeć do znakomitego +domu dziedziców Humania, +który najazdom Tatarskim lub rozruchom +kozackim mniej był dostępnym. +S powieści gminnéj o grobowcu Bakczysarajskim +poeta Rossyjski Alexander +Puszkin z właściwym mu talentem napisał +powieść: „Fontanna Bakczysarajska”</p> + +<p><span class="notenum">IX.</span> <a name="noteIX_1" id="noteIX_1" href="#MOGILY_HAREMU">„Mogiły Haremu.”</a> W roskosznym +ogrodzie, wśród wysmukłych topoli i +<span class="pagenum"><a name="Page_48" id="Page_48">[48]</a></span> +drzew morwowych stoją grobowce z białego +marmuru Hanów i Sułtanów, ich +żon i krewnych; w pobliskich dwóch +budowach leżą truny zwalone bez ładu; +były one niegdyś bogato wybite, dziś +stérczą nagie deski i szmaty całunu.</p> + +<p><a name="noteIX_2" id="noteIX_2" href="#nIX_2">„Nad niemi turban zimny.”</a> Muzułmanie +nad grobami mężczyzn i niewiast +stawią kamienne zawoje innego +dla obu płci kształtu.</p> + +<p><a name="noteIX_3" id="noteIX_3" href="#nIX_3">„Dłonią Gaura wyryte imiona.”</a> +Gaur znaczy „niewierny.” Tak Muzułmanie +nazywają chrześcijan.</p> + +<p><span class="notenum">X.</span> <a name="noteX_1" id="noteX_1" href="#BAJDARY">„Bajdary.”</a> Piękna dolina, przez którą +zwykle wjeżdza się na brzeg południowy +Krymu.</p> + +<p><span class="notenum">XI.</span> <a name="noteXI_1" id="noteXI_1" href="#ALUSZTA_W_DZIEN">„Ałuszta.”</a> Jedno z miejsc najroskoszniejszych +Krymu; tam już wiatry +północne nigdy nie dochodzą, i podróżny +w listopadzie szuka częstokroć +chłodu pod cieniem ogromnych +orzechów włoskich jeszcze zielonych.</p> + +<p><a name="noteXI_2" id="noteXI_2" href="#nXI_2">„Rannym szumi namazem niwa”</a> +Namaz, modlitwa Muzułmańska, +którą odprawiają siedząc i bijąc pokłony.</p> + +<p><a name="noteXI_3" id="noteXI_3" href="#nXI_3">„Jak z różańca Kalifów.”</a> Muzułmanie +używają wczasie modłów różańca, +który u znakomitych osób +s kosztownych bywa kamieni.</p> + +<p><a name="noteXI_4" id="noteXI_4" href="#nXI_4">„Rubin i granaty.”</a> Granatowe i +morwowe drzewa, czerwieniejące się +roskosznym owocem, są pospolite na +całym brzegu południowym Krymu.</p> + +<p><span class="notenum">XIII.</span> <a name="noteXIII_1" id="noteXIII_1" href="#nXIII_1">„Padyszah.”</a> tytuł Sułtana Tureckiego.</p> + +<p><a name="noteXIII_2" id="noteXIII_2" href="#nXIII_2">„Gabryel.”</a> Zostawiam imię Gabryela, +jako powszechniéj znajome; ale właściwym +strażnikiem niebios podług mitologii +wschodniéj jest Rameh (konstellacya +arcturus), jedna z dwóch wielkich +gwiazd zwanych es semekein.</p> + +<p><span class="notenum">XIV.</span> <a name="noteXIV_1" id="noteXIV_1" href="#nXIV_1">„Salhiry Dziewice.”</a> Salhir, rzeka +w Krymie, wypływa s podnóża Czatyrdahu.</p> + +<p><span class="notenum">XV.</span> <a name="noteXV_1" id="noteXV_1" href="#nXV_1">„Czufut-Kale.”</a> Miasteczko na wyniosłéj +skale; domy na brzegu stojące +mają podobieństwo do gniazd jaskółczych; +ściészka wiodąca na górę jest +przykra i nad przepaścią wisząca. W +samém mieście ściany domów łączą się +prawie ze zrębem skały; spójrzawszy +przez okno, wzrok gubi się w głębi +niezmiernéj.</p> + +<p><a name="noteXV_2" id="noteXV_2" href="#nXV_2">„Tu jeździec końskim nogom +swój rozum powierza.”</a> Koń +Krymski w trudnych i niebespiecznych +przeprawach zdaje się posiadać szczególniejszy +instynkt ostrożności i pewności. +Nim krok postawi, trzymając na +powietrzu nogę, szuka kamienia i probuje +czy bespiecznie stąpić i ostać się +może.</p> + +<p><span class="notenum">XVI.</span> <a name="noteXVI_1" id="noteXVI_1" href="#nXVI_1">„Ptak-Góra.”</a> Znajomy s Tysiąca +nocy. Jest to sławny w mitologii perskéj, +powielekroć od poetów wschodnich +opisywany ptak Simurg. „Wielki +on, (powiada Firdussi w Szah nameh) +jak góra, a mocny jak twierdza, słonia +unosi w szponach swoich,” i daléj: +„ujrzawszy rycerzy (Simurg) zerwał +się jak chmura ze skały, na któréj +mieszka, i ciągnął przez powietrze jak +huragan, rzucając cień na wojska jeźdzców” +Obacz Hammera. Geschichte +Riedekünste Persiens. Wien 1818. p. 65.</p> + +<p><a name="noteXVI_2" id="noteXVI_2" href="#nXVI_2">„To chmura.”</a> Z wierzchołka gór +wyniesionych nad krainę obłoków, jeżeli +spójrzymy na chmury płynące po +nad morzem, zdaje się że leżą na wodzie +w kształcie wielkich wysp białych. +Ciekawy ten fenomen oglądałem s +Czatyrdahu.</p> + +<p><span class="notenum">XVII.</span> <a name="noteXVII_1" id="noteXVII_1" href="#RUINY_ZAMKU_W_BALAKLAWIE">„Ruiny zamku w Bałakławie.”</a> +Nad zatoką tego imienia stoją +gruzy zamku, zbudowanego niegdyś przez Greków przychodniów z Miletu. +Poźniej Genueńczycy wznieśli na tém +miejscu twierdzę Cembalo.</p> + + + + + + + + +<pre> + + + + + +End of Project Gutenberg's Sonety Adama Mickiewicza, by Adam Mickiewicz + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK SONETY ADAMA MICKIEWICZA *** + +***** This file should be named 27081-h.htm or 27081-h.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + https://www.gutenberg.org/2/7/0/8/27081/ + +Produced by Jimmy O'Regan (This file was produced from +images generously made available by CBN Polona +http://www.polona.pl) + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +https://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need, is critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at https://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +https://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at https://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit https://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including including checks, online payments and credit card +donations. To donate, please visit: https://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart was the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + https://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. + + +</pre> + +</body> +</html> diff --git a/LICENSE.txt b/LICENSE.txt new file mode 100644 index 0000000..6312041 --- /dev/null +++ b/LICENSE.txt @@ -0,0 +1,11 @@ +This eBook, including all associated images, markup, improvements, +metadata, and any other content or labor, has been confirmed to be +in the PUBLIC DOMAIN IN THE UNITED STATES. + +Procedures for determining public domain status are described in +the "Copyright How-To" at https://www.gutenberg.org. + +No investigation has been made concerning possible copyrights in +jurisdictions other than the United States. Anyone seeking to utilize +this eBook outside of the United States should confirm copyright +status under the laws that apply to them. diff --git a/README.md b/README.md new file mode 100644 index 0000000..2cb1577 --- /dev/null +++ b/README.md @@ -0,0 +1,2 @@ +Project Gutenberg (https://www.gutenberg.org) public repository for +eBook #27081 (https://www.gutenberg.org/ebooks/27081) |
