summaryrefslogtreecommitdiff
diff options
context:
space:
mode:
authorRoger Frank <rfrank@pglaf.org>2025-10-14 19:55:57 -0700
committerRoger Frank <rfrank@pglaf.org>2025-10-14 19:55:57 -0700
commit53424b54ff8acf553bd4915a47b39147fa4a9459 (patch)
tree60aa600c7d17750f63ffca2d5f7956ee8b6c3b8e
initial commit of ebook 31531HEADmain
-rw-r--r--.gitattributes3
-rw-r--r--31531-0.txt2747
-rw-r--r--31531-0.zipbin0 -> 62324 bytes
-rw-r--r--31531-h.zipbin0 -> 68340 bytes
-rw-r--r--31531-h/31531-h.htm3785
-rw-r--r--LICENSE.txt11
-rw-r--r--README.md2
7 files changed, 6548 insertions, 0 deletions
diff --git a/.gitattributes b/.gitattributes
new file mode 100644
index 0000000..6833f05
--- /dev/null
+++ b/.gitattributes
@@ -0,0 +1,3 @@
+* text=auto
+*.txt text
+*.md text
diff --git a/31531-0.txt b/31531-0.txt
new file mode 100644
index 0000000..0aa0f06
--- /dev/null
+++ b/31531-0.txt
@@ -0,0 +1,2747 @@
+Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie
+
+This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with
+almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or
+re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included
+with this eBook or online at www.gutenberg.org
+
+
+Title: O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866
+ Luzne Uwagi
+
+Author: Karol Langie
+
+Release Date: March 7, 2010 [EBook #31531]
+
+Language: Polish
+
+Character set encoding: UTF-8
+
+*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 ***
+
+
+
+
+Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed
+Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from
+images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa
+http://www.sbc.org.pl)
+
+
+
+
+
+KAROL LANGIE.
+
+O SPRAWIE GŁODOWEJ
+
+W GALICYI
+
+1866.
+
+
+
+
+O SPRAWIE GŁODOWEJ
+
+W GALICYI
+
+1866
+
+LUŹNE UWAGI
+
+KAROLA LANGIEGO.
+
+KRAKÓW
+
+W DRUKARNI „CZASU” W. KIRCHMAYERA.
+
+1866.
+
+
+Osobne odbicie z „CZASU.”
+
+
+
+Spis rozdziałów
+
+z oznaczeniem dnia, w którym były pisane
+i w „Czasie” ogłaszane.
+
+
+ Stronnica
+I. 2 Grudnia 1865 1.
+II. 8 " " 7.
+III. 10 " " 15.
+IV. 14 " " 22.
+V. 15 " " 35.
+VI. 16 " " 41.
+VII. 20 " " 47.
+VIII. 3 Stycznia 1866 56.
+IX. 4 " " 65.
+X. 25 " " 73.
+XI. 28 " " 88.
+
+Rzecz o jałmużnie w osobnej wyjdzie rozprawie.
+
+
+ Qui pourrait jurer, sans se tromper lui mème et sans tromper les
+ autres, qu'il est en mesure de résoudre aujourd'hui les ardues et
+ multiples questions de la Subsistance? -- ni vous, ni moi, ni
+ l'administration, ni personne.
+
+ Cormenin.
+
+
+
+
+I.
+
+
+Sejm galicyjski wyznaczył wydział osobny do obmyślenia środków przeciw
+nędzy, jawiącéj się w kraju i grożącéj zwłaszcza na wschodniem naszem
+podgórzu pomorem głodowym.
+
+Członkowie tego wydziału ciężkie przyjęli brzemię; tem większa zasługa,
+jeżeli je dźwigną. -- Bieda w kraju powszechna, a lubo niedostatek zboża
+chlebnego w kraju naszym niestety często się powtarza, -- nazbyt często,
+ażeby jako niespodziewane, nieprzewidziane zjawisko niemęzką trwogą mógł
+nas przerazić; to przecie niepodobna sobie zataić, że położenie kraju
+przykrzejsze, -- powiedzmy otwarcie, groźniejsze jest w tym roku, niż
+kiedykolwiek było w bieżącem stóleciu. Głównym powodem niedostatku w
+kraju bywa zwykle _nieurodzaj_, ale ten _sam przez się_ nigdy prawie nie
+staje się grożnym, bo wszędzie i zawsze bywa pospolitem zjawiskiem i
+niemal peryodycznie w pewnych ustępach czasu powraca jakoby koleją
+naturalnego porządku. U nas nieuznano niestety dotąd potrzeby statystyki
+rolniczej, niespisywano regularnie spostrzeżeń o wypadkach żniw i cenach
+zbożowych, -- ale we Francyi np., gdzie spostrzeżenia takie pilnie
+zaznaczano, zauważano, że nieurodzaj regularnie co dziesięć lat powraca.
+W Anglii w dwudziestu latach trzy dobre żniwa bywają.
+
+W przeszłem stóleciu każdy nieurodzaj dotkliwsze skutki wywierał, -- a
+nierzadko posadą państw do głębi wstrząsał. Teraz odkąd Ameryka północna
+z wielkiem bogactwem swych dziewiczych plonów zjawiła się na zbożowym
+targu Europy, a drogi bite i koleje żelazne ułatwiając komunikacyę,
+najodleglejsze kraje wzajem pozbliżały, niebezpieczeństwo głodowego
+pomoru o wiele się umniejszyło. Zważmy nadto, że wpływy klimatyczne a
+mianowicie zmiany powietrzni, jeżeli niewyłącznie, to przeważnie o
+urodzaju zboża stanowią. Zatem idzie, że nigdy nie może być nieurodzaj
+_powszechnym_ równocześnie; stwierdziły bowiem badania meteorologów, że
+cały północny Zachód Europy co do stano pogody zupełnie zgodne
+przedstawia zjawiska, a zatem zawsze prawie podobne są tam urodzaje, gdy
+przeciwnie Rosya zwłaszcza środkowa i południowa, Podole nasze, Wołyń,
+Ukraina i Ameryka północna jakoby odrębne i wcale odmienne tworzą światy
+-- odmienny też zwykle u nich bywa żniw rezultat. Pospolicie też gdy
+północno-zachodnią część Europy dotknie nieurodzaj, Rosya i Ameryka
+chlebem ją zasilają. Tak było w trzech odległych od siebie, -- a w
+przeciągu całego wieku najdroższych latach głodowego pomoru: 1771 --
+1817 -- 1847.
+
+Otóż położenie nasze w tegorocznym niedostatku już przeto groźniejszem
+się staje, i wcale wyjątkowym go czyni, że na tę pomoc niestety --
+liczyć nie możemy: -- Chociaż bowiem Ameryka półn. nie zły ma urodzaj,
+to przecie gdy kilkoletnia wojna dawne zapasy wyczerpała a po części
+zniszczyła, a rozpuszczeni wojownicy właśnie w tym czasie do domu
+wrócili, plon tegoroczny nadzwyczaj nadzwyczajnie zdrożony, zaledwie
+potrzebie własnej konsumcyi tam wydoła. -- Anglia tedy nie mogąc
+potrzeby swojej pokryć jak zwykle, ziarnem Stanów Zjednoczonych,
+szukając niedoboru w Niemczech i w Polsce, napierać będzie na targi
+nasze, a przeto pośrednio utrudni nam wyjątkowe w tym roku położenie
+nasze; -- w Rosy i zaś południowej w tym dziwnie anormalnym roku, równie
+jak u nas, niezwykła posucha zawiodła nadzieje rolnika.
+
+_Drugą też cechą_, tegoroczną klęskę znamionującą jest właśnie to, że ją
+spowodowała *posucha*. Pospolicie bowiem za mało zwracamy uwagi na
+różnicę skutków nieurodzaju z posuchy a słoty --a wszakże są one tak
+ważne, że historycy opisując klęski częstych nieurodzajów w pierwszej
+połowie zeszłego stólecia, podnoszą ten szczegół jako osobliwszą w
+nieszczęściu łaskę niebios, że wszystkie one nieurodzaje były skutkiem
+słoty.
+
+Słota bowiem psuje pospolicie dorodność ziarna, które też porośnięte i
+zatęchłe chleb daje nie zdrowy, ale nieuszczupla nazbyt *mnogości*
+plonu, a tylko zbiór jego utrudnia; mniej też szkodliwie niż posucha
+wpływa słota na urodzaj roślin okopowych; a że w słotne lata nie braknie
+zwykle trawy i słomy, więc też ziemianin choć bydła nie traci. Liche
+jest wszystko, ale _jest_ przecie; chorują ludzie i zwierzęta ze złej
+karmy, ale głodem nie mrą! Podrzędny to wreszcie wzgląd, ale go przecie
+pominąć nie chcemy, że najdogodniejsze a najtańsze drogi handlowe --
+*rzeki*, w lata słotne „dobrą wodą” spławne, ułatwiają dowóz ziarna i
+paszy z krajów i okolic klęską niedotkniętych.
+
+Wszystko przeciwnie, gdy *posucha* zmarni pracę rolnika! Od r. 1776 aż
+po rok 1811 wszystkie prawie lata nieurodzaju zrządziła posucha; --
+znamieniem też klęski lat onych był niedostatek pożywienia; -- pomór
+głodowy szerzył zniszczenie, a wiemy, do jakiego szału dochodziło w onym
+czasie rozpasanie namiętności, rozpaczą głodu prężonych!
+
+Od roku 1813 aż po rok 1857 lata były znowu przeważnie mokre, a dopiero
+od ośmiu lat stopniowo zaczęła wzmagać się znowu mniej więcej szkodliwa
+posucha, która w bieżącym roku zwiodła na kraj nasz całą grozę nędzy.
+
+_Trzecia cechą_, wybitnie rok bieżący wyróżniającą jest niezwykły stan
+powietrzni, szczególne, dawno nie uważane zjawisko! Obok posuchy
+nadzwyczajnej, brak ciepła; niezwykle rzadkie burze i grzmoty, więc
+uderzający brak elektryczności tyle zbawiennej dla zdrowia, a tyle
+potrzebnej dla życia wszelkich organizmów; a w szczególności i właśnie w
+skutku tego brak niemal zupełny w powietrzu owego tajemniczego żywiołu
+„*Ozon*” zwanego, nieodstępnego burz i grzmotów towarzysza, a tak
+dobroczynnego, niezbędnego czynnika w rozwoju życia roślin zarówno jak
+zwierząt. Temu to anormalnemu zjawiska przypisują badacze przyrody
+przeważnie powstanie zarazy na ludzi i bydło i niedorodność roślin
+pożywnych.
+
+Tym tylko sposobem wyjaśnić można ten uderzający w nieurodzaju
+tegorocznym objaw, że kiedy posucha sama przez się zwykle tylko mnogość
+plonu uszczupla, ale dorodności ziarna nie razi, w tym roku mamy i mało
+ziarna i niedorodne, więc podwójny niedobór.
+
+-- W szczególności wreszcie klęska kraju naszego już przeto staje się
+cięższą, że ziemia _przemyska_, jedna z najbogatszych w kraju naszym,
+nieurodzajem w roku bieżącym dotkniętą została po ciężkiej w roku
+zeszłym słocie i powodzi, a przeto z podwójnej klęski już prawie
+podźwignąć się nie łatwo jej przyjdzie; -- że wreszcie od wojny
+krymskiej wyczerpane zapasy naszego błogosławionego Podola; że tedy
+Podole, które we wszystkich dotąd wypadkach nieurodzaju i głodu w
+Galicyi, bądź świeżym plonem, bądź nagromadzonym z dawnych lat zapasem
+swoim spieszyło w pomoc mniej żyznym okolicom kraju, że właśnie to
+Podole dziś najdotkliwiej w skutek posuchy samo dotknięte zostało
+nieurodzajem, a nasze szczupłe na Zachodzie zbiory wywdzięczyć mu od
+wieków doświadczanej bratniej szczodroty nie mogą.
+
+
+
+
+II.
+
+
+Wydział sejmowy do zaradzenia klęsce głodu ustanowiony, -- według
+doniesień dzienników lwowskich trzy główne ma sobie wskazane zadania:
+
+1. Zebrać i sprawdzić data, ile ludność krajowa potrzebować będzie do
+wyżywienia i _obsiania się_ na wiosnę. 2. Oznaczyć sposoby, jakby tej
+ludności najlepiej dostarczyć wyżywienia i jak zapewnić jej zasiew
+wiosenny. 3. Wyrobić plan pożyczki i jej amortyzacyi.
+
+Namby się zdawało właściwiej zadanie wydziału tak podzielić i oznaczyć:
+
+1. Jak wyżywić głodnych przez zimę i przednowek -- ?
+
+2. Jak zaopatrzyć podupadłych rolników w obsiew wiosenny?
+
+3. Jak przyjść w pomoc ziemianom, którym ani żywności nie brak, ani
+siewnego ziarna, a którzy w skutek nieurodzaju przecie prowadzić dalej
+gospodarstwa większego dobrze nie są w stanie?
+
+4. Jak ulżyć ubogim miasteczkom, w skutek nieurodzaju i zubożenia
+rolników, upadających z niedostatku zarobku?
+
+Z pierwszego ustępu usuwamy troskę o zasiew wiosenny; -- obmyślając
+bowiem środki wyżywienia głodnych, sejm troskliwością swoją bez różnicy
+otoczyć powinien i tych, co to -- jak ptaki -- nie orzą, nie sieją, a
+żyć chcą; -- co niemając roli, właśnie dotkliwiej nędzę uczują, gdy
+chlebodawcy ich rolnicy, sami zniszczeni, ani ich wyżywić, ani zarobku
+im nastręczyć nie mogą.
+
+Głód z nieurodzaju zawsze tworzy liczne zastępy luźnej czeladzi i
+wyrobników rolnych, i tym właśnie najsrożej dokucza.
+
+W obmyśleniu niełatwych środków wyżywienia głodnych przez zimę, a
+następnie przez długi przednowek, wielką należy zachować oględność, bo
+skutek działania przy hojnem nawet wsparciu chybić może zupełnie, _jeśli
+nie trafnym_ będzie sposób tego wsparcia.
+
+Naśladować po prostu urządzeń zabiegliwego Zachodu niepodobna. Zdarzają
+się klęski głodu we Francyi, w Anglii; -- ale jakżeż tam odmienny stan
+rzeczy! Tam lud mrze głodem, jeśli przy uszczuplonym zarobku nie ma za
+co kupić zdrożałego chleba, -- *ale chleba nigdy tam niebraknie*.
+
+Tam przezorność rządów i wzorowa organizacya handlu zbożowego, w ciągłej
+ewidencyi utrzymuje zapasy zbożowe, i nie wyczekując najścia biedy,
+wcześnie przed żniwami, gdy słota przydłuższa, czy tez niezwykła posucha
+wzniecą choćby najlżejszą troskę o niedobór: bez namysłu i pedantycznych
+rokowań rozsyłają legiony ajentów na wszystkie targi lądu stałego, -- a
+po wszystkich morzach świata pędzą statki kupieckie do portów ziem
+żyznych, zkąd im konsulowie w zimie jeszcze przesłali wykazy zbożowych
+zapasów. A jeśli większej potrzebie statki kupieckie nie starczą, to
+floty wojenne zrzuciwszy działa, ładują wory z ziarnem, -- i nie raz się
+tam już one dowozem zboża trudniły! Tam tedy chleba braknąć nie może.
+Tam jeśli niedostatek choć z nieurodzaju, to jest niedostatek grosza, a
+nie chleba; -- u nas inaczej!
+
+Nam gdy nieurodzaj padnie, -- to zawsze podwójny mamy niedostatek:
+chleba i pieniędzy, bo wszakże nam pieniądz tylko rola daje. U nas nie
+tylko wsie, -- u nas miasteczka i miasta nawet rolnicze -- i przemysł
+rolniczy; -- u nas wszystko i wszyscy rolą stoją, z rolą upadają!
+
+Jeśli tedy w Anglii wystarczy głodnym dać pieniądze, to u nas nie dosyć
+na tém; -- tu sejm starać się musi nie tylko o pieniądz, _ale i o
+zboże_.
+
+*Zboża i pieniędzy!*
+
+Gdy bieda już na kark lezie a głodni na chleb czekają, nie pora nam w
+szerokie wdawać się wywody. Więc tylko jako punkt wyjścia dla wskazania
+podstawy wszelkich rokowań, -- jako czarne tło, na którem pisać i
+obliczać musimy wszelkie projekta i rady, zaznaczamy ten smutny wynik
+naszej gospodarki, że Galicya w latach nawet średniego urodzaju plonem
+swej roli wyżywić ludności swojej nie jest wstanie, że w przecięciu
+roczny cały wywóz zboża z Galicyi ogranicza się tylko na mniej więcej
+100,000 korcy pszenicy; żyta zaś, -- tego chlebnego u nas ziarna nigdy
+nie ma podostatkiem, i równie jak owies -- rokrocznie z ościennych
+krajów na potrzebę miejscową sprowadzać je musimy.
+
+Gdybyśmy więcej niż dotąd skarby nauki Statystyki cenili, a statystykę
+rolniczą kraju swego choć w zarysie znali, -- tobyśmy nie jednego błędu
+w gospodarstwie się ustrzegli, nieraz szkody w domu, -- biedy w kraju
+uniknęli; -- i wstydzilibyśmy się przynajmniej, że na zebraniach
+rolników mogą odzewać się głosy, jakoby niepowodzenie rolniczego w kraju
+naszym gospodarstwa ztąd wynikało, że _za wiele zboża_ uprawiamy, że
+tedy inneby na ratunek rośliny w uprawę wziąć należało! Przeciwnie
+prawdą jest, że wiele ziemi zbożem siejąc, za mało w stosunku, -- za
+mało w ogóle zboża zbieramy; -- że tedy nie inne rośliny zaprowadzać,
+ale zboże staranniej uprawiać, i z mniejszej przestrzeni więcej zboża
+zbieraćby nam trzeba! -- To rdzeń kwestyi! Za mało zboża mamy! Tu błąd w
+pojmowania rzeczy!
+
+Ileż to błędów z tego błędu, ile szkody krajowi!
+
+Jednym z wielu takich błędów jest twarde, jak rdza na lśniącej stali --
+przyschnięte do niektórych światłych głów u nas uprzedzenie, o potrzebie
+cła ochronnego dla naszej produkcyi zbożowej.
+
+Niechże im to będzie bez urazy, że odnośnie do uwag naszych w N. 161
+_Czasu_ z 18 lipca r. b. wyłożonych, -- wyjednanie uchylenia a
+przynajmniej zniżenia wszelkiego cła od zboża z Kongresówki i z krajów
+Zabranych nam dowożonego, właśnie w tej chwili niedostatku, sejmowi
+naszemu nie już na serce, ale na sumienie kładziemy!
+
+I to niech będzie pierwszym środkiem na ulżenie biedy; -- środek wszakże
+nie kosztowny, bo nie ofiary materyalnej wymagamy, -- tylko ofiary
+błędu, -- ofiary przesądu!
+
+A rząd, gdy wyznał, że złemu podołać nie może, niech też choć ujemnie do
+usiłowań sejmu się przyczyni, niech uchylając -- a przynajmniej zniżając
+cło, -- ułatwi nam sprowadzenie dla głodnych choć żyta z sąsiedztwa!
+
+Jak ta rzecz dziś potwornie stoi, dosyć się przypatrzeć na granicy
+krakowskiej.
+
+Dojechawszy z Kongresówki na granicę krakowską ze zbożem, trzeba się
+przedewszystkiem sprawić w celnym urzędzie austryackim, czy to zboże dla
+Prus, czy dla Galicyi przeznaczone. Jeśli dla Prus, -- nic nie opłacasz,
+jeśli dla Galicyi -- płacisz cło wysokie po 35, 27 lub 18 centów od
+centnara. -- Ten dawny dla Prus przywilej potwierdził traktat w dniu 11
+kwietnia 1865 roku z Rzeszą niemiecką zawarty!
+
+Nie dosyć na tem: jeśli w Krakowie już w dworca kolei podajesz zboże na
+wysyłkę, znowu dla Prus dziwny tam przywilej --
+
+Z Krakowa do Krzeszowic mil 3 1/2 płacisz od korca centów 17
+„ „ Mysłowic „ 9 „ 21
+„ „ Wrocławia „ 35 1/10 „ 17
+„ „ Lwowa „ 45 1/2 „ 1.72
+
+Czyliż to czytając, nie mielibyśmy prawa zadumać się i zapytać: Kto tu
+nami rządzi? -- Czy to nas Prusy zawojowały i kontrybucyą ciemiężą?
+Aliści uciśniony stara się ulżyć sobie, jak może. Otóż młynarze
+krakowscy i inni kupujący zboże w Kongresówce na potrzeby Galicyi -- tak
+sobie radzą, że na komorze austryackiej deklarują kupione zboże jakoby
+do Prus przeznaczone, i rzeczywiście ślą je do Prus, do Mysłowic, -- a
+tam po prostu przerzucają zaraz na pociąg idący napowrót do Krakowa i
+sprowadzają czasem jeszcze tegosamego dnia na Kleparz, cła nie
+opłaciwszy.
+
+To zwykła, utarta, codzienna praktyka a nas!! Teraz to jeszcze im
+lepiej, bo na pruskiej granicy zgoła cła nie płacą; -- ale jeszcze w r.
+1857, kiedy cło nie wysokie Prusakom w Mysłowicach płacić musieli,
+przecie znajdywali rachunek w takiej manipulacji, pomimo opłaty cła,
+agia i posełki koleją! I obliczono dokładnie, że nasi kupcy zboża w roku
+1857, który dla handlu zbożowego wcale nie był ruchliwym, za tę
+manipulacyę zapłacili Prusakom cła w Mysłowicach 34838 złr. 46 kr. m. k.
+srebrem! Austryacka komora nic nie dostała -- a przewieziono tym
+sposobem z granicy Królestwa na Baranie o 2 mil od Krakowa naturalnie
+rzemiennym dyszlem przez Kraków Mysłowice na powrót do Krakowa:
+
+pszenicy 219885 centnarów
+żyta 155820 „
+jęczmienia 71861 1/4 „
+owsa 22101 1/2 „
+grochu i bobu 32561 2/4 „
+
+Któż zyskał, -- kto stracił owe trzydzieści i kilka tysięcy złr. -- ? A
+jakżeby się nam dziś dla głodnych przydały...
+
+Ale niech czytelnik łaskawy nie sądzi, że my zdradzamy tu tajemnicę
+naszych krakowskich kupców, -- i niech się nie lęka, że jak rząd tu
+wyczyta donieslenia o tej zdrożności, to pewnie straszne będzie śledztwo
+i srogie karanie winnych! -- Boże uchowaj, nic nie będzie! Rząd nasz wie
+o tem bardzo dokładnie już od lat dziesięciu, a myśmy ciekawą tę sprawę,
+która się nie jednemu w zaścianku Arkadyi żyjącemu prostaczkowi wyda jak
+bajka z Tysiąca i jednej nocy, -- myśmy ją dosłownie wypisali właśnie z
+raportów Izby handlowej krakowskiej do ministerium od lat kilku do
+uprzykrzenia słanych, -- powtarzanych!
+
+Otóż zdało nam się, że nie zawadzi, żeby i sejm o tem wiedział, i próżne
+dotąd starania Izby handlowej, -- choćby też _ex re_ głodu poparł.
+
+Pojmujemy, że tam ktoś za stolikiem w Wiedniu musiał wyrozumować sobie,
+że on tem dobrodziejstwo świadczy Galicyi, ułatwiając jej wywóz zboża za
+granicę; -- pojmujemy, że dobre miał intencye; -- ale tego pojąć nie
+możemy, jak mógł ten ktoś nie wiedzieć, że Galicya więcej przywozi niż
+wywozi; że jej raczej przywóz aniżeli wywóz ułatwiaćby należało. A choć
+zawiłe, niesłychanie zgmatwane są urzędowe! zestawienia statystyczne, to
+przecie nawet z tych, acz zupełną nieznajomość najprostszych zasad
+rolniczej statystyki, czy też ich lekceważenie znamionujących wykazów
+Czörnigowskich, mógłby tej prawdy był dociec!
+
+Słyszymy postronnie, że hr. Larisch przecie się zaczął rozglądać w tej
+sprawie, i donoszą nam z Wiednia, że prawdopodobnie obniżą cło zbożowe
+od Kongresówki, ale tylko wzdłuż granicy dawnego krakowskiego okręgu!
+Otóż właśnie idzie o to, żeby bez szczególnej dla nas tu protekcyi, cała
+Galicya doświadczyła ulgi tego obniżenia.
+
+
+
+
+III.
+
+
+*Kongresówka* jest spichrzem Krakowa i zachodniego tatrzańskiego
+Podgórza; a równie jak Węgry spichrzem Podgórza średniego od _Gorlic_ po
+_Klimiec_ w Stryjskiem, tak znowu w latach nieurodzaju zasila się
+wschodnie nasze Podgórze z Podola i Wołynia. Północna granica kraju
+naszego rzadko bardzo żywi się chlebem Kongresówki; najczęściej owszem
+śle tam swe plony Wisłą i Bugiem do Gdańska. Tak było od wieków, tak
+jest i po wsze czasy tak będzie! Bo tego przyrodzonego ładu obopólnych
+stosunków nie zmienią, nie odwrócą ani traktaty, ani komory!
+
+W czasie urodzaju u nas, nic rząd nie straci na ulżenia cła; -- w czasie
+głodu zaś cło wprawdzie straci, ale ratując głodnych, wzmoże sobie siłę
+ich produkcyjną, zapewni podatki -- a więc zyska raczej!
+
+Zapewne, że dziś, gdy Wołyń i Podole, a nawet Multany nieurodzajem
+dotknięte zarówno z naszą wschodnią połacią, mniej nam pożytku
+przyniesie celnicze ulżenie; ależ przynajmniej upadnie pozór
+nietroskliwości rządu, i uspokoi umysły, -- a i to coś warte.
+
+Tak postąpiła Rzesza niemiecka w latach 1846, 1847, 1848, tak Saksonia
+zniosła cło zbożowe w r. 1852 od Austryi zupełnie, na czas od marca po
+koniec sierpnia; -- i bardzo zbawienne były tam skutki zniżenia cła
+zbożowego; -- tak cesarz francuski zniósł cło portowe od zboża
+wszelkiego w r. 1853.
+
+Ale zbawienność tej ulgi zależy głównie od *wczesnego* jej zarządzania.
+Dla tego wniosek ten jako bardzo naglący polecamy rozwadze sejmu
+naszego; -- a choćby też i deputacyę o to wyprawić do Wiednia!
+
+Trudniejsza sprawa z obliczeniem potrzeby: bo brak wszelkich
+statystycznych danych o wysiewie i plonie, niemożebnem prawie czyni
+obliczenie niedoboru!
+
+Zamiast tedy zaciekać się w bezzasadne kombinacye, lepiej może oprzeć
+się na niewątpliwych cyfrach dowozu w czasie ostatniego wielkiego
+niedostatku w r. 1847. Wtedy to Galicya w swej zachodniej połowie
+dotknięta ciężkim nieurodzajem, nie zasilana zupełnie ani z Prus jeszcze
+głodniejszych, ani z zachodniej części Kongresówki, bo ztamtąd po
+największej części zasilała się Rzesza niemiecka: w dwóch-trzecich z
+krajów Zabranych, a w trzecinie z Węgier sprowadziła żyta razem do pół
+miliona korcy. Ale pamiętajmy, że jeszcze wtedy szeroko po łanach
+naszego Podola rozsiadły się, by sioła rozległe, -- sterty dawnych
+zapasów zboża!
+
+Gdy tedy zważymy, że dziś przeciwnie, zachód Galicyi, acz skąpo, ale
+przecie jako tako zebrał, a właśnie głód zagraża Podolanom i wschodniemu
+Podgórzu; że ani z Multan, gdzie rząd starym trybem uciekł się nawet do
+zabronienia wywozu, ani nawet może z Zabranych krajów pomoc nam nie
+przyjdzie; zważywszy nadto, że nieoględni nasi handlarze, nie
+zorganizowani, nie przezorni, nie zamożni, z dnia na dzień tylko zysku
+chciwi: zamiast gromadzić w dobre lata zapasy w kraju, chytrym Prusakom
+wywożą nawalnie żyto z całego zachodniego obszaru kraju od Tarnowa, z
+Kongresówki i z Węgier, aby je prawdopodobnie na wiosnę ztamtąd napowrót
+przywozić nam na przeżycie przednowku; -- gdy to wszystko zważymy, nie
+odbiegniemy od prawdopodobieństwa, jeźli zaznaczymy, iżby do miliona
+korcy żyta zapewnić wypadło krajowi!
+
+Jak to zapewnić? -- jeszcze trudniej orzec.
+
+W różnych krajach różnemi czasy w zarozumieniu wszechmocy władzy,
+używały rządy środków rozkazu -- przemocy. Spisywano zapasy, zakazywano
+je przedawać bez pozwolenia urzędów, dyktowano, ile kto ma zakupić na
+potrzebę domu, -- wzbraniano wywozu za granicę, wyznaczano piekarzom,
+jak wielkie chować muszą zapasy mąki. Dla osobliwości zapiszemy tu, że w
+Austryi n. p. jeszcze w r. 1805 każdy piekarz musiał _pod karą 25 kijów_
+mieć zawsze zapas gotowy mąki na 14-dniową potrzebę wypieku chleba, a we
+Lwowie na sześć tygodni. --
+
+Radzi też wówczas stanowili taxę zboża, zakładali rządowe magazyny,
+policya nawet z zegarkiem w jednej, z kijem w drugiem ręku, regulowała
+na godziny przedaż i kupno na targowicach.
+
+Postęp nauki gospodarstwa społecznego, a nie mało też i ciężkie, a
+niekiedy krwią spłacane doświadczenia zburzyły cały ten arsenał
+teoretycznych a raczej despotycznych przyborów, -- cały ten Babel taniej
+mądrości przemocy!
+
+Od czasów _Dioklecyana_ do srogiej pamięci szaleństw Konwentu, ileż to
+krwi popłynęło w obronie i w skutku błędnych zarządzeń ku ulżeniu głodu!
+Wielka rewolucya francuska była bez wątpienia wynikiem głębokiego
+rozstroją społecznych stosunków, -- do rozpłomienienia namiętności wieki
+tam nagromadziły zarzewia nie mało; -- ale to pewna, że pod grozą głodu,
+a jeszcze więcej pod brzemieniem błędów w wyborze środków zaradczych,
+ona tam dojrzała. A jeżeli nie ulega wątpliwości, że głód ówczesny stał
+się bogdaj czy nie głównym powodem rozzwierzęcenia przerażonego ludu, --
+to nie mniej też zaiste popchnęły go do tego nierozsądne, -- powiedzmy
+wzręcz barbarzyńskie rozporządzenia ówczesnych rządów. I trudno zważyć,
+kto więcej hańby rządowi, a sromu ludzkości przyczynił, czy Ludwik XVI
+dekretem swoim z 13 lipca 1777, czy konwent krwawą exekucyą uchwały
+swojej z 3 maja 1793; że już bezecną proklamacyę _Chaumetta_, z 14
+października 1793 pominiemy, jakbyśmy radzi, żeby ją dzieje obłędu
+ludzkości zatarły w niepamięć!
+
+Doświadczenia czasu głodu w bieżącem już stuleciu zebrane przekonały
+powszechnie, że najlepszą polityką szły te rządy, gdzie zupełną
+zostawiano swobodę rozwoju handlu zbożowego, -- nie krzyżując biegu
+onego czynnem wdawaniem się rządu w zakupno zboża, ani urządzaniem
+kosztownych magazynów, co zbytecznie zniżając cenę ziemiopłodów, zwala
+pospolicie całe brzemię klęski na barki rolników, gdy przeciwnie swoboda
+targów to brzemię na całą ludność w równym udziale rozkłada.
+
+Obok takiego zdrowej polityki działania, ze starej rutyny zostały
+podziśdzień wszelako jeszcze niektóre praktyki, mniej więcej niewinne,
+mniej więcej skuteczne, -- a z któremi trudno się rozstać nawet nowej
+szkole gospodarstwa społecznego.
+
+Ulubionym arkanem na biedę głodową po nowsze nawet czasy był zakaz
+wywozu zboża z kraju głodem zagrożonego.
+
+Ogłosił taki zakaz temi dniami książę Kuza w Księstwach naddunajskich,
+chyba głównie dla skonstatowania swej niepodległości, aby jak w roku
+1832 -- nie kazał Sułtan odstawić sobie do Konstantynopola całego zapasa
+pszenicy od potrzeby domowej księstw zbywającego, -- gdzie według
+własnego uznania udzielał jej piekarzom!
+
+Niema co mówić, rachunek na oko prosty i słuszny: Co nie wyjdzie z
+kraju, to w kraju zostanie, -- mniej tedy braknie! -- Ale cóż, kiedy tu
+ostrzega mądra przypowieść: _Hodie mihi cras tibi!_ -- „_Jaką miarką
+mierzysz, taką ci odmierzą_!” Uczy też doświadczenia, że kraje, którym
+bronimy wywozu, zawsze prawie bądź zaraz, bądź w danym razie odpłacają
+wzajemnie podobnym zakazem.
+
+Ostatni raz Austrya użyła tego środka w roku 1847 przeciw Saksonii i
+Bawaryi, obu sobie przyjaznym i pokrewnym dworom -- zamykając im dowóz
+zboża z Czech. Rozboje i walki krwawe straży granicznej z przemytnikami,
+a nawet wprost z proletariatem, roznamiętniły sprawę, która wpływ swój
+później na szerszem objawiła polu. Wié Austrya dziś, ile jej krok ten
+zaszkodził w Niemczech, -- ile rozognił tam niechęć ku niej w wypadkach
+1848 roku! Bawarya też na odwet zbroniła wywozu swojego zboża do Tyrolu,
+regularnie przedtem ziarnem bawarskiem żywionego; i pamiętamy, jak w
+skutek tej „krzyżowej sztuki” Tyrolczycy ciężko rozżaleni, aż do Czech i
+Morawy po ziarno zapędzać się musieli.
+
+Klęska głodowa roku 1847 wszystkie rządy zachodniej Europy pobudziła do
+czynnego przeciw niedostatkowi zboża działania. Różne tam z dawnych
+praktyk czyniono experymenta; -- dziś rozważywszy stan rzeczy
+krytycznie, znakomici ekonomiści zgodnie przyznają palmę rządowi
+saskiemu, który najroztropniej wtedy postępował, i mimo całej grozy
+położenia, mądrością zarządzeń swoich uchronił lud od pomoru, kraj od
+upadku! Ale tez głównem znamieniem jego ówczesnej polityki było
+pozostawienie zupełnej swobody handlu zbożowego, a obok kilku
+szczególnych zarządzeń, wielka na wsze strony wyrozumiałość i oględność.
+
+Nie ścieśniając bynajmniej ruchu handlu zbożowego, -- nawet przeciw
+Austryi nie użył odwetu, i pomimo surowych tam przeciw żebrakom ustaw,
+wówczas z uczucia chrześciańskiej litości, zarówno jak rostropności
+politycznej: nie tylko dla swoich głodnych żebrzących był wyrozumiałym,
+ale nawet żebrakom, tłumnie z Czech napływającym nie bronił szukać w
+uciśnionej Saksonii zarobku, a choćby jałmużny!
+
+
+
+
+IV.
+
+
+Przeciwni z zasady, jak równie z uwzględnienia szczególnych naszych
+stosunków wszelkiemu ścieśnieniu i dręczeniu krajowego handlu zbożowego,
+-- ani pragniemy, anibyśmy też wymagać mogli, żeby Austrya zakazem
+wywozu zboża z Galicyi do Prus, utrudniała sobie stosunki z niedobrym
+sąsiadem i tak już bardzo naprężone.
+
+Z drugiej wszakże strony wolno nam i powinniśmy, równie jak oni gorliwie
+i oględnie zakrzątnąć się o dostawę żyta dla Pokucia i głodem dziś już
+dotkniętych wschodnich gór naszych!
+
+Dla poruszenia i przeprowadzenia tej koniecznej z Prusami konkurencyi
+należałoby oprócz proponowanego poprzednio
+
+1. zniesienia lub przynajmniej obniżenia cła od północnych i wschodnich
+granic kraju; --
+
+2. wyjednać u zarządu kolei galicyjskiej zniżenie ceny transportu z
+Krakowa do Lwowa wyłącznie dla żyta i owsa, na czas od a stycznia po
+koniec czerwca 1866.
+
+Nie pora nam rozważać, dlaczego ze wszystkich kolei żelaznych
+austryackich, właśnie kolej galicyjska najwyższą przyjęła taryfę, ani tu
+rozbierać, ażali nie głównie wygórowana taryfa zawiniła, że ta kolej
+galicyjska w jedenasta miesiącach po koniec listopada r. b. -- o
+1,760,507 guldenów mniej ma dochodu, aniżeli w tym samym okresie czasu
+roku zeszłego, gdzie przecie ruch handlu zbożowego w kraju mniej był
+ożywionym; -- ani wreszcie zastanawiać się nad tem, jak może na
+równolegle z koleją bieżącym gościńcu od Rzeszowa do Lwowa konkurować z
+nią konna furmanka? Jej to rzecz i stowarzyszonych. -- Zważywszy jednak,
+że kolej północna od Krakowa do Mysłowic i do Wiednia, jak to i w
+Raichsracie wiedeńskim omawiano, bardzo znaczne Prusakom poczyniła
+koncesye w przesyłce zboża i spirytusu, nie bez znacznej bez wątpienia
+dla siebie korzyści, -- tuszyć możemy, że połączonym sejmu i rządu
+usiłowaniom uda się przecie i galicyjską kolej do podobnych koncesyj
+nakłonić. Dziś już cena korca żyta we Lwowie tylko o 9 cent. w. a niższą
+jest od ceny jego w Wrocławiu -- więc nawet już nie o całą taxę taryfy
+od Krakowa!
+
+Obawiać się wszakże można, że rychło znacznie się podniesie, gdy
+przeciwnie w Wrocławia prawdopodobnie w mierze już zostanie, bo jak
+donoszą świeżo nam nadesłane sprawozdania, najstarsi ludzie nie
+pamiętają tak ogromnych zapasów żyta nagromadzonych po miastach praskich
+i na składach szczecińskich. Już też i na krakowskich targach Prusacy
+choć radzi wszelkie żyto zakupują, to przecie cen wyższych nie podają,
+pewni, że producenci zwabieni dawniejszym pokupem, dowiózłszy na
+Kleparz, nie cofną posełki, ale wytrzymywani od targu do targu, w
+niedostatku wszelkiej konkurencyi nareszcie i taniej przedadzą!
+
+Czyliż nie dobra pora wyzwolić się teraz z tego nie proszonego patronatu
+pruskiego?
+
+Pewni jesteśmy, że stósowne obniżenie taryfy transportu na kolei
+galicyjskiej, już samo przez się mogłoby handel żyta jeźli nie od
+Krakowa, to przynajmniej od Tarnowa dziś przez Prusaków owładnięty,
+zupełnie zwrócić ku Lwowu; a ważnym byłby Tarnów już przeto nabytkiem,
+że tam i Jasielskie z dawnych umów zgromadzono zapasy, i ciągłe a
+znaczne z Węgier dowozy.
+
+Zniżenie taryfy wstrzymałoby też furmanki niepotrzebnie marnujące czas i
+konie na trakcie lwowskim, a odwróciłoby je na właściwe im teraz szlaki:
+na dotyczne do kolei trakty węgierskie: na Duklę do Rzeszowa, na
+Kańczugę i Sanok do Przeworska, na Ustrzyki do Przemyśla. Bardzoby to
+ożywiło i przyśpieszyło dowóz żyta z Węgier.
+
+Uprzedzając zarzut tych, którym się zdaje, że złe wielkie -- koniecznie
+tylko *wielkiemi* zwalczać można środkami, i z politowaniem wzruszą
+ramionami na to, że na pierwszem miejscu stawimy radę tak z pozoru małej
+doniosłości, -- radę drobnostkowego zniżenia taryfy przewozu na kolei
+żelaznej; -- zestawiliśmy starannie cenę żyta w tej chwili (około 10
+grudnia) płaconą na tych głównych targach, które nas zasilić, lub z nami
+konkurować teraz mogą. Oto jest cennik zredukowany na walutę austryacką
+w banknotach, według kursu różnych monet, a na miarę korca krakowskiego:
+
+Odessa 4.23
+Baran 4.40 (bez cła)
+Peszt 4.50
+Tarnów 4.90
+Preszburg 5.20
+Kraków 5.30
+Petersburg 5.47
+Paryż 5.62
+Warszawa 6.31
+Lwów 6.35
+Praga 6.43
+Wrocław 6.44
+Poznań 6.58
+Gdańsk 6.61
+Szczecin 7.29
+Berlin 7.35
+Lipsk 7.45
+
+Zdaje się nam, że podaniem tego ciekawego przeglądu w porę usłużymy
+wydziałowi sejmowemu. Na pierwszy rzut oka postrzeże znawca stosunków
+handlowych, że w tym stanie cen, i nieurodzajem zmienionych stosunków
+sama prawie cena przewozu na kolejach żelaznych stanowi różnicę, że tedy
+samem uzyskaniem chwilowego zniżenia taryfy na kolei galicyjskiej -- w
+tej chwili odepchnąć zdołamy konkurencyę Prusaków -- o co właśnie idzie.
+A pamiętajmy, że Tarnów jest właśnie środkowym punktem równej bez mała
+odległości między Wrocławiem a Lwowem!
+
+3. Jakkolwiek podana przez nas na zażegnanie plagi głodowej potrzeba
+miliona korcy żyta, w ścisłem obliczeniu raczej za skąpą niż za
+przesadną by się okazała, -- jakkolwiek handel zbożowy u nas w tysiące
+ognisk rozpryśnięty, bezładnym na pozór instynktem żydków naszych stoi;
+-- tuszymy przecie, że tej potrzebie podoła, bo wielką mamy wiarę w
+olbrzymią potęgę słabych sił skupionych interesem, elektryzowanych
+nieoszacowaną żydków naszych ruchliwością i nieznużoną wytrwałością.
+
+Prawda, że ten handel nasz zbożowy, to nie handel; najczęściej to
+włóczęga z domu w dom, luźna, chytra: -- to złej wiary jarmarszczyzna,
+-- ale nie ma rady!
+
+Gdybyśmy mogli w zakupno żyta rzucić sześć milionów guldenów, nie byłoby
+o czem długo radzić; aliści idzie głównie o to, jak zaradzić brakowi
+zboża, bez użycia na to pożyczki! Brać tedy musimy rzeczy jak są -- snuć
+z wątku, jaki mamy!
+
+Zapewne, że lepiejby było i łatwiejby poszło, gdybyśmy mieli w kraju
+handel zbożowy dobrze urządzony, umiejętnie prowadzony, na giełdzie
+zbożowej kontrolowany; -- i poraby już była upomnieć się u rządu o
+giełdy takie dla Krakowa i Lwowa. Wszakże od lat kilku już prośby nasze
+o to rozważa! Co na przeszkodzie stanęło -- nie wiemy i pojąć nie łatwo!
+
+W Prusiech oprócz miast portowych, do niedawna taka sama była
+nieporadność jak u nas.
+
+W Berlinie dopiero w skutku klęski 1846 roku urządził się handel
+zbożowy, -- a jakże świetnie dziś stoi, jak rozległe zajmuje pole!
+
+W Anglii organizacya handlu zbożowego jest potęgą, poważaną przez rząd i
+kraj; wielkie też ona rządowi i krajowi w krytycznych tam chwilach
+oddaje usługi.
+
+Lecz nim do tego dojdziemy, dobrzeby było wezwać co znaczniejszych a
+uczciwych kupców zboża, zasiągnąć ich zdania o zapasach ziarna w kraju i
+wyroznmieć czy się podejmą dostarczyć z Węgier potrzebnej ilości żyta na
+miejsca wskazane.
+
+Tak postępuje zawsze w latach nieurodzaju parlament angielski, i bardzo
+ciekawe bywają tam sprawozdania z takiego *przesłuchiwania handlarzy
+zboża w komisyach parlamentu*. Tam parlament nie wstydzi się wysłuchać i
+pójść za radą takiego handlarza, bo mądrzy politycy wiedzą tam, jak
+wiele specyalnych i różnorodnych trzeba wiadomości, jak wiele
+doświadczenia w handlu zbożowym, -- _najniebezpieczniejszym,
+najzawodniejszym ze wszystkich rodzajów handlu!_
+
+Nie wątpimy, że i u nas znajdą się ludzie podniosłego serca, co dla
+zaszczytu, iż rząd i sejm powierza im troskę o zaopatrzenie kraju w
+żywność potrzebną, -- chętnie przy niewątpliwym zresztą zysku zmienią
+front dotychczasowego obrotu swego, i zamiast do Pras, wieźć będą zboże
+do Lwowa!
+
+Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba zachęty, trzeba inicyatywy.
+
+Rząd też ze swojej strony mógłby zachęcić ich do podjęcia się tej dla
+kraju potrzebnej, a dla nich wszakże korzystnej usługi, -- i zagrzać
+nawet chłodniejszych obietnicą poczesnej nagrody dla wyszczególnionej
+gorliwości.
+
+Wszakżeż są dawne tradycye rządowe, że gorliwych w czasie wojen
+napoleońskich liwerantów nagradzano orderami, -- nawet baronostwem!
+
+4. W poczet środków przymnożenia zapasów zboża czasu głodu zachwala z
+dawnych praktyk nowa nawet szkoła _nagrody za dowóz zboża_.
+
+Środek dobry i skuteczny w wypadkach wielkiej potrzeby, a
+niebezpieczeństwa w przewłoce. Rząd angielski użył go 1795 roku, płacąc
+do 20 szylingów (10 gulden. austr.) nagrody za każdy kwarter (2-1/3
+korcy krak.) pszenicy dostawiony z Ameryki; -- a po 12 szylingów za
+dowóz ze wschodu Europy, z zastrzeżeniem, że zniży nagrodę na 8 szyl.
+gdy zapasy dowiezione dojdą do pół miliona kwarterów.
+
+W czasie głodu 1800 r. inny tam obrano system tej nagrody: Po koniec
+września 1801 r. zaręczono handlarzom cenę 100 szylingów za kwartet
+pszenicy o wadze 424 funtów.
+
+Klęsce głodowej, jak każdej innej, łatwiej zapobiedz wczesnem
+zarządzeniem roztropnem, aniżeli już rozwiniętą najmądrzejszemi środkami
+usunąć. I tu się potwierdza mądrość przypowieści: _„Principiis obsta;
+sero medicina paratur”_.
+
+Nagrody udzielane za dowóz zboża do miejsc nieurodzajem dotkniętych bez
+wątpienia bardzo byłyby skuteczne i właściwe, gdyby je zarządzono
+wcześnie, _przewidując nieurodzaj i niedostatek_.
+
+Zarządzone, gdy jut złe się wzmogło i w rozgłos poszła po świecie
+niedola, stają się drogim lekiem i jakeśmy nadmienili, tylko w ciężkiej
+dobie i gdy przewłoka grozi niebezpieczeństwem, -- użyć ich wypada.
+
+W naszem położeniu: zważywszy potrzebę ożywienia konkurencyi handlu
+naszego domowego z zabiegliwością i zamożnością Prusaków; zważywszy że
+przy nieurodzaju w Kongresówce i krajach Zabranych, jedne Węgry tylko
+żyta dostarczyć nam mogą; -- a z Węgier tak nawalnie wywożą Niemcy
+zboże, iż koleje żelazne czeskie i saskie, pomimo wysilenia
+nadzwyczajnego wszelkich zasobów swoich, temu niesłychanemu naciskowi
+podołać niemogą, i rzecz ta aż do dyplomatycznych wzajemnych rozpraw i
+wymówek między austryackim i saskim rządem, temi dniami doszła; --że
+tedy spieszyćby się wypadało, bo znowu też nie tak bardzo bogate były
+zbiory w Węgrzech, ich przeto zapasy nie są niewyczerpane; -- zważywszy
+dalej, że ani rząd ani skarb krajowy na własną rękę zakupem boża zająć
+się niemogą, i sprawę tę zdać muszą na handel krajowy; -- zważywszy
+wreszcie, że handel ten nieurządzony, nie rozgarniony, dotąd zawsze
+lekceważący, właśnie w tak ważnej chwili zachęcić i podnieść, i do
+energii zagrzać koniecznieby potrzeba; sądzimy, iż niemogąc naśladować
+hojności angielskiej, sejm nasz środka _takiej_ nagrody za dowóz użyć
+powinien, iżby uzyskawszy poprzednio w zarządzie galicyjskiej kolei
+żelaznej zniżenie taryfy, ogłosił, że koszta przewozu pierwszych stu
+tysięcy centnarów żyta po dzień np. 15 stycznia z Tarnowa do Lwowa,
+*opłaci zarządowi kolei fundusz krajowy*! Kupcy, uzyskawszy bezpłatny
+przewóz towaru swego, -- już przeto chętniejby drugi transport podobny
+sami opłacili, a nawetby im tę koncesyę dać należało pod warunkiem
+tylko, jeśli się dowozu drugiego takiego transportu na koszt własny
+podejmą w zakreślonym np. po koniec marca r. p. terminie.
+
+Dwakroć sto tysięcy centnarów żyta -- sprowadzone tak małą stosunkowo
+ofiarą skarbu krajowego, wystarczyłoby na pierwszą potrzebę, a kapitał z
+sprzedaży tego zapasu uzyskany, umożebniłby handlarzom nowe nabytki i --
+nowe dowozy.
+
+Dziwnem się może wydać, że tyle wymagamy uprzejmości i pomocy dla
+spekulantów, dla żydków -- „lichwiarzy zbożowych”, -- którym gmin ciemny
+zwykle, a najbardziej czasu głodu złorzeczy, i pijawkami kraju być
+mieni.
+
+Właśnie też, że gmin ciemny tak niesłusznie ocenia godziwą zawsze, a
+czasu głodu niezmiernie ważną i dobroczynną skrzętność tych handlarzy,
+właśnie dla tego światlejsi mają obowiązek, dać im należną opiekę i dla
+dobra sprawy otoczyć ich tarczą powagi rozsądku.
+
+Nie wymagajmy poświęcenia; nie gardźmy usługą interesowaną, szanujmy ją
+owszem. Wszak łaski zawsze są interesowane, -- a bezinteresowność
+najczęściej obłudą.
+
+5. Rząd mógłby bardzo ułatwić tę operacyę, gdyby z mnóstwa swoich, po
+różnych dzielnicach kraju w pokasowanych klasztorach urządzonych
+magazynów wojskowych, mniej na razie potrzebne, ustąpił choćby za opłatą
+czynszu na czas naglejszej potrzeby na wsypki handlarzom, -- gdyby nawet
+przyszło na skład odzieży wojskowej -- jako lżejszej od zboża, --
+gdziekolwiek na ten czas piętrowe w innem mieście nająć kamienice.
+
+Obeszłoby się bez budowania _w tej chwili_ kosztownych magazynów. --
+Pomysłu tego świeżo podniesionego, a we Lwowie tak chwalonego, nie
+możemy na dobie za pomysł szczęśliwy uznać. Pojmujemy, że go popierają
+Anglicy; -- im pewnie on dogodny, -- ale nie nam _w tym roku!_
+
+Z resztą rzecz to ważna, ale od dzisiejszego kłopota wcale odrębna.
+Pomówimy o niej kiedyś osobno. -- Spieszymy do rzeczy.
+
+Dobrzeby też było, gdyby dla strzeżenia takich magazynów zbożowych w
+okolicach dotkliwiej już niedostatkiem rażonych, rząd straże wojskowe
+dodał. Przezorność taka byłaby już przeto właściwą, iżby widziano, że te
+zapasy zostają pod opieką i powagą rządu.
+
+6. Wydatną pomoc w kłopocie o dostawę żyta oddać nam mogą w tej chwili
+młyny parowe. Nie lekceważymy wcale wodnych; -- ale boimy się, że
+posucha i mrozy obezwładnić je mogą w chwili potrzeby. Ważną też to
+przewagę daje _parowym_, że w danym razie liczyć można z pewnością na
+ich czynność.
+
+O ich ważności dla gospodarstwa nie już tylko rolniczego, ale krajowego,
+-- o ich wpływie nie już tylko na ożywienie handlu zbożowego, ale na
+zupełną zmianę kierunku jego, z wielką korzyścią dla sprawy lepszego i
+łatwiejszego żywienia ludności krajowej, godziłoby się w wolniejszej
+chwili pomówić zasadnie.
+
+Dziś zaznaczmy tylko, że jak wielkie i ważne jest ich zadanie w rozwoju
+przemysłu krajowego w ogóle; tak mianowicie w chwili obecnej niedoli
+niepoślednią ich rola!
+
+Z 17 młynów parowych w Galicyi razem o sile 570 koni, dostarczających
+dziennie 5,700 centnarów mąki, -- wprawdzie tylko siedm przypada na
+„_Zasanie_” (_Wielkawieś_o sile 6 koni, _Przemyśl_ o 40, _Balice_ o 12,
+_Kamionka_ o 30, _Lwów_ o 114, _Bakowce_ o 12 i _Myszków_ o 10,) razem o
+sile 224 koni; -- a z tych w szczególności dwa tylko: w Bakowcach i
+Myszkowie są w pobliżu okolic głodem zagrożonych; -- gdy wszakże z
+położonych w zachodniej części kraju, oprócz odległych od drogi żelaznej
+pięciu (_Mókrzyszów_ o sile 12 koni, _Swarzów_ tyleż, _Szczepanowice_
+70, _Targowiska_ 20[*] i _Krzesławice_ o sile 20 koni), reszta:
+_Tenczynek_ o sile 40 koni, _Kraków_ (królewskie) o 40, _w Podgórzu_ dwa
+o 80, _Słotwina_ o 16 i _Tarnów_ o 36, razem o sile 212, przy kolei
+żelaznej stoją; -- przeto łatwy i spieszny dowóz mąki do wschodniej
+części kraju byłby zapewniony z 12 młynów o sile 436 koni; a
+przypuściwszy, iżby urządzenie i przyjęte z zawartych układów
+zobowiązania dla pszenicy połowę tylko tej siły użyć pozwoliły na
+mielenie żyta, to przecie wielką byłaby pomoc siły pary 200 koni,
+dostarczającej dziennie po 2,000 a zatem miesięcznie 60,000 centnarów
+mąki, czyli mielącej miesięcznie około 40,000 korcy żyta!
+
+[Footnote *: W chwili druku odbieramy od właściciela młyna w
+Targowiskach sprostowanie podanej tu z urzędowych wykazów cyfry 20, na
+_30_ jako siłę tamtejszej machiny parowej.]
+
+Gdy nadto zważymy, że młyny te po większej części mielą własne
+(zakupione) zboże, a przeto zarazem i handlem zboża się trudnią, a z
+natury rzeczy w zwyczaj obrotu swego kredyt kilku-miesięczny przyjęły:
+jakżeż ważną byłaby ich pomoc, gdyby sejm wezwał ich na konferencyę i
+dawszy im powagą swoją rękojmię, pomoc ich krajowi pozyskał!
+
+Pomoc ta byłaby o tyle pożądańszą, iżby znakomite zakłady hr. Potockiego
+w Tenczynku, pp. Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie, mając urządzone
+już przy młynach swoich piekarnie, wprost chleba gotowego dostarczać
+mogły!
+
+A wszakże pamiętamy, że piekarnia przy młynie Tenczyńskim posełała
+niedawno chleb aż do Wiednia, gdy w skutku powodzi część ludności
+tamtejszej w nędzę popadła, a żywności w pobliżu niestało!
+
+
+
+
+V.
+
+
+7. Czy podane przez nas środki wystarczą, czy ktoś obmyśli
+skuteczniejsze dla dostarczenia nam żyta na chleb; w każdym razie to nie
+dosyć mieć chléb. Czasu głodu ważną a najczęściej zapominaną jest
+potrzebą -- _oszczędność_! Bo straszną jest troska, żeby nie brakło
+przed żniwem!
+
+A troska nie próżna; bo któż z nas nie doświadczał w częstych u nas
+głodach, że wtedy właśnie ludzie więcej jeść chcą, niż zwykle? -- Jeść,
+_ile potrzeba_? -- tyle rozumu mają tylko zwierzęta; -- Człowiek go nie
+ma! --
+
+Otóż niedostatek tej mądrej w niedostatku wstrzemięźliwości, różnemi
+czasy we wszystkich krajach, gdzie więcej i zasadniej niż u nas --
+troszczono się o wyżywienie ludzi czasu głodu, uzupełniały i regulowały
+recepty policyjne i administracyjne. Odrzuciła nauka i uszanowanie prawa
+wolności osobistej wszelkie recepty środków gwałtownych i drastycznych,
+-- jakie wymieniliśmy poprzednio; -- zachowała jednak i dotąd zaleca
+kilka łagodnych; -- choć jeszcze się targuje z nauką stara praktyka
+biurokracyi o potrzebę i słuszność zakazu wypalania gorzałki z żyta i
+kartofli, a zatem uszczuplania dwu najpotrzebniejszych głodnym żywności.
+Chociaż bowiem skuteczności temu zakazowi odmówić niemożna, to z drugiej
+strony także nie bez zasady odpiera nauka uznanie jej potrzeby,
+dowodząc, że w czasie powszechnego w kraju niedostatku sam zmysł
+przyrodzony prze człowieka raczej do pożądania kawałka chleba, niż
+kieliszka wódki; że tedy w takich czasach zwykle zmniejsza się
+konsumpcya wódki a zatem i produkcya onej; że gdy zboże i kartofle
+zdrożeją, to i bez zakazu gorzelnie staną, bo się nie opłacą; -- bo
+każdy przecie będzie wolał spieniężyć te płody bez zachodu i kłopotu i
+opłaty drogiego podatku, aniżeli przerabiać je na wódkę na to, ażeby
+przerobione pozbywać ze stratą. -- Nie bez racyi pytać się też godzi:
+jeśli z tej zasady wyjdziemy, że administracyi przyznamy prawo
+dyktowania producentowi, co mu wolno produkować, a czego nie wolno, to
+gdzież się tej dyktaturze oprzeć pozwolimy? Czyliżby tem samem prawem
+nie mogła ona posunąć się do zakazania rolnikom siania traw pastewnych,
+roślin handlowych i t. p. a niewolić ich do uprawiania wyłącznie zboża
+chlebnego?
+
+Nie bez racyi również zwraca nauka uwagę na to, że przerób zboża i
+kartofli na wódkę nie niszczy, nie uszczupla nawet żywności, bo
+pozostałościami z tych płodów tuczy zwierzęta, a przeto za chleb daje
+mięso (_Liebig_). Ta pociecha teoryi najmniej wszakże nam się przyda w
+Galicyi, bo naszych głodnych nie stać na to mięso, -- a posełając je
+możnym za granicę, smętną musimy nucić dumkę: _Sic vos non vobis!_
+
+W naszem wyjątkowem położeniu, zwłaszcza na wschodzie Galicyi, gdzie
+gorzelnictwo (dobrze czy nie dobrze? -- nie pora rozprawiać) stało się
+żywotną sprawą istnienia większych gospodarstw, nagłe zamknięcie
+gorzelni możeby doprowadziło wreszcie nie tyle do zapobieżenia głodowi,
+ile raczej tylko do _zamiany głodnych_, a cóżby to pomogło, gdybyśmy
+ratując Piotra, umorzyli Pawła! Rząd pruski wszelako nie miał na to
+uwagi czasu głodu 1847 -- i pozamykał gorzelnie. Mądry rząd saski nie
+uznawał ani potrzeby ani słuszności środka tego, ale pod naciskiem
+możnego, do koła go otaczającego sąsiada, acz nie chętnie musiał to samo
+uczynić u siebie, -- i w Maju 1847 zamknął w całej Saxonii gorzelnie
+także. Jedyny błąd, jakiego się dopuścił, ale go uznał i słusznie zdał w
+sejmie winę na sumienie pruskiego absolutyzmu.
+
+8. Przykład innego rodzaju szczędzenia, dla przymnożenia chleba głodnym
+podaje nam Anglia, trzeźwa, zimna, a przecie w chwilach stanowczych
+zrywająca się do szlachetnych uniesień:
+
+Czasu głodu 1796 roku parlament angielski radził wiele o sposobach
+ratowania biednych, a z pośród wielu oschłych naturalnie, rachunkami
+nudnemi nużących rozpraw -- wyłoniła się z tego ciała poważnego uchwała
+szlachetnego zrzeczenia się: obowiązująca członków parlamentu do
+zmniejszenia w domach swoich spożywania chleba o trzecinę; -- prócz tego
+każdy członek parlamentu przyrzekł nakłaniać do podobnego poskromienia
+się wszystkich swoich znajomych!
+
+Mniej ważną w skutkach, ale zawsze znamionującą powagę chwili jest
+uchwała tegoż samego parlamentu, stanowiąca wysoki podatek _na puder_;
+żeby dla niedorzecznej mody nie uszczuplać głodnym pszenicy.
+
+Zdaje się też, że nie tyle podatek, ile ta uchwała, -- to zwrócenie
+uwagi w poważnej chwili na niedorzeczność obsypywania głowy mąką, --
+przyczyniła się głównie do zarzucenia tej obmierzłej mody.[*]
+
+[Footnote *: Naśladowała ten podatek i pobierała go stępiam Austrya,
+wydawszy osobny _„Haarpuder-Stempelpatent” z 15 paźdz. 1802_, ale gdy
+wyraźnie w patencie tym orzeka, że handlu tego w Galicyi bynajmniej
+ograniczać nie chce -- a nawet tylko we Lwowie taksę po 3 kr. od funta
+pobierano, stęplując torebki; rzecz jasna, że tu nie o cel humanitarny,
+ale wyłącznie tylko szło o podatek. -- Widać jednak, jak się szczegółowo
+zajmowano u nas tą małoważną sprawą, kiedy oprócz wielu paragrafów
+regulujących manipulacyę, stanowiących kary, -- rekursa -- drogę łaski
+itp. -- osobno wyraźnie ostrzeżono amatorów, że przymieszka do pudru
+proszku (czy perski już był znany?) na tępienie owadów nie ma mieć
+żadnego wpływu na wymiar taksy stęplowej; że owszem jednaką pobierać
+należy opłatę.]
+
+U nas, gdzie pszenica jest towarem zbytkowym, a chlebem ludu -- żyto:
+mniejszą byłoby ofiarą, a przecie nie tak małym, jak się na pozór wydaje
+-- dla głodnych datkiem, gdyby zamożni na czas głodu zrzekli się
+używania chleba żytniego, przestając na bułeczkach. Nie małąby też było
+ulgą w niedostatku, gdyby umartwili się powszechnie od kartofli, tego
+lichego a tak lubionego *chleba ubogich*, -- zastępując je ryżem.
+
+Powtarzamy, cośmy wyżej namienili: Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba
+inicyatywy! Uchwała parlamentu angielskiego z r. 1796 nie poszła w
+zapomnienie. Czasu ciężkiego niedostatku 1801 król Jerzy III wydał
+proklamacyę z zapowiedzią, że szczędząc ziarna pszenicy głodnym
+potrzebnego, -- dla siebie i dworu kazał wypiekać chleb z żytem
+mięszany; panów też do naśladowania zachęcał.
+
+Dumna, -- ale szlachetnie dumna arystokracya angielska prześcignęła
+niepopularnego króla: najbogatsi lordowie przestali zupełnie używać
+chleba, poprzestając na pieczonych ziemniakach. -- Młynarzom nadto
+polecono, żeby z bushla pszenicy (1/8 kwartera) -- odciągali najwięcej
+tylko 4 funty otrąb, -- a przeto niemal 8 fantów z cetnara. Była to tedy
+mąka na chleb razowy.
+
+Podobną oszczędność zalecano też w Anglii i za naszych już czasów.
+Podczas głodu 1847 królowa Wiktorya ogłosiła Indowi, że dla siebie i
+dworu kazała na chleb używać tylko pośledniej mąki!
+
+
+
+
+VI.
+
+
+9. Ze wszystkich zalecanych dotąd sposobów szczędzenia chleba,
+najważniejszym, a znikąd w wątpliwość nie podawanym, znikąd nie
+atakowanym jest zakaz sprzedawania chleba _świeżego_; -- jedynąby mu
+zarzucić można niedogodność, że wymaga nieubłaganie surowej kontroli
+policyi.
+
+Nie będziemy się zapuszczali w uczone wywody chemistów dowodzących, dla
+czego chleb nie świeży strawniejszy jest i sytniejszy. Dla celu pisma
+naszego wystarczy podać fakt, że tak jest. Poświadczą nam to niezawodnie
+gospodynie nasze; i między nami trudnoby znaleść takiego, coby faktu
+tego z własnego nie mógł stwierdzić doświadczenia; -- ale mniej wiadomem
+będzie, jak ważnym jest wpływ takiego zakazu w ekonomice krajowej.
+Anglia w ciągłym niedostatku zboża, często głodem trapiona, wielokrotnie
+sprawdziła u siebie, że ścisłem przestrzeganiem takiego zakazu oszczędza
+się w roku *czternastodniową* potrzebę chleba, a zatem 1/26 rocznej
+potrzeby chleba w kraju. Poświadcza to znakomity, a w obliczeniach
+swoich bardzo sumienny dostojnik Anglii, ekonomista *Tooke* z akt
+urzędowych. Poznamy wielką ważność tej oszczędności, obliczywszy
+potrzebę chleba kraju naszego. Chroniąc się pozoru wszelkiej przesady,
+liczymy na codzienną konieczną potrzebę zdrowego, zupełnie nie
+pracującego żebraka, oprócz innej strawy, 1 funt chleba dziennie; --
+potrzeba na to rocznie 2 korce żyta. Ludność Galicyi -- 4 i pół miliona
+-- spożywa tedy oprócz innej strawy, li-tylko chlebem 9 milionów korcy
+żyta.
+
+Gdyby tedy nikt w kraju przez rok cały nie jadł chleba świeżego tylko
+czerstwy, oszczędziłaby Galicya 346,154 korcy żyta, to jest więcej niż
+wysiewają rocznie żyta obwody: Brzeżański, Stryjski, Stanisławowski,
+Czortkowski, Tarnopolski i Kołomyjski razem! Pomiar katastralny wykazuje
+na przestrzeni tych sześciu, 495-3/4 mil kwadratowych zajmujących
+obwodów 1,833,800 morgów roli. Przyjąwszy tedy w trzech-polowem
+gospodarstwie połowę ozimego zasiewu na żyto, wypadnie 305,633 korcy
+żyta. Gdy wszakże zważymy, że na rozległem podgórza Stryjskiego,
+Stanisławowskiego i Kołomyjskiego obwodu, bardzo mało żyta uprawiają, --
+okaże się, iżeśmy za mało liczyli i w oszczędność wykazaną bez przesady
+załiczyć mogli jeszcze potrzebę siewnego ziarna żyta w siódmym obwodzie
+Samborskim.
+
+W Anglii w czasie głodu nie wolno sprzedawać chleba aż we 24 godzin po
+wyjęcia z pieca. Naśladują tę mądrą przezorność niektóre kraje
+niemieckie, ale że oni wszystko chcą lepiej wiedzieć i gruntowniej
+robić, więc dopiero po upływie 48 godzin chleb sprzedawać pozwalają. W
+*Sztutgardzie* nie podobała się ta nowość Szwabom tak dalece, że w roku
+1847 wojsko musiało osłaniać piekarnie i siłą broni w ulicach utrzymywać
+powagę mądrej i zbawiennej ustawy; -- przeciwnie w światlejszej Saksonii
+lud wdzięcznie uznawał pożyteczność zakazu świeżego chleba i ściśle
+wypełniając rozporządzenie troskliwego rządu, szczęśliwiej niż inne
+kraje i o wiele taniej przebył tę ciężką dobę niedostatku.
+
+Zdrowego, zbożowego chleba nic nie zastąpi, -- a zalecane różne surogaty
+zawsze lepiej tuczą oszustów przedających, niż głodnych kupujących; -- i
+wcale już czasu głodu czynić lub zachwalać niedorzeczne experymenta,
+zamiast troszczyć się uczciwie o suchy ale zdrowy kęs chleba dla
+biednego, -- niegodne jest!
+
+Bogdaj też czy ludowi w Sztutgardzie nie tyle chodziło może o świeżość
+chleba, ile go drażniło podejrzenie, że to chleb nie zbożowy chyba, a
+podejrzenie uzasadnione przypomnieniem podobnej karystyi w roku 1817.
+Poczciwi Niemcy, przy swojej szacownej pracowitości i żądliwości wiedzy,
+istnie chorują na gruntowność, choć zadaleko się posunął jeden z
+dyplomatów niemieckich, co napisał: _„Der Fluch des deutschen Volkes ist
+die deutsche Gründlichkeit”_.
+
+Ale to prawda, że profesor niemiecki nie opuści nigdy sposobności
+robienia gruntownych dociekań _in anima vili_.
+
+Biada, jeżeli człowieka -- stokroć biada, jeśli naród -- kraj cały --
+Niemiec upodoba sobie za przedmiot dla swoich experymentów!...
+
+Otóż czasu głodu 1817 uczony *Autenrieth* zapomniał, że: _res sacra
+miser_, i na głodnych chciał czynić experymenta swoje, zachwalając
+Wirtemberczykom jako specyał osobliwy i dziwnie posilny -- *chleb z
+drzewa*. Ogłosił uczoną o tem rozprawę, naturalnie pod tytułem:
+*Gründliche* _Anleitung zur Brotbereitung aus Holz_.
+
+Znalazł nawet nakładcę! _Osiander_, księgarz w uczonej _Tybindze_ wydał
+na świat to cudactwo spaczonego rozumu. -- Nie podobna przypuścić, iżby
+ci sami, których takim chlebem żywiono, mogli w 30 lat później hałasować
+jeszcze w Sztutgardzie; byli to prawdopodobnie ich niewdzięczni
+potomkowie.
+
+Równie trudnoby nam w zachodniej stronie Galicyi znaleźć dziś świadka,
+coby z własnego doświadczenia mógł stwierdzić wartość chleba z *perzu*!
+zachwalanego tu z urzędu głodnym w roku 1847. -- Podobnoś nie zdążyli
+nieboracy ususzyć go, umleć, upiec i spożyć..... Widywaliśmy bowiem w on
+czas na przednówku, nawet po ulicach Krakowa, chłopów z Galicyi
+konających z wiązką perzu w zanadrzu a niekiedy nawet niedojedzoną w
+ostach zsiniałych!
+
+Zbyt poważną i chwila -- w której, -- i cel dla którego to piszemy,
+abyśmy przykre to wspomnienie podnosić chcieli dla marnego znęcania się,
+nad nieporadnością i brakiem taktu ówczesnych organów rządu naszego.
+Dalecy od tej myśli, uznaliśmy wszakże za obowiązek wskazać dziś
+właśnie, do czego dojść można, -- dojść się *musi* koniecznie, jeźli
+niedola najdzie nas nieopatrznych, jeźli lekceważąc potrzebę
+przysposobienia żywności, nazbyt podniesiemy ważność _pieniężnej_
+zapomogi! Tak dziś, jak w r. 1847 zaczęto od rozdawania pieniędzy, a gdy
+ubogie zasoby wyczerpano _przed czasem najgorszym_, -- musiano,
+powtarzamy, -- _usprawiedliwiamy_: *musiano* _zejść do apologii perzu_!
+Musiano tem bardziej, bo radził o nas rząd wtedy _bez nas_; bo kraj
+wtedy bolał, ale głosu nie miał; a -- rząd choćby najtroskliwszy, -- już
+z natury swojej, już z zadania swego twardszą, zimniejszą ma rękę!
+
+A była to roku 1847 właśnie owa chwila, gdy wiara o wszechmocy rządu
+doszła była do szczytu zgubnego zarozumienia! -- Dzisiaj inaczej!
+
+Rząd dzisiejszy uznał mądrze niemoc swojej wyłączności, i powołując kraj
+do udziału w radzie, -- troskę o głodnych zdał na rozum kraju, na serce
+i -- na siłę kraju! Niedolę biednych czuje kraj dzisiaj wielkiem bo
+zbiorowem sercem swoich wybrańców -- zaradzić jej też winien ich
+wielkim, zbiorowym rozumem!
+
+Kończąc uwagi nasze, -- troski nasze o *zboże* na chleb, -- a
+przystępując według założenia naszego do rozważania troski o
+*pieniądze*, wołamy z głębi serca, szczerze dzielącego ich trudy, z
+dobrej chęci pomożenia im w dźwiganiu ciężkiego brzemienia zadania
+wołamy: Baczność! Baczność, żeby pośpiech nie zaszkodził oględności!
+Ostrożnie z pieniądzmi -- ostrożnie z pożyczką!!!
+
+
+
+
+VII.
+
+
+*Pieniądze* -- _nervus rerum_ -- jak na wszelką wojnę, tak i na wojnę z
+głodem koniecznie potrzebne.
+
+Zapomagać w niedostatku pieniędzmi można trojako:
+
+darem czyli jałmużną, -- obmyśleniem pracy czyli zarobkiem i -- zaliczką
+na zwrot, czyli pożyczką.
+
+U nas głównie błądzono przeto, że do walki z głodem nie występywano z
+rozwagą, -- z zasadnie obmyślonym programatem. Takie postępowanie w
+każdej wojnie zgubne, -- w wojnie też z głodem niemoże być zbawiennem.
+Błądzono też przeto, że sprawy głodowej nietraktowano nigdy dotąd -- jak
+należało -- _ekonomicznie_, ale zawsze _politycznie_.
+
+Dziś, gdy po zebraniu się sejmu, kraj powołano do wspólnej z rządem
+rady, gdy przeto zaniechano kosztownej a niepożytecznej gonitwy o
+pierwszeństwo, -- dziś godziłoby się -- unikając dawnych błędów, w tej
+bardzo zwikłanej sprawie iść rządowi ręka w rękę z krajem, i zasadnie
+rozglądnąwszy stan rzeczy, dobrze uorganizowaną wyprawę urządzić na
+głodowe licho!
+
+Oby nam troskliwość o dzisiejszy niedostatek nieusunęła z pamięci
+przekonania, że niedostatek ten będzie jeszcze wzrastał; -- że w lutym
+będzie dotkliwszym niż dziś, a w maju dotkliwszym niż w lutym! Rzecz
+bowiem jasna, że zapasy chleba jakie dziś są, szczupleć będą z każdym
+dniem, a nowych nie będzie przed sierpniem!
+
+Za tem przekonaniem iść musi koniecznie i kolej wsparcia, w odwrotnym
+oczywiście stosunku: dziś szczuplejsze, chłodniejsze, oględniejsze, -- a
+czem dalej -- hojniejsze, gorętsze!
+
+Dla tego też powyżej wymienionym trzem rodzajom wsparcia taką loiczną
+zaznaczamy kolej:
+
+1. Pożyczka, jako fundusz na zapomogę, zarobek i jałmużnę, najprzód
+potrzebna;
+
+2. Zarobek;
+
+3. Jałmużna;
+
+W tej też kolei mówić o nich będziemy.
+
+
+I.
+
+_O pożyczce._
+
+*Czy nam łatwo dostać pieniędzy?* -- to nie ulega żadnej wątpliwości. U
+nas wszyscy biedni, -- wszystko biedne; -- _ale kraj zamożny!_ Kraj
+szukając pożyczki, nie potrzebuje żebrać u banków; -- banki owszem
+ubiegać się będą, bo dobry to dla nich interes; -- a gdyby twarde
+stawiali warunki, mianowicie, gdyby gotówki dać nie chcieli, -- to i bez
+nich damy sobie radę; nie poddawajmy się zwątpieniu!
+
+Jeśli z banku, to *gotówką* tylko braćby należało, i to byłoby
+najlepsze. Jeśliby zaś uznano koniecznie brać listy zastawne lub losy
+loteryjne z kuponami i o chwiejnym kursie; -- jeżeliby uznano
+koniecznie, pomnożyć massę tych nieszczęsnych procentowych papierów,
+więżących kredyt i skostniających kapitały, z natury swojej do ruchu i
+obiegu przeznaczone; -- a toćby najlepiej wyjednać upoważnienie rządu,
+żeby Wydział krajowy sam takie papiery wydał. Konkurowałyby one
+niezawodnie zwycięzko z wszelkimi innymi, jak niegdyś konkurowały listy
+zastawne tow. kred. galic., choć przez długie lata niechciano ich
+notować na giełdzie wiedeńskiej.
+
+*Ile nam potrzeba?* -- To zależy od tego, o ile uzna sejm za właściwe,
+niedoli kraju zasadnie zaradzić, czyli też tylko zagoić jeden z tej
+niedoli wydatniej powstały wrzód, -- _jeden_ jej symptom -- głód! czy
+zechce on złe wytępić w zarodzie, czy tylko biedę chwilową, w jednem
+zakąciu kraju objawioną, -- ukoić równie chwilową zaradą; -- słowem
+zależy to od tego, czy sejm w leczeniu choroby kraju chce być
+_homeopatą_, czy _operatorem_!
+
+Gdybyśmy tylko symptomatyczne leczenie głodu wschodniego zakącia mieli
+na uwadze, -- nie bylibyśmy podnosili głosu: pewni, że wydział sejmowy z
+dat dostarczonych mu przez rząd i członków sejmu, najdokładniej
+obeznanych ze stosunkami okolic dotkniętych plagą, -- najlepiej zdoła
+stan sprawy rozpoznać i według potrzeby zaradzi.
+
+Poczucie obowiązku dziennika krajowego wskazuje nam wszakże potrzebę
+wyższego w tej sprawie poglądu, -- wskazuje też prawo zwrócenia uwagi
+reprezentantów kraju na źródła złego, o ile się nam rozpoznać one udało.
+
+Otóż głosowalibyśmy za tém, żeby zaciągnąć wielką pożyczkę, -- i nie
+półśrodkami, ale całą siłą uderzyć na złe, które trapiąc nas ciągle, bez
+przerwy prawie, bez oddechnienia, -- nie pozwala nam rozwinąć
+_gospodarstwa kraju_, nie pozwala nawet wydobyć z ziemi niewyczerpanych,
+poczęści nietkniętych dotąd skarbów, jakich dobry Bóg w szczodrości
+swojej nie poskąpił naszemu krajowi! -- _Po raz pierwszy_ teraz w złej
+dobie odsłaniamy je z ufnością! Zobaczymy, -- czy banki wiedeńskie
+zdobędą się na dumę *Skarbka*, -- gdy pozwalając im złożyć w bezpiecznym
+chramie naszej ziemi skarby ich zabiegów, o pożyczkę do nich się udamy,
+-- czy wrzucą tam klejnot złota! A łatwiejby to im przyszło, i zawszeby
+na ich korzyść chromiało to porównanie, bo *Skarbek* już się nigdy nie
+spotkał ze swoim pierścieniem, -- oni zaś pewni być mogą, że klejnot z
+lichwą odzyszczą; -- pewni być mogą, że kraj -- acz nie swoją wygłodzony
+winą -- szczérzéjby odrzekł im *Habdank*!
+
+Baczni, żeby nad możność nie obciążyć kraju, zasiądźmy do liczby, ile
+też mamy rękojmi, -- a najprzód w ziemi. Galicya ma:
+
+ morgów wartości
+Roli 5,534.505 po 50 fl. = 276,725.200
+Łąk i ogrod. 1,761.936 „ 75 „ = 132,145.200
+Pastwisk 1,142.161 „ 20 „ = 22,843.220
+Lasów 3,419.589 „ 25 „ = 85,489.725
+ ____________________
+ razem 42 fl. = 517,203.345 fl.
+
+Pomimo, że bardzo znaczne dobra kościelne, funduszowe i majoraty
+zupełnie są wolne od długów, -- przyjąwszy przesadnie połowę tej
+wartości ziemi na długi i ciężary wszelakie; pozostaje przecie 250
+milionów guld. austr. jako czysta wartość ziemi, -- a zatem roczny z
+niej pięcioprocentowy dochód na 12-1/2 milionów guld.
+
+Baron Czörnig zgodnie z kadastrem liczy z morga użytecznej ziemi w
+Austryi przychód na 15 guldenów, a na uprawę, podatki i ciężary
+ziemskie, potrącając 2/3 -- liczy dochód z morga po 5 guldenów. W
+zastosowaniu do Galicyi, uczyniłby dochód czysty z 11,858.190 morgów
+użytecznej ziemi naszej 59,290.950. Strąciwszy tedy połowę na opłatę
+długów hipotecznych, pozostałby dochód gospodarski 29,645.475 guldenów.
+A ponieważ oczywiście za wysoko przychód z gruntu przyjął, redukując go
+jeszcze do połowy, staniemy blizko liczby, wyżej z wartości ziemi
+wywiedzionej; i tylko dla tego podaliśmy tu urzędowe obliczenie, żeby
+tém wybitniej stanęła słuszność a nawet skromność naszej liczby.
+
+A owoż jeszcze inna liczba. Galicya płaci rocznie rządowi:
+
+ Razem
+ Wschodnia. Zachodnia. == guld. austr.
+podatków stałych 4,548,900 -- 2,295,780 == 6,838,680
+ „ niestałych 11,772,470 -- 7,631,435 == 19,403,905,
+dóbr i lasów narod. 263,635 -- 86,355 == 349,990,
+z różnych źródeł 87,111 -- 27,118, == 114,229.
+ ___________________________________________________________
+ W ogóle 16,666,116 -- 10,040,688 == 26,706,804.
+
+Z tych zestawień widzimy, że gdybyśmy rękojmię pożyczki dali tylko na
+ziemi, -- moglibyśmy bez obawy przeciążenia kraju zaciągnąć 12 milionów
+guldenów, bo tyle wynosi przesadnie nisko obliczony dochód z tej ziemi;
+-- a przecież nie lekkomyślnie zadłuża się ten, co tyle tylko pożycza w
+potrzebie, ile ma rocznego dochodu. A wierzyciel uzna bez wątpienia
+dobrą rękojmię w dłużniku, który o połowę mniej pożycza, aniżeli z
+mienia swego opłaca podatku!
+
+Byłaby tedy pożyczka łatwa -- i krajowi nie ciężka bynajmniej. Idzie
+teraz o to, jak ją użyć? jak nią rozporządzić?
+
+Głodnym pożyczać -- niepodobna! Pożyczka musi mieć rękojmię oddania, --
+a głodny żołądek, to zła hipoteka.
+
+
+Niechąc ani siebie łudzić, ani na cięższą potém biedę narażać biednego,
+pożyczkę dać można tylko na rękojmię produkcyi -- a jedzenie to
+nieprodukcyjne przedsiębiorstwo, -- to konsumcya.
+
+*Pożyczkę* tedy dać można takim tylko:
+
+_a_) Którzy nie na pożywienie, ale na prowadzenie żywiącego ich
+gospodarstwa lub rzemiosła potrzebują wsparcia, bez którego popadliby w
+nędzę. Tak rolnikowi, któryby bez tej zapomogi musiał przedać bydło na
+chleb, a przetoby podupadł i nie mógł obsiać na wiosnę, -- tak
+rzemieślnikowi na materyał, z którego wyrobione rękodzieło żywi go z
+rodziną, a którego w skutek drożyzny i niedostatku albo wcale kupićby
+nie był w stanie, albo lichwa zań dana pochłonęłaby cały zarobek i
+potrąciła go w nędzę.
+
+_b_) Rolnikom, którym nie brak ani żywności ani ziarna siewnego, ale
+brak funduszu na prowadzenie większego gospodarstwa, -- a którzy gdyby
+gospodarstwo to zaniechać lub rozwój jego ścieśnić z niedostatku
+musieli, nietylkoby sami upadli, aleby rozpuścić musieli czeladź
+służebną i zarobku dawaćby nie mogli ludziom z dziennej pracy, z tego u
+nich zarobku dotąd żyjącym. Zasiłek dany takiemu rolnikowi, chroni tedy
+od nędzy nie jego tylko samego, ale przy nim wiele innych rodzin, jest
+tedy zapomogą daną na wyżywienie wyrobnikom *pośrednio* za rękojmią
+pewniejszego dłużnika.
+
+Pożyczkę taką niedość dać za pewną rękojmią. Zadaniem sumiennych
+rozdawców byłoby pilnować surowo, żeby też wyłączenie na cel
+przeznaczony użytą została. Dłużnik bowiem biorący ją, a używając onej
+na cele inne, krzywdzi wprost tych, których miał za pośrednictwem
+własnego *interesu* ratować od głodu. Dobrzeby tedy było dawać ją tylko
+za wyraźnem na piśmie danem oświadczeniem, na jaki użytek zapewniający
+pośrednią pomoc wyrobnikom, użytą zostanie -- i tylko po sprawdzeniu
+właściwości takiego użytku.
+
+
+
+Ależ takie zasiłki dawane pojedyńczym osobom nie zaradzą złemu
+stanowczo; i nie większa będzie ich wartość, jak kiedy w wylewie rzeki
+zatkamy kilku łopatami ziemi wyrwę w grobli, a nie usuniemy raczej
+zatoru lodów, zapierających bieg wody, która niebawem parta na odwrót
+wyrwie znowu zawał niezdarny i powódź zrządzi tem sroższą.
+
+Będzie to pomoc z dnia na dzień; -- otarcie łez, ale nie usunięcie łez
+tych powodu! Więc otarte, znowu popłyną...!
+
+W Anglii klęski niedoboru żniwa nie cenią według sumy na sprowadzenie
+zboża wydanéj, -- ale według stósunku _przywozu_ zamorskiego zboża do
+_wywozu_ płodów przemysłu swego: owoców swéj pracy. Tam w takiéj dobie
+krzątają się wszyscy o pomnożenie wywozu, żeby w skarbie narodu
+zrównoważyć klęskę.
+
+W roku głodu 1839 zapłaciła Anglia za zamorskie zboże jedenaście
+milionów funtów szterlingów, na zażegnanie okropnego głodu 1854 roku
+dokupić musiała ziarna za 21 milionów; a przeto w dwójnasób więcej. Mimo
+to klęska 1854 nie kosztowała tam więcéj jak w roku 1839; -- bo w roku
+tym Anglia przedała światu wyrobów swoich za 55 milionów funtów, -- a
+zaś w roku 1854 za 97.
+
+Słusznie też wołają ekonomiści z przerażeniem: „Na Boga, cóżby się było
+z Anglią stało, gdyby płacąc za chleb dla ludu 21 milionów, -- nie mogła
+była 1854 roku wywieźć więcej towarów, jak 1839!” -- Tak to tam liczą!
+
+To nie pożyczka, -- to zaliczka! Tam praca daje, praca oddaje!
+
+Czemże my spłacimy zaliczkę, jeśli nie będziemy podobnej jak Anglicy
+liczby czynili?
+
+Pojedyncze osoby zasilone od biedy nie zwrócą pożyczki, --
+
+bo u nas bieda powszechna a dawna, bo u nas:
+
+
+ „...niemasz domu żadnego i żadnego męża
+ „Którego jarzmo długów wzdy nie uciemiężą.
+
+ „...W tym kale zanurzony, w letargu uśpiony
+ „Rzym wzruszyć, któryż sposób mógł być znaleziony?”
+
+ (_J. E. Minasowicz_. Farsalija.)
+
+
+_Ziemia_ kraju dostanie pożyczkę -- ale oddać ją może tylko -- _praca_
+kraju!
+
+
+
+
+VIII.
+
+
+Na wstępie tych uwag (stronnica 2.)wyraziliśmy przekonanie, że
+nieurodzaj zboża sam przez się nie sprawi plagi głodowej w kraju; -- już
+przeto, że jako objaw normalny w pewnych mniej więcej ustępach czasu
+peryodycznie wracający i przemijający, powinien mieć już stałą rubrykę w
+budżecie kraju równie jak pojedynczych rodzin, że tedy nigdy nas zejść
+nie powinien nieprzygotowanych, jak skrytobójca, ale być przyjętym, jako
+jawny, znany wróg. W _urządzonem_ gospodarstwie powinien nieurodzaj
+zastać w spichrzu rezerwę ziarna z łońskiego roku, -- albo w trzosie
+grosz. Wtedy też tylko głodem dobodzie, gdy tego odporu nie znajdzie. --
+Tak u nas bywa niestety! Nam nigdy „_końce się nie schodzą_” choć
+przecie jest kapitał ziemi. Ale ziemia to warsztat -- nic więcej. By na
+tym warsztacie przy łasce Niebios wyrobić kłos ziarna, nie dość
+pracownika, a jemu nie dość potem oblać czoło: wiele, o wiele innych tam
+jeszcze potrzeba czynników. O ile też _praca_ jest warunkiem powodzenia
+w rolnictwie, o tyle znowu trzeba pewnych warunków, przy których jedynie
+praca skuteczną być może. Otóż *niedostatek tych warunków płodności
+pracy* głównym niedoli naszéj powodem; ten to niedostatek sprawia, że
+choć wdzięczną ziemię mamy i w pracy się nie lenimy, -- lada
+niepowodzenie w nędzę nas potrąca.
+
+Rolnictwo nasze żyje z dnia na dzień jak wyrobnik; -- jakże ma zasób na
+biedę oszczędzić, jak uróść w zamożność. Nie nasze stósunki galicyjskie
+kreślić zamierzył _Edmund Stawiski_, wielkiej zasługi pisarz-ziemianin,
+a jakżeż dziwnie trafił do miary naszej niedoli, gdy mówi:
+
+„Między rolnictwem dla opędzenia pierwszych potrzeb życia prowadzonem a
+rolnictwem mającem stanowić bogactwo i pomyślność narodu, jest
+przestrzeń niezmierna. Pierwsze żyje jak może od dnia do dnia; drugie
+aby zakwitło, potrzebuje bezpieczeństwa i pokoju; rękojmi dla mienia,
+pracy i osoby rolnika; opieki praw w stósunkach prywatnych i ogólnych.
+Opadają ręce, odwaga przedsiębiercza ucieka, gdy owoce długich i
+ciężkich usiłowań wystawione są na igraszkę dowolności..... Kiedy takie
+powroty złego są ustawiczne nieomal stanem chronicznym, mowy już o
+wzroście rolnictwa być nie może, i trzeba energii ducha i natężeń woli,
+aby przetrwać złe czasy i z nową dzielnością wziąć się napowrót do
+dzieła w lepszej chwili!”
+
+Takiem to życiem żyje rolnictwo n nas od dawna, -- by wszakże dalej nie
+sięgać, szczególnie od lat siedemnastu, od chwili zniesienia
+pańszczyzny. Ale rozróżniamy wyraźnie: _od chwili zniesienia_, -- nie
+zaś _z powodu zniesienia_! -- Jak nie dla tego słota bije w izbę, że
+wicher zerwał dach strupieszały; ale dla tego, żeś nowego nie dał!
+
+Stósunek strupieszały wicher czasu obalić musiał, -- na to nie było
+rady; ale ztąd zguba, że nie podano ręki rolnikowi, żeby mógł inny
+stósunek, nowym pojęciom odpowiedniejszy bez zwłoki nawiązać!
+
+My tak chwalimy Anglię, tak lubimy naśladować Anglię, ale zawsze tylko w
+świetnym objawie _gotowych rezultatów_, nie zaś jakby należało -- w
+ciężkim tych rezultatów porodzie, a nadewszystko nie w ludu tego mądrej
+poradności i roztropnej oględności.
+
+Nie zwrócono u nas dotąd uwagi na uderzające podobieństwo położenia, w
+jakiem się równocześnie prawie, bo w 1846-1848 roku znalazło rolnictwo w
+_Anglii_ i w _Galicyi_.
+
+Tam odebrano rolnictwu opiekę cła, tu zniesiono pańszczyznę. Zupełnie to
+samo: *tu* jak *tam* zdjęto rolnictwu pasek dziecięcy, postawiono na
+własne nogi i kazano mu własnych sił próbować.
+
+Jakżeż odmiennie wzięto się do tego *tu* -- a *tam* -- !
+
+*Tam* zrozumiano odrazu, ze po zniesieniu ustaw zbożowych (1846), w obec
+na ścież otworzonej konkurencyi zboża zamorskiego, -- przedewszystkiem
+trzeba podnieść produkcyę krajową, a przeto zapomódz krajowe rolnictwo.
+Cztery też główne, najpilniejsze ku temu parlament uznał i zarządził
+środki: _a_) Drenowanie mokrych pól, -- (a taką jest połowa ziemi w
+Anglii; _b_)Urządzenia prawodawcze ułatwiające właścicielom ziemi
+zaciąganie pożyczki na potrzebne w rolnictwie ulepszenia; _c_)
+Upowszechnienie tanich machin i narzędzi i użycie pary do posług w
+gospodarstwie rolniczém; -- a wreszcie _d_)wyzwolenie własności ziemi od
+wszelkich ścieśnień prawa rozporządzalności i od stosunków
+nieprzyjaznych wolnemu rozwojowi rolniczego przemysłu. -- Inżynierowie
+rozesłani po kraju z urzędu -- zbadali i przedłożyli plan drenowania
+wszelkiej mokrej w państwie ziemi. Wydatki na to potrzebne obliczono na
+110 milionów funtów szterlingów, a na rozpoczęcie tej bardzo tam
+potrzebnej melioracyi rolniczej wyznaczył parlament zwrotnej zaliczki 4
+miliony (40 milionów guld. austr.) -- Ustawa z 28 lipca 1849 regulująca
+rozporządzalność własnością ziemi, podniosła znacznie dobrobyt nawet w
+ubogiej Irlandyi -- a jak rolnicy tam korzystać umieli z ułatwienia im
+pożyczek na ulepszenia gospodarcze, zapiszemy dla przykładu, że obok
+upowszechnienia machin i narzędzi -- w latach 1852 i 1853 dzierżawcy
+angielscy nie licząc innych pognojów -- na samo Guano peruańskie wydali
+5,160.000 funtów szterlingów! (przeszło 200 milionów złotych polskich!)
+
+Tak uzbrojeni mogli stawić czoło niepowodzeniom chwilowym; -- głód też
+1854 roku zastał ich przygotowanych i była to plaga na kieszenie, -- ale
+nie na życie! Po takiem to zerwaniu się na odparcie złej doli, pogodnem
+już okiem poglądać może w przyszłość ta Anglia, która poprzednio pomimo
+ochrony celniczej w 20 latach 1836 -- 1855 miała 12 lat ciężkiego
+nieurodzaju, -- a z tych siedm lat głodu!
+
+W tym samym czasie i w podobnie krytycznem dla rolnictwa przejścia cóż
+uczyniono u nas -- dla nas? --
+
+Włościan usamowolnionych żadna poczciwa dusza nie wzięła za rękę i nie
+przewiodła przez śliską kładkę ponad przepaścią „_wolności
+próżnowania_”, -- jedynej jaką im dano, bo rozumnego użycia danej
+wolności nie nauczono!
+
+Z niedobrej wypuszczeni szkoły, ani wartości czasu cenić nie przywykli,
+ani wartości dobrych w *sąsiedztwie* stosunków. -- Bez pracy i bez
+miłości -- wyzwoleni nie tylko nie doszli do dobrego bytu, ale
+przeciwnie, żyjąc z dnia na dzień, łatwo stają się pastwą złej doli.
+Brak miłości, nadto brak zaufania do braci wyziębił im serca i nie
+dopuścił stanąć samodzielnie, ale niestety wydając ich na wpływy niecne,
+czynił ich dotąd zawsze *złej woli* _celem_ lub _narzędziem_.
+
+Ztądto dziwny, niepojęty objaw, że zbawienna zmiana w ekonomice
+ziemiańskiej nie przyniosła dotąd zbawiennych owoców.
+
+Nie chcemy dalej rozglądać strony moralnej, duchowej; -- niech włodarze
+ducha ludu Bogu zdają sprawę z swojego na tej niwie włodarstwa. Tu kilka
+słów o stronie materyalnej, gospodarczej.
+
+Długo czekano na indemnizacyę za zniesioną pańszczyznę; -- nim ją wydano
+-- lichwa strawiła siły ziemian. Nie mogli bowiem ociągać się z
+wprowadzeniem nieodzownych w tej zmianie urządzeń. Reforma wymagała na
+razie znacznych wydatków: Ręce darme trzeba było bez zwłoki zastąpić
+najmem, -- darmy zaciąg kupionym, -- obszar usilnością, -- rutynę nauką!
+
+Pożyczek na te konieczne nakłady nie tylko nie ułatwiono, ale nawet
+odbiór przyznanej indemnizacyi utrudniono kosztownemi a mitrężnemi
+hipotecznemi restrykcyami, już przeto nie potrzebnemi, że ubytek
+pańszczyzny nieuszczuplił przecie, a mógł nawet podnieść wartość ziemi,
+-- gdyby w tak stanowczej chwili nie ogołocono ziemian z zasobów, ale
+owszem ułatwiono im kredyt.
+
+To istne sekwestrowanie indemnizacyi na spłacanie dawnych długów uważamy
+za jeden z głównych powodów zubożenia ziemian i upadku gospodarstwa
+rolniczego w kraju naszym.
+
+Jeśli już chciano koniecznie ograniczyć prawo rozporządzania tą
+własnością, toćby o dobrych chęciach rządu dla dobrobytu kraju lepiej
+było świadczyło rozporządzenie, iż nie wolno indemnizacyi użyć na żaden
+inny cel, tylko wyłącznie na urządzenie i zapomożenie gospodarstwa.
+Rozporządzenie takie byłoby i wierzycielom polepszyło hipotekę, i nie
+obraziło uczucia słuszności. Zajęcie indemnizacyi na spłatę długów w
+dziwnej też było sprzeczności z dawnem, mądrem w prawach austryackich
+zastrzeżeniem, które nie pozwala grabić rolnikowi zadłużonemu ani bydła
+roboczego, ani narzędzi rolniczych.
+
+Zapomniano zupełnie, że indemnizacya za zniesioną pańszczyznę była
+wszakże właśnie reprezentantem i ekwiwalentem narzędzi, bydła roboczego
+i ręcznej pracy, słowem środków do prowadzenia gospodarstwa rolniczego
+nie zbędnie potrzebnych, -- a przecież je grabić dozwolono!
+
+Na domiar upadku rolnictwa, -- podatki już wojnami zmnożone, podniesiono
+niepomiernie obowiązkiem spłacania indemnizacyi z funduszów kraju -- gdy
+wszakże ustawa kwietniowa 1846 roku spłatę onej _ze skarbu państwa_
+przyrzekała!
+
+Dodajmy do tego, że orzeczone już 1848 roku zniesienie służebnictw i
+zgubnych dla rozwoju rolnictwa stosunków wspólnej używalności, -- od lat
+niemal dwudziestu dotąd nie załatwione, dziś jeszcze jest ropiącą kością
+niezgody między dworem a chatą, -- zawadą w postępie gospodarstwa, i
+mgłą zaciemniającą pojęcie prawa własności!
+
+Pominiemy już, że w Anglii w skutku zmiany ustaw zbożowych, spotęgowano
+rozwój *przemysłu i handlu*; -- bo my dotąd niechcemy zrozumieć, że te
+dwa czynniki pomyślności kraju, to nie odrębne od rolnictwa, -- nie obce
+mu ciała; -- że owszem to jakoby palce u jednej i tej samej ręki. Każdy
+palec pojedynczy może mieć swoje osobne szczególne zalety, -- jeden
+przydatniejszy do tego, drugi do owego: -- _ale chléb musisz brać
+wszystkiemi!_
+
+Jest też i w tem _boża myśl_, że do rozkazu wyciągamy *jeden palec*, do
+zgody zaś, do bratania się podajemy *dłoń całą*!
+
+Więcej też dobra ludzkości przysporzyło braterstwo i miłość, niż jej
+narzucono pychą i rozkazem!
+
+Może kiedyś i u nas przyjdzie do równouprawnienia tych trzech czynników
+dobrobytu kraju -- w pojęciach naszych, w obyczajach naszych.
+
+Dziś niestety zamiast się łączyć -- boczą od siebie, -- zamiast się
+wspierać wyzyskują się wzajem -- i upadają osobno.
+
+Anglia biorąc pożyczkę na zamorskie zboże, daje rękojmię na dymie z
+kominów fabrycznych dumnie kłębiącym w obłoki, -- my damy ją chyba na
+dymie bijącym z kominów kuchni naszych, -- na dymie ścielącym się pod
+strzechą kurnych chatek naszych!
+
+I otóż różnica naszej biédy od biédy -- na Zachodzie. Ale nie jedyna:
+Tam biedny bywa tylko wyrobnik przerwą ruchu handlowego pozbawiony
+zarobku, -- u nas przeciwnie wyrobnikowi nigdy zarobku nie braknie! --
+Tam głodni wołają: _Pracy_; -- my wołamy: _Rąk do pracy!_ -- Tam rękom
+brak zajęcia *czasem*, -- u nas rąk zawsze nie staje.
+
+To druga, to wielka różnica.
+
+Tam ziemia uboga, ciągłej wymaga i drogiej podniety, -- nam dobry Bóg
+nie poskąpił szczodrości swej darów, a nie poskąpił ani ziemi, ani
+ludziom -- a my biedni przecie!
+
+To trzecia, to bardzo zasmucająca różnica!
+
+Czemuż tak? -- kiedy są wszystkie warunki u nas, by ludzie żyli
+dostatnio?
+
+Otóż tu źródło naszej niedoli, -- tu rada potrzebna.
+
+Pomoc dana _ludziom_ zaradzi tylko chwilowej potrzebie, ale nie zażegna
+licha. U nas ludzie nie powinni cierpieć niedostatku, -- a że przecie
+cierpią i tak często, tak dotkliwie cierpią a niepodobna przypuścić,
+iżby rozmyślnie na nędzę się narażali: widać przeto, że indziej -- nie w
+nich źródło złego bije.
+
+
+
+
+IX.
+
+
+Nie wnikający głębiej w rozpoznanie biedy -- radzi ją zbywają
+lekkomyślnym sądem, że lud u nas nie pracowity, a i w tym sądzie widzą
+wedle słów pisma świętego: _źdźbło w oku bliźniego, a belki niewidzą w
+oku swojem_!
+
+Rozpoznawszy stan sprawy, powinnibyśmy nieobwiniając się wzajem, zawołać
+raczej: Cóż dziw, że opuszczonym i zawiedzionym w owocach pracy, opadły
+ręce? że z upadku *wszystkich* wyrodziło się niemęzkie narzekanie, z
+próżnych wysileń zniechęcenie, z zawodu zwątpienie a rozpacz z niemocy?
+
+Do zwątpienia przyczynia się równie powszechne jak błędne a zgubne
+mniemanie, że *kraj nasz ubogi*. Z żalem słyszymy, że głos taki obija
+się nawet o ściany izby sejmowej; kiedy przeciwnie zbawić nas może tylko
+silna wiara w *zamożność kraju*, -- i oględne, ale śmiałe odwołanie się
+do tej zamożności!
+
+U nas źródłem złego jest ubóstwo *gospodarstwa* krajowego -- nie ubóstwo
+kraju.
+
+U nas kraj bogaty -- ale biedne gospodarstwo -- i nie rolne tylko: --
+biedne domowe, rolne, rękodzielne, handlowe; -- biedne i społeczne! Te
+tedy zasilmy, a usuniemy powód nędzy ludzi!
+
+Niezbadane są wyroki niebios!
+
+Po raz pierwszy od upadku kraju, _na prawdę_ wolno radzić nam o sobie --
+a rząd, co dotąd jak zrzędna piastunka, tak twardo na pasku nas wodził,
+i nie już działać, ale myśleć nam _bronił_, -- dziś po raz pierwszy
+myśleć o sobie nam _każe_!
+
+Może to nie przypadek, -- może palec boży, że właśnie gdy nam w sprawach
+kraju po raz pierwszy „*wolne dano pole*”, -- ponure widmo głodu jawi
+się pierwsze w izbie sejmowej i -- o pomoc woła! Zważcie posłowie to
+wielkie zadanie!
+
+Gdyby tylko bieda chwilowa dobodła gnuśnym, nieopatrznym; -- gdyby to
+tylko szło o uciszenie tłuszczy próżniaczej -- jak się indziej wydarza
+nie rzadko; -- nie godziłoby się mącić wam natrętnemi radami swobody
+umysłu tyle wam potrzebnej; -- tradycyjna u nas serdeczność i hojność
+natchnęłaby was do wyznaczenia głodnym zasiłku -- i pracowalibyście
+dalej spokojnie „*dziennym porządkiem*!”
+
+Ale gdy tak nie jest, gdy niedostatek jest powszechny, -- gdy zwątpienie
+właśnie najpracowitszych owłada, -- nie ograniczajcie pomocy na
+zapomodze uchwalonej „dla ludzi,” -- ale ratujcie _warsztaty ich pracy_;
+zapomóżcie gospodarstwo krajowe i do trzech milionów na zaradę chwilowej
+niedoli, -- uchwalcie siedm na zapomogę rolnictwu i przemysłowi, a dwa
+na ułatwienie komunikacyj lądowych i wodnych!
+
+Nie łudzimy się bynajmniej, jakoby proponowana przez nas pożyczka 12
+milionów wystarczyć mogła na zupełne pokrycie niedoboru w możliwem
+zmnożeniu produkcyi kraju; -- owszem z góry przekonani jesteśmy, że nie
+wystarczy. Cyfrę tę podała nam liczba obecnych dochodów kraju; -- na
+przedstawianie tej cyfry wpłynął tedy wzgląd przeważny, że tyle możemy
+zaciągnąć długu nie przeciążając kraju. Uciążliwość pożyczki wszelkiej
+zależy nie od wysokości sumy pożyczonej, lecz od jej użycia. Użyta na
+spożycie staje się powodem upadku dłużnika; -- użyta na produkcyę będzie
+rosą ożywiającą roślinność i wróci się plonem wierzycielowi a zbogaci
+dłużnika!
+
+Dla tego to zalecaliśmy ostrożność z pożyczką, żeby jej nie wydać w
+pierwszem uniesieniu szlachetnego współczucia na cele chwilowe, ale
+oszczędzić na zasadne o ile można zatkanie źródeł, zkąd coraz szerszym,
+coraz groźniejszym nawałem zalewa nas nędza -- coraz częściej jawiąca
+się głodem!
+
+W rolnictwie nam się z Anglią nie równać -- skromniejsze też u nas
+wymogi. Drenowanie u nas na zachodzie kraju i na garbach kredowych w
+ziemi bełzkiej bardzo potrzebne[*]; -- narzędzi lepszych do uprawy roli,
+machin do wypełnienia niedostatku rąk, wielki nam niedobór.
+
+Sprawienie dobrego narzędzia, zdobycie się na jakąś machinę ułatwiającą
+pracę rolniczą, zawsze jeszcze uważamy za pewien rodzaj zbytku, nie
+potrzebnej parady, a często za niedorzeczne nowatorstwo, za ślepe
+naśladowanie zagranicznych wymysłów -- i lubią wykrzykiwać rutyniści, że
+ojcowie nasi bez tych wymysłów gospodarując, więcej miewali zboża i
+większa była zamożność w kraju.
+
+Nie podobna tu rozwodzić się nad rozlicznemi powodami upadku zamożności
+ziemian, ale niepodobna nie zarzucić takim wykrzykiwaniom, że mylnie
+pojmują stosunek skutku a przyczyny. Sądzą jak rabuliści: _post hoc,
+ergo propter hoc_: -- urodziło się po złych narzędziach, więc dla tego
+się urodziło!
+
+Niech im wystarczy na razie uwaga, że cokolwiekbądż upadek rolnictwa
+spowodowało, właśnie też dlatego, że upadek ten jest oczywistym, --
+ratować się trzeba odmiennemi, silniejszemi środkami.
+
+[Footnote *: Ważność tego środka polepszenia roli tak nawet już w
+Niemczech uznana, że w Saksonii np. rolnik zadłużony, coby na ogólną
+hipotekę swoją pożyczki już nie mógł dostać, -- z łatwością dostanie ją
+_na drenowanie_.]
+
+Wielka już w tym względzie różnica w sąsiedniem Królestwie Polakiem,
+zwłaszcza w zachodniej jego połaci. Postęp tam godny uwagi i
+naśladowania: ale też tam _Bank polski_ podtrzymuje od dawna ziemian
+hojnym kredytem i na dogodne wypłaty rozdaje im narzędzia i machiny. A
+jakie olbrzymie tam fabryki machin, a ileż tam składów machin
+zagranicznych, gdy przeciwnie u nas ani jedna prawie utrzymać się nie
+może, chyba postronną, nie rolniczych potrzeb produkcyą. Wiemy bardzo
+dobrze, iż brak funduszów nie pozwala wielu ziemianom -- choćby radzi --
+zaopatrzyć się w narządy uznanej potrzeby; owóż właśnie dla tego żądamy
+pożyczki na takie cele, żądamy opieki kraju -- uchwały sejmu.
+
+Dość wreszcie pojrzeć na Niemców i ich gospodarstwo. Wiadomo przecie
+powszechnie, że Niemcy są oszczędni, rachunkowi; że tam właściciele
+folwarków po największych części małych, są to ludzie nie goniący za
+błyszczeniem, nie paradiery, ale pospolicie skromni, pracowici -- zysku
+i tylko zysku dobijający się, w ścisłem znaczeniu słowa spekulanci; a
+otóż właśnie u nich najwięcej znajdziemy nowych ulepszonych narzędzi
+rolniczych, najwięcej machin, -- i w każdem niemal miasteczku, często
+nawet już po wsiach fabryki machin rolniczych.
+
+Mieliśmy sposobność rozpatrzenia się tam na miejscu i wbrew
+upowszechnionemu u nas błędnemu mniemaniu, znaleźliśmy tam pomimo
+pozornego przeludnienia krajów niemieckich wielki -- większy niż u nas
+niedostatek rąk do pracy rolniczej, bo tam już, jak we Francyi lud
+wiejski coraz tłumniej ciśnie się do miast bogatych, -- i w
+olbrzymiejącym przemyśle fabrycznym lepszego szuka zarobku, niż mu go
+rola dać może!
+
+Niemieckich rolników bieda zmusiła do używania machin zamiast rąk.
+Czyżby *tylko nam* siła pary nieprzydatną była, kiedy jej miliony ludzi
+błogosławią? W całej Galicyi dwie tylko mamy dotąd machinki parowe,
+wyłącznie posłudze rolnictwa oddane -- jedną o sile 8 koni w _Opólsku_ w
+Żółkiewskiem, drugą od kilka dopiero tygodni w _Wojniczu_ koło Tarnowa.
+Wielkiem zwane księstwo Darmstadzkie ledwie dziesiątą część przestrzeni
+Galicyi zajmujące -- ma ich 60!
+
+Dla ułatwienia rolnikom kredytu, mamy jedno na cały kraj towarzystwo
+kredytowe; -- kiedy np. Saxonia piątą część przestrzeni Galicyi
+zajmująca, gdzie rolnictwo zwłaszcza obok bogatego przemysłu podrzędne
+dotąd ma stanowisko, jest takich towarzystw kredytowych sześć, a jedno
+wyłącznie dla wspomagania urządzeń rolniczo gospodarskich
+(Landes-Cultur-Rentenbank)!
+
+W poczet najdzielniejszych środków uśmierzyć biedę kraju zdolnych
+liczymy zniesienie ograniczeń podzielności gruntów, -- i z radością
+czytamy, że wniosek taki złożono sejmowi.
+
+Ale bardzo ważna i zbawienna ta reforma, którą uchwalając Sejm nasz,
+utoruje drogę do naprawienia ciężkich błędów od XVII wieku gospodarstwo
+nasze gnębiących, -- jeźli ma nie na szkodę kraju się obrócić, musi w
+zastósowaniu swojem znaleźć rolników podtrzymywanych szczerą opieką praw
+rolniczych i ułatwień kredytu. Głownem jej zadaniem obok wielu innych --
+zastąpić obszar -- usilnością; lecz _bez opieki_ praw i kredytu zamiast
+zbawić tych, którychby z kłopotu wywieść miała, -- otworzy tylko wrota
+obcym spekulantom i zamiast wesprzeć, -- wywłaszczy.
+
+Nie łudźmy się nadzieją, że stosunki układać się będą do miary naszego
+widzenia, -- ale raczej my widzenie nasze układajmy do zmiany stosunków.
+Bądźmy pewni, że prąd życia społecznego prze naprzód wytkniętym torem, i
+jeżeli z nim rączo podążać nie będziemy, -- przemknie on po głowach
+naszych i -- powali nas!
+
+Jeźli nikt nie wątpi, że nam dziś pilno w rolnictwie rutynę zastąpić
+_nauką_, to czasby już przestać się łudzić, że słabe siły towarzystw
+rolniczych utrzymać zdołają szkoły Dublańską i Czernichowską. Nosi na
+ręku matka niemowlę, -- ale próżno siliłaby się miłość macierzyńska na
+dźwiganie wyrostka! Dosyć -- ba wiele zasługi towarzystw naszych, że
+wychowały te niemowlęta -- i u suchotniczej piersi wykarmiły tak zdrowo!
+Dziś już mają prawo zdać na kraj dalsze tych szkół utrzymanie.
+
+Ale utrzymania tego nie zapewni coroczne żebranie; -- trzeba fundusz
+stały obymyśleć i wyznaczyć. A toć przecie pojedyncze miasta nasze ze
+skromnych funduszów swoich pofundowały szkoły gimnazyalne i utrzymują
+dostatnio; -- a _kraj cały_ nie byłby w stanie utrzymać dwóch szkół
+rolniczych?
+
+Czasby już zastanowić się nad tem, dlaczego to n nas -- jak w żadnym
+innym kraju, prawdziwy proletaryat jeśli jest, -- to w inteligencyi, --
+nie w bluzie, ale w szaraczku!
+
+Czasby też obok szkół, co kształcą przeważnie _konsumentów_, urządzić
+także szkoły _producentów_! Nie zapominajmy, że jak słusznie ostrzega
+_E. Stawiski_: „o ubóstwo narodu rozbijają się wszystkie usiłowania na
+polu literatury, sztuki, umiejętności;” ......że jeżeli rolnictwo
+zostanie opuszczonem, „to wyrosła ztąd nędza, opuszczenie i niemoc
+rozleją się na wszystkie siły całego organizmu, i wszysko zostanie
+zgubionem, tak jak najwznioślejsze natchnienia nieśmiertelnego ducha,
+kończą się dla ziemi rozbiciem jego materyalnej powłoki”.
+
+Nie rychłobyśmy skończyli, gdyby wyliczać przyszło wszystkie pilne a
+ważne roboty, któremiby się źródła niedoli odwieść od kraju godziło -- a
+na które trzeba funduszów! Aleśmy tylko ważniejsze chcieli rzucić myśli
+co do potrzeb rolnictwa i przemysłu; -- o urządzeniu komunikacyj
+lądowych i wodnych pomówimy następnie rozważając potrzebę nastręczenia
+głodnym zarobku.
+
+
+
+
+X.
+
+
+W wywodzie naszym o niedoli kraju staraliśmy się uzasadnić przekonanie,
+że jawiący się na Pokuciu głód jest tylko jednym z wielu objawów
+ciężkiej, zdawna zaniedbanej choroby gospodarstwa krajowego; że tedy
+lecząc zasadnie chorobę już przeto i symptom jej usuniemy.
+
+Dlatego nie zdało się nam potrzebnem fundusze kraju wyczerpywać wprost
+na zakupno zboża, ale raczej tylko na pożyczki, zarobek i jałmużnę.
+Zboża bowiem dostarczy niewątpliwie handel party najskuteczniejszym
+bodźcem, bo nadzieją zysku, a w drodze swojej kierować się będzie
+niemylną w handlu igłą magnesową ku tym właśnie stronom, gdzie mu
+większy odbyt będzie zapewniony. Wydział krajowy uczyni przeto wszystko,
+co może, jeźli użyje moralnego wpływu i nacisku powagi swojej na
+trudniących się handlem zboża, -- jakeśmy to powyżej radzili -- dla
+zachęty i obudzenia ich dla dobra krają gorliwości.
+
+Winszujemy Wydziałowi krajowemu, że mu roztropna uchwała sejmu wolne
+zostawiła ręce, że mu nie narzucono _obowiązku_ zakupywania zboża! --
+Uchwała ta uchroniła go od niewysłowionych przykrości, -- głodnych od
+cięższej drożyzny, a fundusz krajowy od niewątpliwych strat, któreby
+bezowocnie ponieść musiał.
+
+Nie idzie wszakże zatem, iżby komitety Wydziału do zaopatrzenia głodnych
+w żywność potrzebną nie znalazły się zwłaszcza pod koniec przednowku, w
+nieuniknionej konieczności dostarczenia _w ostatniej potrzebie_ chleba
+nieszczęśliwym.
+
+Przezorność owszem każe być na to przygotowanym. Ograniczając atoli
+obowiązek ten komitetów na wypadek _ostatniej, nieuchronnej potrzeby_,
+radzimy im w takim nawet razie nie wdawać się w handel zboża, ale wprost
+zakupić chleb albo suchary i tę _gotową żywność_ w razie danym mieć do
+rozporządzenia. Będzie to prawdziwa dobroczynność, -- działanie godne
+wybrańców kraju; -- a nadto przedsięwzięcie nie narażające funduszu
+krajowego na straty, w jakie popchnąćby musiało awanturowanie się w
+handlu zbożowym. -- Dziś już możnaby wejść w układy o dostawę chleba z
+piekarniami pp. hr. Adama Potockiego w Tenczynku, Barucha w Podgórzu i
+Domsa we Lwowie na termina Maja i Czerwca. Dlatego też dobrzeby było,
+gdyby Wydział krajowy komisarzom swoim śledzić zalecił ruchy dowozu i
+fluktuacyę ceny, ażeby zawsze obrotu całego miał ewidencyę, i w razie
+nadzwyczajnego górowania ceny, czy to zbytnią chciwością handlarzy, czy
+pospolitą, a czasu głodu przesadną obawą spowodowanego, mógł zarządzić
+kupno chleba i dowozem onego w miejsca właściwe, wpłynąć na umiarkowanie
+ceny.
+
+Dobroczynna ta przezorność Wydziału wtedy nawet będzie pożądaną i
+zbawienną, gdy głodni będą mieli zarobek. Przedając im bowiem chleb tani
+a zdrowy, właśnie dopiero taką pomocą sprawi, że ten zarobek stanie się
+dla biednych wystarczającym!
+
+Gdy roku 1786 głód trapił te same, jak dziś -- okolice na Pokuciu, wcale
+tam jeszcze dróg bitych nie było, a przeto niedostatek plonu i nie już
+trudność, ale zupełna niemożność dostawienia ziarna z żyznych dzielnic
+kraju podniosły cenę żyta do niesłychanej na owe czasy drogości, -- bo z
+sześciu zł. pol. za korzec do 28miu, i nędza ludu była bez granic. Wtedy
+to nadesłano z Wiednia pieniądze na budowanie gościńców, a ze spichrzów
+okolicznych dóbr koronnych zboże rozdawać głodnym polecono; w skutku też
+tych zarządzeń cena żyta niebawem spadła na złp. 14. To pojmujemy; ale
+równie pojmie każdy, że cena żyta byłaby wówczas o wiele wyżej się
+wzniosła, gdyby rząd był polecił zakupywać zboże. Dziś też radzimy, żeby
+chleb Wydziału krajowego był niejako _regulatorem_ ceny zboża w
+potrzebie, nie zaś Wydział ten na targowicach zbożowych konkurentem i
+mimowolnym onej licytantem. Dobre drogi bite i żelazne ułatwiają dziś
+wielce to, co w roku 1786 niepodobnem było. -- Jak ziarno na chleb, tak
+też i ziarno na siew znajdą włościanie, jeżeli pożyczka i zarobek
+dostarczą im na to funduszu.
+
+Niepodzielamy bynajmniej zdania wyrażonego w obradach sejmowych, jakoby
+na siew koniecznie _ziarno_ rozdawać należało z obawy, że włościanin
+łatwiej pieniądze utraci. -- Przeciwnie najmocniej jesteśmy przekonani,
+że hultaj czy niebaczny (a o takich wszakże tylko idzie) łatwiej niż
+pieniądze, właśnie zboże sobie da wyłudzić. Chytry przemysł po karczmach
+i kramach na mienie włościan dybiący, -- ten przemysł, który tak trafnie
+w poezyach biblijnych maluje _Witwicki_:
+
+
+ „....Siedzi bezbożnik na zdradzie
+ W ukrytem miejscu, jako lew w jamie,
+ Przed nogą brata sidło swe kładzie,
+ Chytrze mu czyni i kłamie--”
+
+
+ten przemysł zawsze mniej na grosz chłopa łakomy, aniżeli na jego
+ziarno, przychówek i wszelki dobytek -- a to z tej prostej przyczyny, że
+na tem więcej, niż na gotówce zarobi. A wszakże w czasie głodu dla
+przemysłu takiego nie masz ponętniejszego towaru, jak zboże co dzień, co
+godzina drożejące.
+
+Głębokieto wżycie się w stosunki tego przemysłu, zdrowy to rozum
+chłopski przemawiał przez usta tych włościan-posłów, którzy domagali się
+uchwały sejmu, żeby zapomogi na żywność, równie jak na zasiew wiosenny
+*nie zbożem*, ale pieniądzmi rozdano.
+
+
+II.
+
+_O zarobku._
+
+Oprócz pożyczki ograniczonej na mniej liczny zastęp podupadłych
+rolników, dających rękojmię oddania onej, najdzielniejszym środkiem
+wsparcia w czasie głodu jest nastręczenie zarobku biednym. Zważywszy
+jednak, że przy niedostatku powszechnym prywatni ludzie ograniczając ile
+możności wydatki swoje do miary nieodzownej potrzeby -- już przeto
+uszczuplają wszelki zarobek w lepszej dobie dostatni; -- obowiązek
+obmyślenia wystarczającego ubogim zarobku spada zupełnie na rząd
+krajowy.
+
+Łącząc względy dla ubogich z pilnem baczeniem, ażeby środkiem zarobku
+były prace dla powszechnego dobra podjęte, -- *wolno* na cele takie nie
+skąpić wydatków, bo fundusz na pożytek kraju wydany, nie wydatkiem jest
+*ale posiewem*.
+
+Niepodobna wyliczać wszelakich zajęć, jakieby głodnym w trudnéj chwili
+nastręczyć mogły zarobku; wszędzie je poda sama miejscowość i
+usposobienie ludności. Jak wszakże i ta w wyborze środków roztropnie
+działać należy, przytoczymy dla przestrogi, że czasu ciężkiego na
+Szląsku głodu 1847 r. urzędnicy prascy uchwaliwszy bezwzględnie ścinanie
+i rąbanie drzewa w lasach jako środek zarobku dla mdłych, źle odzianych
+i do téj ciężkiéj pracy nienawykłych tkaczów, -- wywołali słusznie
+okrzyk bolesnego współczucia u filantropów i uczonych całej Europy. Dziś
+też jeszcze statystyka nie może się dorachować, czy więcej biednych
+tkaczów wymarło tam z głodu, czy z wysilenia i zaziębienia przy rąbaniu
+drzewa!
+
+Mądrej przezorności świetny stawia przykład miasto _Lyon_ we Francyi
+czasu głodu 1837, i najlepszy to nam wzór, jak można _wielką_ niedolę --
+_małemi_ ukoić środkami!
+
+Skutkiem handlowego przesilenia w Ameryce, -- w samym _Lyonie_ 20.000
+wyrobników straciło nagle zarobek. Urządzono komitet; -- składki i dary
+możnych dobroczyńców przyniosły znaczny, ale w obec tak wielkiéj niedoli
+bardzo niedostateczny fundusz 126.600 franków. Ubytek zaś zarobku
+nieszczęśliwych wyrobników fabrycznych wynosił miesięcznie _dwa
+miliony_; -- a kryzys ta okropna *trwała ośm miesięcy*!
+
+Fundusz zebrany wprost jako jałmużna rozdany, byłby zaledwie _na
+czternaście dni_ wystarczył zgłodniałym. Więc zarządzono różne budowy,
+bądź rzeczywiście pilno potrzebne, bądź takie, któreby zresztą za lat
+kilka dopiero podjęto.
+
+Budowano tedy olbrzymią szopę na skład towarów, budowano redutę
+forteczną, -- bito drogę użyteczną, sypano groblę, -- urządzono smętarz
+a powoli zachęcono zamożniejszych fabrykantów do otworzenia napowrót
+warsztatów choć nadzieja zysków ledwie w dalekiéj się jawiła
+przyszłości. W rozkładzie robót bardzo roztropnie żonatym dawano zarobek
+przy pracach w samem mieście, -- bezżennych zaś wyprawiono do odległych
+robót i tam, żeby ich nie oddawano na pastwę nie sumiennym szynkarzom,
+komitet pobudował baraki w różnych przestrzeniach, gdzie dostarczoną
+przez ajentów swoich żywność i napoje po stałych a umiarkowanych cenach
+przedawano robotnikom.
+
+Tym sposobem żywiąc tysiące głodnych przez ośm miesięcy, -- z
+uzbieranych składek zaledwie tylko 55.000 franków użyto w pomoc na
+wyżywienie najuboższych; -- 25.000 dano na zasiłek bankom zastawniczym;
+resztę zaś 46.000 franków przechowano korzystnie i użyto na wsparcie,
+gdy 1840 roku nowe przesilenie handlowe wyrobników lyońskich znowu
+pogrążyło w nędzę.
+
+Po wszystkie czasy wszędzie czasu głodu budowanie dróg i komunikacyj
+wodnych za najpożyteczniejszy sposób wsparcia ubogich uznawano; -- ten
+to *duch roztropnej dobroczynności* dał początek bitym drogom w naszem
+podgórzu wschodniego Bieszczadu; -- on stworzył dzieła olbrzymie we
+Francyi; on kilku milionami szterlingów w roku 1847 uchronił od głodowej
+śmierci biedną Irlandyę, zbogaciwszy ją podziwiania godnym systemem
+urządzeń wodnych i osuszeń niepożytej wartości; -- tego to ducha
+świetnym pomnikiem stanęła droga żelazna szczytem _Semeringu_. *Oby ten
+duch błogosławiony natchnął serca posłów naszych a w uchwałę sejmu
+wionął odwagę roztropnej hojności!* Kraj nasz byłby ma wdzięcznem polem
+działania, bo u nas bardziej niż gdziekolwiek niedostatek komunikacyj
+lądowych i wodnych jest jedną z głównych zawad rozwoju dobrobytu kraju.
+
+Główna droga wzdłuż kraju od granicy Szląska do Lwowa bieżąca, od czasu
+urządzenia równoległej z nią drogi żelaznej zeszła do bardzo podrzędnej
+dla handlu wartości i już na dobre miejscami trawą porasta; a droga
+żelazna jeżeli dotąd nie jest -- jak powinna -- prądem rucha
+ożywiającego krajowe gospodarstwo, to przeważnie dla tego, że budowy
+dróg nowych nie ujęto wszędzie w system, nowemu temu prądowi handlu
+odpowiedni, że tej _żelaznej kości pacierzowéj_ nie wsparto zewsząd
+_dotycznemi żebrami_ dróg bieżących w prostopadłym na linię kolei
+żelaznej kierunkn, z północnych i południowych kończyn kraju.
+
+Na wschodzie kraju, gdy kolej ode Lwowa do Czerniowiec stanie, lepszy
+już będzie stósunek dróg do niej dotycznych, czyli dojazdów do stacyj
+kolei. Wielka w tem zasługa br. Gołuchowskiego, wielka -- choć na razie
+jak to zwykle u nas bywa -- nie powszechnie uznana.
+
+Co może zdziałać silna wola jednego człowieka wiedziona myślą dla kraju
+życzliwą, dowodzi jego chwalebna o drogi krajowe troskliwość.
+
+W przeciągu 82 lat (od 1773 do 1855) wybudował rząd we wschodniej połaci
+Galicyi, od Sanu po Czerniowce i Brody razem 233 mil drogi bitej; -- a
+hr. Gołuchowski podczas namiestnictwa swego wybudował równie dobrze
+bitych dróg w tej samej części kraju w pięcia latach 1855 -- 1859 mil
+94! --
+
+Takie urządzenie dobrej w kraju komunikacyi wielkiem jest dziś już
+dobrodziejstwem, i coraz lepiej wpływ onego na dobrobyt kraju poznawanym
+będzie.
+
+Nakład na drogi te był według okolicy różny; a że dziś wiadomość o tem
+odświeżyć w pamięci nie będzie bez pożytku, podajemy z urzędowych
+sprawozdań, że w przecięciu mila drogi takiej kosztowała:
+
+w Przemyskiem 25,000 fl. austr.
+„ Żółkiewskiem 22,000 „ „
+„ Brzeżańskiem 42,000 „ „
+„ Czortkowskiem 21,000 „ „
+„ Kołomyjskiem 22,000 „ „
+ { 30,000 „ „
+w Stanisławowskiem { 16,000 „ „
+ { 9,000 „ „
+
+w ogólności tedy w przecięciu po 25,000 fl. austr.; razem tedy za budowę
+94 mil wydano do 3 milionów! Z dumą spełnionego obywatelskiego obowiązku
+mogą też ziemianie i włościanie wskazywać na to wielkie dzieło ofiary
+swojej, bo ani rząd, ani fundusz krajowy nie wsparł ich w tym wydatku;
+jest to dzieło ich osobistej pracy i własnego grosza!
+
+Pomimo takiego wysilenia, dosyć tam jeszcze na tem ważnem polu zostało
+pracy i zarobku dla głodnych Pokucian.
+
+Udział hr. Gołuchowskiego w Komisyi głodowej jest nam też rękojmią, że
+ten wielkiej wagi dział pracy dobra powszechnego nie zostanie na wiosnę
+odłogiem.
+
+Ważne już prace dokonano na podgórzu w Samborskiem, Stryjskiem,
+Stanisławowskiem i Kołomyjskiem; ale jeżeli drogi tameczne mają być
+istotnie pożytecznemi arteryami prądu handlowego z Węgrami, toby
+skorzystać należało sejmowi naszemu z rzadkiej w stosunkach naszych
+dogodności, że równocześnie obraduje teraz sejm węgierski, -- i odnieść
+się drogą właściwą do niego, żeby uwzględniając równe dla obu krajów
+pożytki z ustalenia dobrych dróg handlowych, zarządził bez zwłoki
+wykończenie połączeń dróg z Turki przez Uszok do Unghwaru; ze Stryja
+przez Klimiec do Munkacza; i najważniejszej ze wszystkich z Kołomyi i
+Stanisławowa przez Delatyn i Jabłonicę do Szygetu.
+
+Wszystkie te drogi wiodą w żyzny, błogosławiony kraj _nadcisański_;
+najważniejszą zaś nazwaliśmy drogę z Jabłonicy do Szygetu już przeto, że
+niebawem od Tokaju budowaną będzie kolej żelazna przez Szyget do
+Czerniowiec i Zaleszczyk. Ta tedy droga ożywiłaby ruch handlowy w
+zakąciu naszego wiecznie biednego Podgórza, a wyprawienie jej od
+Rosolnej do Nadwornej, a od Prutu po Jabłonkę, dostarczyłoby na razie
+dostatniego zarobku rzeźkim, a tak ubogim na dołach *Hucułom*!
+
+Szczególny to zaścianek kraju naszego to gniazdo Hucułów, ludu bojowego
+bajecznej przeszłości, rozsiadłego w 114 wsiach i sześciu miasteczkach.
+Stolicę on sobie obrał -- jak orzeł -- na szczycie *Czarnohory* (6488
+stóp wysokiej) we wsi Żabiu na siedmiu górach rozsiadłej, do fundacyi
+dobroczynnego zakłada St. hr. Skarbka należącej. Wieś to największa w
+Galicyi, bo 1200 budynków mieszkalnych liczy z ludnością 5000.
+
+Debry Czarnej góry i całego *Czarnego lasu* w Kołomyjskiem były pod
+koniec jeszcze zeszłego wieku postrachem dla podróżnych i mieszkańców
+całego tam podgórza -- jako siedlisko _Opryszków_, z którymi _Dobosz_,
+ten Rinaldo galicyjskiej Rusi, w zuchwałe zagony zapędzał się na rozbój
+aż do _Szygetu_ w Węgrzech, a najczęściej na doły Pokucia. Pamiętają
+jeszcze ze zgrozą starcy w owych stronach, z jakiem wysileniem a jak
+długo pasował się rząd austryacki z tymi zuchwalcami!
+
+Dziś w pieśniach ludu żyje tam jeszcze postać _Dobosza_, a Huculi dziś
+tylko z ubóstwa już słyną. Nieskorych do pracy, a zawsze do lekkiego
+chleba z myśliwstwa pochopnych, rozbrojono ostatecznie w roku 1848 z
+_krisiw_ (strzelb) tak, że dziś tylko topór i toporek im został, a do
+świątecznego stroju za pasem nóż obosieczny!
+
+Zboża nie siewają wcale, -- a _pruć_ ziemię uznają za grzech. Chleb też
+u nich powszedni to lepienina z otrąb, brukwi i kapusty; bardzo często
+głód im dojmuje, a w roku 1859, gdy przecie w całym kraju nie było
+niedostatku, -- dzieci tam trawą żyły, a starsi łażąc po drzewach, młode
+liście bukowe objadać musieli![*]
+
+Mój Boże, -- cóż tam się dziać będzie na wiosnę, gdy *nawet na dołach* w
+całem Pokuciu głód teraz w styczniu już dojmuje? -- Na te góry
+Huculszczyzny pilniejszą niż gdziekolwiek indziej zwrócićby należało
+baczność, -- zatrudnićby ich najlepiej tam w górach, -- niechby nie
+musieli spuszczać się za chlebem „_na doły_” -- chleb by im raczej
+wysłać tam na „_werchy_”!.....
+
+Wszakżeby tam mogli wyprawiać drogę do Szygetu.
+
+Ale pamiętamy, jak tam niedawno, gdy zarząd dóbr _fundacyi Skarbka_
+przedał zręby w lasach Żabijskich, żydkowie do cięcia drzewa wysokiem
+mytem zwabili wielu Hucułów, ale w szynkach swoich i kramach żywności,
+niesłychanie drogą ceną cały im zarobek tak zapełnię znowu odbierali, że
+ci biedacy po kilkomiesięcznej pracy obdarci a ubożsi niż przedtem do
+domów wracali.
+
+[Footnote *: Według świadectwa X. Witwickiego parocha w *Żabiu*.]
+
+Dla tego też godziłoby się, żeby komitety na przestrzeniach wyprawy dróg
+własne pourządzali baraki i żywność tam zdrową a posilną po stałych i
+umiarkowanych cenach robotnikom przedawali. Najwłaściwiejby tam dawać
+należało tak zwane _rumfordskie polewki_. --
+
+Pomysł ten naukowo uzasadniony, anglika hrabi _Rumfort_, ministra
+Elektora bawarskiego, od końca zeszłego wieku wszędzie dotąd okazał się
+zbawiennym i wielce dobroczynnym. Czasu głodu 1847 roku w stolicy
+Bawaryi żywiono tym pokarmem dziennie po 16,000 lodzi zgłodniałych -- i
+przeżywiono ich zdrowo; -- a po 80 leciech ani postęp nauki chemii ani
+doświadczenie -- *tańszej* niewymyśliły żywności.
+
+Radzilibyśmy przeto trzymać się i u nas tej utartej, wszędzie dotąd
+błogosławionej metody; -- i jeżeli się komitety Wydziału krajowego
+zajmować będą zakupnem żywności, to lepiej niż zboże kupować oprócz
+chleba, mięso, groch, krupy i t. p. i w różnych okolicach Pokucia
+zakładać magazyny żywności tych dla _kuchni ubogich_. Kuchnie zaś takie
+zakładaćby należało systematycznie w dobrze obmyślanych przestrzeniach
+kraju -- ciągłym łańcuchem od _Kut_ aż po _Sanok_.
+
+Zwracamy też uwagę na uderzający, a tylko w szczególnych stosunkach
+naszego krajowego gospodarstwa zawsze czasu głodu powtarzający się fakt,
+że kiedy ziarno chlebne drożeje, -- bydło wszelkie tanieje i do istnie
+marnej ceny spada. Otóż wielkąby to było dla sprawy żywienia głodnych
+pomocą, a dla funduszu krajowego znakomitą oszczędnością, gdyby
+zakupowano tamże bydło rogate i skopy, i bądź świeże, bądź solono lub w
+inny sposób konserwowane mięso na cały czas przednowku dla pożywienia
+głodnych chowano i w należytym stosunku do _zupy rumfordskiej_ dodawano.
+
+Obok wielu ważnych względów, niepoślednim i ten być powinien, iżby
+wprowadzeniem mięsa, strączkowizn i innych w skład _zupy rumfordskiej_
+wchodzących silnych pożywień -- oszczędzono kartofli i tak nie
+posilnych, a właśnie dla tego w czasie niedostatku innej żywności, w
+niepomiernej zwykle mnogości zjadanych. Pamiętajmy przecie, że na zasiew
+wiosenny oprócz owsa głównieby kartofle przechować należało. Jest
+nadzieja, że owsa -- ale też w tym roku _tylko owsa_ -- dostarczą nam
+podostatkiem sąsiednie *kraje Zabrane*, jak to mamy z świeżych
+handlowych sprawozdań; -- ale zkąd dostaniemy kartofli -- gdy zwłaszcza
+ciężkiego tego, wodnistego towaru z dalekiej odległości nawet koleją
+żelazną sprowadzać niepodobna?
+
+Niechcemy się tu zabawiać rozwlekłem objaśnianiem sposobów urządzania
+„_kuchni ubogich_” i przyrządzania różnych odmian polewki rumfordskiej.
+
+Jeśli się myśl nasza ujmie w kraju, -- udzielimy w osobnej rozprawie
+opis doświadczeń zebranych w różnych krajach, gdzieśmy wielokrotnie z
+zamiłowaniem badali tę ważną sprawę żywienia ubogich.
+
+
+
+
+XI.
+
+
+Ważniejszem od dróg dla rozwoju krajowego gospodarstwa i ze względu na
+zajęcie dla głodnych, bo całej ubogiej ludności wschodniej Galicyi
+zupełny nastręczającem zarobek -- byłoby urządzenie komunikacyj wodnych
+i bardzo pilne zniewodnienie porzeczysk Dniestru, Sanu i Bugu.
+
+Te to roboty mieliśmy głównie na względzie żądając z krajowego funduszu
+wyznaczenia dwóch milionów na komunikacye lądowe i wodne. Nie wahaliśmy
+się zaprojektować tak wysokiéj cyfry pożyczki na ten cel, bo zdaje nam
+się, że z potrzebnych krajowi naszemu robót publicznych ani pilniejszéj
+ani ważniejszéj nad tę niema -- i jakkolwiek przesadą by się to na pozór
+zdawać mogło, to przecie z dobrem sumieniem twierdzimy, iżby sejm na
+zabezpieczenie tej pożyczki dwóch milionów nie potrzebował wierzycielom
+lepszéj dawać hipoteki, jak te same dziś nieużyteczne bagniska trzech
+wspomnionych rzek naszych!
+
+*Naddniestrzańskie moczary* od Sambora po Niżniów, to stracona dla
+produkcyi krajowej, zupełnie nieużyteczna dziś przestrzeń 180,000
+morgów, a wszakże sam ten już obszar zdobyty dla uprawy, równałby się
+bez mała przestrzeni byłego wolnego miasta Krakowa i jego Okręgu; a
+bagna te w połączenia z moczarami nad Pełtwią i Bugiem i Małnowskiemi
+błotami nad Sanem i Wisznią tworzą przestwór nieużyteczny 450,000
+morgów; a w oddanych cywilizacyi rolniczéj tych bagniskach zmieściłyby
+się wszakże trzy udzielne państewka niemieckie: bo całe księstwo
+Gotajskie Koburgów, księstwo Lichtensztejnów i cała dziedzina despoty
+heskiego Landgrafa!
+
+Ależ nie w tem tylko strata, że 45 mil kwadr. obszaru w najżyzniejszéj
+ziemi kraju naszego ginie dla rolnictwa; -- zabójcze wyziewy z tych
+bagnisk dziesiątkują tam ludność, bo febry, zgniłe gorączki, puchlina,
+dysenterya i różne cierpienia wątroby stały się tam prawie nieustającemi
+miejscowemi chorobami ludu, osiadłego na obrzeżach tych bagien. A i chów
+bydła wieść się tam nie może; -- rzadko też kiedy przygasają tam zarazy
+tępiące bydło rogate i owce. Świadczą zapiski urzędowe, że z winy
+bagnisk naddniestrzańskich w samym obwodzie Samborskim już roku 1799
+padło zarazą 40,000 sztuk bydła. Szkoda, że ani w rządzie, ani w
+towarzystwach rolniczych nie uznano potrzeby prowadzenia porządnej
+statystyki pomoru bydła w tych porzeczyskach po najnowsze czasy; --
+niepodobna tedy w ścisłéj liczbie wykazać zgubnego ich wpływu --
+niestety wzmagającego się corocznie. Nie ulega bowiem wątpliwości, że
+moczary te rozpławiają się *coraz szerzej*.
+
+*Zołokijskie moczary* w Bełzkiem od kilku lat zajęły już w wielu
+miejscach nawet ogrody włościańskie, a *bagna Małnowskie* w Przemyskiem
+tak się w ostatnich czasach były rozpławiły, że w niektórych wsiach
+kobiety chusty prać mogły na progach swych chałup. -- Biada im w tak
+nieszczęsnej wygodzie!
+
+O *malarii włoskiej* (_aria cattiva_) mnóstwo dzieł spisano; -- *Maremmy
+toskańskie* badał świat uczony całej Europy; -- *błota pontyjskie* w
+państwie kościelnem ledwie 6 mil kwadratowych zajmują, a niepokoiły już
+Rzymian, i dotąd trapią techników; a choć to trudna sprawa z morzem,
+przecie nie ustają wysilenia ku ich zniewodnieniu. O nasze bagna
+tylekroć większe, któż do niedawna się troszczył! -- Z obojętnością
+Helotów od wieku dajemy gnić i ginąć tam ludziom i zwierzętom! -- Jeżeli
+nam kto zarzuci, że przecie foliały protokółów i planów w naszych
+urzędach spisano w tej sprawie, to odeprzemy tem gorzej, -- tem gorzej,
+że dużo pisano -- a mało zdziałano.
+
+Chyba też żałować wypada, że bagien _piórem_ osuszyć nie można!
+
+
+Projekt zregulowania rzeki _Wiszni_ w Przemyskiem i osuszenia *błot
+Małnowskich* wypracował i przedłożył rządowi krajowemu inżynier Gross w
+roku -- jeżeli nas pamięć nie myli 1797, a przecie po dziś dzień ta
+Wisznia zabagniła już przeszło *sześć tysięcy morgów* bardzo żyznej
+ziemi!
+
+Hydrometryczne pomiary dla zniewodnienia *bagien Żołokijskich*
+wypracowano starannie już w roku 1820; a w dziesięć lat później bo 1830
+roku poprawiać je musiał sprowadzony umyślnie z wiedeńskiéj politechniki
+profesor Purkinie; -- a przecie dziś jeszcze nieprzejrzany okiem jest
+obszar bagien żołokijskich. Nieznamy całej ich przestrzeni i tylko
+przypadkiem ujrzeliśmy wykaz urzędowy, że spiętrzone groblami i
+zastawkami młynarskiemi wody *Żołokii* w jednej części tych bagnisk od
+Uhnowa po Krystonopol zalewają 10,000 morgów błogosławionej ziemi! --
+Tak tedy czterdzieści lat przeszło ważono, mierzono, pisano i niezdarnie
+spierano się ze złą wolą tamecznych młynarzów, aż przecie w roku 1857
+energia hr. Gołuchowskiego otrząsła z pleśni gnuśności tę zatęchłą
+sprawę. Zajął on się także regulacyą *Wiszni* i pod umiejętnym
+kierunkiem inżyniera Kutschery osuszono i kulturze oddano niemal 2000
+morgów ziemi, ale wszystkie te prace są dorywczą tylko łataniną starych
+błędów techniki i niezaradzą złemu, bo i tę niezaprzeczenie dobrą myśl i
+wolę poczciwą cięży stary u nas grzech: *brak* *odwagi do stanowczego
+kroku* -- nieodzownej, jedynie zbawiennej *kanalizacyi porzeczysk Sanu i
+Bugu*!
+
+Jak szczerze uznajemy wielką zasługę hr. Gołuchowskiego, że wielką mydl
+obdarzenia kraju dobremi drogami z bezwzględną, -- a w takich sprawach
+konieczną przeprowadził energią, -- tak znowu żalu ukryć nie możemy, że
+sprawy dróg wodnych równie gorliwem nie objął uznaniem, czy też do
+przeprowadzenia zamiarów swoich nie znalazł energicznych i zdolnych
+wykonawców! Urzędowa Gazeta Lwowska w onym czasie bez ogródki wypisywała
+zdanie, oczywiście z góry sobie natchnione, że zniewodnienie bagnisk pod
+względem ważności sprawy tej dla kraju, nie może bynajmniej iść w
+porównanie z ważnością dróg bitych. Widać ztąd, że sprawę komunikacyj
+wodnych lekceważono wówczas nawet u góry. Aliści nie słusznie, bardzo
+niesłusznie! Jest ona trudniejszą, ale niemniej ważną! Korzyść bowiem z
+należytego zniewodnienia wspomnionych bagnisk byłaby dwojaka: raz, że
+osuszenie przestrzeni 450,000 morgów ziemi dziś zupełnie nieużytecznej
+-- gdybyśmy po osuszeniu, -- tylko po 40 fl. mórg cenili -- zbogaciłoby
+majątek kraju o *ośmnaście milionów* guld. austr. -- a powtóre, że gdyby
+przetór dla zniewodnienia bagnisk kopany *uczyniono spławnym*, jak to
+dawno uczynić należało, ważność jego jako drogi handlowej byłaby
+niezawodnie znakomitą i wróciłaby z lichwą wydatek urządzenia. Przy
+dotychczasowym zaś systemie cząstkowego osuszania tych bagnisk,
+przedstawiają się one istnie jako bezdenne topiele, pochłaniające
+ogromne kapitały z bardzo małym lub wcale żadnym dla kraju pożytkiem.
+
+Topieliska _Zołokii_ nieudolnie poskromiło obniżenie zastawek
+młynarskich, aleby uskromiło stanowczo *zupełne młynów onych usunięcie*,
+do czego równeby kraj miał prawo, jak ma kolej żelazna do wywłaszczania
+wszelkich przedmiotów na wytkniętej drodze zawadzających. Marnie
+stracono summy na ćwierć mili kanału przy Wiszni w Przemyskiem w roku
+1847 wydane, bo rów niezdarnie wybrany, piaski do szczętu zasnuły; -- a
+sami wreszcie rządowi technicy dziś już uznają, że *przetór Dniestru pod
+Hordynią* przez lat 10 (1830 -- 1840) mozolnie kopany, nie na wiele się
+przydał, choć 100,000 flor. kosztował.
+
+Zasadnieby się wziąć do rzeczy należało! Główne źródło złego upatrujemy
+w Dniestrze i jego dzikich dopływach. Leniwy prąd Dniestru dólnego w
+Podolskiej równinie nieodpowiada bystrości górskich dopływów _Strwiąża_,
+_Bystrzycy_ i dzikiego _Stryju_, w górny Dniestr, -- zwłaszcza pod
+prostym kątem wpadających; więc też zapora, jaką dopływy te spotykają w
+łożu Dniestru, zrządza nieustannie wylewy i zatopy obrzeżnej
+przestrzeni; a *Wisznia* od północnego stoku Chyrowskiego działu,
+krętemi wyrwami pogórza od Chyrowa ku Lwowu w licznych garbach
+rozsiadłego, mozolnie przedzierająca się do *Sanu* za Radymnem, po
+każdem wezbraniu wody, rozpławiać się musi po nizinnych polach, i coraz
+szerzej podtapia gębczasty czarnoziem onej okolicy. Dla tego to
+niemyślimy bynajmniej projektu naszego przystrajać szumnym frazesem o
+połączeniu Czarnego morza z Bałtyckiem; -- ale poprostu miejscowy tylko
+mając na oku interes, radzimy w archiwach Namiestnictwa lwowskiego z
+70-letniego prochu odgrzebać projekt inżyniera Grossa, by Dniestr przez
+Wisznię *spławnym* kanałem połączyć ze Sanem; w drugim zaś kierunku
+radzimy od Dniestru korytem *Weresznicy* i *Pełtwi* bić kanał do *Bugu*.
+O tym kanale nie pomyślał jeszcze żaden austryjacki inżynier, ale mamy
+to z kronik, że sprowadzony z Francyi inżynier _Wilhelm le Vasseur de
+Beauplan_ już w XVII wieka gorąco go *Władysławowi IV* zalecał. Gdyby
+jeszcze ujścia _Stryju_ i _Złotej Lipy_ przekopami, pod ostrym kątem do
+Dniestru zwiedziono, wyżej wspomnione dwa kanały odprowadzając wody
+Strwiąża i górnego Dniestru do Sanu i Bugu, osuszyłyby niewątpliwie cały
+obszar zabagnionej ziemi, a żyznym ziemiom: Samborskiej, Przemyskiej i
+Żółkiewskiej dałyby skarb nieoceniony taniej a wygodnej drogi handlowej.
+Byleby też Sejm zdobył się na odwagę, a rząd po szerokim świecie
+zdolnych poszukał inżynierów, tobyśmy prędzej na tych kanałach, niż na
+marudnym Dniestrze ujrzeli pożyteczny ruch statków parowych!
+
+Godziłoby się już przecie wziąść na uwagę, że Galicya, jako kraj
+podgórski, z kilkuset źródlisk z wnętrza Karpat wyłonionych, w całej
+swojej przestrzeni tylu rzekami i rzeczkami zalewana, dwa morza wodami
+swojemi bogaci, a *sama z tych wód żadnego nie ma pożytku*! Czyliż
+pomimo piętrzących się potrzeb i wymagań czasu, mimo postępu nauk
+technicznych, -- poglądając z zachwyceniem na srebrzyste wstęgi
+przeczystych wód naszych, zawsze z westchnieniem żalu wymawiać im
+będziem: _Sic vos non vobis_? --
+
+A wszakżeż to nie takie straszne rzeczy, jak się na pozór wydaje!
+Sprawienie jednej mili drogi żelaznej kosztuje pół miliona guldenów; --
+przywykliśmy już uważać to za słuszną cenę i setną już taką milę budują
+nam w kraju, i jeszcze więcej ich żądamy; a przecie kanał ani 1/5 by nie
+kosztował. Nie żałujmyż go tym zaściankom ziemi naszej, które go mieć
+mogą, mieć powinny, -- a dróg żelaznych mieć nigdy nie będą.
+
+Rząd Polski w Kongresówce w przeciągu lat siedmiu (1823 -- 1830)
+wybudował *kanał Augustowski* łączący Niemen z Wisłą. Pracowało tam
+rocznie po siedm tysięcy ludzi pod kierunkiem oficerów inżynieryi wojska
+polskiego. Piękny to pomnik ich nauki! Wielu z nich szukało (1831)
+przytułku w Galicyi właśnie w onym czasie, kiedy się tu mozolono
+Hordyńskim przekopem Dniestru, i trapiono Żołokijskiemi młynami.
+Ówczesny system nie umiał czy nie chciał cenić nauki.... wydalono ich z
+kraju! Belgia i Szwajcarya sławne z wysokiego wykształcenia
+technicznego, nie pogardziły wiedzą tułaczów; -- umiano ich użyć, i oba
+kraje chlubią się dziś dziełami ich pracy!
+
+Kanał Augustowski wcale nieoszczędnie budowano; wiele tam ozdób
+zbytecznych. Nadto w skład jego wchodzą dwie rzeki _Netta_ i _Hańcza_ i
+dziewięć jezior. Śluz tam 18, wszystkie murowane z ciosa i cegły
+wodotrwałej, mostów zwodowych 14, zwyczajnych 65; najmniejsza szerokość
+kanału 42 stóp; najmniejsza głębokość wody stóp pięć; -- a cały ten
+kanał 14 mil długi kosztował przecie *tylko* dziesięć miljonów złotych
+polskich, czyli dwa i pół miljonów fl. austryackich. O ileżby mniéj
+kosztował kanał podobny od Dniestru do Sanu w odległości mil dziewięciu
+tylko -- ? A jakże oprócz przewozu zboża i drzewa byłby pożyteczny do
+przewozu soli, a pośrednio do zniżenia jej ceny!
+
+W sprawozdaniu ministra skarbu Królestwa Polskiego czytamy, że przewóz
+soli kanałem Augustowskim w porównania z kosztem transportu na kołach,
+przy 61,600 centnarach oszczędza rządowi rocznie 106,000 złot. pols.!
+
+Podnieśliśmy ten szczegół rozmyślnie; -- boć *kanał Samborski* dotarłby
+właśnie do głównych żup soli i do najbogatszych źródlisk nafty, -- tych
+obu dziś największych skarbów ziemi naszej! A właśnie oba te towary
+najwłaściwiejby przewozić wodą. A ileżby zyskało rolnictwo Samborskie,
+gdyby włościanie zamiast -- jak dotąd mitrężyć furmanką, -- lepiej roli
+pilnowali!
+
+Ale może kto zarzuci, że takich robót nie można przedsiębrać bez długich
+a oględnych przygotowań, a tu głodni już giną! A no, przecież się do
+nich już 70 lat gotujemy, a najwięcej czasu wymagające przygotowania, bo
+pomiary i niwelacye są przecież gotowe od lat z okładem czterdziestu; --
+już się tedy dobrze odleżały! -- Szłoby więc teraz tylko o *decyzyę*.
+Kiedy też namyślanie się bez mała stuletnie do celu nie doprowadziło,
+toć warto doświadczyć, czy nie lepszy będzie skutek *szybkiego namysłu*?
+Do Kwietnia jeszcze dwa miesiące, -- dosyć więc czasu na odpytanie,
+odszukanie i przejrzenie planów; a jeźli nam hidrotechników nie staje,
+to i na to rada nie zbyt trudna, -- byleby w kołach właściwych
+niewłaściwą pychę z serca zrzucono i w uznaniu swojej nieudolności,
+bardzo zresztą naturalnej z braku doświadczenia, nie upatrywano ujmy
+swojej patentowanej godności. Nie masz na świecie zarozumialszych ludzi
+jak Prusacy, a przecie gdy rząd pruski obok wielu innych urządzeń
+melioracyjnych, bić kazał kanał łączący Elbę z Wezerą i Renem, dwaj
+znakomici inżynierowie pruscy, którym wykonanie dzieła tego powierzono,
+prosili przecie rządu, żeby im przed rozpoczęciem pracy obejrzeć
+pozwolił sławne zniewodnienia, (*Arterial Drainage*) jakie w Irlandyi w
+dziesięciu latach (1842 -- 1852) wykonano.
+
+Odbyli tę podróż w jesieni 1864 r. uprosiwszy sobie za towarzysza i
+przewodnika pana _W. T. Mulvany_, który jako członek zarządu budownictwa
+w Irlandyi w *Board of Works* w Dublinie, sam wiele spławnych kanałów w
+Irlandyi budował, a obecnie jako emeryt osiadł w Düsseldorf nad Renem.
+Pod przewodem tego światłego i doświadczonego inżyniera przy życzliwej
+uprzejmości władz Irlandzkich obejrzeli technicy pruscy wszystkie
+znakomite budowy wodne w Irlandyi w przeciągu dni *czternastu*, a w
+sprawozdaniach swoich bardzo zajmujących wyznają z niezwykłą Prusakom
+skromnością, że wiedza ich tą podróżą wielce zbogaconą została.
+
+Otóż mamy przykład i godny i nie trudny do naśladowania!
+
+Przy dzisiejszem ułatwieniu podróży mogliby hydrotechnicy nasi odbyć
+taką wycieczkę do Irlandyi, -- a choćby też i pana _Mulvany_ do
+zwiedzenia naszych bagnisk uprosić -- wszystko to bardzo wygodnie i
+dokładnie jeszcze do Kwietnia załatwićby można, -- *byle tylko chcieć*!
+
+Gdyby wreszcie zarzucono, że ta rada nasza wskakuje głodnym nazbyt
+odlegle od ich siedzib stanowiska zarobkowania, wyprawiając Pokucian aż
+pod Jarosław, odparlibyśmy, że właśnie w tem uznać by należało raczej
+jedną z zalet projektu.
+
+
+Powszechnie czasu głodu uznawano pożyteczność wydalania zwłaszcza nie
+żonatych z miejsc niedostatku żywności. Miasta włoskie z chlubnym
+wyjątkiem jedynej Florencyi zwykle w czasach głodu wyganiają wszystkich
+obcych niezamożnych, nie troszcząc się bynajmniej, jaki los ich spotka
+za rogatkami. Tak samo postąpiło miasto Miluza we Francyi w roku głodu
+1847.
+
+Taką nieludzkością nigdy Polska nie grzeszyła; ale wydalić głodnych z
+miejsc niedostatku w tym celu, ażeby o kilka mil dalej dać im zarobek i
+strawę dostatnią, -- to i roztropność zaleca i miłosierdzie doradza.
+
+Niedołęgi mają zwykle na zawołanie dwa ustawicznem używaniem i
+nadużywaniem sponiewierane frazesa Rzymian: Zdziwisz się, że małej
+rzeczy niezrobili, to pysznie odeprą: _Praetor non curat minima_. A gdy
+ważnej sprawie rady nie dadzą, wołają z obłudną skromnością: _In magnis
+voluisse sat est._
+
+*Do małych spraw za wielcy, -- do wielkich za mali!* --
+
+Takich nie poruszy głos *Mickiewicza*:
+
+ _Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza!_
+
+
+
+
+
+End of Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie
+
+*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 ***
+
+***** This file should be named 31531-0.txt or 31531-0.zip *****
+This and all associated files of various formats will be found in:
+ http://www.gutenberg.org/3/1/5/3/31531/
+
+Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed
+Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from
+images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa
+http://www.sbc.org.pl)
+
+
+Updated editions will replace the previous one--the old editions
+will be renamed.
+
+Creating the works from public domain print editions means that no
+one owns a United States copyright in these works, so the Foundation
+(and you!) can copy and distribute it in the United States without
+permission and without paying copyright royalties. Special rules,
+set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to
+copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to
+protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project
+Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you
+charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you
+do not charge anything for copies of this eBook, complying with the
+rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose
+such as creation of derivative works, reports, performances and
+research. They may be modified and printed and given away--you may do
+practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is
+subject to the trademark license, especially commercial
+redistribution.
+
+
+
+*** START: FULL LICENSE ***
+
+THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE
+PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK
+
+To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free
+distribution of electronic works, by using or distributing this work
+(or any other work associated in any way with the phrase "Project
+Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project
+Gutenberg-tm License (available with this file or online at
+http://gutenberg.org/license).
+
+
+Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm
+electronic works
+
+1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm
+electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to
+and accept all the terms of this license and intellectual property
+(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all
+the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy
+all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession.
+If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project
+Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the
+terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or
+entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8.
+
+1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be
+used on or associated in any way with an electronic work by people who
+agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few
+things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works
+even without complying with the full terms of this agreement. See
+paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project
+Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement
+and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic
+works. See paragraph 1.E below.
+
+1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation"
+or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project
+Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the
+collection are in the public domain in the United States. If an
+individual work is in the public domain in the United States and you are
+located in the United States, we do not claim a right to prevent you from
+copying, distributing, performing, displaying or creating derivative
+works based on the work as long as all references to Project Gutenberg
+are removed. Of course, we hope that you will support the Project
+Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by
+freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of
+this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with
+the work. You can easily comply with the terms of this agreement by
+keeping this work in the same format with its attached full Project
+Gutenberg-tm License when you share it without charge with others.
+
+1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern
+what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in
+a constant state of change. If you are outside the United States, check
+the laws of your country in addition to the terms of this agreement
+before downloading, copying, displaying, performing, distributing or
+creating derivative works based on this work or any other Project
+Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning
+the copyright status of any work in any country outside the United
+States.
+
+1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg:
+
+1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate
+access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently
+whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the
+phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project
+Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed,
+copied or distributed:
+
+This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with
+almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or
+re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included
+with this eBook or online at www.gutenberg.org
+
+1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived
+from the public domain (does not contain a notice indicating that it is
+posted with permission of the copyright holder), the work can be copied
+and distributed to anyone in the United States without paying any fees
+or charges. If you are redistributing or providing access to a work
+with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the
+work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1
+through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the
+Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or
+1.E.9.
+
+1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted
+with the permission of the copyright holder, your use and distribution
+must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional
+terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked
+to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the
+permission of the copyright holder found at the beginning of this work.
+
+1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm
+License terms from this work, or any files containing a part of this
+work or any other work associated with Project Gutenberg-tm.
+
+1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this
+electronic work, or any part of this electronic work, without
+prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with
+active links or immediate access to the full terms of the Project
+Gutenberg-tm License.
+
+1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary,
+compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any
+word processing or hypertext form. However, if you provide access to or
+distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than
+"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version
+posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org),
+you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a
+copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon
+request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other
+form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm
+License as specified in paragraph 1.E.1.
+
+1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying,
+performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works
+unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9.
+
+1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing
+access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided
+that
+
+- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from
+ the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method
+ you already use to calculate your applicable taxes. The fee is
+ owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he
+ has agreed to donate royalties under this paragraph to the
+ Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments
+ must be paid within 60 days following each date on which you
+ prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax
+ returns. Royalty payments should be clearly marked as such and
+ sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the
+ address specified in Section 4, "Information about donations to
+ the Project Gutenberg Literary Archive Foundation."
+
+- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies
+ you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he
+ does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm
+ License. You must require such a user to return or
+ destroy all copies of the works possessed in a physical medium
+ and discontinue all use of and all access to other copies of
+ Project Gutenberg-tm works.
+
+- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any
+ money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the
+ electronic work is discovered and reported to you within 90 days
+ of receipt of the work.
+
+- You comply with all other terms of this agreement for free
+ distribution of Project Gutenberg-tm works.
+
+1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm
+electronic work or group of works on different terms than are set
+forth in this agreement, you must obtain permission in writing from
+both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael
+Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the
+Foundation as set forth in Section 3 below.
+
+1.F.
+
+1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable
+effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread
+public domain works in creating the Project Gutenberg-tm
+collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic
+works, and the medium on which they may be stored, may contain
+"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or
+corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual
+property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a
+computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by
+your equipment.
+
+1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right
+of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project
+Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project
+Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project
+Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all
+liability to you for damages, costs and expenses, including legal
+fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT
+LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE
+PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE
+TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE
+LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR
+INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH
+DAMAGE.
+
+1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a
+defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can
+receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a
+written explanation to the person you received the work from. If you
+received the work on a physical medium, you must return the medium with
+your written explanation. The person or entity that provided you with
+the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a
+refund. If you received the work electronically, the person or entity
+providing it to you may choose to give you a second opportunity to
+receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy
+is also defective, you may demand a refund in writing without further
+opportunities to fix the problem.
+
+1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth
+in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER
+WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO
+WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE.
+
+1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied
+warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages.
+If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the
+law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be
+interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by
+the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any
+provision of this agreement shall not void the remaining provisions.
+
+1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the
+trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone
+providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance
+with this agreement, and any volunteers associated with the production,
+promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works,
+harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees,
+that arise directly or indirectly from any of the following which you do
+or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm
+work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any
+Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause.
+
+
+Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm
+
+Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of
+electronic works in formats readable by the widest variety of computers
+including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists
+because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from
+people in all walks of life.
+
+Volunteers and financial support to provide volunteers with the
+assistance they need, are critical to reaching Project Gutenberg-tm's
+goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will
+remain freely available for generations to come. In 2001, the Project
+Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure
+and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations.
+To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation
+and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4
+and the Foundation web page at http://www.pglaf.org.
+
+
+Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive
+Foundation
+
+The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit
+501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the
+state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal
+Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification
+number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at
+http://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg
+Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent
+permitted by U.S. federal laws and your state's laws.
+
+The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S.
+Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered
+throughout numerous locations. Its business office is located at
+809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email
+business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact
+information can be found at the Foundation's web site and official
+page at http://pglaf.org
+
+For additional contact information:
+ Dr. Gregory B. Newby
+ Chief Executive and Director
+ gbnewby@pglaf.org
+
+
+Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg
+Literary Archive Foundation
+
+Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide
+spread public support and donations to carry out its mission of
+increasing the number of public domain and licensed works that can be
+freely distributed in machine readable form accessible by the widest
+array of equipment including outdated equipment. Many small donations
+($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt
+status with the IRS.
+
+The Foundation is committed to complying with the laws regulating
+charities and charitable donations in all 50 states of the United
+States. Compliance requirements are not uniform and it takes a
+considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up
+with these requirements. We do not solicit donations in locations
+where we have not received written confirmation of compliance. To
+SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any
+particular state visit http://pglaf.org
+
+While we cannot and do not solicit contributions from states where we
+have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition
+against accepting unsolicited donations from donors in such states who
+approach us with offers to donate.
+
+International donations are gratefully accepted, but we cannot make
+any statements concerning tax treatment of donations received from
+outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff.
+
+Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation
+methods and addresses. Donations are accepted in a number of other
+ways including checks, online payments and credit card donations.
+To donate, please visit: http://pglaf.org/donate
+
+
+Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic
+works.
+
+Professor Michael S. Hart is the originator of the Project Gutenberg-tm
+concept of a library of electronic works that could be freely shared
+with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project
+Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support.
+
+
+Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed
+editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S.
+unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily
+keep eBooks in compliance with any particular paper edition.
+
+
+Most people start at our Web site which has the main PG search facility:
+
+ http://www.gutenberg.org
+
+This Web site includes information about Project Gutenberg-tm,
+including how to make donations to the Project Gutenberg Literary
+Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to
+subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks.
diff --git a/31531-0.zip b/31531-0.zip
new file mode 100644
index 0000000..5123909
--- /dev/null
+++ b/31531-0.zip
Binary files differ
diff --git a/31531-h.zip b/31531-h.zip
new file mode 100644
index 0000000..e38677a
--- /dev/null
+++ b/31531-h.zip
Binary files differ
diff --git a/31531-h/31531-h.htm b/31531-h/31531-h.htm
new file mode 100644
index 0000000..ce8dc29
--- /dev/null
+++ b/31531-h/31531-h.htm
@@ -0,0 +1,3785 @@
+<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN"
+ "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd">
+
+<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">
+ <head>
+ <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html;charset=utf-8" />
+ <title>
+ The Project Gutenberg eBook of O Sprawie Głodowej w Galicyi 1866 by Karol Langie.
+ </title>
+ <style type="text/css">
+ p { margin-top: .75em;
+ text-align: justify;
+ margin-bottom: .75em;
+ }
+ h1,h2,h3,h4,h5,h6 {
+ text-align: center; /* all headings centered */
+ clear: both;
+ }
+ hr { width: 33%;
+ margin-top: 2em;
+ margin-bottom: 2em;
+ margin-left: auto;
+ margin-right: auto;
+ clear: both;
+ }
+
+ table {margin-left: auto; margin-right: auto;}
+
+ body{margin-left: 10%;
+ margin-right: 10%;
+ }
+
+ .pagenum { /* uncomment the next line for invisible page numbers */
+ /* visibility: hidden; */
+ position: absolute;
+ left: 92%;
+ font-size: smaller;
+ text-align: right;
+ } /* page numbers */
+
+ .linenum {position: absolute; top: auto; left: 4%;} /* poetry number */
+ .blockquot{margin-left: 5%; margin-right: 10%;}
+ .sidenote {width: 20%; padding-bottom: .5em; padding-top: .5em;
+ padding-left: .5em; padding-right: .5em; margin-left: 1em;
+ float: right; clear: right; margin-top: 1em;
+ font-size: smaller; color: black; background: #eeeeee; border: dashed 1px;}
+
+ .bb {border-bottom: solid 2px;}
+ .bl {border-left: solid 2px;}
+ .bt {border-top: solid 2px;}
+ .br {border-right: solid 2px;}
+ .bbox {border: solid 2px;}
+
+ .center {text-align: center;}
+ .smcap {font-variant: small-caps;}
+ .u {text-decoration: underline;}
+
+ .caption {font-weight: bold;}
+
+ .figcenter {margin: auto; text-align: center;}
+
+ .figleft {float: left; clear: left; margin-left: 0; margin-bottom: 1em; margin-top:
+ 1em; margin-right: 1em; padding: 0; text-align: center;}
+
+ .figright {float: right; clear: right; margin-left: 1em; margin-bottom: 1em;
+ margin-top: 1em; margin-right: 0; padding: 0; text-align: center;}
+
+ .footnotes {border: dashed 1px;}
+ .footnote {margin-left: 10%; margin-right: 10%; font-size: 0.9em;}
+ .footnote .label {position: absolute; right: 84%; text-align: right;}
+ .fnanchor {vertical-align: super; font-size: .8em; text-decoration: none;}
+ .err { color:#111; text-decoration: none; border-bottom: 1px dashed #039; }
+ .spaced { letter-spacing: 3px; }
+
+ .poem {margin-left:10%; margin-right:10%; text-align: left;}
+ .poem br {display: none;}
+ .poem .stanza {margin: 1em 0em 1em 0em;}
+ .poem span.i0 {display: block; margin-left: 0em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;}
+ .poem span.i2 {display: block; margin-left: 2em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;}
+ .poem span.i4 {display: block; margin-left: 4em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;}
+ </style>
+ </head>
+<body>
+
+
+<pre>
+
+Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie
+
+This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with
+almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or
+re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included
+with this eBook or online at www.gutenberg.org
+
+
+Title: O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866
+ Luzne Uwagi
+
+Author: Karol Langie
+
+Release Date: March 7, 2010 [EBook #31531]
+
+Language: Polish
+
+Character set encoding: UTF-8
+
+*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 ***
+
+
+
+
+Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed
+Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from
+images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa
+http://www.sbc.org.pl)
+
+
+
+
+
+
+</pre>
+
+
+
+
+<!-- Page 1 -->
+
+<h4>KAROL LANGIE.</h4>
+
+<h2>O SPRAWIE GŁODOWEJ</h2>
+
+<h4>W GALICYI</h4>
+
+<h4>1866.</h4>
+<hr style="width: 65%;" />
+<!-- Page 2 -->
+
+<h2>O SPRAWIE GŁODOWEJ</h2>
+
+<h4>W GALICYI</h4>
+
+<h5>1866</h5>
+
+<p style="text-align: center;">LUŹNE UWAGI</p>
+
+<h5>KAROLA LANGIEGO.</h5>
+
+<p style="text-align: center;">KRAKÓW</p>
+
+<p style="text-align: center;">W DRUKARNI „CZASU” W. KIRCHMAYERA.</p>
+
+<p style="text-align: center;">1866.</p>
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<!-- Page 3 -->
+<p style="text-align: center;">Osobne odbicie z „CZASU.”</p>
+
+<!-- Page 4 -->
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="Spis_rozdzialow" id="Spis_rozdzialow"></a>Spis rozdziałów</h2>
+
+<p style="text-align: center;">z oznaczeniem dnia, w którym były pisane <br />
+i w „<span class="smcap">Czasie</span>” ogłaszane.</p>
+
+
+<table summary="spis rozdziałów">
+<tr><td></td><td></td><td></td><td></td><td style="text-align: right; font-size: smaller;">Stronnica</td></tr>
+<tr><td><a href="#I">I.</a></td><td> 2</td><td style="text-align: center;"> Grudnia </td><td style="text-align: center;">1865 </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_1">1.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#II">II.</a></td><td> 8</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_7">7.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#III">III.</a></td><td> 10</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_15">15.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#IV">IV.</a></td><td> 14</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_22">22.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#V">V.</a></td><td> 15</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_35">35.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#VI">VI.</a></td><td> 16</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_41">41.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#VII">VII.</a></td><td> 20</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_47">47.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#VIII">VIII.</a></td><td> 3</td><td style="text-align: center;"> Stycznia </td><td style="text-align: center;">1866 </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_56">56.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#IX">IX.</a></td><td> 4</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_65">65.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#X">X.</a></td><td> 25</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_73">73.</a></td></tr>
+<tr><td><a href="#XI">XI.</a></td><td> 28</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_88">88.</a></td></tr>
+</table>
+
+<p style="text-align: center;">Rzecz o jałmużnie w osobnej wyjdzie rozprawie.</p>
+
+<p><!-- Page 5 --><span class='pagenum'><a name="Str_1" id="Str_1">[1]</a></span></p>
+
+<div class="blockquot"><p>Qui pourrait jurer, sans se tromper
+lui m&egrave;me et sans tromper les
+autres, qu'il est en mesure de résoudre
+aujourd'hui les ardues et
+multiples questions de la Subsistance? &mdash; ni
+vous, ni moi, ni l'administration,
+ni personne.</p>
+
+<p><span class="smcap">Cormenin</span>.</p></div>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="I" id="I"></a>I.</h2>
+
+
+<p>Sejm galicyjski wyznaczył wydział osobny do
+obmyślenia środków przeciw nędzy, jawiącéj się w
+kraju i grożącéj zwłaszcza na wschodniem naszem
+podgórzu pomorem głodowym.</p>
+
+<p>Członkowie tego wydziału ciężkie przyjęli brzemię;
+tem większa zasługa, jeżeli je dźwigną<span class='err' title='Dodano'>.</span> &mdash; Bieda
+w kraju powszechna, a lubo niedostatek
+zboża chlebnego w kraju naszym niestety często
+się powtarza, &mdash; nazbyt często, ażeby jako niespodziewane,
+nieprzewidziane zjawisko niemęzką trwogą
+mógł nas przerazić; to przecie niepodobna sobie
+zataić, że położenie kraju przykrzejsze, &mdash; powiedzmy
+otwarcie, groźniejsze jest w tym roku,
+niż kiedykolwiek było w bieżącem stóleciu. Głównym
+<!-- Page 6 --><span class='pagenum'><a name="Str_2" id="Str_2">[2]</a></span>
+powodem niedostatku w kraju bywa zwykle
+<i>nieurodzaj</i>, ale ten <i>sam przez się</i> nigdy prawie
+nie staje się grożnym, bo wszędzie i zawsze bywa
+pospolitem zjawiskiem i niemal peryodycznie
+w pewnych ustępach czasu powraca jakoby koleją
+naturalnego porządku. U nas nieuznano niestety
+dotąd potrzeby statystyki rolniczej, niespisywano
+regularnie spostrzeżeń o wypadkach żniw i cenach
+zbożowych, &mdash; ale we Francyi np., gdzie spostrzeżenia
+takie pilnie zaznaczano, zauważano, że
+nieurodzaj regularnie co dziesięć lat powraca. W
+Anglii w dwudziestu latach trzy dobre żniwa bywają.</p>
+
+<p>W przeszłem stóleciu każdy nieurodzaj dotkliwsze
+skutki wywierał, &mdash; a nierzadko posadą państw
+do głębi wstrząsał. Teraz odkąd Ameryka północna
+z wielkiem bogactwem swych dziewiczych
+plonów zjawiła się na zbożowym targu Europy,
+a drogi bite i koleje żelazne ułatwiając komunikacyę,
+najodleglejsze kraje wzajem pozbliżały, niebezpieczeństwo
+głodowego pomoru o wiele się umniejszyło.
+Zważmy nadto, że wpływy klimatyczne
+a mianowicie zmiany powietrzni, jeżeli niewyłącznie,
+to przeważnie o urodzaju zboża stanowią.
+Zatem idzie, że nigdy nie może być nieurodzaj
+<i>powszechnym</i> równocześnie; stwierdziły bowiem
+badania meteorologów, że cały północny Zachód
+Europy co do stano pogody zupełnie zgodne przedstawia
+zjawiska, a zatem zawsze prawie podobne
+są tam urodzaje, gdy przeciwnie Rosya zwłaszcza
+<!-- Page 7 --><span class='pagenum'><a name="Str_3" id="Str_3">[3]</a></span>
+środkowa i południowa, Podole nasze, Wołyń, Ukraina
+i Ameryka północna jakoby odrębne i wcale
+odmienne tworzą światy &mdash; odmienny też zwykle
+u nich bywa żniw rezultat. Pospolicie też gdy północno-zachodnią
+część Europy dotknie nieurodzaj,
+Rosya i Ameryka chlebem ją zasilają. Tak było
+w trzech odległych od siebie, &mdash; a w przeciągu całego
+wieku najdroższych latach głodowego pomoru:
+1771 &mdash; 1817 &mdash; 1847.</p>
+
+<p>Otóż położenie nasze w tegorocznym niedostatku
+już przeto groźniejszem się staje, i wcale wyjątkowym
+go czyni, że na tę pomoc niestety &mdash; liczyć
+nie możemy: &mdash; Chociaż bowiem Ameryka półn.
+nie zły ma urodzaj, to przecie gdy kilkoletnia wojna
+dawne zapasy wyczerpała a po części zniszczyła,
+a rozpuszczeni wojownicy właśnie w tym czasie
+do domu wrócili, plon tegoroczny nadzwyczaj nadzwyczajnie
+zdrożony, zaledwie potrzebie własnej konsumcyi
+tam wydoła. &mdash; Anglia tedy nie mogąc potrzeby
+swojej pokryć jak zwykle, ziarnem Stanów Zjednoczonych,
+szukając niedoboru w Niemczech i w Polsce,
+napierać będzie na targi nasze, a przeto pośrednio
+utrudni nam wyjątkowe w tym roku położenie
+nasze; &mdash; w Rosy i zaś południowej w tym
+dziwnie anormalnym roku, równie jak u nas, niezwykła
+posucha zawiodła nadzieje rolnika.</p>
+
+<p><i>Drugą też cechą</i>, tegoroczną klęskę znamionującą
+jest właśnie to, że ją spowodowała <span class="spaced">posucha</span>.
+Pospolicie bowiem za mało zwracamy uwagi na
+różnicę skutków nieurodzaju z posuchy a słoty &mdash;
+<!-- Page 8 --><span class='pagenum'><a name="Str_4" id="Str_4">[4]</a></span>
+a wszakże są one tak ważne, że historycy opisując
+klęski częstych nieurodzajów w pierwszej połowie
+zeszłego stólecia, podnoszą ten szczegół jako
+osobliwszą w nieszczęściu łaskę niebios, że
+wszystkie one nieurodzaje były skutkiem słoty.</p>
+
+<p>Słota bowiem psuje pospolicie dorodność ziarna,
+które też porośnięte i zatęchłe chleb daje nie zdrowy,
+ale nieuszczupla nazbyt <span class="spaced">mnogości</span> plonu, a
+tylko zbiór jego utrudnia; mniej też szkodliwie niż
+posucha wpływa słota na urodzaj roślin okopowych;
+a że w słotne lata nie braknie zwykle trawy
+i słomy, więc też ziemianin choć bydła nie traci.
+Liche jest wszystko, ale <i>jest</i> przecie; chorują ludzie
+i zwierzęta ze złej karmy, ale głodem nie mrą!
+Podrzędny to wreszcie wzgląd, ale go przecie pominąć
+nie chcemy, że najdogodniejsze a najtańsze
+drogi handlowe &mdash; <span class="spaced">rzeki</span>, w lata słotne „dobrą wodą”
+spławne, ułatwiają dowóz ziarna i paszy z krajów
+i okolic klęską niedotkniętych.</p>
+
+<p>Wszystko przeciwnie, gdy <span class="spaced">posucha</span> zmarni
+pracę rolnika! Od r. 1776 aż po rok 1811 wszystkie
+prawie lata nieurodzaju zrządziła posucha; &mdash; znamieniem
+też klęski lat onych był niedostatek
+pożywienia; &mdash; pomór głodowy szerzył zniszczenie,
+a wiemy, do jakiego szału dochodziło w onym
+czasie rozpasanie namiętności, rozpaczą głodu
+prężonych!</p>
+
+<p>Od roku 1813 aż po rok 1857 lata były znowu
+przeważnie mokre, a dopiero od ośmiu lat stopniowo
+zaczęła wzmagać się znowu mniej więcej
+<!-- Page 9 --><span class='pagenum'><a name="Str_5" id="Str_5">[5]</a></span>
+szkodliwa posucha, która w bieżącym roku zwiodła
+na kraj nasz całą grozę nędzy.</p>
+
+<p><i>Trzecia cechą</i>, wybitnie rok bieżący wyróżniającą
+jest niezwykły stan powietrzni, szczególne, dawno
+nie uważane zjawisko! Obok posuchy nadzwyczajnej,
+brak ciepła; niezwykle rzadkie burze i
+grzmoty, więc uderzający brak elektryczności tyle
+zbawiennej dla zdrowia, a tyle <span class='err' title='pztrzebnej'>potrzebnej</span> dla <span class='err' title='zycia'>życia</span>
+wszelkich organizmów; a w szczególności i
+właśnie w skutku tego brak niemal zupełny w powietrzu
+owego tajemniczego żywiołu „<span class="spaced">Ozon</span>” zwanego,
+nieodstępnego burz i grzmotów towarzysza,
+a tak dobroczynnego, niezbędnego czynnika w rozwoju
+życia roślin zarówno jak zwierząt. Temu
+to anormalnemu zjawiska przypisują badacze przyrody
+przeważnie powstanie zarazy na ludzi i bydło
+i niedorodność roślin pożywnych.</p>
+
+<p>Tym tylko sposobem wyjaśnić można ten uderzający
+w nieurodzaju tegorocznym objaw, że kiedy
+posucha sama przez się zwykle tylko mnogość
+plonu uszczupla, ale dorodności ziarna nie razi,
+w tym roku mamy i mało ziarna i niedorodne,
+więc podwójny niedobór.</p>
+
+<p> &mdash; W szczególności wreszcie klęska kraju naszego
+już przeto staje się cięższą, że ziemia <i>przemyska</i>,
+jedna z najbogatszych w kraju naszym, nieurodzajem
+w roku bieżącym dotkniętą została po ciężkiej
+w roku zeszłym słocie i powodzi, a przeto
+z podwójnej klęski już prawie podźwignąć się nie
+łatwo jej przyjdzie; &mdash; że wreszcie od wojny krymskiej
+<!-- Page 10 --><span class='pagenum'><a name="Str_6" id="Str_6">[6]</a></span>
+wyczerpane zapasy naszego błogosławionego
+Podola; że tedy Podole, które we wszystkich dotąd
+wypadkach nieurodzaju i głodu w Galicyi, bądź
+świeżym plonem, bądź nagromadzonym z dawnych
+lat zapasem swoim spieszyło w pomoc mniej
+żyznym okolicom kraju, że właśnie to Podole
+dziś najdotkliwiej w skutek posuchy samo dotknięte
+zostało nieurodzajem, a nasze szczupłe na
+Zachodzie zbiory wywdzięczyć mu od wieków doświadczanej
+bratniej szczodroty nie mogą.</p>
+
+<!-- Page 11 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_7" id="Str_7">[7]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="II" id="II"></a>II.</h2>
+
+
+<p>Wydział sejmowy do zaradzenia klęsce głodu
+ustanowiony, &mdash; według doniesień dzienników lwowskich
+trzy główne ma sobie wskazane zadania:</p>
+
+<p>1. Zebrać i sprawdzić data, ile ludność krajowa
+potrzebować będzie do wyżywienia i <i>obsiania się</i> na
+wiosnę. 2. Oznaczyć sposoby, jakby tej ludności
+najlepiej dostarczyć wyżywienia i jak zapewnić
+jej zasiew wiosenny. 3. Wyrobić plan pożyczki i
+jej amortyzacyi.</p>
+
+<p>Namby się zdawało właściwiej zadanie wydziału
+tak podzielić i oznaczyć:</p>
+
+<p>1. Jak wyżywić głodnych przez zimę i przednowek &mdash; ?</p>
+
+<p>2. Jak zaopatrzyć podupadłych rolników w obsiew
+wiosenny?</p>
+
+<p>3. Jak przyjść w pomoc ziemianom, którym ani
+żywności nie brak, ani siewnego ziarna, a którzy
+w skutek nieurodzaju przecie prowadzić dalej
+gospodarstwa większego dobrze nie są w stanie?</p>
+
+<p>4. Jak ulżyć ubogim miasteczkom, w skutek <span class="err" title="nie urodzaju">nieurodzaju</span>
+<!-- Page 12 --><span class='pagenum'><a name="Str_8" id="Str_8">[8]</a></span>
+i zubożenia rolników, upadających z niedostatku
+zarobku?</p>
+
+<p>Z pierwszego ustępu usuwamy troskę o zasiew
+wiosenny; &mdash; obmyślając bowiem środki wyżywienia
+głodnych, sejm troskliwością swoją bez <span class="err" title="różninicy">różnicy</span>
+otoczyć powinien i tych, co to &mdash; jak ptaki &mdash; nie orzą,
+nie sieją, a żyć chcą; &mdash; co niemając roli,
+właśnie dotkliwiej nędzę uczują, gdy chlebodawcy
+ich rolnicy, sami zniszczeni, ani ich wyżywić,
+ani zarobku im nastręczyć nie mogą.</p>
+
+<p>Głód z nieurodzaju zawsze tworzy liczne zastępy
+luźnej czeladzi i wyrobników rolnych, i tym
+właśnie najsrożej dokucza.</p>
+
+<p>W obmyśleniu niełatwych środków wyżywienia
+głodnych przez zimę, a następnie przez długi przednowek,
+wielką należy zachować oględność, bo skutek
+działania przy hojnem nawet wsparciu chybić
+może zupełnie, <i>jeśli nie trafnym</i> będzie sposób tego
+wsparcia.</p>
+
+<p>Naśladować po prostu urządzeń zabiegliwego
+Zachodu niepodobna. Zdarzają się klęski głodu
+we Francyi, w Anglii; &mdash; ale jakżeż tam odmienny
+stan rzeczy! Tam lud mrze głodem, jeśli przy uszczuplonym
+zarobku nie ma za co kupić zdrożałego
+chleba, &mdash; <span class="spaced">ale chleba nigdy tam niebraknie</span>.</p>
+
+<p>Tam przezorność rządów i wzorowa organizacya
+handlu zbożowego, w ciągłej ewidencyi utrzymuje
+zapasy zbożowe, i nie wyczekując najścia biedy,
+wcześnie przed żniwami, gdy słota przydłuższa,
+<!-- Page 13 --><span class='pagenum'><a name="Str_9" id="Str_9">[9]</a></span>
+czy tez niezwykła posucha wzniecą choćby najlżejszą
+troskę o niedobór: bez namysłu i pedantycznych
+rokowań rozsyłają legiony ajentów na wszystkie
+targi lądu stałego, &mdash; a po wszystkich morzach
+świata pędzą statki kupieckie do portów ziem <span class='err' title='żyżnych'>żyznych</span>,
+zkąd im konsulowie w zimie jeszcze przesłali
+wykazy zbożowych zapasów. A jeśli większej
+potrzebie statki kupieckie nie starczą, to floty
+wojenne zrzuciwszy działa, ładują wory z ziarnem, &mdash; i
+nie raz się tam już one dowozem zboża
+trudniły! Tam tedy chleba braknąć nie może. Tam
+jeśli niedostatek choć z nieurodzaju, to jest niedostatek
+grosza, a nie chleba; &mdash; u nas inaczej!</p>
+
+<p>Nam gdy nieurodzaj padnie, &mdash; to zawsze podwójny
+mamy niedostatek: chleba i pieniędzy, bo
+wszakże nam pieniądz tylko rola daje. U nas nie
+tylko wsie, &mdash; u nas miasteczka i miasta nawet rolnicze &mdash; i
+przemysł rolniczy; &mdash; u nas wszystko i
+wszyscy rolą stoją, z rolą upadają!</p>
+
+<p>Jeśli tedy w Anglii wystarczy głodnym dać pieniądze,
+to u nas nie dosyć na tém; &mdash; tu sejm starać
+się musi nie tylko o pieniądz, <i>ale i o zboże</i>.</p>
+
+<p><span class="spaced">Zboża i pieniędzy!</span></p>
+
+<p>Gdy bieda już na kark lezie a głodni na chleb
+czekają, nie pora nam w szerokie wdawać się
+wywody. Więc tylko jako punkt wyjścia dla wskazania
+podstawy wszelkich rokowań, &mdash; jako czarne
+tło, na którem pisać i obliczać musimy wszelkie
+projekta i rady, zaznaczamy ten smutny wynik
+naszej gospodarki, że Galicya w latach nawet
+<!-- Page 14 --><span class='pagenum'><a name="Str_10" id="Str_10">[10]</a></span>
+średniego urodzaju plonem swej roli wyżywić ludności
+swojej nie jest wstanie, że w przecięciu
+roczny cały wywóz zboża z Galicyi ogranicza
+się tylko na mniej więcej 100,000 korcy pszenicy;
+żyta zaś, &mdash; tego chlebnego u nas ziarna nigdy
+nie ma podostatkiem, i równie jak owies &mdash; rokrocznie
+z ościennych krajów na potrzebę miejscową
+sprowadzać je musimy.</p>
+
+<p>Gdybyśmy więcej niż dotąd skarby nauki Statystyki
+cenili, a statystykę rolniczą kraju swego choć w zarysie
+znali, &mdash; tobyśmy nie jednego błędu w gospodarstwie
+się ustrzegli, nieraz szkody w domu, &mdash; biedy
+w kraju uniknęli; &mdash; i wstydzilibyśmy się przynajmniej,
+że na zebraniach rolników mogą odzewać
+się głosy, jakoby niepowodzenie rolniczego w kraju
+naszym gospodarstwa ztąd wynikało, że <i>za wiele
+zboża</i> uprawiamy, że tedy inneby na ratunek rośliny
+w uprawę wziąć należało! Przeciwnie
+prawdą jest, że wiele ziemi zbożem siejąc, za mało
+w stosunku, &mdash; za mało w ogóle zboża zbieramy; &mdash; że
+tedy nie inne rośliny zaprowadzać, ale zboże
+staranniej uprawiać, i z mniejszej przestrzeni więcej
+zboża zbieraćby nam trzeba! &mdash; To rdzeń
+kwestyi! Za mało zboża mamy! Tu błąd w pojmowania
+rzeczy!</p>
+
+<p>Ileż to błędów z tego błędu, ile szkody krajowi!</p>
+
+<p>Jednym z wielu takich błędów jest twarde, jak
+rdza na lśniącej stali &mdash; przyschnięte do niektórych
+światłych głów u nas uprzedzenie, o potrzebie
+<!-- Page 15 --><span class='pagenum'><a name="Str_11" id="Str_11">[11]</a></span>
+cła ochronnego dla naszej produkcyi zbożowej.</p>
+
+<p>Niechże im to będzie bez urazy, że odnośnie
+do uwag naszych w N. 161 <i>Czasu</i> z 18 lipca r. b.
+wyłożonych, &mdash; wyjednanie uchylenia a przynajmniej
+<span class='err' title='żniżenia'>zniżenia</span> wszelkiego cła od zboża z Kongresówki
+i z krajów Zabranych nam dowożonego,
+właśnie w tej chwili niedostatku, sejmowi naszemu
+nie już na serce, ale na sumienie kładziemy!</p>
+
+<p>I to niech będzie pierwszym środkiem na ulżenie
+biedy; &mdash; środek wszakże nie kosztowny, bo
+nie ofiary materyalnej wymagamy, &mdash; tylko ofiary
+błędu, &mdash; ofiary przesądu!</p>
+
+<p>A rząd, gdy wyznał, że złemu podołać nie może,
+niech też choć ujemnie do usiłowań sejmu się
+przyczyni, niech uchylając &mdash; a przynajmniej zniżając
+cło, &mdash; ułatwi nam sprowadzenie dla głodnych
+choć żyta z sąsiedztwa!</p>
+
+<p>Jak ta rzecz dziś potwornie stoi, dosyć się przypatrzeć
+na granicy krakowskiej.</p>
+
+<p>Dojechawszy z Kongresówki na granicę krakowską
+ze zbożem, trzeba się przedewszystkiem sprawić
+w celnym urzędzie austryackim, czy to zboże
+dla Prus, czy dla Galicyi przeznaczone. Jeśli dla
+Prus, &mdash; nic nie opłacasz, jeśli dla Galicyi &mdash; płacisz
+cło wysokie po 35, 27 lub 18 centów od centnara. &mdash; Ten
+dawny dla Prus przywilej potwierdził
+traktat w dniu 11 kwietnia 1865 roku z Rzeszą
+niemiecką zawarty!</p>
+
+<p>Nie dosyć na tem: jeśli w Krakowie już w dworca
+<!-- Page 16 --><span class='pagenum'><a name="Str_12" id="Str_12">[12]</a></span>
+kolei podajesz zboże na wysyłkę, znowu dla
+Prus dziwny tam przywilej &mdash; </p>
+
+<pre>
+Z Krakowa do Krzeszowic mil 3 1/2 płacisz od korca centów 17
+„ „ Mysłowic „ 9 „ 21
+„ „ Wrocławia „ 35 1/10 „ 17
+„ „ Lwowa „ 45 1/2 „ 1.72
+</pre>
+
+<p>Czyliż to czytając, nie mielibyśmy prawa zadumać
+się i zapytać: Kto tu nami rządzi? &mdash; Czy
+to nas Prusy zawojowały i kontrybucyą ciemiężą?
+Aliści uciśniony stara się ulżyć sobie, jak może.
+Otóż młynarze krakowscy i inni kupujący zboże
+w Kongresówce na potrzeby Galicyi &mdash; tak sobie
+radzą, że na komorze austryackiej deklarują kupione
+zboże jakoby do Prus przeznaczone, i rzeczywiście
+ślą je do Prus, do Mysłowic, &mdash; a tam
+po prostu przerzucają zaraz na pociąg idący napowrót
+do Krakowa i sprowadzają czasem jeszcze
+tegosamego dnia na Kleparz, cła nie opłaciwszy.</p>
+
+<p>To zwykła, utarta, codzienna praktyka a nas!!
+Teraz to jeszcze im lepiej, bo na pruskiej granicy
+zgoła cła nie płacą; &mdash; ale jeszcze w r. 1857,
+kiedy cło nie wysokie Prusakom w Mysłowicach
+płacić musieli, przecie znajdywali rachunek w takiej
+manipulacji, pomimo opłaty cła, agia i posełki
+koleją! I obliczono dokładnie, że nasi kupcy
+zboża w roku 1857, który dla handlu zbożowego
+wcale nie był ruchliwym, za tę manipulacyę zapłacili
+Prusakom cła w Mysłowicach 34838 złr.
+46 kr. m. k. srebrem! Austryacka komora nic nie
+<!-- Page 17 --><span class='pagenum'><a name="Str_13" id="Str_13">[13]</a></span>
+dostała &mdash; a przewieziono tym sposobem z granicy
+Królestwa na Baranie o 2 mil od Krakowa
+naturalnie rzemiennym dyszlem przez Kraków
+Mysłowice na powrót do Krakowa:</p>
+
+<pre>
+pszenicy 219885 centnarów
+żyta 155820 „
+jęczmienia 71861 1/4 „
+owsa 22101 1/2 „
+grochu i bobu 32561 2/4 „
+</pre>
+
+<p>Któż zyskał, &mdash; kto stracił owe trzydzieści i kilka
+tysięcy złr. &mdash; ? A jakżeby się nam dziś dla głodnych
+przydały...</p>
+
+<p>Ale niech czytelnik łaskawy nie sądzi, że my
+zdradzamy tu tajemnicę naszych krakowskich kupców, &mdash; i
+niech się nie lęka, że jak rząd tu wyczyta
+donieslenia o tej zdrożności, to pewnie straszne
+będzie śledztwo i srogie karanie winnych! &mdash; Boże
+uchowaj, nic nie będzie! Rząd nasz wie o tem
+bardzo dokładnie już od lat dziesięciu, a myśmy
+ciekawą tę sprawę, która się nie jednemu w zaścianku
+Arkadyi żyjącemu prostaczkowi wyda jak
+bajka z Tysiąca i jednej nocy, &mdash; myśmy ją dosłownie
+wypisali właśnie z raportów Izby handlowej
+krakowskiej do ministerium od lat kilku do
+uprzykrzenia słanych, &mdash; powtarzanych!</p>
+
+<p>Otóż zdało nam się, że nie zawadzi, żeby i sejm
+o tem wiedział, i próżne dotąd starania Izby handlowej, &mdash; choćby
+też <i>ex re</i> głodu poparł.</p>
+
+<p>Pojmujemy, że tam ktoś za stolikiem w Wiedniu
+musiał wyrozumować sobie, że on tem dobrodziejstwo
+<!-- Page 18 --><span class='pagenum'><a name="Str_14" id="Str_14">[14]</a></span>
+świadczy Galicyi, ułatwiając jej wywóz
+zboża za granicę; &mdash; pojmujemy, że dobre miał
+intencye; &mdash; ale tego pojąć nie możemy, jak mógł
+ten ktoś nie wiedzieć, że Galicya więcej przywozi
+niż wywozi; że jej raczej przywóz aniżeli wywóz
+ułatwiaćby należało. A choć zawiłe, niesłychanie
+zgmatwane są urzędowe! zestawienia statystyczne,
+to przecie nawet z tych, acz zupełną nieznajomość
+najprostszych zasad rolniczej statystyki, czy też
+ich lekceważenie znamionujących wykazów Czörnigowskich,
+mógłby tej prawdy był dociec!</p>
+
+<p>Słyszymy postronnie, że hr. Larisch przecie się
+zaczął rozglądać w tej sprawie, i donoszą nam
+z Wiednia, że prawdopodobnie obniżą cło zbożowe
+od Kongresówki, ale tylko wzdłuż granicy dawnego
+krakowskiego okręgu! Otóż właśnie idzie
+o to, żeby bez szczególnej dla nas tu protekcyi,
+cała Galicya doświadczyła ulgi tego obniżenia.</p>
+
+<!-- Page 19 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_15" id="Str_15">[15]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="III" id="III"></a>III.</h2>
+
+
+<p><span class="spaced">Kongresówka</span> jest spichrzem Krakowa i zachodniego
+tatrzańskiego Podgórza; a równie jak
+Węgry spichrzem Podgórza średniego od <i>Gorlic</i>
+po <i>Klimiec</i> w Stryjskiem, tak znowu w latach nieurodzaju
+zasila się wschodnie nasze Podgórze z
+Podola i Wołynia. Północna granica kraju naszego
+rzadko bardzo żywi się chlebem Kongresówki;
+najczęściej owszem śle tam swe plony Wisłą i
+Bugiem do Gdańska. Tak było od wieków, tak
+jest i po wsze czasy tak będzie! Bo tego przyrodzonego
+ładu obopólnych stosunków nie zmienią,
+nie odwrócą ani traktaty, ani komory!</p>
+
+<p>W czasie urodzaju u nas, nic rząd nie straci na
+ulżenia cła; &mdash; w czasie głodu zaś cło wprawdzie
+straci, ale ratując głodnych, wzmoże sobie siłę
+ich produkcyjną, zapewni podatki &mdash; a więc zyska
+raczej!</p>
+
+<p>Zapewne, że dziś, gdy Wołyń i Podole, a nawet
+<!-- Page 20 --><span class='pagenum'><a name="Str_16" id="Str_16">[16]</a></span>
+Multany nieurodzajem dotknięte zarówno z naszą
+wschodnią połacią, mniej nam pożytku przyniesie
+celnicze ulżenie; ależ przynajmniej upadnie
+pozór nietroskliwości rządu, i uspokoi umysły, &mdash; a
+i to coś warte.</p>
+
+<p>Tak postąpiła Rzesza niemiecka w latach 1846,
+1847, 1848, tak Saksonia zniosła cło zbożowe w
+r. 1852 od Austryi zupełnie, na czas od marca po
+koniec sierpnia; &mdash; i bardzo zbawienne były tam
+skutki zniżenia cła zbożowego; &mdash; tak cesarz francuski
+zniósł cło portowe od zboża wszelkiego w
+r. 1853.</p>
+
+<p>Ale zbawienność tej ulgi zależy głównie od
+<span class="spaced">wczesnego</span> jej zarządzania. Dla tego wniosek
+ten jako bardzo naglący polecamy rozwadze sejmu
+naszego; &mdash; a choćby też i deputacyę o to wyprawić
+do Wiednia!</p>
+
+<p>Trudniejsza sprawa z obliczeniem potrzeby: bo
+brak wszelkich statystycznych danych o wysiewie
+i plonie, niemożebnem prawie czyni obliczenie
+niedoboru!</p>
+
+<p>Zamiast tedy zaciekać się w bezzasadne kombinacye,
+lepiej może oprzeć się na niewątpliwych
+cyfrach dowozu w czasie ostatniego wielkiego niedostatku
+w r. 1847. Wtedy to Galicya w swej
+zachodniej połowie dotknięta ciężkim nieurodzajem,
+nie zasilana zupełnie ani z Prus jeszcze głodniejszych,
+ani z zachodniej części Kongresówki,
+bo ztamtąd po największej części zasilała się Rzesza
+niemiecka: w dwóch-trzecich z krajów Zabranych,
+<!-- Page 21 --><span class='pagenum'><a name="Str_17" id="Str_17">[17]</a></span>
+a w trzecinie z Węgier sprowadziła żyta
+razem do pół miliona korcy. Ale pamiętajmy, że
+jeszcze wtedy szeroko po łanach naszego Podola
+rozsiadły się, by sioła rozległe, &mdash; sterty dawnych
+zapasów zboża!</p>
+
+<p>Gdy tedy zważymy, że dziś przeciwnie, zachód
+Galicyi, acz skąpo, ale przecie jako tako zebrał,
+a właśnie głód zagraża Podolanom i wschodniemu
+Podgórzu; że ani z Multan, gdzie rząd starym
+trybem uciekł się nawet do zabronienia wywozu,
+ani nawet może z Zabranych krajów pomoc nam
+nie przyjdzie; zważywszy nadto, że nieoględni
+nasi handlarze, nie zorganizowani, nie przezorni,
+nie zamożni, z dnia na dzień tylko zysku chciwi:
+zamiast gromadzić w dobre lata zapasy w
+kraju, chytrym Prusakom wywożą nawalnie żyto
+z całego zachodniego obszaru kraju od Tarnowa,
+z Kongresówki i z Węgier, aby je prawdopodobnie
+na wiosnę ztamtąd napowrót przywozić nam
+na przeżycie przednowku; &mdash; gdy to wszystko zważymy,
+nie odbiegniemy od prawdopodobieństwa,
+jeźli zaznaczymy, iżby do miliona korcy żyta zapewnić
+wypadło krajowi!</p>
+
+<p>Jak to zapewnić? &mdash; jeszcze trudniej orzec.</p>
+
+<p>W różnych krajach różnemi czasy w zarozumieniu
+wszechmocy władzy, używały rządy środków
+rozkazu &mdash; przemocy. Spisywano zapasy, zakazywano
+je przedawać bez pozwolenia urzędów, dyktowano,
+ile kto ma zakupić na potrzebę domu, &mdash; wzbraniano
+wywozu za granicę, wyznaczano piekarzom,
+<!-- Page 22 --><span class='pagenum'><a name="Str_18" id="Str_18">[18]</a></span>
+jak wielkie chować muszą zapasy mąki.
+Dla osobliwości zapiszemy tu, że w Austryi n. p.
+jeszcze w r. 1805 każdy piekarz musiał <i>pod karą
+25 kijów</i> mieć zawsze zapas gotowy mąki na 14-dniową
+potrzebę wypieku chleba, a we Lwowie na
+sześć tygodni. &mdash; </p>
+
+<p>Radzi też wówczas stanowili taxę zboża, zakładali
+rządowe magazyny, policya nawet z zegarkiem
+w jednej, z kijem w drugiem ręku, regulowała
+na godziny przedaż i kupno na targowicach.</p>
+
+<p>Postęp nauki gospodarstwa społecznego, a nie
+mało też i ciężkie, a niekiedy krwią spłacane doświadczenia
+zburzyły cały ten arsenał teoretycznych
+a raczej despotycznych przyborów, &mdash; cały ten Babel
+taniej mądrości przemocy!</p>
+
+<p>Od czasów <i>Dioklecyana</i> do srogiej pamięci szaleństw
+Konwentu, ileż to krwi popłynęło w obronie
+i w skutku błędnych zarządzeń ku ulżeniu głodu!
+Wielka rewolucya francuska była bez wątpienia
+wynikiem głębokiego rozstroją społecznych stosunków, &mdash; do
+rozpłomienienia namiętności wieki
+tam nagromadziły zarzewia nie mało; &mdash; ale to
+pewna, że pod grozą głodu, a jeszcze więcej pod
+brzemieniem błędów w wyborze środków zaradczych,
+ona tam dojrzała. A jeżeli nie ulega wątpliwości,
+że głód ówczesny stał się bogdaj czy nie
+głównym powodem rozzwierzęcenia przerażonego
+ludu, &mdash; to nie mniej też zaiste popchnęły go do
+tego nierozsądne, &mdash; powiedzmy wzręcz barbarzyńskie
+rozporządzenia ówczesnych rządów. I trudno
+<!-- Page 23 --><span class='pagenum'><a name="Str_19" id="Str_19">[19]</a></span>
+zważyć, kto więcej hańby rządowi, a sromu
+ludzkości przyczynił, czy Ludwik XVI dekretem
+swoim z 13 lipca 1777, czy konwent krwawą exekucyą
+uchwały swojej z 3 maja 1793; że już
+bezecną proklamacyę <i>Chaumetta</i>, z 14 października
+1793 pominiemy, jakbyśmy radzi, żeby ją dzieje
+obłędu ludzkości zatarły w niepamięć!</p>
+
+<p>Doświadczenia czasu głodu w bieżącem już stuleciu
+zebrane przekonały powszechnie, że najlepszą
+polityką szły te rządy, gdzie zupełną zostawiano
+swobodę rozwoju handlu zbożowego, &mdash; nie krzyżując
+biegu onego czynnem wdawaniem się rządu
+w zakupno zboża, ani urządzaniem kosztownych
+magazynów, co zbytecznie zniżając cenę ziemiopłodów,
+zwala pospolicie całe brzemię klęski na
+barki rolników, gdy przeciwnie swoboda targów
+to brzemię na całą ludność w równym udziale rozkłada.</p>
+
+<p>Obok takiego zdrowej polityki działania, ze starej
+rutyny zostały podziśdzień wszelako jeszcze
+niektóre praktyki, mniej więcej niewinne, mniej
+więcej skuteczne, &mdash; a z któremi trudno się rozstać
+nawet nowej szkole gospodarstwa społecznego.</p>
+
+<p>Ulubionym arkanem na biedę głodową po nowsze
+nawet czasy był zakaz wywozu zboża z kraju
+głodem zagrożonego.</p>
+
+<p>Ogłosił taki zakaz temi dniami książę Kuza w
+Księstwach naddunajskich, chyba głównie dla skonstatowania
+swej niepodległości, aby jak w roku
+1832 &mdash; nie kazał Sułtan odstawić sobie do Konstantynopola
+<!-- Page 24 --><span class='pagenum'><a name="Str_20" id="Str_20">[20]</a></span>
+całego zapasa pszenicy od potrzeby
+domowej księstw zbywającego, &mdash; gdzie według
+własnego uznania udzielał jej piekarzom!</p>
+
+<p>Niema co mówić, rachunek na oko prosty i słuszny:
+Co nie wyjdzie z kraju, to w kraju zostanie, &mdash; mniej
+tedy braknie! &mdash; Ale cóż, kiedy tu
+ostrzega mądra przypowieść: <i>Hodie mihi cras tibi!</i> &mdash; „<i>Jaką
+miarką mierzysz, taką ci odmierzą</i>!” Uczy
+też doświadczenia, że kraje, którym bronimy
+wywozu, zawsze prawie bądź zaraz, bądź w danym
+razie odpłacają wzajemnie podobnym zakazem.</p>
+
+<p>Ostatni raz Austrya użyła tego środka w roku
+1847 przeciw Saksonii i Bawaryi, obu sobie przyjaznym
+i pokrewnym dworom &mdash; zamykając im
+dowóz zboża z Czech. Rozboje i walki krwawe
+straży granicznej z przemytnikami, a nawet wprost
+z proletariatem, roznamiętniły sprawę, która wpływ
+swój później na szerszem objawiła polu. Wié Austrya
+dziś, ile jej krok ten zaszkodził w Niemczech, &mdash; ile
+rozognił tam niechęć ku niej w wypadkach
+1848 roku! Bawarya też na odwet zbroniła
+wywozu swojego zboża do Tyrolu, regularnie
+przedtem ziarnem bawarskiem żywionego; i pamiętamy,
+jak w skutek tej „krzyżowej sztuki” Tyrolczycy
+ciężko rozżaleni, aż do Czech i Morawy
+po ziarno zapędzać się musieli.</p>
+
+<p>Klęska głodowa roku 1847 wszystkie rządy zachodniej
+Europy pobudziła do czynnego przeciw
+niedostatkowi zboża działania. Różne tam z dawnych
+<!-- Page 25 --><span class='pagenum'><a name="Str_21" id="Str_21">[21]</a></span>
+praktyk czyniono experymenta; &mdash; dziś
+rozważywszy stan rzeczy krytycznie, znakomici ekonomiści
+zgodnie przyznają palmę rządowi saskiemu,
+który najroztropniej wtedy postępował, i
+mimo całej grozy położenia, mądrością zarządzeń
+swoich uchronił lud od pomoru, kraj od upadku! Ale
+tez głównem znamieniem jego ówczesnej polityki
+było pozostawienie zupełnej swobody handlu zbożowego,
+a obok kilku szczególnych zarządzeń,
+wielka na wsze strony wyrozumiałość i oględność.</p>
+
+<p>Nie ścieśniając bynajmniej ruchu handlu zbożowego, &mdash; nawet
+przeciw Austryi nie użył odwetu,
+i pomimo surowych tam przeciw żebrakom ustaw,
+wówczas z uczucia chrześciańskiej litości, zarówno
+jak rostropności politycznej: nie tylko dla
+swoich głodnych żebrzących był wyrozumiałym,
+ale nawet żebrakom, tłumnie z Czech napływającym
+nie bronił szukać w uciśnionej Saksonii zarobku,
+a choćby jałmużny!</p>
+
+<!-- Page 26 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_22" id="Str_22">[22]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="IV" id="IV"></a>IV.</h2>
+
+
+<p>Przeciwni z zasady, jak równie z uwzględnienia
+szczególnych naszych stosunków wszelkiemu
+ścieśnieniu i dręczeniu krajowego handlu zbożowego, &mdash; ani
+pragniemy, anibyśmy też wymagać mogli,
+żeby Austrya zakazem wywozu zboża z Galicyi
+do Prus, utrudniała sobie stosunki z niedobrym
+sąsiadem i tak już bardzo naprężone.</p>
+
+<p>Z drugiej wszakże strony wolno nam i powinniśmy,
+równie jak oni gorliwie i oględnie zakrzątnąć
+się o dostawę żyta dla Pokucia i głodem dziś
+już dotkniętych wschodnich gór naszych!</p>
+
+<p>Dla poruszenia i przeprowadzenia tej koniecznej
+z Prusami konkurencyi należałoby oprócz proponowanego
+poprzednio</p>
+
+<p>1. zniesienia lub przynajmniej obniżenia cła od
+północnych i wschodnich granic kraju; &mdash; </p>
+
+<p>2. wyjednać u zarządu kolei galicyjskiej zniżenie
+ceny transportu z Krakowa do Lwowa wyłącznie
+<!-- Page 27 --><span class='pagenum'><a name="Str_23" id="Str_23">[23]</a></span>
+dla żyta i owsa, na czas od a stycznia po koniec
+czerwca 1866.</p>
+
+<p>Nie pora nam rozważać, dlaczego ze wszystkich
+kolei żelaznych austryackich, właśnie kolej galicyjska
+najwyższą przyjęła taryfę, ani tu rozbierać,
+ażali nie głównie wygórowana taryfa zawiniła, że
+ta kolej galicyjska w jedenasta miesiącach po koniec
+listopada r. b. &mdash; o 1,760,507 guldenów mniej
+ma dochodu, aniżeli w tym samym okresie czasu
+roku zeszłego, gdzie przecie ruch handlu zbożowego
+w kraju mniej był ożywionym; &mdash; ani wreszcie
+zastanawiać się nad tem, jak może na równolegle
+z koleją bieżącym gościńcu od Rzeszowa
+do Lwowa konkurować z nią konna furmanka?
+Jej to rzecz i stowarzyszonych. &mdash; Zważywszy
+jednak, że kolej północna od Krakowa do
+Mysłowic i do Wiednia, jak to i w Raichsracie
+wiedeńskim omawiano, bardzo znaczne Prusakom
+poczyniła koncesye w przesyłce zboża i spirytusu,
+nie bez znacznej bez wątpienia dla siebie korzyści, &mdash; tuszyć
+możemy, że połączonym sejmu i
+rządu usiłowaniom uda się przecie i galicyjską kolej
+do podobnych koncesyj nakłonić. Dziś już cena
+korca żyta we Lwowie tylko o 9 cent. w. a
+niższą jest od ceny jego w Wrocławiu &mdash; więc nawet
+już nie o całą taxę taryfy od Krakowa!</p>
+
+<p>Obawiać się wszakże można, że rychło znacznie
+się podniesie, gdy przeciwnie w Wrocławia prawdopodobnie
+w mierze już zostanie, bo jak donoszą
+świeżo nam nadesłane sprawozdania, najstarsi
+<!-- Page 28 --><span class='pagenum'><a name="Str_24" id="Str_24">[24]</a></span>
+ludzie nie pamiętają tak ogromnych zapasów żyta
+nagromadzonych po miastach praskich i na składach
+szczecińskich. Już też i na krakowskich targach
+Prusacy choć radzi wszelkie żyto zakupują,
+to przecie cen wyższych nie podają, pewni, że
+producenci zwabieni dawniejszym pokupem, dowiózłszy
+na Kleparz, nie cofną posełki, ale wytrzymywani
+od targu do targu, w niedostatku wszelkiej
+konkurencyi nareszcie i taniej przedadzą!</p>
+
+<p>Czyliż nie dobra pora wyzwolić się teraz z tego
+nie proszonego patronatu pruskiego?</p>
+
+<p>Pewni jesteśmy, że stósowne obniżenie taryfy
+transportu na kolei galicyjskiej, już samo przez
+się mogłoby handel żyta jeźli nie od Krakowa, to
+przynajmniej od Tarnowa dziś przez Prusaków
+owładnięty, zupełnie zwrócić ku Lwowu; a ważnym
+byłby Tarnów już przeto nabytkiem, że tam
+i Jasielskie z dawnych umów zgromadzono zapasy,
+i ciągłe a znaczne z Węgier dowozy.</p>
+
+<p>Zniżenie taryfy wstrzymałoby też furmanki niepotrzebnie
+marnujące czas i konie na trakcie lwowskim,
+a odwróciłoby je na właściwe im teraz
+szlaki: na dotyczne do kolei trakty węgierskie:
+na Duklę do Rzeszowa, na Kańczugę i Sanok do
+Przeworska, na Ustrzyki do Przemyśla. Bardzoby
+to ożywiło i przyśpieszyło dowóz żyta z Węgier.</p>
+
+<p>Uprzedzając zarzut tych, którym się zdaje, że
+złe wielkie &mdash; koniecznie tylko <span class="spaced">wielkiemi</span> zwalczać
+można środkami, i z politowaniem wzruszą ramionami
+na to, że na pierwszem miejscu stawimy radę
+<!-- Page 29 --><span class='pagenum'><a name="Str_25" id="Str_25">[25]</a></span>
+tak z pozoru małej doniosłości, &mdash; radę drobnostkowego
+zniżenia taryfy przewozu na kolei żelaznej; &mdash; zestawiliśmy
+starannie cenę żyta w tej
+chwili (około 10 grudnia) płaconą na tych głównych
+targach, które nas zasilić, lub z nami konkurować
+teraz mogą. Oto jest cennik zredukowany na
+walutę austryacką w banknotach, według kursu
+różnych monet, a na miarę korca krakowskiego:</p>
+
+
+<table summary="Cennik">
+<tr>
+<td>Odessa </td><td>4.23</td>
+</tr><tr>
+<td>Baran </td><td>4.40 (bez cła)</td>
+</tr><tr>
+<td>Peszt </td><td>4.50</td>
+</tr><tr>
+<td>Tarnów </td><td>4.90</td>
+</tr><tr>
+<td>Preszburg </td><td>5.20</td>
+</tr><tr>
+<td>Kraków </td><td>5.30</td>
+</tr><tr>
+<td>Petersburg </td><td>5.47</td>
+</tr><tr>
+<td>Paryż </td><td>5.62</td>
+</tr><tr>
+<td>Warszawa </td><td>6.31</td>
+</tr><tr>
+<td>Lwów </td><td>6.35</td>
+</tr><tr>
+<td>Praga </td><td>6.43</td>
+</tr><tr>
+<td>Wrocław </td><td>6.44</td>
+</tr><tr>
+<td>Poznań </td><td>6.58</td>
+</tr><tr>
+<td>Gdańsk </td><td>6.61</td>
+</tr><tr>
+<td>Szczecin </td><td>7.29</td>
+</tr><tr>
+<td>Berlin </td><td>7.35</td>
+</tr><tr>
+<td>Lipsk </td><td>7.45</td>
+</tr>
+</table>
+
+<p>Zdaje się nam, że podaniem tego ciekawego
+przeglądu w porę usłużymy wydziałowi sejmowemu.
+Na pierwszy rzut oka postrzeże znawca
+<!-- Page 30 --><span class='pagenum'><a name="Str_26" id="Str_26">[26]</a></span>
+stosunków handlowych, że w tym stanie cen, i
+nieurodzajem zmienionych stosunków sama prawie
+cena przewozu na kolejach żelaznych stanowi
+różnicę, że tedy samem uzyskaniem chwilowego
+zniżenia taryfy na kolei galicyjskiej &mdash; w tej chwili
+odepchnąć zdołamy konkurencyę Prusaków &mdash; o
+co właśnie idzie. A pamiętajmy, że Tarnów
+jest właśnie środkowym punktem równej bez mała
+odległości między Wrocławiem a Lwowem!</p>
+
+<p>3. Jakkolwiek podana przez nas na zażegnanie
+plagi głodowej potrzeba miliona korcy żyta, w
+ścisłem obliczeniu raczej za skąpą niż za przesadną
+by się okazała, &mdash; jakkolwiek handel zbożowy
+u nas w tysiące ognisk rozpryśnięty, bezładnym
+na pozór instynktem żydków naszych stoi; &mdash; tuszymy
+przecie, że tej potrzebie podoła, bo wielką
+mamy wiarę w olbrzymią potęgę słabych sił skupionych
+interesem, elektryzowanych nieoszacowaną
+żydków naszych ruchliwością i nieznużoną wytrwałością.</p>
+
+<p>Prawda, że ten handel nasz zbożowy, to nie
+handel; najczęściej to włóczęga z domu w dom,
+luźna, chytra: &mdash; to złej wiary jarmarszczyzna, &mdash; ale
+nie ma rady!</p>
+
+<p>Gdybyśmy mogli w zakupno żyta rzucić sześć
+milionów guldenów, nie byłoby o czem długo radzić;
+aliści idzie głównie o to, jak zaradzić brakowi
+zboża, bez użycia na to pożyczki! Brać tedy
+musimy rzeczy jak są &mdash; snuć z wątku, jaki mamy!</p>
+
+<p>Zapewne, że lepiejby było i łatwiejby poszło,
+<!-- Page 31 --><span class='pagenum'><a name="Str_27" id="Str_27">[27]</a></span>
+gdybyśmy mieli w kraju handel zbożowy dobrze
+urządzony, umiejętnie prowadzony, na giełdzie
+zbożowej kontrolowany; &mdash; i poraby już była upomnieć
+się u rządu o giełdy takie dla Krakowa
+i Lwowa. Wszakże od lat kilku już prośby nasze
+o to rozważa! Co na przeszkodzie stanęło &mdash; nie
+wiemy i pojąć nie łatwo!</p>
+
+<p>W Prusiech oprócz miast portowych, do niedawna
+taka sama była nieporadność jak u nas.</p>
+
+<p>W Berlinie dopiero w skutku klęski 1846 roku
+urządził się handel zbożowy, &mdash; a jakże świetnie
+dziś stoi, jak rozległe zajmuje pole!</p>
+
+<p>W Anglii organizacya handlu zbożowego jest
+potęgą, poważaną przez rząd i kraj; wielkie też
+ona rządowi i krajowi w krytycznych tam chwilach
+oddaje usługi.</p>
+
+<p>Lecz nim do tego dojdziemy, dobrzeby było
+wezwać co znaczniejszych a uczciwych kupców
+zboża, zasiągnąć ich zdania o zapasach ziarna w
+kraju i wyroznmieć czy się podejmą dostarczyć
+z Węgier potrzebnej ilości żyta na miejsca wskazane.</p>
+
+<p>Tak postępuje zawsze w latach nieurodzaju
+parlament angielski, i bardzo ciekawe bywają tam
+sprawozdania z takiego <span class="spaced">przesłuchiwania handlarzy
+zboża w komisyach parlamentu</span>.
+Tam parlament nie wstydzi się wysłuchać i pójść
+za radą takiego handlarza, bo mądrzy politycy
+wiedzą tam, jak wiele specyalnych i różnorodnych
+trzeba wiadomości, jak wiele doświadczenia w
+<!-- Page 32 --><span class='pagenum'><a name="Str_28" id="Str_28">[28]</a></span>
+handlu zbożowym, &mdash; <i>najniebezpieczniejszym, najzawodniejszym
+ze wszystkich rodzajów handlu!</i></p>
+
+<p>Nie wątpimy, że i u nas znajdą się ludzie podniosłego
+serca, co dla zaszczytu, iż rząd i sejm powierza
+im troskę o zaopatrzenie kraju w żywność
+potrzebną, &mdash; chętnie przy niewątpliwym zresztą
+zysku zmienią front dotychczasowego obrotu swego,
+i zamiast do Pras, wieźć będą zboże do Lwowa!</p>
+
+<p>Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba zachęty,
+trzeba inicyatywy.</p>
+
+<p>Rząd też ze swojej strony mógłby zachęcić ich
+do podjęcia się tej dla kraju potrzebnej, a dla
+nich wszakże korzystnej usługi, &mdash; i zagrzać nawet
+chłodniejszych obietnicą poczesnej nagrody dla
+wyszczególnionej gorliwości.</p>
+
+<p>Wszakżeż są dawne tradycye rządowe, że gorliwych
+w czasie wojen napoleońskich liwerantów
+nagradzano orderami, &mdash; nawet baronostwem!</p>
+
+<p>4. W poczet środków przymnożenia zapasów
+zboża czasu głodu zachwala z dawnych praktyk
+nowa nawet szkoła <i>nagrody za dowóz zboża</i>.</p>
+
+<p>Środek dobry i skuteczny w wypadkach wielkiej
+potrzeby, a niebezpieczeństwa w przewłoce.
+Rząd angielski użył go 1795 roku, płacąc do 20
+szylingów (10 gulden. austr.) nagrody za każdy
+kwarter (2-1/3 korcy krak.) pszenicy dostawiony
+z Ameryki; &mdash; a po 12 szylingów za dowóz ze
+wschodu Europy, z zastrzeżeniem, że zniży nagrodę
+na 8 szyl. gdy zapasy dowiezione dojdą do
+pół miliona kwarterów.</p>
+
+
+<p><!-- Page 33 --><span class='pagenum'><a name="Str_29" id="Str_29">[29]</a></span></p>
+
+<p>W czasie głodu 1800 r. inny tam obrano system
+tej nagrody: Po koniec września 1801 r. zaręczono
+handlarzom cenę 100 szylingów za kwartet
+pszenicy o wadze 424 funtów.</p>
+
+<p>Klęsce głodowej, jak każdej innej, łatwiej zapobiedz
+wczesnem zarządzeniem roztropnem, aniżeli
+już rozwiniętą najmądrzejszemi środkami usunąć.
+I tu się potwierdza mądrość przypowieści:
+<i>„Principiis obsta; sero medicina paratur”</i>.</p>
+
+<p>Nagrody udzielane za dowóz zboża do miejsc
+nieurodzajem dotkniętych bez wątpienia bardzo
+byłyby skuteczne i właściwe, gdyby je zarządzono
+wcześnie, <i>przewidując nieurodzaj i niedostatek</i>.</p>
+
+<p>Zarządzone, gdy jut złe się wzmogło i w rozgłos
+poszła po świecie niedola, stają się drogim
+lekiem i jakeśmy <span class='err' title='namienili'>nadmienili</span>, tylko w ciężkiej dobie
+i gdy przewłoka grozi niebezpieczeństwem, &mdash; użyć
+ich wypada.</p>
+
+<p>W naszem położeniu: zważywszy potrzebę ożywienia
+konkurencyi handlu naszego domowego
+z zabiegliwością i zamożnością Prusaków; zważywszy
+że przy nieurodzaju w Kongresówce i krajach
+Zabranych, jedne Węgry tylko żyta dostarczyć
+nam mogą; &mdash; a z Węgier tak nawalnie wywożą
+Niemcy zboże, iż koleje żelazne czeskie i saskie,
+pomimo wysilenia nadzwyczajnego wszelkich zasobów
+swoich, temu niesłychanemu naciskowi podołać
+niemogą, i rzecz ta aż do dyplomatycznych
+wzajemnych rozpraw i wymówek między austryackim
+i saskim rządem, temi dniami doszła; &mdash;
+<!-- Page 34 --><span class='pagenum'><a name="Str_30" id="Str_30">[30]</a></span>
+że tedy spieszyćby się wypadało, bo znowu też
+nie tak bardzo bogate były zbiory w Węgrzech,
+ich przeto zapasy nie są niewyczerpane; &mdash; zważywszy
+dalej, że ani rząd ani skarb krajowy na
+własną rękę zakupem boża zająć się niemogą, i
+sprawę tę zdać muszą na handel krajowy; &mdash; zważywszy
+wreszcie, że handel ten nieurządzony, nie
+rozgarniony, dotąd zawsze lekceważący, właśnie
+w tak ważnej chwili zachęcić i podnieść, i do
+energii zagrzać koniecznieby potrzeba; sądzimy, iż
+niemogąc naśladować hojności angielskiej, sejm
+nasz środka <i>takiej</i> nagrody za dowóz użyć powinien,
+iżby uzyskawszy poprzednio w zarządzie galicyjskiej
+kolei żelaznej zniżenie taryfy, ogłosił,
+że koszta przewozu pierwszych stu tysięcy centnarów
+żyta po dzień np. 15 stycznia z Tarnowa do
+Lwowa, <span class="spaced">opłaci zarządowi kolei fundusz
+krajowy</span>! Kupcy, uzyskawszy bezpłatny przewóz
+towaru swego, &mdash; już przeto chętniejby drugi
+transport podobny sami opłacili, a nawetby im
+tę koncesyę dać należało pod warunkiem tylko,
+jeśli się dowozu drugiego takiego transportu na
+koszt własny podejmą w zakreślonym np. po koniec
+marca r. p. terminie.</p>
+
+<p>Dwakroć sto tysięcy centnarów żyta &mdash; sprowadzone
+tak małą stosunkowo ofiarą skarbu krajowego,
+wystarczyłoby na pierwszą potrzebę, a
+kapitał z sprzedaży tego zapasu uzyskany, umożebniłby
+handlarzom nowe nabytki i &mdash; nowe dowozy.</p>
+
+<!-- Page 35 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_31" id="Str_31">[31]</a></span></p>
+
+<p>Dziwnem się może wydać, że tyle wymagamy
+uprzejmości i pomocy dla spekulantów, dla żydków &mdash; „lichwiarzy
+zbożowych”, &mdash; którym gmin
+ciemny zwykle, a najbardziej czasu głodu złorzeczy,
+i pijawkami kraju być mieni.</p>
+
+<p>Właśnie też, że gmin ciemny tak niesłusznie
+ocenia godziwą zawsze, a czasu głodu niezmiernie
+ważną i dobroczynną skrzętność tych handlarzy,
+właśnie dla tego światlejsi mają obowiązek, dać
+im należną opiekę i dla dobra sprawy otoczyć ich
+tarczą powagi rozsądku.</p>
+
+<p>Nie wymagajmy poświęcenia; nie gardźmy usługą
+interesowaną, szanujmy ją owszem. Wszak
+łaski zawsze są interesowane, &mdash; a bezinteresowność
+najczęściej obłudą.</p>
+
+<p>5. Rząd mógłby bardzo ułatwić tę operacyę, gdyby
+z mnóstwa swoich, po różnych dzielnicach
+kraju w pokasowanych klasztorach urządzonych
+magazynów wojskowych, mniej na razie potrzebne,
+ustąpił choćby za opłatą czynszu na czas naglejszej
+potrzeby na wsypki handlarzom, &mdash; gdyby nawet
+przyszło na skład odzieży wojskowej &mdash; <span class='err' title='jako-lżejszej'>jako lżejszej</span>
+od zboża, &mdash; gdziekolwiek na ten czas <span class='err' title='piątrowe'>piętrowe</span>
+w innem mieście nająć kamienice.</p>
+
+<p>Obeszłoby się bez budowania <i>w tej chwili</i> kosztownych
+magazynów. &mdash; Pomysłu tego świeżo
+podniesionego, a we Lwowie tak chwalonego, nie
+możemy na dobie za pomysł szczęśliwy uznać.
+Pojmujemy, że go popierają Anglicy; &mdash; im pewnie
+on dogodny, &mdash; ale nie nam <i>w tym roku!</i></p>
+
+<!-- Page 36 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_32" id="Str_32">[32]</a></span></p>
+
+<p>Z resztą rzecz to ważna, ale od dzisiejszego
+kłopota wcale odrębna. Pomówimy o niej kiedyś
+osobno. &mdash; Spieszymy do rzeczy.</p>
+
+<p>Dobrzeby też było, gdyby dla strzeżenia takich
+magazynów zbożowych w okolicach dotkliwiej już
+niedostatkiem rażonych, rząd straże wojskowe dodał.
+Przezorność taka byłaby już przeto właściwą, iżby
+widziano, że te zapasy zostają pod opieką i
+powagą rządu.</p>
+
+<p>6. Wydatną pomoc w kłopocie o dostawę żyta oddać
+nam mogą w tej chwili młyny parowe. Nie
+lekceważymy wcale wodnych; &mdash; ale boimy się,
+że posucha i mrozy obezwładnić je mogą w chwili
+potrzeby. Ważną też to przewagę daje <i>parowym</i>,
+że w danym razie liczyć można z pewnością
+na ich czynność.</p>
+
+<p>O ich ważności dla gospodarstwa nie już tylko
+rolniczego, ale krajowego, &mdash; o ich wpływie nie już
+tylko na ożywienie handlu zbożowego, ale na zupełną
+zmianę kierunku jego, z wielką korzyścią
+dla sprawy lepszego i łatwiejszego żywienia ludności
+krajowej, godziłoby się w wolniejszej chwili
+pomówić zasadnie.</p>
+
+<p>Dziś zaznaczmy tylko, że jak wielkie i ważne
+jest ich zadanie w rozwoju przemysłu krajowego
+w ogóle; tak mianowicie w chwili obecnej niedoli
+niepoślednią ich rola!</p>
+
+<p>Z 17 młynów parowych w Galicyi razem o sile
+570 koni, dostarczających dziennie 5,700 centnarów
+mąki, &mdash; wprawdzie tylko siedm przypada
+<!-- Page 37 --><span class='pagenum'><a name="Str_33" id="Str_33">[33]</a></span>
+na „<i>Zasanie</i>” (<i>Wielkawieś</i>o sile 6 koni, <i>Przemyśl</i>
+o 40, <i>Balice</i> o 12, <i>Kamionka</i> o 30, <i>Lwów</i> o 114,
+<i>Bakowce</i> o 12 i <i>Myszków</i> o 10,) razem o sile 224
+koni; &mdash; a z tych w szczególności dwa tylko:
+w Bakowcach i Myszkowie są w pobliżu okolic głodem
+zagrożonych; &mdash; gdy wszakże z położonych
+w zachodniej części kraju, oprócz odległych od
+drogi żelaznej pięciu (<i>Mókrzyszów</i> o sile 12 koni,
+<i>Swarzów</i> tyleż, <i>Szczepanowice</i> 70, <i>Targowiska</i> 20<a name="FNanchor_A_1" id="FNanchor_A_1"></a><a href="#Footnote_A_1" class="fnanchor">[*]</a>
+i <i>Krzesławice</i> o sile 20 koni), reszta: <i>Tenczynek</i> o
+sile 40 koni, <i>Kraków</i> (królewskie) o 40, <i>w Podgórzu</i>
+dwa o 80, <i>Słotwina</i> o 16 i <i>Tarnów</i> o 36, razem
+o sile 212, przy kolei żelaznej stoją; &mdash; przeto
+łatwy i spieszny dowóz mąki do wschodniej części
+kraju byłby zapewniony z 12 młynów o sile
+436 koni; a przypuściwszy, iżby urządzenie i przyjęte
+z zawartych układów <span class='err' title='zobwiązania'>zobowiązania</span> dla pszenicy
+połowę tylko tej siły użyć pozwoliły na mielenie
+żyta, to przecie wielką byłaby pomoc siły
+pary 200 koni, dostarczającej dziennie po 2,000
+a zatem miesięcznie 60,000 centnarów mąki, czyli
+mielącej miesięcznie około 40,000 korcy żyta!</p>
+
+<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_1" id="Footnote_A_1"></a><a href="#FNanchor_A_1"><span class="label">[*]</span></a> W chwili druku odbieramy od właściciela młyna
+w Targowiskach sprostowanie podanej tu z urzędowych
+wykazów cyfry 20, na <i>30</i> jako siłę tamtejszej machiny
+parowej.</p></div>
+
+<p>Gdy nadto zważymy, że młyny te po większej
+części mielą własne (zakupione) zboże, a przeto
+zarazem i handlem zboża się trudnią, a z natury
+<!-- Page 38 --><span class='pagenum'><a name="Str_34" id="Str_34">[34]</a></span>
+rzeczy w zwyczaj obrotu swego kredyt kilku-miesięczny
+przyjęły: jakżeż ważną byłaby ich pomoc,
+gdyby sejm wezwał ich na konferencyę i dawszy
+im powagą swoją rękojmię, pomoc ich krajowi pozyskał!</p>
+
+<p>Pomoc ta byłaby o tyle pożądańszą, iżby znakomite
+zakłady hr. Potockiego w Tenczynku, pp.
+Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie, mając
+urządzone już przy młynach swoich piekarnie,
+wprost chleba gotowego dostarczać mogły!</p>
+
+<p>A wszakże pamiętamy, że piekarnia przy młynie
+Tenczyńskim posełała niedawno chleb aż do
+Wiednia, gdy w skutku powodzi część ludności
+tamtejszej w nędzę popadła, a żywności w pobliżu
+niestało!</p>
+<!-- Page 39 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_35" id="Str_35">[35]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="V" id="V"></a><b>V.</b></h2>
+
+
+<p>7. Czy podane przez nas środki wystarczą, czy
+ktoś obmyśli skuteczniejsze dla dostarczenia nam
+żyta na chleb; w każdym razie to nie dosyć mieć
+chléb. Czasu głodu ważną a najczęściej zapominaną
+jest potrzebą &mdash; <i>oszczędność</i>! Bo straszną jest
+troska, żeby nie brakło przed żniwem!</p>
+
+<p>A troska nie próżna; bo któż z nas nie doświadczał
+w częstych u nas głodach, że wtedy
+właśnie ludzie więcej jeść chcą, niż zwykle? &mdash; Jeść,
+<i>ile potrzeba</i>? &mdash; tyle rozumu mają tylko zwierzęta; &mdash; Człowiek
+go nie ma! &mdash; </p>
+
+<p>Otóż niedostatek tej mądrej w niedostatku wstrzemięźliwości,
+różnemi czasy we wszystkich krajach,
+gdzie więcej i zasadniej niż u nas &mdash; troszczono
+się o wyżywienie ludzi czasu głodu, uzupełniały i
+regulowały recepty policyjne i administracyjne.
+Odrzuciła nauka i uszanowanie prawa wolności
+osobistej wszelkie recepty środków gwałtownych
+<!-- Page 40 --><span class='pagenum'><a name="Str_36" id="Str_36">[36]</a></span>
+i drastycznych, &mdash; jakie wymieniliśmy poprzednio; &mdash; zachowała
+jednak i dotąd zaleca kilka
+łagodnych; &mdash; choć jeszcze się targuje z nauką
+stara praktyka biurokracyi o potrzebę i słuszność
+zakazu wypalania gorzałki z żyta i kartofli, a zatem
+uszczuplania dwu najpotrzebniejszych głodnym
+żywności. Chociaż bowiem skuteczności temu
+zakazowi odmówić niemożna, to z drugiej
+strony także nie bez zasady odpiera nauka uznanie
+jej potrzeby, dowodząc, że w czasie powszechnego
+w kraju niedostatku sam zmysł przyrodzony
+prze człowieka raczej do pożądania kawałka
+chleba, niż kieliszka wódki; że tedy w takich
+czasach zwykle zmniejsza się <span class='err' title='konsumcya'>konsumpcya</span>
+wódki a zatem i produkcya onej; że gdy zboże i
+kartofle zdrożeją, to i bez zakazu gorzelnie staną,
+bo się nie opłacą; &mdash; bo każdy przecie będzie
+wolał spieniężyć te płody bez zachodu i kłopotu
+i opłaty drogiego podatku, aniżeli przerabiać je
+na wódkę na to, ażeby przerobione pozbywać ze
+stratą. &mdash; Nie bez racyi pytać się też godzi: jeśli
+z tej zasady wyjdziemy, że administracyi przyznamy
+prawo dyktowania producentowi, co mu wolno
+produkować, a czego nie wolno, to gdzież się tej
+dyktaturze oprzeć pozwolimy? Czyliżby tem samem
+prawem nie mogła ona posunąć się do zakazania
+rolnikom siania traw pastewnych, roślin
+handlowych i t. p. a niewolić ich do uprawiania
+wyłącznie zboża chlebnego?</p>
+
+<p>Nie bez racyi również zwraca nauka uwagę na
+<!-- Page 41 --><span class='pagenum'><a name="Str_37" id="Str_37">[37]</a></span>
+to, że przerób zboża i kartofli na wódkę nie niszczy,
+nie uszczupla nawet żywności, bo pozostałościami
+z tych płodów tuczy zwierzęta, a przeto
+za chleb daje mięso (<i>Liebig</i>). Ta pociecha teoryi najmniej
+wszakże nam się przyda w Galicyi, bo naszych
+głodnych nie stać na to mięso, &mdash; a posełając
+je możnym za granicę, smętną musimy nucić
+dumkę: <i>Sic vos non vobis!</i></p>
+
+<p>W naszem wyjątkowem położeniu, zwłaszcza
+na wschodzie Galicyi, gdzie gorzelnictwo (dobrze
+czy nie dobrze? &mdash; nie pora rozprawiać) stało
+się żywotną sprawą istnienia większych gospodarstw,
+nagłe zamknięcie gorzelni możeby doprowadziło
+wreszcie nie tyle do zapobieżenia głodowi,
+ile raczej tylko do <i>zamiany głodnych</i>, a cóżby
+to pomogło, gdybyśmy ratując Piotra, umorzyli Pawła!
+Rząd pruski wszelako nie miał na to uwagi
+czasu głodu 1847 &mdash; i pozamykał gorzelnie. Mądry
+rząd saski nie uznawał ani potrzeby ani słuszności
+środka tego, ale pod naciskiem możnego,
+do koła go otaczającego sąsiada, acz nie chętnie
+musiał to samo uczynić u siebie, &mdash; i w Maju 1847
+zamknął w całej Saxonii gorzelnie także. Jedyny
+błąd, jakiego się dopuścił, ale go uznał i słusznie
+zdał w sejmie winę na sumienie pruskiego absolutyzmu.</p>
+
+<p>8. Przykład innego rodzaju szczędzenia, dla przymnożenia
+chleba głodnym podaje nam Anglia, trzeźwa,
+zimna, a przecie w chwilach stanowczych
+zrywająca się do szlachetnych uniesień:</p>
+
+<!-- Page 42 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_38" id="Str_38">[38]</a></span></p>
+
+<p>Czasu głodu 1796 roku parlament angielski radził
+wiele o sposobach ratowania biednych, a z pośród
+wielu oschłych naturalnie, rachunkami nudnemi
+nużących rozpraw &mdash; wyłoniła się z tego
+ciała poważnego uchwała szlachetnego zrzeczenia
+się: obowiązująca członków parlamentu do zmniejszenia
+w domach swoich spożywania chleba o
+trzecinę; &mdash; prócz tego każdy członek parlamentu
+przyrzekł nakłaniać do podobnego poskromienia
+się wszystkich swoich znajomych!</p>
+
+<p>Mniej ważną w skutkach, ale zawsze znamionującą
+powagę chwili jest uchwała tegoż samego
+parlamentu, stanowiąca wysoki podatek <i>na puder</i>;
+żeby dla niedorzecznej mody nie uszczuplać głodnym
+<span class='err' title='przenicy'>pszenicy</span>.</p>
+
+<p>Zdaje się też, że nie tyle podatek, ile ta uchwała, &mdash; to
+zwrócenie uwagi w poważnej chwili
+na niedorzeczność obsypywania głowy mąką, &mdash; przyczyniła
+się głównie do zarzucenia tej obmierzłej
+mody.<a name="FNanchor_A_2" id="FNanchor_A_2"></a><a href="#Footnote_A_2" class="fnanchor">[*]</a></p>
+
+<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_2" id="Footnote_A_2"></a><a href="#FNanchor_A_2"><span class="label">[*]</span></a> Naśladowała ten podatek i pobierała go stępiam
+Austrya, wydawszy osobny <i>„Haarpuder-Stempelpatent<span class='err' title='Dodano'>”</span>
+z 15 paźdz. 1802</i>, ale gdy wyraźnie w patencie
+tym orzeka, że handlu tego w Galicyi bynajmniej ograniczać
+nie chce &mdash; a nawet tylko we Lwowie taksę po 3 kr.
+od funta pobierano, stęplując torebki; rzecz jasna, że tu
+nie o cel humanitarny, ale wyłącznie tylko szło o podatek. &mdash; Widać
+jednak, jak się szczegółowo zajmowano u
+nas tą małoważną sprawą, kiedy oprócz wielu paragrafów
+regulujących manipulacyę, stanowiących kary, &mdash; rekursa
+ &mdash; drogę łaski itp. &mdash; osobno wyraźnie ostrzeżono
+amatorów, że przymieszka do pudru proszku
+(czy perski już był znany?) na tępienie owadów nie
+ma mieć żadnego wpływu na wymiar taksy stęplowej;
+że owszem jednaką pobierać należy opłatę.</p></div>
+<p><!-- Page 43 --><span class='pagenum'><a name="Str_39" id="Str_39">[39]</a></span></p>
+
+<p>U nas, gdzie pszenica jest towarem zbytkowym,
+a chlebem ludu &mdash; żyto: mniejszą byłoby
+ofiarą, a przecie nie tak małym, jak się na pozór
+wydaje &mdash; dla głodnych datkiem, gdyby zamożni
+na czas głodu zrzekli się używania chleba żytniego,
+przestając na bułeczkach. Nie małąby też
+było ulgą w niedostatku, gdyby umartwili się powszechnie
+od kartofli, tego lichego a tak lubionego
+<span class="spaced">chleba ubogich</span>, &mdash; zastępując je ryżem.</p>
+
+<p>Powtarzamy, cośmy wyżej namienili: Trzeba
+tylko potrącenia myśli, trzeba inicyatywy! Uchwała
+parlamentu angielskiego z r. 1796 nie poszła
+w zapomnienie. Czasu ciężkiego niedostatku 1801
+król Jerzy III wydał proklamacyę z zapowiedzią,
+że szczędząc ziarna pszenicy głodnym potrzebnego, &mdash; dla
+siebie i dworu kazał wypiekać chleb
+z żytem mięszany; panów też do naśladowania zachęcał.</p>
+
+<p>Dumna, &mdash; ale szlachetnie dumna arystokracya
+angielska prześcignęła niepopularnego króla: najbogatsi
+lordowie przestali zupełnie używać chleba,
+poprzestając na pieczonych ziemniakach. &mdash; Młynarzom
+nadto polecono, żeby z bushla pszenicy
+<!-- Page 44 --><span class='pagenum'><a name="Str_40" id="Str_40">[40]</a></span>
+(1/8 kwartera) &mdash; odciągali najwięcej tylko 4 funty
+otrąb, &mdash; a przeto niemal 8 fantów z cetnara.
+Była to tedy mąka na chleb razowy.</p>
+
+<p>Podobną oszczędność zalecano też w Anglii i
+za naszych już czasów. Podczas głodu 1847 królowa
+Wiktorya ogłosiła Indowi, że dla siebie i
+dworu kazała na chleb używać tylko pośledniej
+mąki!</p>
+
+<!-- Page 45 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_41" id="Str_41">[41]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="VI" id="VI"></a><b>VI.</b></h2>
+
+
+<p>9. Ze wszystkich zalecanych dotąd sposobów
+szczędzenia chleba, najważniejszym, a znikąd w
+wątpliwość nie podawanym, znikąd nie atakowanym
+jest zakaz sprzedawania chleba <i>świeżego</i>; &mdash; jedynąby
+mu zarzucić można niedogodność, że wymaga
+nieubłaganie surowej kontroli policyi.</p>
+
+<p>Nie będziemy się zapuszczali w uczone wywody
+chemistów dowodzących, dla czego chleb nie świeży
+strawniejszy jest i sytniejszy. Dla celu pisma
+naszego wystarczy podać fakt, że tak jest. Poświadczą
+nam to niezawodnie gospodynie nasze;
+i między nami trudnoby znaleść takiego, coby faktu
+tego z własnego nie mógł stwierdzić doświadczenia; &mdash; ale
+mniej wiadomem będzie, jak ważnym
+jest wpływ takiego zakazu w ekonomice krajowej.
+Anglia w ciągłym niedostatku zboża, często głodem
+trapiona, wielokrotnie sprawdziła u siebie, że ścisłem
+przestrzeganiem takiego zakazu oszczędza
+<!-- Page 46 --><span class='pagenum'><a name="Str_42" id="Str_42">[42]</a></span>
+się w roku <span class="spaced">czternastodniową</span> potrzebę chleba,
+a zatem 1/26 rocznej potrzeby chleba w kraju. Poświadcza
+to znakomity, a w obliczeniach swoich
+bardzo sumienny dostojnik Anglii, ekonomista
+<span class="spaced">Tooke</span> z akt urzędowych. Poznamy wielką ważność
+tej oszczędności, obliczywszy potrzebę chleba
+kraju naszego. Chroniąc się pozoru wszelkiej
+przesady, liczymy na codzienną konieczną potrzebę
+zdrowego, zupełnie nie pracującego żebraka,
+oprócz innej strawy, 1 funt chleba dziennie; &mdash; potrzeba
+na to rocznie 2 korce żyta. Ludność Galicyi &mdash; 4
+i pół miliona &mdash; spożywa tedy oprócz innej
+strawy, li-tylko chlebem 9 milionów korcy żyta.</p>
+
+<p>Gdyby tedy nikt w kraju przez rok cały nie
+jadł chleba świeżego tylko czerstwy, oszczędziłaby
+Galicya 346,154 korcy żyta, to jest więcej niż
+wysiewają rocznie żyta obwody: Brzeżański, Stryjski,
+Stanisławowski, Czortkowski, Tarnopolski i
+Kołomyjski razem! Pomiar katastralny wykazuje
+na przestrzeni tych sześciu, 495-3/4 mil kwadratowych
+zajmujących obwodów 1,833,800 morgów
+roli. Przyjąwszy tedy w trzech-polowem gospodarstwie
+połowę ozimego zasiewu na żyto, wypadnie
+305,633 korcy żyta. Gdy wszakże zważymy,
+że na rozległem podgórza Stryjskiego, Stanisławowskiego
+i Kołomyjskiego obwodu, bardzo mało
+żyta uprawiają, &mdash; okaże się, iżeśmy za mało liczyli
+i w oszczędność wykazaną bez przesady załiczyć
+mogli jeszcze potrzebę siewnego ziarna żyta w
+siódmym obwodzie Samborskim.</p>
+
+<!-- Page 47 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_43" id="Str_43">[43]</a></span></p>
+
+<p>W Anglii w czasie głodu nie wolno sprzedawać
+chleba aż we 24 godzin po wyjęcia z pieca. Naśladują
+tę mądrą przezorność niektóre kraje niemieckie,
+ale że oni wszystko chcą lepiej wiedzieć
+i gruntowniej robić, więc dopiero po upływie 48
+godzin chleb sprzedawać pozwalają. W <span class="spaced">Sztutgardzie</span>
+nie podobała się ta nowość Szwabom
+tak dalece, że w roku 1847 wojsko musiało osłaniać
+piekarnie i siłą broni w ulicach utrzymywać
+powagę mądrej i zbawiennej ustawy; &mdash; przeciwnie
+w światlejszej Saksonii lud wdzięcznie uznawał
+pożyteczność zakazu świeżego chleba i ściśle wypełniając
+rozporządzenie troskliwego rządu, szczęśliwiej
+niż inne kraje i o wiele taniej przebył tę
+ciężką dobę niedostatku.</p>
+
+<p>Zdrowego, zbożowego chleba nic nie zastąpi, &mdash; a
+zalecane różne surogaty zawsze lepiej tuczą
+oszustów przedających, niż głodnych kupujących; &mdash; i
+wcale już czasu głodu czynić lub zachwalać niedorzeczne
+experymenta, zamiast troszczyć się uczciwie
+o suchy ale zdrowy kęs chleba dla biednego, &mdash; niegodne
+jest!</p>
+
+<p>Bogdaj też czy ludowi w Sztutgardzie nie tyle
+chodziło może o świeżość chleba, ile go drażniło
+podejrzenie, że to chleb nie zbożowy chyba, a podejrzenie
+uzasadnione przypomnieniem podobnej
+karystyi w roku 1817. Poczciwi Niemcy, przy
+swojej szacownej pracowitości i żądliwości wiedzy,
+istnie chorują na gruntowność, choć zadaleko się
+posunął jeden z dyplomatów niemieckich, co napisał:
+<!-- Page 48 --><span class='pagenum'><a name="Str_44" id="Str_44">[44]</a></span>
+<i>„Der Fluch des deutschen Volkes ist die deutsche
+Gr&uuml;ndlichkeit”</i>.</p>
+
+<p>Ale to prawda, że profesor niemiecki nie opuści
+nigdy sposobności robienia gruntownych dociekań
+<i>in anima vili</i>.</p>
+
+<p>Biada, jeżeli człowieka &mdash; stokroć biada, jeśli naród &mdash; kraj
+cały &mdash; Niemiec upodoba sobie za przedmiot
+dla swoich experymentów!...</p>
+
+<p>Otóż czasu głodu 1817 uczony <span class="spaced">Autenrieth</span> zapomniał,
+że: <i>res sacra miser</i>, i na głodnych chciał
+czynić experymenta swoje, zachwalając Wirtemberczykom
+jako specyał osobliwy i dziwnie posilny &mdash; <span class="spaced">chleb
+z drzewa</span>. Ogłosił uczoną o tem
+rozprawę, naturalnie pod tytułem: <b>Gr&uuml;ndliche</b>
+<i>Anleitung zur Brotbereitung aus Holz</i>.</p>
+
+<p>Znalazł nawet nakładcę! <i>Osiander</i>, księgarz
+w uczonej <i>Tybindze</i> wydał na świat to cudactwo spaczonego
+rozumu. &mdash; Nie podobna przypuścić, iżby
+ci sami, których takim chlebem żywiono, mogli
+w 30 lat później hałasować jeszcze w Sztutgardzie;
+byli to prawdopodobnie ich niewdzięczni
+potomkowie.</p>
+
+<p>Równie trudnoby nam w zachodniej stronie Galicyi
+znaleźć dziś świadka, coby z własnego doświadczenia
+mógł stwierdzić wartość chleba z <span class="spaced">perzu</span>!
+zachwalanego tu z urzędu głodnym w roku 1847. &mdash; Podobnoś
+nie zdążyli nieboracy ususzyć go, umleć,
+upiec i spożyć..... Widywaliśmy bowiem
+w on czas na przednówku, nawet po ulicach Krakowa,
+chłopów z Galicyi konających z wiązką perzu
+<!-- Page 49 --><span class='pagenum'><a name="Str_45" id="Str_45">[45]</a></span>
+w zanadrzu a niekiedy nawet niedojedzoną
+w ostach zsiniałych!</p>
+
+<p>Zbyt poważną i chwila &mdash; w której, &mdash; i cel
+dla którego to piszemy, abyśmy przykre to wspomnienie
+podnosić chcieli dla marnego znęcania się,
+nad nieporadnością i brakiem taktu ówczesnych
+organów rządu naszego. Dalecy od tej myśli, uznaliśmy
+wszakże za obowiązek wskazać dziś właśnie,
+do czego dojść można, &mdash; dojść się <span class="spaced">musi</span> koniecznie,
+jeźli niedola najdzie nas nieopatrznych,
+jeźli lekceważąc potrzebę przysposobienia żywności,
+nazbyt podniesiemy ważność <i>pieniężnej</i> zapomogi!
+Tak dziś, jak w r. 1847 zaczęto od rozdawania
+pieniędzy, a gdy ubogie zasoby wyczerpano
+<i>przed czasem najgorszym</i>, &mdash; musiano, powtarzamy, &mdash; <i>usprawiedliwiamy</i>:
+<span class="spaced">musiano</span> <i>zejść
+do apologii perzu</i>! Musiano tem bardziej, bo radził
+o nas rząd wtedy <i>bez nas</i>; bo kraj wtedy bolał,
+ale głosu nie miał; a &mdash; rząd choćby najtroskliwszy, &mdash; już
+z natury swojej, już z zadania
+swego twardszą, zimniejszą ma rękę!</p>
+
+<p>A była to roku 1847 właśnie owa chwila, gdy
+wiara o wszechmocy rządu doszła była do szczytu
+zgubnego zarozumienia! &mdash; Dzisiaj inaczej!</p>
+
+<p>Rząd dzisiejszy uznał mądrze niemoc swojej wyłączności,
+i powołując kraj do udziału w radzie, &mdash; troskę
+o głodnych zdał na rozum kraju, na serce
+i &mdash; na siłę kraju! Niedolę biednych czuje kraj
+dzisiaj wielkiem bo zbiorowem sercem swoich
+<!-- Page 50 --><span class='pagenum'><a name="Str_46" id="Str_46">[46]</a></span>
+wybrańców &mdash; zaradzić jej też winien ich wielkim,
+zbiorowym rozumem!</p>
+
+<p>Kończąc uwagi nasze, &mdash; troski nasze o <span class="spaced">zboże</span>
+na chleb, &mdash; a przystępując według założenia naszego
+do rozważania troski o <span class="spaced">pieniądze</span>, wołamy
+z głębi serca, szczerze dzielącego ich trudy,
+z dobrej chęci pomożenia im w dźwiganiu ciężkiego
+brzemienia zadania wołamy: Baczność! Baczność,
+żeby pośpiech nie zaszkodził oględności!
+Ostrożnie z pieniądzmi &mdash; ostrożnie z pożyczką!!!</p>
+
+<!-- Page 51 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_47" id="Str_47">[47]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="VII" id="VII"></a><b>VII.</b></h2>
+
+
+<p><span class="spaced">Pieniądze</span> &mdash; <i>nervus rerum</i> &mdash; jak na wszelką
+wojnę, tak i na wojnę z głodem koniecznie potrzebne.</p>
+
+<p>Zapomagać w niedostatku pieniędzmi można
+trojako:</p>
+
+<p>darem czyli jałmużną, &mdash; obmyśleniem pracy
+czyli zarobkiem i &mdash; zaliczką na zwrot, czyli pożyczką.</p>
+
+<p>U nas głównie błądzono przeto, że do walki z
+głodem nie występywano z rozwagą, &mdash; z zasadnie
+obmyślonym programatem. Takie postępowanie
+w każdej wojnie zgubne, &mdash; w wojnie też
+z głodem niemoże być zbawiennem. Błądzono też
+przeto, że sprawy głodowej nietraktowano nigdy
+dotąd &mdash; jak należało &mdash; <i>ekonomicznie</i>, ale zawsze
+<i>politycznie</i>.</p>
+
+<p>Dziś, gdy po zebraniu się sejmu, kraj powołano
+do wspólnej z rządem rady, gdy przeto zaniechano
+kosztownej a niepożytecznej gonitwy o
+pierwszeństwo, &mdash; dziś godziłoby się &mdash; unikając
+<!-- Page 52 --><span class='pagenum'><a name="Str_48" id="Str_48">[48]</a></span>
+dawnych błędów, w tej bardzo zwikłanej
+sprawie iść rządowi ręka w rękę z krajem, i zasadnie
+rozglądnąwszy stan rzeczy, dobrze uorganizowaną
+wyprawę urządzić na głodowe licho!</p>
+
+<p>Oby nam troskliwość o dzisiejszy niedostatek
+nieusunęła z pamięci przekonania, że niedostatek
+ten będzie jeszcze wzrastał; &mdash; że w lutym będzie
+dotkliwszym niż dziś, a w maju dotkliwszym niż
+w lutym! Rzecz bowiem jasna, że zapasy chleba
+jakie dziś są, szczupleć będą z każdym dniem, a
+nowych nie będzie przed sierpniem!</p>
+
+<p>Za tem przekonaniem iść musi koniecznie i kolej
+wsparcia, w odwrotnym oczywiście stosunku:
+dziś szczuplejsze, chłodniejsze, oględniejsze, &mdash; a
+czem dalej &mdash; hojniejsze, gorętsze!</p>
+
+<p>Dla tego też powyżej wymienionym trzem rodzajom
+wsparcia taką loiczną zaznaczamy kolej:</p>
+
+<p>1. Pożyczka, jako fundusz na zapomogę, zarobek
+i jałmużnę, najprzód potrzebna;</p>
+
+<p>2. Zarobek;</p>
+
+<p>3. Jałmużna;</p>
+
+<p>W tej też kolei mówić o nich będziemy.</p>
+
+
+<p>I.</p>
+
+<p><i>O pożyczce.</i></p>
+
+<p><span class="spaced">Czy nam łatwo dostać pieniędzy?</span> &mdash; to
+nie ulega żadnej wątpliwości. U nas wszyscy biedni, &mdash; wszystko
+biedne; &mdash; <i>ale kraj zamożny!</i>
+Kraj szukając pożyczki, nie potrzebuje żebrać u
+<!-- Page 53 --><span class='pagenum'><a name="Str_49" id="Str_49">[49]</a></span>
+banków; &mdash; banki owszem ubiegać się będą, bo dobry
+to dla nich interes; &mdash; a gdyby twarde stawiali
+warunki, mianowicie, gdyby gotówki dać nie
+chcieli, &mdash; to i bez nich damy sobie radę; nie
+poddawajmy się zwątpieniu!</p>
+
+<p>Jeśli z banku, to <span class="spaced">gotówką</span> tylko braćby należało,
+i to byłoby najlepsze. Jeśliby zaś uznano koniecznie
+brać listy zastawne lub losy loteryjne z
+kuponami i o chwiejnym kursie; &mdash; jeżeliby uznano
+koniecznie, pomnożyć massę tych nieszczęsnych
+procentowych papierów, więżących kredyt i skostniających
+kapitały, z natury swojej do ruchu i
+obiegu przeznaczone; &mdash; a toćby najlepiej wyjednać
+upoważnienie rządu, żeby Wydział krajowy
+sam takie papiery wydał. Konkurowałyby one
+niezawodnie zwycięzko z wszelkimi innymi, jak
+niegdyś konkurowały listy zastawne tow. kred.
+galic.<span class='err' title='Dodano'>,</span> choć przez długie lata niechciano ich notować
+na giełdzie wiedeńskiej.</p>
+
+<p><span class="spaced">Ile nam potrzeba?</span> &mdash; To zależy od tego,
+o ile uzna sejm za właściwe, niedoli kraju zasadnie
+zaradzić, czyli też tylko zagoić jeden z tej
+niedoli wydatniej powstały wrzód, &mdash; <i>jeden</i> jej symptom &mdash; głód!
+czy zechce on złe wytępić w zarodzie,
+czy tylko biedę chwilową, w jednem zakąciu kraju
+objawioną, &mdash; ukoić równie chwilową zaradą; &mdash; słowem
+zależy to od tego, czy sejm w leczeniu
+choroby kraju chce być <i>homeopatą</i>, czy <i>operatorem</i>!</p>
+
+<p>Gdybyśmy tylko symptomatyczne leczenie głodu
+wschodniego zakącia mieli na uwadze, &mdash; nie
+<!-- Page 54 --><span class='pagenum'><a name="Str_50" id="Str_50">[50]</a></span>
+bylibyśmy podnosili głosu: pewni, że wydział sejmowy
+z dat dostarczonych mu przez rząd i członków
+sejmu, najdokładniej obeznanych ze stosunkami
+okolic dotkniętych plagą, &mdash; najlepiej zdoła
+stan sprawy rozpoznać i według potrzeby zaradzi.</p>
+
+<p>Poczucie obowiązku dziennika krajowego wskazuje
+nam wszakże potrzebę wyższego w tej sprawie
+poglądu, &mdash; wskazuje też prawo zwrócenia uwagi
+reprezentantów kraju na źródła złego, o ile
+się nam rozpoznać one udało.</p>
+
+<p>Otóż głosowalibyśmy za tém, żeby zaciągnąć
+wielką pożyczkę, &mdash; i nie półśrodkami, ale całą
+siłą uderzyć na złe, które trapiąc nas ciągle, bez
+przerwy prawie, bez oddechnienia, &mdash; nie pozwala
+nam rozwinąć <i>gospodarstwa kraju</i>, nie pozwala nawet
+wydobyć z ziemi niewyczerpanych, poczęści
+nietkniętych dotąd skarbów, jakich dobry Bóg w
+szczodrości swojej nie poskąpił naszemu krajowi! &mdash; <i>Po
+raz pierwszy</i> teraz w złej dobie odsłaniamy
+je z ufnością! Zobaczymy, &mdash; czy banki wiedeńskie
+zdobędą się na dumę <span class="spaced">Skarbka</span>, &mdash; gdy
+pozwalając im złożyć w bezpiecznym chramie naszej
+ziemi skarby ich zabiegów, o pożyczkę do
+nich się udamy, &mdash; czy wrzucą tam klejnot złota! A
+łatwiejby to im przyszło, i zawszeby na ich korzyść
+chromiało to porównanie, bo <span class="spaced">Skarbek</span> już
+się nigdy nie spotkał ze swoim pierścieniem, &mdash; oni
+zaś pewni być mogą, że klejnot z lichwą odzyszczą; &mdash; pewni
+być mogą, że kraj &mdash; acz nie swoją
+<!-- Page 55 --><span class='pagenum'><a name="Str_51" id="Str_51">[51]</a></span>
+wygłodzony winą &mdash; szczérzéjby odrzekł im
+<span class="spaced">Habdank</span>!</p>
+
+<p>Baczni, żeby nad możność nie obciążyć kraju,
+zasiądźmy do liczby, ile też mamy rękojmi, &mdash; a
+najprzód w ziemi. Galicya ma:</p>
+
+<pre>
+ morgów wartości
+Roli 5,534.505 po 50 fl. = 276,725.200
+Łąk i ogrod. 1,761.936 „ 75 „ = 132,145.200
+Pastwisk 1,142.161 „ 20 „ = 22,843.220
+Lasów 3,419.589 „ 25 „ = 85,489.725
+ ____________________
+ razem 42 fl. = 517,203.345 fl.
+</pre>
+
+<p>Pomimo, że bardzo znaczne dobra kościelne,
+funduszowe i majoraty zupełnie są wolne od długów, &mdash; przyjąwszy
+przesadnie połowę tej wartości
+ziemi na długi i ciężary wszelakie; pozostaje
+przecie 250 milionów guld. austr. jako czysta wartość
+ziemi, &mdash; a zatem roczny z niej pięcioprocentowy
+dochód na 12-1/2 milionów guld.</p>
+
+<p>Baron Cz&ouml;rnig zgodnie z kadastrem liczy z morga
+użytecznej ziemi w Austryi przychód na 15
+guldenów, a na uprawę, podatki i ciężary ziemskie,
+potrącając 2/3 &mdash; liczy dochód z morga po 5
+guldenów. W zastosowaniu do Galicyi, uczyniłby
+dochód czysty z 11,858.190 morgów użytecznej
+ziemi naszej 59,290.950. Strąciwszy tedy połowę
+na opłatę długów hipotecznych, pozostałby dochód
+gospodarski 29,645.475 guldenów. A ponieważ oczywiście
+za wysoko przychód z gruntu przyjął,
+<!-- Page 56 --><span class='pagenum'><a name="Str_52" id="Str_52">[52]</a></span>
+redukując go jeszcze do połowy, staniemy blizko
+liczby, wyżej z wartości ziemi wywiedzionej; i tylko
+dla tego podaliśmy tu urzędowe obliczenie, żeby
+tém wybitniej stanęła słuszność a nawet skromność
+naszej liczby.</p>
+
+<p>A owoż jeszcze inna liczba. Galicya płaci rocznie
+rządowi:</p>
+
+<pre>
+ Razem
+ Wschodnia. Zachodnia. == guld. austr.
+podatków stałych 4,548,900 &mdash; 2,295,780 == 6,838,680
+ „ niestałych 11,772,470 &mdash; 7,631,435 == 19,403,905,
+dóbr i lasów narod. 263,635 &mdash; 86,355 == 349,990,
+z różnych źródeł 87,111 &mdash; 27,118, == 114,229.
+ ___________________________________________________________
+ W ogóle 16,666,116 &mdash; 10,040,688 == 26,706,804.
+</pre>
+
+<p>Z tych zestawień widzimy, że gdybyśmy rękojmię
+pożyczki dali tylko na ziemi, &mdash; moglibyśmy
+bez obawy przeciążenia kraju zaciągnąć 12 milionów
+guldenów, bo tyle wynosi przesadnie nisko
+obliczony dochód z tej ziemi; &mdash; a przecież nie
+lekkomyślnie zadłuża się ten, co tyle tylko pożycza
+w potrzebie, ile ma rocznego dochodu. A wierzyciel
+uzna bez wątpienia dobrą rękojmię w dłużniku,
+który o połowę mniej pożycza, aniżeli z
+mienia swego opłaca podatku!</p>
+
+<p>Byłaby tedy pożyczka łatwa &mdash; i krajowi nie
+ciężka bynajmniej. Idzie teraz o to, jak ją użyć?
+jak nią rozporządzić?</p>
+
+<p>Głodnym pożyczać &mdash; niepodobna! Pożyczka musi
+mieć rękojmię oddania, &mdash; a głodny żołądek, to
+zła hipoteka.</p>
+
+<!-- Page 57 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_53" id="Str_53">[53]</a></span></p>
+
+<p>Niechąc ani siebie łudzić, ani na cięższą potém
+biedę narażać biednego, pożyczkę dać można
+tylko na rękojmię produkcyi &mdash; a jedzenie to nieprodukcyjne
+przedsiębiorstwo, &mdash; to konsumcya.</p>
+
+<p><span class="spaced">Pożyczkę</span> tedy dać można takim tylko:</p>
+
+<p><i>a</i>) Którzy nie na pożywienie, ale na prowadzenie
+żywiącego ich gospodarstwa lub rzemiosła potrzebują
+wsparcia, bez którego popadliby w nędzę.
+Tak rolnikowi, któryby bez tej zapomogi
+musiał przedać bydło na chleb, a przetoby podupadł
+i nie mógł obsiać na wiosnę, &mdash; tak rzemieślnikowi
+na materyał, z którego wyrobione rękodzieło
+żywi go z rodziną, a którego w skutek
+drożyzny i niedostatku albo wcale kupićby nie był
+w stanie, albo lichwa zań dana pochłonęłaby cały
+zarobek i potrąciła go w nędzę.</p>
+
+<p><i>b</i>) Rolnikom, którym nie brak ani żywności ani
+ziarna siewnego, ale brak funduszu na prowadzenie
+większego gospodarstwa, &mdash; a którzy gdyby
+gospodarstwo to zaniechać lub rozwój jego ścieśnić
+z niedostatku musieli, nietylkoby sami upadli,
+aleby rozpuścić musieli czeladź służebną i zarobku
+dawaćby nie mogli ludziom z dziennej pracy,
+z tego u nich zarobku dotąd żyjącym. Zasiłek
+dany takiemu rolnikowi, chroni tedy od nędzy
+nie jego tylko samego, ale przy nim wiele innych
+rodzin, jest tedy zapomogą daną na wyżywienie
+wyrobnikom <span class="spaced">pośrednio</span> za rękojmią pewniejszego
+dłużnika.</p>
+
+<p>Pożyczkę taką niedość dać za pewną rękojmią.
+<!-- Page 58 --><span class='pagenum'><a name="Str_54" id="Str_54">[54]</a></span>
+Zadaniem sumiennych rozdawców byłoby pilnować
+surowo, żeby też wyłączenie na cel przeznaczony
+użytą została. Dłużnik bowiem biorący ją,
+a używając onej na cele inne, krzywdzi wprost
+tych, których miał za pośrednictwem własnego
+<span class="spaced">interesu</span> ratować od głodu. Dobrzeby tedy było
+dawać ją tylko za wyraźnem na piśmie danem
+oświadczeniem, na jaki użytek zapewniający pośrednią
+pomoc wyrobnikom, użytą zostanie &mdash; i
+tylko po sprawdzeniu właściwości takiego użytku.</p>
+
+<hr style='width: 45%;' />
+
+<p>Ależ takie zasiłki dawane pojedyńczym osobom
+nie zaradzą złemu stanowczo; i nie większa będzie
+ich wartość, jak kiedy w wylewie rzeki zatkamy
+kilku łopatami ziemi wyrwę w grobli, a
+nie usuniemy raczej zatoru lodów, zapierających
+bieg wody, która niebawem parta na odwrót wyrwie
+znowu zawał niezdarny i powódź zrządzi tem
+sroższą.</p>
+
+<p>Będzie to pomoc z dnia na dzień; &mdash; otarcie
+łez, ale nie usunięcie łez tych powodu! Więc otarte,
+znowu popłyną...!</p>
+
+<p>W Anglii klęski niedoboru żniwa nie cenią według
+sumy na sprowadzenie zboża wydanéj, &mdash; ale
+według stósunku <i>przywozu</i> zamorskiego zboża do
+<i>wywozu</i> płodów przemysłu swego: owoców swéj
+pracy. Tam w takiéj dobie krzątają się wszyscy o
+pomnożenie wywozu, żeby w skarbie narodu zrównoważyć
+klęskę.</p>
+
+<p>W roku głodu 1839 zapłaciła Anglia za zamorskie
+<!-- Page 59 --><span class='pagenum'><a name="Str_55" id="Str_55">[55]</a></span>
+zboże jedenaście milionów funtów szterlingów,
+na zażegnanie okropnego głodu 1854 roku dokupić
+<span class='err' title='musiala'>musiała</span> ziarna za 21 milionów; a przeto w
+dwójnasób więcej. Mimo to klęska 1854 nie kosztowała
+tam więcéj jak w roku 1839; &mdash; bo w
+roku tym Anglia przedała światu wyrobów swoich
+za 55 milionów funtów, &mdash; a zaś w roku 1854
+za 97.</p>
+
+<p>Słusznie też wołają ekonomiści z przerażeniem:
+„Na Boga, cóżby się było z Anglią stało, gdyby
+płacąc za chleb dla ludu 21 milionów, &mdash; nie mogła
+była 1854 roku wywieźć więcej towarów, jak
+1839!” &mdash; Tak to tam liczą!</p>
+
+<p>To nie pożyczka, &mdash; to zaliczka! Tam praca
+daje, praca oddaje!</p>
+
+<p>Czemże my spłacimy zaliczkę, jeśli nie będziemy
+podobnej jak Anglicy liczby czynili?</p>
+
+<p>Pojedyncze osoby zasilone od biedy nie zwrócą
+pożyczki, &mdash; </p>
+
+<p>bo u nas bieda powszechna a dawna, bo u nas:</p>
+
+<p>
+„...niemasz domu żadnego i żadnego męża<br />
+„Którego jarzmo długów wzdy nie uciemiężą.<br />
+<br />
+„...W tym kale zanurzony, w letargu uśpiony<br />
+„Rzym wzruszyć, któryż sposób mógł być znaleziony?”<br />
+</p>
+
+<div class="blockquot"><p>(<i>J. E. Minasowicz</i>. Farsalija.)</p></div>
+
+<p><i>Ziemia</i> kraju dostanie pożyczkę &mdash; ale oddać
+ją może tylko &mdash; <i>praca</i> kraju!</p>
+
+<hr style='width: 45%;' />
+<p><!-- Page 60 --><span class='pagenum'><a name="Str_56" id="Str_56">[56]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="VIII" id="VIII"></a><b>VIII.</b></h2>
+
+
+<p>Na wstępie tych uwag (stronnica 2.)wyraziliśmy
+przekonanie, że nieurodzaj zboża sam przez się
+nie sprawi plagi głodowej w kraju; &mdash; już przeto,
+że jako objaw normalny w pewnych mniej więcej
+ustępach czasu peryodycznie wracający i przemijający,
+powinien mieć już stałą rubrykę w budżecie
+kraju równie jak pojedynczych rodzin, że tedy
+nigdy nas zejść nie powinien nieprzygotowanych,
+jak skrytobójca, ale być przyjętym, jako jawny,
+znany wróg. W <i>urządzonem</i> gospodarstwie
+powinien nieurodzaj zastać w spichrzu rezerwę
+ziarna z łońskiego roku, &mdash; albo w trzosie grosz. Wtedy
+też tylko głodem dobodzie, gdy tego odporu
+nie znajdzie. &mdash; Tak u nas bywa niestety! Nam nigdy
+„<i>końce się nie schodzą</i>” choć przecie jest kapitał
+ziemi. Ale ziemia to warsztat &mdash; nic więcej. By na
+tym warsztacie przy łasce Niebios wyrobić kłos
+ziarna, nie dość pracownika, a jemu nie dość potem
+<!-- Page 61 --><span class='pagenum'><a name="Str_57" id="Str_57">[57]</a></span>
+oblać czoło: wiele, o wiele innych tam jeszcze
+potrzeba czynników. O ile też <i>praca</i> jest warunkiem
+powodzenia w rolnictwie, o tyle znowu trzeba
+pewnych warunków, przy których jedynie praca
+skuteczną być może. Otóż <span class="spaced">niedostatek tych
+warunków płodności pracy</span> głównym
+niedoli naszéj powodem; ten to niedostatek sprawia,
+że choć wdzięczną ziemię mamy i w pracy
+się nie lenimy, &mdash; lada niepowodzenie w nędzę nas
+potrąca.</p>
+
+<p>Rolnictwo nasze żyje z dnia na dzień jak
+wyrobnik; &mdash; jakże ma zasób na biedę oszczędzić,
+jak uróść w zamożność. Nie nasze stósunki galicyjskie
+kreślić zamierzył <i>Edmund Stawiski</i>, wielkiej
+zasługi pisarz-ziemianin, a jakżeż dziwnie
+trafił do miary naszej niedoli, gdy mówi:</p>
+
+<p>„Między rolnictwem dla opędzenia pierwszych potrzeb
+życia prowadzonem a rolnictwem mającem
+stanowić bogactwo i pomyślność narodu, jest przestrzeń
+niezmierna. Pierwsze żyje jak może od
+dnia do dnia; drugie aby zakwitło, potrzebuje
+bezpieczeństwa i pokoju; rękojmi dla mienia,
+pracy i osoby rolnika; opieki praw w stósunkach
+prywatnych i ogólnych. Opadają ręce, odwaga
+przedsiębiercza ucieka, gdy owoce długich i ciężkich
+usiłowań wystawione są na igraszkę dowolności.....
+Kiedy takie powroty złego są ustawiczne
+nieomal stanem chronicznym, mowy już o wzroście
+rolnictwa być nie może, i trzeba energii ducha
+i natężeń woli, aby przetrwać złe czasy i z
+<!-- Page 62 --><span class='pagenum'><a name="Str_58" id="Str_58">[58]</a></span>
+nową dzielnością wziąć się napowrót do dzieła
+w lepszej chwili!”</p>
+
+<p>Takiem to życiem żyje rolnictwo n nas od dawna, &mdash; by
+wszakże <span class='err' title='dałej'>dalej</span> nie sięgać, szczególnie
+od lat siedemnastu, od chwili zniesienia pańszczyzny.
+Ale rozróżniamy wyraźnie: <i>od chwili zniesienia</i>, &mdash; nie
+zaś <i>z powodu zniesienia</i>! &mdash; Jak nie dla
+tego słota bije w izbę, że wicher zerwał dach
+strupieszały; ale dla tego, żeś nowego nie dał!</p>
+
+<p>Stósunek strupieszały wicher czasu obalić musiał, &mdash; na
+to nie było rady; ale ztąd zguba, że nie
+podano ręki rolnikowi, żeby mógł inny stósunek,
+nowym pojęciom odpowiedniejszy bez zwłoki nawiązać!</p>
+
+<p>My tak chwalimy Anglię, tak lubimy naśladować
+Anglię, ale zawsze tylko w świetnym objawie
+<i>gotowych rezultatów</i>, nie zaś jakby należało &mdash; w
+ciężkim tych rezultatów porodzie, a nadewszystko
+nie w ludu tego mądrej poradności i roztropnej
+oględności.</p>
+
+<p>Nie zwrócono u nas dotąd uwagi na uderzające
+podobieństwo położenia, w jakiem się równocześnie
+prawie, bo w 1846-1848 roku znalazło rolnictwo
+w <i>Anglii</i> i w <i>Galicyi</i>.</p>
+
+<p>Tam odebrano rolnictwu opiekę cła, tu zniesiono
+pańszczyznę. Zupełnie to samo: <span class="spaced">tu</span> jak <span class="spaced">tam</span> zdjęto
+rolnictwu pasek dziecięcy, postawiono na własne
+nogi i kazano mu własnych sił próbować.</p>
+
+<p>Jakżeż odmiennie wzięto się do tego <span class="spaced">tu</span> &mdash; a
+<span class="spaced">tam</span> &mdash; !</p>
+
+<!-- Page 63 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_59" id="Str_59">[59]</a></span></p>
+
+<p><span class="spaced">Tam</span> zrozumiano odrazu, ze po zniesieniu ustaw
+zbożowych (1846), w obec na ścież otworzonej
+konkurencyi zboża zamorskiego, &mdash; przedewszystkiem
+trzeba podnieść produkcyę krajową, a przeto
+zapomódz krajowe rolnictwo. Cztery też główne,
+najpilniejsze ku temu parlament uznał i zarządził
+środki: <i>a</i>) Drenowanie mokrych pól, &mdash; (a taką
+jest połowa ziemi w Anglii; <i>b</i>)Urządzenia prawodawcze
+ułatwiające właścicielom ziemi zaciąganie
+pożyczki na potrzebne w rolnictwie ulepszenia; <i>c</i>)
+Upowszechnienie tanich machin i narzędzi i użycie
+pary do posług w gospodarstwie rolniczém; &mdash; a
+wreszcie <i>d</i>)wyzwolenie własności ziemi od wszelkich
+ścieśnień prawa rozporządzalności i od stosunków
+nieprzyjaznych wolnemu rozwojowi rolniczego
+przemysłu. &mdash; Inżynierowie rozesłani po kraju
+z urzędu &mdash; zbadali i przedłożyli plan drenowania
+wszelkiej mokrej w państwie ziemi. Wydatki
+na to potrzebne obliczono na 110 milionów
+funtów szterlingów, a na rozpoczęcie tej bardzo
+tam potrzebnej melioracyi rolniczej wyznaczył parlament
+zwrotnej zaliczki 4 miliony (40 milionów
+guld. austr.) &mdash; Ustawa z 28 lipca 1849 regulująca
+rozporządzalność własnością ziemi, podniosła
+znacznie dobrobyt nawet w ubogiej Irlandyi &mdash; a
+jak rolnicy tam korzystać umieli z ułatwienia im
+pożyczek na ulepszenia gospodarcze, zapiszemy dla
+przykładu, że obok upowszechnienia machin i narzędzi &mdash; w
+latach 1852 i 1853 dzierżawcy <span class='err' title='angiescy'>angielscy</span>
+nie licząc innych pognojów &mdash; na samo Guano
+<!-- Page 64 --><span class='pagenum'><a name="Str_60" id="Str_60">[60]</a></span>
+peruańskie wydali 5,160.000 funtów szterlingów!
+(przeszło 200 milionów złotych polskich!)</p>
+
+<p>Tak uzbrojeni mogli stawić czoło niepowodzeniom
+chwilowym; &mdash; głód też 1854 roku zastał ich
+przygotowanych i była to plaga na kieszenie, &mdash; ale
+nie na życie! Po takiem to zerwaniu się na
+odparcie złej doli, pogodnem już okiem poglądać
+może w przyszłość ta Anglia, która poprzednio pomimo
+ochrony celniczej w 20 latach 1836 &mdash; 1855
+miała 12 lat ciężkiego nieurodzaju, &mdash; a z tych
+siedm lat głodu!</p>
+
+<p>W tym samym czasie i w podobnie krytycznem
+dla rolnictwa przejścia cóż uczyniono u nas &mdash; dla
+nas? &mdash; </p>
+
+<p>Włościan usamowolnionych żadna poczciwa dusza
+nie wzięła za rękę i nie przewiodła przez śliską
+kładkę ponad przepaścią „<i>wolności próżnowania</i>”, &mdash; jedynej
+jaką im dano, bo rozumnego użycia
+danej wolności nie nauczono!</p>
+
+<p>Z niedobrej wypuszczeni szkoły, ani wartości
+czasu cenić nie przywykli, ani wartości dobrych
+w <span class="spaced">sąsiedztwie</span> stosunków. &mdash; Bez pracy i bez
+miłości &mdash; wyzwoleni nie tylko nie doszli do dobrego
+bytu, ale przeciwnie<span class='err' title='Dodano'>,</span> żyjąc z dnia na dzień,
+łatwo stają się pastwą złej doli. Brak miłości, nadto
+brak zaufania do braci wyziębił im serca i nie
+dopuścił stanąć samodzielnie, ale niestety wydając
+ich na wpływy niecne, czynił ich dotąd zawsze
+<span class="spaced">złej woli</span> <i>celem</i> lub <i>narzędziem</i>.</p>
+
+<p>Ztądto dziwny, niepojęty objaw, że zbawienna
+<!-- Page 65 --><span class='pagenum'><a name="Str_61" id="Str_61">[61]</a></span>
+zmiana w ekonomice ziemiańskiej nie przyniosła
+dotąd zbawiennych owoców.</p>
+
+<p>Nie chcemy dalej rozglądać strony moralnej, duchowej; &mdash; niech
+włodarze ducha ludu Bogu zdają
+sprawę z swojego na tej niwie włodarstwa. Tu
+kilka słów o stronie materyalnej, gospodarczej.</p>
+
+<p>Długo czekano na indemnizacyę za zniesioną
+pańszczyznę; &mdash; nim ją wydano &mdash; lichwa strawiła
+siły ziemian. Nie mogli bowiem ociągać się z
+wprowadzeniem nieodzownych w tej zmianie urządzeń.
+Reforma wymagała na razie znacznych wydatków:
+Ręce darme trzeba było bez zwłoki zastąpić
+najmem, &mdash; darmy zaciąg kupionym<span class='err' title='Dodano'>,</span> &mdash; obszar
+usilnością, &mdash; rutynę nauką!</p>
+
+<p>Pożyczek na te konieczne nakłady nie tylko nie
+ułatwiono, ale nawet odbiór przyznanej indemnizacyi
+utrudniono kosztownemi a mitrężnemi hipotecznemi
+restrykcyami, już przeto nie potrzebnemi,
+że ubytek pańszczyzny nieuszczuplił przecie, a
+mógł nawet podnieść wartość ziemi, &mdash; gdyby w
+tak stanowczej chwili nie ogołocono ziemian z zasobów,
+ale owszem ułatwiono im kredyt.</p>
+
+<p>To istne sekwestrowanie indemnizacyi na spłacanie
+dawnych długów uważamy za jeden z głównych
+powodów zubożenia ziemian i upadku gospodarstwa
+rolniczego w kraju naszym.</p>
+
+<p>Jeśli już chciano koniecznie ograniczyć prawo
+rozporządzania tą własnością, toćby o dobrych
+chęciach rządu dla dobrobytu kraju lepiej było
+świadczyło rozporządzenie, iż nie wolno indemnizacyi
+<!-- Page 66 --><span class='pagenum'><a name="Str_62" id="Str_62">[62]</a></span>
+użyć na żaden inny cel, tylko wyłącznie na
+urządzenie i zapomożenie gospodarstwa. Rozporządzenie
+takie byłoby i wierzycielom polepszyło
+hipotekę, i nie obraziło uczucia słuszności. Zajęcie
+indemnizacyi na spłatę długów w dziwnej też było
+sprzeczności z dawnem, mądrem w prawach austryackich
+zastrzeżeniem, które nie pozwala grabić
+rolnikowi zadłużonemu ani bydła roboczego, ani
+narzędzi rolniczych.</p>
+
+<p>Zapomniano zupełnie, że indemnizacya za zniesioną
+pańszczyznę była wszakże właśnie reprezentantem
+i ekwiwalentem narzędzi, bydła roboczego
+i ręcznej pracy, słowem środków do prowadzenia
+gospodarstwa rolniczego nie zbędnie potrzebnych, &mdash; a
+przecież je grabić dozwolono!</p>
+
+<p>Na domiar upadku rolnictwa, &mdash; podatki już
+wojnami zmnożone, podniesiono niepomiernie obowiązkiem
+spłacania indemnizacyi z funduszów kraju &mdash; gdy
+wszakże ustawa kwietniowa 1846 roku
+spłatę onej <i>ze skarbu państwa</i> przyrzekała!</p>
+
+<p>Dodajmy do tego, że orzeczone już 1848 roku
+zniesienie służebnictw i zgubnych dla rozwoju rolnictwa
+stosunków wspólnej używalności, &mdash; od lat
+niemal dwudziestu dotąd nie załatwione, dziś jeszcze
+jest ropiącą kością niezgody między dworem
+a chatą, &mdash; zawadą w postępie gospodarstwa,
+i mgłą zaciemniającą pojęcie prawa własności!</p>
+
+<p>Pominiemy już, że w Anglii w skutku <span class='err' title='zmiany-ustaw'>zmiany ustaw</span>
+zbożowych, spotęgowano rozwój <span class="spaced">przemysłu
+i handlu</span>; &mdash; bo my dotąd niechcemy zrozumieć,
+<!-- Page 67 --><span class='pagenum'><a name="Str_63" id="Str_63">[63]</a></span>
+że te dwa czynniki pomyślności kraju,
+to nie odrębne od rolnictwa, &mdash; nie obce mu ciała; &mdash; że
+owszem to jakoby palce u jednej i tej
+samej ręki. Każdy palec pojedynczy może mieć
+swoje osobne szczególne zalety, &mdash; jeden przydatniejszy
+do tego, drugi do owego: &mdash; <i>ale chléb
+musisz brać wszystkiemi!</i></p>
+
+<p>Jest też i w tem <i>boża myśl</i>, że do rozkazu wyciągamy
+<span class="spaced">jeden palec</span>, do zgody zaś, do bratania
+się podajemy <span class="spaced">dłoń całą</span>!</p>
+
+<p>Więcej też dobra ludzkości <span class='err' title='przyspożyło'>przysporzyło</span> braterstwo
+i miłość, niż jej narzucono pychą i rozkazem!</p>
+
+<p>Może kiedyś i u nas przyjdzie do równouprawnienia
+tych trzech czynników dobrobytu kraju &mdash; w
+pojęciach naszych, w obyczajach naszych.</p>
+
+<p>Dziś niestety zamiast się łączyć &mdash; boczą od
+siebie, &mdash; zamiast się wspierać wyzyskują się wzajem &mdash; i
+upadają osobno.</p>
+
+<p>Anglia biorąc pożyczkę na zamorskie zboże,
+daje rękojmię na dymie z kominów fabrycznych
+dumnie kłębiącym w obłoki, &mdash; my damy ją chyba
+na dymie bijącym z kominów kuchni naszych, &mdash; na
+dymie ścielącym się pod strzechą kurnych chatek
+naszych!</p>
+
+<p>I otóż różnica naszej biédy od biédy &mdash; na Zachodzie.
+Ale nie jedyna: Tam biedny bywa tylko
+wyrobnik przerwą ruchu handlowego pozbawiony
+zarobku, &mdash; u nas przeciwnie wyrobnikowi nigdy
+zarobku nie braknie! &mdash; Tam głodni wołają:
+<i>Pracy</i>; &mdash; my wołamy: <i>Rąk do pracy!</i> &mdash; Tam
+<!-- Page 68 --><span class='pagenum'><a name="Str_64" id="Str_64">[64]</a></span>
+rękom brak zajęcia <span class="spaced">czasem</span>, &mdash; u nas rąk zawsze
+nie staje.</p>
+
+<p>To druga, to wielka różnica.</p>
+
+<p>Tam ziemia uboga, ciągłej wymaga i drogiej
+podniety, &mdash; nam dobry Bóg nie poskąpił szczodrości
+swej darów, a nie poskąpił ani ziemi, ani
+ludziom &mdash; a my biedni przecie!</p>
+
+<p>To trzecia, to bardzo zasmucająca różnica!</p>
+
+<p>Czemuż tak? &mdash; kiedy są wszystkie warunki u
+nas, by ludzie żyli dostatnio?</p>
+
+<p>Otóż tu źródło naszej niedoli, &mdash; tu rada potrzebna.</p>
+
+<p>Pomoc dana <i>ludziom</i> zaradzi tylko chwilowej
+potrzebie, ale nie zażegna licha. U nas ludzie nie
+powinni cierpieć niedostatku, &mdash; a że przecie cierpią
+i tak często, tak dotkliwie cierpią a niepodobna
+przypuścić, iżby rozmyślnie na nędzę się narażali:
+widać przeto, że indziej &mdash; nie w nich
+źródło złego bije.</p>
+
+<!-- Page 69 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_65" id="Str_65">[65]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="IX" id="IX"></a><b>IX.</b></h2>
+
+
+<p>Nie wnikający głębiej w rozpoznanie biedy &mdash; radzi
+ją zbywają lekkomyślnym sądem, że lud u
+nas nie pracowity, a i w tym sądzie widzą wedle
+słów pisma świętego: <i>źdźbło w oku bliźniego, a
+belki niewidzą w oku swojem</i>!</p>
+
+<p>Rozpoznawszy stan sprawy, powinnibyśmy nieobwiniając
+się wzajem, zawołać raczej: Cóż dziw,
+że opuszczonym i zawiedzionym w owocach pracy,
+opadły ręce? że z upadku <span class="spaced">wszystkich</span> wyrodziło
+się niemęzkie narzekanie, z próżnych wysileń
+zniechęcenie, z zawodu zwątpienie a rozpacz
+z niemocy?</p>
+
+<p>Do zwątpienia przyczynia się równie powszechne
+jak błędne a zgubne mniemanie, że <span class="spaced">kraj
+nasz ubogi</span>. Z żalem słyszymy, że głos taki
+obija się nawet o ściany izby sejmowej; kiedy
+przeciwnie zbawić nas może tylko silna wiara w
+<!-- Page 70 --><span class='pagenum'><a name="Str_66" id="Str_66">[66]</a></span>
+<span class="spaced">zamożność kraju</span>, &mdash; i oględne, ale śmiałe
+odwołanie się do tej zamożności!</p>
+
+<p>U nas źródłem złego jest ubóstwo <span class="spaced">gospodarstwa</span>
+krajowego &mdash; nie ubóstwo kraju.</p>
+
+<p>U nas kraj bogaty &mdash; ale biedne gospodarstwo &mdash; i
+nie rolne tylko: &mdash; biedne domowe, rolne, rękodzielne,
+handlowe; &mdash; biedne i społeczne! Te tedy
+zasilmy, a usuniemy powód nędzy ludzi!</p>
+
+<p>Niezbadane są wyroki niebios!</p>
+
+<p>Po raz pierwszy od upadku kraju, <i>na prawdę</i>
+wolno radzić nam o sobie &mdash; a rząd, co dotąd
+jak zrzędna piastunka, tak twardo na pasku nas
+wodził, i nie już działać, ale myśleć nam <i>bronił</i>, &mdash; dziś
+po raz pierwszy myśleć o sobie nam <i>każe</i>!</p>
+
+<p>Może to nie przypadek, &mdash; może palec boży, że
+właśnie gdy nam w sprawach kraju po raz pierwszy
+„<span class="spaced">wolne dano pole</span>”, &mdash; ponure widmo
+głodu jawi się pierwsze w izbie sejmowej i &mdash; o
+pomoc woła! Zważcie posłowie to wielkie zadanie!</p>
+
+<p>Gdyby tylko bieda chwilowa dobodła gnuśnym,
+nieopatrznym; &mdash; gdyby to tylko szło o uciszenie
+tłuszczy próżniaczej &mdash; jak się indziej wydarza
+nie rzadko; &mdash; nie godziłoby się mącić wam natrętnemi
+radami swobody umysłu tyle wam potrzebnej; &mdash; tradycyjna
+u nas serdeczność i hojność
+natchnęłaby was do wyznaczenia głodnym zasiłku &mdash; i
+pracowalibyście dalej spokojnie „<span class="spaced">dziennym
+porządkiem</span>!”</p>
+
+<p>Ale gdy tak nie jest, gdy niedostatek jest powszechny, &mdash; gdy
+zwątpienie właśnie najpracowitszych
+<!-- Page 71 --><span class='pagenum'><a name="Str_67" id="Str_67">[67]</a></span>
+owłada, &mdash; nie ograniczajcie pomocy na
+zapomodze uchwalonej „dla ludzi,” &mdash; ale ratujcie
+<i>warsztaty ich pracy</i>; zapomóżcie gospodarstwo
+krajowe i do trzech milionów na zaradę chwilowej
+niedoli, &mdash; uchwalcie siedm na zapomogę rolnictwu
+i przemysłowi, a dwa na ułatwienie komunikacyj
+lądowych i wodnych!</p>
+
+<p>Nie łudzimy się bynajmniej, jakoby proponowana
+przez nas pożyczka 12 milionów wystarczyć
+mogła na zupełne pokrycie niedoboru w możliwem
+zmnożeniu produkcyi kraju; &mdash; owszem z góry przekonani
+jesteśmy, że nie wystarczy. Cyfrę tę podała
+nam liczba obecnych dochodów kraju; &mdash; na
+przedstawianie tej cyfry wpłynął tedy wzgląd przeważny,
+że tyle możemy zaciągnąć długu nie przeciążając
+kraju. Uciążliwość pożyczki wszelkiej zależy
+nie od wysokości sumy pożyczonej, lecz od
+jej użycia. Użyta na spożycie staje się powodem
+upadku dłużnika; &mdash; użyta na produkcyę będzie rosą
+ożywiającą roślinność i wróci się plonem wierzycielowi
+a zbogaci dłużnika!</p>
+
+<p>Dla tego to zalecaliśmy ostrożność z pożyczką,
+żeby jej nie wydać w pierwszem uniesieniu szlachetnego
+współczucia na cele chwilowe, ale oszczędzić
+na zasadne o ile można zatkanie źródeł, zkąd
+coraz szerszym, coraz groźniejszym nawałem zalewa
+nas nędza &mdash; coraz częściej jawiąca się głodem!</p>
+
+<p>W rolnictwie nam się z Anglią nie równać &mdash; skromniejsze
+też u nas wymogi. Drenowanie u nas
+na zachodzie kraju i na garbach kredowych w
+<!-- Page 72 --><span class='pagenum'><a name="Str_68" id="Str_68">[68]</a></span>
+ziemi bełzkiej bardzo potrzebne<a name="FNanchor_A_3" id="FNanchor_A_3"></a><a href="#Footnote_A_3" class="fnanchor">[*]</a>; &mdash; narzędzi lepszych
+do uprawy roli, machin do wypełnienia
+niedostatku rąk, wielki nam niedobór.</p>
+
+<p>Sprawienie dobrego narzędzia, zdobycie się na
+jakąś machinę ułatwiającą pracę rolniczą, zawsze
+jeszcze uważamy za pewien rodzaj zbytku, nie potrzebnej
+parady, a często za niedorzeczne nowatorstwo,
+za ślepe naśladowanie zagranicznych wymysłów &mdash; i
+lubią wykrzykiwać rutyniści, że ojcowie
+nasi bez tych wymysłów gospodarując, więcej miewali
+zboża i większa była zamożność w kraju.</p>
+
+<p>Nie podobna tu rozwodzić się nad rozlicznemi
+powodami upadku zamożności ziemian, ale niepodobna
+nie zarzucić takim wykrzykiwaniom, że mylnie
+pojmują stosunek skutku a przyczyny. Sądzą
+jak rabuliści: <i>post hoc, ergo propter hoc</i>: &mdash; urodziło
+się po złych narzędziach, więc dla tego się
+urodziło!</p>
+
+<p>Niech im wystarczy na razie uwaga, że cokolwiekbądż
+upadek rolnictwa spowodowało, właśnie
+też dlatego, że upadek ten jest oczywistym, &mdash; ratować
+się trzeba odmiennemi, silniejszemi środkami.</p>
+
+<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_3" id="Footnote_A_3"></a><a href="#FNanchor_A_3"><span class="label">[*]</span></a> Ważność tego środka polepszenia roli tak nawet
+już w Niemczech uznana, że w Saksonii np. rolnik
+zadłużony, coby na ogólną hipotekę swoją pożyczki
+już nie mógł dostać, &mdash; z łatwością dostanie ją
+<i>na drenowanie</i>.</p></div>
+
+<p>Wielka już w tym względzie różnica w sąsiedniem
+Królestwie Polakiem, zwłaszcza w zachodniej
+<!-- Page 73 --><span class='pagenum'><a name="Str_69" id="Str_69">[69]</a></span>
+jego połaci. Postęp tam godny uwagi i naśladowania:
+ale też tam <i>Bank polski</i> podtrzymuje
+od dawna ziemian hojnym kredytem i na dogodne
+wypłaty rozdaje im narzędzia i machiny. A jakie
+olbrzymie tam fabryki machin, a ileż tam składów
+machin zagranicznych, gdy przeciwnie u nas ani
+jedna prawie utrzymać się nie może, chyba postronną,
+nie rolniczych potrzeb produkcyą. Wiemy
+bardzo dobrze, iż brak funduszów nie pozwala wielu
+ziemianom &mdash; choćby radzi &mdash; zaopatrzyć się
+w narządy uznanej potrzeby; owóż właśnie dla tego
+żądamy pożyczki na takie cele, żądamy opieki
+kraju &mdash; uchwały sejmu.</p>
+
+<p>Dość wreszcie pojrzeć na Niemców i ich gospodarstwo.
+Wiadomo przecie powszechnie, że Niemcy
+są oszczędni, rachunkowi; że tam właściciele folwarków
+po największych części małych, są to ludzie
+nie goniący za błyszczeniem, nie paradiery,
+ale pospolicie skromni, pracowici &mdash; zysku i tylko
+zysku dobijający się, w ścisłem znaczeniu słowa
+spekulanci; a otóż właśnie u nich najwięcej znajdziemy
+nowych ulepszonych narzędzi rolniczych,
+najwięcej machin, &mdash; i w każdem niemal miasteczku,
+często nawet już po wsiach fabryki machin
+rolniczych.</p>
+
+<p>Mieliśmy sposobność rozpatrzenia się tam na
+miejscu i wbrew upowszechnionemu u nas błędnemu
+mniemaniu, znaleźliśmy tam pomimo pozornego
+przeludnienia krajów niemieckich wielki &mdash; większy
+niż u nas niedostatek rąk do pracy rolniczej,
+<!-- Page 74 --><span class='pagenum'><a name="Str_70" id="Str_70">[70]</a></span>
+bo tam już, jak we Francyi lud wiejski coraz tłumniej
+ciśnie się do miast bogatych, &mdash; i w olbrzymiejącym
+przemyśle fabrycznym lepszego szuka
+zarobku, niż mu go rola dać może!</p>
+
+<p>Niemieckich rolników bieda zmusiła do używania
+machin zamiast rąk. Czyżby <span class="spaced">tylko nam</span>
+siła pary nieprzydatną była, kiedy jej miliony
+ludzi błogosławią? W całej Galicyi dwie tylko mamy
+dotąd machinki parowe, wyłącznie posłudze rolnictwa
+oddane &mdash; jedną o sile 8 koni w <i>Opólsku</i> w
+Żółkiewskiem, drugą od kilka dopiero tygodni
+w <i>Wojniczu</i> koło Tarnowa. Wielkiem zwane księstwo
+Darmstadzkie ledwie dziesiątą część przestrzeni
+Galicyi zajmujące &mdash; ma ich 60!</p>
+
+<p>Dla ułatwienia rolnikom kredytu, mamy jedno
+na cały kraj towarzystwo kredytowe; &mdash; kiedy np.
+Saxonia piątą część przestrzeni Galicyi zajmująca,
+gdzie rolnictwo zwłaszcza obok bogatego przemysłu
+podrzędne dotąd ma stanowisko, jest takich
+towarzystw kredytowych sześć, a jedno wyłącznie
+dla wspomagania urządzeń rolniczo gospodarskich
+(Landes-Cultur-Rentenbank)!</p>
+
+<p>W poczet najdzielniejszych środków uśmierzyć
+biedę kraju zdolnych liczymy zniesienie ograniczeń
+podzielności gruntów, &mdash; i z radością czytamy,
+że wniosek taki złożono sejmowi.</p>
+
+<p>Ale bardzo ważna i zbawienna ta reforma, którą
+uchwalając Sejm nasz, utoruje drogę do naprawienia
+ciężkich błędów od XVII wieku gospodarstwo
+nasze gnębiących, &mdash; jeźli ma nie na
+<!-- Page 75 --><span class='pagenum'><a name="Str_71" id="Str_71">[71]</a></span>
+szkodę kraju się obrócić, musi w zastósowaniu
+swojem znaleźć rolników podtrzymywanych szczerą
+opieką praw rolniczych i ułatwień kredytu.
+Głownem jej zadaniem obok wielu innych &mdash; zastąpić
+obszar &mdash; usilnością; lecz <i>bez opieki</i> praw
+i kredytu zamiast zbawić tych, którychby z kłopotu
+wywieść miała, &mdash; otworzy tylko wrota obcym spekulantom
+i zamiast wesprzeć, &mdash; wywłaszczy.</p>
+
+<p>Nie łudźmy się nadzieją, że stosunki układać
+się będą do miary naszego widzenia, &mdash; ale raczej
+my widzenie nasze układajmy do zmiany stosunków.
+Bądźmy pewni, że prąd życia społecznego
+prze naprzód wytkniętym torem, i jeżeli z nim rączo
+podążać nie będziemy, &mdash; przemknie on po głowach
+naszych i &mdash; powali nas!</p>
+
+<p>Jeźli nikt nie wątpi, że nam dziś pilno w rolnictwie
+rutynę zastąpić <i>nauką</i>, to czasby już
+przestać się łudzić, że słabe siły towarzystw rolniczych
+utrzymać zdołają szkoły Dublańską i Czernichowską.
+Nosi na ręku matka niemowlę, &mdash; ale
+próżno siliłaby się miłość macierzyńska na
+dźwiganie wyrostka! Dosyć &mdash; ba wiele zasługi
+towarzystw naszych, że wychowały te niemowlęta &mdash; i
+u suchotniczej piersi wykarmiły tak zdrowo!
+Dziś już mają prawo zdać na kraj dalsze tych
+szkół utrzymanie.</p>
+
+<p>Ale utrzymania tego nie zapewni coroczne żebranie; &mdash; trzeba
+fundusz stały obymyśleć i wyznaczyć.
+A toć przecie pojedyncze miasta nasze ze
+skromnych funduszów swoich pofundowały szkoły
+<!-- Page 76 --><span class='pagenum'><a name="Str_72" id="Str_72">[72]</a></span>
+gimnazyalne i utrzymują dostatnio; &mdash; a <i>kraj cały</i>
+nie byłby w stanie utrzymać dwóch szkół rolniczych?</p>
+
+<p>Czasby już zastanowić się nad tem, dlaczego to
+n nas &mdash; jak w żadnym innym kraju, prawdziwy
+proletaryat jeśli jest, &mdash; to w inteligencyi, &mdash; nie w
+bluzie, ale w szaraczku!</p>
+
+<p>Czasby też obok szkół, co kształcą przeważnie
+<i>konsumentów</i>, urządzić także szkoły <i>producentów</i>!
+Nie zapominajmy, że jak słusznie ostrzega <i>E. Stawiski</i>:
+„o ubóstwo narodu rozbijają się wszystkie
+usiłowania na polu literatury, sztuki, umiejętności;<span class='err' title='Dodano'>”</span>
+......że jeżeli rolnictwo zostanie opuszczonem, „to
+wyrosła ztąd nędza, opuszczenie i niemoc rozleją
+się na wszystkie siły całego organizmu, i wszysko
+zostanie zgubionem, tak jak najwznioślejsze
+natchnienia nieśmiertelnego ducha, kończą się dla
+ziemi rozbiciem jego materyalnej powłoki”.</p>
+
+<p>Nie rychłobyśmy skończyli, gdyby wyliczać
+przyszło wszystkie pilne a ważne roboty, któremiby
+się źródła niedoli odwieść od kraju godziło &mdash; a
+na które trzeba funduszów! Aleśmy tylko
+ważniejsze chcieli rzucić myśli co do potrzeb rolnictwa
+i przemysłu; &mdash; o urządzeniu komunikacyj
+lądowych i wodnych pomówimy następnie rozważając
+potrzebę nastręczenia głodnym zarobku.</p>
+
+<!-- Page 77 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_73" id="Str_73">[73]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="X" id="X"></a><b>X.</b></h2>
+
+
+<p>W wywodzie naszym o niedoli kraju staraliśmy
+się uzasadnić przekonanie, że jawiący się na Pokuciu
+głód jest tylko jednym z wielu objawów
+ciężkiej, zdawna zaniedbanej choroby gospodarstwa
+krajowego; że tedy lecząc zasadnie chorobę
+już przeto i symptom jej usuniemy.</p>
+
+<p>Dlatego nie zdało się nam potrzebnem fundusze
+kraju wyczerpywać wprost na zakupno zboża, ale
+raczej tylko na pożyczki, zarobek i jałmużnę.
+Zboża bowiem dostarczy niewątpliwie handel party
+najskuteczniejszym bodźcem, bo nadzieją zysku, a
+w drodze swojej kierować się będzie niemylną
+w handlu igłą magnesową ku tym właśnie stronom,
+gdzie mu większy odbyt będzie zapewniony.
+Wydział krajowy uczyni przeto wszystko, co może,
+jeźli użyje moralnego wpływu i nacisku powagi
+swojej na trudniących się handlem zboża, &mdash; jakeśmy
+<!-- Page 78 --><span class='pagenum'><a name="Str_74" id="Str_74">[74]</a></span>
+to powyżej radzili &mdash; dla zachęty i obudzenia
+ich dla dobra krają gorliwości.</p>
+
+<p>Winszujemy Wydziałowi krajowemu, że mu roztropna
+uchwała sejmu wolne zostawiła ręce, że mu
+nie narzucono <i>obowiązku</i> zakupywania zboża! &mdash; Uchwała
+ta uchroniła go od niewysłowionych przykrości, &mdash; głodnych
+od cięższej drożyzny, a fundusz
+krajowy od niewątpliwych strat, któreby bezowocnie
+ponieść musiał.</p>
+
+<p>Nie idzie wszakże zatem, iżby komitety Wydziału
+do zaopatrzenia głodnych w żywność potrzebną
+nie znalazły się zwłaszcza pod koniec
+przednowku, w nieuniknionej konieczności dostarczenia
+<i>w ostatniej potrzebie</i> chleba nieszczęśliwym.</p>
+
+<p>Przezorność owszem każe być na to przygotowanym.
+Ograniczając atoli obowiązek ten komitetów
+na wypadek <i>ostatniej, nieuchronnej potrzeby</i>,
+radzimy im w takim nawet razie nie wdawać się
+w handel zboża, ale wprost zakupić chleb albo
+suchary i tę <i>gotową żywność</i> w razie danym mieć
+do rozporządzenia. Będzie to prawdziwa dobroczynność, &mdash; działanie
+godne wybrańców kraju; &mdash; a
+nadto przedsięwzięcie nie narażające funduszu
+krajowego na straty, w jakie popchnąćby musiało
+awanturowanie się w handlu zbożowym. &mdash; Dziś
+już możnaby wejść w układy o dostawę chleba
+z piekarniami pp. hr. Adama Potockiego w Tenczynku,
+Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie
+na termina Maja i Czerwca. Dlatego też dobrzeby
+było, gdyby Wydział krajowy komisarzom
+<!-- Page 79 --><span class='pagenum'><a name="Str_75" id="Str_75">[75]</a></span>
+swoim śledzić zalecił ruchy dowozu i fluktuacyę
+ceny, ażeby zawsze obrotu całego miał ewidencyę,
+i w razie nadzwyczajnego górowania ceny, czy to
+zbytnią chciwością handlarzy, czy pospolitą, a
+czasu głodu przesadną obawą spowodowanego,
+mógł zarządzić kupno chleba i dowozem onego
+w miejsca właściwe, wpłynąć na umiarkowanie
+ceny.</p>
+
+<p>Dobroczynna ta przezorność Wydziału wtedy nawet
+będzie pożądaną i zbawienną, gdy głodni będą
+mieli zarobek. Przedając im bowiem chleb tani
+a zdrowy, właśnie dopiero taką pomocą sprawi,
+że ten zarobek stanie się dla biednych wystarczającym!</p>
+
+<p>Gdy roku 1786 głód trapił te same, jak dziś &mdash; okolice
+na Pokuciu, wcale tam jeszcze dróg bitych
+nie było, a przeto niedostatek plonu i nie
+już trudność, ale zupełna niemożność dostawienia
+ziarna z żyznych dzielnic kraju podniosły cenę
+żyta do niesłychanej na owe czasy drogości, &mdash; bo
+z sześciu zł. pol. za korzec do 28miu, i nędza
+ludu była bez granic. Wtedy to nadesłano z Wiednia
+pieniądze na budowanie gościńców, a ze
+spichrzów okolicznych dóbr koronnych zboże rozdawać
+głodnym polecono; w skutku też tych zarządzeń
+cena żyta niebawem spadła na złp. 14.
+To pojmujemy; ale równie pojmie każdy, że cena
+żyta byłaby wówczas o wiele wyżej się wzniosła,
+gdyby rząd był polecił zakupywać zboże. Dziś
+też radzimy, żeby chleb Wydziału krajowego był
+<!-- Page 80 --><span class='pagenum'><a name="Str_76" id="Str_76">[76]</a></span>
+niejako <i>regulatorem</i> ceny zboża w potrzebie, nie
+zaś Wydział ten na targowicach zbożowych konkurentem
+i mimowolnym onej licytantem. Dobre
+drogi bite i żelazne ułatwiają dziś wielce to, co
+w roku 1786 niepodobnem było. &mdash; Jak ziarno na
+chleb, tak też i ziarno na siew znajdą włościanie,
+jeżeli pożyczka i zarobek dostarczą im na to funduszu.</p>
+
+<p>Niepodzielamy bynajmniej zdania wyrażonego
+w obradach sejmowych, jakoby na siew koniecznie
+<i>ziarno</i> rozdawać należało z obawy, że włościanin
+łatwiej pieniądze utraci. &mdash; Przeciwnie
+najmocniej jesteśmy przekonani, że hultaj czy
+niebaczny (a o takich wszakże tylko idzie) łatwiej
+niż pieniądze, właśnie zboże sobie da wyłudzić.
+Chytry przemysł po karczmach i kramach na mienie
+włościan dybiący, &mdash; ten przemysł, który tak
+trafnie w poezyach biblijnych maluje <i>Witwicki</i>:</p>
+
+<p>
+„<i>....Siedzi bezbożnik na zdradzie<br />
+W ukrytem miejscu, jako lew w jamie,<br />
+Przed nogą brata sidło swe kładzie,<br />
+Chytrze mu czyni i kłamie &mdash; ”</i><br />
+</p>
+
+<p>ten przemysł zawsze mniej na grosz chłopa łakomy,
+aniżeli na jego ziarno, przychówek i wszelki
+dobytek &mdash; a to z tej prostej przyczyny, że na
+tem więcej, niż na gotówce zarobi. A wszakże
+w czasie głodu dla przemysłu takiego nie masz
+<!-- Page 81 --><span class='pagenum'><a name="Str_77" id="Str_77">[77]</a></span>
+ponętniejszego towaru, jak zboże co dzień, co godzina
+drożejące.</p>
+
+<p>Głębokieto wżycie się w stosunki tego przemysłu,
+zdrowy to rozum chłopski przemawiał
+przez usta tych włościan-posłów, którzy domagali
+się uchwały sejmu, żeby zapomogi na żywność,
+równie jak na zasiew wiosenny <span class="spaced">nie zbożem</span>,
+ale pieniądzmi rozdano.</p>
+
+
+<p>II.</p>
+
+<p><i>O zarobku.</i></p>
+
+<p>Oprócz pożyczki ograniczonej na mniej liczny
+zastęp podupadłych rolników, dających rękojmię
+oddania onej, najdzielniejszym środkiem wsparcia
+w czasie głodu jest nastręczenie zarobku biednym.
+Zważywszy jednak, że przy niedostatku powszechnym
+prywatni ludzie ograniczając ile możności
+wydatki swoje do miary nieodzownej potrzeby &mdash; już
+przeto uszczuplają wszelki zarobek w lepszej
+dobie dostatni; &mdash; obowiązek obmyślenia wystarczającego
+ubogim zarobku spada zupełnie na rząd
+krajowy.</p>
+
+<p>Łącząc względy dla ubogich z pilnem baczeniem,
+ażeby środkiem zarobku były prace dla powszechnego
+dobra podjęte, &mdash; <span class="spaced">wolno</span> na cele takie
+nie skąpić wydatków, bo fundusz na pożytek kraju
+wydany, nie wydatkiem jest <span class="spaced">ale posiewem</span>.</p>
+
+<p>Niepodobna wyliczać wszelakich zajęć, jakieby
+głodnym w trudnéj chwili nastręczyć mogły zarobku;
+wszędzie je poda sama miejscowość i usposobienie
+<!-- Page 82 --><span class='pagenum'><a name="Str_78" id="Str_78">[78]</a></span>
+ludności. Jak wszakże i ta w wyborze
+środków roztropnie działać należy, przytoczymy
+dla przestrogi, że czasu ciężkiego na Szląsku
+głodu 1847 r. urzędnicy prascy uchwaliwszy
+bezwzględnie ścinanie i rąbanie drzewa w lasach
+jako środek zarobku dla mdłych, źle odzianych i
+do téj ciężkiéj pracy nienawykłych tkaczów, &mdash; wywołali
+słusznie okrzyk bolesnego współczucia u
+filantropów i uczonych całej Europy. Dziś też jeszcze
+statystyka nie może się dorachować, czy
+więcej biednych tkaczów wymarło tam z głodu,
+czy z wysilenia i zaziębienia przy rąbaniu drzewa!</p>
+
+<p>Mądrej przezorności świetny stawia przykład
+miasto <i>Lyon</i> we Francyi czasu głodu 1837, i najlepszy
+to nam wzór, jak można <i>wielką</i> niedolę &mdash; <i>małemi</i>
+ukoić środkami!</p>
+
+<p>Skutkiem handlowego przesilenia w Ameryce, &mdash; w
+samym <i>Lyonie</i> 20.000 wyrobników straciło nagle
+zarobek. Urządzono komitet; &mdash; składki i dary
+możnych dobroczyńców przyniosły znaczny, ale
+w obec tak wielkiéj niedoli bardzo niedostateczny
+fundusz 126.600 franków. Ubytek zaś zarobku nieszczęśliwych
+wyrobników fabrycznych wynosił miesięcznie
+<i>dwa miliony</i>; &mdash; a kryzys ta okropna <span class="spaced">trwała
+ośm miesięcy</span>!</p>
+
+<p>Fundusz zebrany wprost jako jałmużna rozdany,
+byłby zaledwie <i>na czternaście dni</i> wystarczył
+zgłodniałym. Więc zarządzono różne budowy, bądź
+rzeczywiście pilno potrzebne, bądź takie, któreby
+zresztą za lat kilka dopiero podjęto.</p>
+
+<!-- Page 83 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_79" id="Str_79">[79]</a></span></p>
+
+<p>Budowano tedy olbrzymią szopę na skład towarów,
+budowano redutę forteczną, &mdash; bito drogę
+użyteczną, sypano groblę, &mdash; urządzono smętarz a
+powoli zachęcono zamożniejszych fabrykantów do
+otworzenia napowrót warsztatów choć nadzieja zysków
+ledwie w dalekiéj się jawiła przyszłości.
+W rozkładzie robót bardzo roztropnie żonatym
+<span class='err' title='dawauo'>dawano</span> zarobek przy pracach w samem mieście, &mdash; bezżennych
+zaś wyprawiono do odległych robót i
+tam, żeby ich nie oddawano na pastwę nie sumiennym
+szynkarzom, komitet pobudował baraki
+w różnych przestrzeniach, gdzie dostarczoną przez
+ajentów swoich żywność i napoje po stałych a umiarkowanych
+cenach przedawano robotnikom.</p>
+
+<p>Tym sposobem żywiąc tysiące głodnych przez
+ośm miesięcy, &mdash; z uzbieranych składek zaledwie
+tylko 55.000 franków użyto w pomoc na wyżywienie
+najuboższych; &mdash; 25.000 dano na zasiłek
+bankom zastawniczym; resztę zaś 46.000 franków
+przechowano korzystnie i użyto na wsparcie, gdy
+1840 roku nowe przesilenie handlowe wyrobników
+lyońskich znowu pogrążyło w nędzę.</p>
+
+<p>Po wszystkie czasy wszędzie czasu głodu budowanie
+dróg i komunikacyj wodnych za najpożyteczniejszy
+sposób wsparcia ubogich uznawano; &mdash; ten
+to <span class="spaced">duch roztropnej dobroczynności</span>
+dał początek bitym drogom w naszem podgórzu
+wschodniego Bieszczadu; &mdash; on stworzył dzieła olbrzymie
+we Francyi; on kilku milionami szterlingów
+w roku 1847 uchronił od głodowej śmierci
+<!-- Page 84 --><span class='pagenum'><a name="Str_80" id="Str_80">[80]</a></span>
+biedną Irlandyę, zbogaciwszy ją podziwiania godnym
+systemem urządzeń wodnych i osuszeń niepożytej
+wartości; &mdash; tego to ducha świetnym pomnikiem
+stanęła droga żelazna szczytem <i>Semeringu</i>.
+<span class="spaced">Oby ten duch błogosławiony natchnął
+serca posłów naszych a w uchwałę sejmu
+wionął odwagę roztropnej hojności!</span>
+Kraj nasz byłby ma wdzięcznem polem działania,
+bo u nas bardziej niż gdziekolwiek niedostatek
+komunikacyj lądowych i wodnych jest jedną
+z głównych zawad rozwoju dobrobytu kraju.</p>
+
+<p>Główna droga wzdłuż kraju od granicy Szląska
+do Lwowa bieżąca, od czasu urządzenia równoległej
+z nią drogi żelaznej zeszła do bardzo podrzędnej
+dla handlu wartości i już na dobre miejscami
+trawą porasta; a droga żelazna jeżeli dotąd
+nie jest &mdash; jak powinna &mdash; prądem rucha ożywiającego
+krajowe gospodarstwo, to przeważnie
+dla tego, że budowy dróg nowych nie ujęto wszędzie
+w system, nowemu temu prądowi handlu odpowiedni,
+że tej <i>żelaznej kości pacierzowéj</i> nie
+wsparto zewsząd <i>dotycznemi żebrami</i> dróg bieżących
+w prostopadłym na linię kolei żelaznej kierunkn,
+z północnych i południowych kończyn kraju.</p>
+
+<p>Na wschodzie kraju, gdy kolej ode Lwowa do
+Czerniowiec stanie, lepszy już będzie stósunek
+dróg do niej dotycznych, czyli dojazdów do stacyj
+kolei. Wielka w tem zasługa br. Gołuchowskiego,
+wielka &mdash; choć na razie jak to zwykle u nas bywa &mdash; nie
+powszechnie uznana.</p>
+<!-- Page 85 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_81" id="Str_81">[81]</a></span></p>
+
+<p>Co może zdziałać silna wola jednego człowieka
+wiedziona myślą dla kraju życzliwą, dowodzi jego
+chwalebna o drogi krajowe troskliwość.</p>
+
+<p>W przeciągu 82 lat (od 1773 do 1855) wybudował
+rząd we wschodniej połaci Galicyi, od Sanu
+po Czerniowce i Brody razem 233 mil drogi
+bitej; &mdash; a hr. Gołuchowski podczas namiestnictwa
+swego wybudował równie dobrze bitych dróg w
+tej samej części kraju w pięcia latach 1855 &mdash; 1859
+mil 94! &mdash; </p>
+
+<p>Takie urządzenie dobrej w kraju komunikacyi
+wielkiem jest dziś już dobrodziejstwem, i coraz
+lepiej wpływ onego na dobrobyt kraju poznawanym
+będzie.</p>
+
+<p>Nakład na drogi te był według okolicy różny;
+a że dziś wiadomość o tem odświeżyć w pamięci
+nie będzie bez pożytku, podajemy z urzędowych
+sprawozdań, że w przecięciu mila drogi takiej
+kosztowała:</p>
+
+<pre>
+w Przemyskiem 25,000 fl. austr.
+„ Żółkiewskiem 22,000 „ „
+„ Brzeżańskiem 42,000 „ „
+„ Czortkowskiem 21,000 „ „
+„ Kołomyjskiem 22,000 „ „
+ { 30,000 „ „
+w Stanisławowskiem { 16,000 „ „
+ { 9,000 „ „
+</pre>
+
+<p>w ogólności tedy w przecięciu po 25,000 fl. austr.;
+razem tedy za budowę 94 mil wydano do 3 milionów!
+<!-- Page 86 --><span class='pagenum'><a name="Str_82" id="Str_82">[82]</a></span>
+Z dumą spełnionego obywatelskiego obowiązku
+mogą też ziemianie i włościanie wskazywać
+na to wielkie dzieło ofiary swojej, bo ani
+rząd, ani fundusz krajowy nie wsparł ich w tym
+wydatku; jest to dzieło ich osobistej pracy i własnego
+grosza!</p>
+
+<p>Pomimo takiego wysilenia, dosyć tam jeszcze
+na tem ważnem polu zostało pracy i zarobku dla
+głodnych Pokucian.</p>
+
+<p>Udział hr. Gołuchowskiego w Komisyi głodowej
+jest nam też rękojmią, że ten wielkiej wagi
+dział pracy dobra powszechnego nie zostanie na
+wiosnę odłogiem.</p>
+
+<p>Ważne już prace dokonano na podgórzu w Samborskiem,
+Stryjskiem, Stanisławowskiem i Kołomyjskiem;
+ale jeżeli drogi tameczne mają być
+istotnie pożytecznemi arteryami prądu handlowego
+z Węgrami, toby skorzystać należało sejmowi naszemu
+z rzadkiej w stosunkach naszych dogodności,
+że równocześnie obraduje teraz sejm węgierski, &mdash; i
+odnieść się drogą właściwą do niego, żeby
+uwzględniając równe dla obu krajów pożytki z ustalenia
+dobrych dróg handlowych, zarządził bez
+zwłoki wykończenie połączeń dróg z Turki przez
+Uszok do Unghwaru; ze Stryja przez Klimiec do
+Munkacza; i najważniejszej ze wszystkich z Kołomyi
+i Stanisławowa przez Delatyn i Jabłonicę
+do Szygetu.</p>
+
+<p>Wszystkie te drogi wiodą w żyzny, błogosławiony
+kraj <i>nadcisański</i>; najważniejszą zaś nazwaliśmy
+<!-- Page 87 --><span class='pagenum'><a name="Str_83" id="Str_83">[83]</a></span>
+drogę z Jabłonicy do Szygetu już przeto,
+że niebawem od Tokaju budowaną będzie kolej
+żelazna przez Szyget do Czerniowiec i Zaleszczyk.
+Ta tedy droga ożywiłaby ruch handlowy w zakąciu
+naszego wiecznie biednego Podgórza, a wyprawienie
+jej od Rosolnej do Nadwornej, a od
+Prutu po Jabłonkę, dostarczyłoby na razie dostatniego
+zarobku rzeźkim, a tak ubogim na dołach
+<span class="spaced">Hucułom</span>!</p>
+
+<p>Szczególny to zaścianek kraju naszego to gniazdo
+Hucułów, ludu bojowego bajecznej przeszłości,
+rozsiadłego w 114 wsiach i sześciu miasteczkach.
+Stolicę on sobie obrał &mdash; jak orzeł &mdash; na szczycie
+<span class="spaced">Czarnohory</span> (6488 stóp wysokiej) we wsi Żabiu
+na siedmiu górach rozsiadłej, do fundacyi dobroczynnego
+zakłada St. hr. Skarbka należącej. Wieś
+to największa w Galicyi, bo 1200 budynków mieszkalnych
+liczy z ludnością 5000.</p>
+
+<p>Debry Czarnej góry i całego <span class="spaced">Czarnego lasu</span>
+w Kołomyjskiem były pod koniec jeszcze zeszłego
+wieku postrachem dla podróżnych i mieszkańców
+całego tam podgórza &mdash; jako siedlisko <i>Opryszków</i>,
+z którymi <i>Dobosz</i>, ten Rinaldo galicyjskiej Rusi,
+w zuchwałe zagony zapędzał się na rozbój aż do
+<i>Szygetu</i> w Węgrzech, a najczęściej na doły Pokucia.
+Pamiętają jeszcze ze zgrozą starcy w owych
+stronach, z jakiem wysileniem a jak długo pasował
+się rząd austryacki z tymi zuchwalcami!</p>
+
+<p>Dziś w pieśniach ludu żyje tam jeszcze postać
+<i>Dobosza</i>, a Huculi dziś tylko z ubóstwa już słyną.
+<!-- Page 88 --><span class='pagenum'><a name="Str_84" id="Str_84">[84]</a></span>
+Nieskorych do pracy, a zawsze do lekkiego chleba
+z myśliwstwa pochopnych, rozbrojono ostatecznie
+w roku 1848 z <i>krisiw</i> (strzelb) tak, że dziś
+tylko topór i toporek im został, a do świątecznego
+stroju za pasem nóż obosieczny!</p>
+
+<p>Zboża nie siewają wcale, &mdash; a <i>pruć</i> ziemię uznają
+za grzech. Chleb też u nich powszedni to
+lepienina z otrąb, brukwi i kapusty; bardzo często
+głód im dojmuje, a w roku 1859, gdy przecie
+w całym kraju nie było niedostatku, &mdash; dzieci tam
+trawą żyły, a starsi łażąc po drzewach, młode liście
+bukowe objadać musieli!<a name="FNanchor_A_4" id="FNanchor_A_4"></a><a href="#Footnote_A_4" class="fnanchor">[*]</a></p>
+
+<p>Mój Boże, &mdash; cóż tam się dziać będzie na wiosnę,
+gdy <span class="spaced">nawet na dołach</span> w całem Pokuciu
+głód teraz w styczniu już dojmuje? &mdash; Na te góry
+Huculszczyzny pilniejszą niż gdziekolwiek indziej
+zwrócićby należało baczność, &mdash; zatrudnićby ich
+najlepiej tam w górach, &mdash; niechby nie musieli
+spuszczać się za chlebem „<i>na doły</i>” &mdash; chleb by
+im raczej wysłać tam na „<i>werchy</i>”!.....</p>
+
+<p>Wszakżeby tam mogli wyprawiać drogę do
+Szygetu.</p>
+
+<p>Ale pamiętamy, jak tam niedawno, gdy zarząd
+dóbr <i>fundacyi Skarbka</i> przedał zręby w lasach
+Żabijskich, żydkowie do cięcia drzewa wysokiem
+mytem zwabili wielu Hucułów, ale w szynkach
+swoich i kramach żywności, niesłychanie drogą
+<!-- Page 89 --><span class='pagenum'><a name="Str_85" id="Str_85">[85]</a></span>
+ceną cały im zarobek tak zapełnię znowu odbierali,
+że ci biedacy po kilkomiesięcznej pracy obdarci
+a ubożsi niż przedtem do domów wracali.</p>
+
+<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_4" id="Footnote_A_4"></a><a href="#FNanchor_A_4"><span class="label">[*]</span></a> Według <span class="err" title="świadetcwa">świadectwa</span> X. Witwickiego parocha w <span class="spaced">Żabiu</span>.</p></div>
+
+<p>Dla tego też godziłoby się, żeby komitety na
+przestrzeniach wyprawy dróg własne pourządzali
+baraki i żywność tam zdrową a posilną po stałych
+i umiarkowanych cenach robotnikom przedawali.
+Najwłaściwiejby tam dawać należało tak
+zwane <i>rumfordskie polewki</i>. &mdash; </p>
+
+<p>Pomysł ten naukowo uzasadniony, anglika hrabi
+<i>Rumfort</i>, ministra Elektora bawarskiego, od końca
+zeszłego wieku wszędzie dotąd okazał się zbawiennym
+i wielce dobroczynnym. Czasu głodu 1847
+roku w stolicy Bawaryi żywiono tym pokarmem
+dziennie po 16,000 lodzi zgłodniałych &mdash; i przeżywiono
+ich zdrowo; &mdash; a po 80 leciech ani postęp
+nauki chemii ani doświadczenie &mdash; <span class="spaced">tańszej</span>
+niewymyśliły żywności.</p>
+
+<p>Radzilibyśmy przeto trzymać się i u nas tej utartej,
+wszędzie dotąd błogosławionej metody; &mdash; i
+jeżeli się komitety Wydziału krajowego zajmować
+będą zakupnem żywności, to lepiej niż zboże
+kupować oprócz chleba, mięso, groch, krupy i t. p.
+i w różnych okolicach Pokucia zakładać magazyny
+żywności tych dla <i>kuchni ubogich</i>. Kuchnie zaś
+takie zakładaćby należało systematycznie w dobrze
+obmyślanych przestrzeniach kraju &mdash; ciągłym łańcuchem
+od <i>Kut</i> aż po <i>Sanok</i>.</p>
+
+<p>Zwracamy też uwagę na uderzający, a tylko
+w szczególnych stosunkach naszego krajowego gospodarstwa
+<!-- Page 90 --><span class='pagenum'><a name="Str_86" id="Str_86">[86]</a></span>
+zawsze czasu głodu powtarzający się
+fakt, że kiedy ziarno chlebne drożeje, &mdash; bydło
+wszelkie tanieje i do istnie marnej ceny spada.
+Otóż wielkąby to było dla sprawy żywienia głodnych
+pomocą, a dla funduszu krajowego znakomitą
+oszczędnością, gdyby zakupowano tamże bydło
+rogate i skopy, i bądź świeże, bądź solono lub
+w inny sposób konserwowane mięso na cały czas
+przednowku dla pożywienia głodnych chowano i
+w należytym stosunku do <i>zupy rumfordskiej</i> dodawano.</p>
+
+<p>Obok wielu ważnych względów, niepoślednim i
+ten być powinien, iżby wprowadzeniem mięsa, <span class='err' title='strączkowizu'>strączkowizn</span>
+i innych w skład <i>zupy rumfordskiej</i> wchodzących
+silnych pożywień &mdash; oszczędzono kartofli i tak
+nie posilnych, a właśnie dla tego w czasie niedostatku
+innej żywności, w niepomiernej zwykle mnogości
+zjadanych. Pamiętajmy przecie, że na zasiew wiosenny
+oprócz owsa głównieby kartofle przechować
+należało. Jest nadzieja, że owsa &mdash; ale też w tym
+roku <i>tylko owsa</i> &mdash; dostarczą nam podostatkiem sąsiednie
+<span class="spaced">kraje Zabrane</span>, jak to mamy z świeżych
+handlowych sprawozdań; &mdash; ale zkąd dostaniemy
+kartofli &mdash; gdy zwłaszcza ciężkiego tego,
+wodnistego towaru z dalekiej odległości nawet koleją
+żelazną sprowadzać niepodobna?</p>
+
+<p>Niechcemy się tu zabawiać rozwlekłem objaśnianiem
+sposobów urządzania „<i>kuchni ubogich</i>”
+i przyrządzania różnych odmian polewki rumfordskiej.</p>
+
+<!-- Page 91 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_87" id="Str_87">[87]</a></span></p>
+
+<p>Jeśli się myśl nasza ujmie w kraju, &mdash; udzielimy
+w osobnej rozprawie opis doświadczeń zebranych
+w różnych krajach, gdzieśmy wielokrotnie
+z zamiłowaniem badali tę ważną sprawę żywienia
+ubogich.</p>
+
+<!-- Page 92 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_88" id="Str_88">[8]</a></span></p>
+
+
+
+<hr style="width: 65%;" />
+<h2><a name="XI" id="XI"></a><b>XI.</b></h2>
+
+
+<p>Ważniejszem od dróg dla rozwoju krajowego gospodarstwa
+i ze względu na zajęcie dla głodnych, bo
+całej ubogiej ludności wschodniej Galicyi zupełny
+nastręczającem zarobek &mdash; byłoby urządzenie komunikacyj
+wodnych i bardzo pilne zniewodnienie
+porzeczysk Dniestru, Sanu i Bugu.</p>
+
+<p>Te to roboty mieliśmy głównie na względzie
+żądając z krajowego funduszu wyznaczenia dwóch
+milionów na komunikacye lądowe i wodne. Nie
+wahaliśmy się zaprojektować tak wysokiéj cyfry
+pożyczki na ten cel, bo zdaje nam się, że z potrzebnych
+krajowi naszemu robót publicznych ani
+pilniejszéj ani ważniejszéj nad tę niema &mdash; i jakkolwiek
+przesadą by się to na pozór zdawać mogło,
+to przecie z dobrem sumieniem twierdzimy, iżby
+sejm na zabezpieczenie tej pożyczki dwóch milionów
+nie potrzebował wierzycielom lepszéj dawać
+hipoteki, jak te same dziś nieużyteczne bagniska
+trzech wspomnionych rzek naszych!</p>
+
+<!-- Page 93 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_89" id="Str_89">[89]</a></span></p>
+
+<p><span class="spaced">Naddniestrzańskie moczary</span> od Sambora
+po Niżniów, to stracona dla produkcyi krajowej,
+zupełnie nieużyteczna dziś przestrzeń 180,000 morgów,
+a wszakże sam ten już obszar zdobyty dla uprawy,
+równałby się bez mała przestrzeni byłego wolnego
+miasta Krakowa i jego Okręgu; a bagna te
+w połączenia z moczarami nad Pełtwią i Bugiem
+i Małnowskiemi błotami nad Sanem i Wisznią
+tworzą przestwór nieużyteczny 450,000 morgów; a
+w oddanych cywilizacyi rolniczéj tych bagniskach
+zmieściłyby się wszakże trzy udzielne państewka
+niemieckie: bo całe księstwo Gotajskie Koburgów,
+księstwo Lichtensztejnów i cała dziedzina despoty
+heskiego Landgrafa!</p>
+
+<p>Ależ nie w tem tylko strata, że 45 mil kwadr.
+obszaru w najżyzniejszéj ziemi kraju naszego ginie
+dla rolnictwa; &mdash; zabójcze wyziewy z tych bagnisk
+dziesiątkują tam ludność, bo febry, zgniłe
+gorączki, puchlina, dysenterya i różne cierpienia
+wątroby stały się tam prawie nieustającemi
+miejscowemi chorobami ludu, osiadłego na
+obrzeżach tych bagien. A i chów bydła wieść
+się tam nie może; &mdash; rzadko też kiedy przygasają
+tam zarazy tępiące bydło rogate i owce.
+<span class='err' title='Swiadczą'>Świadczą</span> zapiski urzędowe, że z winy bagnisk
+naddniestrzańskich w samym obwodzie Samborskim
+już roku 1799 padło zarazą 40,000 sztuk
+bydła. Szkoda, że ani w rządzie, ani w towarzystwach
+rolniczych nie uznano potrzeby prowadzenia
+porządnej statystyki pomoru bydła w tych porzeczyskach
+<!-- Page 94 --><span class='pagenum'><a name="Str_90" id="Str_90">[90]</a></span>
+po najnowsze czasy; &mdash; niepodobna tedy
+w ścisłéj liczbie wykazać zgubnego ich wpływu &mdash; niestety
+wzmagającego się corocznie. Nie ulega
+bowiem wątpliwości, że moczary te rozpławiają
+się <span class="spaced">coraz szerzej</span>.</p>
+
+<p><span class="spaced">Zołokijskie moczary</span> w Bełzkiem od kilku
+lat zajęły już w wielu miejscach nawet ogrody
+włościańskie, a <span class="spaced">bagna Małnowskie</span> w Przemyskiem
+tak się w ostatnich czasach były rozpławiły,
+że w niektórych wsiach kobiety chusty
+prać mogły na progach swych chałup. &mdash; Biada im
+w tak nieszczęsnej wygodzie!</p>
+
+<p>O <span class="spaced">malarii włoskiej</span> (<i>aria cattiva</i>) mnóstwo
+<span class='err' title='dzleł'>dzieł</span> spisano; &mdash; <span class="spaced">Maremmy toskańskie</span> badał
+świat uczony całej Europy; &mdash; <span class="spaced">błota pontyjskie</span>
+w państwie kościelnem ledwie 6 mil kwadratowych
+zajmują, a niepokoiły już Rzymian, i
+dotąd trapią techników; a choć to trudna sprawa
+z morzem, przecie nie ustają wysilenia ku ich
+zniewodnieniu. O nasze bagna tylekroć większe,
+któż do niedawna się troszczył! &mdash; Z obojętnością
+Helotów od wieku dajemy gnić i ginąć tam ludziom
+i zwierzętom! &mdash; Jeżeli nam kto zarzuci, że
+przecie foliały <span class='err' title='protokułów'>protokółów</span> i planów w naszych urzędach
+spisano w tej sprawie, to odeprzemy
+tem gorzej, &mdash; tem gorzej, że dużo pisano &mdash; a mało
+zdziałano.</p>
+
+<p>Chyba też żałować wypada, że bagien <i>piórem</i>
+osuszyć nie można!</p>
+
+<!-- Page 95 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_91" id="Str_91">[91]</a></span></p>
+
+<p>Projekt zregulowania rzeki <i>Wiszni</i> w Przemyskiem
+i osuszenia <span class="spaced">błot Małnowskich</span> wypracował
+i przedłożył rządowi krajowemu inżynier
+Gross w roku &mdash; jeżeli nas pamięć nie myli 1797,
+a przecie po dziś dzień ta Wisznia zabagniła już
+przeszło <span class="spaced">sześć tysięcy morgów</span> bardzo żyznej
+ziemi!</p>
+
+<p>Hydrometryczne pomiary dla zniewodnienia <span class="spaced">bagien
+Żołokijskich</span> wypracowano starannie
+już w roku 1820; a w dziesięć lat później bo 1830
+roku poprawiać je musiał sprowadzony umyślnie
+z wiedeńskiéj politechniki profesor Purkinie; &mdash; a
+przecie dziś jeszcze nieprzejrzany okiem jest obszar
+bagien żołokijskich. Nieznamy całej ich przestrzeni
+i tylko przypadkiem ujrzeliśmy wykaz urzędowy,
+że spiętrzone groblami i zastawkami
+młynarskiemi wody <span class="spaced">Żołokii</span> w jednej części tych
+bagnisk od Uhnowa po Krystonopol zalewają
+10,000 morgów błogosławionej ziemi! &mdash; Tak tedy
+czterdzieści lat przeszło ważono, mierzono, pisano
+i niezdarnie spierano się ze złą wolą tamecznych
+młynarzów, aż przecie w roku 1857 energia hr.
+Gołuchowskiego otrząsła z pleśni gnuśności tę zatęchłą
+sprawę. Zajął on się także regulacyą <span class="spaced">Wiszni</span>
+i pod umiejętnym kierunkiem inżyniera Kutschery
+osuszono i kulturze oddano niemal 2000
+morgów ziemi, ale wszystkie te prace są dorywczą
+tylko łataniną starych błędów techniki i niezaradzą
+złemu, bo i tę niezaprzeczenie dobrą myśl
+i wolę poczciwą cięży stary u nas grzech: <span class="spaced">brak</span>
+<!-- Page 96 --><span class='pagenum'><a name="Str_92" id="Str_92">[92]</a></span>
+<span class="spaced">odwagi do stanowczego kroku</span> &mdash; nieodzownej,
+jedynie zbawiennej <span class="spaced">kanalizacyi porzeczysk
+Sanu i Bugu</span>!</p>
+
+<p>Jak szczerze uznajemy wielką zasługę hr. Gołuchowskiego,
+że wielką mydl obdarzenia kraju
+dobremi drogami z <span class='err' title='bezwględną'>bezwzględną</span>, &mdash; a w takich sprawach
+konieczną przeprowadził energią, &mdash; tak znowu
+żalu ukryć nie możemy, że sprawy dróg wodnych
+równie gorliwem nie objął uznaniem, czy
+też do przeprowadzenia zamiarów swoich nie znalazł
+energicznych i zdolnych wykonawców! Urzędowa
+Gazeta Lwowska w onym czasie bez ogródki
+wypisywała zdanie, oczywiście z góry sobie
+natchnione, że zniewodnienie bagnisk pod względem
+ważności sprawy tej dla kraju, nie może bynajmniej
+iść w porównanie z ważnością dróg bitych.
+Widać ztąd, że sprawę komunikacyj wodnych
+lekceważono wówczas nawet u góry. Aliści
+nie słusznie, bardzo niesłusznie! Jest ona trudniejszą,
+ale niemniej ważną! Korzyść bowiem z <span class='err' title='naleleżytego'>należytego</span>
+zniewodnienia wspomnionych bagnisk byłaby
+dwojaka: raz, że osuszenie przestrzeni 450,000
+morgów ziemi dziś zupełnie nieużytecznej &mdash; gdybyśmy
+po osuszeniu, &mdash; tylko po 40 fl. mórg cenili &mdash; zbogaciłoby
+majątek kraju o <span class="spaced">ośmnaście milionów</span>
+guld. austr. &mdash; a powtóre, że gdyby przetór
+dla zniewodnienia bagnisk kopany <span class="spaced">uczyniono
+spławnym</span>, jak to dawno uczynić należało,
+ważność jego jako drogi handlowej byłaby niezawodnie
+znakomitą i wróciłaby z lichwą wydatek
+<!-- Page 97 --><span class='pagenum'><a name="Str_93" id="Str_93">[93]</a></span>
+urządzenia. Przy dotychczasowym zaś systemie
+cząstkowego osuszania tych bagnisk, przedstawiają
+się one istnie jako bezdenne topiele, pochłaniające
+ogromne kapitały z bardzo małym lub wcale
+żadnym dla kraju pożytkiem.</p>
+
+<p>Topieliska <i>Zołokii</i> nieudolnie poskromiło obniżenie
+zastawek młynarskich, aleby uskromiło stanowczo
+<span class="spaced">zupełne młynów onych usunięcie</span>,
+do czego równeby kraj miał prawo, jak ma kolej
+żelazna do wywłaszczania wszelkich przedmiotów
+na wytkniętej drodze zawadzających. Marnie
+stracono summy na ćwierć mili kanału przy Wiszni
+w Przemyskiem w roku 1847 wydane, bo
+rów niezdarnie wybrany, piaski do szczętu <span class='err' title='zasuły'>zasnuły</span>; &mdash; a
+sami wreszcie rządowi technicy dziś już
+uznają, że <span class="spaced"><span class='err' title='przretór'>przetór</span> Dniestru pod Hordynią</span>
+przez lat 10 (1830 &mdash; 1840) mozolnie kopany,
+nie na wiele się przydał, choć 100,000 flor. kosztował.</p>
+
+<p>Zasadnieby się wziąć do rzeczy należało! Główne
+źródło złego upatrujemy w Dniestrze i jego
+dzikich dopływach. Leniwy prąd Dniestru dólnego
+w Podolskiej równinie nieodpowiada bystrości
+górskich dopływów <i>Strwiąża</i>, <i>Bystrzycy</i> i dzikiego
+<i>Stryju</i>, w górny Dniestr, &mdash; zwłaszcza pod prostym
+kątem wpadających; więc też zapora, jaką
+dopływy te spotykają w łożu Dniestru, zrządza
+nieustannie wylewy i zatopy obrzeżnej przestrzeni;
+a <span class="spaced">Wisznia</span> od północnego stoku Chyrowskiego
+działu, krętemi wyrwami pogórza od Chyrowa ku
+<!-- Page 98 --><span class='pagenum'><a name="Str_94" id="Str_94">[94]</a></span>
+Lwowu w licznych garbach rozsiadłego, mozolnie
+przedzierająca się do <span class="spaced">Sanu</span> za Radymnem, po
+każdem wezbraniu wody, rozpławiać się musi po
+nizinnych polach, i coraz szerzej podtapia gębczasty
+czarnoziem onej okolicy. Dla tego to niemyślimy
+bynajmniej projektu naszego przystrajać
+szumnym frazesem o połączeniu Czarnego morza
+z <span class='err' title='Baltyckiem'>Bałtyckiem</span>; &mdash; ale poprostu miejscowy tylko mając
+na oku interes, radzimy w archiwach Namiestnictwa
+lwowskiego z 70-letniego prochu odgrzebać
+projekt inżyniera Grossa, by Dniestr przez Wisznię
+<span class="spaced">spławnym</span> kanałem połączyć ze Sanem; w
+drugim zaś kierunku radzimy od Dniestru korytem
+<span class="spaced">Weresznicy</span> i <span class="spaced">Pełtwi</span> bić kanał do <span class="spaced">Bugu</span>. O
+tym kanale nie pomyślał jeszcze żaden austryjacki
+inżynier, ale mamy to z kronik, że sprowadzony
+z Francyi inżynier <i>Wilhelm le Vasseur de
+Beauplan</i> już w XVII wieka gorąco go <span class="spaced">Władysławowi
+IV</span> zalecał. Gdyby jeszcze ujścia <i>Stryju</i>
+i <i>Złotej Lipy</i> przekopami, pod ostrym kątem do
+Dniestru zwiedziono, wyżej wspomnione dwa kanały
+odprowadzając wody Strwiąża i górnego Dniestru
+do Sanu i Bugu, osuszyłyby niewątpliwie
+cały obszar zabagnionej ziemi, a żyznym ziemiom:
+Samborskiej, Przemyskiej i Żółkiewskiej dałyby
+skarb nieoceniony taniej a wygodnej drogi handlowej.
+Byleby też Sejm zdobył się na odwagę,
+a rząd po szerokim świecie zdolnych poszukał
+inżynierów, tobyśmy prędzej na tych kanałach, niż
+<!-- Page 99 --><span class='pagenum'><a name="Str_95" id="Str_95">[95]</a></span>
+na marudnym Dniestrze ujrzeli pożyteczny ruch
+statków parowych!</p>
+
+<p>Godziłoby się już przecie wziąść na uwagę, że
+Galicya, jako kraj podgórski, z kilkuset źródlisk
+z wnętrza Karpat wyłonionych, w całej swojej
+przestrzeni tylu rzekami i rzeczkami zalewana,
+dwa morza wodami swojemi bogaci, a <span class="spaced">sama z
+tych wód żadnego nie ma pożytku</span>! Czyliż
+pomimo piętrzących się potrzeb i wymagań
+czasu, mimo postępu nauk technicznych, &mdash; poglądając
+z zachwyceniem na srebrzyste wstęgi przeczystych
+wód naszych, zawsze z westchnieniem żalu
+wymawiać im będziem: <i>Sic vos non vobis</i>? &mdash; </p>
+
+<p>A wszakżeż to nie takie straszne rzeczy, jak się
+na pozór wydaje! Sprawienie jednej mili drogi
+żelaznej kosztuje pół miliona guldenów; &mdash; przywykliśmy
+już uważać to za słuszną cenę i setną
+już taką milę budują nam w kraju, i jeszcze
+więcej ich żądamy; a przecie kanał ani 1/5 by
+nie kosztował. Nie żałujmyż go tym zaściankom
+ziemi naszej, które go mieć mogą, mieć powinny, &mdash; a
+dróg żelaznych mieć nigdy nie będą.</p>
+
+<p>Rząd Polski w Kongresówce w przeciągu lat
+siedmiu (1823 &mdash; 1830) wybudował <span class="spaced">kanał Augustowski</span>
+łączący Niemen z Wisłą. Pracowało tam
+rocznie po siedm tysięcy ludzi pod kierunkiem oficerów
+inżynieryi wojska polskiego. Piękny to pomnik
+ich nauki! Wielu z nich szukało (1831) przytułku
+w Galicyi właśnie w onym czasie, kiedy się
+tu mozolono Hordyńskim przekopem Dniestru, i
+<!-- Page 100 --><span class='pagenum'><a name="Str_96" id="Str_96">[96]</a></span>
+trapiono Żołokijskiemi młynami. Ówczesny system
+nie umiał czy nie chciał cenić nauki.... wydalono
+ich z kraju! Belgia i Szwajcarya sławne z wysokiego
+wykształcenia technicznego, nie pogardziły
+wiedzą tułaczów; &mdash; umiano ich użyć, i oba kraje
+chlubią się dziś dziełami ich pracy!</p>
+
+<p>Kanał Augustowski wcale nieoszczędnie budowano;
+wiele tam ozdób zbytecznych. Nadto w skład
+jego wchodzą dwie rzeki <i>Netta</i> i <i>Hańcza</i> i dziewięć
+jezior. <span class='err' title='Sluz'>Śluz</span> tam 18, wszystkie murowane z
+ciosa i cegły wodotrwałej, mostów zwodowych 14,
+zwyczajnych 65; najmniejsza szerokość kanału 42
+stóp; najmniejsza głębokość wody stóp pięć; &mdash; a
+cały ten kanał 14 mil długi kosztował przecie
+<span class="spaced">tylko</span> dziesięć miljonów złotych polskich, czyli
+dwa i pół miljonów fl. austryackich. O ileżby mniéj
+kosztował kanał podobny od Dniestru do Sanu w
+odległości mil dziewięciu tylko &mdash; ? A jakże oprócz
+przewozu zboża i drzewa byłby pożyteczny
+do przewozu soli, a pośrednio do zniżenia jej ceny!</p>
+
+<p>W sprawozdaniu ministra skarbu Królestwa Polskiego
+czytamy, że przewóz soli kanałem Augustowskim
+w porównania z kosztem transportu na
+kołach, przy 61,600 centnarach oszczędza rządowi
+rocznie 106,000 złot. pols.!</p>
+
+<p>Podnieśliśmy ten <span class='err' title='szczeguł'>szczegół</span> rozmyślnie; &mdash; boć
+<span class="spaced">kanał Samborski</span> dotarłby właśnie do głównych
+żup soli i do najbogatszych źródlisk nafty, &mdash; tych
+obu dziś największych skarbów ziemi naszej!
+A właśnie oba te towary najwłaściwiejby
+<!-- Page 101 --><span class='pagenum'><a name="Str_97" id="Str_97">[97]</a></span>
+przewozić wodą. A ileżby zyskało rolnictwo Samborskie,
+gdyby włościanie zamiast &mdash; jak dotąd
+mitrężyć furmanką, &mdash; lepiej roli pilnowali!</p>
+
+<p>Ale może kto zarzuci, że takich robót nie można
+przedsiębrać bez długich a oględnych przygotowań,
+a tu głodni już giną! A no, przecież się
+do nich już 70 lat gotujemy, a najwięcej czasu
+wymagające przygotowania, bo pomiary i niwelacye
+są przecież gotowe od lat z okładem czterdziestu; &mdash; już
+się tedy dobrze odleżały! &mdash; Szłoby
+więc teraz tylko o <span class="spaced">decyzyę</span>. Kiedy też namyślanie
+się bez mała stuletnie do celu nie doprowadziło,
+toć warto doświadczyć, czy nie lepszy będzie skutek
+<span class="spaced">szybkiego namysłu</span>? Do Kwietnia jeszcze
+dwa miesiące, &mdash; dosyć więc czasu na odpytanie,
+odszukanie i przejrzenie planów; a jeźli nam hidrotechników
+nie staje, to i na to rada nie zbyt trudna, &mdash; byleby
+w kołach właściwych niewłaściwą
+pychę z serca zrzucono i w uznaniu swojej nieudolności,
+bardzo zresztą naturalnej z braku doświadczenia,
+nie upatrywano ujmy swojej patentowanej
+godności. Nie masz na świecie zarozumialszych
+ludzi jak Prusacy, a przecie gdy rząd pruski
+obok wielu innych urządzeń melioracyjnych,
+bić kazał kanał łączący Elbę z Wezerą i Renem,
+dwaj znakomici inżynierowie pruscy, którym wykonanie
+dzieła tego powierzono, prosili przecie
+rządu, żeby im przed rozpoczęciem pracy obejrzeć
+pozwolił sławne zniewodnienia, (<span class="spaced">Arterial Drainage</span>)
+<!-- Page 102 --><span class='pagenum'><a name="Str_98" id="Str_98">[98]</a></span>
+jakie w Irlandyi w dziesięciu latach
+(1842 &mdash; 1852) wykonano.</p>
+
+<p>Odbyli tę podróż w jesieni 1864 r. uprosiwszy
+sobie za towarzysza i przewodnika pana <i>W. T.
+Mulvany</i>, który jako członek zarządu budownictwa
+w Irlandyi w <span class="spaced">Board of Works</span> w Dublinie, sam
+wiele spławnych kanałów w Irlandyi budował, a
+obecnie jako emeryt osiadł w D&uuml;sseldorf nad Renem.
+Pod przewodem tego światłego i doświadczonego
+inżyniera przy życzliwej uprzejmości władz
+Irlandzkich obejrzeli technicy pruscy wszystkie znakomite
+budowy wodne w Irlandyi w przeciągu dni
+<span class="spaced">czternastu</span>, a w sprawozdaniach swoich bardzo
+zajmujących wyznają z niezwykłą Prusakom skromnością,
+że wiedza ich tą podróżą wielce zbogaconą
+została.</p>
+
+<p>Otóż mamy przykład i godny i nie trudny do
+naśladowania!</p>
+
+<p>Przy dzisiejszem ułatwieniu podróży mogliby
+hydrotechnicy nasi odbyć taką wycieczkę do Irlandyi, &mdash; a
+choćby też i pana <i>Mulvany</i> do zwiedzenia
+naszych bagnisk uprosić &mdash; wszystko to bardzo
+wygodnie i dokładnie jeszcze do Kwietnia załatwićby
+można, &mdash; <span class="spaced">byle tylko chcieć</span>!</p>
+
+<p>Gdyby wreszcie zarzucono, że ta rada nasza
+wskakuje głodnym nazbyt odlegle od ich siedzib
+stanowiska zarobkowania, wyprawiając Pokucian
+aż pod Jarosław, odparlibyśmy, że właśnie w tem
+uznać by należało raczej jedną z zalet projektu.</p>
+
+<!-- Page 103 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_99" id="Str_99">[99]</a></span></p>
+
+<p>Powszechnie czasu głodu uznawano pożyteczność
+wydalania zwłaszcza nie żonatych z miejsc niedostatku
+żywności. Miasta włoskie z chlubnym wyjątkiem
+jedynej Florencyi zwykle w czasach głodu
+wyganiają wszystkich obcych niezamożnych, nie
+troszcząc się bynajmniej, jaki los ich spotka za
+rogatkami. Tak samo postąpiło miasto Miluza we
+Francyi w roku głodu 1847.</p>
+
+<p>Taką nieludzkością nigdy Polska nie grzeszyła;
+ale wydalić głodnych z miejsc niedostatku w tym
+celu, ażeby o kilka mil dalej dać im zarobek i
+strawę dostatnią, &mdash; to i roztropność zaleca i miłosierdzie
+doradza.</p>
+
+<p>Niedołęgi mają zwykle na zawołanie dwa ustawicznem
+używaniem i nadużywaniem sponiewierane
+frazesa Rzymian: Zdziwisz się, że małej rzeczy
+niezrobili, to pysznie odeprą: <i>Praetor non curat
+minima</i>. A gdy ważnej sprawie rady nie dadzą,
+wołają z obłudną skromnością: <i>In magnis voluisse
+sat est.</i></p>
+
+<p><span class="spaced">Do małych spraw za wielcy, &mdash; do wielkich
+za mali!</span> &mdash; </p>
+
+<p>Takich nie poruszy głos <span class="spaced">Mickiewicza</span>:</p>
+
+<div class="blockquot"><p><i>Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza!</i></p></div>
+
+
+
+
+
+
+
+
+<pre>
+
+
+
+
+
+End of Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie
+
+*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 ***
+
+***** This file should be named 31531-h.htm or 31531-h.zip *****
+This and all associated files of various formats will be found in:
+ http://www.gutenberg.org/3/1/5/3/31531/
+
+Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed
+Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from
+images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa
+http://www.sbc.org.pl)
+
+
+Updated editions will replace the previous one--the old editions
+will be renamed.
+
+Creating the works from public domain print editions means that no
+one owns a United States copyright in these works, so the Foundation
+(and you!) can copy and distribute it in the United States without
+permission and without paying copyright royalties. Special rules,
+set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to
+copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to
+protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project
+Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you
+charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you
+do not charge anything for copies of this eBook, complying with the
+rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose
+such as creation of derivative works, reports, performances and
+research. They may be modified and printed and given away--you may do
+practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is
+subject to the trademark license, especially commercial
+redistribution.
+
+
+
+*** START: FULL LICENSE ***
+
+THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE
+PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK
+
+To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free
+distribution of electronic works, by using or distributing this work
+(or any other work associated in any way with the phrase "Project
+Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project
+Gutenberg-tm License (available with this file or online at
+http://gutenberg.org/license).
+
+
+Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm
+electronic works
+
+1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm
+electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to
+and accept all the terms of this license and intellectual property
+(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all
+the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy
+all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession.
+If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project
+Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the
+terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or
+entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8.
+
+1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be
+used on or associated in any way with an electronic work by people who
+agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few
+things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works
+even without complying with the full terms of this agreement. See
+paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project
+Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement
+and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic
+works. See paragraph 1.E below.
+
+1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation"
+or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project
+Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the
+collection are in the public domain in the United States. If an
+individual work is in the public domain in the United States and you are
+located in the United States, we do not claim a right to prevent you from
+copying, distributing, performing, displaying or creating derivative
+works based on the work as long as all references to Project Gutenberg
+are removed. Of course, we hope that you will support the Project
+Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by
+freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of
+this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with
+the work. You can easily comply with the terms of this agreement by
+keeping this work in the same format with its attached full Project
+Gutenberg-tm License when you share it without charge with others.
+
+1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern
+what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in
+a constant state of change. If you are outside the United States, check
+the laws of your country in addition to the terms of this agreement
+before downloading, copying, displaying, performing, distributing or
+creating derivative works based on this work or any other Project
+Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning
+the copyright status of any work in any country outside the United
+States.
+
+1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg:
+
+1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate
+access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently
+whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the
+phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project
+Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed,
+copied or distributed:
+
+This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with
+almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or
+re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included
+with this eBook or online at www.gutenberg.org
+
+1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived
+from the public domain (does not contain a notice indicating that it is
+posted with permission of the copyright holder), the work can be copied
+and distributed to anyone in the United States without paying any fees
+or charges. If you are redistributing or providing access to a work
+with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the
+work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1
+through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the
+Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or
+1.E.9.
+
+1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted
+with the permission of the copyright holder, your use and distribution
+must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional
+terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked
+to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the
+permission of the copyright holder found at the beginning of this work.
+
+1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm
+License terms from this work, or any files containing a part of this
+work or any other work associated with Project Gutenberg-tm.
+
+1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this
+electronic work, or any part of this electronic work, without
+prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with
+active links or immediate access to the full terms of the Project
+Gutenberg-tm License.
+
+1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary,
+compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any
+word processing or hypertext form. However, if you provide access to or
+distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than
+"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version
+posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org),
+you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a
+copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon
+request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other
+form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm
+License as specified in paragraph 1.E.1.
+
+1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying,
+performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works
+unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9.
+
+1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing
+access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided
+that
+
+- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from
+ the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method
+ you already use to calculate your applicable taxes. The fee is
+ owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he
+ has agreed to donate royalties under this paragraph to the
+ Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments
+ must be paid within 60 days following each date on which you
+ prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax
+ returns. Royalty payments should be clearly marked as such and
+ sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the
+ address specified in Section 4, "Information about donations to
+ the Project Gutenberg Literary Archive Foundation."
+
+- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies
+ you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he
+ does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm
+ License. You must require such a user to return or
+ destroy all copies of the works possessed in a physical medium
+ and discontinue all use of and all access to other copies of
+ Project Gutenberg-tm works.
+
+- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any
+ money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the
+ electronic work is discovered and reported to you within 90 days
+ of receipt of the work.
+
+- You comply with all other terms of this agreement for free
+ distribution of Project Gutenberg-tm works.
+
+1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm
+electronic work or group of works on different terms than are set
+forth in this agreement, you must obtain permission in writing from
+both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael
+Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the
+Foundation as set forth in Section 3 below.
+
+1.F.
+
+1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable
+effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread
+public domain works in creating the Project Gutenberg-tm
+collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic
+works, and the medium on which they may be stored, may contain
+"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or
+corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual
+property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a
+computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by
+your equipment.
+
+1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right
+of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project
+Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project
+Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project
+Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all
+liability to you for damages, costs and expenses, including legal
+fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT
+LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE
+PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE
+TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE
+LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR
+INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH
+DAMAGE.
+
+1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a
+defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can
+receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a
+written explanation to the person you received the work from. If you
+received the work on a physical medium, you must return the medium with
+your written explanation. The person or entity that provided you with
+the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a
+refund. If you received the work electronically, the person or entity
+providing it to you may choose to give you a second opportunity to
+receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy
+is also defective, you may demand a refund in writing without further
+opportunities to fix the problem.
+
+1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth
+in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER
+WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO
+WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE.
+
+1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied
+warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages.
+If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the
+law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be
+interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by
+the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any
+provision of this agreement shall not void the remaining provisions.
+
+1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the
+trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone
+providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance
+with this agreement, and any volunteers associated with the production,
+promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works,
+harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees,
+that arise directly or indirectly from any of the following which you do
+or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm
+work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any
+Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause.
+
+
+Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm
+
+Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of
+electronic works in formats readable by the widest variety of computers
+including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists
+because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from
+people in all walks of life.
+
+Volunteers and financial support to provide volunteers with the
+assistance they need, are critical to reaching Project Gutenberg-tm's
+goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will
+remain freely available for generations to come. In 2001, the Project
+Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure
+and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations.
+To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation
+and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4
+and the Foundation web page at http://www.pglaf.org.
+
+
+Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive
+Foundation
+
+The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit
+501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the
+state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal
+Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification
+number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at
+http://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg
+Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent
+permitted by U.S. federal laws and your state's laws.
+
+The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S.
+Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered
+throughout numerous locations. Its business office is located at
+809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email
+business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact
+information can be found at the Foundation's web site and official
+page at http://pglaf.org
+
+For additional contact information:
+ Dr. Gregory B. Newby
+ Chief Executive and Director
+ gbnewby@pglaf.org
+
+
+Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg
+Literary Archive Foundation
+
+Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide
+spread public support and donations to carry out its mission of
+increasing the number of public domain and licensed works that can be
+freely distributed in machine readable form accessible by the widest
+array of equipment including outdated equipment. Many small donations
+($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt
+status with the IRS.
+
+The Foundation is committed to complying with the laws regulating
+charities and charitable donations in all 50 states of the United
+States. Compliance requirements are not uniform and it takes a
+considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up
+with these requirements. We do not solicit donations in locations
+where we have not received written confirmation of compliance. To
+SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any
+particular state visit http://pglaf.org
+
+While we cannot and do not solicit contributions from states where we
+have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition
+against accepting unsolicited donations from donors in such states who
+approach us with offers to donate.
+
+International donations are gratefully accepted, but we cannot make
+any statements concerning tax treatment of donations received from
+outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff.
+
+Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation
+methods and addresses. Donations are accepted in a number of other
+ways including checks, online payments and credit card donations.
+To donate, please visit: http://pglaf.org/donate
+
+
+Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic
+works.
+
+Professor Michael S. Hart is the originator of the Project Gutenberg-tm
+concept of a library of electronic works that could be freely shared
+with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project
+Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support.
+
+
+Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed
+editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S.
+unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily
+keep eBooks in compliance with any particular paper edition.
+
+
+Most people start at our Web site which has the main PG search facility:
+
+ http://www.gutenberg.org
+
+This Web site includes information about Project Gutenberg-tm,
+including how to make donations to the Project Gutenberg Literary
+Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to
+subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks.
+
+
+</pre>
+
+</body>
+</html>
diff --git a/LICENSE.txt b/LICENSE.txt
new file mode 100644
index 0000000..6312041
--- /dev/null
+++ b/LICENSE.txt
@@ -0,0 +1,11 @@
+This eBook, including all associated images, markup, improvements,
+metadata, and any other content or labor, has been confirmed to be
+in the PUBLIC DOMAIN IN THE UNITED STATES.
+
+Procedures for determining public domain status are described in
+the "Copyright How-To" at https://www.gutenberg.org.
+
+No investigation has been made concerning possible copyrights in
+jurisdictions other than the United States. Anyone seeking to utilize
+this eBook outside of the United States should confirm copyright
+status under the laws that apply to them.
diff --git a/README.md b/README.md
new file mode 100644
index 0000000..0349475
--- /dev/null
+++ b/README.md
@@ -0,0 +1,2 @@
+Project Gutenberg (https://www.gutenberg.org) public repository for
+eBook #31531 (https://www.gutenberg.org/ebooks/31531)