diff options
Diffstat (limited to '31531-0.txt')
| -rw-r--r-- | 31531-0.txt | 2747 |
1 files changed, 2747 insertions, 0 deletions
diff --git a/31531-0.txt b/31531-0.txt new file mode 100644 index 0000000..0aa0f06 --- /dev/null +++ b/31531-0.txt @@ -0,0 +1,2747 @@ +Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866 + Luzne Uwagi + +Author: Karol Langie + +Release Date: March 7, 2010 [EBook #31531] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 *** + + + + +Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed +Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from +images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa +http://www.sbc.org.pl) + + + + + +KAROL LANGIE. + +O SPRAWIE GŁODOWEJ + +W GALICYI + +1866. + + + + +O SPRAWIE GŁODOWEJ + +W GALICYI + +1866 + +LUŹNE UWAGI + +KAROLA LANGIEGO. + +KRAKÓW + +W DRUKARNI „CZASU” W. KIRCHMAYERA. + +1866. + + +Osobne odbicie z „CZASU.” + + + +Spis rozdziałów + +z oznaczeniem dnia, w którym były pisane +i w „Czasie” ogłaszane. + + + Stronnica +I. 2 Grudnia 1865 1. +II. 8 " " 7. +III. 10 " " 15. +IV. 14 " " 22. +V. 15 " " 35. +VI. 16 " " 41. +VII. 20 " " 47. +VIII. 3 Stycznia 1866 56. +IX. 4 " " 65. +X. 25 " " 73. +XI. 28 " " 88. + +Rzecz o jałmużnie w osobnej wyjdzie rozprawie. + + + Qui pourrait jurer, sans se tromper lui mème et sans tromper les + autres, qu'il est en mesure de résoudre aujourd'hui les ardues et + multiples questions de la Subsistance? -- ni vous, ni moi, ni + l'administration, ni personne. + + Cormenin. + + + + +I. + + +Sejm galicyjski wyznaczył wydział osobny do obmyślenia środków przeciw +nędzy, jawiącéj się w kraju i grożącéj zwłaszcza na wschodniem naszem +podgórzu pomorem głodowym. + +Członkowie tego wydziału ciężkie przyjęli brzemię; tem większa zasługa, +jeżeli je dźwigną. -- Bieda w kraju powszechna, a lubo niedostatek zboża +chlebnego w kraju naszym niestety często się powtarza, -- nazbyt często, +ażeby jako niespodziewane, nieprzewidziane zjawisko niemęzką trwogą mógł +nas przerazić; to przecie niepodobna sobie zataić, że położenie kraju +przykrzejsze, -- powiedzmy otwarcie, groźniejsze jest w tym roku, niż +kiedykolwiek było w bieżącem stóleciu. Głównym powodem niedostatku w +kraju bywa zwykle _nieurodzaj_, ale ten _sam przez się_ nigdy prawie nie +staje się grożnym, bo wszędzie i zawsze bywa pospolitem zjawiskiem i +niemal peryodycznie w pewnych ustępach czasu powraca jakoby koleją +naturalnego porządku. U nas nieuznano niestety dotąd potrzeby statystyki +rolniczej, niespisywano regularnie spostrzeżeń o wypadkach żniw i cenach +zbożowych, -- ale we Francyi np., gdzie spostrzeżenia takie pilnie +zaznaczano, zauważano, że nieurodzaj regularnie co dziesięć lat powraca. +W Anglii w dwudziestu latach trzy dobre żniwa bywają. + +W przeszłem stóleciu każdy nieurodzaj dotkliwsze skutki wywierał, -- a +nierzadko posadą państw do głębi wstrząsał. Teraz odkąd Ameryka północna +z wielkiem bogactwem swych dziewiczych plonów zjawiła się na zbożowym +targu Europy, a drogi bite i koleje żelazne ułatwiając komunikacyę, +najodleglejsze kraje wzajem pozbliżały, niebezpieczeństwo głodowego +pomoru o wiele się umniejszyło. Zważmy nadto, że wpływy klimatyczne a +mianowicie zmiany powietrzni, jeżeli niewyłącznie, to przeważnie o +urodzaju zboża stanowią. Zatem idzie, że nigdy nie może być nieurodzaj +_powszechnym_ równocześnie; stwierdziły bowiem badania meteorologów, że +cały północny Zachód Europy co do stano pogody zupełnie zgodne +przedstawia zjawiska, a zatem zawsze prawie podobne są tam urodzaje, gdy +przeciwnie Rosya zwłaszcza środkowa i południowa, Podole nasze, Wołyń, +Ukraina i Ameryka północna jakoby odrębne i wcale odmienne tworzą światy +-- odmienny też zwykle u nich bywa żniw rezultat. Pospolicie też gdy +północno-zachodnią część Europy dotknie nieurodzaj, Rosya i Ameryka +chlebem ją zasilają. Tak było w trzech odległych od siebie, -- a w +przeciągu całego wieku najdroższych latach głodowego pomoru: 1771 -- +1817 -- 1847. + +Otóż położenie nasze w tegorocznym niedostatku już przeto groźniejszem +się staje, i wcale wyjątkowym go czyni, że na tę pomoc niestety -- +liczyć nie możemy: -- Chociaż bowiem Ameryka półn. nie zły ma urodzaj, +to przecie gdy kilkoletnia wojna dawne zapasy wyczerpała a po części +zniszczyła, a rozpuszczeni wojownicy właśnie w tym czasie do domu +wrócili, plon tegoroczny nadzwyczaj nadzwyczajnie zdrożony, zaledwie +potrzebie własnej konsumcyi tam wydoła. -- Anglia tedy nie mogąc +potrzeby swojej pokryć jak zwykle, ziarnem Stanów Zjednoczonych, +szukając niedoboru w Niemczech i w Polsce, napierać będzie na targi +nasze, a przeto pośrednio utrudni nam wyjątkowe w tym roku położenie +nasze; -- w Rosy i zaś południowej w tym dziwnie anormalnym roku, równie +jak u nas, niezwykła posucha zawiodła nadzieje rolnika. + +_Drugą też cechą_, tegoroczną klęskę znamionującą jest właśnie to, że ją +spowodowała *posucha*. Pospolicie bowiem za mało zwracamy uwagi na +różnicę skutków nieurodzaju z posuchy a słoty --a wszakże są one tak +ważne, że historycy opisując klęski częstych nieurodzajów w pierwszej +połowie zeszłego stólecia, podnoszą ten szczegół jako osobliwszą w +nieszczęściu łaskę niebios, że wszystkie one nieurodzaje były skutkiem +słoty. + +Słota bowiem psuje pospolicie dorodność ziarna, które też porośnięte i +zatęchłe chleb daje nie zdrowy, ale nieuszczupla nazbyt *mnogości* +plonu, a tylko zbiór jego utrudnia; mniej też szkodliwie niż posucha +wpływa słota na urodzaj roślin okopowych; a że w słotne lata nie braknie +zwykle trawy i słomy, więc też ziemianin choć bydła nie traci. Liche +jest wszystko, ale _jest_ przecie; chorują ludzie i zwierzęta ze złej +karmy, ale głodem nie mrą! Podrzędny to wreszcie wzgląd, ale go przecie +pominąć nie chcemy, że najdogodniejsze a najtańsze drogi handlowe -- +*rzeki*, w lata słotne „dobrą wodą” spławne, ułatwiają dowóz ziarna i +paszy z krajów i okolic klęską niedotkniętych. + +Wszystko przeciwnie, gdy *posucha* zmarni pracę rolnika! Od r. 1776 aż +po rok 1811 wszystkie prawie lata nieurodzaju zrządziła posucha; -- +znamieniem też klęski lat onych był niedostatek pożywienia; -- pomór +głodowy szerzył zniszczenie, a wiemy, do jakiego szału dochodziło w onym +czasie rozpasanie namiętności, rozpaczą głodu prężonych! + +Od roku 1813 aż po rok 1857 lata były znowu przeważnie mokre, a dopiero +od ośmiu lat stopniowo zaczęła wzmagać się znowu mniej więcej szkodliwa +posucha, która w bieżącym roku zwiodła na kraj nasz całą grozę nędzy. + +_Trzecia cechą_, wybitnie rok bieżący wyróżniającą jest niezwykły stan +powietrzni, szczególne, dawno nie uważane zjawisko! Obok posuchy +nadzwyczajnej, brak ciepła; niezwykle rzadkie burze i grzmoty, więc +uderzający brak elektryczności tyle zbawiennej dla zdrowia, a tyle +potrzebnej dla życia wszelkich organizmów; a w szczególności i właśnie w +skutku tego brak niemal zupełny w powietrzu owego tajemniczego żywiołu +„*Ozon*” zwanego, nieodstępnego burz i grzmotów towarzysza, a tak +dobroczynnego, niezbędnego czynnika w rozwoju życia roślin zarówno jak +zwierząt. Temu to anormalnemu zjawiska przypisują badacze przyrody +przeważnie powstanie zarazy na ludzi i bydło i niedorodność roślin +pożywnych. + +Tym tylko sposobem wyjaśnić można ten uderzający w nieurodzaju +tegorocznym objaw, że kiedy posucha sama przez się zwykle tylko mnogość +plonu uszczupla, ale dorodności ziarna nie razi, w tym roku mamy i mało +ziarna i niedorodne, więc podwójny niedobór. + +-- W szczególności wreszcie klęska kraju naszego już przeto staje się +cięższą, że ziemia _przemyska_, jedna z najbogatszych w kraju naszym, +nieurodzajem w roku bieżącym dotkniętą została po ciężkiej w roku +zeszłym słocie i powodzi, a przeto z podwójnej klęski już prawie +podźwignąć się nie łatwo jej przyjdzie; -- że wreszcie od wojny +krymskiej wyczerpane zapasy naszego błogosławionego Podola; że tedy +Podole, które we wszystkich dotąd wypadkach nieurodzaju i głodu w +Galicyi, bądź świeżym plonem, bądź nagromadzonym z dawnych lat zapasem +swoim spieszyło w pomoc mniej żyznym okolicom kraju, że właśnie to +Podole dziś najdotkliwiej w skutek posuchy samo dotknięte zostało +nieurodzajem, a nasze szczupłe na Zachodzie zbiory wywdzięczyć mu od +wieków doświadczanej bratniej szczodroty nie mogą. + + + + +II. + + +Wydział sejmowy do zaradzenia klęsce głodu ustanowiony, -- według +doniesień dzienników lwowskich trzy główne ma sobie wskazane zadania: + +1. Zebrać i sprawdzić data, ile ludność krajowa potrzebować będzie do +wyżywienia i _obsiania się_ na wiosnę. 2. Oznaczyć sposoby, jakby tej +ludności najlepiej dostarczyć wyżywienia i jak zapewnić jej zasiew +wiosenny. 3. Wyrobić plan pożyczki i jej amortyzacyi. + +Namby się zdawało właściwiej zadanie wydziału tak podzielić i oznaczyć: + +1. Jak wyżywić głodnych przez zimę i przednowek -- ? + +2. Jak zaopatrzyć podupadłych rolników w obsiew wiosenny? + +3. Jak przyjść w pomoc ziemianom, którym ani żywności nie brak, ani +siewnego ziarna, a którzy w skutek nieurodzaju przecie prowadzić dalej +gospodarstwa większego dobrze nie są w stanie? + +4. Jak ulżyć ubogim miasteczkom, w skutek nieurodzaju i zubożenia +rolników, upadających z niedostatku zarobku? + +Z pierwszego ustępu usuwamy troskę o zasiew wiosenny; -- obmyślając +bowiem środki wyżywienia głodnych, sejm troskliwością swoją bez różnicy +otoczyć powinien i tych, co to -- jak ptaki -- nie orzą, nie sieją, a +żyć chcą; -- co niemając roli, właśnie dotkliwiej nędzę uczują, gdy +chlebodawcy ich rolnicy, sami zniszczeni, ani ich wyżywić, ani zarobku +im nastręczyć nie mogą. + +Głód z nieurodzaju zawsze tworzy liczne zastępy luźnej czeladzi i +wyrobników rolnych, i tym właśnie najsrożej dokucza. + +W obmyśleniu niełatwych środków wyżywienia głodnych przez zimę, a +następnie przez długi przednowek, wielką należy zachować oględność, bo +skutek działania przy hojnem nawet wsparciu chybić może zupełnie, _jeśli +nie trafnym_ będzie sposób tego wsparcia. + +Naśladować po prostu urządzeń zabiegliwego Zachodu niepodobna. Zdarzają +się klęski głodu we Francyi, w Anglii; -- ale jakżeż tam odmienny stan +rzeczy! Tam lud mrze głodem, jeśli przy uszczuplonym zarobku nie ma za +co kupić zdrożałego chleba, -- *ale chleba nigdy tam niebraknie*. + +Tam przezorność rządów i wzorowa organizacya handlu zbożowego, w ciągłej +ewidencyi utrzymuje zapasy zbożowe, i nie wyczekując najścia biedy, +wcześnie przed żniwami, gdy słota przydłuższa, czy tez niezwykła posucha +wzniecą choćby najlżejszą troskę o niedobór: bez namysłu i pedantycznych +rokowań rozsyłają legiony ajentów na wszystkie targi lądu stałego, -- a +po wszystkich morzach świata pędzą statki kupieckie do portów ziem +żyznych, zkąd im konsulowie w zimie jeszcze przesłali wykazy zbożowych +zapasów. A jeśli większej potrzebie statki kupieckie nie starczą, to +floty wojenne zrzuciwszy działa, ładują wory z ziarnem, -- i nie raz się +tam już one dowozem zboża trudniły! Tam tedy chleba braknąć nie może. +Tam jeśli niedostatek choć z nieurodzaju, to jest niedostatek grosza, a +nie chleba; -- u nas inaczej! + +Nam gdy nieurodzaj padnie, -- to zawsze podwójny mamy niedostatek: +chleba i pieniędzy, bo wszakże nam pieniądz tylko rola daje. U nas nie +tylko wsie, -- u nas miasteczka i miasta nawet rolnicze -- i przemysł +rolniczy; -- u nas wszystko i wszyscy rolą stoją, z rolą upadają! + +Jeśli tedy w Anglii wystarczy głodnym dać pieniądze, to u nas nie dosyć +na tém; -- tu sejm starać się musi nie tylko o pieniądz, _ale i o +zboże_. + +*Zboża i pieniędzy!* + +Gdy bieda już na kark lezie a głodni na chleb czekają, nie pora nam w +szerokie wdawać się wywody. Więc tylko jako punkt wyjścia dla wskazania +podstawy wszelkich rokowań, -- jako czarne tło, na którem pisać i +obliczać musimy wszelkie projekta i rady, zaznaczamy ten smutny wynik +naszej gospodarki, że Galicya w latach nawet średniego urodzaju plonem +swej roli wyżywić ludności swojej nie jest wstanie, że w przecięciu +roczny cały wywóz zboża z Galicyi ogranicza się tylko na mniej więcej +100,000 korcy pszenicy; żyta zaś, -- tego chlebnego u nas ziarna nigdy +nie ma podostatkiem, i równie jak owies -- rokrocznie z ościennych +krajów na potrzebę miejscową sprowadzać je musimy. + +Gdybyśmy więcej niż dotąd skarby nauki Statystyki cenili, a statystykę +rolniczą kraju swego choć w zarysie znali, -- tobyśmy nie jednego błędu +w gospodarstwie się ustrzegli, nieraz szkody w domu, -- biedy w kraju +uniknęli; -- i wstydzilibyśmy się przynajmniej, że na zebraniach +rolników mogą odzewać się głosy, jakoby niepowodzenie rolniczego w kraju +naszym gospodarstwa ztąd wynikało, że _za wiele zboża_ uprawiamy, że +tedy inneby na ratunek rośliny w uprawę wziąć należało! Przeciwnie +prawdą jest, że wiele ziemi zbożem siejąc, za mało w stosunku, -- za +mało w ogóle zboża zbieramy; -- że tedy nie inne rośliny zaprowadzać, +ale zboże staranniej uprawiać, i z mniejszej przestrzeni więcej zboża +zbieraćby nam trzeba! -- To rdzeń kwestyi! Za mało zboża mamy! Tu błąd w +pojmowania rzeczy! + +Ileż to błędów z tego błędu, ile szkody krajowi! + +Jednym z wielu takich błędów jest twarde, jak rdza na lśniącej stali -- +przyschnięte do niektórych światłych głów u nas uprzedzenie, o potrzebie +cła ochronnego dla naszej produkcyi zbożowej. + +Niechże im to będzie bez urazy, że odnośnie do uwag naszych w N. 161 +_Czasu_ z 18 lipca r. b. wyłożonych, -- wyjednanie uchylenia a +przynajmniej zniżenia wszelkiego cła od zboża z Kongresówki i z krajów +Zabranych nam dowożonego, właśnie w tej chwili niedostatku, sejmowi +naszemu nie już na serce, ale na sumienie kładziemy! + +I to niech będzie pierwszym środkiem na ulżenie biedy; -- środek wszakże +nie kosztowny, bo nie ofiary materyalnej wymagamy, -- tylko ofiary +błędu, -- ofiary przesądu! + +A rząd, gdy wyznał, że złemu podołać nie może, niech też choć ujemnie do +usiłowań sejmu się przyczyni, niech uchylając -- a przynajmniej zniżając +cło, -- ułatwi nam sprowadzenie dla głodnych choć żyta z sąsiedztwa! + +Jak ta rzecz dziś potwornie stoi, dosyć się przypatrzeć na granicy +krakowskiej. + +Dojechawszy z Kongresówki na granicę krakowską ze zbożem, trzeba się +przedewszystkiem sprawić w celnym urzędzie austryackim, czy to zboże dla +Prus, czy dla Galicyi przeznaczone. Jeśli dla Prus, -- nic nie opłacasz, +jeśli dla Galicyi -- płacisz cło wysokie po 35, 27 lub 18 centów od +centnara. -- Ten dawny dla Prus przywilej potwierdził traktat w dniu 11 +kwietnia 1865 roku z Rzeszą niemiecką zawarty! + +Nie dosyć na tem: jeśli w Krakowie już w dworca kolei podajesz zboże na +wysyłkę, znowu dla Prus dziwny tam przywilej -- + +Z Krakowa do Krzeszowic mil 3 1/2 płacisz od korca centów 17 +„ „ Mysłowic „ 9 „ 21 +„ „ Wrocławia „ 35 1/10 „ 17 +„ „ Lwowa „ 45 1/2 „ 1.72 + +Czyliż to czytając, nie mielibyśmy prawa zadumać się i zapytać: Kto tu +nami rządzi? -- Czy to nas Prusy zawojowały i kontrybucyą ciemiężą? +Aliści uciśniony stara się ulżyć sobie, jak może. Otóż młynarze +krakowscy i inni kupujący zboże w Kongresówce na potrzeby Galicyi -- tak +sobie radzą, że na komorze austryackiej deklarują kupione zboże jakoby +do Prus przeznaczone, i rzeczywiście ślą je do Prus, do Mysłowic, -- a +tam po prostu przerzucają zaraz na pociąg idący napowrót do Krakowa i +sprowadzają czasem jeszcze tegosamego dnia na Kleparz, cła nie +opłaciwszy. + +To zwykła, utarta, codzienna praktyka a nas!! Teraz to jeszcze im +lepiej, bo na pruskiej granicy zgoła cła nie płacą; -- ale jeszcze w r. +1857, kiedy cło nie wysokie Prusakom w Mysłowicach płacić musieli, +przecie znajdywali rachunek w takiej manipulacji, pomimo opłaty cła, +agia i posełki koleją! I obliczono dokładnie, że nasi kupcy zboża w roku +1857, który dla handlu zbożowego wcale nie był ruchliwym, za tę +manipulacyę zapłacili Prusakom cła w Mysłowicach 34838 złr. 46 kr. m. k. +srebrem! Austryacka komora nic nie dostała -- a przewieziono tym +sposobem z granicy Królestwa na Baranie o 2 mil od Krakowa naturalnie +rzemiennym dyszlem przez Kraków Mysłowice na powrót do Krakowa: + +pszenicy 219885 centnarów +żyta 155820 „ +jęczmienia 71861 1/4 „ +owsa 22101 1/2 „ +grochu i bobu 32561 2/4 „ + +Któż zyskał, -- kto stracił owe trzydzieści i kilka tysięcy złr. -- ? A +jakżeby się nam dziś dla głodnych przydały... + +Ale niech czytelnik łaskawy nie sądzi, że my zdradzamy tu tajemnicę +naszych krakowskich kupców, -- i niech się nie lęka, że jak rząd tu +wyczyta donieslenia o tej zdrożności, to pewnie straszne będzie śledztwo +i srogie karanie winnych! -- Boże uchowaj, nic nie będzie! Rząd nasz wie +o tem bardzo dokładnie już od lat dziesięciu, a myśmy ciekawą tę sprawę, +która się nie jednemu w zaścianku Arkadyi żyjącemu prostaczkowi wyda jak +bajka z Tysiąca i jednej nocy, -- myśmy ją dosłownie wypisali właśnie z +raportów Izby handlowej krakowskiej do ministerium od lat kilku do +uprzykrzenia słanych, -- powtarzanych! + +Otóż zdało nam się, że nie zawadzi, żeby i sejm o tem wiedział, i próżne +dotąd starania Izby handlowej, -- choćby też _ex re_ głodu poparł. + +Pojmujemy, że tam ktoś za stolikiem w Wiedniu musiał wyrozumować sobie, +że on tem dobrodziejstwo świadczy Galicyi, ułatwiając jej wywóz zboża za +granicę; -- pojmujemy, że dobre miał intencye; -- ale tego pojąć nie +możemy, jak mógł ten ktoś nie wiedzieć, że Galicya więcej przywozi niż +wywozi; że jej raczej przywóz aniżeli wywóz ułatwiaćby należało. A choć +zawiłe, niesłychanie zgmatwane są urzędowe! zestawienia statystyczne, to +przecie nawet z tych, acz zupełną nieznajomość najprostszych zasad +rolniczej statystyki, czy też ich lekceważenie znamionujących wykazów +Czörnigowskich, mógłby tej prawdy był dociec! + +Słyszymy postronnie, że hr. Larisch przecie się zaczął rozglądać w tej +sprawie, i donoszą nam z Wiednia, że prawdopodobnie obniżą cło zbożowe +od Kongresówki, ale tylko wzdłuż granicy dawnego krakowskiego okręgu! +Otóż właśnie idzie o to, żeby bez szczególnej dla nas tu protekcyi, cała +Galicya doświadczyła ulgi tego obniżenia. + + + + +III. + + +*Kongresówka* jest spichrzem Krakowa i zachodniego tatrzańskiego +Podgórza; a równie jak Węgry spichrzem Podgórza średniego od _Gorlic_ po +_Klimiec_ w Stryjskiem, tak znowu w latach nieurodzaju zasila się +wschodnie nasze Podgórze z Podola i Wołynia. Północna granica kraju +naszego rzadko bardzo żywi się chlebem Kongresówki; najczęściej owszem +śle tam swe plony Wisłą i Bugiem do Gdańska. Tak było od wieków, tak +jest i po wsze czasy tak będzie! Bo tego przyrodzonego ładu obopólnych +stosunków nie zmienią, nie odwrócą ani traktaty, ani komory! + +W czasie urodzaju u nas, nic rząd nie straci na ulżenia cła; -- w czasie +głodu zaś cło wprawdzie straci, ale ratując głodnych, wzmoże sobie siłę +ich produkcyjną, zapewni podatki -- a więc zyska raczej! + +Zapewne, że dziś, gdy Wołyń i Podole, a nawet Multany nieurodzajem +dotknięte zarówno z naszą wschodnią połacią, mniej nam pożytku +przyniesie celnicze ulżenie; ależ przynajmniej upadnie pozór +nietroskliwości rządu, i uspokoi umysły, -- a i to coś warte. + +Tak postąpiła Rzesza niemiecka w latach 1846, 1847, 1848, tak Saksonia +zniosła cło zbożowe w r. 1852 od Austryi zupełnie, na czas od marca po +koniec sierpnia; -- i bardzo zbawienne były tam skutki zniżenia cła +zbożowego; -- tak cesarz francuski zniósł cło portowe od zboża +wszelkiego w r. 1853. + +Ale zbawienność tej ulgi zależy głównie od *wczesnego* jej zarządzania. +Dla tego wniosek ten jako bardzo naglący polecamy rozwadze sejmu +naszego; -- a choćby też i deputacyę o to wyprawić do Wiednia! + +Trudniejsza sprawa z obliczeniem potrzeby: bo brak wszelkich +statystycznych danych o wysiewie i plonie, niemożebnem prawie czyni +obliczenie niedoboru! + +Zamiast tedy zaciekać się w bezzasadne kombinacye, lepiej może oprzeć +się na niewątpliwych cyfrach dowozu w czasie ostatniego wielkiego +niedostatku w r. 1847. Wtedy to Galicya w swej zachodniej połowie +dotknięta ciężkim nieurodzajem, nie zasilana zupełnie ani z Prus jeszcze +głodniejszych, ani z zachodniej części Kongresówki, bo ztamtąd po +największej części zasilała się Rzesza niemiecka: w dwóch-trzecich z +krajów Zabranych, a w trzecinie z Węgier sprowadziła żyta razem do pół +miliona korcy. Ale pamiętajmy, że jeszcze wtedy szeroko po łanach +naszego Podola rozsiadły się, by sioła rozległe, -- sterty dawnych +zapasów zboża! + +Gdy tedy zważymy, że dziś przeciwnie, zachód Galicyi, acz skąpo, ale +przecie jako tako zebrał, a właśnie głód zagraża Podolanom i wschodniemu +Podgórzu; że ani z Multan, gdzie rząd starym trybem uciekł się nawet do +zabronienia wywozu, ani nawet może z Zabranych krajów pomoc nam nie +przyjdzie; zważywszy nadto, że nieoględni nasi handlarze, nie +zorganizowani, nie przezorni, nie zamożni, z dnia na dzień tylko zysku +chciwi: zamiast gromadzić w dobre lata zapasy w kraju, chytrym Prusakom +wywożą nawalnie żyto z całego zachodniego obszaru kraju od Tarnowa, z +Kongresówki i z Węgier, aby je prawdopodobnie na wiosnę ztamtąd napowrót +przywozić nam na przeżycie przednowku; -- gdy to wszystko zważymy, nie +odbiegniemy od prawdopodobieństwa, jeźli zaznaczymy, iżby do miliona +korcy żyta zapewnić wypadło krajowi! + +Jak to zapewnić? -- jeszcze trudniej orzec. + +W różnych krajach różnemi czasy w zarozumieniu wszechmocy władzy, +używały rządy środków rozkazu -- przemocy. Spisywano zapasy, zakazywano +je przedawać bez pozwolenia urzędów, dyktowano, ile kto ma zakupić na +potrzebę domu, -- wzbraniano wywozu za granicę, wyznaczano piekarzom, +jak wielkie chować muszą zapasy mąki. Dla osobliwości zapiszemy tu, że w +Austryi n. p. jeszcze w r. 1805 każdy piekarz musiał _pod karą 25 kijów_ +mieć zawsze zapas gotowy mąki na 14-dniową potrzebę wypieku chleba, a we +Lwowie na sześć tygodni. -- + +Radzi też wówczas stanowili taxę zboża, zakładali rządowe magazyny, +policya nawet z zegarkiem w jednej, z kijem w drugiem ręku, regulowała +na godziny przedaż i kupno na targowicach. + +Postęp nauki gospodarstwa społecznego, a nie mało też i ciężkie, a +niekiedy krwią spłacane doświadczenia zburzyły cały ten arsenał +teoretycznych a raczej despotycznych przyborów, -- cały ten Babel taniej +mądrości przemocy! + +Od czasów _Dioklecyana_ do srogiej pamięci szaleństw Konwentu, ileż to +krwi popłynęło w obronie i w skutku błędnych zarządzeń ku ulżeniu głodu! +Wielka rewolucya francuska była bez wątpienia wynikiem głębokiego +rozstroją społecznych stosunków, -- do rozpłomienienia namiętności wieki +tam nagromadziły zarzewia nie mało; -- ale to pewna, że pod grozą głodu, +a jeszcze więcej pod brzemieniem błędów w wyborze środków zaradczych, +ona tam dojrzała. A jeżeli nie ulega wątpliwości, że głód ówczesny stał +się bogdaj czy nie głównym powodem rozzwierzęcenia przerażonego ludu, -- +to nie mniej też zaiste popchnęły go do tego nierozsądne, -- powiedzmy +wzręcz barbarzyńskie rozporządzenia ówczesnych rządów. I trudno zważyć, +kto więcej hańby rządowi, a sromu ludzkości przyczynił, czy Ludwik XVI +dekretem swoim z 13 lipca 1777, czy konwent krwawą exekucyą uchwały +swojej z 3 maja 1793; że już bezecną proklamacyę _Chaumetta_, z 14 +października 1793 pominiemy, jakbyśmy radzi, żeby ją dzieje obłędu +ludzkości zatarły w niepamięć! + +Doświadczenia czasu głodu w bieżącem już stuleciu zebrane przekonały +powszechnie, że najlepszą polityką szły te rządy, gdzie zupełną +zostawiano swobodę rozwoju handlu zbożowego, -- nie krzyżując biegu +onego czynnem wdawaniem się rządu w zakupno zboża, ani urządzaniem +kosztownych magazynów, co zbytecznie zniżając cenę ziemiopłodów, zwala +pospolicie całe brzemię klęski na barki rolników, gdy przeciwnie swoboda +targów to brzemię na całą ludność w równym udziale rozkłada. + +Obok takiego zdrowej polityki działania, ze starej rutyny zostały +podziśdzień wszelako jeszcze niektóre praktyki, mniej więcej niewinne, +mniej więcej skuteczne, -- a z któremi trudno się rozstać nawet nowej +szkole gospodarstwa społecznego. + +Ulubionym arkanem na biedę głodową po nowsze nawet czasy był zakaz +wywozu zboża z kraju głodem zagrożonego. + +Ogłosił taki zakaz temi dniami książę Kuza w Księstwach naddunajskich, +chyba głównie dla skonstatowania swej niepodległości, aby jak w roku +1832 -- nie kazał Sułtan odstawić sobie do Konstantynopola całego zapasa +pszenicy od potrzeby domowej księstw zbywającego, -- gdzie według +własnego uznania udzielał jej piekarzom! + +Niema co mówić, rachunek na oko prosty i słuszny: Co nie wyjdzie z +kraju, to w kraju zostanie, -- mniej tedy braknie! -- Ale cóż, kiedy tu +ostrzega mądra przypowieść: _Hodie mihi cras tibi!_ -- „_Jaką miarką +mierzysz, taką ci odmierzą_!” Uczy też doświadczenia, że kraje, którym +bronimy wywozu, zawsze prawie bądź zaraz, bądź w danym razie odpłacają +wzajemnie podobnym zakazem. + +Ostatni raz Austrya użyła tego środka w roku 1847 przeciw Saksonii i +Bawaryi, obu sobie przyjaznym i pokrewnym dworom -- zamykając im dowóz +zboża z Czech. Rozboje i walki krwawe straży granicznej z przemytnikami, +a nawet wprost z proletariatem, roznamiętniły sprawę, która wpływ swój +później na szerszem objawiła polu. Wié Austrya dziś, ile jej krok ten +zaszkodził w Niemczech, -- ile rozognił tam niechęć ku niej w wypadkach +1848 roku! Bawarya też na odwet zbroniła wywozu swojego zboża do Tyrolu, +regularnie przedtem ziarnem bawarskiem żywionego; i pamiętamy, jak w +skutek tej „krzyżowej sztuki” Tyrolczycy ciężko rozżaleni, aż do Czech i +Morawy po ziarno zapędzać się musieli. + +Klęska głodowa roku 1847 wszystkie rządy zachodniej Europy pobudziła do +czynnego przeciw niedostatkowi zboża działania. Różne tam z dawnych +praktyk czyniono experymenta; -- dziś rozważywszy stan rzeczy +krytycznie, znakomici ekonomiści zgodnie przyznają palmę rządowi +saskiemu, który najroztropniej wtedy postępował, i mimo całej grozy +położenia, mądrością zarządzeń swoich uchronił lud od pomoru, kraj od +upadku! Ale tez głównem znamieniem jego ówczesnej polityki było +pozostawienie zupełnej swobody handlu zbożowego, a obok kilku +szczególnych zarządzeń, wielka na wsze strony wyrozumiałość i oględność. + +Nie ścieśniając bynajmniej ruchu handlu zbożowego, -- nawet przeciw +Austryi nie użył odwetu, i pomimo surowych tam przeciw żebrakom ustaw, +wówczas z uczucia chrześciańskiej litości, zarówno jak rostropności +politycznej: nie tylko dla swoich głodnych żebrzących był wyrozumiałym, +ale nawet żebrakom, tłumnie z Czech napływającym nie bronił szukać w +uciśnionej Saksonii zarobku, a choćby jałmużny! + + + + +IV. + + +Przeciwni z zasady, jak równie z uwzględnienia szczególnych naszych +stosunków wszelkiemu ścieśnieniu i dręczeniu krajowego handlu zbożowego, +-- ani pragniemy, anibyśmy też wymagać mogli, żeby Austrya zakazem +wywozu zboża z Galicyi do Prus, utrudniała sobie stosunki z niedobrym +sąsiadem i tak już bardzo naprężone. + +Z drugiej wszakże strony wolno nam i powinniśmy, równie jak oni gorliwie +i oględnie zakrzątnąć się o dostawę żyta dla Pokucia i głodem dziś już +dotkniętych wschodnich gór naszych! + +Dla poruszenia i przeprowadzenia tej koniecznej z Prusami konkurencyi +należałoby oprócz proponowanego poprzednio + +1. zniesienia lub przynajmniej obniżenia cła od północnych i wschodnich +granic kraju; -- + +2. wyjednać u zarządu kolei galicyjskiej zniżenie ceny transportu z +Krakowa do Lwowa wyłącznie dla żyta i owsa, na czas od a stycznia po +koniec czerwca 1866. + +Nie pora nam rozważać, dlaczego ze wszystkich kolei żelaznych +austryackich, właśnie kolej galicyjska najwyższą przyjęła taryfę, ani tu +rozbierać, ażali nie głównie wygórowana taryfa zawiniła, że ta kolej +galicyjska w jedenasta miesiącach po koniec listopada r. b. -- o +1,760,507 guldenów mniej ma dochodu, aniżeli w tym samym okresie czasu +roku zeszłego, gdzie przecie ruch handlu zbożowego w kraju mniej był +ożywionym; -- ani wreszcie zastanawiać się nad tem, jak może na +równolegle z koleją bieżącym gościńcu od Rzeszowa do Lwowa konkurować z +nią konna furmanka? Jej to rzecz i stowarzyszonych. -- Zważywszy jednak, +że kolej północna od Krakowa do Mysłowic i do Wiednia, jak to i w +Raichsracie wiedeńskim omawiano, bardzo znaczne Prusakom poczyniła +koncesye w przesyłce zboża i spirytusu, nie bez znacznej bez wątpienia +dla siebie korzyści, -- tuszyć możemy, że połączonym sejmu i rządu +usiłowaniom uda się przecie i galicyjską kolej do podobnych koncesyj +nakłonić. Dziś już cena korca żyta we Lwowie tylko o 9 cent. w. a niższą +jest od ceny jego w Wrocławiu -- więc nawet już nie o całą taxę taryfy +od Krakowa! + +Obawiać się wszakże można, że rychło znacznie się podniesie, gdy +przeciwnie w Wrocławia prawdopodobnie w mierze już zostanie, bo jak +donoszą świeżo nam nadesłane sprawozdania, najstarsi ludzie nie +pamiętają tak ogromnych zapasów żyta nagromadzonych po miastach praskich +i na składach szczecińskich. Już też i na krakowskich targach Prusacy +choć radzi wszelkie żyto zakupują, to przecie cen wyższych nie podają, +pewni, że producenci zwabieni dawniejszym pokupem, dowiózłszy na +Kleparz, nie cofną posełki, ale wytrzymywani od targu do targu, w +niedostatku wszelkiej konkurencyi nareszcie i taniej przedadzą! + +Czyliż nie dobra pora wyzwolić się teraz z tego nie proszonego patronatu +pruskiego? + +Pewni jesteśmy, że stósowne obniżenie taryfy transportu na kolei +galicyjskiej, już samo przez się mogłoby handel żyta jeźli nie od +Krakowa, to przynajmniej od Tarnowa dziś przez Prusaków owładnięty, +zupełnie zwrócić ku Lwowu; a ważnym byłby Tarnów już przeto nabytkiem, +że tam i Jasielskie z dawnych umów zgromadzono zapasy, i ciągłe a +znaczne z Węgier dowozy. + +Zniżenie taryfy wstrzymałoby też furmanki niepotrzebnie marnujące czas i +konie na trakcie lwowskim, a odwróciłoby je na właściwe im teraz szlaki: +na dotyczne do kolei trakty węgierskie: na Duklę do Rzeszowa, na +Kańczugę i Sanok do Przeworska, na Ustrzyki do Przemyśla. Bardzoby to +ożywiło i przyśpieszyło dowóz żyta z Węgier. + +Uprzedzając zarzut tych, którym się zdaje, że złe wielkie -- koniecznie +tylko *wielkiemi* zwalczać można środkami, i z politowaniem wzruszą +ramionami na to, że na pierwszem miejscu stawimy radę tak z pozoru małej +doniosłości, -- radę drobnostkowego zniżenia taryfy przewozu na kolei +żelaznej; -- zestawiliśmy starannie cenę żyta w tej chwili (około 10 +grudnia) płaconą na tych głównych targach, które nas zasilić, lub z nami +konkurować teraz mogą. Oto jest cennik zredukowany na walutę austryacką +w banknotach, według kursu różnych monet, a na miarę korca krakowskiego: + +Odessa 4.23 +Baran 4.40 (bez cła) +Peszt 4.50 +Tarnów 4.90 +Preszburg 5.20 +Kraków 5.30 +Petersburg 5.47 +Paryż 5.62 +Warszawa 6.31 +Lwów 6.35 +Praga 6.43 +Wrocław 6.44 +Poznań 6.58 +Gdańsk 6.61 +Szczecin 7.29 +Berlin 7.35 +Lipsk 7.45 + +Zdaje się nam, że podaniem tego ciekawego przeglądu w porę usłużymy +wydziałowi sejmowemu. Na pierwszy rzut oka postrzeże znawca stosunków +handlowych, że w tym stanie cen, i nieurodzajem zmienionych stosunków +sama prawie cena przewozu na kolejach żelaznych stanowi różnicę, że tedy +samem uzyskaniem chwilowego zniżenia taryfy na kolei galicyjskiej -- w +tej chwili odepchnąć zdołamy konkurencyę Prusaków -- o co właśnie idzie. +A pamiętajmy, że Tarnów jest właśnie środkowym punktem równej bez mała +odległości między Wrocławiem a Lwowem! + +3. Jakkolwiek podana przez nas na zażegnanie plagi głodowej potrzeba +miliona korcy żyta, w ścisłem obliczeniu raczej za skąpą niż za +przesadną by się okazała, -- jakkolwiek handel zbożowy u nas w tysiące +ognisk rozpryśnięty, bezładnym na pozór instynktem żydków naszych stoi; +-- tuszymy przecie, że tej potrzebie podoła, bo wielką mamy wiarę w +olbrzymią potęgę słabych sił skupionych interesem, elektryzowanych +nieoszacowaną żydków naszych ruchliwością i nieznużoną wytrwałością. + +Prawda, że ten handel nasz zbożowy, to nie handel; najczęściej to +włóczęga z domu w dom, luźna, chytra: -- to złej wiary jarmarszczyzna, +-- ale nie ma rady! + +Gdybyśmy mogli w zakupno żyta rzucić sześć milionów guldenów, nie byłoby +o czem długo radzić; aliści idzie głównie o to, jak zaradzić brakowi +zboża, bez użycia na to pożyczki! Brać tedy musimy rzeczy jak są -- snuć +z wątku, jaki mamy! + +Zapewne, że lepiejby było i łatwiejby poszło, gdybyśmy mieli w kraju +handel zbożowy dobrze urządzony, umiejętnie prowadzony, na giełdzie +zbożowej kontrolowany; -- i poraby już była upomnieć się u rządu o +giełdy takie dla Krakowa i Lwowa. Wszakże od lat kilku już prośby nasze +o to rozważa! Co na przeszkodzie stanęło -- nie wiemy i pojąć nie łatwo! + +W Prusiech oprócz miast portowych, do niedawna taka sama była +nieporadność jak u nas. + +W Berlinie dopiero w skutku klęski 1846 roku urządził się handel +zbożowy, -- a jakże świetnie dziś stoi, jak rozległe zajmuje pole! + +W Anglii organizacya handlu zbożowego jest potęgą, poważaną przez rząd i +kraj; wielkie też ona rządowi i krajowi w krytycznych tam chwilach +oddaje usługi. + +Lecz nim do tego dojdziemy, dobrzeby było wezwać co znaczniejszych a +uczciwych kupców zboża, zasiągnąć ich zdania o zapasach ziarna w kraju i +wyroznmieć czy się podejmą dostarczyć z Węgier potrzebnej ilości żyta na +miejsca wskazane. + +Tak postępuje zawsze w latach nieurodzaju parlament angielski, i bardzo +ciekawe bywają tam sprawozdania z takiego *przesłuchiwania handlarzy +zboża w komisyach parlamentu*. Tam parlament nie wstydzi się wysłuchać i +pójść za radą takiego handlarza, bo mądrzy politycy wiedzą tam, jak +wiele specyalnych i różnorodnych trzeba wiadomości, jak wiele +doświadczenia w handlu zbożowym, -- _najniebezpieczniejszym, +najzawodniejszym ze wszystkich rodzajów handlu!_ + +Nie wątpimy, że i u nas znajdą się ludzie podniosłego serca, co dla +zaszczytu, iż rząd i sejm powierza im troskę o zaopatrzenie kraju w +żywność potrzebną, -- chętnie przy niewątpliwym zresztą zysku zmienią +front dotychczasowego obrotu swego, i zamiast do Pras, wieźć będą zboże +do Lwowa! + +Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba zachęty, trzeba inicyatywy. + +Rząd też ze swojej strony mógłby zachęcić ich do podjęcia się tej dla +kraju potrzebnej, a dla nich wszakże korzystnej usługi, -- i zagrzać +nawet chłodniejszych obietnicą poczesnej nagrody dla wyszczególnionej +gorliwości. + +Wszakżeż są dawne tradycye rządowe, że gorliwych w czasie wojen +napoleońskich liwerantów nagradzano orderami, -- nawet baronostwem! + +4. W poczet środków przymnożenia zapasów zboża czasu głodu zachwala z +dawnych praktyk nowa nawet szkoła _nagrody za dowóz zboża_. + +Środek dobry i skuteczny w wypadkach wielkiej potrzeby, a +niebezpieczeństwa w przewłoce. Rząd angielski użył go 1795 roku, płacąc +do 20 szylingów (10 gulden. austr.) nagrody za każdy kwarter (2-1/3 +korcy krak.) pszenicy dostawiony z Ameryki; -- a po 12 szylingów za +dowóz ze wschodu Europy, z zastrzeżeniem, że zniży nagrodę na 8 szyl. +gdy zapasy dowiezione dojdą do pół miliona kwarterów. + +W czasie głodu 1800 r. inny tam obrano system tej nagrody: Po koniec +września 1801 r. zaręczono handlarzom cenę 100 szylingów za kwartet +pszenicy o wadze 424 funtów. + +Klęsce głodowej, jak każdej innej, łatwiej zapobiedz wczesnem +zarządzeniem roztropnem, aniżeli już rozwiniętą najmądrzejszemi środkami +usunąć. I tu się potwierdza mądrość przypowieści: _„Principiis obsta; +sero medicina paratur”_. + +Nagrody udzielane za dowóz zboża do miejsc nieurodzajem dotkniętych bez +wątpienia bardzo byłyby skuteczne i właściwe, gdyby je zarządzono +wcześnie, _przewidując nieurodzaj i niedostatek_. + +Zarządzone, gdy jut złe się wzmogło i w rozgłos poszła po świecie +niedola, stają się drogim lekiem i jakeśmy nadmienili, tylko w ciężkiej +dobie i gdy przewłoka grozi niebezpieczeństwem, -- użyć ich wypada. + +W naszem położeniu: zważywszy potrzebę ożywienia konkurencyi handlu +naszego domowego z zabiegliwością i zamożnością Prusaków; zważywszy że +przy nieurodzaju w Kongresówce i krajach Zabranych, jedne Węgry tylko +żyta dostarczyć nam mogą; -- a z Węgier tak nawalnie wywożą Niemcy +zboże, iż koleje żelazne czeskie i saskie, pomimo wysilenia +nadzwyczajnego wszelkich zasobów swoich, temu niesłychanemu naciskowi +podołać niemogą, i rzecz ta aż do dyplomatycznych wzajemnych rozpraw i +wymówek między austryackim i saskim rządem, temi dniami doszła; --że +tedy spieszyćby się wypadało, bo znowu też nie tak bardzo bogate były +zbiory w Węgrzech, ich przeto zapasy nie są niewyczerpane; -- zważywszy +dalej, że ani rząd ani skarb krajowy na własną rękę zakupem boża zająć +się niemogą, i sprawę tę zdać muszą na handel krajowy; -- zważywszy +wreszcie, że handel ten nieurządzony, nie rozgarniony, dotąd zawsze +lekceważący, właśnie w tak ważnej chwili zachęcić i podnieść, i do +energii zagrzać koniecznieby potrzeba; sądzimy, iż niemogąc naśladować +hojności angielskiej, sejm nasz środka _takiej_ nagrody za dowóz użyć +powinien, iżby uzyskawszy poprzednio w zarządzie galicyjskiej kolei +żelaznej zniżenie taryfy, ogłosił, że koszta przewozu pierwszych stu +tysięcy centnarów żyta po dzień np. 15 stycznia z Tarnowa do Lwowa, +*opłaci zarządowi kolei fundusz krajowy*! Kupcy, uzyskawszy bezpłatny +przewóz towaru swego, -- już przeto chętniejby drugi transport podobny +sami opłacili, a nawetby im tę koncesyę dać należało pod warunkiem +tylko, jeśli się dowozu drugiego takiego transportu na koszt własny +podejmą w zakreślonym np. po koniec marca r. p. terminie. + +Dwakroć sto tysięcy centnarów żyta -- sprowadzone tak małą stosunkowo +ofiarą skarbu krajowego, wystarczyłoby na pierwszą potrzebę, a kapitał z +sprzedaży tego zapasu uzyskany, umożebniłby handlarzom nowe nabytki i -- +nowe dowozy. + +Dziwnem się może wydać, że tyle wymagamy uprzejmości i pomocy dla +spekulantów, dla żydków -- „lichwiarzy zbożowych”, -- którym gmin ciemny +zwykle, a najbardziej czasu głodu złorzeczy, i pijawkami kraju być +mieni. + +Właśnie też, że gmin ciemny tak niesłusznie ocenia godziwą zawsze, a +czasu głodu niezmiernie ważną i dobroczynną skrzętność tych handlarzy, +właśnie dla tego światlejsi mają obowiązek, dać im należną opiekę i dla +dobra sprawy otoczyć ich tarczą powagi rozsądku. + +Nie wymagajmy poświęcenia; nie gardźmy usługą interesowaną, szanujmy ją +owszem. Wszak łaski zawsze są interesowane, -- a bezinteresowność +najczęściej obłudą. + +5. Rząd mógłby bardzo ułatwić tę operacyę, gdyby z mnóstwa swoich, po +różnych dzielnicach kraju w pokasowanych klasztorach urządzonych +magazynów wojskowych, mniej na razie potrzebne, ustąpił choćby za opłatą +czynszu na czas naglejszej potrzeby na wsypki handlarzom, -- gdyby nawet +przyszło na skład odzieży wojskowej -- jako lżejszej od zboża, -- +gdziekolwiek na ten czas piętrowe w innem mieście nająć kamienice. + +Obeszłoby się bez budowania _w tej chwili_ kosztownych magazynów. -- +Pomysłu tego świeżo podniesionego, a we Lwowie tak chwalonego, nie +możemy na dobie za pomysł szczęśliwy uznać. Pojmujemy, że go popierają +Anglicy; -- im pewnie on dogodny, -- ale nie nam _w tym roku!_ + +Z resztą rzecz to ważna, ale od dzisiejszego kłopota wcale odrębna. +Pomówimy o niej kiedyś osobno. -- Spieszymy do rzeczy. + +Dobrzeby też było, gdyby dla strzeżenia takich magazynów zbożowych w +okolicach dotkliwiej już niedostatkiem rażonych, rząd straże wojskowe +dodał. Przezorność taka byłaby już przeto właściwą, iżby widziano, że te +zapasy zostają pod opieką i powagą rządu. + +6. Wydatną pomoc w kłopocie o dostawę żyta oddać nam mogą w tej chwili +młyny parowe. Nie lekceważymy wcale wodnych; -- ale boimy się, że +posucha i mrozy obezwładnić je mogą w chwili potrzeby. Ważną też to +przewagę daje _parowym_, że w danym razie liczyć można z pewnością na +ich czynność. + +O ich ważności dla gospodarstwa nie już tylko rolniczego, ale krajowego, +-- o ich wpływie nie już tylko na ożywienie handlu zbożowego, ale na +zupełną zmianę kierunku jego, z wielką korzyścią dla sprawy lepszego i +łatwiejszego żywienia ludności krajowej, godziłoby się w wolniejszej +chwili pomówić zasadnie. + +Dziś zaznaczmy tylko, że jak wielkie i ważne jest ich zadanie w rozwoju +przemysłu krajowego w ogóle; tak mianowicie w chwili obecnej niedoli +niepoślednią ich rola! + +Z 17 młynów parowych w Galicyi razem o sile 570 koni, dostarczających +dziennie 5,700 centnarów mąki, -- wprawdzie tylko siedm przypada na +„_Zasanie_” (_Wielkawieś_o sile 6 koni, _Przemyśl_ o 40, _Balice_ o 12, +_Kamionka_ o 30, _Lwów_ o 114, _Bakowce_ o 12 i _Myszków_ o 10,) razem o +sile 224 koni; -- a z tych w szczególności dwa tylko: w Bakowcach i +Myszkowie są w pobliżu okolic głodem zagrożonych; -- gdy wszakże z +położonych w zachodniej części kraju, oprócz odległych od drogi żelaznej +pięciu (_Mókrzyszów_ o sile 12 koni, _Swarzów_ tyleż, _Szczepanowice_ +70, _Targowiska_ 20[*] i _Krzesławice_ o sile 20 koni), reszta: +_Tenczynek_ o sile 40 koni, _Kraków_ (królewskie) o 40, _w Podgórzu_ dwa +o 80, _Słotwina_ o 16 i _Tarnów_ o 36, razem o sile 212, przy kolei +żelaznej stoją; -- przeto łatwy i spieszny dowóz mąki do wschodniej +części kraju byłby zapewniony z 12 młynów o sile 436 koni; a +przypuściwszy, iżby urządzenie i przyjęte z zawartych układów +zobowiązania dla pszenicy połowę tylko tej siły użyć pozwoliły na +mielenie żyta, to przecie wielką byłaby pomoc siły pary 200 koni, +dostarczającej dziennie po 2,000 a zatem miesięcznie 60,000 centnarów +mąki, czyli mielącej miesięcznie około 40,000 korcy żyta! + +[Footnote *: W chwili druku odbieramy od właściciela młyna w +Targowiskach sprostowanie podanej tu z urzędowych wykazów cyfry 20, na +_30_ jako siłę tamtejszej machiny parowej.] + +Gdy nadto zważymy, że młyny te po większej części mielą własne +(zakupione) zboże, a przeto zarazem i handlem zboża się trudnią, a z +natury rzeczy w zwyczaj obrotu swego kredyt kilku-miesięczny przyjęły: +jakżeż ważną byłaby ich pomoc, gdyby sejm wezwał ich na konferencyę i +dawszy im powagą swoją rękojmię, pomoc ich krajowi pozyskał! + +Pomoc ta byłaby o tyle pożądańszą, iżby znakomite zakłady hr. Potockiego +w Tenczynku, pp. Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie, mając urządzone +już przy młynach swoich piekarnie, wprost chleba gotowego dostarczać +mogły! + +A wszakże pamiętamy, że piekarnia przy młynie Tenczyńskim posełała +niedawno chleb aż do Wiednia, gdy w skutku powodzi część ludności +tamtejszej w nędzę popadła, a żywności w pobliżu niestało! + + + + +V. + + +7. Czy podane przez nas środki wystarczą, czy ktoś obmyśli +skuteczniejsze dla dostarczenia nam żyta na chleb; w każdym razie to nie +dosyć mieć chléb. Czasu głodu ważną a najczęściej zapominaną jest +potrzebą -- _oszczędność_! Bo straszną jest troska, żeby nie brakło +przed żniwem! + +A troska nie próżna; bo któż z nas nie doświadczał w częstych u nas +głodach, że wtedy właśnie ludzie więcej jeść chcą, niż zwykle? -- Jeść, +_ile potrzeba_? -- tyle rozumu mają tylko zwierzęta; -- Człowiek go nie +ma! -- + +Otóż niedostatek tej mądrej w niedostatku wstrzemięźliwości, różnemi +czasy we wszystkich krajach, gdzie więcej i zasadniej niż u nas -- +troszczono się o wyżywienie ludzi czasu głodu, uzupełniały i regulowały +recepty policyjne i administracyjne. Odrzuciła nauka i uszanowanie prawa +wolności osobistej wszelkie recepty środków gwałtownych i drastycznych, +-- jakie wymieniliśmy poprzednio; -- zachowała jednak i dotąd zaleca +kilka łagodnych; -- choć jeszcze się targuje z nauką stara praktyka +biurokracyi o potrzebę i słuszność zakazu wypalania gorzałki z żyta i +kartofli, a zatem uszczuplania dwu najpotrzebniejszych głodnym żywności. +Chociaż bowiem skuteczności temu zakazowi odmówić niemożna, to z drugiej +strony także nie bez zasady odpiera nauka uznanie jej potrzeby, +dowodząc, że w czasie powszechnego w kraju niedostatku sam zmysł +przyrodzony prze człowieka raczej do pożądania kawałka chleba, niż +kieliszka wódki; że tedy w takich czasach zwykle zmniejsza się +konsumpcya wódki a zatem i produkcya onej; że gdy zboże i kartofle +zdrożeją, to i bez zakazu gorzelnie staną, bo się nie opłacą; -- bo +każdy przecie będzie wolał spieniężyć te płody bez zachodu i kłopotu i +opłaty drogiego podatku, aniżeli przerabiać je na wódkę na to, ażeby +przerobione pozbywać ze stratą. -- Nie bez racyi pytać się też godzi: +jeśli z tej zasady wyjdziemy, że administracyi przyznamy prawo +dyktowania producentowi, co mu wolno produkować, a czego nie wolno, to +gdzież się tej dyktaturze oprzeć pozwolimy? Czyliżby tem samem prawem +nie mogła ona posunąć się do zakazania rolnikom siania traw pastewnych, +roślin handlowych i t. p. a niewolić ich do uprawiania wyłącznie zboża +chlebnego? + +Nie bez racyi również zwraca nauka uwagę na to, że przerób zboża i +kartofli na wódkę nie niszczy, nie uszczupla nawet żywności, bo +pozostałościami z tych płodów tuczy zwierzęta, a przeto za chleb daje +mięso (_Liebig_). Ta pociecha teoryi najmniej wszakże nam się przyda w +Galicyi, bo naszych głodnych nie stać na to mięso, -- a posełając je +możnym za granicę, smętną musimy nucić dumkę: _Sic vos non vobis!_ + +W naszem wyjątkowem położeniu, zwłaszcza na wschodzie Galicyi, gdzie +gorzelnictwo (dobrze czy nie dobrze? -- nie pora rozprawiać) stało się +żywotną sprawą istnienia większych gospodarstw, nagłe zamknięcie +gorzelni możeby doprowadziło wreszcie nie tyle do zapobieżenia głodowi, +ile raczej tylko do _zamiany głodnych_, a cóżby to pomogło, gdybyśmy +ratując Piotra, umorzyli Pawła! Rząd pruski wszelako nie miał na to +uwagi czasu głodu 1847 -- i pozamykał gorzelnie. Mądry rząd saski nie +uznawał ani potrzeby ani słuszności środka tego, ale pod naciskiem +możnego, do koła go otaczającego sąsiada, acz nie chętnie musiał to samo +uczynić u siebie, -- i w Maju 1847 zamknął w całej Saxonii gorzelnie +także. Jedyny błąd, jakiego się dopuścił, ale go uznał i słusznie zdał w +sejmie winę na sumienie pruskiego absolutyzmu. + +8. Przykład innego rodzaju szczędzenia, dla przymnożenia chleba głodnym +podaje nam Anglia, trzeźwa, zimna, a przecie w chwilach stanowczych +zrywająca się do szlachetnych uniesień: + +Czasu głodu 1796 roku parlament angielski radził wiele o sposobach +ratowania biednych, a z pośród wielu oschłych naturalnie, rachunkami +nudnemi nużących rozpraw -- wyłoniła się z tego ciała poważnego uchwała +szlachetnego zrzeczenia się: obowiązująca członków parlamentu do +zmniejszenia w domach swoich spożywania chleba o trzecinę; -- prócz tego +każdy członek parlamentu przyrzekł nakłaniać do podobnego poskromienia +się wszystkich swoich znajomych! + +Mniej ważną w skutkach, ale zawsze znamionującą powagę chwili jest +uchwała tegoż samego parlamentu, stanowiąca wysoki podatek _na puder_; +żeby dla niedorzecznej mody nie uszczuplać głodnym pszenicy. + +Zdaje się też, że nie tyle podatek, ile ta uchwała, -- to zwrócenie +uwagi w poważnej chwili na niedorzeczność obsypywania głowy mąką, -- +przyczyniła się głównie do zarzucenia tej obmierzłej mody.[*] + +[Footnote *: Naśladowała ten podatek i pobierała go stępiam Austrya, +wydawszy osobny _„Haarpuder-Stempelpatent” z 15 paźdz. 1802_, ale gdy +wyraźnie w patencie tym orzeka, że handlu tego w Galicyi bynajmniej +ograniczać nie chce -- a nawet tylko we Lwowie taksę po 3 kr. od funta +pobierano, stęplując torebki; rzecz jasna, że tu nie o cel humanitarny, +ale wyłącznie tylko szło o podatek. -- Widać jednak, jak się szczegółowo +zajmowano u nas tą małoważną sprawą, kiedy oprócz wielu paragrafów +regulujących manipulacyę, stanowiących kary, -- rekursa -- drogę łaski +itp. -- osobno wyraźnie ostrzeżono amatorów, że przymieszka do pudru +proszku (czy perski już był znany?) na tępienie owadów nie ma mieć +żadnego wpływu na wymiar taksy stęplowej; że owszem jednaką pobierać +należy opłatę.] + +U nas, gdzie pszenica jest towarem zbytkowym, a chlebem ludu -- żyto: +mniejszą byłoby ofiarą, a przecie nie tak małym, jak się na pozór wydaje +-- dla głodnych datkiem, gdyby zamożni na czas głodu zrzekli się +używania chleba żytniego, przestając na bułeczkach. Nie małąby też było +ulgą w niedostatku, gdyby umartwili się powszechnie od kartofli, tego +lichego a tak lubionego *chleba ubogich*, -- zastępując je ryżem. + +Powtarzamy, cośmy wyżej namienili: Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba +inicyatywy! Uchwała parlamentu angielskiego z r. 1796 nie poszła w +zapomnienie. Czasu ciężkiego niedostatku 1801 król Jerzy III wydał +proklamacyę z zapowiedzią, że szczędząc ziarna pszenicy głodnym +potrzebnego, -- dla siebie i dworu kazał wypiekać chleb z żytem +mięszany; panów też do naśladowania zachęcał. + +Dumna, -- ale szlachetnie dumna arystokracya angielska prześcignęła +niepopularnego króla: najbogatsi lordowie przestali zupełnie używać +chleba, poprzestając na pieczonych ziemniakach. -- Młynarzom nadto +polecono, żeby z bushla pszenicy (1/8 kwartera) -- odciągali najwięcej +tylko 4 funty otrąb, -- a przeto niemal 8 fantów z cetnara. Była to tedy +mąka na chleb razowy. + +Podobną oszczędność zalecano też w Anglii i za naszych już czasów. +Podczas głodu 1847 królowa Wiktorya ogłosiła Indowi, że dla siebie i +dworu kazała na chleb używać tylko pośledniej mąki! + + + + +VI. + + +9. Ze wszystkich zalecanych dotąd sposobów szczędzenia chleba, +najważniejszym, a znikąd w wątpliwość nie podawanym, znikąd nie +atakowanym jest zakaz sprzedawania chleba _świeżego_; -- jedynąby mu +zarzucić można niedogodność, że wymaga nieubłaganie surowej kontroli +policyi. + +Nie będziemy się zapuszczali w uczone wywody chemistów dowodzących, dla +czego chleb nie świeży strawniejszy jest i sytniejszy. Dla celu pisma +naszego wystarczy podać fakt, że tak jest. Poświadczą nam to niezawodnie +gospodynie nasze; i między nami trudnoby znaleść takiego, coby faktu +tego z własnego nie mógł stwierdzić doświadczenia; -- ale mniej wiadomem +będzie, jak ważnym jest wpływ takiego zakazu w ekonomice krajowej. +Anglia w ciągłym niedostatku zboża, często głodem trapiona, wielokrotnie +sprawdziła u siebie, że ścisłem przestrzeganiem takiego zakazu oszczędza +się w roku *czternastodniową* potrzebę chleba, a zatem 1/26 rocznej +potrzeby chleba w kraju. Poświadcza to znakomity, a w obliczeniach +swoich bardzo sumienny dostojnik Anglii, ekonomista *Tooke* z akt +urzędowych. Poznamy wielką ważność tej oszczędności, obliczywszy +potrzebę chleba kraju naszego. Chroniąc się pozoru wszelkiej przesady, +liczymy na codzienną konieczną potrzebę zdrowego, zupełnie nie +pracującego żebraka, oprócz innej strawy, 1 funt chleba dziennie; -- +potrzeba na to rocznie 2 korce żyta. Ludność Galicyi -- 4 i pół miliona +-- spożywa tedy oprócz innej strawy, li-tylko chlebem 9 milionów korcy +żyta. + +Gdyby tedy nikt w kraju przez rok cały nie jadł chleba świeżego tylko +czerstwy, oszczędziłaby Galicya 346,154 korcy żyta, to jest więcej niż +wysiewają rocznie żyta obwody: Brzeżański, Stryjski, Stanisławowski, +Czortkowski, Tarnopolski i Kołomyjski razem! Pomiar katastralny wykazuje +na przestrzeni tych sześciu, 495-3/4 mil kwadratowych zajmujących +obwodów 1,833,800 morgów roli. Przyjąwszy tedy w trzech-polowem +gospodarstwie połowę ozimego zasiewu na żyto, wypadnie 305,633 korcy +żyta. Gdy wszakże zważymy, że na rozległem podgórza Stryjskiego, +Stanisławowskiego i Kołomyjskiego obwodu, bardzo mało żyta uprawiają, -- +okaże się, iżeśmy za mało liczyli i w oszczędność wykazaną bez przesady +załiczyć mogli jeszcze potrzebę siewnego ziarna żyta w siódmym obwodzie +Samborskim. + +W Anglii w czasie głodu nie wolno sprzedawać chleba aż we 24 godzin po +wyjęcia z pieca. Naśladują tę mądrą przezorność niektóre kraje +niemieckie, ale że oni wszystko chcą lepiej wiedzieć i gruntowniej +robić, więc dopiero po upływie 48 godzin chleb sprzedawać pozwalają. W +*Sztutgardzie* nie podobała się ta nowość Szwabom tak dalece, że w roku +1847 wojsko musiało osłaniać piekarnie i siłą broni w ulicach utrzymywać +powagę mądrej i zbawiennej ustawy; -- przeciwnie w światlejszej Saksonii +lud wdzięcznie uznawał pożyteczność zakazu świeżego chleba i ściśle +wypełniając rozporządzenie troskliwego rządu, szczęśliwiej niż inne +kraje i o wiele taniej przebył tę ciężką dobę niedostatku. + +Zdrowego, zbożowego chleba nic nie zastąpi, -- a zalecane różne surogaty +zawsze lepiej tuczą oszustów przedających, niż głodnych kupujących; -- i +wcale już czasu głodu czynić lub zachwalać niedorzeczne experymenta, +zamiast troszczyć się uczciwie o suchy ale zdrowy kęs chleba dla +biednego, -- niegodne jest! + +Bogdaj też czy ludowi w Sztutgardzie nie tyle chodziło może o świeżość +chleba, ile go drażniło podejrzenie, że to chleb nie zbożowy chyba, a +podejrzenie uzasadnione przypomnieniem podobnej karystyi w roku 1817. +Poczciwi Niemcy, przy swojej szacownej pracowitości i żądliwości wiedzy, +istnie chorują na gruntowność, choć zadaleko się posunął jeden z +dyplomatów niemieckich, co napisał: _„Der Fluch des deutschen Volkes ist +die deutsche Gründlichkeit”_. + +Ale to prawda, że profesor niemiecki nie opuści nigdy sposobności +robienia gruntownych dociekań _in anima vili_. + +Biada, jeżeli człowieka -- stokroć biada, jeśli naród -- kraj cały -- +Niemiec upodoba sobie za przedmiot dla swoich experymentów!... + +Otóż czasu głodu 1817 uczony *Autenrieth* zapomniał, że: _res sacra +miser_, i na głodnych chciał czynić experymenta swoje, zachwalając +Wirtemberczykom jako specyał osobliwy i dziwnie posilny -- *chleb z +drzewa*. Ogłosił uczoną o tem rozprawę, naturalnie pod tytułem: +*Gründliche* _Anleitung zur Brotbereitung aus Holz_. + +Znalazł nawet nakładcę! _Osiander_, księgarz w uczonej _Tybindze_ wydał +na świat to cudactwo spaczonego rozumu. -- Nie podobna przypuścić, iżby +ci sami, których takim chlebem żywiono, mogli w 30 lat później hałasować +jeszcze w Sztutgardzie; byli to prawdopodobnie ich niewdzięczni +potomkowie. + +Równie trudnoby nam w zachodniej stronie Galicyi znaleźć dziś świadka, +coby z własnego doświadczenia mógł stwierdzić wartość chleba z *perzu*! +zachwalanego tu z urzędu głodnym w roku 1847. -- Podobnoś nie zdążyli +nieboracy ususzyć go, umleć, upiec i spożyć..... Widywaliśmy bowiem w on +czas na przednówku, nawet po ulicach Krakowa, chłopów z Galicyi +konających z wiązką perzu w zanadrzu a niekiedy nawet niedojedzoną w +ostach zsiniałych! + +Zbyt poważną i chwila -- w której, -- i cel dla którego to piszemy, +abyśmy przykre to wspomnienie podnosić chcieli dla marnego znęcania się, +nad nieporadnością i brakiem taktu ówczesnych organów rządu naszego. +Dalecy od tej myśli, uznaliśmy wszakże za obowiązek wskazać dziś +właśnie, do czego dojść można, -- dojść się *musi* koniecznie, jeźli +niedola najdzie nas nieopatrznych, jeźli lekceważąc potrzebę +przysposobienia żywności, nazbyt podniesiemy ważność _pieniężnej_ +zapomogi! Tak dziś, jak w r. 1847 zaczęto od rozdawania pieniędzy, a gdy +ubogie zasoby wyczerpano _przed czasem najgorszym_, -- musiano, +powtarzamy, -- _usprawiedliwiamy_: *musiano* _zejść do apologii perzu_! +Musiano tem bardziej, bo radził o nas rząd wtedy _bez nas_; bo kraj +wtedy bolał, ale głosu nie miał; a -- rząd choćby najtroskliwszy, -- już +z natury swojej, już z zadania swego twardszą, zimniejszą ma rękę! + +A była to roku 1847 właśnie owa chwila, gdy wiara o wszechmocy rządu +doszła była do szczytu zgubnego zarozumienia! -- Dzisiaj inaczej! + +Rząd dzisiejszy uznał mądrze niemoc swojej wyłączności, i powołując kraj +do udziału w radzie, -- troskę o głodnych zdał na rozum kraju, na serce +i -- na siłę kraju! Niedolę biednych czuje kraj dzisiaj wielkiem bo +zbiorowem sercem swoich wybrańców -- zaradzić jej też winien ich +wielkim, zbiorowym rozumem! + +Kończąc uwagi nasze, -- troski nasze o *zboże* na chleb, -- a +przystępując według założenia naszego do rozważania troski o +*pieniądze*, wołamy z głębi serca, szczerze dzielącego ich trudy, z +dobrej chęci pomożenia im w dźwiganiu ciężkiego brzemienia zadania +wołamy: Baczność! Baczność, żeby pośpiech nie zaszkodził oględności! +Ostrożnie z pieniądzmi -- ostrożnie z pożyczką!!! + + + + +VII. + + +*Pieniądze* -- _nervus rerum_ -- jak na wszelką wojnę, tak i na wojnę z +głodem koniecznie potrzebne. + +Zapomagać w niedostatku pieniędzmi można trojako: + +darem czyli jałmużną, -- obmyśleniem pracy czyli zarobkiem i -- zaliczką +na zwrot, czyli pożyczką. + +U nas głównie błądzono przeto, że do walki z głodem nie występywano z +rozwagą, -- z zasadnie obmyślonym programatem. Takie postępowanie w +każdej wojnie zgubne, -- w wojnie też z głodem niemoże być zbawiennem. +Błądzono też przeto, że sprawy głodowej nietraktowano nigdy dotąd -- jak +należało -- _ekonomicznie_, ale zawsze _politycznie_. + +Dziś, gdy po zebraniu się sejmu, kraj powołano do wspólnej z rządem +rady, gdy przeto zaniechano kosztownej a niepożytecznej gonitwy o +pierwszeństwo, -- dziś godziłoby się -- unikając dawnych błędów, w tej +bardzo zwikłanej sprawie iść rządowi ręka w rękę z krajem, i zasadnie +rozglądnąwszy stan rzeczy, dobrze uorganizowaną wyprawę urządzić na +głodowe licho! + +Oby nam troskliwość o dzisiejszy niedostatek nieusunęła z pamięci +przekonania, że niedostatek ten będzie jeszcze wzrastał; -- że w lutym +będzie dotkliwszym niż dziś, a w maju dotkliwszym niż w lutym! Rzecz +bowiem jasna, że zapasy chleba jakie dziś są, szczupleć będą z każdym +dniem, a nowych nie będzie przed sierpniem! + +Za tem przekonaniem iść musi koniecznie i kolej wsparcia, w odwrotnym +oczywiście stosunku: dziś szczuplejsze, chłodniejsze, oględniejsze, -- a +czem dalej -- hojniejsze, gorętsze! + +Dla tego też powyżej wymienionym trzem rodzajom wsparcia taką loiczną +zaznaczamy kolej: + +1. Pożyczka, jako fundusz na zapomogę, zarobek i jałmużnę, najprzód +potrzebna; + +2. Zarobek; + +3. Jałmużna; + +W tej też kolei mówić o nich będziemy. + + +I. + +_O pożyczce._ + +*Czy nam łatwo dostać pieniędzy?* -- to nie ulega żadnej wątpliwości. U +nas wszyscy biedni, -- wszystko biedne; -- _ale kraj zamożny!_ Kraj +szukając pożyczki, nie potrzebuje żebrać u banków; -- banki owszem +ubiegać się będą, bo dobry to dla nich interes; -- a gdyby twarde +stawiali warunki, mianowicie, gdyby gotówki dać nie chcieli, -- to i bez +nich damy sobie radę; nie poddawajmy się zwątpieniu! + +Jeśli z banku, to *gotówką* tylko braćby należało, i to byłoby +najlepsze. Jeśliby zaś uznano koniecznie brać listy zastawne lub losy +loteryjne z kuponami i o chwiejnym kursie; -- jeżeliby uznano +koniecznie, pomnożyć massę tych nieszczęsnych procentowych papierów, +więżących kredyt i skostniających kapitały, z natury swojej do ruchu i +obiegu przeznaczone; -- a toćby najlepiej wyjednać upoważnienie rządu, +żeby Wydział krajowy sam takie papiery wydał. Konkurowałyby one +niezawodnie zwycięzko z wszelkimi innymi, jak niegdyś konkurowały listy +zastawne tow. kred. galic., choć przez długie lata niechciano ich +notować na giełdzie wiedeńskiej. + +*Ile nam potrzeba?* -- To zależy od tego, o ile uzna sejm za właściwe, +niedoli kraju zasadnie zaradzić, czyli też tylko zagoić jeden z tej +niedoli wydatniej powstały wrzód, -- _jeden_ jej symptom -- głód! czy +zechce on złe wytępić w zarodzie, czy tylko biedę chwilową, w jednem +zakąciu kraju objawioną, -- ukoić równie chwilową zaradą; -- słowem +zależy to od tego, czy sejm w leczeniu choroby kraju chce być +_homeopatą_, czy _operatorem_! + +Gdybyśmy tylko symptomatyczne leczenie głodu wschodniego zakącia mieli +na uwadze, -- nie bylibyśmy podnosili głosu: pewni, że wydział sejmowy z +dat dostarczonych mu przez rząd i członków sejmu, najdokładniej +obeznanych ze stosunkami okolic dotkniętych plagą, -- najlepiej zdoła +stan sprawy rozpoznać i według potrzeby zaradzi. + +Poczucie obowiązku dziennika krajowego wskazuje nam wszakże potrzebę +wyższego w tej sprawie poglądu, -- wskazuje też prawo zwrócenia uwagi +reprezentantów kraju na źródła złego, o ile się nam rozpoznać one udało. + +Otóż głosowalibyśmy za tém, żeby zaciągnąć wielką pożyczkę, -- i nie +półśrodkami, ale całą siłą uderzyć na złe, które trapiąc nas ciągle, bez +przerwy prawie, bez oddechnienia, -- nie pozwala nam rozwinąć +_gospodarstwa kraju_, nie pozwala nawet wydobyć z ziemi niewyczerpanych, +poczęści nietkniętych dotąd skarbów, jakich dobry Bóg w szczodrości +swojej nie poskąpił naszemu krajowi! -- _Po raz pierwszy_ teraz w złej +dobie odsłaniamy je z ufnością! Zobaczymy, -- czy banki wiedeńskie +zdobędą się na dumę *Skarbka*, -- gdy pozwalając im złożyć w bezpiecznym +chramie naszej ziemi skarby ich zabiegów, o pożyczkę do nich się udamy, +-- czy wrzucą tam klejnot złota! A łatwiejby to im przyszło, i zawszeby +na ich korzyść chromiało to porównanie, bo *Skarbek* już się nigdy nie +spotkał ze swoim pierścieniem, -- oni zaś pewni być mogą, że klejnot z +lichwą odzyszczą; -- pewni być mogą, że kraj -- acz nie swoją wygłodzony +winą -- szczérzéjby odrzekł im *Habdank*! + +Baczni, żeby nad możność nie obciążyć kraju, zasiądźmy do liczby, ile +też mamy rękojmi, -- a najprzód w ziemi. Galicya ma: + + morgów wartości +Roli 5,534.505 po 50 fl. = 276,725.200 +Łąk i ogrod. 1,761.936 „ 75 „ = 132,145.200 +Pastwisk 1,142.161 „ 20 „ = 22,843.220 +Lasów 3,419.589 „ 25 „ = 85,489.725 + ____________________ + razem 42 fl. = 517,203.345 fl. + +Pomimo, że bardzo znaczne dobra kościelne, funduszowe i majoraty +zupełnie są wolne od długów, -- przyjąwszy przesadnie połowę tej +wartości ziemi na długi i ciężary wszelakie; pozostaje przecie 250 +milionów guld. austr. jako czysta wartość ziemi, -- a zatem roczny z +niej pięcioprocentowy dochód na 12-1/2 milionów guld. + +Baron Czörnig zgodnie z kadastrem liczy z morga użytecznej ziemi w +Austryi przychód na 15 guldenów, a na uprawę, podatki i ciężary +ziemskie, potrącając 2/3 -- liczy dochód z morga po 5 guldenów. W +zastosowaniu do Galicyi, uczyniłby dochód czysty z 11,858.190 morgów +użytecznej ziemi naszej 59,290.950. Strąciwszy tedy połowę na opłatę +długów hipotecznych, pozostałby dochód gospodarski 29,645.475 guldenów. +A ponieważ oczywiście za wysoko przychód z gruntu przyjął, redukując go +jeszcze do połowy, staniemy blizko liczby, wyżej z wartości ziemi +wywiedzionej; i tylko dla tego podaliśmy tu urzędowe obliczenie, żeby +tém wybitniej stanęła słuszność a nawet skromność naszej liczby. + +A owoż jeszcze inna liczba. Galicya płaci rocznie rządowi: + + Razem + Wschodnia. Zachodnia. == guld. austr. +podatków stałych 4,548,900 -- 2,295,780 == 6,838,680 + „ niestałych 11,772,470 -- 7,631,435 == 19,403,905, +dóbr i lasów narod. 263,635 -- 86,355 == 349,990, +z różnych źródeł 87,111 -- 27,118, == 114,229. + ___________________________________________________________ + W ogóle 16,666,116 -- 10,040,688 == 26,706,804. + +Z tych zestawień widzimy, że gdybyśmy rękojmię pożyczki dali tylko na +ziemi, -- moglibyśmy bez obawy przeciążenia kraju zaciągnąć 12 milionów +guldenów, bo tyle wynosi przesadnie nisko obliczony dochód z tej ziemi; +-- a przecież nie lekkomyślnie zadłuża się ten, co tyle tylko pożycza w +potrzebie, ile ma rocznego dochodu. A wierzyciel uzna bez wątpienia +dobrą rękojmię w dłużniku, który o połowę mniej pożycza, aniżeli z +mienia swego opłaca podatku! + +Byłaby tedy pożyczka łatwa -- i krajowi nie ciężka bynajmniej. Idzie +teraz o to, jak ją użyć? jak nią rozporządzić? + +Głodnym pożyczać -- niepodobna! Pożyczka musi mieć rękojmię oddania, -- +a głodny żołądek, to zła hipoteka. + + +Niechąc ani siebie łudzić, ani na cięższą potém biedę narażać biednego, +pożyczkę dać można tylko na rękojmię produkcyi -- a jedzenie to +nieprodukcyjne przedsiębiorstwo, -- to konsumcya. + +*Pożyczkę* tedy dać można takim tylko: + +_a_) Którzy nie na pożywienie, ale na prowadzenie żywiącego ich +gospodarstwa lub rzemiosła potrzebują wsparcia, bez którego popadliby w +nędzę. Tak rolnikowi, któryby bez tej zapomogi musiał przedać bydło na +chleb, a przetoby podupadł i nie mógł obsiać na wiosnę, -- tak +rzemieślnikowi na materyał, z którego wyrobione rękodzieło żywi go z +rodziną, a którego w skutek drożyzny i niedostatku albo wcale kupićby +nie był w stanie, albo lichwa zań dana pochłonęłaby cały zarobek i +potrąciła go w nędzę. + +_b_) Rolnikom, którym nie brak ani żywności ani ziarna siewnego, ale +brak funduszu na prowadzenie większego gospodarstwa, -- a którzy gdyby +gospodarstwo to zaniechać lub rozwój jego ścieśnić z niedostatku +musieli, nietylkoby sami upadli, aleby rozpuścić musieli czeladź +służebną i zarobku dawaćby nie mogli ludziom z dziennej pracy, z tego u +nich zarobku dotąd żyjącym. Zasiłek dany takiemu rolnikowi, chroni tedy +od nędzy nie jego tylko samego, ale przy nim wiele innych rodzin, jest +tedy zapomogą daną na wyżywienie wyrobnikom *pośrednio* za rękojmią +pewniejszego dłużnika. + +Pożyczkę taką niedość dać za pewną rękojmią. Zadaniem sumiennych +rozdawców byłoby pilnować surowo, żeby też wyłączenie na cel +przeznaczony użytą została. Dłużnik bowiem biorący ją, a używając onej +na cele inne, krzywdzi wprost tych, których miał za pośrednictwem +własnego *interesu* ratować od głodu. Dobrzeby tedy było dawać ją tylko +za wyraźnem na piśmie danem oświadczeniem, na jaki użytek zapewniający +pośrednią pomoc wyrobnikom, użytą zostanie -- i tylko po sprawdzeniu +właściwości takiego użytku. + + + +Ależ takie zasiłki dawane pojedyńczym osobom nie zaradzą złemu +stanowczo; i nie większa będzie ich wartość, jak kiedy w wylewie rzeki +zatkamy kilku łopatami ziemi wyrwę w grobli, a nie usuniemy raczej +zatoru lodów, zapierających bieg wody, która niebawem parta na odwrót +wyrwie znowu zawał niezdarny i powódź zrządzi tem sroższą. + +Będzie to pomoc z dnia na dzień; -- otarcie łez, ale nie usunięcie łez +tych powodu! Więc otarte, znowu popłyną...! + +W Anglii klęski niedoboru żniwa nie cenią według sumy na sprowadzenie +zboża wydanéj, -- ale według stósunku _przywozu_ zamorskiego zboża do +_wywozu_ płodów przemysłu swego: owoców swéj pracy. Tam w takiéj dobie +krzątają się wszyscy o pomnożenie wywozu, żeby w skarbie narodu +zrównoważyć klęskę. + +W roku głodu 1839 zapłaciła Anglia za zamorskie zboże jedenaście +milionów funtów szterlingów, na zażegnanie okropnego głodu 1854 roku +dokupić musiała ziarna za 21 milionów; a przeto w dwójnasób więcej. Mimo +to klęska 1854 nie kosztowała tam więcéj jak w roku 1839; -- bo w roku +tym Anglia przedała światu wyrobów swoich za 55 milionów funtów, -- a +zaś w roku 1854 za 97. + +Słusznie też wołają ekonomiści z przerażeniem: „Na Boga, cóżby się było +z Anglią stało, gdyby płacąc za chleb dla ludu 21 milionów, -- nie mogła +była 1854 roku wywieźć więcej towarów, jak 1839!” -- Tak to tam liczą! + +To nie pożyczka, -- to zaliczka! Tam praca daje, praca oddaje! + +Czemże my spłacimy zaliczkę, jeśli nie będziemy podobnej jak Anglicy +liczby czynili? + +Pojedyncze osoby zasilone od biedy nie zwrócą pożyczki, -- + +bo u nas bieda powszechna a dawna, bo u nas: + + + „...niemasz domu żadnego i żadnego męża + „Którego jarzmo długów wzdy nie uciemiężą. + + „...W tym kale zanurzony, w letargu uśpiony + „Rzym wzruszyć, któryż sposób mógł być znaleziony?” + + (_J. E. Minasowicz_. Farsalija.) + + +_Ziemia_ kraju dostanie pożyczkę -- ale oddać ją może tylko -- _praca_ +kraju! + + + + +VIII. + + +Na wstępie tych uwag (stronnica 2.)wyraziliśmy przekonanie, że +nieurodzaj zboża sam przez się nie sprawi plagi głodowej w kraju; -- już +przeto, że jako objaw normalny w pewnych mniej więcej ustępach czasu +peryodycznie wracający i przemijający, powinien mieć już stałą rubrykę w +budżecie kraju równie jak pojedynczych rodzin, że tedy nigdy nas zejść +nie powinien nieprzygotowanych, jak skrytobójca, ale być przyjętym, jako +jawny, znany wróg. W _urządzonem_ gospodarstwie powinien nieurodzaj +zastać w spichrzu rezerwę ziarna z łońskiego roku, -- albo w trzosie +grosz. Wtedy też tylko głodem dobodzie, gdy tego odporu nie znajdzie. -- +Tak u nas bywa niestety! Nam nigdy „_końce się nie schodzą_” choć +przecie jest kapitał ziemi. Ale ziemia to warsztat -- nic więcej. By na +tym warsztacie przy łasce Niebios wyrobić kłos ziarna, nie dość +pracownika, a jemu nie dość potem oblać czoło: wiele, o wiele innych tam +jeszcze potrzeba czynników. O ile też _praca_ jest warunkiem powodzenia +w rolnictwie, o tyle znowu trzeba pewnych warunków, przy których jedynie +praca skuteczną być może. Otóż *niedostatek tych warunków płodności +pracy* głównym niedoli naszéj powodem; ten to niedostatek sprawia, że +choć wdzięczną ziemię mamy i w pracy się nie lenimy, -- lada +niepowodzenie w nędzę nas potrąca. + +Rolnictwo nasze żyje z dnia na dzień jak wyrobnik; -- jakże ma zasób na +biedę oszczędzić, jak uróść w zamożność. Nie nasze stósunki galicyjskie +kreślić zamierzył _Edmund Stawiski_, wielkiej zasługi pisarz-ziemianin, +a jakżeż dziwnie trafił do miary naszej niedoli, gdy mówi: + +„Między rolnictwem dla opędzenia pierwszych potrzeb życia prowadzonem a +rolnictwem mającem stanowić bogactwo i pomyślność narodu, jest +przestrzeń niezmierna. Pierwsze żyje jak może od dnia do dnia; drugie +aby zakwitło, potrzebuje bezpieczeństwa i pokoju; rękojmi dla mienia, +pracy i osoby rolnika; opieki praw w stósunkach prywatnych i ogólnych. +Opadają ręce, odwaga przedsiębiercza ucieka, gdy owoce długich i +ciężkich usiłowań wystawione są na igraszkę dowolności..... Kiedy takie +powroty złego są ustawiczne nieomal stanem chronicznym, mowy już o +wzroście rolnictwa być nie może, i trzeba energii ducha i natężeń woli, +aby przetrwać złe czasy i z nową dzielnością wziąć się napowrót do +dzieła w lepszej chwili!” + +Takiem to życiem żyje rolnictwo n nas od dawna, -- by wszakże dalej nie +sięgać, szczególnie od lat siedemnastu, od chwili zniesienia +pańszczyzny. Ale rozróżniamy wyraźnie: _od chwili zniesienia_, -- nie +zaś _z powodu zniesienia_! -- Jak nie dla tego słota bije w izbę, że +wicher zerwał dach strupieszały; ale dla tego, żeś nowego nie dał! + +Stósunek strupieszały wicher czasu obalić musiał, -- na to nie było +rady; ale ztąd zguba, że nie podano ręki rolnikowi, żeby mógł inny +stósunek, nowym pojęciom odpowiedniejszy bez zwłoki nawiązać! + +My tak chwalimy Anglię, tak lubimy naśladować Anglię, ale zawsze tylko w +świetnym objawie _gotowych rezultatów_, nie zaś jakby należało -- w +ciężkim tych rezultatów porodzie, a nadewszystko nie w ludu tego mądrej +poradności i roztropnej oględności. + +Nie zwrócono u nas dotąd uwagi na uderzające podobieństwo położenia, w +jakiem się równocześnie prawie, bo w 1846-1848 roku znalazło rolnictwo w +_Anglii_ i w _Galicyi_. + +Tam odebrano rolnictwu opiekę cła, tu zniesiono pańszczyznę. Zupełnie to +samo: *tu* jak *tam* zdjęto rolnictwu pasek dziecięcy, postawiono na +własne nogi i kazano mu własnych sił próbować. + +Jakżeż odmiennie wzięto się do tego *tu* -- a *tam* -- ! + +*Tam* zrozumiano odrazu, ze po zniesieniu ustaw zbożowych (1846), w obec +na ścież otworzonej konkurencyi zboża zamorskiego, -- przedewszystkiem +trzeba podnieść produkcyę krajową, a przeto zapomódz krajowe rolnictwo. +Cztery też główne, najpilniejsze ku temu parlament uznał i zarządził +środki: _a_) Drenowanie mokrych pól, -- (a taką jest połowa ziemi w +Anglii; _b_)Urządzenia prawodawcze ułatwiające właścicielom ziemi +zaciąganie pożyczki na potrzebne w rolnictwie ulepszenia; _c_) +Upowszechnienie tanich machin i narzędzi i użycie pary do posług w +gospodarstwie rolniczém; -- a wreszcie _d_)wyzwolenie własności ziemi od +wszelkich ścieśnień prawa rozporządzalności i od stosunków +nieprzyjaznych wolnemu rozwojowi rolniczego przemysłu. -- Inżynierowie +rozesłani po kraju z urzędu -- zbadali i przedłożyli plan drenowania +wszelkiej mokrej w państwie ziemi. Wydatki na to potrzebne obliczono na +110 milionów funtów szterlingów, a na rozpoczęcie tej bardzo tam +potrzebnej melioracyi rolniczej wyznaczył parlament zwrotnej zaliczki 4 +miliony (40 milionów guld. austr.) -- Ustawa z 28 lipca 1849 regulująca +rozporządzalność własnością ziemi, podniosła znacznie dobrobyt nawet w +ubogiej Irlandyi -- a jak rolnicy tam korzystać umieli z ułatwienia im +pożyczek na ulepszenia gospodarcze, zapiszemy dla przykładu, że obok +upowszechnienia machin i narzędzi -- w latach 1852 i 1853 dzierżawcy +angielscy nie licząc innych pognojów -- na samo Guano peruańskie wydali +5,160.000 funtów szterlingów! (przeszło 200 milionów złotych polskich!) + +Tak uzbrojeni mogli stawić czoło niepowodzeniom chwilowym; -- głód też +1854 roku zastał ich przygotowanych i była to plaga na kieszenie, -- ale +nie na życie! Po takiem to zerwaniu się na odparcie złej doli, pogodnem +już okiem poglądać może w przyszłość ta Anglia, która poprzednio pomimo +ochrony celniczej w 20 latach 1836 -- 1855 miała 12 lat ciężkiego +nieurodzaju, -- a z tych siedm lat głodu! + +W tym samym czasie i w podobnie krytycznem dla rolnictwa przejścia cóż +uczyniono u nas -- dla nas? -- + +Włościan usamowolnionych żadna poczciwa dusza nie wzięła za rękę i nie +przewiodła przez śliską kładkę ponad przepaścią „_wolności +próżnowania_”, -- jedynej jaką im dano, bo rozumnego użycia danej +wolności nie nauczono! + +Z niedobrej wypuszczeni szkoły, ani wartości czasu cenić nie przywykli, +ani wartości dobrych w *sąsiedztwie* stosunków. -- Bez pracy i bez +miłości -- wyzwoleni nie tylko nie doszli do dobrego bytu, ale +przeciwnie, żyjąc z dnia na dzień, łatwo stają się pastwą złej doli. +Brak miłości, nadto brak zaufania do braci wyziębił im serca i nie +dopuścił stanąć samodzielnie, ale niestety wydając ich na wpływy niecne, +czynił ich dotąd zawsze *złej woli* _celem_ lub _narzędziem_. + +Ztądto dziwny, niepojęty objaw, że zbawienna zmiana w ekonomice +ziemiańskiej nie przyniosła dotąd zbawiennych owoców. + +Nie chcemy dalej rozglądać strony moralnej, duchowej; -- niech włodarze +ducha ludu Bogu zdają sprawę z swojego na tej niwie włodarstwa. Tu kilka +słów o stronie materyalnej, gospodarczej. + +Długo czekano na indemnizacyę za zniesioną pańszczyznę; -- nim ją wydano +-- lichwa strawiła siły ziemian. Nie mogli bowiem ociągać się z +wprowadzeniem nieodzownych w tej zmianie urządzeń. Reforma wymagała na +razie znacznych wydatków: Ręce darme trzeba było bez zwłoki zastąpić +najmem, -- darmy zaciąg kupionym, -- obszar usilnością, -- rutynę nauką! + +Pożyczek na te konieczne nakłady nie tylko nie ułatwiono, ale nawet +odbiór przyznanej indemnizacyi utrudniono kosztownemi a mitrężnemi +hipotecznemi restrykcyami, już przeto nie potrzebnemi, że ubytek +pańszczyzny nieuszczuplił przecie, a mógł nawet podnieść wartość ziemi, +-- gdyby w tak stanowczej chwili nie ogołocono ziemian z zasobów, ale +owszem ułatwiono im kredyt. + +To istne sekwestrowanie indemnizacyi na spłacanie dawnych długów uważamy +za jeden z głównych powodów zubożenia ziemian i upadku gospodarstwa +rolniczego w kraju naszym. + +Jeśli już chciano koniecznie ograniczyć prawo rozporządzania tą +własnością, toćby o dobrych chęciach rządu dla dobrobytu kraju lepiej +było świadczyło rozporządzenie, iż nie wolno indemnizacyi użyć na żaden +inny cel, tylko wyłącznie na urządzenie i zapomożenie gospodarstwa. +Rozporządzenie takie byłoby i wierzycielom polepszyło hipotekę, i nie +obraziło uczucia słuszności. Zajęcie indemnizacyi na spłatę długów w +dziwnej też było sprzeczności z dawnem, mądrem w prawach austryackich +zastrzeżeniem, które nie pozwala grabić rolnikowi zadłużonemu ani bydła +roboczego, ani narzędzi rolniczych. + +Zapomniano zupełnie, że indemnizacya za zniesioną pańszczyznę była +wszakże właśnie reprezentantem i ekwiwalentem narzędzi, bydła roboczego +i ręcznej pracy, słowem środków do prowadzenia gospodarstwa rolniczego +nie zbędnie potrzebnych, -- a przecież je grabić dozwolono! + +Na domiar upadku rolnictwa, -- podatki już wojnami zmnożone, podniesiono +niepomiernie obowiązkiem spłacania indemnizacyi z funduszów kraju -- gdy +wszakże ustawa kwietniowa 1846 roku spłatę onej _ze skarbu państwa_ +przyrzekała! + +Dodajmy do tego, że orzeczone już 1848 roku zniesienie służebnictw i +zgubnych dla rozwoju rolnictwa stosunków wspólnej używalności, -- od lat +niemal dwudziestu dotąd nie załatwione, dziś jeszcze jest ropiącą kością +niezgody między dworem a chatą, -- zawadą w postępie gospodarstwa, i +mgłą zaciemniającą pojęcie prawa własności! + +Pominiemy już, że w Anglii w skutku zmiany ustaw zbożowych, spotęgowano +rozwój *przemysłu i handlu*; -- bo my dotąd niechcemy zrozumieć, że te +dwa czynniki pomyślności kraju, to nie odrębne od rolnictwa, -- nie obce +mu ciała; -- że owszem to jakoby palce u jednej i tej samej ręki. Każdy +palec pojedynczy może mieć swoje osobne szczególne zalety, -- jeden +przydatniejszy do tego, drugi do owego: -- _ale chléb musisz brać +wszystkiemi!_ + +Jest też i w tem _boża myśl_, że do rozkazu wyciągamy *jeden palec*, do +zgody zaś, do bratania się podajemy *dłoń całą*! + +Więcej też dobra ludzkości przysporzyło braterstwo i miłość, niż jej +narzucono pychą i rozkazem! + +Może kiedyś i u nas przyjdzie do równouprawnienia tych trzech czynników +dobrobytu kraju -- w pojęciach naszych, w obyczajach naszych. + +Dziś niestety zamiast się łączyć -- boczą od siebie, -- zamiast się +wspierać wyzyskują się wzajem -- i upadają osobno. + +Anglia biorąc pożyczkę na zamorskie zboże, daje rękojmię na dymie z +kominów fabrycznych dumnie kłębiącym w obłoki, -- my damy ją chyba na +dymie bijącym z kominów kuchni naszych, -- na dymie ścielącym się pod +strzechą kurnych chatek naszych! + +I otóż różnica naszej biédy od biédy -- na Zachodzie. Ale nie jedyna: +Tam biedny bywa tylko wyrobnik przerwą ruchu handlowego pozbawiony +zarobku, -- u nas przeciwnie wyrobnikowi nigdy zarobku nie braknie! -- +Tam głodni wołają: _Pracy_; -- my wołamy: _Rąk do pracy!_ -- Tam rękom +brak zajęcia *czasem*, -- u nas rąk zawsze nie staje. + +To druga, to wielka różnica. + +Tam ziemia uboga, ciągłej wymaga i drogiej podniety, -- nam dobry Bóg +nie poskąpił szczodrości swej darów, a nie poskąpił ani ziemi, ani +ludziom -- a my biedni przecie! + +To trzecia, to bardzo zasmucająca różnica! + +Czemuż tak? -- kiedy są wszystkie warunki u nas, by ludzie żyli +dostatnio? + +Otóż tu źródło naszej niedoli, -- tu rada potrzebna. + +Pomoc dana _ludziom_ zaradzi tylko chwilowej potrzebie, ale nie zażegna +licha. U nas ludzie nie powinni cierpieć niedostatku, -- a że przecie +cierpią i tak często, tak dotkliwie cierpią a niepodobna przypuścić, +iżby rozmyślnie na nędzę się narażali: widać przeto, że indziej -- nie w +nich źródło złego bije. + + + + +IX. + + +Nie wnikający głębiej w rozpoznanie biedy -- radzi ją zbywają +lekkomyślnym sądem, że lud u nas nie pracowity, a i w tym sądzie widzą +wedle słów pisma świętego: _źdźbło w oku bliźniego, a belki niewidzą w +oku swojem_! + +Rozpoznawszy stan sprawy, powinnibyśmy nieobwiniając się wzajem, zawołać +raczej: Cóż dziw, że opuszczonym i zawiedzionym w owocach pracy, opadły +ręce? że z upadku *wszystkich* wyrodziło się niemęzkie narzekanie, z +próżnych wysileń zniechęcenie, z zawodu zwątpienie a rozpacz z niemocy? + +Do zwątpienia przyczynia się równie powszechne jak błędne a zgubne +mniemanie, że *kraj nasz ubogi*. Z żalem słyszymy, że głos taki obija +się nawet o ściany izby sejmowej; kiedy przeciwnie zbawić nas może tylko +silna wiara w *zamożność kraju*, -- i oględne, ale śmiałe odwołanie się +do tej zamożności! + +U nas źródłem złego jest ubóstwo *gospodarstwa* krajowego -- nie ubóstwo +kraju. + +U nas kraj bogaty -- ale biedne gospodarstwo -- i nie rolne tylko: -- +biedne domowe, rolne, rękodzielne, handlowe; -- biedne i społeczne! Te +tedy zasilmy, a usuniemy powód nędzy ludzi! + +Niezbadane są wyroki niebios! + +Po raz pierwszy od upadku kraju, _na prawdę_ wolno radzić nam o sobie -- +a rząd, co dotąd jak zrzędna piastunka, tak twardo na pasku nas wodził, +i nie już działać, ale myśleć nam _bronił_, -- dziś po raz pierwszy +myśleć o sobie nam _każe_! + +Może to nie przypadek, -- może palec boży, że właśnie gdy nam w sprawach +kraju po raz pierwszy „*wolne dano pole*”, -- ponure widmo głodu jawi +się pierwsze w izbie sejmowej i -- o pomoc woła! Zważcie posłowie to +wielkie zadanie! + +Gdyby tylko bieda chwilowa dobodła gnuśnym, nieopatrznym; -- gdyby to +tylko szło o uciszenie tłuszczy próżniaczej -- jak się indziej wydarza +nie rzadko; -- nie godziłoby się mącić wam natrętnemi radami swobody +umysłu tyle wam potrzebnej; -- tradycyjna u nas serdeczność i hojność +natchnęłaby was do wyznaczenia głodnym zasiłku -- i pracowalibyście +dalej spokojnie „*dziennym porządkiem*!” + +Ale gdy tak nie jest, gdy niedostatek jest powszechny, -- gdy zwątpienie +właśnie najpracowitszych owłada, -- nie ograniczajcie pomocy na +zapomodze uchwalonej „dla ludzi,” -- ale ratujcie _warsztaty ich pracy_; +zapomóżcie gospodarstwo krajowe i do trzech milionów na zaradę chwilowej +niedoli, -- uchwalcie siedm na zapomogę rolnictwu i przemysłowi, a dwa +na ułatwienie komunikacyj lądowych i wodnych! + +Nie łudzimy się bynajmniej, jakoby proponowana przez nas pożyczka 12 +milionów wystarczyć mogła na zupełne pokrycie niedoboru w możliwem +zmnożeniu produkcyi kraju; -- owszem z góry przekonani jesteśmy, że nie +wystarczy. Cyfrę tę podała nam liczba obecnych dochodów kraju; -- na +przedstawianie tej cyfry wpłynął tedy wzgląd przeważny, że tyle możemy +zaciągnąć długu nie przeciążając kraju. Uciążliwość pożyczki wszelkiej +zależy nie od wysokości sumy pożyczonej, lecz od jej użycia. Użyta na +spożycie staje się powodem upadku dłużnika; -- użyta na produkcyę będzie +rosą ożywiającą roślinność i wróci się plonem wierzycielowi a zbogaci +dłużnika! + +Dla tego to zalecaliśmy ostrożność z pożyczką, żeby jej nie wydać w +pierwszem uniesieniu szlachetnego współczucia na cele chwilowe, ale +oszczędzić na zasadne o ile można zatkanie źródeł, zkąd coraz szerszym, +coraz groźniejszym nawałem zalewa nas nędza -- coraz częściej jawiąca +się głodem! + +W rolnictwie nam się z Anglią nie równać -- skromniejsze też u nas +wymogi. Drenowanie u nas na zachodzie kraju i na garbach kredowych w +ziemi bełzkiej bardzo potrzebne[*]; -- narzędzi lepszych do uprawy roli, +machin do wypełnienia niedostatku rąk, wielki nam niedobór. + +Sprawienie dobrego narzędzia, zdobycie się na jakąś machinę ułatwiającą +pracę rolniczą, zawsze jeszcze uważamy za pewien rodzaj zbytku, nie +potrzebnej parady, a często za niedorzeczne nowatorstwo, za ślepe +naśladowanie zagranicznych wymysłów -- i lubią wykrzykiwać rutyniści, że +ojcowie nasi bez tych wymysłów gospodarując, więcej miewali zboża i +większa była zamożność w kraju. + +Nie podobna tu rozwodzić się nad rozlicznemi powodami upadku zamożności +ziemian, ale niepodobna nie zarzucić takim wykrzykiwaniom, że mylnie +pojmują stosunek skutku a przyczyny. Sądzą jak rabuliści: _post hoc, +ergo propter hoc_: -- urodziło się po złych narzędziach, więc dla tego +się urodziło! + +Niech im wystarczy na razie uwaga, że cokolwiekbądż upadek rolnictwa +spowodowało, właśnie też dlatego, że upadek ten jest oczywistym, -- +ratować się trzeba odmiennemi, silniejszemi środkami. + +[Footnote *: Ważność tego środka polepszenia roli tak nawet już w +Niemczech uznana, że w Saksonii np. rolnik zadłużony, coby na ogólną +hipotekę swoją pożyczki już nie mógł dostać, -- z łatwością dostanie ją +_na drenowanie_.] + +Wielka już w tym względzie różnica w sąsiedniem Królestwie Polakiem, +zwłaszcza w zachodniej jego połaci. Postęp tam godny uwagi i +naśladowania: ale też tam _Bank polski_ podtrzymuje od dawna ziemian +hojnym kredytem i na dogodne wypłaty rozdaje im narzędzia i machiny. A +jakie olbrzymie tam fabryki machin, a ileż tam składów machin +zagranicznych, gdy przeciwnie u nas ani jedna prawie utrzymać się nie +może, chyba postronną, nie rolniczych potrzeb produkcyą. Wiemy bardzo +dobrze, iż brak funduszów nie pozwala wielu ziemianom -- choćby radzi -- +zaopatrzyć się w narządy uznanej potrzeby; owóż właśnie dla tego żądamy +pożyczki na takie cele, żądamy opieki kraju -- uchwały sejmu. + +Dość wreszcie pojrzeć na Niemców i ich gospodarstwo. Wiadomo przecie +powszechnie, że Niemcy są oszczędni, rachunkowi; że tam właściciele +folwarków po największych części małych, są to ludzie nie goniący za +błyszczeniem, nie paradiery, ale pospolicie skromni, pracowici -- zysku +i tylko zysku dobijający się, w ścisłem znaczeniu słowa spekulanci; a +otóż właśnie u nich najwięcej znajdziemy nowych ulepszonych narzędzi +rolniczych, najwięcej machin, -- i w każdem niemal miasteczku, często +nawet już po wsiach fabryki machin rolniczych. + +Mieliśmy sposobność rozpatrzenia się tam na miejscu i wbrew +upowszechnionemu u nas błędnemu mniemaniu, znaleźliśmy tam pomimo +pozornego przeludnienia krajów niemieckich wielki -- większy niż u nas +niedostatek rąk do pracy rolniczej, bo tam już, jak we Francyi lud +wiejski coraz tłumniej ciśnie się do miast bogatych, -- i w +olbrzymiejącym przemyśle fabrycznym lepszego szuka zarobku, niż mu go +rola dać może! + +Niemieckich rolników bieda zmusiła do używania machin zamiast rąk. +Czyżby *tylko nam* siła pary nieprzydatną była, kiedy jej miliony ludzi +błogosławią? W całej Galicyi dwie tylko mamy dotąd machinki parowe, +wyłącznie posłudze rolnictwa oddane -- jedną o sile 8 koni w _Opólsku_ w +Żółkiewskiem, drugą od kilka dopiero tygodni w _Wojniczu_ koło Tarnowa. +Wielkiem zwane księstwo Darmstadzkie ledwie dziesiątą część przestrzeni +Galicyi zajmujące -- ma ich 60! + +Dla ułatwienia rolnikom kredytu, mamy jedno na cały kraj towarzystwo +kredytowe; -- kiedy np. Saxonia piątą część przestrzeni Galicyi +zajmująca, gdzie rolnictwo zwłaszcza obok bogatego przemysłu podrzędne +dotąd ma stanowisko, jest takich towarzystw kredytowych sześć, a jedno +wyłącznie dla wspomagania urządzeń rolniczo gospodarskich +(Landes-Cultur-Rentenbank)! + +W poczet najdzielniejszych środków uśmierzyć biedę kraju zdolnych +liczymy zniesienie ograniczeń podzielności gruntów, -- i z radością +czytamy, że wniosek taki złożono sejmowi. + +Ale bardzo ważna i zbawienna ta reforma, którą uchwalając Sejm nasz, +utoruje drogę do naprawienia ciężkich błędów od XVII wieku gospodarstwo +nasze gnębiących, -- jeźli ma nie na szkodę kraju się obrócić, musi w +zastósowaniu swojem znaleźć rolników podtrzymywanych szczerą opieką praw +rolniczych i ułatwień kredytu. Głownem jej zadaniem obok wielu innych -- +zastąpić obszar -- usilnością; lecz _bez opieki_ praw i kredytu zamiast +zbawić tych, którychby z kłopotu wywieść miała, -- otworzy tylko wrota +obcym spekulantom i zamiast wesprzeć, -- wywłaszczy. + +Nie łudźmy się nadzieją, że stosunki układać się będą do miary naszego +widzenia, -- ale raczej my widzenie nasze układajmy do zmiany stosunków. +Bądźmy pewni, że prąd życia społecznego prze naprzód wytkniętym torem, i +jeżeli z nim rączo podążać nie będziemy, -- przemknie on po głowach +naszych i -- powali nas! + +Jeźli nikt nie wątpi, że nam dziś pilno w rolnictwie rutynę zastąpić +_nauką_, to czasby już przestać się łudzić, że słabe siły towarzystw +rolniczych utrzymać zdołają szkoły Dublańską i Czernichowską. Nosi na +ręku matka niemowlę, -- ale próżno siliłaby się miłość macierzyńska na +dźwiganie wyrostka! Dosyć -- ba wiele zasługi towarzystw naszych, że +wychowały te niemowlęta -- i u suchotniczej piersi wykarmiły tak zdrowo! +Dziś już mają prawo zdać na kraj dalsze tych szkół utrzymanie. + +Ale utrzymania tego nie zapewni coroczne żebranie; -- trzeba fundusz +stały obymyśleć i wyznaczyć. A toć przecie pojedyncze miasta nasze ze +skromnych funduszów swoich pofundowały szkoły gimnazyalne i utrzymują +dostatnio; -- a _kraj cały_ nie byłby w stanie utrzymać dwóch szkół +rolniczych? + +Czasby już zastanowić się nad tem, dlaczego to n nas -- jak w żadnym +innym kraju, prawdziwy proletaryat jeśli jest, -- to w inteligencyi, -- +nie w bluzie, ale w szaraczku! + +Czasby też obok szkół, co kształcą przeważnie _konsumentów_, urządzić +także szkoły _producentów_! Nie zapominajmy, że jak słusznie ostrzega +_E. Stawiski_: „o ubóstwo narodu rozbijają się wszystkie usiłowania na +polu literatury, sztuki, umiejętności;” ......że jeżeli rolnictwo +zostanie opuszczonem, „to wyrosła ztąd nędza, opuszczenie i niemoc +rozleją się na wszystkie siły całego organizmu, i wszysko zostanie +zgubionem, tak jak najwznioślejsze natchnienia nieśmiertelnego ducha, +kończą się dla ziemi rozbiciem jego materyalnej powłoki”. + +Nie rychłobyśmy skończyli, gdyby wyliczać przyszło wszystkie pilne a +ważne roboty, któremiby się źródła niedoli odwieść od kraju godziło -- a +na które trzeba funduszów! Aleśmy tylko ważniejsze chcieli rzucić myśli +co do potrzeb rolnictwa i przemysłu; -- o urządzeniu komunikacyj +lądowych i wodnych pomówimy następnie rozważając potrzebę nastręczenia +głodnym zarobku. + + + + +X. + + +W wywodzie naszym o niedoli kraju staraliśmy się uzasadnić przekonanie, +że jawiący się na Pokuciu głód jest tylko jednym z wielu objawów +ciężkiej, zdawna zaniedbanej choroby gospodarstwa krajowego; że tedy +lecząc zasadnie chorobę już przeto i symptom jej usuniemy. + +Dlatego nie zdało się nam potrzebnem fundusze kraju wyczerpywać wprost +na zakupno zboża, ale raczej tylko na pożyczki, zarobek i jałmużnę. +Zboża bowiem dostarczy niewątpliwie handel party najskuteczniejszym +bodźcem, bo nadzieją zysku, a w drodze swojej kierować się będzie +niemylną w handlu igłą magnesową ku tym właśnie stronom, gdzie mu +większy odbyt będzie zapewniony. Wydział krajowy uczyni przeto wszystko, +co może, jeźli użyje moralnego wpływu i nacisku powagi swojej na +trudniących się handlem zboża, -- jakeśmy to powyżej radzili -- dla +zachęty i obudzenia ich dla dobra krają gorliwości. + +Winszujemy Wydziałowi krajowemu, że mu roztropna uchwała sejmu wolne +zostawiła ręce, że mu nie narzucono _obowiązku_ zakupywania zboża! -- +Uchwała ta uchroniła go od niewysłowionych przykrości, -- głodnych od +cięższej drożyzny, a fundusz krajowy od niewątpliwych strat, któreby +bezowocnie ponieść musiał. + +Nie idzie wszakże zatem, iżby komitety Wydziału do zaopatrzenia głodnych +w żywność potrzebną nie znalazły się zwłaszcza pod koniec przednowku, w +nieuniknionej konieczności dostarczenia _w ostatniej potrzebie_ chleba +nieszczęśliwym. + +Przezorność owszem każe być na to przygotowanym. Ograniczając atoli +obowiązek ten komitetów na wypadek _ostatniej, nieuchronnej potrzeby_, +radzimy im w takim nawet razie nie wdawać się w handel zboża, ale wprost +zakupić chleb albo suchary i tę _gotową żywność_ w razie danym mieć do +rozporządzenia. Będzie to prawdziwa dobroczynność, -- działanie godne +wybrańców kraju; -- a nadto przedsięwzięcie nie narażające funduszu +krajowego na straty, w jakie popchnąćby musiało awanturowanie się w +handlu zbożowym. -- Dziś już możnaby wejść w układy o dostawę chleba z +piekarniami pp. hr. Adama Potockiego w Tenczynku, Barucha w Podgórzu i +Domsa we Lwowie na termina Maja i Czerwca. Dlatego też dobrzeby było, +gdyby Wydział krajowy komisarzom swoim śledzić zalecił ruchy dowozu i +fluktuacyę ceny, ażeby zawsze obrotu całego miał ewidencyę, i w razie +nadzwyczajnego górowania ceny, czy to zbytnią chciwością handlarzy, czy +pospolitą, a czasu głodu przesadną obawą spowodowanego, mógł zarządzić +kupno chleba i dowozem onego w miejsca właściwe, wpłynąć na umiarkowanie +ceny. + +Dobroczynna ta przezorność Wydziału wtedy nawet będzie pożądaną i +zbawienną, gdy głodni będą mieli zarobek. Przedając im bowiem chleb tani +a zdrowy, właśnie dopiero taką pomocą sprawi, że ten zarobek stanie się +dla biednych wystarczającym! + +Gdy roku 1786 głód trapił te same, jak dziś -- okolice na Pokuciu, wcale +tam jeszcze dróg bitych nie było, a przeto niedostatek plonu i nie już +trudność, ale zupełna niemożność dostawienia ziarna z żyznych dzielnic +kraju podniosły cenę żyta do niesłychanej na owe czasy drogości, -- bo z +sześciu zł. pol. za korzec do 28miu, i nędza ludu była bez granic. Wtedy +to nadesłano z Wiednia pieniądze na budowanie gościńców, a ze spichrzów +okolicznych dóbr koronnych zboże rozdawać głodnym polecono; w skutku też +tych zarządzeń cena żyta niebawem spadła na złp. 14. To pojmujemy; ale +równie pojmie każdy, że cena żyta byłaby wówczas o wiele wyżej się +wzniosła, gdyby rząd był polecił zakupywać zboże. Dziś też radzimy, żeby +chleb Wydziału krajowego był niejako _regulatorem_ ceny zboża w +potrzebie, nie zaś Wydział ten na targowicach zbożowych konkurentem i +mimowolnym onej licytantem. Dobre drogi bite i żelazne ułatwiają dziś +wielce to, co w roku 1786 niepodobnem było. -- Jak ziarno na chleb, tak +też i ziarno na siew znajdą włościanie, jeżeli pożyczka i zarobek +dostarczą im na to funduszu. + +Niepodzielamy bynajmniej zdania wyrażonego w obradach sejmowych, jakoby +na siew koniecznie _ziarno_ rozdawać należało z obawy, że włościanin +łatwiej pieniądze utraci. -- Przeciwnie najmocniej jesteśmy przekonani, +że hultaj czy niebaczny (a o takich wszakże tylko idzie) łatwiej niż +pieniądze, właśnie zboże sobie da wyłudzić. Chytry przemysł po karczmach +i kramach na mienie włościan dybiący, -- ten przemysł, który tak trafnie +w poezyach biblijnych maluje _Witwicki_: + + + „....Siedzi bezbożnik na zdradzie + W ukrytem miejscu, jako lew w jamie, + Przed nogą brata sidło swe kładzie, + Chytrze mu czyni i kłamie--” + + +ten przemysł zawsze mniej na grosz chłopa łakomy, aniżeli na jego +ziarno, przychówek i wszelki dobytek -- a to z tej prostej przyczyny, że +na tem więcej, niż na gotówce zarobi. A wszakże w czasie głodu dla +przemysłu takiego nie masz ponętniejszego towaru, jak zboże co dzień, co +godzina drożejące. + +Głębokieto wżycie się w stosunki tego przemysłu, zdrowy to rozum +chłopski przemawiał przez usta tych włościan-posłów, którzy domagali się +uchwały sejmu, żeby zapomogi na żywność, równie jak na zasiew wiosenny +*nie zbożem*, ale pieniądzmi rozdano. + + +II. + +_O zarobku._ + +Oprócz pożyczki ograniczonej na mniej liczny zastęp podupadłych +rolników, dających rękojmię oddania onej, najdzielniejszym środkiem +wsparcia w czasie głodu jest nastręczenie zarobku biednym. Zważywszy +jednak, że przy niedostatku powszechnym prywatni ludzie ograniczając ile +możności wydatki swoje do miary nieodzownej potrzeby -- już przeto +uszczuplają wszelki zarobek w lepszej dobie dostatni; -- obowiązek +obmyślenia wystarczającego ubogim zarobku spada zupełnie na rząd +krajowy. + +Łącząc względy dla ubogich z pilnem baczeniem, ażeby środkiem zarobku +były prace dla powszechnego dobra podjęte, -- *wolno* na cele takie nie +skąpić wydatków, bo fundusz na pożytek kraju wydany, nie wydatkiem jest +*ale posiewem*. + +Niepodobna wyliczać wszelakich zajęć, jakieby głodnym w trudnéj chwili +nastręczyć mogły zarobku; wszędzie je poda sama miejscowość i +usposobienie ludności. Jak wszakże i ta w wyborze środków roztropnie +działać należy, przytoczymy dla przestrogi, że czasu ciężkiego na +Szląsku głodu 1847 r. urzędnicy prascy uchwaliwszy bezwzględnie ścinanie +i rąbanie drzewa w lasach jako środek zarobku dla mdłych, źle odzianych +i do téj ciężkiéj pracy nienawykłych tkaczów, -- wywołali słusznie +okrzyk bolesnego współczucia u filantropów i uczonych całej Europy. Dziś +też jeszcze statystyka nie może się dorachować, czy więcej biednych +tkaczów wymarło tam z głodu, czy z wysilenia i zaziębienia przy rąbaniu +drzewa! + +Mądrej przezorności świetny stawia przykład miasto _Lyon_ we Francyi +czasu głodu 1837, i najlepszy to nam wzór, jak można _wielką_ niedolę -- +_małemi_ ukoić środkami! + +Skutkiem handlowego przesilenia w Ameryce, -- w samym _Lyonie_ 20.000 +wyrobników straciło nagle zarobek. Urządzono komitet; -- składki i dary +możnych dobroczyńców przyniosły znaczny, ale w obec tak wielkiéj niedoli +bardzo niedostateczny fundusz 126.600 franków. Ubytek zaś zarobku +nieszczęśliwych wyrobników fabrycznych wynosił miesięcznie _dwa +miliony_; -- a kryzys ta okropna *trwała ośm miesięcy*! + +Fundusz zebrany wprost jako jałmużna rozdany, byłby zaledwie _na +czternaście dni_ wystarczył zgłodniałym. Więc zarządzono różne budowy, +bądź rzeczywiście pilno potrzebne, bądź takie, któreby zresztą za lat +kilka dopiero podjęto. + +Budowano tedy olbrzymią szopę na skład towarów, budowano redutę +forteczną, -- bito drogę użyteczną, sypano groblę, -- urządzono smętarz +a powoli zachęcono zamożniejszych fabrykantów do otworzenia napowrót +warsztatów choć nadzieja zysków ledwie w dalekiéj się jawiła +przyszłości. W rozkładzie robót bardzo roztropnie żonatym dawano zarobek +przy pracach w samem mieście, -- bezżennych zaś wyprawiono do odległych +robót i tam, żeby ich nie oddawano na pastwę nie sumiennym szynkarzom, +komitet pobudował baraki w różnych przestrzeniach, gdzie dostarczoną +przez ajentów swoich żywność i napoje po stałych a umiarkowanych cenach +przedawano robotnikom. + +Tym sposobem żywiąc tysiące głodnych przez ośm miesięcy, -- z +uzbieranych składek zaledwie tylko 55.000 franków użyto w pomoc na +wyżywienie najuboższych; -- 25.000 dano na zasiłek bankom zastawniczym; +resztę zaś 46.000 franków przechowano korzystnie i użyto na wsparcie, +gdy 1840 roku nowe przesilenie handlowe wyrobników lyońskich znowu +pogrążyło w nędzę. + +Po wszystkie czasy wszędzie czasu głodu budowanie dróg i komunikacyj +wodnych za najpożyteczniejszy sposób wsparcia ubogich uznawano; -- ten +to *duch roztropnej dobroczynności* dał początek bitym drogom w naszem +podgórzu wschodniego Bieszczadu; -- on stworzył dzieła olbrzymie we +Francyi; on kilku milionami szterlingów w roku 1847 uchronił od głodowej +śmierci biedną Irlandyę, zbogaciwszy ją podziwiania godnym systemem +urządzeń wodnych i osuszeń niepożytej wartości; -- tego to ducha +świetnym pomnikiem stanęła droga żelazna szczytem _Semeringu_. *Oby ten +duch błogosławiony natchnął serca posłów naszych a w uchwałę sejmu +wionął odwagę roztropnej hojności!* Kraj nasz byłby ma wdzięcznem polem +działania, bo u nas bardziej niż gdziekolwiek niedostatek komunikacyj +lądowych i wodnych jest jedną z głównych zawad rozwoju dobrobytu kraju. + +Główna droga wzdłuż kraju od granicy Szląska do Lwowa bieżąca, od czasu +urządzenia równoległej z nią drogi żelaznej zeszła do bardzo podrzędnej +dla handlu wartości i już na dobre miejscami trawą porasta; a droga +żelazna jeżeli dotąd nie jest -- jak powinna -- prądem rucha +ożywiającego krajowe gospodarstwo, to przeważnie dla tego, że budowy +dróg nowych nie ujęto wszędzie w system, nowemu temu prądowi handlu +odpowiedni, że tej _żelaznej kości pacierzowéj_ nie wsparto zewsząd +_dotycznemi żebrami_ dróg bieżących w prostopadłym na linię kolei +żelaznej kierunkn, z północnych i południowych kończyn kraju. + +Na wschodzie kraju, gdy kolej ode Lwowa do Czerniowiec stanie, lepszy +już będzie stósunek dróg do niej dotycznych, czyli dojazdów do stacyj +kolei. Wielka w tem zasługa br. Gołuchowskiego, wielka -- choć na razie +jak to zwykle u nas bywa -- nie powszechnie uznana. + +Co może zdziałać silna wola jednego człowieka wiedziona myślą dla kraju +życzliwą, dowodzi jego chwalebna o drogi krajowe troskliwość. + +W przeciągu 82 lat (od 1773 do 1855) wybudował rząd we wschodniej połaci +Galicyi, od Sanu po Czerniowce i Brody razem 233 mil drogi bitej; -- a +hr. Gołuchowski podczas namiestnictwa swego wybudował równie dobrze +bitych dróg w tej samej części kraju w pięcia latach 1855 -- 1859 mil +94! -- + +Takie urządzenie dobrej w kraju komunikacyi wielkiem jest dziś już +dobrodziejstwem, i coraz lepiej wpływ onego na dobrobyt kraju poznawanym +będzie. + +Nakład na drogi te był według okolicy różny; a że dziś wiadomość o tem +odświeżyć w pamięci nie będzie bez pożytku, podajemy z urzędowych +sprawozdań, że w przecięciu mila drogi takiej kosztowała: + +w Przemyskiem 25,000 fl. austr. +„ Żółkiewskiem 22,000 „ „ +„ Brzeżańskiem 42,000 „ „ +„ Czortkowskiem 21,000 „ „ +„ Kołomyjskiem 22,000 „ „ + { 30,000 „ „ +w Stanisławowskiem { 16,000 „ „ + { 9,000 „ „ + +w ogólności tedy w przecięciu po 25,000 fl. austr.; razem tedy za budowę +94 mil wydano do 3 milionów! Z dumą spełnionego obywatelskiego obowiązku +mogą też ziemianie i włościanie wskazywać na to wielkie dzieło ofiary +swojej, bo ani rząd, ani fundusz krajowy nie wsparł ich w tym wydatku; +jest to dzieło ich osobistej pracy i własnego grosza! + +Pomimo takiego wysilenia, dosyć tam jeszcze na tem ważnem polu zostało +pracy i zarobku dla głodnych Pokucian. + +Udział hr. Gołuchowskiego w Komisyi głodowej jest nam też rękojmią, że +ten wielkiej wagi dział pracy dobra powszechnego nie zostanie na wiosnę +odłogiem. + +Ważne już prace dokonano na podgórzu w Samborskiem, Stryjskiem, +Stanisławowskiem i Kołomyjskiem; ale jeżeli drogi tameczne mają być +istotnie pożytecznemi arteryami prądu handlowego z Węgrami, toby +skorzystać należało sejmowi naszemu z rzadkiej w stosunkach naszych +dogodności, że równocześnie obraduje teraz sejm węgierski, -- i odnieść +się drogą właściwą do niego, żeby uwzględniając równe dla obu krajów +pożytki z ustalenia dobrych dróg handlowych, zarządził bez zwłoki +wykończenie połączeń dróg z Turki przez Uszok do Unghwaru; ze Stryja +przez Klimiec do Munkacza; i najważniejszej ze wszystkich z Kołomyi i +Stanisławowa przez Delatyn i Jabłonicę do Szygetu. + +Wszystkie te drogi wiodą w żyzny, błogosławiony kraj _nadcisański_; +najważniejszą zaś nazwaliśmy drogę z Jabłonicy do Szygetu już przeto, że +niebawem od Tokaju budowaną będzie kolej żelazna przez Szyget do +Czerniowiec i Zaleszczyk. Ta tedy droga ożywiłaby ruch handlowy w +zakąciu naszego wiecznie biednego Podgórza, a wyprawienie jej od +Rosolnej do Nadwornej, a od Prutu po Jabłonkę, dostarczyłoby na razie +dostatniego zarobku rzeźkim, a tak ubogim na dołach *Hucułom*! + +Szczególny to zaścianek kraju naszego to gniazdo Hucułów, ludu bojowego +bajecznej przeszłości, rozsiadłego w 114 wsiach i sześciu miasteczkach. +Stolicę on sobie obrał -- jak orzeł -- na szczycie *Czarnohory* (6488 +stóp wysokiej) we wsi Żabiu na siedmiu górach rozsiadłej, do fundacyi +dobroczynnego zakłada St. hr. Skarbka należącej. Wieś to największa w +Galicyi, bo 1200 budynków mieszkalnych liczy z ludnością 5000. + +Debry Czarnej góry i całego *Czarnego lasu* w Kołomyjskiem były pod +koniec jeszcze zeszłego wieku postrachem dla podróżnych i mieszkańców +całego tam podgórza -- jako siedlisko _Opryszków_, z którymi _Dobosz_, +ten Rinaldo galicyjskiej Rusi, w zuchwałe zagony zapędzał się na rozbój +aż do _Szygetu_ w Węgrzech, a najczęściej na doły Pokucia. Pamiętają +jeszcze ze zgrozą starcy w owych stronach, z jakiem wysileniem a jak +długo pasował się rząd austryacki z tymi zuchwalcami! + +Dziś w pieśniach ludu żyje tam jeszcze postać _Dobosza_, a Huculi dziś +tylko z ubóstwa już słyną. Nieskorych do pracy, a zawsze do lekkiego +chleba z myśliwstwa pochopnych, rozbrojono ostatecznie w roku 1848 z +_krisiw_ (strzelb) tak, że dziś tylko topór i toporek im został, a do +świątecznego stroju za pasem nóż obosieczny! + +Zboża nie siewają wcale, -- a _pruć_ ziemię uznają za grzech. Chleb też +u nich powszedni to lepienina z otrąb, brukwi i kapusty; bardzo często +głód im dojmuje, a w roku 1859, gdy przecie w całym kraju nie było +niedostatku, -- dzieci tam trawą żyły, a starsi łażąc po drzewach, młode +liście bukowe objadać musieli![*] + +Mój Boże, -- cóż tam się dziać będzie na wiosnę, gdy *nawet na dołach* w +całem Pokuciu głód teraz w styczniu już dojmuje? -- Na te góry +Huculszczyzny pilniejszą niż gdziekolwiek indziej zwrócićby należało +baczność, -- zatrudnićby ich najlepiej tam w górach, -- niechby nie +musieli spuszczać się za chlebem „_na doły_” -- chleb by im raczej +wysłać tam na „_werchy_”!..... + +Wszakżeby tam mogli wyprawiać drogę do Szygetu. + +Ale pamiętamy, jak tam niedawno, gdy zarząd dóbr _fundacyi Skarbka_ +przedał zręby w lasach Żabijskich, żydkowie do cięcia drzewa wysokiem +mytem zwabili wielu Hucułów, ale w szynkach swoich i kramach żywności, +niesłychanie drogą ceną cały im zarobek tak zapełnię znowu odbierali, że +ci biedacy po kilkomiesięcznej pracy obdarci a ubożsi niż przedtem do +domów wracali. + +[Footnote *: Według świadectwa X. Witwickiego parocha w *Żabiu*.] + +Dla tego też godziłoby się, żeby komitety na przestrzeniach wyprawy dróg +własne pourządzali baraki i żywność tam zdrową a posilną po stałych i +umiarkowanych cenach robotnikom przedawali. Najwłaściwiejby tam dawać +należało tak zwane _rumfordskie polewki_. -- + +Pomysł ten naukowo uzasadniony, anglika hrabi _Rumfort_, ministra +Elektora bawarskiego, od końca zeszłego wieku wszędzie dotąd okazał się +zbawiennym i wielce dobroczynnym. Czasu głodu 1847 roku w stolicy +Bawaryi żywiono tym pokarmem dziennie po 16,000 lodzi zgłodniałych -- i +przeżywiono ich zdrowo; -- a po 80 leciech ani postęp nauki chemii ani +doświadczenie -- *tańszej* niewymyśliły żywności. + +Radzilibyśmy przeto trzymać się i u nas tej utartej, wszędzie dotąd +błogosławionej metody; -- i jeżeli się komitety Wydziału krajowego +zajmować będą zakupnem żywności, to lepiej niż zboże kupować oprócz +chleba, mięso, groch, krupy i t. p. i w różnych okolicach Pokucia +zakładać magazyny żywności tych dla _kuchni ubogich_. Kuchnie zaś takie +zakładaćby należało systematycznie w dobrze obmyślanych przestrzeniach +kraju -- ciągłym łańcuchem od _Kut_ aż po _Sanok_. + +Zwracamy też uwagę na uderzający, a tylko w szczególnych stosunkach +naszego krajowego gospodarstwa zawsze czasu głodu powtarzający się fakt, +że kiedy ziarno chlebne drożeje, -- bydło wszelkie tanieje i do istnie +marnej ceny spada. Otóż wielkąby to było dla sprawy żywienia głodnych +pomocą, a dla funduszu krajowego znakomitą oszczędnością, gdyby +zakupowano tamże bydło rogate i skopy, i bądź świeże, bądź solono lub w +inny sposób konserwowane mięso na cały czas przednowku dla pożywienia +głodnych chowano i w należytym stosunku do _zupy rumfordskiej_ dodawano. + +Obok wielu ważnych względów, niepoślednim i ten być powinien, iżby +wprowadzeniem mięsa, strączkowizn i innych w skład _zupy rumfordskiej_ +wchodzących silnych pożywień -- oszczędzono kartofli i tak nie +posilnych, a właśnie dla tego w czasie niedostatku innej żywności, w +niepomiernej zwykle mnogości zjadanych. Pamiętajmy przecie, że na zasiew +wiosenny oprócz owsa głównieby kartofle przechować należało. Jest +nadzieja, że owsa -- ale też w tym roku _tylko owsa_ -- dostarczą nam +podostatkiem sąsiednie *kraje Zabrane*, jak to mamy z świeżych +handlowych sprawozdań; -- ale zkąd dostaniemy kartofli -- gdy zwłaszcza +ciężkiego tego, wodnistego towaru z dalekiej odległości nawet koleją +żelazną sprowadzać niepodobna? + +Niechcemy się tu zabawiać rozwlekłem objaśnianiem sposobów urządzania +„_kuchni ubogich_” i przyrządzania różnych odmian polewki rumfordskiej. + +Jeśli się myśl nasza ujmie w kraju, -- udzielimy w osobnej rozprawie +opis doświadczeń zebranych w różnych krajach, gdzieśmy wielokrotnie z +zamiłowaniem badali tę ważną sprawę żywienia ubogich. + + + + +XI. + + +Ważniejszem od dróg dla rozwoju krajowego gospodarstwa i ze względu na +zajęcie dla głodnych, bo całej ubogiej ludności wschodniej Galicyi +zupełny nastręczającem zarobek -- byłoby urządzenie komunikacyj wodnych +i bardzo pilne zniewodnienie porzeczysk Dniestru, Sanu i Bugu. + +Te to roboty mieliśmy głównie na względzie żądając z krajowego funduszu +wyznaczenia dwóch milionów na komunikacye lądowe i wodne. Nie wahaliśmy +się zaprojektować tak wysokiéj cyfry pożyczki na ten cel, bo zdaje nam +się, że z potrzebnych krajowi naszemu robót publicznych ani pilniejszéj +ani ważniejszéj nad tę niema -- i jakkolwiek przesadą by się to na pozór +zdawać mogło, to przecie z dobrem sumieniem twierdzimy, iżby sejm na +zabezpieczenie tej pożyczki dwóch milionów nie potrzebował wierzycielom +lepszéj dawać hipoteki, jak te same dziś nieużyteczne bagniska trzech +wspomnionych rzek naszych! + +*Naddniestrzańskie moczary* od Sambora po Niżniów, to stracona dla +produkcyi krajowej, zupełnie nieużyteczna dziś przestrzeń 180,000 +morgów, a wszakże sam ten już obszar zdobyty dla uprawy, równałby się +bez mała przestrzeni byłego wolnego miasta Krakowa i jego Okręgu; a +bagna te w połączenia z moczarami nad Pełtwią i Bugiem i Małnowskiemi +błotami nad Sanem i Wisznią tworzą przestwór nieużyteczny 450,000 +morgów; a w oddanych cywilizacyi rolniczéj tych bagniskach zmieściłyby +się wszakże trzy udzielne państewka niemieckie: bo całe księstwo +Gotajskie Koburgów, księstwo Lichtensztejnów i cała dziedzina despoty +heskiego Landgrafa! + +Ależ nie w tem tylko strata, że 45 mil kwadr. obszaru w najżyzniejszéj +ziemi kraju naszego ginie dla rolnictwa; -- zabójcze wyziewy z tych +bagnisk dziesiątkują tam ludność, bo febry, zgniłe gorączki, puchlina, +dysenterya i różne cierpienia wątroby stały się tam prawie nieustającemi +miejscowemi chorobami ludu, osiadłego na obrzeżach tych bagien. A i chów +bydła wieść się tam nie może; -- rzadko też kiedy przygasają tam zarazy +tępiące bydło rogate i owce. Świadczą zapiski urzędowe, że z winy +bagnisk naddniestrzańskich w samym obwodzie Samborskim już roku 1799 +padło zarazą 40,000 sztuk bydła. Szkoda, że ani w rządzie, ani w +towarzystwach rolniczych nie uznano potrzeby prowadzenia porządnej +statystyki pomoru bydła w tych porzeczyskach po najnowsze czasy; -- +niepodobna tedy w ścisłéj liczbie wykazać zgubnego ich wpływu -- +niestety wzmagającego się corocznie. Nie ulega bowiem wątpliwości, że +moczary te rozpławiają się *coraz szerzej*. + +*Zołokijskie moczary* w Bełzkiem od kilku lat zajęły już w wielu +miejscach nawet ogrody włościańskie, a *bagna Małnowskie* w Przemyskiem +tak się w ostatnich czasach były rozpławiły, że w niektórych wsiach +kobiety chusty prać mogły na progach swych chałup. -- Biada im w tak +nieszczęsnej wygodzie! + +O *malarii włoskiej* (_aria cattiva_) mnóstwo dzieł spisano; -- *Maremmy +toskańskie* badał świat uczony całej Europy; -- *błota pontyjskie* w +państwie kościelnem ledwie 6 mil kwadratowych zajmują, a niepokoiły już +Rzymian, i dotąd trapią techników; a choć to trudna sprawa z morzem, +przecie nie ustają wysilenia ku ich zniewodnieniu. O nasze bagna +tylekroć większe, któż do niedawna się troszczył! -- Z obojętnością +Helotów od wieku dajemy gnić i ginąć tam ludziom i zwierzętom! -- Jeżeli +nam kto zarzuci, że przecie foliały protokółów i planów w naszych +urzędach spisano w tej sprawie, to odeprzemy tem gorzej, -- tem gorzej, +że dużo pisano -- a mało zdziałano. + +Chyba też żałować wypada, że bagien _piórem_ osuszyć nie można! + + +Projekt zregulowania rzeki _Wiszni_ w Przemyskiem i osuszenia *błot +Małnowskich* wypracował i przedłożył rządowi krajowemu inżynier Gross w +roku -- jeżeli nas pamięć nie myli 1797, a przecie po dziś dzień ta +Wisznia zabagniła już przeszło *sześć tysięcy morgów* bardzo żyznej +ziemi! + +Hydrometryczne pomiary dla zniewodnienia *bagien Żołokijskich* +wypracowano starannie już w roku 1820; a w dziesięć lat później bo 1830 +roku poprawiać je musiał sprowadzony umyślnie z wiedeńskiéj politechniki +profesor Purkinie; -- a przecie dziś jeszcze nieprzejrzany okiem jest +obszar bagien żołokijskich. Nieznamy całej ich przestrzeni i tylko +przypadkiem ujrzeliśmy wykaz urzędowy, że spiętrzone groblami i +zastawkami młynarskiemi wody *Żołokii* w jednej części tych bagnisk od +Uhnowa po Krystonopol zalewają 10,000 morgów błogosławionej ziemi! -- +Tak tedy czterdzieści lat przeszło ważono, mierzono, pisano i niezdarnie +spierano się ze złą wolą tamecznych młynarzów, aż przecie w roku 1857 +energia hr. Gołuchowskiego otrząsła z pleśni gnuśności tę zatęchłą +sprawę. Zajął on się także regulacyą *Wiszni* i pod umiejętnym +kierunkiem inżyniera Kutschery osuszono i kulturze oddano niemal 2000 +morgów ziemi, ale wszystkie te prace są dorywczą tylko łataniną starych +błędów techniki i niezaradzą złemu, bo i tę niezaprzeczenie dobrą myśl i +wolę poczciwą cięży stary u nas grzech: *brak* *odwagi do stanowczego +kroku* -- nieodzownej, jedynie zbawiennej *kanalizacyi porzeczysk Sanu i +Bugu*! + +Jak szczerze uznajemy wielką zasługę hr. Gołuchowskiego, że wielką mydl +obdarzenia kraju dobremi drogami z bezwzględną, -- a w takich sprawach +konieczną przeprowadził energią, -- tak znowu żalu ukryć nie możemy, że +sprawy dróg wodnych równie gorliwem nie objął uznaniem, czy też do +przeprowadzenia zamiarów swoich nie znalazł energicznych i zdolnych +wykonawców! Urzędowa Gazeta Lwowska w onym czasie bez ogródki wypisywała +zdanie, oczywiście z góry sobie natchnione, że zniewodnienie bagnisk pod +względem ważności sprawy tej dla kraju, nie może bynajmniej iść w +porównanie z ważnością dróg bitych. Widać ztąd, że sprawę komunikacyj +wodnych lekceważono wówczas nawet u góry. Aliści nie słusznie, bardzo +niesłusznie! Jest ona trudniejszą, ale niemniej ważną! Korzyść bowiem z +należytego zniewodnienia wspomnionych bagnisk byłaby dwojaka: raz, że +osuszenie przestrzeni 450,000 morgów ziemi dziś zupełnie nieużytecznej +-- gdybyśmy po osuszeniu, -- tylko po 40 fl. mórg cenili -- zbogaciłoby +majątek kraju o *ośmnaście milionów* guld. austr. -- a powtóre, że gdyby +przetór dla zniewodnienia bagnisk kopany *uczyniono spławnym*, jak to +dawno uczynić należało, ważność jego jako drogi handlowej byłaby +niezawodnie znakomitą i wróciłaby z lichwą wydatek urządzenia. Przy +dotychczasowym zaś systemie cząstkowego osuszania tych bagnisk, +przedstawiają się one istnie jako bezdenne topiele, pochłaniające +ogromne kapitały z bardzo małym lub wcale żadnym dla kraju pożytkiem. + +Topieliska _Zołokii_ nieudolnie poskromiło obniżenie zastawek +młynarskich, aleby uskromiło stanowczo *zupełne młynów onych usunięcie*, +do czego równeby kraj miał prawo, jak ma kolej żelazna do wywłaszczania +wszelkich przedmiotów na wytkniętej drodze zawadzających. Marnie +stracono summy na ćwierć mili kanału przy Wiszni w Przemyskiem w roku +1847 wydane, bo rów niezdarnie wybrany, piaski do szczętu zasnuły; -- a +sami wreszcie rządowi technicy dziś już uznają, że *przetór Dniestru pod +Hordynią* przez lat 10 (1830 -- 1840) mozolnie kopany, nie na wiele się +przydał, choć 100,000 flor. kosztował. + +Zasadnieby się wziąć do rzeczy należało! Główne źródło złego upatrujemy +w Dniestrze i jego dzikich dopływach. Leniwy prąd Dniestru dólnego w +Podolskiej równinie nieodpowiada bystrości górskich dopływów _Strwiąża_, +_Bystrzycy_ i dzikiego _Stryju_, w górny Dniestr, -- zwłaszcza pod +prostym kątem wpadających; więc też zapora, jaką dopływy te spotykają w +łożu Dniestru, zrządza nieustannie wylewy i zatopy obrzeżnej +przestrzeni; a *Wisznia* od północnego stoku Chyrowskiego działu, +krętemi wyrwami pogórza od Chyrowa ku Lwowu w licznych garbach +rozsiadłego, mozolnie przedzierająca się do *Sanu* za Radymnem, po +każdem wezbraniu wody, rozpławiać się musi po nizinnych polach, i coraz +szerzej podtapia gębczasty czarnoziem onej okolicy. Dla tego to +niemyślimy bynajmniej projektu naszego przystrajać szumnym frazesem o +połączeniu Czarnego morza z Bałtyckiem; -- ale poprostu miejscowy tylko +mając na oku interes, radzimy w archiwach Namiestnictwa lwowskiego z +70-letniego prochu odgrzebać projekt inżyniera Grossa, by Dniestr przez +Wisznię *spławnym* kanałem połączyć ze Sanem; w drugim zaś kierunku +radzimy od Dniestru korytem *Weresznicy* i *Pełtwi* bić kanał do *Bugu*. +O tym kanale nie pomyślał jeszcze żaden austryjacki inżynier, ale mamy +to z kronik, że sprowadzony z Francyi inżynier _Wilhelm le Vasseur de +Beauplan_ już w XVII wieka gorąco go *Władysławowi IV* zalecał. Gdyby +jeszcze ujścia _Stryju_ i _Złotej Lipy_ przekopami, pod ostrym kątem do +Dniestru zwiedziono, wyżej wspomnione dwa kanały odprowadzając wody +Strwiąża i górnego Dniestru do Sanu i Bugu, osuszyłyby niewątpliwie cały +obszar zabagnionej ziemi, a żyznym ziemiom: Samborskiej, Przemyskiej i +Żółkiewskiej dałyby skarb nieoceniony taniej a wygodnej drogi handlowej. +Byleby też Sejm zdobył się na odwagę, a rząd po szerokim świecie +zdolnych poszukał inżynierów, tobyśmy prędzej na tych kanałach, niż na +marudnym Dniestrze ujrzeli pożyteczny ruch statków parowych! + +Godziłoby się już przecie wziąść na uwagę, że Galicya, jako kraj +podgórski, z kilkuset źródlisk z wnętrza Karpat wyłonionych, w całej +swojej przestrzeni tylu rzekami i rzeczkami zalewana, dwa morza wodami +swojemi bogaci, a *sama z tych wód żadnego nie ma pożytku*! Czyliż +pomimo piętrzących się potrzeb i wymagań czasu, mimo postępu nauk +technicznych, -- poglądając z zachwyceniem na srebrzyste wstęgi +przeczystych wód naszych, zawsze z westchnieniem żalu wymawiać im +będziem: _Sic vos non vobis_? -- + +A wszakżeż to nie takie straszne rzeczy, jak się na pozór wydaje! +Sprawienie jednej mili drogi żelaznej kosztuje pół miliona guldenów; -- +przywykliśmy już uważać to za słuszną cenę i setną już taką milę budują +nam w kraju, i jeszcze więcej ich żądamy; a przecie kanał ani 1/5 by nie +kosztował. Nie żałujmyż go tym zaściankom ziemi naszej, które go mieć +mogą, mieć powinny, -- a dróg żelaznych mieć nigdy nie będą. + +Rząd Polski w Kongresówce w przeciągu lat siedmiu (1823 -- 1830) +wybudował *kanał Augustowski* łączący Niemen z Wisłą. Pracowało tam +rocznie po siedm tysięcy ludzi pod kierunkiem oficerów inżynieryi wojska +polskiego. Piękny to pomnik ich nauki! Wielu z nich szukało (1831) +przytułku w Galicyi właśnie w onym czasie, kiedy się tu mozolono +Hordyńskim przekopem Dniestru, i trapiono Żołokijskiemi młynami. +Ówczesny system nie umiał czy nie chciał cenić nauki.... wydalono ich z +kraju! Belgia i Szwajcarya sławne z wysokiego wykształcenia +technicznego, nie pogardziły wiedzą tułaczów; -- umiano ich użyć, i oba +kraje chlubią się dziś dziełami ich pracy! + +Kanał Augustowski wcale nieoszczędnie budowano; wiele tam ozdób +zbytecznych. Nadto w skład jego wchodzą dwie rzeki _Netta_ i _Hańcza_ i +dziewięć jezior. Śluz tam 18, wszystkie murowane z ciosa i cegły +wodotrwałej, mostów zwodowych 14, zwyczajnych 65; najmniejsza szerokość +kanału 42 stóp; najmniejsza głębokość wody stóp pięć; -- a cały ten +kanał 14 mil długi kosztował przecie *tylko* dziesięć miljonów złotych +polskich, czyli dwa i pół miljonów fl. austryackich. O ileżby mniéj +kosztował kanał podobny od Dniestru do Sanu w odległości mil dziewięciu +tylko -- ? A jakże oprócz przewozu zboża i drzewa byłby pożyteczny do +przewozu soli, a pośrednio do zniżenia jej ceny! + +W sprawozdaniu ministra skarbu Królestwa Polskiego czytamy, że przewóz +soli kanałem Augustowskim w porównania z kosztem transportu na kołach, +przy 61,600 centnarach oszczędza rządowi rocznie 106,000 złot. pols.! + +Podnieśliśmy ten szczegół rozmyślnie; -- boć *kanał Samborski* dotarłby +właśnie do głównych żup soli i do najbogatszych źródlisk nafty, -- tych +obu dziś największych skarbów ziemi naszej! A właśnie oba te towary +najwłaściwiejby przewozić wodą. A ileżby zyskało rolnictwo Samborskie, +gdyby włościanie zamiast -- jak dotąd mitrężyć furmanką, -- lepiej roli +pilnowali! + +Ale może kto zarzuci, że takich robót nie można przedsiębrać bez długich +a oględnych przygotowań, a tu głodni już giną! A no, przecież się do +nich już 70 lat gotujemy, a najwięcej czasu wymagające przygotowania, bo +pomiary i niwelacye są przecież gotowe od lat z okładem czterdziestu; -- +już się tedy dobrze odleżały! -- Szłoby więc teraz tylko o *decyzyę*. +Kiedy też namyślanie się bez mała stuletnie do celu nie doprowadziło, +toć warto doświadczyć, czy nie lepszy będzie skutek *szybkiego namysłu*? +Do Kwietnia jeszcze dwa miesiące, -- dosyć więc czasu na odpytanie, +odszukanie i przejrzenie planów; a jeźli nam hidrotechników nie staje, +to i na to rada nie zbyt trudna, -- byleby w kołach właściwych +niewłaściwą pychę z serca zrzucono i w uznaniu swojej nieudolności, +bardzo zresztą naturalnej z braku doświadczenia, nie upatrywano ujmy +swojej patentowanej godności. Nie masz na świecie zarozumialszych ludzi +jak Prusacy, a przecie gdy rząd pruski obok wielu innych urządzeń +melioracyjnych, bić kazał kanał łączący Elbę z Wezerą i Renem, dwaj +znakomici inżynierowie pruscy, którym wykonanie dzieła tego powierzono, +prosili przecie rządu, żeby im przed rozpoczęciem pracy obejrzeć +pozwolił sławne zniewodnienia, (*Arterial Drainage*) jakie w Irlandyi w +dziesięciu latach (1842 -- 1852) wykonano. + +Odbyli tę podróż w jesieni 1864 r. uprosiwszy sobie za towarzysza i +przewodnika pana _W. T. Mulvany_, który jako członek zarządu budownictwa +w Irlandyi w *Board of Works* w Dublinie, sam wiele spławnych kanałów w +Irlandyi budował, a obecnie jako emeryt osiadł w Düsseldorf nad Renem. +Pod przewodem tego światłego i doświadczonego inżyniera przy życzliwej +uprzejmości władz Irlandzkich obejrzeli technicy pruscy wszystkie +znakomite budowy wodne w Irlandyi w przeciągu dni *czternastu*, a w +sprawozdaniach swoich bardzo zajmujących wyznają z niezwykłą Prusakom +skromnością, że wiedza ich tą podróżą wielce zbogaconą została. + +Otóż mamy przykład i godny i nie trudny do naśladowania! + +Przy dzisiejszem ułatwieniu podróży mogliby hydrotechnicy nasi odbyć +taką wycieczkę do Irlandyi, -- a choćby też i pana _Mulvany_ do +zwiedzenia naszych bagnisk uprosić -- wszystko to bardzo wygodnie i +dokładnie jeszcze do Kwietnia załatwićby można, -- *byle tylko chcieć*! + +Gdyby wreszcie zarzucono, że ta rada nasza wskakuje głodnym nazbyt +odlegle od ich siedzib stanowiska zarobkowania, wyprawiając Pokucian aż +pod Jarosław, odparlibyśmy, że właśnie w tem uznać by należało raczej +jedną z zalet projektu. + + +Powszechnie czasu głodu uznawano pożyteczność wydalania zwłaszcza nie +żonatych z miejsc niedostatku żywności. Miasta włoskie z chlubnym +wyjątkiem jedynej Florencyi zwykle w czasach głodu wyganiają wszystkich +obcych niezamożnych, nie troszcząc się bynajmniej, jaki los ich spotka +za rogatkami. Tak samo postąpiło miasto Miluza we Francyi w roku głodu +1847. + +Taką nieludzkością nigdy Polska nie grzeszyła; ale wydalić głodnych z +miejsc niedostatku w tym celu, ażeby o kilka mil dalej dać im zarobek i +strawę dostatnią, -- to i roztropność zaleca i miłosierdzie doradza. + +Niedołęgi mają zwykle na zawołanie dwa ustawicznem używaniem i +nadużywaniem sponiewierane frazesa Rzymian: Zdziwisz się, że małej +rzeczy niezrobili, to pysznie odeprą: _Praetor non curat minima_. A gdy +ważnej sprawie rady nie dadzą, wołają z obłudną skromnością: _In magnis +voluisse sat est._ + +*Do małych spraw za wielcy, -- do wielkich za mali!* -- + +Takich nie poruszy głos *Mickiewicza*: + + _Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza!_ + + + + + +End of Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 *** + +***** This file should be named 31531-0.txt or 31531-0.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + http://www.gutenberg.org/3/1/5/3/31531/ + +Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed +Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from +images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa +http://www.sbc.org.pl) + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +http://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need, are critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at http://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +http://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at http://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit http://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including checks, online payments and credit card donations. +To donate, please visit: http://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart is the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + http://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. |
