diff options
| author | Roger Frank <rfrank@pglaf.org> | 2025-10-14 19:55:57 -0700 |
|---|---|---|
| committer | Roger Frank <rfrank@pglaf.org> | 2025-10-14 19:55:57 -0700 |
| commit | 53424b54ff8acf553bd4915a47b39147fa4a9459 (patch) | |
| tree | 60aa600c7d17750f63ffca2d5f7956ee8b6c3b8e /31531-h | |
Diffstat (limited to '31531-h')
| -rw-r--r-- | 31531-h/31531-h.htm | 3785 |
1 files changed, 3785 insertions, 0 deletions
diff --git a/31531-h/31531-h.htm b/31531-h/31531-h.htm new file mode 100644 index 0000000..ce8dc29 --- /dev/null +++ b/31531-h/31531-h.htm @@ -0,0 +1,3785 @@ +<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN" + "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd"> + +<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"> + <head> + <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html;charset=utf-8" /> + <title> + The Project Gutenberg eBook of O Sprawie Głodowej w Galicyi 1866 by Karol Langie. + </title> + <style type="text/css"> + p { margin-top: .75em; + text-align: justify; + margin-bottom: .75em; + } + h1,h2,h3,h4,h5,h6 { + text-align: center; /* all headings centered */ + clear: both; + } + hr { width: 33%; + margin-top: 2em; + margin-bottom: 2em; + margin-left: auto; + margin-right: auto; + clear: both; + } + + table {margin-left: auto; margin-right: auto;} + + body{margin-left: 10%; + margin-right: 10%; + } + + .pagenum { /* uncomment the next line for invisible page numbers */ + /* visibility: hidden; */ + position: absolute; + left: 92%; + font-size: smaller; + text-align: right; + } /* page numbers */ + + .linenum {position: absolute; top: auto; left: 4%;} /* poetry number */ + .blockquot{margin-left: 5%; margin-right: 10%;} + .sidenote {width: 20%; padding-bottom: .5em; padding-top: .5em; + padding-left: .5em; padding-right: .5em; margin-left: 1em; + float: right; clear: right; margin-top: 1em; + font-size: smaller; color: black; background: #eeeeee; border: dashed 1px;} + + .bb {border-bottom: solid 2px;} + .bl {border-left: solid 2px;} + .bt {border-top: solid 2px;} + .br {border-right: solid 2px;} + .bbox {border: solid 2px;} + + .center {text-align: center;} + .smcap {font-variant: small-caps;} + .u {text-decoration: underline;} + + .caption {font-weight: bold;} + + .figcenter {margin: auto; text-align: center;} + + .figleft {float: left; clear: left; margin-left: 0; margin-bottom: 1em; margin-top: + 1em; margin-right: 1em; padding: 0; text-align: center;} + + .figright {float: right; clear: right; margin-left: 1em; margin-bottom: 1em; + margin-top: 1em; margin-right: 0; padding: 0; text-align: center;} + + .footnotes {border: dashed 1px;} + .footnote {margin-left: 10%; margin-right: 10%; font-size: 0.9em;} + .footnote .label {position: absolute; right: 84%; text-align: right;} + .fnanchor {vertical-align: super; font-size: .8em; text-decoration: none;} + .err { color:#111; text-decoration: none; border-bottom: 1px dashed #039; } + .spaced { letter-spacing: 3px; } + + .poem {margin-left:10%; margin-right:10%; text-align: left;} + .poem br {display: none;} + .poem .stanza {margin: 1em 0em 1em 0em;} + .poem span.i0 {display: block; margin-left: 0em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + .poem span.i2 {display: block; margin-left: 2em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + .poem span.i4 {display: block; margin-left: 4em; padding-left: 3em; text-indent: -3em;} + </style> + </head> +<body> + + +<pre> + +Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866 + Luzne Uwagi + +Author: Karol Langie + +Release Date: March 7, 2010 [EBook #31531] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 *** + + + + +Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed +Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from +images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa +http://www.sbc.org.pl) + + + + + + +</pre> + + + + +<!-- Page 1 --> + +<h4>KAROL LANGIE.</h4> + +<h2>O SPRAWIE GŁODOWEJ</h2> + +<h4>W GALICYI</h4> + +<h4>1866.</h4> +<hr style="width: 65%;" /> +<!-- Page 2 --> + +<h2>O SPRAWIE GŁODOWEJ</h2> + +<h4>W GALICYI</h4> + +<h5>1866</h5> + +<p style="text-align: center;">LUŹNE UWAGI</p> + +<h5>KAROLA LANGIEGO.</h5> + +<p style="text-align: center;">KRAKÓW</p> + +<p style="text-align: center;">W DRUKARNI „CZASU” W. KIRCHMAYERA.</p> + +<p style="text-align: center;">1866.</p> + +<hr style="width: 65%;" /> +<!-- Page 3 --> +<p style="text-align: center;">Osobne odbicie z „CZASU.”</p> + +<!-- Page 4 --> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="Spis_rozdzialow" id="Spis_rozdzialow"></a>Spis rozdziałów</h2> + +<p style="text-align: center;">z oznaczeniem dnia, w którym były pisane <br /> +i w „<span class="smcap">Czasie</span>” ogłaszane.</p> + + +<table summary="spis rozdziałów"> +<tr><td></td><td></td><td></td><td></td><td style="text-align: right; font-size: smaller;">Stronnica</td></tr> +<tr><td><a href="#I">I.</a></td><td> 2</td><td style="text-align: center;"> Grudnia </td><td style="text-align: center;">1865 </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_1">1.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#II">II.</a></td><td> 8</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_7">7.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#III">III.</a></td><td> 10</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_15">15.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#IV">IV.</a></td><td> 14</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_22">22.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#V">V.</a></td><td> 15</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_35">35.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#VI">VI.</a></td><td> 16</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_41">41.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#VII">VII.</a></td><td> 20</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_47">47.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#VIII">VIII.</a></td><td> 3</td><td style="text-align: center;"> Stycznia </td><td style="text-align: center;">1866 </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_56">56.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#IX">IX.</a></td><td> 4</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_65">65.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#X">X.</a></td><td> 25</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_73">73.</a></td></tr> +<tr><td><a href="#XI">XI.</a></td><td> 28</td><td style="text-align: center;"> " </td><td style="text-align: center;">" </td><td style="text-align: right;"><a href="#Str_88">88.</a></td></tr> +</table> + +<p style="text-align: center;">Rzecz o jałmużnie w osobnej wyjdzie rozprawie.</p> + +<p><!-- Page 5 --><span class='pagenum'><a name="Str_1" id="Str_1">[1]</a></span></p> + +<div class="blockquot"><p>Qui pourrait jurer, sans se tromper +lui mème et sans tromper les +autres, qu'il est en mesure de résoudre +aujourd'hui les ardues et +multiples questions de la Subsistance? — ni +vous, ni moi, ni l'administration, +ni personne.</p> + +<p><span class="smcap">Cormenin</span>.</p></div> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="I" id="I"></a>I.</h2> + + +<p>Sejm galicyjski wyznaczył wydział osobny do +obmyślenia środków przeciw nędzy, jawiącéj się w +kraju i grożącéj zwłaszcza na wschodniem naszem +podgórzu pomorem głodowym.</p> + +<p>Członkowie tego wydziału ciężkie przyjęli brzemię; +tem większa zasługa, jeżeli je dźwigną<span class='err' title='Dodano'>.</span> — Bieda +w kraju powszechna, a lubo niedostatek +zboża chlebnego w kraju naszym niestety często +się powtarza, — nazbyt często, ażeby jako niespodziewane, +nieprzewidziane zjawisko niemęzką trwogą +mógł nas przerazić; to przecie niepodobna sobie +zataić, że położenie kraju przykrzejsze, — powiedzmy +otwarcie, groźniejsze jest w tym roku, +niż kiedykolwiek było w bieżącem stóleciu. Głównym +<!-- Page 6 --><span class='pagenum'><a name="Str_2" id="Str_2">[2]</a></span> +powodem niedostatku w kraju bywa zwykle +<i>nieurodzaj</i>, ale ten <i>sam przez się</i> nigdy prawie +nie staje się grożnym, bo wszędzie i zawsze bywa +pospolitem zjawiskiem i niemal peryodycznie +w pewnych ustępach czasu powraca jakoby koleją +naturalnego porządku. U nas nieuznano niestety +dotąd potrzeby statystyki rolniczej, niespisywano +regularnie spostrzeżeń o wypadkach żniw i cenach +zbożowych, — ale we Francyi np., gdzie spostrzeżenia +takie pilnie zaznaczano, zauważano, że +nieurodzaj regularnie co dziesięć lat powraca. W +Anglii w dwudziestu latach trzy dobre żniwa bywają.</p> + +<p>W przeszłem stóleciu każdy nieurodzaj dotkliwsze +skutki wywierał, — a nierzadko posadą państw +do głębi wstrząsał. Teraz odkąd Ameryka północna +z wielkiem bogactwem swych dziewiczych +plonów zjawiła się na zbożowym targu Europy, +a drogi bite i koleje żelazne ułatwiając komunikacyę, +najodleglejsze kraje wzajem pozbliżały, niebezpieczeństwo +głodowego pomoru o wiele się umniejszyło. +Zważmy nadto, że wpływy klimatyczne +a mianowicie zmiany powietrzni, jeżeli niewyłącznie, +to przeważnie o urodzaju zboża stanowią. +Zatem idzie, że nigdy nie może być nieurodzaj +<i>powszechnym</i> równocześnie; stwierdziły bowiem +badania meteorologów, że cały północny Zachód +Europy co do stano pogody zupełnie zgodne przedstawia +zjawiska, a zatem zawsze prawie podobne +są tam urodzaje, gdy przeciwnie Rosya zwłaszcza +<!-- Page 7 --><span class='pagenum'><a name="Str_3" id="Str_3">[3]</a></span> +środkowa i południowa, Podole nasze, Wołyń, Ukraina +i Ameryka północna jakoby odrębne i wcale +odmienne tworzą światy — odmienny też zwykle +u nich bywa żniw rezultat. Pospolicie też gdy północno-zachodnią +część Europy dotknie nieurodzaj, +Rosya i Ameryka chlebem ją zasilają. Tak było +w trzech odległych od siebie, — a w przeciągu całego +wieku najdroższych latach głodowego pomoru: +1771 — 1817 — 1847.</p> + +<p>Otóż położenie nasze w tegorocznym niedostatku +już przeto groźniejszem się staje, i wcale wyjątkowym +go czyni, że na tę pomoc niestety — liczyć +nie możemy: — Chociaż bowiem Ameryka półn. +nie zły ma urodzaj, to przecie gdy kilkoletnia wojna +dawne zapasy wyczerpała a po części zniszczyła, +a rozpuszczeni wojownicy właśnie w tym czasie +do domu wrócili, plon tegoroczny nadzwyczaj nadzwyczajnie +zdrożony, zaledwie potrzebie własnej konsumcyi +tam wydoła. — Anglia tedy nie mogąc potrzeby +swojej pokryć jak zwykle, ziarnem Stanów Zjednoczonych, +szukając niedoboru w Niemczech i w Polsce, +napierać będzie na targi nasze, a przeto pośrednio +utrudni nam wyjątkowe w tym roku położenie +nasze; — w Rosy i zaś południowej w tym +dziwnie anormalnym roku, równie jak u nas, niezwykła +posucha zawiodła nadzieje rolnika.</p> + +<p><i>Drugą też cechą</i>, tegoroczną klęskę znamionującą +jest właśnie to, że ją spowodowała <span class="spaced">posucha</span>. +Pospolicie bowiem za mało zwracamy uwagi na +różnicę skutków nieurodzaju z posuchy a słoty — +<!-- Page 8 --><span class='pagenum'><a name="Str_4" id="Str_4">[4]</a></span> +a wszakże są one tak ważne, że historycy opisując +klęski częstych nieurodzajów w pierwszej połowie +zeszłego stólecia, podnoszą ten szczegół jako +osobliwszą w nieszczęściu łaskę niebios, że +wszystkie one nieurodzaje były skutkiem słoty.</p> + +<p>Słota bowiem psuje pospolicie dorodność ziarna, +które też porośnięte i zatęchłe chleb daje nie zdrowy, +ale nieuszczupla nazbyt <span class="spaced">mnogości</span> plonu, a +tylko zbiór jego utrudnia; mniej też szkodliwie niż +posucha wpływa słota na urodzaj roślin okopowych; +a że w słotne lata nie braknie zwykle trawy +i słomy, więc też ziemianin choć bydła nie traci. +Liche jest wszystko, ale <i>jest</i> przecie; chorują ludzie +i zwierzęta ze złej karmy, ale głodem nie mrą! +Podrzędny to wreszcie wzgląd, ale go przecie pominąć +nie chcemy, że najdogodniejsze a najtańsze +drogi handlowe — <span class="spaced">rzeki</span>, w lata słotne „dobrą wodą” +spławne, ułatwiają dowóz ziarna i paszy z krajów +i okolic klęską niedotkniętych.</p> + +<p>Wszystko przeciwnie, gdy <span class="spaced">posucha</span> zmarni +pracę rolnika! Od r. 1776 aż po rok 1811 wszystkie +prawie lata nieurodzaju zrządziła posucha; — znamieniem +też klęski lat onych był niedostatek +pożywienia; — pomór głodowy szerzył zniszczenie, +a wiemy, do jakiego szału dochodziło w onym +czasie rozpasanie namiętności, rozpaczą głodu +prężonych!</p> + +<p>Od roku 1813 aż po rok 1857 lata były znowu +przeważnie mokre, a dopiero od ośmiu lat stopniowo +zaczęła wzmagać się znowu mniej więcej +<!-- Page 9 --><span class='pagenum'><a name="Str_5" id="Str_5">[5]</a></span> +szkodliwa posucha, która w bieżącym roku zwiodła +na kraj nasz całą grozę nędzy.</p> + +<p><i>Trzecia cechą</i>, wybitnie rok bieżący wyróżniającą +jest niezwykły stan powietrzni, szczególne, dawno +nie uważane zjawisko! Obok posuchy nadzwyczajnej, +brak ciepła; niezwykle rzadkie burze i +grzmoty, więc uderzający brak elektryczności tyle +zbawiennej dla zdrowia, a tyle <span class='err' title='pztrzebnej'>potrzebnej</span> dla <span class='err' title='zycia'>życia</span> +wszelkich organizmów; a w szczególności i +właśnie w skutku tego brak niemal zupełny w powietrzu +owego tajemniczego żywiołu „<span class="spaced">Ozon</span>” zwanego, +nieodstępnego burz i grzmotów towarzysza, +a tak dobroczynnego, niezbędnego czynnika w rozwoju +życia roślin zarówno jak zwierząt. Temu +to anormalnemu zjawiska przypisują badacze przyrody +przeważnie powstanie zarazy na ludzi i bydło +i niedorodność roślin pożywnych.</p> + +<p>Tym tylko sposobem wyjaśnić można ten uderzający +w nieurodzaju tegorocznym objaw, że kiedy +posucha sama przez się zwykle tylko mnogość +plonu uszczupla, ale dorodności ziarna nie razi, +w tym roku mamy i mało ziarna i niedorodne, +więc podwójny niedobór.</p> + +<p> — W szczególności wreszcie klęska kraju naszego +już przeto staje się cięższą, że ziemia <i>przemyska</i>, +jedna z najbogatszych w kraju naszym, nieurodzajem +w roku bieżącym dotkniętą została po ciężkiej +w roku zeszłym słocie i powodzi, a przeto +z podwójnej klęski już prawie podźwignąć się nie +łatwo jej przyjdzie; — że wreszcie od wojny krymskiej +<!-- Page 10 --><span class='pagenum'><a name="Str_6" id="Str_6">[6]</a></span> +wyczerpane zapasy naszego błogosławionego +Podola; że tedy Podole, które we wszystkich dotąd +wypadkach nieurodzaju i głodu w Galicyi, bądź +świeżym plonem, bądź nagromadzonym z dawnych +lat zapasem swoim spieszyło w pomoc mniej +żyznym okolicom kraju, że właśnie to Podole +dziś najdotkliwiej w skutek posuchy samo dotknięte +zostało nieurodzajem, a nasze szczupłe na +Zachodzie zbiory wywdzięczyć mu od wieków doświadczanej +bratniej szczodroty nie mogą.</p> + +<!-- Page 11 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_7" id="Str_7">[7]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="II" id="II"></a>II.</h2> + + +<p>Wydział sejmowy do zaradzenia klęsce głodu +ustanowiony, — według doniesień dzienników lwowskich +trzy główne ma sobie wskazane zadania:</p> + +<p>1. Zebrać i sprawdzić data, ile ludność krajowa +potrzebować będzie do wyżywienia i <i>obsiania się</i> na +wiosnę. 2. Oznaczyć sposoby, jakby tej ludności +najlepiej dostarczyć wyżywienia i jak zapewnić +jej zasiew wiosenny. 3. Wyrobić plan pożyczki i +jej amortyzacyi.</p> + +<p>Namby się zdawało właściwiej zadanie wydziału +tak podzielić i oznaczyć:</p> + +<p>1. Jak wyżywić głodnych przez zimę i przednowek — ?</p> + +<p>2. Jak zaopatrzyć podupadłych rolników w obsiew +wiosenny?</p> + +<p>3. Jak przyjść w pomoc ziemianom, którym ani +żywności nie brak, ani siewnego ziarna, a którzy +w skutek nieurodzaju przecie prowadzić dalej +gospodarstwa większego dobrze nie są w stanie?</p> + +<p>4. Jak ulżyć ubogim miasteczkom, w skutek <span class="err" title="nie urodzaju">nieurodzaju</span> +<!-- Page 12 --><span class='pagenum'><a name="Str_8" id="Str_8">[8]</a></span> +i zubożenia rolników, upadających z niedostatku +zarobku?</p> + +<p>Z pierwszego ustępu usuwamy troskę o zasiew +wiosenny; — obmyślając bowiem środki wyżywienia +głodnych, sejm troskliwością swoją bez <span class="err" title="różninicy">różnicy</span> +otoczyć powinien i tych, co to — jak ptaki — nie orzą, +nie sieją, a żyć chcą; — co niemając roli, +właśnie dotkliwiej nędzę uczują, gdy chlebodawcy +ich rolnicy, sami zniszczeni, ani ich wyżywić, +ani zarobku im nastręczyć nie mogą.</p> + +<p>Głód z nieurodzaju zawsze tworzy liczne zastępy +luźnej czeladzi i wyrobników rolnych, i tym +właśnie najsrożej dokucza.</p> + +<p>W obmyśleniu niełatwych środków wyżywienia +głodnych przez zimę, a następnie przez długi przednowek, +wielką należy zachować oględność, bo skutek +działania przy hojnem nawet wsparciu chybić +może zupełnie, <i>jeśli nie trafnym</i> będzie sposób tego +wsparcia.</p> + +<p>Naśladować po prostu urządzeń zabiegliwego +Zachodu niepodobna. Zdarzają się klęski głodu +we Francyi, w Anglii; — ale jakżeż tam odmienny +stan rzeczy! Tam lud mrze głodem, jeśli przy uszczuplonym +zarobku nie ma za co kupić zdrożałego +chleba, — <span class="spaced">ale chleba nigdy tam niebraknie</span>.</p> + +<p>Tam przezorność rządów i wzorowa organizacya +handlu zbożowego, w ciągłej ewidencyi utrzymuje +zapasy zbożowe, i nie wyczekując najścia biedy, +wcześnie przed żniwami, gdy słota przydłuższa, +<!-- Page 13 --><span class='pagenum'><a name="Str_9" id="Str_9">[9]</a></span> +czy tez niezwykła posucha wzniecą choćby najlżejszą +troskę o niedobór: bez namysłu i pedantycznych +rokowań rozsyłają legiony ajentów na wszystkie +targi lądu stałego, — a po wszystkich morzach +świata pędzą statki kupieckie do portów ziem <span class='err' title='żyżnych'>żyznych</span>, +zkąd im konsulowie w zimie jeszcze przesłali +wykazy zbożowych zapasów. A jeśli większej +potrzebie statki kupieckie nie starczą, to floty +wojenne zrzuciwszy działa, ładują wory z ziarnem, — i +nie raz się tam już one dowozem zboża +trudniły! Tam tedy chleba braknąć nie może. Tam +jeśli niedostatek choć z nieurodzaju, to jest niedostatek +grosza, a nie chleba; — u nas inaczej!</p> + +<p>Nam gdy nieurodzaj padnie, — to zawsze podwójny +mamy niedostatek: chleba i pieniędzy, bo +wszakże nam pieniądz tylko rola daje. U nas nie +tylko wsie, — u nas miasteczka i miasta nawet rolnicze — i +przemysł rolniczy; — u nas wszystko i +wszyscy rolą stoją, z rolą upadają!</p> + +<p>Jeśli tedy w Anglii wystarczy głodnym dać pieniądze, +to u nas nie dosyć na tém; — tu sejm starać +się musi nie tylko o pieniądz, <i>ale i o zboże</i>.</p> + +<p><span class="spaced">Zboża i pieniędzy!</span></p> + +<p>Gdy bieda już na kark lezie a głodni na chleb +czekają, nie pora nam w szerokie wdawać się +wywody. Więc tylko jako punkt wyjścia dla wskazania +podstawy wszelkich rokowań, — jako czarne +tło, na którem pisać i obliczać musimy wszelkie +projekta i rady, zaznaczamy ten smutny wynik +naszej gospodarki, że Galicya w latach nawet +<!-- Page 14 --><span class='pagenum'><a name="Str_10" id="Str_10">[10]</a></span> +średniego urodzaju plonem swej roli wyżywić ludności +swojej nie jest wstanie, że w przecięciu +roczny cały wywóz zboża z Galicyi ogranicza +się tylko na mniej więcej 100,000 korcy pszenicy; +żyta zaś, — tego chlebnego u nas ziarna nigdy +nie ma podostatkiem, i równie jak owies — rokrocznie +z ościennych krajów na potrzebę miejscową +sprowadzać je musimy.</p> + +<p>Gdybyśmy więcej niż dotąd skarby nauki Statystyki +cenili, a statystykę rolniczą kraju swego choć w zarysie +znali, — tobyśmy nie jednego błędu w gospodarstwie +się ustrzegli, nieraz szkody w domu, — biedy +w kraju uniknęli; — i wstydzilibyśmy się przynajmniej, +że na zebraniach rolników mogą odzewać +się głosy, jakoby niepowodzenie rolniczego w kraju +naszym gospodarstwa ztąd wynikało, że <i>za wiele +zboża</i> uprawiamy, że tedy inneby na ratunek rośliny +w uprawę wziąć należało! Przeciwnie +prawdą jest, że wiele ziemi zbożem siejąc, za mało +w stosunku, — za mało w ogóle zboża zbieramy; — że +tedy nie inne rośliny zaprowadzać, ale zboże +staranniej uprawiać, i z mniejszej przestrzeni więcej +zboża zbieraćby nam trzeba! — To rdzeń +kwestyi! Za mało zboża mamy! Tu błąd w pojmowania +rzeczy!</p> + +<p>Ileż to błędów z tego błędu, ile szkody krajowi!</p> + +<p>Jednym z wielu takich błędów jest twarde, jak +rdza na lśniącej stali — przyschnięte do niektórych +światłych głów u nas uprzedzenie, o potrzebie +<!-- Page 15 --><span class='pagenum'><a name="Str_11" id="Str_11">[11]</a></span> +cła ochronnego dla naszej produkcyi zbożowej.</p> + +<p>Niechże im to będzie bez urazy, że odnośnie +do uwag naszych w N. 161 <i>Czasu</i> z 18 lipca r. b. +wyłożonych, — wyjednanie uchylenia a przynajmniej +<span class='err' title='żniżenia'>zniżenia</span> wszelkiego cła od zboża z Kongresówki +i z krajów Zabranych nam dowożonego, +właśnie w tej chwili niedostatku, sejmowi naszemu +nie już na serce, ale na sumienie kładziemy!</p> + +<p>I to niech będzie pierwszym środkiem na ulżenie +biedy; — środek wszakże nie kosztowny, bo +nie ofiary materyalnej wymagamy, — tylko ofiary +błędu, — ofiary przesądu!</p> + +<p>A rząd, gdy wyznał, że złemu podołać nie może, +niech też choć ujemnie do usiłowań sejmu się +przyczyni, niech uchylając — a przynajmniej zniżając +cło, — ułatwi nam sprowadzenie dla głodnych +choć żyta z sąsiedztwa!</p> + +<p>Jak ta rzecz dziś potwornie stoi, dosyć się przypatrzeć +na granicy krakowskiej.</p> + +<p>Dojechawszy z Kongresówki na granicę krakowską +ze zbożem, trzeba się przedewszystkiem sprawić +w celnym urzędzie austryackim, czy to zboże +dla Prus, czy dla Galicyi przeznaczone. Jeśli dla +Prus, — nic nie opłacasz, jeśli dla Galicyi — płacisz +cło wysokie po 35, 27 lub 18 centów od centnara. — Ten +dawny dla Prus przywilej potwierdził +traktat w dniu 11 kwietnia 1865 roku z Rzeszą +niemiecką zawarty!</p> + +<p>Nie dosyć na tem: jeśli w Krakowie już w dworca +<!-- Page 16 --><span class='pagenum'><a name="Str_12" id="Str_12">[12]</a></span> +kolei podajesz zboże na wysyłkę, znowu dla +Prus dziwny tam przywilej — </p> + +<pre> +Z Krakowa do Krzeszowic mil 3 1/2 płacisz od korca centów 17 +„ „ Mysłowic „ 9 „ 21 +„ „ Wrocławia „ 35 1/10 „ 17 +„ „ Lwowa „ 45 1/2 „ 1.72 +</pre> + +<p>Czyliż to czytając, nie mielibyśmy prawa zadumać +się i zapytać: Kto tu nami rządzi? — Czy +to nas Prusy zawojowały i kontrybucyą ciemiężą? +Aliści uciśniony stara się ulżyć sobie, jak może. +Otóż młynarze krakowscy i inni kupujący zboże +w Kongresówce na potrzeby Galicyi — tak sobie +radzą, że na komorze austryackiej deklarują kupione +zboże jakoby do Prus przeznaczone, i rzeczywiście +ślą je do Prus, do Mysłowic, — a tam +po prostu przerzucają zaraz na pociąg idący napowrót +do Krakowa i sprowadzają czasem jeszcze +tegosamego dnia na Kleparz, cła nie opłaciwszy.</p> + +<p>To zwykła, utarta, codzienna praktyka a nas!! +Teraz to jeszcze im lepiej, bo na pruskiej granicy +zgoła cła nie płacą; — ale jeszcze w r. 1857, +kiedy cło nie wysokie Prusakom w Mysłowicach +płacić musieli, przecie znajdywali rachunek w takiej +manipulacji, pomimo opłaty cła, agia i posełki +koleją! I obliczono dokładnie, że nasi kupcy +zboża w roku 1857, który dla handlu zbożowego +wcale nie był ruchliwym, za tę manipulacyę zapłacili +Prusakom cła w Mysłowicach 34838 złr. +46 kr. m. k. srebrem! Austryacka komora nic nie +<!-- Page 17 --><span class='pagenum'><a name="Str_13" id="Str_13">[13]</a></span> +dostała — a przewieziono tym sposobem z granicy +Królestwa na Baranie o 2 mil od Krakowa +naturalnie rzemiennym dyszlem przez Kraków +Mysłowice na powrót do Krakowa:</p> + +<pre> +pszenicy 219885 centnarów +żyta 155820 „ +jęczmienia 71861 1/4 „ +owsa 22101 1/2 „ +grochu i bobu 32561 2/4 „ +</pre> + +<p>Któż zyskał, — kto stracił owe trzydzieści i kilka +tysięcy złr. — ? A jakżeby się nam dziś dla głodnych +przydały...</p> + +<p>Ale niech czytelnik łaskawy nie sądzi, że my +zdradzamy tu tajemnicę naszych krakowskich kupców, — i +niech się nie lęka, że jak rząd tu wyczyta +donieslenia o tej zdrożności, to pewnie straszne +będzie śledztwo i srogie karanie winnych! — Boże +uchowaj, nic nie będzie! Rząd nasz wie o tem +bardzo dokładnie już od lat dziesięciu, a myśmy +ciekawą tę sprawę, która się nie jednemu w zaścianku +Arkadyi żyjącemu prostaczkowi wyda jak +bajka z Tysiąca i jednej nocy, — myśmy ją dosłownie +wypisali właśnie z raportów Izby handlowej +krakowskiej do ministerium od lat kilku do +uprzykrzenia słanych, — powtarzanych!</p> + +<p>Otóż zdało nam się, że nie zawadzi, żeby i sejm +o tem wiedział, i próżne dotąd starania Izby handlowej, — choćby +też <i>ex re</i> głodu poparł.</p> + +<p>Pojmujemy, że tam ktoś za stolikiem w Wiedniu +musiał wyrozumować sobie, że on tem dobrodziejstwo +<!-- Page 18 --><span class='pagenum'><a name="Str_14" id="Str_14">[14]</a></span> +świadczy Galicyi, ułatwiając jej wywóz +zboża za granicę; — pojmujemy, że dobre miał +intencye; — ale tego pojąć nie możemy, jak mógł +ten ktoś nie wiedzieć, że Galicya więcej przywozi +niż wywozi; że jej raczej przywóz aniżeli wywóz +ułatwiaćby należało. A choć zawiłe, niesłychanie +zgmatwane są urzędowe! zestawienia statystyczne, +to przecie nawet z tych, acz zupełną nieznajomość +najprostszych zasad rolniczej statystyki, czy też +ich lekceważenie znamionujących wykazów Czörnigowskich, +mógłby tej prawdy był dociec!</p> + +<p>Słyszymy postronnie, że hr. Larisch przecie się +zaczął rozglądać w tej sprawie, i donoszą nam +z Wiednia, że prawdopodobnie obniżą cło zbożowe +od Kongresówki, ale tylko wzdłuż granicy dawnego +krakowskiego okręgu! Otóż właśnie idzie +o to, żeby bez szczególnej dla nas tu protekcyi, +cała Galicya doświadczyła ulgi tego obniżenia.</p> + +<!-- Page 19 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_15" id="Str_15">[15]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="III" id="III"></a>III.</h2> + + +<p><span class="spaced">Kongresówka</span> jest spichrzem Krakowa i zachodniego +tatrzańskiego Podgórza; a równie jak +Węgry spichrzem Podgórza średniego od <i>Gorlic</i> +po <i>Klimiec</i> w Stryjskiem, tak znowu w latach nieurodzaju +zasila się wschodnie nasze Podgórze z +Podola i Wołynia. Północna granica kraju naszego +rzadko bardzo żywi się chlebem Kongresówki; +najczęściej owszem śle tam swe plony Wisłą i +Bugiem do Gdańska. Tak było od wieków, tak +jest i po wsze czasy tak będzie! Bo tego przyrodzonego +ładu obopólnych stosunków nie zmienią, +nie odwrócą ani traktaty, ani komory!</p> + +<p>W czasie urodzaju u nas, nic rząd nie straci na +ulżenia cła; — w czasie głodu zaś cło wprawdzie +straci, ale ratując głodnych, wzmoże sobie siłę +ich produkcyjną, zapewni podatki — a więc zyska +raczej!</p> + +<p>Zapewne, że dziś, gdy Wołyń i Podole, a nawet +<!-- Page 20 --><span class='pagenum'><a name="Str_16" id="Str_16">[16]</a></span> +Multany nieurodzajem dotknięte zarówno z naszą +wschodnią połacią, mniej nam pożytku przyniesie +celnicze ulżenie; ależ przynajmniej upadnie +pozór nietroskliwości rządu, i uspokoi umysły, — a +i to coś warte.</p> + +<p>Tak postąpiła Rzesza niemiecka w latach 1846, +1847, 1848, tak Saksonia zniosła cło zbożowe w +r. 1852 od Austryi zupełnie, na czas od marca po +koniec sierpnia; — i bardzo zbawienne były tam +skutki zniżenia cła zbożowego; — tak cesarz francuski +zniósł cło portowe od zboża wszelkiego w +r. 1853.</p> + +<p>Ale zbawienność tej ulgi zależy głównie od +<span class="spaced">wczesnego</span> jej zarządzania. Dla tego wniosek +ten jako bardzo naglący polecamy rozwadze sejmu +naszego; — a choćby też i deputacyę o to wyprawić +do Wiednia!</p> + +<p>Trudniejsza sprawa z obliczeniem potrzeby: bo +brak wszelkich statystycznych danych o wysiewie +i plonie, niemożebnem prawie czyni obliczenie +niedoboru!</p> + +<p>Zamiast tedy zaciekać się w bezzasadne kombinacye, +lepiej może oprzeć się na niewątpliwych +cyfrach dowozu w czasie ostatniego wielkiego niedostatku +w r. 1847. Wtedy to Galicya w swej +zachodniej połowie dotknięta ciężkim nieurodzajem, +nie zasilana zupełnie ani z Prus jeszcze głodniejszych, +ani z zachodniej części Kongresówki, +bo ztamtąd po największej części zasilała się Rzesza +niemiecka: w dwóch-trzecich z krajów Zabranych, +<!-- Page 21 --><span class='pagenum'><a name="Str_17" id="Str_17">[17]</a></span> +a w trzecinie z Węgier sprowadziła żyta +razem do pół miliona korcy. Ale pamiętajmy, że +jeszcze wtedy szeroko po łanach naszego Podola +rozsiadły się, by sioła rozległe, — sterty dawnych +zapasów zboża!</p> + +<p>Gdy tedy zważymy, że dziś przeciwnie, zachód +Galicyi, acz skąpo, ale przecie jako tako zebrał, +a właśnie głód zagraża Podolanom i wschodniemu +Podgórzu; że ani z Multan, gdzie rząd starym +trybem uciekł się nawet do zabronienia wywozu, +ani nawet może z Zabranych krajów pomoc nam +nie przyjdzie; zważywszy nadto, że nieoględni +nasi handlarze, nie zorganizowani, nie przezorni, +nie zamożni, z dnia na dzień tylko zysku chciwi: +zamiast gromadzić w dobre lata zapasy w +kraju, chytrym Prusakom wywożą nawalnie żyto +z całego zachodniego obszaru kraju od Tarnowa, +z Kongresówki i z Węgier, aby je prawdopodobnie +na wiosnę ztamtąd napowrót przywozić nam +na przeżycie przednowku; — gdy to wszystko zważymy, +nie odbiegniemy od prawdopodobieństwa, +jeźli zaznaczymy, iżby do miliona korcy żyta zapewnić +wypadło krajowi!</p> + +<p>Jak to zapewnić? — jeszcze trudniej orzec.</p> + +<p>W różnych krajach różnemi czasy w zarozumieniu +wszechmocy władzy, używały rządy środków +rozkazu — przemocy. Spisywano zapasy, zakazywano +je przedawać bez pozwolenia urzędów, dyktowano, +ile kto ma zakupić na potrzebę domu, — wzbraniano +wywozu za granicę, wyznaczano piekarzom, +<!-- Page 22 --><span class='pagenum'><a name="Str_18" id="Str_18">[18]</a></span> +jak wielkie chować muszą zapasy mąki. +Dla osobliwości zapiszemy tu, że w Austryi n. p. +jeszcze w r. 1805 każdy piekarz musiał <i>pod karą +25 kijów</i> mieć zawsze zapas gotowy mąki na 14-dniową +potrzebę wypieku chleba, a we Lwowie na +sześć tygodni. — </p> + +<p>Radzi też wówczas stanowili taxę zboża, zakładali +rządowe magazyny, policya nawet z zegarkiem +w jednej, z kijem w drugiem ręku, regulowała +na godziny przedaż i kupno na targowicach.</p> + +<p>Postęp nauki gospodarstwa społecznego, a nie +mało też i ciężkie, a niekiedy krwią spłacane doświadczenia +zburzyły cały ten arsenał teoretycznych +a raczej despotycznych przyborów, — cały ten Babel +taniej mądrości przemocy!</p> + +<p>Od czasów <i>Dioklecyana</i> do srogiej pamięci szaleństw +Konwentu, ileż to krwi popłynęło w obronie +i w skutku błędnych zarządzeń ku ulżeniu głodu! +Wielka rewolucya francuska była bez wątpienia +wynikiem głębokiego rozstroją społecznych stosunków, — do +rozpłomienienia namiętności wieki +tam nagromadziły zarzewia nie mało; — ale to +pewna, że pod grozą głodu, a jeszcze więcej pod +brzemieniem błędów w wyborze środków zaradczych, +ona tam dojrzała. A jeżeli nie ulega wątpliwości, +że głód ówczesny stał się bogdaj czy nie +głównym powodem rozzwierzęcenia przerażonego +ludu, — to nie mniej też zaiste popchnęły go do +tego nierozsądne, — powiedzmy wzręcz barbarzyńskie +rozporządzenia ówczesnych rządów. I trudno +<!-- Page 23 --><span class='pagenum'><a name="Str_19" id="Str_19">[19]</a></span> +zważyć, kto więcej hańby rządowi, a sromu +ludzkości przyczynił, czy Ludwik XVI dekretem +swoim z 13 lipca 1777, czy konwent krwawą exekucyą +uchwały swojej z 3 maja 1793; że już +bezecną proklamacyę <i>Chaumetta</i>, z 14 października +1793 pominiemy, jakbyśmy radzi, żeby ją dzieje +obłędu ludzkości zatarły w niepamięć!</p> + +<p>Doświadczenia czasu głodu w bieżącem już stuleciu +zebrane przekonały powszechnie, że najlepszą +polityką szły te rządy, gdzie zupełną zostawiano +swobodę rozwoju handlu zbożowego, — nie krzyżując +biegu onego czynnem wdawaniem się rządu +w zakupno zboża, ani urządzaniem kosztownych +magazynów, co zbytecznie zniżając cenę ziemiopłodów, +zwala pospolicie całe brzemię klęski na +barki rolników, gdy przeciwnie swoboda targów +to brzemię na całą ludność w równym udziale rozkłada.</p> + +<p>Obok takiego zdrowej polityki działania, ze starej +rutyny zostały podziśdzień wszelako jeszcze +niektóre praktyki, mniej więcej niewinne, mniej +więcej skuteczne, — a z któremi trudno się rozstać +nawet nowej szkole gospodarstwa społecznego.</p> + +<p>Ulubionym arkanem na biedę głodową po nowsze +nawet czasy był zakaz wywozu zboża z kraju +głodem zagrożonego.</p> + +<p>Ogłosił taki zakaz temi dniami książę Kuza w +Księstwach naddunajskich, chyba głównie dla skonstatowania +swej niepodległości, aby jak w roku +1832 — nie kazał Sułtan odstawić sobie do Konstantynopola +<!-- Page 24 --><span class='pagenum'><a name="Str_20" id="Str_20">[20]</a></span> +całego zapasa pszenicy od potrzeby +domowej księstw zbywającego, — gdzie według +własnego uznania udzielał jej piekarzom!</p> + +<p>Niema co mówić, rachunek na oko prosty i słuszny: +Co nie wyjdzie z kraju, to w kraju zostanie, — mniej +tedy braknie! — Ale cóż, kiedy tu +ostrzega mądra przypowieść: <i>Hodie mihi cras tibi!</i> — „<i>Jaką +miarką mierzysz, taką ci odmierzą</i>!” Uczy +też doświadczenia, że kraje, którym bronimy +wywozu, zawsze prawie bądź zaraz, bądź w danym +razie odpłacają wzajemnie podobnym zakazem.</p> + +<p>Ostatni raz Austrya użyła tego środka w roku +1847 przeciw Saksonii i Bawaryi, obu sobie przyjaznym +i pokrewnym dworom — zamykając im +dowóz zboża z Czech. Rozboje i walki krwawe +straży granicznej z przemytnikami, a nawet wprost +z proletariatem, roznamiętniły sprawę, która wpływ +swój później na szerszem objawiła polu. Wié Austrya +dziś, ile jej krok ten zaszkodził w Niemczech, — ile +rozognił tam niechęć ku niej w wypadkach +1848 roku! Bawarya też na odwet zbroniła +wywozu swojego zboża do Tyrolu, regularnie +przedtem ziarnem bawarskiem żywionego; i pamiętamy, +jak w skutek tej „krzyżowej sztuki” Tyrolczycy +ciężko rozżaleni, aż do Czech i Morawy +po ziarno zapędzać się musieli.</p> + +<p>Klęska głodowa roku 1847 wszystkie rządy zachodniej +Europy pobudziła do czynnego przeciw +niedostatkowi zboża działania. Różne tam z dawnych +<!-- Page 25 --><span class='pagenum'><a name="Str_21" id="Str_21">[21]</a></span> +praktyk czyniono experymenta; — dziś +rozważywszy stan rzeczy krytycznie, znakomici ekonomiści +zgodnie przyznają palmę rządowi saskiemu, +który najroztropniej wtedy postępował, i +mimo całej grozy położenia, mądrością zarządzeń +swoich uchronił lud od pomoru, kraj od upadku! Ale +tez głównem znamieniem jego ówczesnej polityki +było pozostawienie zupełnej swobody handlu zbożowego, +a obok kilku szczególnych zarządzeń, +wielka na wsze strony wyrozumiałość i oględność.</p> + +<p>Nie ścieśniając bynajmniej ruchu handlu zbożowego, — nawet +przeciw Austryi nie użył odwetu, +i pomimo surowych tam przeciw żebrakom ustaw, +wówczas z uczucia chrześciańskiej litości, zarówno +jak rostropności politycznej: nie tylko dla +swoich głodnych żebrzących był wyrozumiałym, +ale nawet żebrakom, tłumnie z Czech napływającym +nie bronił szukać w uciśnionej Saksonii zarobku, +a choćby jałmużny!</p> + +<!-- Page 26 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_22" id="Str_22">[22]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="IV" id="IV"></a>IV.</h2> + + +<p>Przeciwni z zasady, jak równie z uwzględnienia +szczególnych naszych stosunków wszelkiemu +ścieśnieniu i dręczeniu krajowego handlu zbożowego, — ani +pragniemy, anibyśmy też wymagać mogli, +żeby Austrya zakazem wywozu zboża z Galicyi +do Prus, utrudniała sobie stosunki z niedobrym +sąsiadem i tak już bardzo naprężone.</p> + +<p>Z drugiej wszakże strony wolno nam i powinniśmy, +równie jak oni gorliwie i oględnie zakrzątnąć +się o dostawę żyta dla Pokucia i głodem dziś +już dotkniętych wschodnich gór naszych!</p> + +<p>Dla poruszenia i przeprowadzenia tej koniecznej +z Prusami konkurencyi należałoby oprócz proponowanego +poprzednio</p> + +<p>1. zniesienia lub przynajmniej obniżenia cła od +północnych i wschodnich granic kraju; — </p> + +<p>2. wyjednać u zarządu kolei galicyjskiej zniżenie +ceny transportu z Krakowa do Lwowa wyłącznie +<!-- Page 27 --><span class='pagenum'><a name="Str_23" id="Str_23">[23]</a></span> +dla żyta i owsa, na czas od a stycznia po koniec +czerwca 1866.</p> + +<p>Nie pora nam rozważać, dlaczego ze wszystkich +kolei żelaznych austryackich, właśnie kolej galicyjska +najwyższą przyjęła taryfę, ani tu rozbierać, +ażali nie głównie wygórowana taryfa zawiniła, że +ta kolej galicyjska w jedenasta miesiącach po koniec +listopada r. b. — o 1,760,507 guldenów mniej +ma dochodu, aniżeli w tym samym okresie czasu +roku zeszłego, gdzie przecie ruch handlu zbożowego +w kraju mniej był ożywionym; — ani wreszcie +zastanawiać się nad tem, jak może na równolegle +z koleją bieżącym gościńcu od Rzeszowa +do Lwowa konkurować z nią konna furmanka? +Jej to rzecz i stowarzyszonych. — Zważywszy +jednak, że kolej północna od Krakowa do +Mysłowic i do Wiednia, jak to i w Raichsracie +wiedeńskim omawiano, bardzo znaczne Prusakom +poczyniła koncesye w przesyłce zboża i spirytusu, +nie bez znacznej bez wątpienia dla siebie korzyści, — tuszyć +możemy, że połączonym sejmu i +rządu usiłowaniom uda się przecie i galicyjską kolej +do podobnych koncesyj nakłonić. Dziś już cena +korca żyta we Lwowie tylko o 9 cent. w. a +niższą jest od ceny jego w Wrocławiu — więc nawet +już nie o całą taxę taryfy od Krakowa!</p> + +<p>Obawiać się wszakże można, że rychło znacznie +się podniesie, gdy przeciwnie w Wrocławia prawdopodobnie +w mierze już zostanie, bo jak donoszą +świeżo nam nadesłane sprawozdania, najstarsi +<!-- Page 28 --><span class='pagenum'><a name="Str_24" id="Str_24">[24]</a></span> +ludzie nie pamiętają tak ogromnych zapasów żyta +nagromadzonych po miastach praskich i na składach +szczecińskich. Już też i na krakowskich targach +Prusacy choć radzi wszelkie żyto zakupują, +to przecie cen wyższych nie podają, pewni, że +producenci zwabieni dawniejszym pokupem, dowiózłszy +na Kleparz, nie cofną posełki, ale wytrzymywani +od targu do targu, w niedostatku wszelkiej +konkurencyi nareszcie i taniej przedadzą!</p> + +<p>Czyliż nie dobra pora wyzwolić się teraz z tego +nie proszonego patronatu pruskiego?</p> + +<p>Pewni jesteśmy, że stósowne obniżenie taryfy +transportu na kolei galicyjskiej, już samo przez +się mogłoby handel żyta jeźli nie od Krakowa, to +przynajmniej od Tarnowa dziś przez Prusaków +owładnięty, zupełnie zwrócić ku Lwowu; a ważnym +byłby Tarnów już przeto nabytkiem, że tam +i Jasielskie z dawnych umów zgromadzono zapasy, +i ciągłe a znaczne z Węgier dowozy.</p> + +<p>Zniżenie taryfy wstrzymałoby też furmanki niepotrzebnie +marnujące czas i konie na trakcie lwowskim, +a odwróciłoby je na właściwe im teraz +szlaki: na dotyczne do kolei trakty węgierskie: +na Duklę do Rzeszowa, na Kańczugę i Sanok do +Przeworska, na Ustrzyki do Przemyśla. Bardzoby +to ożywiło i przyśpieszyło dowóz żyta z Węgier.</p> + +<p>Uprzedzając zarzut tych, którym się zdaje, że +złe wielkie — koniecznie tylko <span class="spaced">wielkiemi</span> zwalczać +można środkami, i z politowaniem wzruszą ramionami +na to, że na pierwszem miejscu stawimy radę +<!-- Page 29 --><span class='pagenum'><a name="Str_25" id="Str_25">[25]</a></span> +tak z pozoru małej doniosłości, — radę drobnostkowego +zniżenia taryfy przewozu na kolei żelaznej; — zestawiliśmy +starannie cenę żyta w tej +chwili (około 10 grudnia) płaconą na tych głównych +targach, które nas zasilić, lub z nami konkurować +teraz mogą. Oto jest cennik zredukowany na +walutę austryacką w banknotach, według kursu +różnych monet, a na miarę korca krakowskiego:</p> + + +<table summary="Cennik"> +<tr> +<td>Odessa </td><td>4.23</td> +</tr><tr> +<td>Baran </td><td>4.40 (bez cła)</td> +</tr><tr> +<td>Peszt </td><td>4.50</td> +</tr><tr> +<td>Tarnów </td><td>4.90</td> +</tr><tr> +<td>Preszburg </td><td>5.20</td> +</tr><tr> +<td>Kraków </td><td>5.30</td> +</tr><tr> +<td>Petersburg </td><td>5.47</td> +</tr><tr> +<td>Paryż </td><td>5.62</td> +</tr><tr> +<td>Warszawa </td><td>6.31</td> +</tr><tr> +<td>Lwów </td><td>6.35</td> +</tr><tr> +<td>Praga </td><td>6.43</td> +</tr><tr> +<td>Wrocław </td><td>6.44</td> +</tr><tr> +<td>Poznań </td><td>6.58</td> +</tr><tr> +<td>Gdańsk </td><td>6.61</td> +</tr><tr> +<td>Szczecin </td><td>7.29</td> +</tr><tr> +<td>Berlin </td><td>7.35</td> +</tr><tr> +<td>Lipsk </td><td>7.45</td> +</tr> +</table> + +<p>Zdaje się nam, że podaniem tego ciekawego +przeglądu w porę usłużymy wydziałowi sejmowemu. +Na pierwszy rzut oka postrzeże znawca +<!-- Page 30 --><span class='pagenum'><a name="Str_26" id="Str_26">[26]</a></span> +stosunków handlowych, że w tym stanie cen, i +nieurodzajem zmienionych stosunków sama prawie +cena przewozu na kolejach żelaznych stanowi +różnicę, że tedy samem uzyskaniem chwilowego +zniżenia taryfy na kolei galicyjskiej — w tej chwili +odepchnąć zdołamy konkurencyę Prusaków — o +co właśnie idzie. A pamiętajmy, że Tarnów +jest właśnie środkowym punktem równej bez mała +odległości między Wrocławiem a Lwowem!</p> + +<p>3. Jakkolwiek podana przez nas na zażegnanie +plagi głodowej potrzeba miliona korcy żyta, w +ścisłem obliczeniu raczej za skąpą niż za przesadną +by się okazała, — jakkolwiek handel zbożowy +u nas w tysiące ognisk rozpryśnięty, bezładnym +na pozór instynktem żydków naszych stoi; — tuszymy +przecie, że tej potrzebie podoła, bo wielką +mamy wiarę w olbrzymią potęgę słabych sił skupionych +interesem, elektryzowanych nieoszacowaną +żydków naszych ruchliwością i nieznużoną wytrwałością.</p> + +<p>Prawda, że ten handel nasz zbożowy, to nie +handel; najczęściej to włóczęga z domu w dom, +luźna, chytra: — to złej wiary jarmarszczyzna, — ale +nie ma rady!</p> + +<p>Gdybyśmy mogli w zakupno żyta rzucić sześć +milionów guldenów, nie byłoby o czem długo radzić; +aliści idzie głównie o to, jak zaradzić brakowi +zboża, bez użycia na to pożyczki! Brać tedy +musimy rzeczy jak są — snuć z wątku, jaki mamy!</p> + +<p>Zapewne, że lepiejby było i łatwiejby poszło, +<!-- Page 31 --><span class='pagenum'><a name="Str_27" id="Str_27">[27]</a></span> +gdybyśmy mieli w kraju handel zbożowy dobrze +urządzony, umiejętnie prowadzony, na giełdzie +zbożowej kontrolowany; — i poraby już była upomnieć +się u rządu o giełdy takie dla Krakowa +i Lwowa. Wszakże od lat kilku już prośby nasze +o to rozważa! Co na przeszkodzie stanęło — nie +wiemy i pojąć nie łatwo!</p> + +<p>W Prusiech oprócz miast portowych, do niedawna +taka sama była nieporadność jak u nas.</p> + +<p>W Berlinie dopiero w skutku klęski 1846 roku +urządził się handel zbożowy, — a jakże świetnie +dziś stoi, jak rozległe zajmuje pole!</p> + +<p>W Anglii organizacya handlu zbożowego jest +potęgą, poważaną przez rząd i kraj; wielkie też +ona rządowi i krajowi w krytycznych tam chwilach +oddaje usługi.</p> + +<p>Lecz nim do tego dojdziemy, dobrzeby było +wezwać co znaczniejszych a uczciwych kupców +zboża, zasiągnąć ich zdania o zapasach ziarna w +kraju i wyroznmieć czy się podejmą dostarczyć +z Węgier potrzebnej ilości żyta na miejsca wskazane.</p> + +<p>Tak postępuje zawsze w latach nieurodzaju +parlament angielski, i bardzo ciekawe bywają tam +sprawozdania z takiego <span class="spaced">przesłuchiwania handlarzy +zboża w komisyach parlamentu</span>. +Tam parlament nie wstydzi się wysłuchać i pójść +za radą takiego handlarza, bo mądrzy politycy +wiedzą tam, jak wiele specyalnych i różnorodnych +trzeba wiadomości, jak wiele doświadczenia w +<!-- Page 32 --><span class='pagenum'><a name="Str_28" id="Str_28">[28]</a></span> +handlu zbożowym, — <i>najniebezpieczniejszym, najzawodniejszym +ze wszystkich rodzajów handlu!</i></p> + +<p>Nie wątpimy, że i u nas znajdą się ludzie podniosłego +serca, co dla zaszczytu, iż rząd i sejm powierza +im troskę o zaopatrzenie kraju w żywność +potrzebną, — chętnie przy niewątpliwym zresztą +zysku zmienią front dotychczasowego obrotu swego, +i zamiast do Pras, wieźć będą zboże do Lwowa!</p> + +<p>Trzeba tylko potrącenia myśli, trzeba zachęty, +trzeba inicyatywy.</p> + +<p>Rząd też ze swojej strony mógłby zachęcić ich +do podjęcia się tej dla kraju potrzebnej, a dla +nich wszakże korzystnej usługi, — i zagrzać nawet +chłodniejszych obietnicą poczesnej nagrody dla +wyszczególnionej gorliwości.</p> + +<p>Wszakżeż są dawne tradycye rządowe, że gorliwych +w czasie wojen napoleońskich liwerantów +nagradzano orderami, — nawet baronostwem!</p> + +<p>4. W poczet środków przymnożenia zapasów +zboża czasu głodu zachwala z dawnych praktyk +nowa nawet szkoła <i>nagrody za dowóz zboża</i>.</p> + +<p>Środek dobry i skuteczny w wypadkach wielkiej +potrzeby, a niebezpieczeństwa w przewłoce. +Rząd angielski użył go 1795 roku, płacąc do 20 +szylingów (10 gulden. austr.) nagrody za każdy +kwarter (2-1/3 korcy krak.) pszenicy dostawiony +z Ameryki; — a po 12 szylingów za dowóz ze +wschodu Europy, z zastrzeżeniem, że zniży nagrodę +na 8 szyl. gdy zapasy dowiezione dojdą do +pół miliona kwarterów.</p> + + +<p><!-- Page 33 --><span class='pagenum'><a name="Str_29" id="Str_29">[29]</a></span></p> + +<p>W czasie głodu 1800 r. inny tam obrano system +tej nagrody: Po koniec września 1801 r. zaręczono +handlarzom cenę 100 szylingów za kwartet +pszenicy o wadze 424 funtów.</p> + +<p>Klęsce głodowej, jak każdej innej, łatwiej zapobiedz +wczesnem zarządzeniem roztropnem, aniżeli +już rozwiniętą najmądrzejszemi środkami usunąć. +I tu się potwierdza mądrość przypowieści: +<i>„Principiis obsta; sero medicina paratur”</i>.</p> + +<p>Nagrody udzielane za dowóz zboża do miejsc +nieurodzajem dotkniętych bez wątpienia bardzo +byłyby skuteczne i właściwe, gdyby je zarządzono +wcześnie, <i>przewidując nieurodzaj i niedostatek</i>.</p> + +<p>Zarządzone, gdy jut złe się wzmogło i w rozgłos +poszła po świecie niedola, stają się drogim +lekiem i jakeśmy <span class='err' title='namienili'>nadmienili</span>, tylko w ciężkiej dobie +i gdy przewłoka grozi niebezpieczeństwem, — użyć +ich wypada.</p> + +<p>W naszem położeniu: zważywszy potrzebę ożywienia +konkurencyi handlu naszego domowego +z zabiegliwością i zamożnością Prusaków; zważywszy +że przy nieurodzaju w Kongresówce i krajach +Zabranych, jedne Węgry tylko żyta dostarczyć +nam mogą; — a z Węgier tak nawalnie wywożą +Niemcy zboże, iż koleje żelazne czeskie i saskie, +pomimo wysilenia nadzwyczajnego wszelkich zasobów +swoich, temu niesłychanemu naciskowi podołać +niemogą, i rzecz ta aż do dyplomatycznych +wzajemnych rozpraw i wymówek między austryackim +i saskim rządem, temi dniami doszła; — +<!-- Page 34 --><span class='pagenum'><a name="Str_30" id="Str_30">[30]</a></span> +że tedy spieszyćby się wypadało, bo znowu też +nie tak bardzo bogate były zbiory w Węgrzech, +ich przeto zapasy nie są niewyczerpane; — zważywszy +dalej, że ani rząd ani skarb krajowy na +własną rękę zakupem boża zająć się niemogą, i +sprawę tę zdać muszą na handel krajowy; — zważywszy +wreszcie, że handel ten nieurządzony, nie +rozgarniony, dotąd zawsze lekceważący, właśnie +w tak ważnej chwili zachęcić i podnieść, i do +energii zagrzać koniecznieby potrzeba; sądzimy, iż +niemogąc naśladować hojności angielskiej, sejm +nasz środka <i>takiej</i> nagrody za dowóz użyć powinien, +iżby uzyskawszy poprzednio w zarządzie galicyjskiej +kolei żelaznej zniżenie taryfy, ogłosił, +że koszta przewozu pierwszych stu tysięcy centnarów +żyta po dzień np. 15 stycznia z Tarnowa do +Lwowa, <span class="spaced">opłaci zarządowi kolei fundusz +krajowy</span>! Kupcy, uzyskawszy bezpłatny przewóz +towaru swego, — już przeto chętniejby drugi +transport podobny sami opłacili, a nawetby im +tę koncesyę dać należało pod warunkiem tylko, +jeśli się dowozu drugiego takiego transportu na +koszt własny podejmą w zakreślonym np. po koniec +marca r. p. terminie.</p> + +<p>Dwakroć sto tysięcy centnarów żyta — sprowadzone +tak małą stosunkowo ofiarą skarbu krajowego, +wystarczyłoby na pierwszą potrzebę, a +kapitał z sprzedaży tego zapasu uzyskany, umożebniłby +handlarzom nowe nabytki i — nowe dowozy.</p> + +<!-- Page 35 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_31" id="Str_31">[31]</a></span></p> + +<p>Dziwnem się może wydać, że tyle wymagamy +uprzejmości i pomocy dla spekulantów, dla żydków — „lichwiarzy +zbożowych”, — którym gmin +ciemny zwykle, a najbardziej czasu głodu złorzeczy, +i pijawkami kraju być mieni.</p> + +<p>Właśnie też, że gmin ciemny tak niesłusznie +ocenia godziwą zawsze, a czasu głodu niezmiernie +ważną i dobroczynną skrzętność tych handlarzy, +właśnie dla tego światlejsi mają obowiązek, dać +im należną opiekę i dla dobra sprawy otoczyć ich +tarczą powagi rozsądku.</p> + +<p>Nie wymagajmy poświęcenia; nie gardźmy usługą +interesowaną, szanujmy ją owszem. Wszak +łaski zawsze są interesowane, — a bezinteresowność +najczęściej obłudą.</p> + +<p>5. Rząd mógłby bardzo ułatwić tę operacyę, gdyby +z mnóstwa swoich, po różnych dzielnicach +kraju w pokasowanych klasztorach urządzonych +magazynów wojskowych, mniej na razie potrzebne, +ustąpił choćby za opłatą czynszu na czas naglejszej +potrzeby na wsypki handlarzom, — gdyby nawet +przyszło na skład odzieży wojskowej — <span class='err' title='jako-lżejszej'>jako lżejszej</span> +od zboża, — gdziekolwiek na ten czas <span class='err' title='piątrowe'>piętrowe</span> +w innem mieście nająć kamienice.</p> + +<p>Obeszłoby się bez budowania <i>w tej chwili</i> kosztownych +magazynów. — Pomysłu tego świeżo +podniesionego, a we Lwowie tak chwalonego, nie +możemy na dobie za pomysł szczęśliwy uznać. +Pojmujemy, że go popierają Anglicy; — im pewnie +on dogodny, — ale nie nam <i>w tym roku!</i></p> + +<!-- Page 36 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_32" id="Str_32">[32]</a></span></p> + +<p>Z resztą rzecz to ważna, ale od dzisiejszego +kłopota wcale odrębna. Pomówimy o niej kiedyś +osobno. — Spieszymy do rzeczy.</p> + +<p>Dobrzeby też było, gdyby dla strzeżenia takich +magazynów zbożowych w okolicach dotkliwiej już +niedostatkiem rażonych, rząd straże wojskowe dodał. +Przezorność taka byłaby już przeto właściwą, iżby +widziano, że te zapasy zostają pod opieką i +powagą rządu.</p> + +<p>6. Wydatną pomoc w kłopocie o dostawę żyta oddać +nam mogą w tej chwili młyny parowe. Nie +lekceważymy wcale wodnych; — ale boimy się, +że posucha i mrozy obezwładnić je mogą w chwili +potrzeby. Ważną też to przewagę daje <i>parowym</i>, +że w danym razie liczyć można z pewnością +na ich czynność.</p> + +<p>O ich ważności dla gospodarstwa nie już tylko +rolniczego, ale krajowego, — o ich wpływie nie już +tylko na ożywienie handlu zbożowego, ale na zupełną +zmianę kierunku jego, z wielką korzyścią +dla sprawy lepszego i łatwiejszego żywienia ludności +krajowej, godziłoby się w wolniejszej chwili +pomówić zasadnie.</p> + +<p>Dziś zaznaczmy tylko, że jak wielkie i ważne +jest ich zadanie w rozwoju przemysłu krajowego +w ogóle; tak mianowicie w chwili obecnej niedoli +niepoślednią ich rola!</p> + +<p>Z 17 młynów parowych w Galicyi razem o sile +570 koni, dostarczających dziennie 5,700 centnarów +mąki, — wprawdzie tylko siedm przypada +<!-- Page 37 --><span class='pagenum'><a name="Str_33" id="Str_33">[33]</a></span> +na „<i>Zasanie</i>” (<i>Wielkawieś</i>o sile 6 koni, <i>Przemyśl</i> +o 40, <i>Balice</i> o 12, <i>Kamionka</i> o 30, <i>Lwów</i> o 114, +<i>Bakowce</i> o 12 i <i>Myszków</i> o 10,) razem o sile 224 +koni; — a z tych w szczególności dwa tylko: +w Bakowcach i Myszkowie są w pobliżu okolic głodem +zagrożonych; — gdy wszakże z położonych +w zachodniej części kraju, oprócz odległych od +drogi żelaznej pięciu (<i>Mókrzyszów</i> o sile 12 koni, +<i>Swarzów</i> tyleż, <i>Szczepanowice</i> 70, <i>Targowiska</i> 20<a name="FNanchor_A_1" id="FNanchor_A_1"></a><a href="#Footnote_A_1" class="fnanchor">[*]</a> +i <i>Krzesławice</i> o sile 20 koni), reszta: <i>Tenczynek</i> o +sile 40 koni, <i>Kraków</i> (królewskie) o 40, <i>w Podgórzu</i> +dwa o 80, <i>Słotwina</i> o 16 i <i>Tarnów</i> o 36, razem +o sile 212, przy kolei żelaznej stoją; — przeto +łatwy i spieszny dowóz mąki do wschodniej części +kraju byłby zapewniony z 12 młynów o sile +436 koni; a przypuściwszy, iżby urządzenie i przyjęte +z zawartych układów <span class='err' title='zobwiązania'>zobowiązania</span> dla pszenicy +połowę tylko tej siły użyć pozwoliły na mielenie +żyta, to przecie wielką byłaby pomoc siły +pary 200 koni, dostarczającej dziennie po 2,000 +a zatem miesięcznie 60,000 centnarów mąki, czyli +mielącej miesięcznie około 40,000 korcy żyta!</p> + +<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_1" id="Footnote_A_1"></a><a href="#FNanchor_A_1"><span class="label">[*]</span></a> W chwili druku odbieramy od właściciela młyna +w Targowiskach sprostowanie podanej tu z urzędowych +wykazów cyfry 20, na <i>30</i> jako siłę tamtejszej machiny +parowej.</p></div> + +<p>Gdy nadto zważymy, że młyny te po większej +części mielą własne (zakupione) zboże, a przeto +zarazem i handlem zboża się trudnią, a z natury +<!-- Page 38 --><span class='pagenum'><a name="Str_34" id="Str_34">[34]</a></span> +rzeczy w zwyczaj obrotu swego kredyt kilku-miesięczny +przyjęły: jakżeż ważną byłaby ich pomoc, +gdyby sejm wezwał ich na konferencyę i dawszy +im powagą swoją rękojmię, pomoc ich krajowi pozyskał!</p> + +<p>Pomoc ta byłaby o tyle pożądańszą, iżby znakomite +zakłady hr. Potockiego w Tenczynku, pp. +Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie, mając +urządzone już przy młynach swoich piekarnie, +wprost chleba gotowego dostarczać mogły!</p> + +<p>A wszakże pamiętamy, że piekarnia przy młynie +Tenczyńskim posełała niedawno chleb aż do +Wiednia, gdy w skutku powodzi część ludności +tamtejszej w nędzę popadła, a żywności w pobliżu +niestało!</p> +<!-- Page 39 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_35" id="Str_35">[35]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="V" id="V"></a><b>V.</b></h2> + + +<p>7. Czy podane przez nas środki wystarczą, czy +ktoś obmyśli skuteczniejsze dla dostarczenia nam +żyta na chleb; w każdym razie to nie dosyć mieć +chléb. Czasu głodu ważną a najczęściej zapominaną +jest potrzebą — <i>oszczędność</i>! Bo straszną jest +troska, żeby nie brakło przed żniwem!</p> + +<p>A troska nie próżna; bo któż z nas nie doświadczał +w częstych u nas głodach, że wtedy +właśnie ludzie więcej jeść chcą, niż zwykle? — Jeść, +<i>ile potrzeba</i>? — tyle rozumu mają tylko zwierzęta; — Człowiek +go nie ma! — </p> + +<p>Otóż niedostatek tej mądrej w niedostatku wstrzemięźliwości, +różnemi czasy we wszystkich krajach, +gdzie więcej i zasadniej niż u nas — troszczono +się o wyżywienie ludzi czasu głodu, uzupełniały i +regulowały recepty policyjne i administracyjne. +Odrzuciła nauka i uszanowanie prawa wolności +osobistej wszelkie recepty środków gwałtownych +<!-- Page 40 --><span class='pagenum'><a name="Str_36" id="Str_36">[36]</a></span> +i drastycznych, — jakie wymieniliśmy poprzednio; — zachowała +jednak i dotąd zaleca kilka +łagodnych; — choć jeszcze się targuje z nauką +stara praktyka biurokracyi o potrzebę i słuszność +zakazu wypalania gorzałki z żyta i kartofli, a zatem +uszczuplania dwu najpotrzebniejszych głodnym +żywności. Chociaż bowiem skuteczności temu +zakazowi odmówić niemożna, to z drugiej +strony także nie bez zasady odpiera nauka uznanie +jej potrzeby, dowodząc, że w czasie powszechnego +w kraju niedostatku sam zmysł przyrodzony +prze człowieka raczej do pożądania kawałka +chleba, niż kieliszka wódki; że tedy w takich +czasach zwykle zmniejsza się <span class='err' title='konsumcya'>konsumpcya</span> +wódki a zatem i produkcya onej; że gdy zboże i +kartofle zdrożeją, to i bez zakazu gorzelnie staną, +bo się nie opłacą; — bo każdy przecie będzie +wolał spieniężyć te płody bez zachodu i kłopotu +i opłaty drogiego podatku, aniżeli przerabiać je +na wódkę na to, ażeby przerobione pozbywać ze +stratą. — Nie bez racyi pytać się też godzi: jeśli +z tej zasady wyjdziemy, że administracyi przyznamy +prawo dyktowania producentowi, co mu wolno +produkować, a czego nie wolno, to gdzież się tej +dyktaturze oprzeć pozwolimy? Czyliżby tem samem +prawem nie mogła ona posunąć się do zakazania +rolnikom siania traw pastewnych, roślin +handlowych i t. p. a niewolić ich do uprawiania +wyłącznie zboża chlebnego?</p> + +<p>Nie bez racyi również zwraca nauka uwagę na +<!-- Page 41 --><span class='pagenum'><a name="Str_37" id="Str_37">[37]</a></span> +to, że przerób zboża i kartofli na wódkę nie niszczy, +nie uszczupla nawet żywności, bo pozostałościami +z tych płodów tuczy zwierzęta, a przeto +za chleb daje mięso (<i>Liebig</i>). Ta pociecha teoryi najmniej +wszakże nam się przyda w Galicyi, bo naszych +głodnych nie stać na to mięso, — a posełając +je możnym za granicę, smętną musimy nucić +dumkę: <i>Sic vos non vobis!</i></p> + +<p>W naszem wyjątkowem położeniu, zwłaszcza +na wschodzie Galicyi, gdzie gorzelnictwo (dobrze +czy nie dobrze? — nie pora rozprawiać) stało +się żywotną sprawą istnienia większych gospodarstw, +nagłe zamknięcie gorzelni możeby doprowadziło +wreszcie nie tyle do zapobieżenia głodowi, +ile raczej tylko do <i>zamiany głodnych</i>, a cóżby +to pomogło, gdybyśmy ratując Piotra, umorzyli Pawła! +Rząd pruski wszelako nie miał na to uwagi +czasu głodu 1847 — i pozamykał gorzelnie. Mądry +rząd saski nie uznawał ani potrzeby ani słuszności +środka tego, ale pod naciskiem możnego, +do koła go otaczającego sąsiada, acz nie chętnie +musiał to samo uczynić u siebie, — i w Maju 1847 +zamknął w całej Saxonii gorzelnie także. Jedyny +błąd, jakiego się dopuścił, ale go uznał i słusznie +zdał w sejmie winę na sumienie pruskiego absolutyzmu.</p> + +<p>8. Przykład innego rodzaju szczędzenia, dla przymnożenia +chleba głodnym podaje nam Anglia, trzeźwa, +zimna, a przecie w chwilach stanowczych +zrywająca się do szlachetnych uniesień:</p> + +<!-- Page 42 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_38" id="Str_38">[38]</a></span></p> + +<p>Czasu głodu 1796 roku parlament angielski radził +wiele o sposobach ratowania biednych, a z pośród +wielu oschłych naturalnie, rachunkami nudnemi +nużących rozpraw — wyłoniła się z tego +ciała poważnego uchwała szlachetnego zrzeczenia +się: obowiązująca członków parlamentu do zmniejszenia +w domach swoich spożywania chleba o +trzecinę; — prócz tego każdy członek parlamentu +przyrzekł nakłaniać do podobnego poskromienia +się wszystkich swoich znajomych!</p> + +<p>Mniej ważną w skutkach, ale zawsze znamionującą +powagę chwili jest uchwała tegoż samego +parlamentu, stanowiąca wysoki podatek <i>na puder</i>; +żeby dla niedorzecznej mody nie uszczuplać głodnym +<span class='err' title='przenicy'>pszenicy</span>.</p> + +<p>Zdaje się też, że nie tyle podatek, ile ta uchwała, — to +zwrócenie uwagi w poważnej chwili +na niedorzeczność obsypywania głowy mąką, — przyczyniła +się głównie do zarzucenia tej obmierzłej +mody.<a name="FNanchor_A_2" id="FNanchor_A_2"></a><a href="#Footnote_A_2" class="fnanchor">[*]</a></p> + +<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_2" id="Footnote_A_2"></a><a href="#FNanchor_A_2"><span class="label">[*]</span></a> Naśladowała ten podatek i pobierała go stępiam +Austrya, wydawszy osobny <i>„Haarpuder-Stempelpatent<span class='err' title='Dodano'>”</span> +z 15 paźdz. 1802</i>, ale gdy wyraźnie w patencie +tym orzeka, że handlu tego w Galicyi bynajmniej ograniczać +nie chce — a nawet tylko we Lwowie taksę po 3 kr. +od funta pobierano, stęplując torebki; rzecz jasna, że tu +nie o cel humanitarny, ale wyłącznie tylko szło o podatek. — Widać +jednak, jak się szczegółowo zajmowano u +nas tą małoważną sprawą, kiedy oprócz wielu paragrafów +regulujących manipulacyę, stanowiących kary, — rekursa + — drogę łaski itp. — osobno wyraźnie ostrzeżono +amatorów, że przymieszka do pudru proszku +(czy perski już był znany?) na tępienie owadów nie +ma mieć żadnego wpływu na wymiar taksy stęplowej; +że owszem jednaką pobierać należy opłatę.</p></div> +<p><!-- Page 43 --><span class='pagenum'><a name="Str_39" id="Str_39">[39]</a></span></p> + +<p>U nas, gdzie pszenica jest towarem zbytkowym, +a chlebem ludu — żyto: mniejszą byłoby +ofiarą, a przecie nie tak małym, jak się na pozór +wydaje — dla głodnych datkiem, gdyby zamożni +na czas głodu zrzekli się używania chleba żytniego, +przestając na bułeczkach. Nie małąby też +było ulgą w niedostatku, gdyby umartwili się powszechnie +od kartofli, tego lichego a tak lubionego +<span class="spaced">chleba ubogich</span>, — zastępując je ryżem.</p> + +<p>Powtarzamy, cośmy wyżej namienili: Trzeba +tylko potrącenia myśli, trzeba inicyatywy! Uchwała +parlamentu angielskiego z r. 1796 nie poszła +w zapomnienie. Czasu ciężkiego niedostatku 1801 +król Jerzy III wydał proklamacyę z zapowiedzią, +że szczędząc ziarna pszenicy głodnym potrzebnego, — dla +siebie i dworu kazał wypiekać chleb +z żytem mięszany; panów też do naśladowania zachęcał.</p> + +<p>Dumna, — ale szlachetnie dumna arystokracya +angielska prześcignęła niepopularnego króla: najbogatsi +lordowie przestali zupełnie używać chleba, +poprzestając na pieczonych ziemniakach. — Młynarzom +nadto polecono, żeby z bushla pszenicy +<!-- Page 44 --><span class='pagenum'><a name="Str_40" id="Str_40">[40]</a></span> +(1/8 kwartera) — odciągali najwięcej tylko 4 funty +otrąb, — a przeto niemal 8 fantów z cetnara. +Była to tedy mąka na chleb razowy.</p> + +<p>Podobną oszczędność zalecano też w Anglii i +za naszych już czasów. Podczas głodu 1847 królowa +Wiktorya ogłosiła Indowi, że dla siebie i +dworu kazała na chleb używać tylko pośledniej +mąki!</p> + +<!-- Page 45 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_41" id="Str_41">[41]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="VI" id="VI"></a><b>VI.</b></h2> + + +<p>9. Ze wszystkich zalecanych dotąd sposobów +szczędzenia chleba, najważniejszym, a znikąd w +wątpliwość nie podawanym, znikąd nie atakowanym +jest zakaz sprzedawania chleba <i>świeżego</i>; — jedynąby +mu zarzucić można niedogodność, że wymaga +nieubłaganie surowej kontroli policyi.</p> + +<p>Nie będziemy się zapuszczali w uczone wywody +chemistów dowodzących, dla czego chleb nie świeży +strawniejszy jest i sytniejszy. Dla celu pisma +naszego wystarczy podać fakt, że tak jest. Poświadczą +nam to niezawodnie gospodynie nasze; +i między nami trudnoby znaleść takiego, coby faktu +tego z własnego nie mógł stwierdzić doświadczenia; — ale +mniej wiadomem będzie, jak ważnym +jest wpływ takiego zakazu w ekonomice krajowej. +Anglia w ciągłym niedostatku zboża, często głodem +trapiona, wielokrotnie sprawdziła u siebie, że ścisłem +przestrzeganiem takiego zakazu oszczędza +<!-- Page 46 --><span class='pagenum'><a name="Str_42" id="Str_42">[42]</a></span> +się w roku <span class="spaced">czternastodniową</span> potrzebę chleba, +a zatem 1/26 rocznej potrzeby chleba w kraju. Poświadcza +to znakomity, a w obliczeniach swoich +bardzo sumienny dostojnik Anglii, ekonomista +<span class="spaced">Tooke</span> z akt urzędowych. Poznamy wielką ważność +tej oszczędności, obliczywszy potrzebę chleba +kraju naszego. Chroniąc się pozoru wszelkiej +przesady, liczymy na codzienną konieczną potrzebę +zdrowego, zupełnie nie pracującego żebraka, +oprócz innej strawy, 1 funt chleba dziennie; — potrzeba +na to rocznie 2 korce żyta. Ludność Galicyi — 4 +i pół miliona — spożywa tedy oprócz innej +strawy, li-tylko chlebem 9 milionów korcy żyta.</p> + +<p>Gdyby tedy nikt w kraju przez rok cały nie +jadł chleba świeżego tylko czerstwy, oszczędziłaby +Galicya 346,154 korcy żyta, to jest więcej niż +wysiewają rocznie żyta obwody: Brzeżański, Stryjski, +Stanisławowski, Czortkowski, Tarnopolski i +Kołomyjski razem! Pomiar katastralny wykazuje +na przestrzeni tych sześciu, 495-3/4 mil kwadratowych +zajmujących obwodów 1,833,800 morgów +roli. Przyjąwszy tedy w trzech-polowem gospodarstwie +połowę ozimego zasiewu na żyto, wypadnie +305,633 korcy żyta. Gdy wszakże zważymy, +że na rozległem podgórza Stryjskiego, Stanisławowskiego +i Kołomyjskiego obwodu, bardzo mało +żyta uprawiają, — okaże się, iżeśmy za mało liczyli +i w oszczędność wykazaną bez przesady załiczyć +mogli jeszcze potrzebę siewnego ziarna żyta w +siódmym obwodzie Samborskim.</p> + +<!-- Page 47 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_43" id="Str_43">[43]</a></span></p> + +<p>W Anglii w czasie głodu nie wolno sprzedawać +chleba aż we 24 godzin po wyjęcia z pieca. Naśladują +tę mądrą przezorność niektóre kraje niemieckie, +ale że oni wszystko chcą lepiej wiedzieć +i gruntowniej robić, więc dopiero po upływie 48 +godzin chleb sprzedawać pozwalają. W <span class="spaced">Sztutgardzie</span> +nie podobała się ta nowość Szwabom +tak dalece, że w roku 1847 wojsko musiało osłaniać +piekarnie i siłą broni w ulicach utrzymywać +powagę mądrej i zbawiennej ustawy; — przeciwnie +w światlejszej Saksonii lud wdzięcznie uznawał +pożyteczność zakazu świeżego chleba i ściśle wypełniając +rozporządzenie troskliwego rządu, szczęśliwiej +niż inne kraje i o wiele taniej przebył tę +ciężką dobę niedostatku.</p> + +<p>Zdrowego, zbożowego chleba nic nie zastąpi, — a +zalecane różne surogaty zawsze lepiej tuczą +oszustów przedających, niż głodnych kupujących; — i +wcale już czasu głodu czynić lub zachwalać niedorzeczne +experymenta, zamiast troszczyć się uczciwie +o suchy ale zdrowy kęs chleba dla biednego, — niegodne +jest!</p> + +<p>Bogdaj też czy ludowi w Sztutgardzie nie tyle +chodziło może o świeżość chleba, ile go drażniło +podejrzenie, że to chleb nie zbożowy chyba, a podejrzenie +uzasadnione przypomnieniem podobnej +karystyi w roku 1817. Poczciwi Niemcy, przy +swojej szacownej pracowitości i żądliwości wiedzy, +istnie chorują na gruntowność, choć zadaleko się +posunął jeden z dyplomatów niemieckich, co napisał: +<!-- Page 48 --><span class='pagenum'><a name="Str_44" id="Str_44">[44]</a></span> +<i>„Der Fluch des deutschen Volkes ist die deutsche +Gründlichkeit”</i>.</p> + +<p>Ale to prawda, że profesor niemiecki nie opuści +nigdy sposobności robienia gruntownych dociekań +<i>in anima vili</i>.</p> + +<p>Biada, jeżeli człowieka — stokroć biada, jeśli naród — kraj +cały — Niemiec upodoba sobie za przedmiot +dla swoich experymentów!...</p> + +<p>Otóż czasu głodu 1817 uczony <span class="spaced">Autenrieth</span> zapomniał, +że: <i>res sacra miser</i>, i na głodnych chciał +czynić experymenta swoje, zachwalając Wirtemberczykom +jako specyał osobliwy i dziwnie posilny — <span class="spaced">chleb +z drzewa</span>. Ogłosił uczoną o tem +rozprawę, naturalnie pod tytułem: <b>Gründliche</b> +<i>Anleitung zur Brotbereitung aus Holz</i>.</p> + +<p>Znalazł nawet nakładcę! <i>Osiander</i>, księgarz +w uczonej <i>Tybindze</i> wydał na świat to cudactwo spaczonego +rozumu. — Nie podobna przypuścić, iżby +ci sami, których takim chlebem żywiono, mogli +w 30 lat później hałasować jeszcze w Sztutgardzie; +byli to prawdopodobnie ich niewdzięczni +potomkowie.</p> + +<p>Równie trudnoby nam w zachodniej stronie Galicyi +znaleźć dziś świadka, coby z własnego doświadczenia +mógł stwierdzić wartość chleba z <span class="spaced">perzu</span>! +zachwalanego tu z urzędu głodnym w roku 1847. — Podobnoś +nie zdążyli nieboracy ususzyć go, umleć, +upiec i spożyć..... Widywaliśmy bowiem +w on czas na przednówku, nawet po ulicach Krakowa, +chłopów z Galicyi konających z wiązką perzu +<!-- Page 49 --><span class='pagenum'><a name="Str_45" id="Str_45">[45]</a></span> +w zanadrzu a niekiedy nawet niedojedzoną +w ostach zsiniałych!</p> + +<p>Zbyt poważną i chwila — w której, — i cel +dla którego to piszemy, abyśmy przykre to wspomnienie +podnosić chcieli dla marnego znęcania się, +nad nieporadnością i brakiem taktu ówczesnych +organów rządu naszego. Dalecy od tej myśli, uznaliśmy +wszakże za obowiązek wskazać dziś właśnie, +do czego dojść można, — dojść się <span class="spaced">musi</span> koniecznie, +jeźli niedola najdzie nas nieopatrznych, +jeźli lekceważąc potrzebę przysposobienia żywności, +nazbyt podniesiemy ważność <i>pieniężnej</i> zapomogi! +Tak dziś, jak w r. 1847 zaczęto od rozdawania +pieniędzy, a gdy ubogie zasoby wyczerpano +<i>przed czasem najgorszym</i>, — musiano, powtarzamy, — <i>usprawiedliwiamy</i>: +<span class="spaced">musiano</span> <i>zejść +do apologii perzu</i>! Musiano tem bardziej, bo radził +o nas rząd wtedy <i>bez nas</i>; bo kraj wtedy bolał, +ale głosu nie miał; a — rząd choćby najtroskliwszy, — już +z natury swojej, już z zadania +swego twardszą, zimniejszą ma rękę!</p> + +<p>A była to roku 1847 właśnie owa chwila, gdy +wiara o wszechmocy rządu doszła była do szczytu +zgubnego zarozumienia! — Dzisiaj inaczej!</p> + +<p>Rząd dzisiejszy uznał mądrze niemoc swojej wyłączności, +i powołując kraj do udziału w radzie, — troskę +o głodnych zdał na rozum kraju, na serce +i — na siłę kraju! Niedolę biednych czuje kraj +dzisiaj wielkiem bo zbiorowem sercem swoich +<!-- Page 50 --><span class='pagenum'><a name="Str_46" id="Str_46">[46]</a></span> +wybrańców — zaradzić jej też winien ich wielkim, +zbiorowym rozumem!</p> + +<p>Kończąc uwagi nasze, — troski nasze o <span class="spaced">zboże</span> +na chleb, — a przystępując według założenia naszego +do rozważania troski o <span class="spaced">pieniądze</span>, wołamy +z głębi serca, szczerze dzielącego ich trudy, +z dobrej chęci pomożenia im w dźwiganiu ciężkiego +brzemienia zadania wołamy: Baczność! Baczność, +żeby pośpiech nie zaszkodził oględności! +Ostrożnie z pieniądzmi — ostrożnie z pożyczką!!!</p> + +<!-- Page 51 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_47" id="Str_47">[47]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="VII" id="VII"></a><b>VII.</b></h2> + + +<p><span class="spaced">Pieniądze</span> — <i>nervus rerum</i> — jak na wszelką +wojnę, tak i na wojnę z głodem koniecznie potrzebne.</p> + +<p>Zapomagać w niedostatku pieniędzmi można +trojako:</p> + +<p>darem czyli jałmużną, — obmyśleniem pracy +czyli zarobkiem i — zaliczką na zwrot, czyli pożyczką.</p> + +<p>U nas głównie błądzono przeto, że do walki z +głodem nie występywano z rozwagą, — z zasadnie +obmyślonym programatem. Takie postępowanie +w każdej wojnie zgubne, — w wojnie też +z głodem niemoże być zbawiennem. Błądzono też +przeto, że sprawy głodowej nietraktowano nigdy +dotąd — jak należało — <i>ekonomicznie</i>, ale zawsze +<i>politycznie</i>.</p> + +<p>Dziś, gdy po zebraniu się sejmu, kraj powołano +do wspólnej z rządem rady, gdy przeto zaniechano +kosztownej a niepożytecznej gonitwy o +pierwszeństwo, — dziś godziłoby się — unikając +<!-- Page 52 --><span class='pagenum'><a name="Str_48" id="Str_48">[48]</a></span> +dawnych błędów, w tej bardzo zwikłanej +sprawie iść rządowi ręka w rękę z krajem, i zasadnie +rozglądnąwszy stan rzeczy, dobrze uorganizowaną +wyprawę urządzić na głodowe licho!</p> + +<p>Oby nam troskliwość o dzisiejszy niedostatek +nieusunęła z pamięci przekonania, że niedostatek +ten będzie jeszcze wzrastał; — że w lutym będzie +dotkliwszym niż dziś, a w maju dotkliwszym niż +w lutym! Rzecz bowiem jasna, że zapasy chleba +jakie dziś są, szczupleć będą z każdym dniem, a +nowych nie będzie przed sierpniem!</p> + +<p>Za tem przekonaniem iść musi koniecznie i kolej +wsparcia, w odwrotnym oczywiście stosunku: +dziś szczuplejsze, chłodniejsze, oględniejsze, — a +czem dalej — hojniejsze, gorętsze!</p> + +<p>Dla tego też powyżej wymienionym trzem rodzajom +wsparcia taką loiczną zaznaczamy kolej:</p> + +<p>1. Pożyczka, jako fundusz na zapomogę, zarobek +i jałmużnę, najprzód potrzebna;</p> + +<p>2. Zarobek;</p> + +<p>3. Jałmużna;</p> + +<p>W tej też kolei mówić o nich będziemy.</p> + + +<p>I.</p> + +<p><i>O pożyczce.</i></p> + +<p><span class="spaced">Czy nam łatwo dostać pieniędzy?</span> — to +nie ulega żadnej wątpliwości. U nas wszyscy biedni, — wszystko +biedne; — <i>ale kraj zamożny!</i> +Kraj szukając pożyczki, nie potrzebuje żebrać u +<!-- Page 53 --><span class='pagenum'><a name="Str_49" id="Str_49">[49]</a></span> +banków; — banki owszem ubiegać się będą, bo dobry +to dla nich interes; — a gdyby twarde stawiali +warunki, mianowicie, gdyby gotówki dać nie +chcieli, — to i bez nich damy sobie radę; nie +poddawajmy się zwątpieniu!</p> + +<p>Jeśli z banku, to <span class="spaced">gotówką</span> tylko braćby należało, +i to byłoby najlepsze. Jeśliby zaś uznano koniecznie +brać listy zastawne lub losy loteryjne z +kuponami i o chwiejnym kursie; — jeżeliby uznano +koniecznie, pomnożyć massę tych nieszczęsnych +procentowych papierów, więżących kredyt i skostniających +kapitały, z natury swojej do ruchu i +obiegu przeznaczone; — a toćby najlepiej wyjednać +upoważnienie rządu, żeby Wydział krajowy +sam takie papiery wydał. Konkurowałyby one +niezawodnie zwycięzko z wszelkimi innymi, jak +niegdyś konkurowały listy zastawne tow. kred. +galic.<span class='err' title='Dodano'>,</span> choć przez długie lata niechciano ich notować +na giełdzie wiedeńskiej.</p> + +<p><span class="spaced">Ile nam potrzeba?</span> — To zależy od tego, +o ile uzna sejm za właściwe, niedoli kraju zasadnie +zaradzić, czyli też tylko zagoić jeden z tej +niedoli wydatniej powstały wrzód, — <i>jeden</i> jej symptom — głód! +czy zechce on złe wytępić w zarodzie, +czy tylko biedę chwilową, w jednem zakąciu kraju +objawioną, — ukoić równie chwilową zaradą; — słowem +zależy to od tego, czy sejm w leczeniu +choroby kraju chce być <i>homeopatą</i>, czy <i>operatorem</i>!</p> + +<p>Gdybyśmy tylko symptomatyczne leczenie głodu +wschodniego zakącia mieli na uwadze, — nie +<!-- Page 54 --><span class='pagenum'><a name="Str_50" id="Str_50">[50]</a></span> +bylibyśmy podnosili głosu: pewni, że wydział sejmowy +z dat dostarczonych mu przez rząd i członków +sejmu, najdokładniej obeznanych ze stosunkami +okolic dotkniętych plagą, — najlepiej zdoła +stan sprawy rozpoznać i według potrzeby zaradzi.</p> + +<p>Poczucie obowiązku dziennika krajowego wskazuje +nam wszakże potrzebę wyższego w tej sprawie +poglądu, — wskazuje też prawo zwrócenia uwagi +reprezentantów kraju na źródła złego, o ile +się nam rozpoznać one udało.</p> + +<p>Otóż głosowalibyśmy za tém, żeby zaciągnąć +wielką pożyczkę, — i nie półśrodkami, ale całą +siłą uderzyć na złe, które trapiąc nas ciągle, bez +przerwy prawie, bez oddechnienia, — nie pozwala +nam rozwinąć <i>gospodarstwa kraju</i>, nie pozwala nawet +wydobyć z ziemi niewyczerpanych, poczęści +nietkniętych dotąd skarbów, jakich dobry Bóg w +szczodrości swojej nie poskąpił naszemu krajowi! — <i>Po +raz pierwszy</i> teraz w złej dobie odsłaniamy +je z ufnością! Zobaczymy, — czy banki wiedeńskie +zdobędą się na dumę <span class="spaced">Skarbka</span>, — gdy +pozwalając im złożyć w bezpiecznym chramie naszej +ziemi skarby ich zabiegów, o pożyczkę do +nich się udamy, — czy wrzucą tam klejnot złota! A +łatwiejby to im przyszło, i zawszeby na ich korzyść +chromiało to porównanie, bo <span class="spaced">Skarbek</span> już +się nigdy nie spotkał ze swoim pierścieniem, — oni +zaś pewni być mogą, że klejnot z lichwą odzyszczą; — pewni +być mogą, że kraj — acz nie swoją +<!-- Page 55 --><span class='pagenum'><a name="Str_51" id="Str_51">[51]</a></span> +wygłodzony winą — szczérzéjby odrzekł im +<span class="spaced">Habdank</span>!</p> + +<p>Baczni, żeby nad możność nie obciążyć kraju, +zasiądźmy do liczby, ile też mamy rękojmi, — a +najprzód w ziemi. Galicya ma:</p> + +<pre> + morgów wartości +Roli 5,534.505 po 50 fl. = 276,725.200 +Łąk i ogrod. 1,761.936 „ 75 „ = 132,145.200 +Pastwisk 1,142.161 „ 20 „ = 22,843.220 +Lasów 3,419.589 „ 25 „ = 85,489.725 + ____________________ + razem 42 fl. = 517,203.345 fl. +</pre> + +<p>Pomimo, że bardzo znaczne dobra kościelne, +funduszowe i majoraty zupełnie są wolne od długów, — przyjąwszy +przesadnie połowę tej wartości +ziemi na długi i ciężary wszelakie; pozostaje +przecie 250 milionów guld. austr. jako czysta wartość +ziemi, — a zatem roczny z niej pięcioprocentowy +dochód na 12-1/2 milionów guld.</p> + +<p>Baron Czörnig zgodnie z kadastrem liczy z morga +użytecznej ziemi w Austryi przychód na 15 +guldenów, a na uprawę, podatki i ciężary ziemskie, +potrącając 2/3 — liczy dochód z morga po 5 +guldenów. W zastosowaniu do Galicyi, uczyniłby +dochód czysty z 11,858.190 morgów użytecznej +ziemi naszej 59,290.950. Strąciwszy tedy połowę +na opłatę długów hipotecznych, pozostałby dochód +gospodarski 29,645.475 guldenów. A ponieważ oczywiście +za wysoko przychód z gruntu przyjął, +<!-- Page 56 --><span class='pagenum'><a name="Str_52" id="Str_52">[52]</a></span> +redukując go jeszcze do połowy, staniemy blizko +liczby, wyżej z wartości ziemi wywiedzionej; i tylko +dla tego podaliśmy tu urzędowe obliczenie, żeby +tém wybitniej stanęła słuszność a nawet skromność +naszej liczby.</p> + +<p>A owoż jeszcze inna liczba. Galicya płaci rocznie +rządowi:</p> + +<pre> + Razem + Wschodnia. Zachodnia. == guld. austr. +podatków stałych 4,548,900 — 2,295,780 == 6,838,680 + „ niestałych 11,772,470 — 7,631,435 == 19,403,905, +dóbr i lasów narod. 263,635 — 86,355 == 349,990, +z różnych źródeł 87,111 — 27,118, == 114,229. + ___________________________________________________________ + W ogóle 16,666,116 — 10,040,688 == 26,706,804. +</pre> + +<p>Z tych zestawień widzimy, że gdybyśmy rękojmię +pożyczki dali tylko na ziemi, — moglibyśmy +bez obawy przeciążenia kraju zaciągnąć 12 milionów +guldenów, bo tyle wynosi przesadnie nisko +obliczony dochód z tej ziemi; — a przecież nie +lekkomyślnie zadłuża się ten, co tyle tylko pożycza +w potrzebie, ile ma rocznego dochodu. A wierzyciel +uzna bez wątpienia dobrą rękojmię w dłużniku, +który o połowę mniej pożycza, aniżeli z +mienia swego opłaca podatku!</p> + +<p>Byłaby tedy pożyczka łatwa — i krajowi nie +ciężka bynajmniej. Idzie teraz o to, jak ją użyć? +jak nią rozporządzić?</p> + +<p>Głodnym pożyczać — niepodobna! Pożyczka musi +mieć rękojmię oddania, — a głodny żołądek, to +zła hipoteka.</p> + +<!-- Page 57 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_53" id="Str_53">[53]</a></span></p> + +<p>Niechąc ani siebie łudzić, ani na cięższą potém +biedę narażać biednego, pożyczkę dać można +tylko na rękojmię produkcyi — a jedzenie to nieprodukcyjne +przedsiębiorstwo, — to konsumcya.</p> + +<p><span class="spaced">Pożyczkę</span> tedy dać można takim tylko:</p> + +<p><i>a</i>) Którzy nie na pożywienie, ale na prowadzenie +żywiącego ich gospodarstwa lub rzemiosła potrzebują +wsparcia, bez którego popadliby w nędzę. +Tak rolnikowi, któryby bez tej zapomogi +musiał przedać bydło na chleb, a przetoby podupadł +i nie mógł obsiać na wiosnę, — tak rzemieślnikowi +na materyał, z którego wyrobione rękodzieło +żywi go z rodziną, a którego w skutek +drożyzny i niedostatku albo wcale kupićby nie był +w stanie, albo lichwa zań dana pochłonęłaby cały +zarobek i potrąciła go w nędzę.</p> + +<p><i>b</i>) Rolnikom, którym nie brak ani żywności ani +ziarna siewnego, ale brak funduszu na prowadzenie +większego gospodarstwa, — a którzy gdyby +gospodarstwo to zaniechać lub rozwój jego ścieśnić +z niedostatku musieli, nietylkoby sami upadli, +aleby rozpuścić musieli czeladź służebną i zarobku +dawaćby nie mogli ludziom z dziennej pracy, +z tego u nich zarobku dotąd żyjącym. Zasiłek +dany takiemu rolnikowi, chroni tedy od nędzy +nie jego tylko samego, ale przy nim wiele innych +rodzin, jest tedy zapomogą daną na wyżywienie +wyrobnikom <span class="spaced">pośrednio</span> za rękojmią pewniejszego +dłużnika.</p> + +<p>Pożyczkę taką niedość dać za pewną rękojmią. +<!-- Page 58 --><span class='pagenum'><a name="Str_54" id="Str_54">[54]</a></span> +Zadaniem sumiennych rozdawców byłoby pilnować +surowo, żeby też wyłączenie na cel przeznaczony +użytą została. Dłużnik bowiem biorący ją, +a używając onej na cele inne, krzywdzi wprost +tych, których miał za pośrednictwem własnego +<span class="spaced">interesu</span> ratować od głodu. Dobrzeby tedy było +dawać ją tylko za wyraźnem na piśmie danem +oświadczeniem, na jaki użytek zapewniający pośrednią +pomoc wyrobnikom, użytą zostanie — i +tylko po sprawdzeniu właściwości takiego użytku.</p> + +<hr style='width: 45%;' /> + +<p>Ależ takie zasiłki dawane pojedyńczym osobom +nie zaradzą złemu stanowczo; i nie większa będzie +ich wartość, jak kiedy w wylewie rzeki zatkamy +kilku łopatami ziemi wyrwę w grobli, a +nie usuniemy raczej zatoru lodów, zapierających +bieg wody, która niebawem parta na odwrót wyrwie +znowu zawał niezdarny i powódź zrządzi tem +sroższą.</p> + +<p>Będzie to pomoc z dnia na dzień; — otarcie +łez, ale nie usunięcie łez tych powodu! Więc otarte, +znowu popłyną...!</p> + +<p>W Anglii klęski niedoboru żniwa nie cenią według +sumy na sprowadzenie zboża wydanéj, — ale +według stósunku <i>przywozu</i> zamorskiego zboża do +<i>wywozu</i> płodów przemysłu swego: owoców swéj +pracy. Tam w takiéj dobie krzątają się wszyscy o +pomnożenie wywozu, żeby w skarbie narodu zrównoważyć +klęskę.</p> + +<p>W roku głodu 1839 zapłaciła Anglia za zamorskie +<!-- Page 59 --><span class='pagenum'><a name="Str_55" id="Str_55">[55]</a></span> +zboże jedenaście milionów funtów szterlingów, +na zażegnanie okropnego głodu 1854 roku dokupić +<span class='err' title='musiala'>musiała</span> ziarna za 21 milionów; a przeto w +dwójnasób więcej. Mimo to klęska 1854 nie kosztowała +tam więcéj jak w roku 1839; — bo w +roku tym Anglia przedała światu wyrobów swoich +za 55 milionów funtów, — a zaś w roku 1854 +za 97.</p> + +<p>Słusznie też wołają ekonomiści z przerażeniem: +„Na Boga, cóżby się było z Anglią stało, gdyby +płacąc za chleb dla ludu 21 milionów, — nie mogła +była 1854 roku wywieźć więcej towarów, jak +1839!” — Tak to tam liczą!</p> + +<p>To nie pożyczka, — to zaliczka! Tam praca +daje, praca oddaje!</p> + +<p>Czemże my spłacimy zaliczkę, jeśli nie będziemy +podobnej jak Anglicy liczby czynili?</p> + +<p>Pojedyncze osoby zasilone od biedy nie zwrócą +pożyczki, — </p> + +<p>bo u nas bieda powszechna a dawna, bo u nas:</p> + +<p> +„...niemasz domu żadnego i żadnego męża<br /> +„Którego jarzmo długów wzdy nie uciemiężą.<br /> +<br /> +„...W tym kale zanurzony, w letargu uśpiony<br /> +„Rzym wzruszyć, któryż sposób mógł być znaleziony?”<br /> +</p> + +<div class="blockquot"><p>(<i>J. E. Minasowicz</i>. Farsalija.)</p></div> + +<p><i>Ziemia</i> kraju dostanie pożyczkę — ale oddać +ją może tylko — <i>praca</i> kraju!</p> + +<hr style='width: 45%;' /> +<p><!-- Page 60 --><span class='pagenum'><a name="Str_56" id="Str_56">[56]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="VIII" id="VIII"></a><b>VIII.</b></h2> + + +<p>Na wstępie tych uwag (stronnica 2.)wyraziliśmy +przekonanie, że nieurodzaj zboża sam przez się +nie sprawi plagi głodowej w kraju; — już przeto, +że jako objaw normalny w pewnych mniej więcej +ustępach czasu peryodycznie wracający i przemijający, +powinien mieć już stałą rubrykę w budżecie +kraju równie jak pojedynczych rodzin, że tedy +nigdy nas zejść nie powinien nieprzygotowanych, +jak skrytobójca, ale być przyjętym, jako jawny, +znany wróg. W <i>urządzonem</i> gospodarstwie +powinien nieurodzaj zastać w spichrzu rezerwę +ziarna z łońskiego roku, — albo w trzosie grosz. Wtedy +też tylko głodem dobodzie, gdy tego odporu +nie znajdzie. — Tak u nas bywa niestety! Nam nigdy +„<i>końce się nie schodzą</i>” choć przecie jest kapitał +ziemi. Ale ziemia to warsztat — nic więcej. By na +tym warsztacie przy łasce Niebios wyrobić kłos +ziarna, nie dość pracownika, a jemu nie dość potem +<!-- Page 61 --><span class='pagenum'><a name="Str_57" id="Str_57">[57]</a></span> +oblać czoło: wiele, o wiele innych tam jeszcze +potrzeba czynników. O ile też <i>praca</i> jest warunkiem +powodzenia w rolnictwie, o tyle znowu trzeba +pewnych warunków, przy których jedynie praca +skuteczną być może. Otóż <span class="spaced">niedostatek tych +warunków płodności pracy</span> głównym +niedoli naszéj powodem; ten to niedostatek sprawia, +że choć wdzięczną ziemię mamy i w pracy +się nie lenimy, — lada niepowodzenie w nędzę nas +potrąca.</p> + +<p>Rolnictwo nasze żyje z dnia na dzień jak +wyrobnik; — jakże ma zasób na biedę oszczędzić, +jak uróść w zamożność. Nie nasze stósunki galicyjskie +kreślić zamierzył <i>Edmund Stawiski</i>, wielkiej +zasługi pisarz-ziemianin, a jakżeż dziwnie +trafił do miary naszej niedoli, gdy mówi:</p> + +<p>„Między rolnictwem dla opędzenia pierwszych potrzeb +życia prowadzonem a rolnictwem mającem +stanowić bogactwo i pomyślność narodu, jest przestrzeń +niezmierna. Pierwsze żyje jak może od +dnia do dnia; drugie aby zakwitło, potrzebuje +bezpieczeństwa i pokoju; rękojmi dla mienia, +pracy i osoby rolnika; opieki praw w stósunkach +prywatnych i ogólnych. Opadają ręce, odwaga +przedsiębiercza ucieka, gdy owoce długich i ciężkich +usiłowań wystawione są na igraszkę dowolności..... +Kiedy takie powroty złego są ustawiczne +nieomal stanem chronicznym, mowy już o wzroście +rolnictwa być nie może, i trzeba energii ducha +i natężeń woli, aby przetrwać złe czasy i z +<!-- Page 62 --><span class='pagenum'><a name="Str_58" id="Str_58">[58]</a></span> +nową dzielnością wziąć się napowrót do dzieła +w lepszej chwili!”</p> + +<p>Takiem to życiem żyje rolnictwo n nas od dawna, — by +wszakże <span class='err' title='dałej'>dalej</span> nie sięgać, szczególnie +od lat siedemnastu, od chwili zniesienia pańszczyzny. +Ale rozróżniamy wyraźnie: <i>od chwili zniesienia</i>, — nie +zaś <i>z powodu zniesienia</i>! — Jak nie dla +tego słota bije w izbę, że wicher zerwał dach +strupieszały; ale dla tego, żeś nowego nie dał!</p> + +<p>Stósunek strupieszały wicher czasu obalić musiał, — na +to nie było rady; ale ztąd zguba, że nie +podano ręki rolnikowi, żeby mógł inny stósunek, +nowym pojęciom odpowiedniejszy bez zwłoki nawiązać!</p> + +<p>My tak chwalimy Anglię, tak lubimy naśladować +Anglię, ale zawsze tylko w świetnym objawie +<i>gotowych rezultatów</i>, nie zaś jakby należało — w +ciężkim tych rezultatów porodzie, a nadewszystko +nie w ludu tego mądrej poradności i roztropnej +oględności.</p> + +<p>Nie zwrócono u nas dotąd uwagi na uderzające +podobieństwo położenia, w jakiem się równocześnie +prawie, bo w 1846-1848 roku znalazło rolnictwo +w <i>Anglii</i> i w <i>Galicyi</i>.</p> + +<p>Tam odebrano rolnictwu opiekę cła, tu zniesiono +pańszczyznę. Zupełnie to samo: <span class="spaced">tu</span> jak <span class="spaced">tam</span> zdjęto +rolnictwu pasek dziecięcy, postawiono na własne +nogi i kazano mu własnych sił próbować.</p> + +<p>Jakżeż odmiennie wzięto się do tego <span class="spaced">tu</span> — a +<span class="spaced">tam</span> — !</p> + +<!-- Page 63 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_59" id="Str_59">[59]</a></span></p> + +<p><span class="spaced">Tam</span> zrozumiano odrazu, ze po zniesieniu ustaw +zbożowych (1846), w obec na ścież otworzonej +konkurencyi zboża zamorskiego, — przedewszystkiem +trzeba podnieść produkcyę krajową, a przeto +zapomódz krajowe rolnictwo. Cztery też główne, +najpilniejsze ku temu parlament uznał i zarządził +środki: <i>a</i>) Drenowanie mokrych pól, — (a taką +jest połowa ziemi w Anglii; <i>b</i>)Urządzenia prawodawcze +ułatwiające właścicielom ziemi zaciąganie +pożyczki na potrzebne w rolnictwie ulepszenia; <i>c</i>) +Upowszechnienie tanich machin i narzędzi i użycie +pary do posług w gospodarstwie rolniczém; — a +wreszcie <i>d</i>)wyzwolenie własności ziemi od wszelkich +ścieśnień prawa rozporządzalności i od stosunków +nieprzyjaznych wolnemu rozwojowi rolniczego +przemysłu. — Inżynierowie rozesłani po kraju +z urzędu — zbadali i przedłożyli plan drenowania +wszelkiej mokrej w państwie ziemi. Wydatki +na to potrzebne obliczono na 110 milionów +funtów szterlingów, a na rozpoczęcie tej bardzo +tam potrzebnej melioracyi rolniczej wyznaczył parlament +zwrotnej zaliczki 4 miliony (40 milionów +guld. austr.) — Ustawa z 28 lipca 1849 regulująca +rozporządzalność własnością ziemi, podniosła +znacznie dobrobyt nawet w ubogiej Irlandyi — a +jak rolnicy tam korzystać umieli z ułatwienia im +pożyczek na ulepszenia gospodarcze, zapiszemy dla +przykładu, że obok upowszechnienia machin i narzędzi — w +latach 1852 i 1853 dzierżawcy <span class='err' title='angiescy'>angielscy</span> +nie licząc innych pognojów — na samo Guano +<!-- Page 64 --><span class='pagenum'><a name="Str_60" id="Str_60">[60]</a></span> +peruańskie wydali 5,160.000 funtów szterlingów! +(przeszło 200 milionów złotych polskich!)</p> + +<p>Tak uzbrojeni mogli stawić czoło niepowodzeniom +chwilowym; — głód też 1854 roku zastał ich +przygotowanych i była to plaga na kieszenie, — ale +nie na życie! Po takiem to zerwaniu się na +odparcie złej doli, pogodnem już okiem poglądać +może w przyszłość ta Anglia, która poprzednio pomimo +ochrony celniczej w 20 latach 1836 — 1855 +miała 12 lat ciężkiego nieurodzaju, — a z tych +siedm lat głodu!</p> + +<p>W tym samym czasie i w podobnie krytycznem +dla rolnictwa przejścia cóż uczyniono u nas — dla +nas? — </p> + +<p>Włościan usamowolnionych żadna poczciwa dusza +nie wzięła za rękę i nie przewiodła przez śliską +kładkę ponad przepaścią „<i>wolności próżnowania</i>”, — jedynej +jaką im dano, bo rozumnego użycia +danej wolności nie nauczono!</p> + +<p>Z niedobrej wypuszczeni szkoły, ani wartości +czasu cenić nie przywykli, ani wartości dobrych +w <span class="spaced">sąsiedztwie</span> stosunków. — Bez pracy i bez +miłości — wyzwoleni nie tylko nie doszli do dobrego +bytu, ale przeciwnie<span class='err' title='Dodano'>,</span> żyjąc z dnia na dzień, +łatwo stają się pastwą złej doli. Brak miłości, nadto +brak zaufania do braci wyziębił im serca i nie +dopuścił stanąć samodzielnie, ale niestety wydając +ich na wpływy niecne, czynił ich dotąd zawsze +<span class="spaced">złej woli</span> <i>celem</i> lub <i>narzędziem</i>.</p> + +<p>Ztądto dziwny, niepojęty objaw, że zbawienna +<!-- Page 65 --><span class='pagenum'><a name="Str_61" id="Str_61">[61]</a></span> +zmiana w ekonomice ziemiańskiej nie przyniosła +dotąd zbawiennych owoców.</p> + +<p>Nie chcemy dalej rozglądać strony moralnej, duchowej; — niech +włodarze ducha ludu Bogu zdają +sprawę z swojego na tej niwie włodarstwa. Tu +kilka słów o stronie materyalnej, gospodarczej.</p> + +<p>Długo czekano na indemnizacyę za zniesioną +pańszczyznę; — nim ją wydano — lichwa strawiła +siły ziemian. Nie mogli bowiem ociągać się z +wprowadzeniem nieodzownych w tej zmianie urządzeń. +Reforma wymagała na razie znacznych wydatków: +Ręce darme trzeba było bez zwłoki zastąpić +najmem, — darmy zaciąg kupionym<span class='err' title='Dodano'>,</span> — obszar +usilnością, — rutynę nauką!</p> + +<p>Pożyczek na te konieczne nakłady nie tylko nie +ułatwiono, ale nawet odbiór przyznanej indemnizacyi +utrudniono kosztownemi a mitrężnemi hipotecznemi +restrykcyami, już przeto nie potrzebnemi, +że ubytek pańszczyzny nieuszczuplił przecie, a +mógł nawet podnieść wartość ziemi, — gdyby w +tak stanowczej chwili nie ogołocono ziemian z zasobów, +ale owszem ułatwiono im kredyt.</p> + +<p>To istne sekwestrowanie indemnizacyi na spłacanie +dawnych długów uważamy za jeden z głównych +powodów zubożenia ziemian i upadku gospodarstwa +rolniczego w kraju naszym.</p> + +<p>Jeśli już chciano koniecznie ograniczyć prawo +rozporządzania tą własnością, toćby o dobrych +chęciach rządu dla dobrobytu kraju lepiej było +świadczyło rozporządzenie, iż nie wolno indemnizacyi +<!-- Page 66 --><span class='pagenum'><a name="Str_62" id="Str_62">[62]</a></span> +użyć na żaden inny cel, tylko wyłącznie na +urządzenie i zapomożenie gospodarstwa. Rozporządzenie +takie byłoby i wierzycielom polepszyło +hipotekę, i nie obraziło uczucia słuszności. Zajęcie +indemnizacyi na spłatę długów w dziwnej też było +sprzeczności z dawnem, mądrem w prawach austryackich +zastrzeżeniem, które nie pozwala grabić +rolnikowi zadłużonemu ani bydła roboczego, ani +narzędzi rolniczych.</p> + +<p>Zapomniano zupełnie, że indemnizacya za zniesioną +pańszczyznę była wszakże właśnie reprezentantem +i ekwiwalentem narzędzi, bydła roboczego +i ręcznej pracy, słowem środków do prowadzenia +gospodarstwa rolniczego nie zbędnie potrzebnych, — a +przecież je grabić dozwolono!</p> + +<p>Na domiar upadku rolnictwa, — podatki już +wojnami zmnożone, podniesiono niepomiernie obowiązkiem +spłacania indemnizacyi z funduszów kraju — gdy +wszakże ustawa kwietniowa 1846 roku +spłatę onej <i>ze skarbu państwa</i> przyrzekała!</p> + +<p>Dodajmy do tego, że orzeczone już 1848 roku +zniesienie służebnictw i zgubnych dla rozwoju rolnictwa +stosunków wspólnej używalności, — od lat +niemal dwudziestu dotąd nie załatwione, dziś jeszcze +jest ropiącą kością niezgody między dworem +a chatą, — zawadą w postępie gospodarstwa, +i mgłą zaciemniającą pojęcie prawa własności!</p> + +<p>Pominiemy już, że w Anglii w skutku <span class='err' title='zmiany-ustaw'>zmiany ustaw</span> +zbożowych, spotęgowano rozwój <span class="spaced">przemysłu +i handlu</span>; — bo my dotąd niechcemy zrozumieć, +<!-- Page 67 --><span class='pagenum'><a name="Str_63" id="Str_63">[63]</a></span> +że te dwa czynniki pomyślności kraju, +to nie odrębne od rolnictwa, — nie obce mu ciała; — że +owszem to jakoby palce u jednej i tej +samej ręki. Każdy palec pojedynczy może mieć +swoje osobne szczególne zalety, — jeden przydatniejszy +do tego, drugi do owego: — <i>ale chléb +musisz brać wszystkiemi!</i></p> + +<p>Jest też i w tem <i>boża myśl</i>, że do rozkazu wyciągamy +<span class="spaced">jeden palec</span>, do zgody zaś, do bratania +się podajemy <span class="spaced">dłoń całą</span>!</p> + +<p>Więcej też dobra ludzkości <span class='err' title='przyspożyło'>przysporzyło</span> braterstwo +i miłość, niż jej narzucono pychą i rozkazem!</p> + +<p>Może kiedyś i u nas przyjdzie do równouprawnienia +tych trzech czynników dobrobytu kraju — w +pojęciach naszych, w obyczajach naszych.</p> + +<p>Dziś niestety zamiast się łączyć — boczą od +siebie, — zamiast się wspierać wyzyskują się wzajem — i +upadają osobno.</p> + +<p>Anglia biorąc pożyczkę na zamorskie zboże, +daje rękojmię na dymie z kominów fabrycznych +dumnie kłębiącym w obłoki, — my damy ją chyba +na dymie bijącym z kominów kuchni naszych, — na +dymie ścielącym się pod strzechą kurnych chatek +naszych!</p> + +<p>I otóż różnica naszej biédy od biédy — na Zachodzie. +Ale nie jedyna: Tam biedny bywa tylko +wyrobnik przerwą ruchu handlowego pozbawiony +zarobku, — u nas przeciwnie wyrobnikowi nigdy +zarobku nie braknie! — Tam głodni wołają: +<i>Pracy</i>; — my wołamy: <i>Rąk do pracy!</i> — Tam +<!-- Page 68 --><span class='pagenum'><a name="Str_64" id="Str_64">[64]</a></span> +rękom brak zajęcia <span class="spaced">czasem</span>, — u nas rąk zawsze +nie staje.</p> + +<p>To druga, to wielka różnica.</p> + +<p>Tam ziemia uboga, ciągłej wymaga i drogiej +podniety, — nam dobry Bóg nie poskąpił szczodrości +swej darów, a nie poskąpił ani ziemi, ani +ludziom — a my biedni przecie!</p> + +<p>To trzecia, to bardzo zasmucająca różnica!</p> + +<p>Czemuż tak? — kiedy są wszystkie warunki u +nas, by ludzie żyli dostatnio?</p> + +<p>Otóż tu źródło naszej niedoli, — tu rada potrzebna.</p> + +<p>Pomoc dana <i>ludziom</i> zaradzi tylko chwilowej +potrzebie, ale nie zażegna licha. U nas ludzie nie +powinni cierpieć niedostatku, — a że przecie cierpią +i tak często, tak dotkliwie cierpią a niepodobna +przypuścić, iżby rozmyślnie na nędzę się narażali: +widać przeto, że indziej — nie w nich +źródło złego bije.</p> + +<!-- Page 69 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_65" id="Str_65">[65]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="IX" id="IX"></a><b>IX.</b></h2> + + +<p>Nie wnikający głębiej w rozpoznanie biedy — radzi +ją zbywają lekkomyślnym sądem, że lud u +nas nie pracowity, a i w tym sądzie widzą wedle +słów pisma świętego: <i>źdźbło w oku bliźniego, a +belki niewidzą w oku swojem</i>!</p> + +<p>Rozpoznawszy stan sprawy, powinnibyśmy nieobwiniając +się wzajem, zawołać raczej: Cóż dziw, +że opuszczonym i zawiedzionym w owocach pracy, +opadły ręce? że z upadku <span class="spaced">wszystkich</span> wyrodziło +się niemęzkie narzekanie, z próżnych wysileń +zniechęcenie, z zawodu zwątpienie a rozpacz +z niemocy?</p> + +<p>Do zwątpienia przyczynia się równie powszechne +jak błędne a zgubne mniemanie, że <span class="spaced">kraj +nasz ubogi</span>. Z żalem słyszymy, że głos taki +obija się nawet o ściany izby sejmowej; kiedy +przeciwnie zbawić nas może tylko silna wiara w +<!-- Page 70 --><span class='pagenum'><a name="Str_66" id="Str_66">[66]</a></span> +<span class="spaced">zamożność kraju</span>, — i oględne, ale śmiałe +odwołanie się do tej zamożności!</p> + +<p>U nas źródłem złego jest ubóstwo <span class="spaced">gospodarstwa</span> +krajowego — nie ubóstwo kraju.</p> + +<p>U nas kraj bogaty — ale biedne gospodarstwo — i +nie rolne tylko: — biedne domowe, rolne, rękodzielne, +handlowe; — biedne i społeczne! Te tedy +zasilmy, a usuniemy powód nędzy ludzi!</p> + +<p>Niezbadane są wyroki niebios!</p> + +<p>Po raz pierwszy od upadku kraju, <i>na prawdę</i> +wolno radzić nam o sobie — a rząd, co dotąd +jak zrzędna piastunka, tak twardo na pasku nas +wodził, i nie już działać, ale myśleć nam <i>bronił</i>, — dziś +po raz pierwszy myśleć o sobie nam <i>każe</i>!</p> + +<p>Może to nie przypadek, — może palec boży, że +właśnie gdy nam w sprawach kraju po raz pierwszy +„<span class="spaced">wolne dano pole</span>”, — ponure widmo +głodu jawi się pierwsze w izbie sejmowej i — o +pomoc woła! Zważcie posłowie to wielkie zadanie!</p> + +<p>Gdyby tylko bieda chwilowa dobodła gnuśnym, +nieopatrznym; — gdyby to tylko szło o uciszenie +tłuszczy próżniaczej — jak się indziej wydarza +nie rzadko; — nie godziłoby się mącić wam natrętnemi +radami swobody umysłu tyle wam potrzebnej; — tradycyjna +u nas serdeczność i hojność +natchnęłaby was do wyznaczenia głodnym zasiłku — i +pracowalibyście dalej spokojnie „<span class="spaced">dziennym +porządkiem</span>!”</p> + +<p>Ale gdy tak nie jest, gdy niedostatek jest powszechny, — gdy +zwątpienie właśnie najpracowitszych +<!-- Page 71 --><span class='pagenum'><a name="Str_67" id="Str_67">[67]</a></span> +owłada, — nie ograniczajcie pomocy na +zapomodze uchwalonej „dla ludzi,” — ale ratujcie +<i>warsztaty ich pracy</i>; zapomóżcie gospodarstwo +krajowe i do trzech milionów na zaradę chwilowej +niedoli, — uchwalcie siedm na zapomogę rolnictwu +i przemysłowi, a dwa na ułatwienie komunikacyj +lądowych i wodnych!</p> + +<p>Nie łudzimy się bynajmniej, jakoby proponowana +przez nas pożyczka 12 milionów wystarczyć +mogła na zupełne pokrycie niedoboru w możliwem +zmnożeniu produkcyi kraju; — owszem z góry przekonani +jesteśmy, że nie wystarczy. Cyfrę tę podała +nam liczba obecnych dochodów kraju; — na +przedstawianie tej cyfry wpłynął tedy wzgląd przeważny, +że tyle możemy zaciągnąć długu nie przeciążając +kraju. Uciążliwość pożyczki wszelkiej zależy +nie od wysokości sumy pożyczonej, lecz od +jej użycia. Użyta na spożycie staje się powodem +upadku dłużnika; — użyta na produkcyę będzie rosą +ożywiającą roślinność i wróci się plonem wierzycielowi +a zbogaci dłużnika!</p> + +<p>Dla tego to zalecaliśmy ostrożność z pożyczką, +żeby jej nie wydać w pierwszem uniesieniu szlachetnego +współczucia na cele chwilowe, ale oszczędzić +na zasadne o ile można zatkanie źródeł, zkąd +coraz szerszym, coraz groźniejszym nawałem zalewa +nas nędza — coraz częściej jawiąca się głodem!</p> + +<p>W rolnictwie nam się z Anglią nie równać — skromniejsze +też u nas wymogi. Drenowanie u nas +na zachodzie kraju i na garbach kredowych w +<!-- Page 72 --><span class='pagenum'><a name="Str_68" id="Str_68">[68]</a></span> +ziemi bełzkiej bardzo potrzebne<a name="FNanchor_A_3" id="FNanchor_A_3"></a><a href="#Footnote_A_3" class="fnanchor">[*]</a>; — narzędzi lepszych +do uprawy roli, machin do wypełnienia +niedostatku rąk, wielki nam niedobór.</p> + +<p>Sprawienie dobrego narzędzia, zdobycie się na +jakąś machinę ułatwiającą pracę rolniczą, zawsze +jeszcze uważamy za pewien rodzaj zbytku, nie potrzebnej +parady, a często za niedorzeczne nowatorstwo, +za ślepe naśladowanie zagranicznych wymysłów — i +lubią wykrzykiwać rutyniści, że ojcowie +nasi bez tych wymysłów gospodarując, więcej miewali +zboża i większa była zamożność w kraju.</p> + +<p>Nie podobna tu rozwodzić się nad rozlicznemi +powodami upadku zamożności ziemian, ale niepodobna +nie zarzucić takim wykrzykiwaniom, że mylnie +pojmują stosunek skutku a przyczyny. Sądzą +jak rabuliści: <i>post hoc, ergo propter hoc</i>: — urodziło +się po złych narzędziach, więc dla tego się +urodziło!</p> + +<p>Niech im wystarczy na razie uwaga, że cokolwiekbądż +upadek rolnictwa spowodowało, właśnie +też dlatego, że upadek ten jest oczywistym, — ratować +się trzeba odmiennemi, silniejszemi środkami.</p> + +<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_3" id="Footnote_A_3"></a><a href="#FNanchor_A_3"><span class="label">[*]</span></a> Ważność tego środka polepszenia roli tak nawet +już w Niemczech uznana, że w Saksonii np. rolnik +zadłużony, coby na ogólną hipotekę swoją pożyczki +już nie mógł dostać, — z łatwością dostanie ją +<i>na drenowanie</i>.</p></div> + +<p>Wielka już w tym względzie różnica w sąsiedniem +Królestwie Polakiem, zwłaszcza w zachodniej +<!-- Page 73 --><span class='pagenum'><a name="Str_69" id="Str_69">[69]</a></span> +jego połaci. Postęp tam godny uwagi i naśladowania: +ale też tam <i>Bank polski</i> podtrzymuje +od dawna ziemian hojnym kredytem i na dogodne +wypłaty rozdaje im narzędzia i machiny. A jakie +olbrzymie tam fabryki machin, a ileż tam składów +machin zagranicznych, gdy przeciwnie u nas ani +jedna prawie utrzymać się nie może, chyba postronną, +nie rolniczych potrzeb produkcyą. Wiemy +bardzo dobrze, iż brak funduszów nie pozwala wielu +ziemianom — choćby radzi — zaopatrzyć się +w narządy uznanej potrzeby; owóż właśnie dla tego +żądamy pożyczki na takie cele, żądamy opieki +kraju — uchwały sejmu.</p> + +<p>Dość wreszcie pojrzeć na Niemców i ich gospodarstwo. +Wiadomo przecie powszechnie, że Niemcy +są oszczędni, rachunkowi; że tam właściciele folwarków +po największych części małych, są to ludzie +nie goniący za błyszczeniem, nie paradiery, +ale pospolicie skromni, pracowici — zysku i tylko +zysku dobijający się, w ścisłem znaczeniu słowa +spekulanci; a otóż właśnie u nich najwięcej znajdziemy +nowych ulepszonych narzędzi rolniczych, +najwięcej machin, — i w każdem niemal miasteczku, +często nawet już po wsiach fabryki machin +rolniczych.</p> + +<p>Mieliśmy sposobność rozpatrzenia się tam na +miejscu i wbrew upowszechnionemu u nas błędnemu +mniemaniu, znaleźliśmy tam pomimo pozornego +przeludnienia krajów niemieckich wielki — większy +niż u nas niedostatek rąk do pracy rolniczej, +<!-- Page 74 --><span class='pagenum'><a name="Str_70" id="Str_70">[70]</a></span> +bo tam już, jak we Francyi lud wiejski coraz tłumniej +ciśnie się do miast bogatych, — i w olbrzymiejącym +przemyśle fabrycznym lepszego szuka +zarobku, niż mu go rola dać może!</p> + +<p>Niemieckich rolników bieda zmusiła do używania +machin zamiast rąk. Czyżby <span class="spaced">tylko nam</span> +siła pary nieprzydatną była, kiedy jej miliony +ludzi błogosławią? W całej Galicyi dwie tylko mamy +dotąd machinki parowe, wyłącznie posłudze rolnictwa +oddane — jedną o sile 8 koni w <i>Opólsku</i> w +Żółkiewskiem, drugą od kilka dopiero tygodni +w <i>Wojniczu</i> koło Tarnowa. Wielkiem zwane księstwo +Darmstadzkie ledwie dziesiątą część przestrzeni +Galicyi zajmujące — ma ich 60!</p> + +<p>Dla ułatwienia rolnikom kredytu, mamy jedno +na cały kraj towarzystwo kredytowe; — kiedy np. +Saxonia piątą część przestrzeni Galicyi zajmująca, +gdzie rolnictwo zwłaszcza obok bogatego przemysłu +podrzędne dotąd ma stanowisko, jest takich +towarzystw kredytowych sześć, a jedno wyłącznie +dla wspomagania urządzeń rolniczo gospodarskich +(Landes-Cultur-Rentenbank)!</p> + +<p>W poczet najdzielniejszych środków uśmierzyć +biedę kraju zdolnych liczymy zniesienie ograniczeń +podzielności gruntów, — i z radością czytamy, +że wniosek taki złożono sejmowi.</p> + +<p>Ale bardzo ważna i zbawienna ta reforma, którą +uchwalając Sejm nasz, utoruje drogę do naprawienia +ciężkich błędów od XVII wieku gospodarstwo +nasze gnębiących, — jeźli ma nie na +<!-- Page 75 --><span class='pagenum'><a name="Str_71" id="Str_71">[71]</a></span> +szkodę kraju się obrócić, musi w zastósowaniu +swojem znaleźć rolników podtrzymywanych szczerą +opieką praw rolniczych i ułatwień kredytu. +Głownem jej zadaniem obok wielu innych — zastąpić +obszar — usilnością; lecz <i>bez opieki</i> praw +i kredytu zamiast zbawić tych, którychby z kłopotu +wywieść miała, — otworzy tylko wrota obcym spekulantom +i zamiast wesprzeć, — wywłaszczy.</p> + +<p>Nie łudźmy się nadzieją, że stosunki układać +się będą do miary naszego widzenia, — ale raczej +my widzenie nasze układajmy do zmiany stosunków. +Bądźmy pewni, że prąd życia społecznego +prze naprzód wytkniętym torem, i jeżeli z nim rączo +podążać nie będziemy, — przemknie on po głowach +naszych i — powali nas!</p> + +<p>Jeźli nikt nie wątpi, że nam dziś pilno w rolnictwie +rutynę zastąpić <i>nauką</i>, to czasby już +przestać się łudzić, że słabe siły towarzystw rolniczych +utrzymać zdołają szkoły Dublańską i Czernichowską. +Nosi na ręku matka niemowlę, — ale +próżno siliłaby się miłość macierzyńska na +dźwiganie wyrostka! Dosyć — ba wiele zasługi +towarzystw naszych, że wychowały te niemowlęta — i +u suchotniczej piersi wykarmiły tak zdrowo! +Dziś już mają prawo zdać na kraj dalsze tych +szkół utrzymanie.</p> + +<p>Ale utrzymania tego nie zapewni coroczne żebranie; — trzeba +fundusz stały obymyśleć i wyznaczyć. +A toć przecie pojedyncze miasta nasze ze +skromnych funduszów swoich pofundowały szkoły +<!-- Page 76 --><span class='pagenum'><a name="Str_72" id="Str_72">[72]</a></span> +gimnazyalne i utrzymują dostatnio; — a <i>kraj cały</i> +nie byłby w stanie utrzymać dwóch szkół rolniczych?</p> + +<p>Czasby już zastanowić się nad tem, dlaczego to +n nas — jak w żadnym innym kraju, prawdziwy +proletaryat jeśli jest, — to w inteligencyi, — nie w +bluzie, ale w szaraczku!</p> + +<p>Czasby też obok szkół, co kształcą przeważnie +<i>konsumentów</i>, urządzić także szkoły <i>producentów</i>! +Nie zapominajmy, że jak słusznie ostrzega <i>E. Stawiski</i>: +„o ubóstwo narodu rozbijają się wszystkie +usiłowania na polu literatury, sztuki, umiejętności;<span class='err' title='Dodano'>”</span> +......że jeżeli rolnictwo zostanie opuszczonem, „to +wyrosła ztąd nędza, opuszczenie i niemoc rozleją +się na wszystkie siły całego organizmu, i wszysko +zostanie zgubionem, tak jak najwznioślejsze +natchnienia nieśmiertelnego ducha, kończą się dla +ziemi rozbiciem jego materyalnej powłoki”.</p> + +<p>Nie rychłobyśmy skończyli, gdyby wyliczać +przyszło wszystkie pilne a ważne roboty, któremiby +się źródła niedoli odwieść od kraju godziło — a +na które trzeba funduszów! Aleśmy tylko +ważniejsze chcieli rzucić myśli co do potrzeb rolnictwa +i przemysłu; — o urządzeniu komunikacyj +lądowych i wodnych pomówimy następnie rozważając +potrzebę nastręczenia głodnym zarobku.</p> + +<!-- Page 77 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_73" id="Str_73">[73]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="X" id="X"></a><b>X.</b></h2> + + +<p>W wywodzie naszym o niedoli kraju staraliśmy +się uzasadnić przekonanie, że jawiący się na Pokuciu +głód jest tylko jednym z wielu objawów +ciężkiej, zdawna zaniedbanej choroby gospodarstwa +krajowego; że tedy lecząc zasadnie chorobę +już przeto i symptom jej usuniemy.</p> + +<p>Dlatego nie zdało się nam potrzebnem fundusze +kraju wyczerpywać wprost na zakupno zboża, ale +raczej tylko na pożyczki, zarobek i jałmużnę. +Zboża bowiem dostarczy niewątpliwie handel party +najskuteczniejszym bodźcem, bo nadzieją zysku, a +w drodze swojej kierować się będzie niemylną +w handlu igłą magnesową ku tym właśnie stronom, +gdzie mu większy odbyt będzie zapewniony. +Wydział krajowy uczyni przeto wszystko, co może, +jeźli użyje moralnego wpływu i nacisku powagi +swojej na trudniących się handlem zboża, — jakeśmy +<!-- Page 78 --><span class='pagenum'><a name="Str_74" id="Str_74">[74]</a></span> +to powyżej radzili — dla zachęty i obudzenia +ich dla dobra krają gorliwości.</p> + +<p>Winszujemy Wydziałowi krajowemu, że mu roztropna +uchwała sejmu wolne zostawiła ręce, że mu +nie narzucono <i>obowiązku</i> zakupywania zboża! — Uchwała +ta uchroniła go od niewysłowionych przykrości, — głodnych +od cięższej drożyzny, a fundusz +krajowy od niewątpliwych strat, któreby bezowocnie +ponieść musiał.</p> + +<p>Nie idzie wszakże zatem, iżby komitety Wydziału +do zaopatrzenia głodnych w żywność potrzebną +nie znalazły się zwłaszcza pod koniec +przednowku, w nieuniknionej konieczności dostarczenia +<i>w ostatniej potrzebie</i> chleba nieszczęśliwym.</p> + +<p>Przezorność owszem każe być na to przygotowanym. +Ograniczając atoli obowiązek ten komitetów +na wypadek <i>ostatniej, nieuchronnej potrzeby</i>, +radzimy im w takim nawet razie nie wdawać się +w handel zboża, ale wprost zakupić chleb albo +suchary i tę <i>gotową żywność</i> w razie danym mieć +do rozporządzenia. Będzie to prawdziwa dobroczynność, — działanie +godne wybrańców kraju; — a +nadto przedsięwzięcie nie narażające funduszu +krajowego na straty, w jakie popchnąćby musiało +awanturowanie się w handlu zbożowym. — Dziś +już możnaby wejść w układy o dostawę chleba +z piekarniami pp. hr. Adama Potockiego w Tenczynku, +Barucha w Podgórzu i Domsa we Lwowie +na termina Maja i Czerwca. Dlatego też dobrzeby +było, gdyby Wydział krajowy komisarzom +<!-- Page 79 --><span class='pagenum'><a name="Str_75" id="Str_75">[75]</a></span> +swoim śledzić zalecił ruchy dowozu i fluktuacyę +ceny, ażeby zawsze obrotu całego miał ewidencyę, +i w razie nadzwyczajnego górowania ceny, czy to +zbytnią chciwością handlarzy, czy pospolitą, a +czasu głodu przesadną obawą spowodowanego, +mógł zarządzić kupno chleba i dowozem onego +w miejsca właściwe, wpłynąć na umiarkowanie +ceny.</p> + +<p>Dobroczynna ta przezorność Wydziału wtedy nawet +będzie pożądaną i zbawienną, gdy głodni będą +mieli zarobek. Przedając im bowiem chleb tani +a zdrowy, właśnie dopiero taką pomocą sprawi, +że ten zarobek stanie się dla biednych wystarczającym!</p> + +<p>Gdy roku 1786 głód trapił te same, jak dziś — okolice +na Pokuciu, wcale tam jeszcze dróg bitych +nie było, a przeto niedostatek plonu i nie +już trudność, ale zupełna niemożność dostawienia +ziarna z żyznych dzielnic kraju podniosły cenę +żyta do niesłychanej na owe czasy drogości, — bo +z sześciu zł. pol. za korzec do 28miu, i nędza +ludu była bez granic. Wtedy to nadesłano z Wiednia +pieniądze na budowanie gościńców, a ze +spichrzów okolicznych dóbr koronnych zboże rozdawać +głodnym polecono; w skutku też tych zarządzeń +cena żyta niebawem spadła na złp. 14. +To pojmujemy; ale równie pojmie każdy, że cena +żyta byłaby wówczas o wiele wyżej się wzniosła, +gdyby rząd był polecił zakupywać zboże. Dziś +też radzimy, żeby chleb Wydziału krajowego był +<!-- Page 80 --><span class='pagenum'><a name="Str_76" id="Str_76">[76]</a></span> +niejako <i>regulatorem</i> ceny zboża w potrzebie, nie +zaś Wydział ten na targowicach zbożowych konkurentem +i mimowolnym onej licytantem. Dobre +drogi bite i żelazne ułatwiają dziś wielce to, co +w roku 1786 niepodobnem było. — Jak ziarno na +chleb, tak też i ziarno na siew znajdą włościanie, +jeżeli pożyczka i zarobek dostarczą im na to funduszu.</p> + +<p>Niepodzielamy bynajmniej zdania wyrażonego +w obradach sejmowych, jakoby na siew koniecznie +<i>ziarno</i> rozdawać należało z obawy, że włościanin +łatwiej pieniądze utraci. — Przeciwnie +najmocniej jesteśmy przekonani, że hultaj czy +niebaczny (a o takich wszakże tylko idzie) łatwiej +niż pieniądze, właśnie zboże sobie da wyłudzić. +Chytry przemysł po karczmach i kramach na mienie +włościan dybiący, — ten przemysł, który tak +trafnie w poezyach biblijnych maluje <i>Witwicki</i>:</p> + +<p> +„<i>....Siedzi bezbożnik na zdradzie<br /> +W ukrytem miejscu, jako lew w jamie,<br /> +Przed nogą brata sidło swe kładzie,<br /> +Chytrze mu czyni i kłamie — ”</i><br /> +</p> + +<p>ten przemysł zawsze mniej na grosz chłopa łakomy, +aniżeli na jego ziarno, przychówek i wszelki +dobytek — a to z tej prostej przyczyny, że na +tem więcej, niż na gotówce zarobi. A wszakże +w czasie głodu dla przemysłu takiego nie masz +<!-- Page 81 --><span class='pagenum'><a name="Str_77" id="Str_77">[77]</a></span> +ponętniejszego towaru, jak zboże co dzień, co godzina +drożejące.</p> + +<p>Głębokieto wżycie się w stosunki tego przemysłu, +zdrowy to rozum chłopski przemawiał +przez usta tych włościan-posłów, którzy domagali +się uchwały sejmu, żeby zapomogi na żywność, +równie jak na zasiew wiosenny <span class="spaced">nie zbożem</span>, +ale pieniądzmi rozdano.</p> + + +<p>II.</p> + +<p><i>O zarobku.</i></p> + +<p>Oprócz pożyczki ograniczonej na mniej liczny +zastęp podupadłych rolników, dających rękojmię +oddania onej, najdzielniejszym środkiem wsparcia +w czasie głodu jest nastręczenie zarobku biednym. +Zważywszy jednak, że przy niedostatku powszechnym +prywatni ludzie ograniczając ile możności +wydatki swoje do miary nieodzownej potrzeby — już +przeto uszczuplają wszelki zarobek w lepszej +dobie dostatni; — obowiązek obmyślenia wystarczającego +ubogim zarobku spada zupełnie na rząd +krajowy.</p> + +<p>Łącząc względy dla ubogich z pilnem baczeniem, +ażeby środkiem zarobku były prace dla powszechnego +dobra podjęte, — <span class="spaced">wolno</span> na cele takie +nie skąpić wydatków, bo fundusz na pożytek kraju +wydany, nie wydatkiem jest <span class="spaced">ale posiewem</span>.</p> + +<p>Niepodobna wyliczać wszelakich zajęć, jakieby +głodnym w trudnéj chwili nastręczyć mogły zarobku; +wszędzie je poda sama miejscowość i usposobienie +<!-- Page 82 --><span class='pagenum'><a name="Str_78" id="Str_78">[78]</a></span> +ludności. Jak wszakże i ta w wyborze +środków roztropnie działać należy, przytoczymy +dla przestrogi, że czasu ciężkiego na Szląsku +głodu 1847 r. urzędnicy prascy uchwaliwszy +bezwzględnie ścinanie i rąbanie drzewa w lasach +jako środek zarobku dla mdłych, źle odzianych i +do téj ciężkiéj pracy nienawykłych tkaczów, — wywołali +słusznie okrzyk bolesnego współczucia u +filantropów i uczonych całej Europy. Dziś też jeszcze +statystyka nie może się dorachować, czy +więcej biednych tkaczów wymarło tam z głodu, +czy z wysilenia i zaziębienia przy rąbaniu drzewa!</p> + +<p>Mądrej przezorności świetny stawia przykład +miasto <i>Lyon</i> we Francyi czasu głodu 1837, i najlepszy +to nam wzór, jak można <i>wielką</i> niedolę — <i>małemi</i> +ukoić środkami!</p> + +<p>Skutkiem handlowego przesilenia w Ameryce, — w +samym <i>Lyonie</i> 20.000 wyrobników straciło nagle +zarobek. Urządzono komitet; — składki i dary +możnych dobroczyńców przyniosły znaczny, ale +w obec tak wielkiéj niedoli bardzo niedostateczny +fundusz 126.600 franków. Ubytek zaś zarobku nieszczęśliwych +wyrobników fabrycznych wynosił miesięcznie +<i>dwa miliony</i>; — a kryzys ta okropna <span class="spaced">trwała +ośm miesięcy</span>!</p> + +<p>Fundusz zebrany wprost jako jałmużna rozdany, +byłby zaledwie <i>na czternaście dni</i> wystarczył +zgłodniałym. Więc zarządzono różne budowy, bądź +rzeczywiście pilno potrzebne, bądź takie, któreby +zresztą za lat kilka dopiero podjęto.</p> + +<!-- Page 83 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_79" id="Str_79">[79]</a></span></p> + +<p>Budowano tedy olbrzymią szopę na skład towarów, +budowano redutę forteczną, — bito drogę +użyteczną, sypano groblę, — urządzono smętarz a +powoli zachęcono zamożniejszych fabrykantów do +otworzenia napowrót warsztatów choć nadzieja zysków +ledwie w dalekiéj się jawiła przyszłości. +W rozkładzie robót bardzo roztropnie żonatym +<span class='err' title='dawauo'>dawano</span> zarobek przy pracach w samem mieście, — bezżennych +zaś wyprawiono do odległych robót i +tam, żeby ich nie oddawano na pastwę nie sumiennym +szynkarzom, komitet pobudował baraki +w różnych przestrzeniach, gdzie dostarczoną przez +ajentów swoich żywność i napoje po stałych a umiarkowanych +cenach przedawano robotnikom.</p> + +<p>Tym sposobem żywiąc tysiące głodnych przez +ośm miesięcy, — z uzbieranych składek zaledwie +tylko 55.000 franków użyto w pomoc na wyżywienie +najuboższych; — 25.000 dano na zasiłek +bankom zastawniczym; resztę zaś 46.000 franków +przechowano korzystnie i użyto na wsparcie, gdy +1840 roku nowe przesilenie handlowe wyrobników +lyońskich znowu pogrążyło w nędzę.</p> + +<p>Po wszystkie czasy wszędzie czasu głodu budowanie +dróg i komunikacyj wodnych za najpożyteczniejszy +sposób wsparcia ubogich uznawano; — ten +to <span class="spaced">duch roztropnej dobroczynności</span> +dał początek bitym drogom w naszem podgórzu +wschodniego Bieszczadu; — on stworzył dzieła olbrzymie +we Francyi; on kilku milionami szterlingów +w roku 1847 uchronił od głodowej śmierci +<!-- Page 84 --><span class='pagenum'><a name="Str_80" id="Str_80">[80]</a></span> +biedną Irlandyę, zbogaciwszy ją podziwiania godnym +systemem urządzeń wodnych i osuszeń niepożytej +wartości; — tego to ducha świetnym pomnikiem +stanęła droga żelazna szczytem <i>Semeringu</i>. +<span class="spaced">Oby ten duch błogosławiony natchnął +serca posłów naszych a w uchwałę sejmu +wionął odwagę roztropnej hojności!</span> +Kraj nasz byłby ma wdzięcznem polem działania, +bo u nas bardziej niż gdziekolwiek niedostatek +komunikacyj lądowych i wodnych jest jedną +z głównych zawad rozwoju dobrobytu kraju.</p> + +<p>Główna droga wzdłuż kraju od granicy Szląska +do Lwowa bieżąca, od czasu urządzenia równoległej +z nią drogi żelaznej zeszła do bardzo podrzędnej +dla handlu wartości i już na dobre miejscami +trawą porasta; a droga żelazna jeżeli dotąd +nie jest — jak powinna — prądem rucha ożywiającego +krajowe gospodarstwo, to przeważnie +dla tego, że budowy dróg nowych nie ujęto wszędzie +w system, nowemu temu prądowi handlu odpowiedni, +że tej <i>żelaznej kości pacierzowéj</i> nie +wsparto zewsząd <i>dotycznemi żebrami</i> dróg bieżących +w prostopadłym na linię kolei żelaznej kierunkn, +z północnych i południowych kończyn kraju.</p> + +<p>Na wschodzie kraju, gdy kolej ode Lwowa do +Czerniowiec stanie, lepszy już będzie stósunek +dróg do niej dotycznych, czyli dojazdów do stacyj +kolei. Wielka w tem zasługa br. Gołuchowskiego, +wielka — choć na razie jak to zwykle u nas bywa — nie +powszechnie uznana.</p> +<!-- Page 85 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_81" id="Str_81">[81]</a></span></p> + +<p>Co może zdziałać silna wola jednego człowieka +wiedziona myślą dla kraju życzliwą, dowodzi jego +chwalebna o drogi krajowe troskliwość.</p> + +<p>W przeciągu 82 lat (od 1773 do 1855) wybudował +rząd we wschodniej połaci Galicyi, od Sanu +po Czerniowce i Brody razem 233 mil drogi +bitej; — a hr. Gołuchowski podczas namiestnictwa +swego wybudował równie dobrze bitych dróg w +tej samej części kraju w pięcia latach 1855 — 1859 +mil 94! — </p> + +<p>Takie urządzenie dobrej w kraju komunikacyi +wielkiem jest dziś już dobrodziejstwem, i coraz +lepiej wpływ onego na dobrobyt kraju poznawanym +będzie.</p> + +<p>Nakład na drogi te był według okolicy różny; +a że dziś wiadomość o tem odświeżyć w pamięci +nie będzie bez pożytku, podajemy z urzędowych +sprawozdań, że w przecięciu mila drogi takiej +kosztowała:</p> + +<pre> +w Przemyskiem 25,000 fl. austr. +„ Żółkiewskiem 22,000 „ „ +„ Brzeżańskiem 42,000 „ „ +„ Czortkowskiem 21,000 „ „ +„ Kołomyjskiem 22,000 „ „ + { 30,000 „ „ +w Stanisławowskiem { 16,000 „ „ + { 9,000 „ „ +</pre> + +<p>w ogólności tedy w przecięciu po 25,000 fl. austr.; +razem tedy za budowę 94 mil wydano do 3 milionów! +<!-- Page 86 --><span class='pagenum'><a name="Str_82" id="Str_82">[82]</a></span> +Z dumą spełnionego obywatelskiego obowiązku +mogą też ziemianie i włościanie wskazywać +na to wielkie dzieło ofiary swojej, bo ani +rząd, ani fundusz krajowy nie wsparł ich w tym +wydatku; jest to dzieło ich osobistej pracy i własnego +grosza!</p> + +<p>Pomimo takiego wysilenia, dosyć tam jeszcze +na tem ważnem polu zostało pracy i zarobku dla +głodnych Pokucian.</p> + +<p>Udział hr. Gołuchowskiego w Komisyi głodowej +jest nam też rękojmią, że ten wielkiej wagi +dział pracy dobra powszechnego nie zostanie na +wiosnę odłogiem.</p> + +<p>Ważne już prace dokonano na podgórzu w Samborskiem, +Stryjskiem, Stanisławowskiem i Kołomyjskiem; +ale jeżeli drogi tameczne mają być +istotnie pożytecznemi arteryami prądu handlowego +z Węgrami, toby skorzystać należało sejmowi naszemu +z rzadkiej w stosunkach naszych dogodności, +że równocześnie obraduje teraz sejm węgierski, — i +odnieść się drogą właściwą do niego, żeby +uwzględniając równe dla obu krajów pożytki z ustalenia +dobrych dróg handlowych, zarządził bez +zwłoki wykończenie połączeń dróg z Turki przez +Uszok do Unghwaru; ze Stryja przez Klimiec do +Munkacza; i najważniejszej ze wszystkich z Kołomyi +i Stanisławowa przez Delatyn i Jabłonicę +do Szygetu.</p> + +<p>Wszystkie te drogi wiodą w żyzny, błogosławiony +kraj <i>nadcisański</i>; najważniejszą zaś nazwaliśmy +<!-- Page 87 --><span class='pagenum'><a name="Str_83" id="Str_83">[83]</a></span> +drogę z Jabłonicy do Szygetu już przeto, +że niebawem od Tokaju budowaną będzie kolej +żelazna przez Szyget do Czerniowiec i Zaleszczyk. +Ta tedy droga ożywiłaby ruch handlowy w zakąciu +naszego wiecznie biednego Podgórza, a wyprawienie +jej od Rosolnej do Nadwornej, a od +Prutu po Jabłonkę, dostarczyłoby na razie dostatniego +zarobku rzeźkim, a tak ubogim na dołach +<span class="spaced">Hucułom</span>!</p> + +<p>Szczególny to zaścianek kraju naszego to gniazdo +Hucułów, ludu bojowego bajecznej przeszłości, +rozsiadłego w 114 wsiach i sześciu miasteczkach. +Stolicę on sobie obrał — jak orzeł — na szczycie +<span class="spaced">Czarnohory</span> (6488 stóp wysokiej) we wsi Żabiu +na siedmiu górach rozsiadłej, do fundacyi dobroczynnego +zakłada St. hr. Skarbka należącej. Wieś +to największa w Galicyi, bo 1200 budynków mieszkalnych +liczy z ludnością 5000.</p> + +<p>Debry Czarnej góry i całego <span class="spaced">Czarnego lasu</span> +w Kołomyjskiem były pod koniec jeszcze zeszłego +wieku postrachem dla podróżnych i mieszkańców +całego tam podgórza — jako siedlisko <i>Opryszków</i>, +z którymi <i>Dobosz</i>, ten Rinaldo galicyjskiej Rusi, +w zuchwałe zagony zapędzał się na rozbój aż do +<i>Szygetu</i> w Węgrzech, a najczęściej na doły Pokucia. +Pamiętają jeszcze ze zgrozą starcy w owych +stronach, z jakiem wysileniem a jak długo pasował +się rząd austryacki z tymi zuchwalcami!</p> + +<p>Dziś w pieśniach ludu żyje tam jeszcze postać +<i>Dobosza</i>, a Huculi dziś tylko z ubóstwa już słyną. +<!-- Page 88 --><span class='pagenum'><a name="Str_84" id="Str_84">[84]</a></span> +Nieskorych do pracy, a zawsze do lekkiego chleba +z myśliwstwa pochopnych, rozbrojono ostatecznie +w roku 1848 z <i>krisiw</i> (strzelb) tak, że dziś +tylko topór i toporek im został, a do świątecznego +stroju za pasem nóż obosieczny!</p> + +<p>Zboża nie siewają wcale, — a <i>pruć</i> ziemię uznają +za grzech. Chleb też u nich powszedni to +lepienina z otrąb, brukwi i kapusty; bardzo często +głód im dojmuje, a w roku 1859, gdy przecie +w całym kraju nie było niedostatku, — dzieci tam +trawą żyły, a starsi łażąc po drzewach, młode liście +bukowe objadać musieli!<a name="FNanchor_A_4" id="FNanchor_A_4"></a><a href="#Footnote_A_4" class="fnanchor">[*]</a></p> + +<p>Mój Boże, — cóż tam się dziać będzie na wiosnę, +gdy <span class="spaced">nawet na dołach</span> w całem Pokuciu +głód teraz w styczniu już dojmuje? — Na te góry +Huculszczyzny pilniejszą niż gdziekolwiek indziej +zwrócićby należało baczność, — zatrudnićby ich +najlepiej tam w górach, — niechby nie musieli +spuszczać się za chlebem „<i>na doły</i>” — chleb by +im raczej wysłać tam na „<i>werchy</i>”!.....</p> + +<p>Wszakżeby tam mogli wyprawiać drogę do +Szygetu.</p> + +<p>Ale pamiętamy, jak tam niedawno, gdy zarząd +dóbr <i>fundacyi Skarbka</i> przedał zręby w lasach +Żabijskich, żydkowie do cięcia drzewa wysokiem +mytem zwabili wielu Hucułów, ale w szynkach +swoich i kramach żywności, niesłychanie drogą +<!-- Page 89 --><span class='pagenum'><a name="Str_85" id="Str_85">[85]</a></span> +ceną cały im zarobek tak zapełnię znowu odbierali, +że ci biedacy po kilkomiesięcznej pracy obdarci +a ubożsi niż przedtem do domów wracali.</p> + +<div class="footnote"><p><a name="Footnote_A_4" id="Footnote_A_4"></a><a href="#FNanchor_A_4"><span class="label">[*]</span></a> Według <span class="err" title="świadetcwa">świadectwa</span> X. Witwickiego parocha w <span class="spaced">Żabiu</span>.</p></div> + +<p>Dla tego też godziłoby się, żeby komitety na +przestrzeniach wyprawy dróg własne pourządzali +baraki i żywność tam zdrową a posilną po stałych +i umiarkowanych cenach robotnikom przedawali. +Najwłaściwiejby tam dawać należało tak +zwane <i>rumfordskie polewki</i>. — </p> + +<p>Pomysł ten naukowo uzasadniony, anglika hrabi +<i>Rumfort</i>, ministra Elektora bawarskiego, od końca +zeszłego wieku wszędzie dotąd okazał się zbawiennym +i wielce dobroczynnym. Czasu głodu 1847 +roku w stolicy Bawaryi żywiono tym pokarmem +dziennie po 16,000 lodzi zgłodniałych — i przeżywiono +ich zdrowo; — a po 80 leciech ani postęp +nauki chemii ani doświadczenie — <span class="spaced">tańszej</span> +niewymyśliły żywności.</p> + +<p>Radzilibyśmy przeto trzymać się i u nas tej utartej, +wszędzie dotąd błogosławionej metody; — i +jeżeli się komitety Wydziału krajowego zajmować +będą zakupnem żywności, to lepiej niż zboże +kupować oprócz chleba, mięso, groch, krupy i t. p. +i w różnych okolicach Pokucia zakładać magazyny +żywności tych dla <i>kuchni ubogich</i>. Kuchnie zaś +takie zakładaćby należało systematycznie w dobrze +obmyślanych przestrzeniach kraju — ciągłym łańcuchem +od <i>Kut</i> aż po <i>Sanok</i>.</p> + +<p>Zwracamy też uwagę na uderzający, a tylko +w szczególnych stosunkach naszego krajowego gospodarstwa +<!-- Page 90 --><span class='pagenum'><a name="Str_86" id="Str_86">[86]</a></span> +zawsze czasu głodu powtarzający się +fakt, że kiedy ziarno chlebne drożeje, — bydło +wszelkie tanieje i do istnie marnej ceny spada. +Otóż wielkąby to było dla sprawy żywienia głodnych +pomocą, a dla funduszu krajowego znakomitą +oszczędnością, gdyby zakupowano tamże bydło +rogate i skopy, i bądź świeże, bądź solono lub +w inny sposób konserwowane mięso na cały czas +przednowku dla pożywienia głodnych chowano i +w należytym stosunku do <i>zupy rumfordskiej</i> dodawano.</p> + +<p>Obok wielu ważnych względów, niepoślednim i +ten być powinien, iżby wprowadzeniem mięsa, <span class='err' title='strączkowizu'>strączkowizn</span> +i innych w skład <i>zupy rumfordskiej</i> wchodzących +silnych pożywień — oszczędzono kartofli i tak +nie posilnych, a właśnie dla tego w czasie niedostatku +innej żywności, w niepomiernej zwykle mnogości +zjadanych. Pamiętajmy przecie, że na zasiew wiosenny +oprócz owsa głównieby kartofle przechować +należało. Jest nadzieja, że owsa — ale też w tym +roku <i>tylko owsa</i> — dostarczą nam podostatkiem sąsiednie +<span class="spaced">kraje Zabrane</span>, jak to mamy z świeżych +handlowych sprawozdań; — ale zkąd dostaniemy +kartofli — gdy zwłaszcza ciężkiego tego, +wodnistego towaru z dalekiej odległości nawet koleją +żelazną sprowadzać niepodobna?</p> + +<p>Niechcemy się tu zabawiać rozwlekłem objaśnianiem +sposobów urządzania „<i>kuchni ubogich</i>” +i przyrządzania różnych odmian polewki rumfordskiej.</p> + +<!-- Page 91 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_87" id="Str_87">[87]</a></span></p> + +<p>Jeśli się myśl nasza ujmie w kraju, — udzielimy +w osobnej rozprawie opis doświadczeń zebranych +w różnych krajach, gdzieśmy wielokrotnie +z zamiłowaniem badali tę ważną sprawę żywienia +ubogich.</p> + +<!-- Page 92 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_88" id="Str_88">[8]</a></span></p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> +<h2><a name="XI" id="XI"></a><b>XI.</b></h2> + + +<p>Ważniejszem od dróg dla rozwoju krajowego gospodarstwa +i ze względu na zajęcie dla głodnych, bo +całej ubogiej ludności wschodniej Galicyi zupełny +nastręczającem zarobek — byłoby urządzenie komunikacyj +wodnych i bardzo pilne zniewodnienie +porzeczysk Dniestru, Sanu i Bugu.</p> + +<p>Te to roboty mieliśmy głównie na względzie +żądając z krajowego funduszu wyznaczenia dwóch +milionów na komunikacye lądowe i wodne. Nie +wahaliśmy się zaprojektować tak wysokiéj cyfry +pożyczki na ten cel, bo zdaje nam się, że z potrzebnych +krajowi naszemu robót publicznych ani +pilniejszéj ani ważniejszéj nad tę niema — i jakkolwiek +przesadą by się to na pozór zdawać mogło, +to przecie z dobrem sumieniem twierdzimy, iżby +sejm na zabezpieczenie tej pożyczki dwóch milionów +nie potrzebował wierzycielom lepszéj dawać +hipoteki, jak te same dziś nieużyteczne bagniska +trzech wspomnionych rzek naszych!</p> + +<!-- Page 93 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_89" id="Str_89">[89]</a></span></p> + +<p><span class="spaced">Naddniestrzańskie moczary</span> od Sambora +po Niżniów, to stracona dla produkcyi krajowej, +zupełnie nieużyteczna dziś przestrzeń 180,000 morgów, +a wszakże sam ten już obszar zdobyty dla uprawy, +równałby się bez mała przestrzeni byłego wolnego +miasta Krakowa i jego Okręgu; a bagna te +w połączenia z moczarami nad Pełtwią i Bugiem +i Małnowskiemi błotami nad Sanem i Wisznią +tworzą przestwór nieużyteczny 450,000 morgów; a +w oddanych cywilizacyi rolniczéj tych bagniskach +zmieściłyby się wszakże trzy udzielne państewka +niemieckie: bo całe księstwo Gotajskie Koburgów, +księstwo Lichtensztejnów i cała dziedzina despoty +heskiego Landgrafa!</p> + +<p>Ależ nie w tem tylko strata, że 45 mil kwadr. +obszaru w najżyzniejszéj ziemi kraju naszego ginie +dla rolnictwa; — zabójcze wyziewy z tych bagnisk +dziesiątkują tam ludność, bo febry, zgniłe +gorączki, puchlina, dysenterya i różne cierpienia +wątroby stały się tam prawie nieustającemi +miejscowemi chorobami ludu, osiadłego na +obrzeżach tych bagien. A i chów bydła wieść +się tam nie może; — rzadko też kiedy przygasają +tam zarazy tępiące bydło rogate i owce. +<span class='err' title='Swiadczą'>Świadczą</span> zapiski urzędowe, że z winy bagnisk +naddniestrzańskich w samym obwodzie Samborskim +już roku 1799 padło zarazą 40,000 sztuk +bydła. Szkoda, że ani w rządzie, ani w towarzystwach +rolniczych nie uznano potrzeby prowadzenia +porządnej statystyki pomoru bydła w tych porzeczyskach +<!-- Page 94 --><span class='pagenum'><a name="Str_90" id="Str_90">[90]</a></span> +po najnowsze czasy; — niepodobna tedy +w ścisłéj liczbie wykazać zgubnego ich wpływu — niestety +wzmagającego się corocznie. Nie ulega +bowiem wątpliwości, że moczary te rozpławiają +się <span class="spaced">coraz szerzej</span>.</p> + +<p><span class="spaced">Zołokijskie moczary</span> w Bełzkiem od kilku +lat zajęły już w wielu miejscach nawet ogrody +włościańskie, a <span class="spaced">bagna Małnowskie</span> w Przemyskiem +tak się w ostatnich czasach były rozpławiły, +że w niektórych wsiach kobiety chusty +prać mogły na progach swych chałup. — Biada im +w tak nieszczęsnej wygodzie!</p> + +<p>O <span class="spaced">malarii włoskiej</span> (<i>aria cattiva</i>) mnóstwo +<span class='err' title='dzleł'>dzieł</span> spisano; — <span class="spaced">Maremmy toskańskie</span> badał +świat uczony całej Europy; — <span class="spaced">błota pontyjskie</span> +w państwie kościelnem ledwie 6 mil kwadratowych +zajmują, a niepokoiły już Rzymian, i +dotąd trapią techników; a choć to trudna sprawa +z morzem, przecie nie ustają wysilenia ku ich +zniewodnieniu. O nasze bagna tylekroć większe, +któż do niedawna się troszczył! — Z obojętnością +Helotów od wieku dajemy gnić i ginąć tam ludziom +i zwierzętom! — Jeżeli nam kto zarzuci, że +przecie foliały <span class='err' title='protokułów'>protokółów</span> i planów w naszych urzędach +spisano w tej sprawie, to odeprzemy +tem gorzej, — tem gorzej, że dużo pisano — a mało +zdziałano.</p> + +<p>Chyba też żałować wypada, że bagien <i>piórem</i> +osuszyć nie można!</p> + +<!-- Page 95 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_91" id="Str_91">[91]</a></span></p> + +<p>Projekt zregulowania rzeki <i>Wiszni</i> w Przemyskiem +i osuszenia <span class="spaced">błot Małnowskich</span> wypracował +i przedłożył rządowi krajowemu inżynier +Gross w roku — jeżeli nas pamięć nie myli 1797, +a przecie po dziś dzień ta Wisznia zabagniła już +przeszło <span class="spaced">sześć tysięcy morgów</span> bardzo żyznej +ziemi!</p> + +<p>Hydrometryczne pomiary dla zniewodnienia <span class="spaced">bagien +Żołokijskich</span> wypracowano starannie +już w roku 1820; a w dziesięć lat później bo 1830 +roku poprawiać je musiał sprowadzony umyślnie +z wiedeńskiéj politechniki profesor Purkinie; — a +przecie dziś jeszcze nieprzejrzany okiem jest obszar +bagien żołokijskich. Nieznamy całej ich przestrzeni +i tylko przypadkiem ujrzeliśmy wykaz urzędowy, +że spiętrzone groblami i zastawkami +młynarskiemi wody <span class="spaced">Żołokii</span> w jednej części tych +bagnisk od Uhnowa po Krystonopol zalewają +10,000 morgów błogosławionej ziemi! — Tak tedy +czterdzieści lat przeszło ważono, mierzono, pisano +i niezdarnie spierano się ze złą wolą tamecznych +młynarzów, aż przecie w roku 1857 energia hr. +Gołuchowskiego otrząsła z pleśni gnuśności tę zatęchłą +sprawę. Zajął on się także regulacyą <span class="spaced">Wiszni</span> +i pod umiejętnym kierunkiem inżyniera Kutschery +osuszono i kulturze oddano niemal 2000 +morgów ziemi, ale wszystkie te prace są dorywczą +tylko łataniną starych błędów techniki i niezaradzą +złemu, bo i tę niezaprzeczenie dobrą myśl +i wolę poczciwą cięży stary u nas grzech: <span class="spaced">brak</span> +<!-- Page 96 --><span class='pagenum'><a name="Str_92" id="Str_92">[92]</a></span> +<span class="spaced">odwagi do stanowczego kroku</span> — nieodzownej, +jedynie zbawiennej <span class="spaced">kanalizacyi porzeczysk +Sanu i Bugu</span>!</p> + +<p>Jak szczerze uznajemy wielką zasługę hr. Gołuchowskiego, +że wielką mydl obdarzenia kraju +dobremi drogami z <span class='err' title='bezwględną'>bezwzględną</span>, — a w takich sprawach +konieczną przeprowadził energią, — tak znowu +żalu ukryć nie możemy, że sprawy dróg wodnych +równie gorliwem nie objął uznaniem, czy +też do przeprowadzenia zamiarów swoich nie znalazł +energicznych i zdolnych wykonawców! Urzędowa +Gazeta Lwowska w onym czasie bez ogródki +wypisywała zdanie, oczywiście z góry sobie +natchnione, że zniewodnienie bagnisk pod względem +ważności sprawy tej dla kraju, nie może bynajmniej +iść w porównanie z ważnością dróg bitych. +Widać ztąd, że sprawę komunikacyj wodnych +lekceważono wówczas nawet u góry. Aliści +nie słusznie, bardzo niesłusznie! Jest ona trudniejszą, +ale niemniej ważną! Korzyść bowiem z <span class='err' title='naleleżytego'>należytego</span> +zniewodnienia wspomnionych bagnisk byłaby +dwojaka: raz, że osuszenie przestrzeni 450,000 +morgów ziemi dziś zupełnie nieużytecznej — gdybyśmy +po osuszeniu, — tylko po 40 fl. mórg cenili — zbogaciłoby +majątek kraju o <span class="spaced">ośmnaście milionów</span> +guld. austr. — a powtóre, że gdyby przetór +dla zniewodnienia bagnisk kopany <span class="spaced">uczyniono +spławnym</span>, jak to dawno uczynić należało, +ważność jego jako drogi handlowej byłaby niezawodnie +znakomitą i wróciłaby z lichwą wydatek +<!-- Page 97 --><span class='pagenum'><a name="Str_93" id="Str_93">[93]</a></span> +urządzenia. Przy dotychczasowym zaś systemie +cząstkowego osuszania tych bagnisk, przedstawiają +się one istnie jako bezdenne topiele, pochłaniające +ogromne kapitały z bardzo małym lub wcale +żadnym dla kraju pożytkiem.</p> + +<p>Topieliska <i>Zołokii</i> nieudolnie poskromiło obniżenie +zastawek młynarskich, aleby uskromiło stanowczo +<span class="spaced">zupełne młynów onych usunięcie</span>, +do czego równeby kraj miał prawo, jak ma kolej +żelazna do wywłaszczania wszelkich przedmiotów +na wytkniętej drodze zawadzających. Marnie +stracono summy na ćwierć mili kanału przy Wiszni +w Przemyskiem w roku 1847 wydane, bo +rów niezdarnie wybrany, piaski do szczętu <span class='err' title='zasuły'>zasnuły</span>; — a +sami wreszcie rządowi technicy dziś już +uznają, że <span class="spaced"><span class='err' title='przretór'>przetór</span> Dniestru pod Hordynią</span> +przez lat 10 (1830 — 1840) mozolnie kopany, +nie na wiele się przydał, choć 100,000 flor. kosztował.</p> + +<p>Zasadnieby się wziąć do rzeczy należało! Główne +źródło złego upatrujemy w Dniestrze i jego +dzikich dopływach. Leniwy prąd Dniestru dólnego +w Podolskiej równinie nieodpowiada bystrości +górskich dopływów <i>Strwiąża</i>, <i>Bystrzycy</i> i dzikiego +<i>Stryju</i>, w górny Dniestr, — zwłaszcza pod prostym +kątem wpadających; więc też zapora, jaką +dopływy te spotykają w łożu Dniestru, zrządza +nieustannie wylewy i zatopy obrzeżnej przestrzeni; +a <span class="spaced">Wisznia</span> od północnego stoku Chyrowskiego +działu, krętemi wyrwami pogórza od Chyrowa ku +<!-- Page 98 --><span class='pagenum'><a name="Str_94" id="Str_94">[94]</a></span> +Lwowu w licznych garbach rozsiadłego, mozolnie +przedzierająca się do <span class="spaced">Sanu</span> za Radymnem, po +każdem wezbraniu wody, rozpławiać się musi po +nizinnych polach, i coraz szerzej podtapia gębczasty +czarnoziem onej okolicy. Dla tego to niemyślimy +bynajmniej projektu naszego przystrajać +szumnym frazesem o połączeniu Czarnego morza +z <span class='err' title='Baltyckiem'>Bałtyckiem</span>; — ale poprostu miejscowy tylko mając +na oku interes, radzimy w archiwach Namiestnictwa +lwowskiego z 70-letniego prochu odgrzebać +projekt inżyniera Grossa, by Dniestr przez Wisznię +<span class="spaced">spławnym</span> kanałem połączyć ze Sanem; w +drugim zaś kierunku radzimy od Dniestru korytem +<span class="spaced">Weresznicy</span> i <span class="spaced">Pełtwi</span> bić kanał do <span class="spaced">Bugu</span>. O +tym kanale nie pomyślał jeszcze żaden austryjacki +inżynier, ale mamy to z kronik, że sprowadzony +z Francyi inżynier <i>Wilhelm le Vasseur de +Beauplan</i> już w XVII wieka gorąco go <span class="spaced">Władysławowi +IV</span> zalecał. Gdyby jeszcze ujścia <i>Stryju</i> +i <i>Złotej Lipy</i> przekopami, pod ostrym kątem do +Dniestru zwiedziono, wyżej wspomnione dwa kanały +odprowadzając wody Strwiąża i górnego Dniestru +do Sanu i Bugu, osuszyłyby niewątpliwie +cały obszar zabagnionej ziemi, a żyznym ziemiom: +Samborskiej, Przemyskiej i Żółkiewskiej dałyby +skarb nieoceniony taniej a wygodnej drogi handlowej. +Byleby też Sejm zdobył się na odwagę, +a rząd po szerokim świecie zdolnych poszukał +inżynierów, tobyśmy prędzej na tych kanałach, niż +<!-- Page 99 --><span class='pagenum'><a name="Str_95" id="Str_95">[95]</a></span> +na marudnym Dniestrze ujrzeli pożyteczny ruch +statków parowych!</p> + +<p>Godziłoby się już przecie wziąść na uwagę, że +Galicya, jako kraj podgórski, z kilkuset źródlisk +z wnętrza Karpat wyłonionych, w całej swojej +przestrzeni tylu rzekami i rzeczkami zalewana, +dwa morza wodami swojemi bogaci, a <span class="spaced">sama z +tych wód żadnego nie ma pożytku</span>! Czyliż +pomimo piętrzących się potrzeb i wymagań +czasu, mimo postępu nauk technicznych, — poglądając +z zachwyceniem na srebrzyste wstęgi przeczystych +wód naszych, zawsze z westchnieniem żalu +wymawiać im będziem: <i>Sic vos non vobis</i>? — </p> + +<p>A wszakżeż to nie takie straszne rzeczy, jak się +na pozór wydaje! Sprawienie jednej mili drogi +żelaznej kosztuje pół miliona guldenów; — przywykliśmy +już uważać to za słuszną cenę i setną +już taką milę budują nam w kraju, i jeszcze +więcej ich żądamy; a przecie kanał ani 1/5 by +nie kosztował. Nie żałujmyż go tym zaściankom +ziemi naszej, które go mieć mogą, mieć powinny, — a +dróg żelaznych mieć nigdy nie będą.</p> + +<p>Rząd Polski w Kongresówce w przeciągu lat +siedmiu (1823 — 1830) wybudował <span class="spaced">kanał Augustowski</span> +łączący Niemen z Wisłą. Pracowało tam +rocznie po siedm tysięcy ludzi pod kierunkiem oficerów +inżynieryi wojska polskiego. Piękny to pomnik +ich nauki! Wielu z nich szukało (1831) przytułku +w Galicyi właśnie w onym czasie, kiedy się +tu mozolono Hordyńskim przekopem Dniestru, i +<!-- Page 100 --><span class='pagenum'><a name="Str_96" id="Str_96">[96]</a></span> +trapiono Żołokijskiemi młynami. Ówczesny system +nie umiał czy nie chciał cenić nauki.... wydalono +ich z kraju! Belgia i Szwajcarya sławne z wysokiego +wykształcenia technicznego, nie pogardziły +wiedzą tułaczów; — umiano ich użyć, i oba kraje +chlubią się dziś dziełami ich pracy!</p> + +<p>Kanał Augustowski wcale nieoszczędnie budowano; +wiele tam ozdób zbytecznych. Nadto w skład +jego wchodzą dwie rzeki <i>Netta</i> i <i>Hańcza</i> i dziewięć +jezior. <span class='err' title='Sluz'>Śluz</span> tam 18, wszystkie murowane z +ciosa i cegły wodotrwałej, mostów zwodowych 14, +zwyczajnych 65; najmniejsza szerokość kanału 42 +stóp; najmniejsza głębokość wody stóp pięć; — a +cały ten kanał 14 mil długi kosztował przecie +<span class="spaced">tylko</span> dziesięć miljonów złotych polskich, czyli +dwa i pół miljonów fl. austryackich. O ileżby mniéj +kosztował kanał podobny od Dniestru do Sanu w +odległości mil dziewięciu tylko — ? A jakże oprócz +przewozu zboża i drzewa byłby pożyteczny +do przewozu soli, a pośrednio do zniżenia jej ceny!</p> + +<p>W sprawozdaniu ministra skarbu Królestwa Polskiego +czytamy, że przewóz soli kanałem Augustowskim +w porównania z kosztem transportu na +kołach, przy 61,600 centnarach oszczędza rządowi +rocznie 106,000 złot. pols.!</p> + +<p>Podnieśliśmy ten <span class='err' title='szczeguł'>szczegół</span> rozmyślnie; — boć +<span class="spaced">kanał Samborski</span> dotarłby właśnie do głównych +żup soli i do najbogatszych źródlisk nafty, — tych +obu dziś największych skarbów ziemi naszej! +A właśnie oba te towary najwłaściwiejby +<!-- Page 101 --><span class='pagenum'><a name="Str_97" id="Str_97">[97]</a></span> +przewozić wodą. A ileżby zyskało rolnictwo Samborskie, +gdyby włościanie zamiast — jak dotąd +mitrężyć furmanką, — lepiej roli pilnowali!</p> + +<p>Ale może kto zarzuci, że takich robót nie można +przedsiębrać bez długich a oględnych przygotowań, +a tu głodni już giną! A no, przecież się +do nich już 70 lat gotujemy, a najwięcej czasu +wymagające przygotowania, bo pomiary i niwelacye +są przecież gotowe od lat z okładem czterdziestu; — już +się tedy dobrze odleżały! — Szłoby +więc teraz tylko o <span class="spaced">decyzyę</span>. Kiedy też namyślanie +się bez mała stuletnie do celu nie doprowadziło, +toć warto doświadczyć, czy nie lepszy będzie skutek +<span class="spaced">szybkiego namysłu</span>? Do Kwietnia jeszcze +dwa miesiące, — dosyć więc czasu na odpytanie, +odszukanie i przejrzenie planów; a jeźli nam hidrotechników +nie staje, to i na to rada nie zbyt trudna, — byleby +w kołach właściwych niewłaściwą +pychę z serca zrzucono i w uznaniu swojej nieudolności, +bardzo zresztą naturalnej z braku doświadczenia, +nie upatrywano ujmy swojej patentowanej +godności. Nie masz na świecie zarozumialszych +ludzi jak Prusacy, a przecie gdy rząd pruski +obok wielu innych urządzeń melioracyjnych, +bić kazał kanał łączący Elbę z Wezerą i Renem, +dwaj znakomici inżynierowie pruscy, którym wykonanie +dzieła tego powierzono, prosili przecie +rządu, żeby im przed rozpoczęciem pracy obejrzeć +pozwolił sławne zniewodnienia, (<span class="spaced">Arterial Drainage</span>) +<!-- Page 102 --><span class='pagenum'><a name="Str_98" id="Str_98">[98]</a></span> +jakie w Irlandyi w dziesięciu latach +(1842 — 1852) wykonano.</p> + +<p>Odbyli tę podróż w jesieni 1864 r. uprosiwszy +sobie za towarzysza i przewodnika pana <i>W. T. +Mulvany</i>, który jako członek zarządu budownictwa +w Irlandyi w <span class="spaced">Board of Works</span> w Dublinie, sam +wiele spławnych kanałów w Irlandyi budował, a +obecnie jako emeryt osiadł w Düsseldorf nad Renem. +Pod przewodem tego światłego i doświadczonego +inżyniera przy życzliwej uprzejmości władz +Irlandzkich obejrzeli technicy pruscy wszystkie znakomite +budowy wodne w Irlandyi w przeciągu dni +<span class="spaced">czternastu</span>, a w sprawozdaniach swoich bardzo +zajmujących wyznają z niezwykłą Prusakom skromnością, +że wiedza ich tą podróżą wielce zbogaconą +została.</p> + +<p>Otóż mamy przykład i godny i nie trudny do +naśladowania!</p> + +<p>Przy dzisiejszem ułatwieniu podróży mogliby +hydrotechnicy nasi odbyć taką wycieczkę do Irlandyi, — a +choćby też i pana <i>Mulvany</i> do zwiedzenia +naszych bagnisk uprosić — wszystko to bardzo +wygodnie i dokładnie jeszcze do Kwietnia załatwićby +można, — <span class="spaced">byle tylko chcieć</span>!</p> + +<p>Gdyby wreszcie zarzucono, że ta rada nasza +wskakuje głodnym nazbyt odlegle od ich siedzib +stanowiska zarobkowania, wyprawiając Pokucian +aż pod Jarosław, odparlibyśmy, że właśnie w tem +uznać by należało raczej jedną z zalet projektu.</p> + +<!-- Page 103 --><p><span class='pagenum'><a name="Str_99" id="Str_99">[99]</a></span></p> + +<p>Powszechnie czasu głodu uznawano pożyteczność +wydalania zwłaszcza nie żonatych z miejsc niedostatku +żywności. Miasta włoskie z chlubnym wyjątkiem +jedynej Florencyi zwykle w czasach głodu +wyganiają wszystkich obcych niezamożnych, nie +troszcząc się bynajmniej, jaki los ich spotka za +rogatkami. Tak samo postąpiło miasto Miluza we +Francyi w roku głodu 1847.</p> + +<p>Taką nieludzkością nigdy Polska nie grzeszyła; +ale wydalić głodnych z miejsc niedostatku w tym +celu, ażeby o kilka mil dalej dać im zarobek i +strawę dostatnią, — to i roztropność zaleca i miłosierdzie +doradza.</p> + +<p>Niedołęgi mają zwykle na zawołanie dwa ustawicznem +używaniem i nadużywaniem sponiewierane +frazesa Rzymian: Zdziwisz się, że małej rzeczy +niezrobili, to pysznie odeprą: <i>Praetor non curat +minima</i>. A gdy ważnej sprawie rady nie dadzą, +wołają z obłudną skromnością: <i>In magnis voluisse +sat est.</i></p> + +<p><span class="spaced">Do małych spraw za wielcy, — do wielkich +za mali!</span> — </p> + +<p>Takich nie poruszy głos <span class="spaced">Mickiewicza</span>:</p> + +<div class="blockquot"><p><i>Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza!</i></p></div> + + + + + + + + +<pre> + + + + + +End of Project Gutenberg's O Sprawie Glodowej W Galicyi 1866, by Karol Langie + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O SPRAWIE GLODOWEJ W GALICYI 1866 *** + +***** This file should be named 31531-h.htm or 31531-h.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + http://www.gutenberg.org/3/1/5/3/31531/ + +Produced by Jimmy O'Regan and the volunteers of Distributed +Proofreaders Europe http://dp.rastko.net (Produced from +images kindly made available by Biblioteka Cyfrowa +http://www.sbc.org.pl) + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +http://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need, are critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at http://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +http://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at http://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit http://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including checks, online payments and credit card donations. +To donate, please visit: http://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart is the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + http://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. + + +</pre> + +</body> +</html> |
