diff options
| -rw-r--r-- | .gitattributes | 3 | ||||
| -rw-r--r-- | 30407-0.txt | 744 | ||||
| -rw-r--r-- | 30407-h/30407-h.htm | 885 | ||||
| -rw-r--r-- | LICENSE.txt | 11 | ||||
| -rw-r--r-- | README.md | 2 | ||||
| -rw-r--r-- | old/30407-0.txt | 1137 | ||||
| -rw-r--r-- | old/30407-0.zip | bin | 0 -> 24899 bytes | |||
| -rw-r--r-- | old/30407-h.zip | bin | 0 -> 27273 bytes | |||
| -rw-r--r-- | old/30407-h/30407-h.htm | 1305 |
9 files changed, 4087 insertions, 0 deletions
diff --git a/.gitattributes b/.gitattributes new file mode 100644 index 0000000..6833f05 --- /dev/null +++ b/.gitattributes @@ -0,0 +1,3 @@ +* text=auto +*.txt text +*.md text diff --git a/30407-0.txt b/30407-0.txt new file mode 100644 index 0000000..3a2ebcd --- /dev/null +++ b/30407-0.txt @@ -0,0 +1,744 @@ +*** START OF THE PROJECT GUTENBERG EBOOK 30407 *** + ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| Uwagi do wydania elektronicznego | +| | +| W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, nawet | +| w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących.| +| Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki | +| drukarskie. Pełna lista poprawek znajduje się na końcu pliku. | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ + + + + O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH. + + ODCZYT POPULARNY + + WYPOWIEDZIANY + + dnia 23 marca 1873 r. + + PRZEZ + + ALEKSANDRA GŁOWACKIEGO. + + * * * * * + + Cena kop. 5 (10 groszy). + + WARSZAWA. + + 1873. + + * * * * * + +ДОЗВОЛЕНО ЦЕНЗУРОЮ. +Варшава дня 21 Апреля 1873 г. + + * * * * * + +W Drukarni F. Krokoszyńskiéj, Krakowskie Przedmieście Nr. 40. + + + + +O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH. + + +W niniejszéj pogadance zastanowimy się nad odkryciami i wynalazkami. + +Aby ułatwić zrozumienie wykładu, rozdzielę go na trzy krótkie +części: w pierwszéj powiem czem są odkrycia i wynalazki i jakie mają +one dla ludzi znaczenie; w drugiéj objaśnię w jaki -- to mniéj więcéj +sposób powstają wynalazki i odkrycia; w trzeciéj wreszcie części +zastanowię się nad tem, cośmy robić powinni aby przyjąć udział +w ogólnym naukowym i przemysłowym ruchu ucywilizowanych ludów. + +Zacznijmy od określenia co znaczy odkrycie, a co wynalazek. + +_Odkryciem_ nazywa się poznanie jakiejś rzeczy, która istniała +i istnieje w naturze, a któréj ludzie poprzednio nie znali. I tak. +Przed 400 laty i dawniéj ludzie sądzili, że na ziemi znajduje się +tylko trzy części świata, to jest: Europa, Azja i Afryka; dopiero +w roku 1492 Krzysztof Kolumb genueńczyk wypłynąwszy z Europy na +ocean Atlantycki i jadąc ciągle na zachód, po kilkodziesięciodniowéj +podróży dotarł do części świata, któréj dotąd europejczycy nie +znali. Na tym nowym lądzie znalazł on ludzi koloru miedzianego +chodzących nago, znalazł inne rośliny i inne zwierzęta niż +w Europie, słowem odkrył nową część świata, którą późniejsi +nazwali Ameryką. Mówimy, że Kolumb _odkrył_ Amerykę dla tego, +że Ameryka oddawna już istniała na ziemi. + +_Wynalazkiem_ nazywa się zrobienie takiéj rzeczy, któréj dotąd nie +było i któréj natura sama zrobić nie może. I tak: Przed 500 laty +i dawniéj nie znano w Europie prochu i dopiero około 1379 roku Bertold +Szwarc zakonnik fryburgski mięszając saletrę, siarkę i węgiel +przekonał się, że z tych materjałów zrobić można masę wybuchową. +Ponieważ proch w naturze sam się nie tworzy i dopiero przez człowieka +musi być zrobiony, mówimy przeto, że Szwarc proch _wynalazł_. +Podobnież, przed 50 laty, nie znano jeszcze lokomotyw, nieumiano ich +budować, dopiero w roku 1828 Stephenson inżynier angielski zbudował +pierwszą lokomotywę i w ruch ją puścił. Mówimy więc, że Stephenson +_wynalazł_ lokomotywę, bo machina ta poprzednio nie istniała, bo sama +wśród natury powstać nie mogła i tylko mógł ją zrobić człowiek. + +Pamiętajmyż więc, że jeżeli astronom za pomocą jakiejś wybornéj +lunety dostrzeże na niebie nieznane dotąd światełko, wówczas należy +powiedzieć że człowiek ten zrobił odkrycie. + +Tak samo marynarz zrobi odkrycie jeżeli pływając po morzu, zobaczy +jakąś nieznaną nikomu wyspę. + +Tak samo powiemy, że naturalista zrobił odkrycie, jeżeli znalazł +nieznaną dotąd roślinę, zwierzę lub kamień. + +Lecz jeżeli któś wybuduje żniwiarkę, zegar, machinę do szycia, -- +jeżeli z węgli otrzyma farby, jeżeli zrobi stal różną od téj która +jest dzisiaj, -- wówczas człowiek taki robi wynalazek, to jest robi +rzecz przedtem nieznaną, któréj sama natura zrobićby i zachować nie +mogła. + +Historja, czyli nauka o tem co się w dawnych czasach działo pomiędzy +ludźmi, uczy nas, że odkrycia i wynalazki nie odrazu powstały, ale że +pojawiały się one stopniowo. Przed 40 laty nieznano telegrafów +elektrycznych, przed 50 nie było lokomotyw, przed 70 laty nie znano +statków parowych, przed 100 laty nie jadali ludzie kartofli, przed 110 +nie używali machin do przędzenia, przed 200 laty nie znano zegarów +sprężynowych, przed 400 laty nie znano Ameryki, przed 450 nie umiano +drukować książek, przed 600 laty nie umiano wyrabiać świec, przed 1200 +laty nie umiano prząść nici; jeszcze dawniéj nieznano szkła, żelaza, +cegły i t. d. Ludzie, żyjący przed kilkoma tysiącami lat w Europie, +nie umieli budować domów lecz mieszkali w jaskiniach, nie umieli +uprawiać roślin tkackich i zbożowych i dla tego żywili się prawie +wyłącznie mięsem, a odziewali skórami. Broń ich była kamienna, mieli +piłki z wyszczerbionych kości. Dziś pojąć nawet nie możemy ich +niedostatku i trudności z jakiemi na każdym kroku walczyć musieli: +bez przesady powiedzieć można, że każdy z nas łatwiéj przepiłuje +sztabę stalową, niż oni kawałek drewna, że najnędzniejszy człowiek +lepiéj się ma i jest szczęśliwszy, niż podówczas byli książęta +i naczelnicy ludu. + +Jeżeli na odwrót od owych odległych czasów posuwać się będziemy ku +epoce obecnéj, przekonamy się, że w każdym stuleciu powiększała się +liczba odkryć i wynalazków, poprawiał się byt ludzi, rozszerzały się +ich wiadomości. To stopniowe doskonalenie się społeczeństw +ucywilizowanych, ten ciągły przyrost wiadomości o przedmiotach +istniejących w naturze, to ciągłe powiększanie się ilości narzędzi +i materjałów użytecznych, nazywa się _postępem_, albo _rozwojem +cywilizacji_. + +Z kolei możemy przystąpić do poznania korzyści jakie ludzkość odnosi +z odkryć i wynalazków. Korzyści te są nieobliczone i ja też nie mam +zamiaru ich wyliczać, ale chcę tylko na niektóre z pomiędzy nich +zwrócić uwagę. + +Odkrycia i wynalazki _wpływają na polepszenie dobrobytu i pozwalają +ludziom rozmnażać się bez obawy głodu i nędzy_ jakie panowały +dawniéj. Odkrycie np. Ameryki i Australji oddało w ręce ludzkości +przeszło 900 tysięcy mil kwadratowych gruntu bardzo urodzajnego +i bogatego, miejsca więc na mieszkanie nieprędko zabraknie. Miljony +już rodzin przeniosły się z Europy do nowo-odkrytych części świata +i dorobiły się tam ogromnych majątków. Prócz tego z Ameryki pochodzą +kartofle, które już nieraz ocaliły Europę od głodu; z drugiéj zaś +strony rok rocznie przywożą ztamtąd mnóstwo zboża, bawełny, wełny, +drzew kosztownych, a tym sposobem dostarczają nam nowych środków do +życia. Lecz nie tylko wielkie odkrycia wpływają na dobrobyt, owszem +i o mniejszych to samo powiedzieć można. + +Jakiś czas cukier wyrabiano tylko z trzciny cukrowéj, która rośnie +w krajach gorących, -- dla tego cukier był bardzo drogi; gdy jednak +odkryto cukier w burakach i wynaleziono sposób otrzymywania go na téj +drodze, produkt ten znakomicie staniał i dziś jest dla wszystkich +przystępny. Podobnież staniała wódka, którą dawniéj wyrabiano +z żyta, a dziś z kartofli. + +Wynalazki _potęgują nasze siły_: dziś, przy pomocy młynów parowych, +jeden człowiek robi więcéj mąki, niż 150 ludzi przed wiekiem. Jeden +człowiek więcéj bawełny przędzie na maszynie, niż 400 prządek. +Machina do wiązania sieci rybackich zastępuje pracę 37 ludzi; na +machinie do robienia szpilek, jeden człowiek może wyrobić 170 szpilek +na minutę. Na okręcie wojennym pierwszéj klassy machiny parowe +zastępują pracę 300 tysięcy ludzi, to jest 100 razy większéj liczby +osób, niż ich okręt pomieścić może. Młot parowy w fabrykach Kruppa +odkuwa sztuki żelaza, ważące po 400 centnarów, podczas gdy zwykły +kowal z kilkoma pomocnikami z trudnością odkuć może sztukę parę +centnarów ważącą. + +Wynalazki _potęgują naszą zręczność_, poprawiają kalectwa: my dziś +możemy włos ludzki podzielić na kilkadziesiąt jeżeli nie na 100 +części na grubość; możemy zmierzyć grubość nitki pajęczej; możemy +ocenić wagę 1/800,000 części funta; możemy walcować złoto na tak +cienkie listki, że ich 130 tysięcy wychodzi na grubość jednego cala. +Co zaś do poprawiania ułomności i kalectw ciała ludzkiego, to wszyscy +wiemy, że wprawiają się sztuczne zęby; przypinają się sztuczne ręce, +któremi pisać i malować możemy i t. d. + +Wynalazki i odkrycia _potęgują nasze zmysły_: za pomocą rury +akustycznéj możemy rozmawiać po cichu z osobą o paręset kroków +odległą. Nasze lunety i teleskopy pozwalają nam widzieć gwiazdy tak +odległe, że światło, które ubiega 42,000 mil na sekundę, przechodzi +od nich do nas wciągu kilku miljonów lat. Nasze mikroskopy tak +wzmacniają siłę wzroku, że przy pomocy ich możemy widzieć zwierzątka +których miljony wygodnie żyją w kropelce wody. Nadto u tych zwierzątek +widzieć możemy organa służące im do pływania, tudzież żołądek +nastrzępiony włoskami, które się nieustannie poruszają!... + +Wynalazki i odkrycia _potęgują siły naszego umysłu_: wynalezienie np. +wyższych części matematyki, pozwala nam w ciągu kilkunastu minut +rozwiązywać takie przykłady, których za pomocą zwykłego rachunku nie +rozwiązalibyśmy za kilkanaście lat, a nawet zupełnie nie moglibyśmy +rozwiązać. Aby zaś dać jaśniejsze pojęcie o potędze dzisiejszéj +matematyki, zacytuję przykład. + +Do roku 1846 astronomowie oprócz ziemi znali tylko 6 planet; w tym +zaś roku matematycy: Leverrier francuz i Adams anglik wyliczyli, że +musi być jeszcze jedna planeta, odległa więcéj niż na 600 milijonów +mil od słońca, 100 razy większa od ziemi, obiegająca słońce w ciągu +164 lat, którą to planetę, w oznaczonym dniu i we wskazanem miejscu +nieba, za pomocą bardzo silnych narzędzi widzieć będzie można. + +Rzeczywiście tak się stało, a tym sposobem za pomocą rachunku odkryto +planetę, któréj przedtem żaden człowiek niewidział! + +Wynalazki _oszczędzają nam czas i pieniądze_: książki przed +wynalezieniem druku kosztowały tyle złotych a nawet tyle rubli, ile +dziś kosztują groszy. Statkiem parowym z Europy do Ameryki zajechać +dziś można w ciągu dziesięciu dni, podczas gdy dawniéj potrzeba było +na to kilku miesięcy. W naszych czasach podróż do Paryża kosztuje +mniéj i kończy się prędzéj, niż dawniéj podróż z Warszawy do +Częstochowy. Dawniéj za weneckie lustro dawano dobra, dziś takie same +lustro można mieć za kilkadziesiąt rubli. + +Nie skończyłbym, gdyby mi przyszło wyliczać tylko wybitniejsze +i użyteczniejsze wynalazki i odkrycia jakie porobiła chemja, fizyka, +technologja, medycyna, słowem, każda gałąź wiedzy ludzkiéj. Dodam tu +tylko, że razem z powiększeniem się odkryć i wynalazków, +z polepszeniem się warunków bytu i ludzie stają się moralnie lepszymi. +Nie wierzmy poetom zachwalającym dobre dawne czasy. Złe to były czasy, +kiedy nie wstydzono się palić i torturować ludzi, mordować w czasie +wojny bezbronnych nieprzyjacioł, kobiety i dzieci. Złe to były czasy, +kiedy magnat mógł zabijać bezkarnie chłopów, kiedy baronowie +i hrabiowie z czeredą swoich sług, bawili się rozbojami i kradzieżą na +publicznych drogach! Złe to wreszcie były czasy, kiedy głód i morowe +powietrze w ciągu jednego roku zmiatały miljony ludzi!... + +Tak tedy przekonaliśmy się, że w dziejach ludzkości objawia się +pewien ruch ku lepszemu, niby jakiś olbrzymi prąd odkryć +i wynalazków, który z każdym wiekiem nabywa większéj siły, potęguje +dobrobyt i działalność każdego następnego pokolenia i cały prawie +rodzaj ludzki robi stopniowo coraz doskonalszym. Ten prąd odkryć +i wynalazków, najlepiéj uwydatnia się między ludami rasy białéj +zamieszkującemi Europę i Amerykę; one też przodują cywilizacji +i pociągają za sobą ludzi rasy żółtéj i ludzi rasy czarnéj. Na +nieszczęście jednak nie o wszystkich ludach powiedzieć można, że się +doskonalą; owszem są i takie które raczéj marnieją. + +W Ameryce a bardziéj jeszcze w Australji, żyją plemiona tak ubogie, +że mieszkają w norach, chodzą nago i jedzą nawet zdechłe i gnijące +ryby i zwierzęta. Są plemiona tak dzikie, że pożerają nietylko swoich +nieprzyjacioł, ale nawet własne dzieci. Ludzie ci są tak ograniczeni, +że język ich posiada zaledwie kilkaset wyrazów, że więcéj niż do stu +doliczyć nie mogą, że wreszcie zupełnie nie zdają się być zdolni do +przyjęcia europejskiéj cywilizacji. Smutna też jest dola tych +niedołężnych i nieszczęśliwych ludów. + +W dniu w którym ujrzeli pierwszy sztandar europejski na swoich +wybrzeżach, rozpoczęła się ich zagłada. Od chwili zetknięcia się +z ludami ucywilizowanemi stracili wolność, lub zostali wyparci w głąb +swoich wysp, w najdziksze okolice kraju. + +Liczba tych dzikich zmniejsza się corocznie w przerażający sposób, +wkrótce znikną oni z ziemi któréj uprawiać nie umieli, i dziś, bez +przesady powiedzieć można, że już nawet godziny ich istnienia są +policzone. + +Streszczając to com wyłożył dotychczas, wypada: że naprzód odkrycia +i wynalazki zabezpieczają życie społeczeństw, powiększają ich wygody, +potęgują zręczność, siły fizyczne, zmysły i rozum jednostek, +oszczędzają czas i pieniądze. Dowiedzieliśmy się powtóre, że liczba +wynalazków w każdym wieku a jak obecnie to nawet w każdym roku, +powiększa się w zadziwiający sposób, przez co ludy ucywilizowane, +doskonalą się nadzwyczaj szybko. Potrzecie wreszcie, przekonaliśmy +się, że ludy dzikie, niezdolne do przyjęcia cywilizacji, niezdolne do +zrozumienia i korzystania z odkryć i wynalazków, giną i ustępują +miejsca plemionom ucywilizowanym. + +Dziwne uczucie ogarnia nas, skoro myślą przebiegamy olbrzymie obszary +dzisiejszéj wiedzy ludzkiéj. Znamy część wszechświata w któréj +mieści się 270 miljonów słońc, znamy ziemię a na niéj kilka lądów +wielkich, tysiące wysp, ogromne obszary mórz i oceanów, mnóstwo gór, +rzek, jezior, kopalń, lasów, pustyń, -- a znamy nie tylko ich +położenie, ale także i wymiary, bogactwa jakie mieszczą w sobie, cechy +charakterystyczne któremi jedne od drugich różnią się. Znamy +dziesiątki tysięcy roślin i zwierząt, ich postać zewnętrzną, ich +budowę wewnętrzną, ich sposób życia, wreszcie użytki jakie nam +ofiarować mogą. Znamy mnóstwo kamieni, płynów i gazów, nie tylko +z koloru, zapachu i innych cech powierzchownych, ale nadto znamy +materjały z których one są zbudowane, znamy użytki jakie z nich możemy +wyciągnąć i t. d. I jakkolwiek wiemy, że cały ten ogrom wiedzy nie +jest jeszcze zupełną znajomością życia i świata, jakkolwiek jesteśmy +przekonani, że ludzie za dziesiątki tysięcy lat jeszcze będą musieli +badać naturę i robić odkrycia, w każdym razie jednak musimy przyznać, +że całość téj wiedzy o wiele przechodzi siły pojedynczego umysłu. +Stanąwszy na tym punkcie ze zdziwieniem zapytujemy: jakim to sposobem +nagromadziły się te wiadomości? i z trwogą myślimy: czy też nasi +następcy potrafią coś dołożyć ze swéj strony do tego niezmiernego +skarbca i jakim to zrobią sposobem?.. + +Niemniéj imponującą cyfrę przedstawiają nam wynalazki; owe machiny +których co rok kilka przybywa, te nowe materjały, które zjawiają się +w naszych oczach, upowszechniają się tak szybko i tak wielkie oddają +usługi. Dość tu wspomnieć jako przykłady machin: telegrafy, maszyny +parowe, maszyny do szycia, a z materjałów: gaz oświetlający, kauczuk, +naftę i t. d. Któż z nas patrząc na jakąś machinę nie podziwiał +dokładności jéj ruchów, mnóstwa kół, kółek, drążków i innych +składowych części? kto nie zapytał: jaki też to geniusz dobry +podszepnął człowiekowi myśl zbudowania téj dziwnéj rzeczy? i czy ten +geniusz będzie równie łaskaw na naszych następców? + +Takie pytania od najdawniejszych czasów zadawał sobie człowiek i do +dziwnych nieraz dochodził wniosków. Starożytni np. utrzymywali że +bogini Ceres nauczyła ludzi gospodarstwa, że jakiś bohater, półbożek +Prometeusz, wykradł ogień z nieba i na ziemię go sprowadził. + +Dzisiejsi ludzie nie wierzą już w to, aby bożkowie uczyli ziemian +użytecznych wynalazków; wiedzą o tem, że człowiek wynalazł ogień, +człowiek wynalazł uprawę ziemi, podobnie jak i człowiek wynalazł +telegraf i lokomotywę. Z tem wszystkiem i my nie jesteśmy wolni od +błędów, sądzimy bowiem, że umysł wynalazcy jest odmienny od umysłów +zwykłych, że tak zwany geniusz jest siłą różną od zwykłego rozumu +i wyższą od niego. Sądzimy wreszcie, że odkrycia i wynalazki są +jakiemiś nadzwykłemi wypadkami, różnemi od zdarzeń napotykanych +w życiu codziennem i głośno twierdzimy, że odkrycia i wynalazki +wymykają się wszelkim prawidłom rozumu. + +Nie ma dotąd nauki o sposobach robienia odkryć i wynalazków i ogół +ludzi, a nawet wielu uczonych sądzi że jéj nigdy nie będzie. Jest to +błąd. Nauka o robieniu odkryć i wynalazków będzie kiedyś i odda +usługi; nie powstanie ona odrazu, lecz najprzód zjawią się jéj zarysy +ogólne, które następni badacze poprawią i uzupełnią, a jeszcze +późniejsi zastosują do pojedynczych gałęzi wiedzy. Jak wygląda szkic +takiéj nauki zaraz to zobaczymy. + +Przedewszystkiem wyrzeknijmy się nadziei usłyszenia o czemś +nadnaturalnem; wynalazki bowiem i odkrycia są to zjawiska naturalne +i jako takie ulegają pewnym prawom. Praw tych, jeżeli się nie mylę, +jest trzy: prawo stopniowości, zależności i kombinacji. + +1. _Prawo stopniowości._ Żadne odkrycie i żaden wynalazek nie +powstaje odrazu doskonałym, ale doskonali się stopniowo; z drugiéj +znowu strony żaden wynalazek lub odkrycie nie jest dziełem jednego +człowieka ale wielu ludzi, z których każdy dodaje jakąś cząsteczkę +od siebie. Aby dowieść prawa stopniowości zważmy, że np. najprzód +odkryto Amerykę, późniéj w téj Ameryce odkryto góry, lasy, rzeki, +jeziora; następnie w tych lasach poodkrywano pojedyncze drzewa, +późniéj poznano rozmaite użytki tych drzew. Najprzód odkryto +kartofle, późniéj poznano że są dobrą paszą dla bydła, późniéj +dowiedziano się, że kartofle mogą służyć na pokarm dla ludzi, +potem z kartofli zaczęto robić wódkę. + +Co do wynalazków, zastanówmy się np. nad stopniowością w rozwoju +stołka. Najprzód ludzie przekonali się, że lepiéj siedzieć na pniu +lub kamieniu niż na ziemi, -- potem, zauważywszy, że kamień i pień są +za ciężkie do przenoszenia, zbudowali stołek złożony z jednéj deski +i kilku nóżek. Następnie stołkowi temu dodali poręcz tylną i zrobili +krzesło, krzesłu dodali poręcze boczne i zrobili fotel. Potem dopiero +zaczęli malować i wyściełać fotele i krzesła i t. d. + +2. _Prawo zależności._ Każdy wynalazek lub odkrycie zjawia się o tyle +o ile istnieją i znane są pewne dawniejsze odkrycia i wynalazki. Nie +odkrytoby Ameryki gdyby nie znano okrętów i busoli, nie zbudowanoby +lokomotywy gdyby nie znano żelaza, wody, węgla, gdyby nie znano kół, +drągów, kotłów i t. d. Jeżeli kartofle rosły tylko w Ameryce, nie +można było odkryć pierwéj kartofli niż Amerykę; jeżeli czarny +łabędź mieszka tylko w Australji, nie można było wprzód zobaczyć +czarnego łabędzia niż Australją. Jeżeli pierścienie Saturna widzieć +można przez lunety: trzeba było wprzód wynaleźć lunetę nim się +pierścienie zobaczyło. Widzimy więc, że każdy wynalazek lub odkrycie, +zależy od pewnych odkryć i wynalazków, które wcześniéj od tamtego +istnieć i znane być muszą. + +3. _Prawo kombinacji._ Każde nowe odkrycie albo wynalazek jest +kombinacją dawniejszych odkryć i wynalazków, albo też opiera się na +nich. Gdy poznaję jakiś nowy minerał wtedy oglądam go, wącham, +kosztuję, czyli kombinuję ten minerał z memi zmysłami. Potem ważę go, +ogrzewam czyli kombinuję ten minerał z wagą i ogniem. Potem kładę go +do wody, do kwasu siarczanego i t. d. słowem kombinuję ten minerał ze +wszystkiem co mam pod ręką i tym sposobem poznaję coraz nowe +własności. Co się zaś tyczy wynalazków, któż nie wie, że zegar jest +kombinacją kółek, sprężyn, skazówek, dzwonków i t. d. Kto nie wie, +że proch jest kombinacją siarki, saletry i węgla? + +Z tych trzech praw, przejawiających się w odkryciach i wynalazkach, +wyciągnąć możemy ważne wnioski. I tak. Z prawa stopniowości wypada: + +_a_) Ponieważ każde odkrycie i wynalazek musi się doskonalić, nie +zakładajmy sobie wyłącznéj chluby na tem, abyśmy coś _zupełnie +nowego_ odkryli lub wynaleźli, ale starajmy się i o to także, aby +już znane i istniejące rzeczy poprawiać lub dokładniéj poznawać. +Nie tylko ten naturalista ma zasługę, który po odległych jeździ +krainach, aby tam jakieś nieznane dotąd zwierzę lub roślinę odkryć, +ale i ten, który na miejscu bada bliżéj sposób życia dawniéj już +znanych istot. Nie wysilajmy się koniecznie na to, aby wybudować zegar +lub inną machinę, jakiéj świat niewidział, ale starajmy się także o +poprawienie tych machin jakie są obecnie, aby tym sposobem zrobić je +tańszemi, trwalszemi, mniéj skomplikowanemi i t. d. + +_b_) To samo prawo stopniowości, wskazuje nam konieczną potrzebę +_fachowego ukształcenia_. Któż bowiem udoskonali zegarek, jeżeli nie +zegarmistrz dobrze i wszechstronnie znający swój przedmiot? Kto +odkryje nowe cechy jakiegoś zwierzęcia, jeżeli nie naturalista? + +Z prawa zależności wypływają następujące wnioski: + +_a_) Nie należy lekceważyć żadnego wynalazku lub odkrycia, chociażby +ono na pozór nie miało wartości, dla tego że późniéj drobiazg ten +bardzo przydać się może. Nie ma zdaje się prostszego wynalazku nad +igły, a przecież od istnienia téj igły zależy ubranie milionów ludzi, +życie miljonów szwaczek. Nawet piękna dzisiejsza machina do szycia nie +istniałaby, gdyby przed wiekami nie wynaleziono igły. + +_b_) Prawo zależności uczy nas, że to co nie daje się zrobić dziś, +może być zrobione późniéj. Ludzie wiele rozmyślają nad zbudowaniem +machiny do latania, która mogłaby unosić wiele osób i pakunków. +Otóż, między innemi, wynalezienie takiéj machiny zależy od +wynalezienia materjału, któryby był tak, dajmy na to, lekki jak +papier, a tak wytrzymały i zachowujący się względem ognia, jak np. +stal. + +Przejdźmy wreszcie do wniosków z prawa kombinacji. + +_a_) Kto chce być szczęśliwym wynalazcą powinien wiele umieć i to +najrozmaitszych rzeczy. Jeżeli bowiem jakiś nowy wynalazek jest +kombinacją dawniejszych, w takim razie umysł wynalazcy jest polem, na +którem po raz pierwszy kombinują się rozmaite i napozór nie mające ze +sobą związku przedmioty. I tak. Machina parowa jest kombinacją kotła +w którym gotowano zupę rumfordską, pompy i kołowrotka, -- gdyby +pierwszy wynalazca nie znał tych przedmiotów, gdyby ich nie skombinował +w umyśle, czy mielibyśmy maszyny parowe? + +Balon jest kombinacją gazu oświetlającego, torby kitajkowéj, +parasola, siatki i kosza, -- i mógłżeby istnieć balon gdyby w umysłach +jego wynalazców nie istniały wiadomości o tych przedmiotach? Jaki jest +związek między cynkiem, miedzią, kwasem siarczanym, magnesem, +przyrządem zegarowym i depeszą którą śpiesznie wysłać należy? +a przecież wszystkie te rzeczy spotkać się musiały w umyśle wynalazcy +telegrafów... + +Im więcéj powstaje wynalazków, tem nowy wynalazca więcéj umieć musi; +najpierwsze, najdawniejsze a zarazem najprostsze wynalazki robili +ludzie zupełnie nieukształceni, -- lecz dzisiejsze wynalazki +a szczególniéj też naukowe, są płodem najwyżéj ukształconych +umysłów. Nic to nie znaczy, że ktoś był parobkiem, a późniéj +został wielkim inżynierem: nim jednak z parobka zrobił się inżynier +mały, a z małego wielki, wielu bardzo rzeczy potrzebował się nauczyć. +Jeszcze więc raz powtarzam, że wynalazca dzisiejszy musi być człowiek +wysoko i wszechstronnie ukształcony. Owo natchnienie, ów geniusz który +nawet miał przemieszkiwać w próżniakach, są to iluzje jakim tylko +prowincjonalne ciotki i babunie oddawać się mogą. + +_b_) Drugi wniosek odnosi się do społeczeństw pragnących w swem łonie +posiadać wynalazców. Powiedziałem już, że nowy wynalazek tworzy się +na drodze kombinowania najrozmaitszych przedmiotów, zobaczmy do czego +nas to doprowadzi. + +Przypuśćmy, że ja chcę zrobić jakiś wynalazek i że ktoś mówi mi: +weź 100 rozmaitych przedmiotów, stykaj je ze sobą: naprzód po dwa, +późniéj po trzy, wreszcie po cztery, a tym sposobem trafisz na nowy +wynalazek. Wyobraźmy sobie że ja biorę: świecę zapaloną, węgiel, +wodę, papier, cynk, cukier, kwas siarczany i t. d. słowem +100 przedmiotów i kombinuję je ze sobą czyli stykam naprzód po dwa: +węgiel z płomieniem, wodę z płomieniem, cukier z płomieniem, cynk +z płomieniem, cukier z wodą i t. d. Za każdą razą zobaczę jakieś +zjawisko, oto: cukier w ogniu się stopi, węgiel spali, cynk rozgrzeje +i t. d. Teraz będę stykał ze sobą po trzy przedmioty np. cukier, cynk +i płomień, --węgiel, cukier i płomień, -- kwas siarczany, cynk i wodę +i t. d. i znowu poznam jakieś zjawiska. W końcu stykam ze sobą po +cztery przedmioty np. cukier, cynk, węgiel i kwas siarczany i t. d. +Na pozór jest to metoda bardzo prosta, tak bowiem postępując mogę nie +jeden ale kilkanaście zrobić wynalazków, -- lecz czy praca ta nie +przewyższy czasem sił moich? Niezawodnie że przewyższy. Ze stu +przedmiotów kombinacji podwójnych, potrójnych i poczwórnych, będzie +z góry _4 miljony_; gdybym więc dziennie robił po 100 kombinacji, to +jeszcze po upływie lat 110 nie wyczerpałbym wszystkich! + +Lecz jeżeli ja jeden niepodołam całości zadania, to podoła temu wielu +ludzi. Gdyby się nas zebrało 1,000 osób do robienia takich kombinacji +o jakich mówiłem wyżéj, wówczas na jedną osobę przypadłoby wykonać +trochę więcéj niż 4,000. Gdyby każdy z nas robił na dzień tylko +10 kombinacji, wtedy skończylibyśmy je przed upływem półtora roku, +1,000 ludzi zrobiłoby wynalazek taki, na zrobienie którego jeden +człowiek przeszło 110 lat pracowaćby musiał... + +Wniosek ztąd jest bardzo jasny, -- oto: społeczeństwo, które chce się +wsławić odkryciami i wynalazkami, musi mieć w każdéj gałęzi wiedzy +bardzo wielu ludzi uczonych. Jeden lub kilku uczonych i genialnych +ludzi znaczą dziś nic, albo prawie nic, bo dziś wszystko robi się +masami. Chciałbym, ażeby następujący przykład dobrze utkwił +w umysłach: wynalazki i odkrycia są podobne do gry na loterją; nie +każdy wygra kto trzyma, ale kilkunastu z pomiędzy trzymających wygrać +musi _koniecznie_. Nie idzie zatem aby Jan lub Paweł, dla tego, że chcą +i pracują zrobili jakiś wynalazek; lecz tam gdzie pracują i chcą +tysiące, wynalazek pojawiać się musi tak koniecznie, jak koniecznie +kamień nie podparty upaść musi na ziemię. + +Lecz, zarzuci mi ktoś, prawdą jest że do robienia odkryć i wynalazków +potrzeba wielu i bardzo ukształconych ludzi, z tem wszystkiem jednak +ci ludzie ukształceni, są dopiero materjałem, narzędziem do robienia +wynalazków. Jakaż to jednak siła popycha ich do téj uciążliwéj +a często zawodnéj pracy, jaka nić wskazuje im drogę w tych tajemniczych +obszarach badań, których nigdy dotąd nieprzebiegał umysł ludzki? + +Pytanie to jest słuszne. Ciekawa to rzecz zaprawdę dowiedzieć się, co +mianowicie popycha człowieka do coraz nowych usiłowań, -- co mu +wskazuję drogę po któréj zajść może do nieznanego pomysłu? Lecz +odpowiedź jest bardzo prosta: człowieka do wszelkiéj pracy a więc do +odkryć i wynalazków popychają _potrzeby_; nicią zaś przewodnią, +która wskazuje mu nowe drogi jest _uwaga_, uważne rozpatrywanie +dzieł natury i człowieka. + +Powiedziałem, że sprężyną wszelkich odkryć i wynalazków są +potrzeby. I rzeczywiście, czy jest dzieło ludzkie, któreby +niezadawalniało jakiejś potrzeby? Budujemy drogi żelazne, bo +nam potrzeba szybkiéj komunikacji; budujemy zegary, bo musimy +czas mierzyć; budujemy maszyny do szycia, bo szybkość rąk ludzkich +nie wystarcza nam. Rzucamy dom i rodzinę i wyjeżdżamy do krajów +odległych, bo nas trapi ciekawość obejrzenia tego co jest +gdzieindziej; -- wyrzekamy się towarzystwa ludzi i spędzamy długie +godziny na nużących rozmyślaniach, bo nas trapi żądza wiedzy, żądza +rozwiązania tych zagadek, któremi nas nieustannie przygniata świat +i życie! + +Potrzeby nigdy nie gasną, owszem wzmagają się coraz bardziéj. Gdy +nędzarz myśli o kawałku chleba na obiad, bogacz myśli o winie po +obiedzie. Podróżny idący pieszą wzdycha do lichego wózka, podróżny +jadący wagonem domaga się piecyka. Dziecku za ciasno w kolebce, mężowi +dojrzałemu za ciasno na świecie. Słowem wszyscy mają swoje potrzeby +i wszyscy gwałtem pragną je zaspokoić, a to pragnienie jest nigdy +niewyczerpanem źródłem dla nowych odkryć, nowych wynalazków, słowem +dla całego postępu. + +Lecz potrzeby są _ogólne_ jak np. potrzeba jedzenia, spania, odzieży, +i, _specjalne_ jak np. potrzeba nowéj machiny parowéj, nowego +teleskopu, nowego młotka lub cęgów. Aby rozumieć pierwsze, dość być +człowiekiem, -- aby rozumieć drugie potrzeba być _specjalistą_, +_człowiekiem fachowym_. Któż z nas wie, czego potrzebują obecnie +krawcy, jeżeli nie krawiec i kto potrafi lepiéj od niego trafić na +właściwy sposób zaspokojenia téj potrzeby? + +Przypatrzmy się teraz w jaki to sposób uwaga może człowieka +naprowadzać na nowe pomysły, a w tym celu zbadajmy naprzykład, w jaki +to mniéj więcéj sposób, wynalezione zostały wyroby gliniane. + +Przypuśćmy, że gdzieś na gruncie gliniastym żył lud dziki znający +już ogień. Gdy deszcz upadł na ziemię, glina zrobiła się ciastowatą, +a jeżeli w krótce po deszczu na téj glinie rozniecono ognisko, wówczas +pod ogniskiem glina się wypaliła i stwardniała. Jeżeli wypadek podobny +trafił się kilka razy, wówczas ludzie owi mogli na niego zwrócić +uwagę i zapamiętać, że: glina wypalana w ogniu staje się twardą +jak kamień i nierozmiękcza się w wodzie. Współcześnie mogło się +trafić, że któryś z dzikich chodząc po mokréj glinie wydeptał na +niéj głębokie ślady; gdy słońce wysuszyło grunt i deszcz upadł +powtórnie, dzicy mogli zauważyć, że w owych wyżłobieniach woda +przechowuje się dłużéj niż na powierzchni. Oglądając mokrą glinę, +ludzie mogli dostrzedz, że materjał ten daje się łatwo ugniatać +w palcach i przyjmuje różne formy. + +Ludzie bardziéj pomysłowi mogli zacząć wygniatać z gliny różne +zwierzątka, muszki i t. d., a między innemi, mogli wyrobić coś +nakształt żółwiéj skorupy, któremi posługiwano się wówczas. Inni, +pamiętając, że glina twardnieje na ogniu, mogli ową wydrążoną +bryłę wypalić i w ten sposób utworzyć pierwszą miskę. + +Odtąd łatwiéj już było doskonalić ten nowy wynalazek; ktoś inny +mógł odkryć glinę lepszą na podobne wyroby; ktoś inny mógł +wynaleźć polewę i t. d. z tem wszystkiem jednak natura i uwaga +wskazywały tu człowiekowi drogę do wynalazku. Gdyby owi ludzie +nie uważali, że glina twardnieje na ogniu, gdyby nie uważali, +że woda dłużéj się przechowuje w dołku, gdyby ktoś między nimi +nie chciał był z gliny ulepić coś nakształt żółwiej skorupy, +nie wynalezionoby pierwszéj glinianéj miski. + +To co powiedziałem, nie koniecznie mogło mieć miejsce, nie jest +jednak nieprawdopodobne, a objaśnia nam jakim mianowicie sposobem +ludzie dochodzą do rozmaitych pomysłów, oto: _pilnie uważając na +wszystko i zastanawiając się nad wszystkiem_. + +Weźmy inny przykład. Wiadomo, że niekiedy na szklannych szybach +spotkać można krążki i bąbelki, przez które patrząc, widzimy +wyraźniéj przedmioty niż gołem okiem. Przypuśćmy, że jakiś uważny +człowiek zobaczywszy taki bąbelek na szybie, wyjął kawałek szkła +i pokazywał innym jako zabawkę. Mogło się trafić, że między +oglądającymi znalazł się człowiek ze wzrokiem osłabionym, który +przekonał się, że przez wspomniony bąbelek na szybie widzi lepiéj niż +gołem okiem. Przy bliższem rozpatrywaniu okazało się, że szkło z obu +stron wypukłe wzmacnia wzrok osłabiony, a tym sposobem zostały +wynalezione okulary. Szkło do okularów ludzie początkowo mogli wycinać +z szyb, z czasem jednak znaleźli się i tacy, którzy poczęli, tafle +szklane gładkie, szlifować na wypukłe soczewki i wyrabiać właściwe +okulary. + +Sztuka szlifowania okularów znaną już była prawie przed 600 laty. +W paręset lat późniéj, dzieci pewnego szlifierza okularów, bawiąc +się szkłami, ustawiły jedno przed drugiem i przekonały się, że przez +dwa szkła powiększające lepiéj widać niż przez jedno. Zawiadomiły +o tem dziwnem zdarzeniu ojca, który począł wyrabiać rurki z dwoma +szkłami powiększającemi i sprzedawał je jako zabawkę. Galileusz +wielki, mędrzec wioski, dowiedziawszy się o owéj zabawce, użył jéj +w innym celu i zbudował pierwszą lunetę. + +I ten przykład pokazuje nam, że uwaga niby za rękę prowadzi człowieka +do wynalazków. Z tego również przykładu mogliśmy się przekonać +o prawdzie stopniowości w rozwój i wynalazków, a nadewszystko o tem, +że ukształcenie potęguje pomysłowość człowieka. Prosty szlifierz, +z dwu szkieł powiększających zrobił zabawkę, -- Galileusz zaś, jeden +z najuczeńszych ludzi swego czasu zrobił lunetę. O ile rozum Galileusza +był wyższy od rozumu rzemieślnika, o tyle i wynalazek lunety jest +wyższy od wynalazku zabawki. + +Tak tedy w drugiéj, najważniejszéj części naszego wykładu, +dowiedzieliśmy się dwu rzeczy. Najprzód tego, że odkrycia i wynalazki +nie spadają niewiadomo zkąd na ziemię, ale że są rezultatem pracy +ludzkiéj. Pobudkę do téj pracy stanowią _potrzeby_, a zaś drogę do +nowych odkryć i wynalazków wskazuje nam _uwaga_, pilne przypatrywanie +się temu co się dokoła nas dzieje. Jednakże człowiek, który chce +zrobić coś nowego, powinien nie tylko uważać: powinien on _uczyć się_ +czyli dowiadywać o tem co inni ludzie zrobili, a także powinien robić +_samodzielne próby_, które zazwyczaj z początku nie udają się, ale +w końcu prowadzą do celu. Pracując nad ulepszeniami, nad wynalazkami, +ucząc się i próbując, człowiek oddaje usługi społeczeństwu, które +wtedy dopiero może zasłynąć i korzystać z wynalazków i odkryć, gdy +posiada wielu ludzi ukształconych. + +W tejże saméj części dowiedzieliśmy się powtóre, że odkrycia +i wynalazki nie są dziełem ślepego trafu, ale są one zjawiskami +naturalnemi i że ulegają pewnym prawom. Praw takich poznaliśmy trzy. +_Prawo stopniowości_ na mocy którego każdy wynalazek i odkrycie +stopniowo się doskonali a które wymaga, aby wynalazca był ukształcony +_fachowo_. _Prawo zależności_, na mocy którego nowy wynalazek i +odkrycie zależy od innych dawniéj znanych i nie może być pierwéj od +nich zrobionem; i wreszcie _prawo kombinacji_, na mocy którego każdy +nowy wynalazek i odkrycie jest kombinacją innych dawniéj znanych +odkryć i wynalazków, albo też na téj kombinacji opiera się. To +ostatnie prawo wymaga, aby wynalazca był ukształcony _ogólnie_. + +Trzy te prawa są niezmiernie ważne i odnoszą się nietylko do +odkryć i wynalazków, ale przenikają całą naturę. Dąb nie odrazu +staje się dębem, ale jest z początku żołędzia, potem małym +badylkiem, późniéj drzewkem a w końcu ogromnem drzewem; -- widzimy +tu więc prawo stopniowości. Ziarno posiane, nie pierwéj kieł +wypuści aż znajdzie dostateczną ilość ciepła, wody, ziemi +i powietrza; -- widzimy w tem więc prawo zależności. Żadne +wreszcie zwierzę ani roślina, ani nawet kamień, nie jest czemś +jednorodnem i pojedynczem ale składa się z rozmaitych organów; +tu więc widzimy prawo kombinacji. + +Przechodzę do części trzeciéj i ostatniej. + +Nie ma prawie rzemieślnika któryby kiedy nie narzekał na złe czasy +i brak roboty, choć z drugiéj strony wiemy wszyscy że nam brakuje +wyrobów krajowych. Dla czegoż więc rzemieślnicy narzekają zamiast +robić? Oto dla tego, że mnóstwo najrozmaitszych rzeczy sprowadzamy +z zagranicy. A dla czego sprowadzamy z zagranicy? dla tego, że wyroby +zagraniczne są tańsze i lepsze! Zjawisko to łatwo zrozumieć. Anglicy, +francuzi i niemcy, co rok robią jakieś odkrycia i wynalazki, co rok +wytwarzają nowe materjały i machiny. Że zaś praca machiny jest tańsza +i dokładniejsza, więc też zagraniczni fabrykanci sprzedają rzeczy +i tańsze i lepsze niż nasi rzemieślnicy, którzy nie posiadają machin. + +Otóż jedynem na to lekarstwem jest nauka. Jeżeli się będziemy uczyć, +będziemy robić wynalazki, podniesiemy przemysł, który wówczas nie +tylko na miejscowe potrzeby, ale i na handel z zagranicą wystarczy. +Lecz mniejsza już o natychmiastowe odkrycia i wynalazki u nas; my +musimy się gwałtem zabrać do nauki nie tyle już dla sławy ile dla +chleba, ponieważ przy dotychczasowym stanie rzeczy, za kilkanaście lat +dzisiejsi rzemieślnicy mogą zostać bez utrzymania... + +Jest to rzecz bardzo prosta. Corocznie powiększa się liczba machin, +które pomagają nam pracować, ale które do kierowania niemi potrzebują +ludzi ukształconych. Póki znano tylko wóz i konie, furman umiał dosyć, +jeżeli dobrze nasmarował wóz, związał postronki i poprowadził konie. +Dziś gdy wagony zastąpiły miejsce wozu, a lokomotywa miejsce koni, +furmana zastępuje maszynista, który już jest poniekąd mechanikiem, +a nadewszystko dobrym ślusarzem. + +Toż samo dzieje się w każdym rzemiośle. Ten kto kieruje młotem +parowym, musi być o wiele ukształceńszy od tego który bije młotem +zwykłym. Maszynista na statku parowym, bezporównania musi więcéj umieć +od przewoźnika. Tokarze są w ogóle bardziéj ogładzeni od ślusarzy +umiejących tylko robić pilnikiem i dłutem i t. d. + +Ile razy do nas sprowadzą nową machinę, tyle razy i ludzi trzeba przy +niéj z zagranicy sprowadzać, a to dla tego, że miejscowy +nieukształcony robotnik rady sobie z tą machiną nie da, nie może +zrozumieć jéj ruchów, nie potrafi nią pokierować, nie umie jéj +naprawić gdy się zepsuje. Przeciwnie zaś gdyby się nasi rzemieślnicy +uczyli matematyki, mechaniki, chemji, fizyki, rysunków, gdyby +czytywali wiadomości o nowych machinach, które za granicą +wynaleziono, nie tylko dawaliby sobie radę z przysłanemi zkad inąd +machinami, ale jeszcze mogliby własne wynalazki za granicę wysyłać. + +Na nieszczęście jednak nie widzimy aby się na coś podobnego zanosiło +u nas. Rzemieślnicy, jak dotąd nie tylko nie starają się o poznanie +nauk ogólnych, ale poprostu nie dbają o poznanie rzemiosł. Od roku +przeszło wychodzi Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza, w któréj od czasu +do czasu notują się ważniejsze wynalazki gdzieindziéj dokonane, lecz +pismo to między stu tysiącami rzemieślników w kraju, posiada zaledwie +czterystu prenumeratorów!.. Zdaje się, że ten jeden fakt jest +najwymowniejszym dowodem naszego niedołęztwa. + +Mówiłem już poprzednio, że aby robić wynalazki i aby umieć się niemi +posługiwać, należy wszelkiemi siłami uczyć się najrozmaitszych +rzeczy, bo niewiemy która się nam przydać może. Powiedziałem +również, że społeczeństwa i ludzie, którzy nie robią wynalazków lub +nie umieją z nich korzystać, prowadzą nędzny żywot i w końcu giną. +Dziś więc wśród téj powodzi coraz to nowych ulepszeń dokonywających +się w świecie, rzemieślnicy mają dwie drogi: albo wziąść się do +książki i tym sposobem przyjąć udział w ogólnym umysłowym ruchu, +który ich za lat kilkanaście doprowadzi do majątków, -- albo zostać na +miejscu i za lat kilkanaście stracić nawet to utrzymanie jakie dziś +mają. Co zaś kto sobie obierze, nie należy to już do mnie. + +W końcu winienem dodać, że pracę niniejszą uważam za szkic dzieła, +w którem, obszerniéj rozwinę i uzasadnię drugą część téj +prelekcji, mającą za przedmiot _powstawanie odkryć i wynalazków, +tudzież prawa jakie rządzą niemi_. + + ~KONIEC.~ + + ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| Uwagi do wydania elektronicznego | +| | +| W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, nawet | +| w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących.| +| Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki | +| drukarskie. Pełna lista poprawek znajduje się poniżej. | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| str. 5. _ucywilizowanych;_ poprawiono na _ucywilizowanych,_ | +| (zmiana średnika w przecinek); | +| | +| str. 13. _zabaczyć_ poprawiono na _zobaczyć_; | +| | +| str. 14. _oto_ poprawiono na _o to_; | +| | +| str. 18. _wskazuję_ poprawiono na _wskazuje_; | +| | +| str. 20. _Ludzie,_ poprawiono na _Ludzie_ (usunięcie przecinka). | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ + + + + + + +End of Project Gutenberg's O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Glowacki + +*** END OF THE PROJECT GUTENBERG EBOOK 30407 *** diff --git a/30407-h/30407-h.htm b/30407-h/30407-h.htm new file mode 100644 index 0000000..a8cc023 --- /dev/null +++ b/30407-h/30407-h.htm @@ -0,0 +1,885 @@ +<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN" + "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd"> + +<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" xml:lang="en" lang="en"> + <head> + <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html;charset=UTF-8" /> + <meta http-equiv="Content-Style-Type" content="text/css" /> + <title> + The Project Gutenberg eBook of O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Głowacki. + </title> + <style type="text/css"> +<!-- + +#all { + max-width:40em; + margin:auto; +} + +body { + margin-left: 10%; + margin-right: 10%; +} + + h1,h2,h3,h4,h5,h6 { + text-align: center; /* all headings centered */ + clear: both; +} + +p { + margin-top: .75em; + text-align: justify; + margin-bottom: .75em; +} + +#text p {text-indent:3em;} +p.noind, #text p.noind, #text .pagenum {text-indent:0;} + +hr { + width: 33%; + margin-top: 2em; + margin-bottom: 2em; + margin-left: auto; + margin-right: auto; + clear: both; +} + +.pagenum { + position: absolute; + left: 92%; + font-size: smaller; + text-align: right; +} /* page numbers */ + + +.center {text-align: center;} + +.smaller {font-size:.8em;} + +.spaced {letter-spacing:.5em; margin-right: -0.5em;} + +#tyt h2 {line-height:2em; padding:1em;} +#tyt h1 {line-height:2em; padding:1em 0 0 0;} + + +#text h2 {padding:1.5em 1em;} +p.fin {padding: 2em 1em;} + +#tnotes_mini {width: 30em; + margin:auto; + + font-size: 0.9em; padding:0.3em; + border: 1px dashed #808080; + background-color: #f6f6f6; + text-align: justify;} + + .tnote { width: 34em; + font-size: 0.9em; padding:0.3em; + border: 1px dashed #808080; + padding: 0.5em; + margin: 0 auto ; + } + .ins, a.ins { color:#111; text-decoration: none; border-bottom: 1px dashed #039; } + .cor { color:#111; } + + + --> + </style> + </head> +<body> +<div>*** START OF THE PROJECT GUTENBERG EBOOK 30407 ***</div> + +<div id="all"> + +<div id="tnotes_mini"> +<h2>Uwagi do wydania elektronicznego</h2> + +W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, +nawet w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących. +Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki drukarskie. +Zmienione zwroty oznaczono podkreśleniem przerywaną linia, tekst pierwotny +powinien pojawić się <ins class="ins" title="w ten sposób">po najechaniu nań myszką</ins>. +<a href="#tnotes">Pełna lista poprawek</a> znajduje się na końcu pliku. +</div> + +<div id="tyt"> +<h1>O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH.</h1><p><span class="pagenum"><a name="Strona_1" id="Strona_1">[Str. 1]</a></span></p> + +<h2>ODCZYT POPULARNY<br /> + +<span class="smaller">WYPOWIEDZIANY</span><br /> + +dnia 23 marca 1873 r.<br /> + +<span class="smaller"><span class="smaller">PRZEZ</span></span><br /> + +ALEKSANDRA GŁOWACKIEGO.</h2> +</div> + +<hr style="width: 25%;" /> + +<p class="center">Cena kop. 5 (10 groszy).</p> + +<p class="center">WARSZAWA.</p> + +<p class="center">1873.</p> +<hr style="width: 45%;" /> +<p class="noind"><span class="pagenum"><a name="Strona_2" id="Strona_2">[Str. 2]</a></span></p> + +<p class="center">ДОЗВОЛЕНО ЦЕНЗУРОЮ.</p> +<p class="center">Варшава дня 21 Апреля 1873 г.</p> + +<hr style="width: 25%;" /> + +<p class="center">W Drukarni F. Krokoszyńskiéj, Krakowskie Przedmieście Nr. 40.</p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> + +<div id="text"> +<p class="noind"><span class="pagenum"><a name="Strona_3" id="Strona_3">[Str. 3]</a></span></p> +<h2><a name="O_ODKRYCIACH_I_WYNALAZKACH" id="O_ODKRYCIACH_I_WYNALAZKACH"></a>O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH.</h2> + + + +<p>W niniejszéj pogadance zastanowimy się nad odkryciami +i wynalazkami.</p> + +<p>Aby ułatwić zrozumienie wykładu, rozdzielę go na trzy +krótkie części: w pierwszéj powiem czem są odkrycia i wynalazki +i jakie mają one dla ludzi znaczenie; w drugiéj objaśnię +w jaki — to mniéj więcéj sposób powstają wynalazki i odkrycia; +w trzeciéj wreszcie części zastanowię się nad tem, cośmy robić +powinni aby przyjąć udział w ogólnym naukowym i przemysłowym +ruchu ucywilizowanych ludów.</p> + +<p>Zacznijmy od określenia co znaczy odkrycie, a co wynalazek.</p> + +<p><i>Odkryciem</i> nazywa się poznanie jakiejś rzeczy, która +istniała i istnieje w naturze, a któréj ludzie poprzednio nie znali. +I tak. Przed 400 laty i dawniéj ludzie sądzili, że na ziemi znajduje +się tylko trzy części świata, to jest: Europa, Azja i Afryka; dopiero +w roku 1492 Krzysztof Kolumb genueńczyk wypłynąwszy z Europy na ocean +Atlantycki i jadąc ciągle na zachód, po kilkodziesięciodniowéj +podróży dotarł do części świata, któréj dotąd europejczycy nie +znali. Na tym nowym lądzie znalazł on ludzi koloru miedzianego +<span class="pagenum"><a name="Strona_4" id="Strona_4">[Str. 4]</a></span>chodzących nago, znalazł inne rośliny i inne zwierzęta niż +w Europie, słowem odkrył nową część świata, którą późniejsi +nazwali Ameryką. Mówimy, że Kolumb <i>odkrył</i> Amerykę dla +tego, że Ameryka oddawna już istniała na ziemi.</p> + +<p><i>Wynalazkiem</i> nazywa się zrobienie takiéj rzeczy, któréj dotąd +nie było i któréj natura sama zrobić nie może. I tak: Przed +500 laty i dawniéj nie znano w Europie prochu i dopiero około +1379 roku Bertold Szwarc zakonnik fryburgski mięszając saletrę, +siarkę i węgiel przekonał się, że z tych materjałów zrobić można +masę wybuchową. Ponieważ proch w naturze sam się nie tworzy +i dopiero przez człowieka musi być zrobiony, mówimy przeto, +że Szwarc proch <i>wynalazł</i>. Podobnież, przed 50 laty, nie znano +jeszcze lokomotyw, nieumiano ich budować, dopiero w roku 1828 +Stephenson inżynier angielski zbudował pierwszą lokomotywę +i w ruch ją puścił. Mówimy więc, że Stephenson <i>wynalazł</i> lokomotywę, +bo machina ta poprzednio nie istniała, bo sama wśród natury +powstać nie mogła i tylko mógł ją zrobić człowiek.</p> + +<p>Pamiętajmyż więc, że jeżeli astronom za pomocą jakiejś +wybornéj lunety dostrzeże na niebie nieznane dotąd światełko, +wówczas należy powiedzieć że człowiek ten zrobił odkrycie.</p> + +<p>Tak samo marynarz zrobi odkrycie jeżeli pływając po morzu, +zobaczy jakąś nieznaną nikomu wyspę.</p> + +<p>Tak samo powiemy, że naturalista zrobił odkrycie, jeżeli +znalazł nieznaną dotąd roślinę, zwierzę lub kamień.</p> + +<p>Lecz jeżeli któś wybuduje żniwiarkę, zegar, machinę do +szycia, — jeżeli z węgli otrzyma farby, jeżeli zrobi stal różną od +téj która jest dzisiaj, — wówczas człowiek taki robi wynalazek, +to jest robi rzecz przedtem nieznaną, któréj sama natura zrobićby +i zachować nie mogła.</p> + +<p><span class="pagenum"><a name="Strona_5" id="Strona_5">[Str. 5]</a></span></p> +<p>Historja, czyli nauka o tem co się w dawnych czasach działo +pomiędzy ludźmi, uczy nas, że odkrycia i wynalazki nie odrazu +powstały, ale że pojawiały się one stopniowo. Przed 40 laty +nieznano telegrafów elektrycznych, przed 50 nie było lokomotyw, +przed 70 laty nie znano statków parowych, przed 100 laty nie +jadali ludzie kartofli, przed 110 nie używali machin do przędzenia, +przed 200 laty nie znano zegarów sprężynowych, przed 400 +laty nie znano Ameryki, przed 450 nie umiano drukować książek, +przed 600 laty nie umiano wyrabiać świec, przed 1200 laty +nie umiano prząść nici; jeszcze dawniéj nieznano szkła, żelaza, +cegły i t. d. Ludzie, żyjący przed kilkoma tysiącami lat w Europie, +nie umieli budować domów lecz mieszkali w jaskiniach, nie +umieli uprawiać roślin tkackich i zbożowych i dla tego żywili się +prawie wyłącznie mięsem, a odziewali skórami. Broń ich była +kamienna, mieli piłki z wyszczerbionych kości. Dziś pojąć nawet +nie możemy ich niedostatku i trudności z jakiemi na każdym +kroku walczyć musieli: bez przesady powiedzieć można, że każdy +z nas łatwiéj przepiłuje sztabę stalową, niż oni kawałek drewna, +że najnędzniejszy człowiek lepiéj się ma i jest szczęśliwszy, +niż podówczas byli książęta i naczelnicy ludu.</p> + +<p>Jeżeli na odwrót od owych odległych czasów posuwać się +będziemy ku epoce obecnéj, przekonamy się, że w każdym stuleciu +powiększała się liczba odkryć i wynalazków, poprawiał się +byt ludzi, rozszerzały się ich wiadomości. To stopniowe doskonalenie +się społeczeństw <a href="#ftnote1" name="tnote1" id="tnote1" title="ucywilizowanych;" class="ins">ucywilizowanych,</a> ten ciągły przyrost +wiadomości o przedmiotach istniejących w naturze, to ciągłe +powiększanie się ilości narzędzi i materjałów użytecznych, nazywa +się <i>postępem</i>, albo <i>rozwojem cywilizacji</i>.</p> + +<p>Z kolei możemy przystąpić do poznania korzyści jakie +ludzkość odnosi z odkryć i wynalazków. Korzyści te są nieobli<span class="pagenum"><a name="Strona_6" id="Strona_6">[Str. 6]</a></span>czone +i ja też nie mam zamiaru ich wyliczać, ale chcę tylko na +niektóre z pomiędzy nich zwrócić uwagę.</p> + +<p>Odkrycia i wynalazki <i>wpływają na polepszenie dobrobytu +i pozwalają ludziom rozmnażać się bez obawy głodu i nędzy</i> jakie +panowały dawniéj. Odkrycie np. Ameryki i Australji oddało +w ręce ludzkości przeszło 900 tysięcy mil kwadratowych gruntu +bardzo urodzajnego i bogatego, miejsca więc na mieszkanie nieprędko +zabraknie. Miljony już rodzin przeniosły się z Europy +do nowo-odkrytych części świata i dorobiły się tam ogromnych +majątków. Prócz tego z Ameryki pochodzą kartofle, które już +nieraz ocaliły Europę od głodu; z drugiéj zaś strony rok rocznie +przywożą ztamtąd mnóstwo zboża, bawełny, wełny, drzew kosztownych, +a tym sposobem dostarczają nam nowych środków do życia. +Lecz nie tylko wielkie odkrycia wpływają na dobrobyt, +owszem i o mniejszych to samo powiedzieć można.</p> + +<p>Jakiś czas cukier wyrabiano tylko z trzciny cukrowéj, która +rośnie w krajach gorących, — dla tego cukier był bardzo +drogi; gdy jednak odkryto cukier w burakach i wynaleziono sposób +otrzymywania go na téj drodze, produkt ten znakomicie staniał +i dziś jest dla wszystkich przystępny. Podobnież staniała +wódka, którą dawniéj wyrabiano z żyta, a dziś z kartofli.</p> + +<p>Wynalazki <i>potęgują nasze siły</i>: dziś, przy pomocy młynów +parowych, jeden człowiek robi więcéj mąki, niż 150 ludzi przed +wiekiem. Jeden człowiek więcéj bawełny przędzie na maszynie, +niż 400 prządek. Machina do wiązania sieci rybackich zastępuje +pracę 37 ludzi; na machinie do robienia szpilek, jeden człowiek +może wyrobić 170 szpilek na minutę. Na okręcie wojennym +pierwszéj klassy machiny parowe zastępują pracę 300 tysięcy +ludzi, to jest 100 razy większéj liczby osób, niż ich okręt +po<span class="pagenum"><a name="Strona_7" id="Strona_7">[Str. 7]</a></span>mieścić może. Młot parowy w fabrykach Kruppa odkuwa sztuki +żelaza, ważące po 400 centnarów, podczas gdy zwykły kowal +z kilkoma pomocnikami z trudnością odkuć może sztukę parę +centnarów ważącą.</p> + +<p>Wynalazki <i>potęgują naszą zręczność</i>, poprawiają kalectwa: +my dziś możemy włos ludzki podzielić na kilkadziesiąt jeżeli nie +na 100 części na grubość; możemy zmierzyć grubość nitki pajęczej; +możemy ocenić wagę 1/800,000 części funta; możemy walcować +złoto na tak cienkie listki, że ich 130 tysięcy wychodzi na +grubość jednego cala. Co zaś do poprawiania ułomności i kalectw +ciała ludzkiego, to wszyscy wiemy, że wprawiają się sztuczne +zęby; przypinają się sztuczne ręce, któremi pisać i malować +możemy i t. d.</p> + +<p>Wynalazki i odkrycia <i>potęgują nasze zmysły</i>: za pomocą +rury akustycznéj możemy rozmawiać po cichu z osobą o paręset +kroków odległą. Nasze lunety i teleskopy pozwalają nam widzieć +gwiazdy tak odległe, że światło, które ubiega 42,000 mil +na sekundę, przechodzi od nich do nas wciągu kilku miljonów +lat. Nasze mikroskopy tak wzmacniają siłę wzroku, że przy pomocy +ich możemy widzieć zwierzątka których miljony wygodnie +żyją w kropelce wody. Nadto u tych zwierzątek widzieć możemy +organa służące im do pływania, tudzież żołądek nastrzępiony +włoskami, które się nieustannie poruszają!...</p> + +<p>Wynalazki i odkrycia <i>potęgują siły naszego umysłu</i>: wynalezienie +np. wyższych części matematyki, pozwala nam w ciągu +kilkunastu minut rozwiązywać takie przykłady, których za pomocą +zwykłego rachunku nie rozwiązalibyśmy za kilkanaście lat, +a nawet zupełnie nie moglibyśmy rozwiązać. Aby zaś dać ja<span class="pagenum"><a name="Strona_8" id="Strona_8">[Str. 8]</a></span>śniejsze +pojęcie o potędze dzisiejszéj matematyki, zacytuję przykład.</p> + +<p>Do roku 1846 astronomowie oprócz ziemi znali tylko 6 planet; +w tym zaś roku matematycy: Leverrier francuz i Adams anglik +wyliczyli, że musi być jeszcze jedna planeta, odległa więcéj +niż na 600 milijonów mil od słońca, 100 razy większa od +ziemi, obiegająca słońce w ciągu 164 lat, którą to planetę, +w oznaczonym dniu i we wskazanem miejscu nieba, za pomocą +bardzo silnych narzędzi widzieć będzie można.</p> + +<p>Rzeczywiście tak się stało, a tym sposobem za pomocą rachunku +odkryto planetę, któréj przedtem żaden człowiek niewidział!</p> + +<p>Wynalazki <i>oszczędzają nam czas i pieniądze</i>: książki przed +wynalezieniem druku kosztowały tyle złotych a nawet tyle rubli, +ile dziś kosztują groszy. Statkiem parowym z Europy do Ameryki +zajechać dziś można w ciągu dziesięciu dni, podczas gdy dawniéj +potrzeba było na to kilku miesięcy. W naszych czasach +podróż do Paryża kosztuje mniéj i kończy się prędzéj, niż dawniéj +podróż z Warszawy do Częstochowy. Dawniéj za weneckie +lustro dawano dobra, dziś takie same lustro można mieć za kilkadziesiąt +rubli.</p> + +<p>Nie skończyłbym, gdyby mi przyszło wyliczać tylko wybitniejsze +i użyteczniejsze wynalazki i odkrycia jakie porobiła chemja, +fizyka, technologja, medycyna, słowem, każda gałąź wiedzy +ludzkiéj. Dodam tu tylko, że razem z powiększeniem się odkryć +i wynalazków, z polepszeniem się warunków bytu i ludzie stają +się moralnie lepszymi. Nie wierzmy poetom zachwalającym dobre +dawne czasy. Złe to były czasy, kiedy nie wstydzono się palić +i torturować ludzi, mordować w czasie wojny bezbronnych nieprzy<span class="pagenum"><a name="Strona_9" id="Strona_9">[Str. 9]</a></span>jacioł, +kobiety i dzieci. Złe to były czasy, kiedy magnat mógł +zabijać bezkarnie chłopów, kiedy baronowie i hrabiowie z czeredą +swoich sług, bawili się rozbojami i kradzieżą na publicznych drogach! +Złe to wreszcie były czasy, kiedy głód i morowe powietrze +w ciągu jednego roku zmiatały miljony ludzi!...</p> + +<p>Tak tedy przekonaliśmy się, że w dziejach ludzkości objawia +się pewien ruch ku lepszemu, niby jakiś olbrzymi prąd odkryć +i wynalazków, który z każdym wiekiem nabywa większéj +siły, potęguje dobrobyt i działalność każdego następnego pokolenia +i cały prawie rodzaj ludzki robi stopniowo coraz doskonalszym. +Ten prąd odkryć i wynalazków, najlepiéj uwydatnia się +między ludami rasy białéj zamieszkującemi Europę i Amerykę; +one też przodują cywilizacji i pociągają za sobą ludzi rasy żółtéj +i ludzi rasy czarnéj. Na nieszczęście jednak nie o wszystkich ludach +powiedzieć można, że się doskonalą; owszem są i takie które +raczéj marnieją.</p> + +<p>W Ameryce a bardziéj jeszcze w Australji, żyją plemiona +tak ubogie, że mieszkają w norach, chodzą nago i jedzą nawet +zdechłe i gnijące ryby i zwierzęta. Są plemiona tak dzikie, że +pożerają nietylko swoich nieprzyjacioł, ale nawet własne dzieci. +Ludzie ci są tak ograniczeni, że język ich posiada zaledwie kilkaset +wyrazów, że więcéj niż do stu doliczyć nie mogą, że wreszcie +zupełnie nie zdają się być zdolni do przyjęcia europejskiéj +cywilizacji. Smutna też jest dola tych niedołężnych i nieszczęśliwych +ludów.</p> + +<p>W dniu w którym ujrzeli pierwszy sztandar europejski na +swoich wybrzeżach, rozpoczęła się ich zagłada. Od chwili zetknięcia +się z ludami ucywilizowanemi stracili wolność, lub zostali +wyparci w głąb swoich wysp, w najdziksze okolice kraju.<span class="pagenum"><a name="Strona_10" id="Strona_10">[Str. 10]</a></span></p> + +<p>Liczba tych dzikich zmniejsza się corocznie w przerażający +sposób, wkrótce znikną oni z ziemi któréj uprawiać nie umieli, +i dziś, bez przesady powiedzieć można, że już nawet godziny ich +istnienia są policzone.</p> + +<p>Streszczając to com wyłożył dotychczas, wypada: że naprzód +odkrycia i wynalazki zabezpieczają życie społeczeństw, +powiększają ich wygody, potęgują zręczność, siły fizyczne, zmysły +i rozum jednostek, oszczędzają czas i pieniądze. Dowiedzieliśmy +się powtóre, że liczba wynalazków w każdym wieku a jak +obecnie to nawet w każdym roku, powiększa się w zadziwiający +sposób, przez co ludy ucywilizowane, doskonalą się nadzwyczaj +szybko. Potrzecie wreszcie, przekonaliśmy się, że ludy dzikie, +niezdolne do przyjęcia cywilizacji, niezdolne do zrozumienia i korzystania +z odkryć i wynalazków, giną i ustępują miejsca plemionom +ucywilizowanym.</p> + +<p>Dziwne uczucie ogarnia nas, skoro myślą przebiegamy olbrzymie +obszary dzisiejszéj wiedzy ludzkiéj. Znamy część wszechświata +w któréj mieści się 270 miljonów słońc, znamy ziemię +a na niéj kilka lądów wielkich, tysiące wysp, ogromne obszary +mórz i oceanów, mnóstwo gór, rzek, jezior, kopalń, lasów, +pustyń, — a znamy nie tylko ich położenie, ale także i wymiary, +bogactwa jakie mieszczą w sobie, cechy charakterystyczne któremi +jedne od drugich różnią się. Znamy dziesiątki tysięcy roślin +i zwierząt, ich postać zewnętrzną, ich budowę wewnętrzną, +ich sposób życia, wreszcie użytki jakie nam ofiarować mogą. +Znamy mnóstwo kamieni, płynów i gazów, nie tylko z koloru, zapachu +i innych cech powierzchownych, ale nadto znamy materjały +z których one są zbudowane, znamy użytki jakie z nich możemy +wyciągnąć i t. d. I jakkolwiek wiemy, że cały ten ogrom<span class="pagenum"><a name="Strona_11" id="Strona_11">[Str. 11]</a></span> +wiedzy nie jest jeszcze zupełną znajomością życia i świata, +jakkolwiek jesteśmy przekonani, że ludzie za dziesiątki tysięcy lat +jeszcze będą musieli badać naturę i robić odkrycia, w każdym +razie jednak musimy przyznać, że całość téj wiedzy o wiele przechodzi +siły pojedynczego umysłu. Stanąwszy na tym punkcie ze zdziwieniem +zapytujemy: jakim to sposobem nagromadziły się te wiadomości? +i z trwogą myślimy: czy też nasi następcy potrafią +coś dołożyć ze swéj strony do tego niezmiernego skarbca +i jakim to zrobią sposobem?..</p> + +<p>Niemniéj imponującą cyfrę przedstawiają nam wynalazki; +owe machiny których co rok kilka przybywa, te nowe materjały, +które zjawiają się w naszych oczach, upowszechniają się tak +szybko i tak wielkie oddają usługi. Dość tu wspomnieć jako +przykłady machin: telegrafy, maszyny parowe, maszyny do szycia, +a z materjałów: gaz oświetlający, kauczuk, naftę i t. d. Któż +z nas patrząc na jakąś machinę nie podziwiał dokładności jéj +ruchów, mnóstwa kół, kółek, drążków i innych składowych części? +kto nie zapytał: jaki też to geniusz dobry podszepnął człowiekowi +myśl zbudowania téj dziwnéj rzeczy? i czy ten geniusz +będzie równie łaskaw na naszych następców?</p> + +<p>Takie pytania od najdawniejszych czasów zadawał sobie +człowiek i do dziwnych nieraz dochodził wniosków. Starożytni +np. utrzymywali że bogini Ceres nauczyła ludzi gospodarstwa, +że jakiś bohater, półbożek Prometeusz, wykradł ogień z nieba +i na ziemię go sprowadził.</p> + +<p>Dzisiejsi ludzie nie wierzą już w to, aby bożkowie uczyli +ziemian użytecznych wynalazków; wiedzą o tem, że człowiek wynalazł +ogień, człowiek wynalazł uprawę ziemi, podobnie jak +i człowiek wynalazł telegraf i lokomotywę. Z tem wszystkiem<span class="pagenum"><a name="Strona_12" id="Strona_12">[Str. 12]</a></span> +i my nie jesteśmy wolni od błędów, sądzimy bowiem, że umysł +wynalazcy jest odmienny od umysłów zwykłych, że tak zwany +geniusz jest siłą różną od zwykłego rozumu i wyższą od niego. +Sądzimy wreszcie, że odkrycia i wynalazki są jakiemiś nadzwykłemi +wypadkami, różnemi od zdarzeń napotykanych w życiu codziennem +i głośno twierdzimy, że odkrycia i wynalazki wymykają +się wszelkim prawidłom rozumu.</p> + +<p>Nie ma dotąd nauki o sposobach robienia odkryć i wynalazków +i ogół ludzi, a nawet wielu uczonych sądzi że jéj nigdy +nie będzie. Jest to błąd. Nauka o robieniu odkryć i wynalazków +będzie kiedyś i odda usługi; nie powstanie ona odrazu, lecz +najprzód zjawią się jéj zarysy ogólne, które następni badacze +poprawią i uzupełnią, a jeszcze późniejsi zastosują do pojedynczych +gałęzi wiedzy. Jak wygląda szkic takiéj nauki zaraz to zobaczymy.</p> + +<p>Przedewszystkiem wyrzeknijmy się nadziei usłyszenia +o czemś nadnaturalnem; wynalazki bowiem i odkrycia są to zjawiska +naturalne i jako takie ulegają pewnym prawom. Praw tych, jeżeli +się nie mylę, jest trzy: prawo stopniowości, zależności +i kombinacji.</p> + +<p>1. <i>Prawo stopniowości.</i> Żadne odkrycie i żaden wynalazek +nie powstaje odrazu doskonałym, ale doskonali się stopniowo; +z drugiéj znowu strony żaden wynalazek lub odkrycie nie +jest dziełem jednego człowieka ale wielu ludzi, z których każdy +dodaje jakąś cząsteczkę od siebie. Aby dowieść prawa stopniowości +zważmy, że np. najprzód odkryto Amerykę, późniéj w téj +Ameryce odkryto góry, lasy, rzeki, jeziora; następnie w tych lasach +poodkrywano pojedyncze drzewa, późniéj poznano rozmaite +użytki tych drzew. Najprzód odkryto kartofle, późniéj poznano<span class="pagenum"><a name="Strona_13" id="Strona_13">[Str. 13]</a></span> +że są dobrą paszą dla bydła, późniéj dowiedziano się, że kartofle +mogą służyć na pokarm dla ludzi, potem z kartofli zaczęto robić +wódkę.</p> + +<p>Co do wynalazków, zastanówmy się np. nad stopniowością +w rozwoju stołka. Najprzód ludzie przekonali się, że lepiéj siedzieć +na pniu lub kamieniu niż na ziemi, — potem, zauważywszy, +że kamień i pień są za ciężkie do przenoszenia, zbudowali +stołek złożony z jednéj deski i kilku nóżek. Następnie stołkowi +temu dodali poręcz tylną i zrobili krzesło, krzesłu dodali poręcze +boczne i zrobili fotel. Potem dopiero zaczęli malować i wyściełać +fotele i krzesła i t. d.</p> + +<p>2. <i>Prawo zależności.</i> Każdy wynalazek lub odkrycie +zjawia się o tyle o ile istnieją i znane są pewne dawniejsze odkrycia +i wynalazki. Nie odkrytoby Ameryki gdyby nie znano okrętów +i busoli, nie zbudowanoby lokomotywy gdyby nie znano żelaza, +wody, węgla, gdyby nie znano kół, drągów, kotłów i t. d. +Jeżeli kartofle rosły tylko w Ameryce, nie można było odkryć +pierwéj kartofli niż Amerykę; jeżeli czarny łabędź mieszka tylko +w Australji, nie można było wprzód <a href="#ftnote2" name="tnote2" id="tnote2" title="zabaczyć" class="ins">zobaczyć</a> czarnego łabędzia +niż Australją. Jeżeli pierścienie Saturna widzieć można przez +lunety: trzeba było wprzód wynaleźć lunetę nim się pierścienie +zobaczyło. Widzimy więc, że każdy wynalazek lub odkrycie, +zależy od pewnych odkryć i wynalazków, które wcześniéj od tamtego +istnieć i znane być muszą.</p> + +<p>3. <i>Prawo kombinacji.</i> Każde nowe odkrycie albo wynalazek +jest kombinacją dawniejszych odkryć i wynalazków, albo +też opiera się na nich. Gdy poznaję jakiś nowy minerał wtedy +oglądam go, wącham, kosztuję, czyli kombinuję ten minerał +z memi zmysłami. Potem ważę go, ogrzewam czyli kombinuję<span class="pagenum"><a name="Strona_14" id="Strona_14">[Str. 14]</a></span> +ten minerał z wagą i ogniem. Potem kładę go do wody, do +kwasu siarczanego i t. d. słowem kombinuję ten minerał ze wszystkiem +co mam pod ręką i tym sposobem poznaję coraz nowe własności. +Co się zaś tyczy wynalazków, któż nie wie, że zegar +jest kombinacją kółek, sprężyn, skazówek, dzwonków i t. d. +Kto nie wie, że proch jest kombinacją siarki, saletry i węgla?</p> + +<p>Z tych trzech praw, przejawiających się w odkryciach +i wynalazkach, wyciągnąć możemy ważne wnioski. I tak. Z prawa +stopniowości wypada:</p> + +<p><i>a</i>) Ponieważ każde odkrycie i wynalazek musi się doskonalić, +nie zakładajmy sobie wyłącznéj chluby na tem, abyśmy +coś <i>zupełnie nowego</i> odkryli lub wynaleźli, ale starajmy się i <a href="#ftnote3" name="tnote3" id="tnote3" title="oto" class="ins">o to</a> +także, aby już znane i istniejące rzeczy poprawiać lub dokładniéj +poznawać. Nie tylko ten naturalista ma zasługę, który po odległych +jeździ krainach, aby tam jakieś nieznane dotąd zwierzę +lub roślinę odkryć, ale i ten, który na miejscu bada bliżéj sposób +życia dawniéj już znanych istot. Nie wysilajmy się koniecznie +na to, aby wybudować zegar lub inną machinę, jakiéj świat niewidział, +ale starajmy się także o poprawienie tych machin jakie +są obecnie, aby tym sposobem zrobić je tańszemi, trwalszemi, +mniéj skomplikowanemi i t. d.</p> + +<p><i>b</i>) To samo prawo stopniowości, wskazuje nam konieczną +potrzebę <i>fachowego ukształcenia</i>. Któż bowiem udoskonali zegarek, +jeżeli nie zegarmistrz dobrze i wszechstronnie znający swój +przedmiot? Kto odkryje nowe cechy jakiegoś zwierzęcia, jeżeli +nie naturalista?</p> + +<p>Z prawa zależności wypływają następujące wnioski:</p> + +<p><i>a</i>) Nie należy lekceważyć żadnego wynalazku lub odkrycia, +chociażby ono na pozór nie miało wartości, dla tego że pó<span class="pagenum"><a name="Strona_15" id="Strona_15">[Str. 15]</a></span>źniéj +drobiazg ten bardzo przydać się może. Nie ma zdaje się +prostszego wynalazku nad igły, a przecież od istnienia téj igły +zależy ubranie milionów ludzi, życie miljonów szwaczek. Nawet +piękna dzisiejsza machina do szycia nie istniałaby, gdyby przed +wiekami nie wynaleziono igły.</p> + +<p><i>b</i>) Prawo zależności uczy nas, że to co nie daje się zrobić +dziś, może być zrobione późniéj. Ludzie wiele rozmyślają nad +zbudowaniem machiny do latania, która mogłaby unosić wiele +osób i pakunków. Otóż, między innemi, wynalezienie takiéj machiny +zależy od wynalezienia materjału, któryby był tak, dajmy +na to, lekki jak papier, a tak wytrzymały i zachowujący się +względem ognia, jak np. stal.</p> + +<p>Przejdźmy wreszcie do wniosków z prawa kombinacji.</p> + +<p><i>a</i>) Kto chce być szczęśliwym wynalazcą powinien wiele +umieć i to najrozmaitszych rzeczy. Jeżeli bowiem jakiś nowy +wynalazek jest kombinacją dawniejszych, w takim razie umysł +wynalazcy jest polem, na którem po raz pierwszy kombinują się +rozmaite i napozór nie mające ze sobą związku przedmioty. +I tak. Machina parowa jest kombinacją kotła w którym gotowano +zupę rumfordską, pompy i kołowrotka, — gdyby pierwszy +wynalazca nie znał tych przedmiotów, gdyby ich nie skombinował +w umyśle, czy mielibyśmy maszyny parowe?</p> + +<p>Balon jest kombinacją gazu oświetlającego, torby kitajkowéj, +parasola, siatki i kosza, — i mógłżeby istnieć balon gdyby +w umysłach jego wynalazców nie istniały wiadomości o tych +przedmiotach? Jaki jest związek między cynkiem, miedzią, +kwasem siarczanym, magnesem, przyrządem zegarowym i depeszą +którą śpiesznie wysłać należy? a przecież wszystkie te rzeczy +spotkać się musiały w umyśle wynalazcy telegrafów...<span class="pagenum"><a name="Strona_16" id="Strona_16">[Str. 16]</a></span></p> + +<p>Im więcéj powstaje wynalazków, tem nowy wynalazca więcéj +umieć musi; najpierwsze, najdawniejsze a zarazem najprostsze +wynalazki robili ludzie zupełnie nieukształceni, — lecz dzisiejsze +wynalazki a szczególniéj też naukowe, są płodem najwyżéj +ukształconych umysłów. Nic to nie znaczy, że ktoś był parobkiem, +a późniéj został wielkim inżynierem: nim jednak z parobka +zrobił się inżynier mały, a z małego wielki, wielu bardzo +rzeczy potrzebował się nauczyć. Jeszcze więc raz powtarzam, +że wynalazca dzisiejszy musi być człowiek wysoko i wszechstronnie +ukształcony. Owo natchnienie, ów geniusz który nawet +miał przemieszkiwać w próżniakach, są to iluzje jakim tylko +prowincjonalne ciotki i babunie oddawać się mogą.</p> + +<p><i>b</i>) Drugi wniosek odnosi się do społeczeństw pragnących +w swem łonie posiadać wynalazców. Powiedziałem już, że nowy +wynalazek tworzy się na drodze kombinowania najrozmaitszych +przedmiotów, zobaczmy do czego nas to doprowadzi.</p> + +<p>Przypuśćmy, że ja chcę zrobić jakiś wynalazek i że ktoś +mówi mi: weź 100 rozmaitych przedmiotów, stykaj je ze sobą: +naprzód po dwa, późniéj po trzy, wreszcie po cztery, a tym sposobem +trafisz na nowy wynalazek. Wyobraźmy sobie że ja biorę: +świecę zapaloną, węgiel, wodę, papier, cynk, cukier, kwas siarczany +i t. d. słowem 100 przedmiotów i kombinuję je ze sobą +czyli stykam naprzód po dwa: węgiel z płomieniem, wodę z płomieniem, +cukier z płomieniem, cynk z płomieniem, cukier z wodą +i t. d. Za każdą razą zobaczę jakieś zjawisko, oto: cukier +w ogniu się stopi, węgiel spali, cynk rozgrzeje i t. d. Teraz będę +stykał ze sobą po trzy przedmioty np. cukier, cynk i płomień, — węgiel, +cukier i płomień, — kwas siarczany, cynk i wodę i t. d. +i znowu poznam jakieś zjawiska. W końcu stykam ze sobą po<span class="pagenum"><a name="Strona_17" id="Strona_17">[Str. 17]</a></span> +cztery przedmioty np. cukier, cynk, węgiel i kwas siarczany i t. d. +Na pozór jest to metoda bardzo prosta, tak bowiem postępując +mogę nie jeden ale kilkanaście zrobić wynalazków, — lecz czy +praca ta nie przewyższy czasem sił moich? Niezawodnie że +przewyższy. Ze stu przedmiotów kombinacji podwójnych, potrójnych +i poczwórnych, będzie z góry <i>4 miljony</i>; gdybym więc +dziennie robił po 100 kombinacji, to jeszcze po upływie lat 110 +nie wyczerpałbym wszystkich!</p> + +<p>Lecz jeżeli ja jeden niepodołam całości zadania, to podoła +temu wielu ludzi. Gdyby się nas zebrało 1,000 osób do robienia +takich kombinacji o jakich mówiłem wyżéj, wówczas na jedną +osobę przypadłoby wykonać trochę więcéj niż 4,000. Gdyby +każdy z nas robił na dzień tylko 10 kombinacji, wtedy skończylibyśmy +je przed upływem półtora roku, 1,000 ludzi zrobiłoby +wynalazek taki, na zrobienie którego jeden człowiek przeszło 110 +lat pracowaćby musiał...</p> + +<p>Wniosek ztąd jest bardzo jasny, — oto: społeczeństwo, +które chce się wsławić odkryciami i wynalazkami, musi mieć +w każdéj gałęzi wiedzy bardzo wielu ludzi uczonych. Jeden lub +kilku uczonych i genialnych ludzi znaczą dziś nic, albo prawie +nic, bo dziś wszystko robi się masami. Chciałbym, ażeby +następujący przykład dobrze utkwił w umysłach: wynalazki i odkrycia +są podobne do gry na loterją; nie każdy wygra kto trzyma, +ale kilkunastu z pomiędzy trzymających wygrać musi <i>koniecznie</i>. +Nie idzie zatem aby Jan lub Paweł, dla tego, że chcą +i pracują zrobili jakiś wynalazek; lecz tam gdzie pracują i chcą +tysiące, wynalazek pojawiać się musi tak koniecznie, jak koniecznie +kamień nie podparty upaść musi na ziemię.</p> + +<p>Lecz, zarzuci mi ktoś, prawdą jest że do robienia odkryć<span class="pagenum"><a name="Strona_18" id="Strona_18">[Str. 18]</a></span> +i wynalazków potrzeba wielu i bardzo ukształconych ludzi, z tem +wszystkiem jednak ci ludzie ukształceni, są dopiero materjałem, +narzędziem do robienia wynalazków. Jakaż to jednak siła popycha +ich do téj uciążliwéj a często zawodnéj pracy, jaka nić wskazuje +im drogę w tych tajemniczych obszarach badań, których nigdy +dotąd nieprzebiegał umysł ludzki?</p> + +<p>Pytanie to jest słuszne. Ciekawa to rzecz zaprawdę dowiedzieć +się, co mianowicie popycha człowieka do coraz nowych usiłowań, — co +mu <a href="#ftnote4" name="tnote4" id="tnote4" title="wskazuję" class="ins">wskazuje</a> drogę po któréj zajść może do +nieznanego pomysłu? Lecz odpowiedź jest bardzo prosta: człowieka +do wszelkiéj pracy a więc do odkryć i wynalazków popychają +<i>potrzeby</i>; nicią zaś przewodnią, która wskazuje mu nowe drogi +jest <i>uwaga</i>, uważne rozpatrywanie dzieł natury i człowieka.</p> + +<p>Powiedziałem, że sprężyną wszelkich odkryć i wynalazków +są potrzeby. I rzeczywiście, czy jest dzieło ludzkie, któreby +niezadawalniało jakiejś potrzeby? Budujemy drogi żelazne, bo nam +potrzeba szybkiéj komunikacji; budujemy zegary, bo musimy czas +mierzyć; budujemy maszyny do szycia, bo szybkość rąk ludzkich +nie wystarcza nam. Rzucamy dom i rodzinę i wyjeżdżamy do +krajów odległych, bo nas trapi ciekawość obejrzenia tego co jest +gdzieindziej; — wyrzekamy się towarzystwa ludzi i spędzamy +długie godziny na nużących rozmyślaniach, bo nas trapi żądza +wiedzy, żądza rozwiązania tych zagadek, któremi nas nieustannie +przygniata świat i życie!</p> + +<p>Potrzeby nigdy nie gasną, owszem wzmagają się coraz +bardziéj. Gdy nędzarz myśli o kawałku chleba na obiad, bogacz +myśli o winie po obiedzie. Podróżny idący pieszą wzdycha do +lichego wózka, podróżny jadący wagonem domaga się piecyka. +Dziecku za ciasno w kolebce, mężowi dojrzałemu za ciasno na<span class="pagenum"><a name="Strona_19" id="Strona_19">[Str. 19]</a></span> +świecie. Słowem wszyscy mają swoje potrzeby i wszyscy gwałtem +pragną je zaspokoić, a to pragnienie jest nigdy niewyczerpanem +źródłem dla nowych odkryć, nowych wynalazków, słowem +dla całego postępu.</p> + +<p>Lecz potrzeby są <i>ogólne</i> jak np. potrzeba jedzenia, spania, +odzieży, i, <i>specjalne</i> jak np. potrzeba nowéj machiny parowéj, +nowego teleskopu, nowego młotka lub cęgów. Aby rozumieć +pierwsze, dość być człowiekiem, — aby rozumieć drugie potrzeba +być <i>specjalistą</i>, <i>człowiekiem fachowym</i>. Któż z nas wie, +czego potrzebują obecnie krawcy, jeżeli nie krawiec i kto potrafi +lepiéj od niego trafić na właściwy sposób zaspokojenia téj potrzeby?</p> + +<p>Przypatrzmy się teraz w jaki to sposób uwaga może człowieka +naprowadzać na nowe pomysły, a w tym celu zbadajmy naprzykład, +w jaki to mniéj więcéj sposób, wynalezione zostały +wyroby gliniane.</p> + +<p>Przypuśćmy, że gdzieś na gruncie gliniastym żył lud dziki +znający już ogień. Gdy deszcz upadł na ziemię, glina zrobiła się +ciastowatą, a jeżeli w krótce po deszczu na téj glinie rozniecono +ognisko, wówczas pod ogniskiem glina się wypaliła i stwardniała. +Jeżeli wypadek podobny trafił się kilka razy, wówczas ludzie +owi mogli na niego zwrócić uwagę i zapamiętać, że: glina wypalana +w ogniu staje się twardą jak kamień i nierozmiękcza się +w wodzie. Współcześnie mogło się trafić, że któryś z dzikich +chodząc po mokréj glinie wydeptał na niéj głębokie ślady; gdy +słońce wysuszyło grunt i deszcz upadł powtórnie, dzicy mogli +zauważyć, że w owych wyżłobieniach woda przechowuje się dłużéj +niż na powierzchni. Oglądając mokrą glinę, ludzie mogli +dostrzedz, że materjał ten daje się łatwo ugniatać w palcach +i przyjmuje różne formy.<span class="pagenum"><a name="Strona_20" id="Strona_20">[Str. 20]</a></span></p> + +<p><a href="#ftnote5" name="tnote5" id="tnote5" title="Ludzie," class="ins">Ludzie</a> bardziéj pomysłowi mogli zacząć wygniatać z gliny +różne zwierzątka, muszki i t. d., a między innemi, mogli wyrobić +coś nakształt żółwiéj skorupy, któremi posługiwano się wówczas. +Inni, pamiętając, że glina twardnieje na ogniu, mogli +ową wydrążoną bryłę wypalić i w ten sposób utworzyć pierwszą +miskę.</p> + +<p>Odtąd łatwiéj już było doskonalić ten nowy wynalazek; +ktoś inny mógł odkryć glinę lepszą na podobne wyroby; ktoś +inny mógł wynaleźć polewę i t. d. z tem wszystkiem jednak natura +i uwaga wskazywały tu człowiekowi drogę do wynalazku. +Gdyby owi ludzie nie uważali, że glina twardnieje na ogniu, gdyby +nie uważali, że woda dłużéj się przechowuje w dołku, gdyby +ktoś między nimi nie chciał był z gliny ulepić coś nakształt +żółwiej skorupy, nie wynalezionoby pierwszéj glinianéj miski.</p> + +<p>To co powiedziałem, nie koniecznie mogło mieć miejsce, +nie jest jednak nieprawdopodobne, a objaśnia nam jakim mianowicie +sposobem ludzie dochodzą do rozmaitych pomysłów, oto: +<i>pilnie uważając na wszystko i zastanawiając się nad wszystkiem</i>.</p> + +<p>Weźmy inny przykład. Wiadomo, że niekiedy na szklannych +szybach spotkać można krążki i bąbelki, przez które patrząc, +widzimy wyraźniéj przedmioty niż gołem okiem. Przypuśćmy, +że jakiś uważny człowiek zobaczywszy taki bąbelek na +szybie, wyjął kawałek szkła i pokazywał innym jako zabawkę. +Mogło się trafić, że między oglądającymi znalazł się człowiek ze +wzrokiem osłabionym, który przekonał się, że przez wspomniony +bąbelek na szybie widzi lepiéj niż gołem okiem. Przy bliższem +rozpatrywaniu okazało się, że szkło z obu stron wypukłe wzmacnia +wzrok osłabiony, a tym sposobem zostały wynalezione okulary. +Szkło do okularów ludzie początkowo mogli wycinać z szyb,<span class="pagenum"><a name="Strona_21" id="Strona_21">[Str. 21]</a></span> +z czasem jednak znaleźli się i tacy, którzy poczęli, tafle szklane +gładkie, szlifować na wypukłe soczewki i wyrabiać właściwe +okulary.</p> + +<p>Sztuka szlifowania okularów znaną już była prawie przed +600 laty. W paręset lat późniéj, dzieci pewnego szlifierza okularów, +bawiąc się szkłami, ustawiły jedno przed drugiem i przekonały +się, że przez dwa szkła powiększające lepiéj widać niż +przez jedno. Zawiadomiły o tem dziwnem zdarzeniu ojca, który +począł wyrabiać rurki z dwoma szkłami powiększającemi i sprzedawał +je jako zabawkę. Galileusz wielki, mędrzec wioski, dowiedziawszy +się o owéj zabawce, użył jéj w innym celu i zbudował +pierwszą lunetę.</p> + +<p>I ten przykład pokazuje nam, że uwaga niby za rękę prowadzi +człowieka do wynalazków. Z tego również przykładu mogliśmy +się przekonać o prawdzie stopniowości w rozwój i wynalazków, +a nadewszystko o tem, że ukształcenie potęguje pomysłowość +człowieka. Prosty szlifierz, z dwu szkieł powiększających +zrobił zabawkę, — Galileusz zaś, jeden z najuczeńszych +ludzi swego czasu zrobił lunetę. O ile rozum Galileusza był +wyższy od rozumu rzemieślnika, o tyle i wynalazek lunety jest +wyższy od wynalazku zabawki.</p> + +<p>Tak tedy w drugiéj, najważniejszéj części naszego wykładu, +dowiedzieliśmy się dwu rzeczy. Najprzód tego, że odkrycia i wynalazki +nie spadają niewiadomo zkąd na ziemię, ale że są rezultatem +pracy ludzkiéj. Pobudkę do téj pracy stanowią <i>potrzeby</i>, +a zaś drogę do nowych odkryć i wynalazków wskazuje nam <i>uwaga</i>, +pilne przypatrywanie się temu co się dokoła nas dzieje. Jednakże +człowiek, który chce zrobić coś nowego, powinien nie tylko +uważać: powinien on <i>uczyć się</i> czyli dowiadywać o tem co in<span class="pagenum"><a name="Strona_22" id="Strona_22">[Str. 22]</a></span>ni +ludzie zrobili, a także powinien robić <i>samodzielne próby</i>, które +zazwyczaj z początku nie udają się, ale w końcu prowadzą do +celu. Pracując nad ulepszeniami, nad wynalazkami, ucząc się +i próbując, człowiek oddaje usługi społeczeństwu, które wtedy +dopiero może zasłynąć i korzystać z wynalazków i odkryć, gdy +posiada wielu ludzi ukształconych.</p> + +<p>W tejże saméj części dowiedzieliśmy się powtóre, że odkrycia +i wynalazki nie są dziełem ślepego trafu, ale są one zjawiskami +naturalnemi i że ulegają pewnym prawom. Praw takich poznaliśmy +trzy. <i>Prawo stopniowości</i> na mocy którego każdy wynalazek +i odkrycie stopniowo się doskonali a które wymaga, aby wynalazca +był ukształcony <i>fachowo</i>. <i>Prawo zależności</i>, na mocy +którego nowy wynalazek i odkrycie zależy od innych dawniéj +znanych i nie może być pierwéj od nich zrobionem; i wreszcie +<i>prawo kombinacji</i>, na mocy którego każdy nowy wynalazek +i odkrycie jest kombinacją innych dawniéj znanych odkryć i wynalazków, +albo też na téj kombinacji opiera się. To ostatnie prawo +wymaga, aby wynalazca był ukształcony <i>ogólnie</i>.</p> + +<p>Trzy te prawa są niezmiernie ważne i odnoszą się nietylko +do odkryć i wynalazków, ale przenikają całą naturę. Dąb nie +odrazu staje się dębem, ale jest z początku żołędzia, potem małym +badylkiem, późniéj drzewkem a w końcu ogromnem drzewem; — widzimy +tu więc prawo stopniowości. Ziarno posiane, +nie pierwéj kieł wypuści aż znajdzie dostateczną ilość ciepła, +wody, ziemi i powietrza; — widzimy w tem więc prawo zależności. +Żadne wreszcie zwierzę ani roślina, ani nawet kamień, nie +jest czemś jednorodnem i pojedynczem ale składa się z rozmaitych +organów; tu więc widzimy prawo kombinacji.</p> + +<p>Przechodzę do części trzeciéj i ostatniej.</p> + +<p>Nie ma prawie rzemieślnika któryby kiedy nie narzekał na +złe czasy i brak roboty, choć z drugiéj strony wiemy wszyscy że +nam brakuje wyrobów krajowych. Dla czegoż więc rzemieślnicy +narzekają zamiast robić? Oto dla tego, że mnóstwo najrozmaitszych +rzeczy sprowadzamy z zagranicy. A dla czego sprowa<span class="pagenum"><a name="Strona_23" id="Strona_23">[Str. 23]</a></span>dzamy +z zagranicy? dla tego, że wyroby zagraniczne są tańsze +i lepsze! Zjawisko to łatwo zrozumieć. Anglicy, francuzi i niemcy, +co rok robią jakieś odkrycia i wynalazki, co rok wytwarzają nowe +materjały i machiny. Że zaś praca machiny jest tańsza i dokładniejsza, +więc też zagraniczni fabrykanci sprzedają rzeczy i tańsze +i lepsze niż nasi rzemieślnicy, którzy nie posiadają +machin.</p> + +<p>Otóż jedynem na to lekarstwem jest nauka. Jeżeli się będziemy +uczyć, będziemy robić wynalazki, podniesiemy przemysł, +który wówczas nie tylko na miejscowe potrzeby, ale i na handel +z zagranicą wystarczy. Lecz mniejsza już o natychmiastowe +odkrycia i wynalazki u nas; my musimy się gwałtem zabrać do +nauki nie tyle już dla sławy ile dla chleba, ponieważ przy +dotychczasowym stanie rzeczy, za kilkanaście lat dzisiejsi +rzemieślnicy mogą zostać bez utrzymania...</p> + +<p>Jest to rzecz bardzo prosta. Corocznie powiększa się liczba +machin, które pomagają nam pracować, ale które do kierowania +niemi potrzebują ludzi ukształconych. Póki znano tylko wóz +i konie, furman umiał dosyć, jeżeli dobrze nasmarował wóz, +związał postronki i poprowadził konie. Dziś gdy wagony zastąpiły +miejsce wozu, a lokomotywa miejsce koni, furmana zastępuje +maszynista, który już jest poniekąd mechanikiem, a nadewszystko +dobrym ślusarzem.</p> + +<p>Toż samo dzieje się w każdym rzemiośle. Ten kto kieruje +młotem parowym, musi być o wiele ukształceńszy od tego który +bije młotem zwykłym. Maszynista na statku parowym, bezporównania +musi więcéj umieć od przewoźnika. Tokarze są w ogóle bardziéj +ogładzeni od ślusarzy umiejących tylko robić pilnikiem +i dłutem i t. d.</p> + +<p>Ile razy do nas sprowadzą nową machinę, tyle razy i ludzi +trzeba przy niéj z zagranicy sprowadzać, a to dla tego, że miejscowy +nieukształcony robotnik rady sobie z tą machiną nie da, +nie może zrozumieć jéj ruchów, nie potrafi nią pokierować, nie +umie jéj naprawić gdy się zepsuje. Przeciwnie zaś gdyby się<span class="pagenum"><a name="Strona_24" id="Strona_24">[Str. 24]</a></span> +nasi rzemieślnicy uczyli matematyki, mechaniki, chemji, fizyki, +rysunków, gdyby czytywali wiadomości o nowych machinach, +które za granicą wynaleziono, nie tylko dawaliby sobie radę +z przysłanemi zkad inąd machinami, ale jeszcze mogliby własne +wynalazki za granicę wysyłać.</p> + +<p>Na nieszczęście jednak nie widzimy aby się na coś podobnego +zanosiło u nas. Rzemieślnicy, jak dotąd nie tylko nie +starają się o poznanie nauk ogólnych, ale poprostu nie dbają o poznanie +rzemiosł. Od roku przeszło wychodzi Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza, +w któréj od czasu do czasu notują się ważniejsze wynalazki +gdzieindziéj dokonane, lecz pismo to między stu tysiącami +rzemieślników w kraju, posiada zaledwie czterystu prenumeratorów!.. +Zdaje się, że ten jeden fakt jest najwymowniejszym dowodem +naszego niedołęztwa.</p> + +<p>Mówiłem już poprzednio, że aby robić wynalazki i aby +umieć się niemi posługiwać, należy wszelkiemi siłami uczyć się +najrozmaitszych rzeczy, bo niewiemy która się nam przydać może. +Powiedziałem również, że społeczeństwa i ludzie, którzy +nie robią wynalazków lub nie umieją z nich korzystać, prowadzą +nędzny żywot i w końcu giną. Dziś więc wśród téj powodzi coraz +to nowych ulepszeń dokonywających się w świecie, rzemieślnicy +mają dwie drogi: albo wziąść się do książki i tym sposobem +przyjąć udział w ogólnym umysłowym ruchu, który ich za lat +kilkanaście doprowadzi do majątków, — albo zostać na miejscu +i za lat kilkanaście stracić nawet to utrzymanie jakie dziś mają. +Co zaś kto sobie obierze, nie należy to już do mnie.</p> + +<p>W końcu winienem dodać, że pracę niniejszą uważam za +szkic dzieła, w którem, obszerniéj rozwinę i uzasadnię drugą +część téj prelekcji, mającą za przedmiot <i>powstawanie odkryć +i wynalazków, tudzież prawa jakie rządzą niemi</i>.</p> +</div> + +<p class="center fin"><span class="spaced">KONIEC</span>.</p> + + + +<div id="tnotes" class="tnote"> +<h2>Uwagi do wydania elektronicznego</h2> +<p>W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, +nawet w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących. +Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki drukarskie. +Pełna lista poprawek znajduje się poniżej.</p> + + +<ul> +<li><a name="ftnote1" id="ftnote1" href="#tnote1">str. 5.</a> <em>ucywilizowanych;</em> poprawiono na <em>ucywilizowanych,</em> (zmiana średnika w przecinek);</li> +<li><a name="ftnote2" id="ftnote2" href="#tnote2">str. 13.</a> <em>zabaczyć</em> poprawiono na <em>zobaczyć</em>;</li> +<li><a name="ftnote3" id="ftnote3" href="#tnote3">str. 14.</a> <em>oto</em> poprawiono na <em>o to</em>;</li> +<li><a name="ftnote4" id="ftnote4" href="#tnote4">str. 18.</a> <em>wskazuję</em> poprawiono na <em>wskazuje</em>;</li> +<li><a name="ftnote5" id="ftnote5" href="#tnote5">str. 20.</a> <em>Ludzie,</em> poprawiono na <em>Ludzie</em> (usunięcie przecinka).</li> +</ul> +</div> + + +</div> + +<div>*** END OF THE PROJECT GUTENBERG EBOOK 30407 ***</div> +</body> +</html> diff --git a/LICENSE.txt b/LICENSE.txt new file mode 100644 index 0000000..6312041 --- /dev/null +++ b/LICENSE.txt @@ -0,0 +1,11 @@ +This eBook, including all associated images, markup, improvements, +metadata, and any other content or labor, has been confirmed to be +in the PUBLIC DOMAIN IN THE UNITED STATES. + +Procedures for determining public domain status are described in +the "Copyright How-To" at https://www.gutenberg.org. + +No investigation has been made concerning possible copyrights in +jurisdictions other than the United States. Anyone seeking to utilize +this eBook outside of the United States should confirm copyright +status under the laws that apply to them. diff --git a/README.md b/README.md new file mode 100644 index 0000000..30804b4 --- /dev/null +++ b/README.md @@ -0,0 +1,2 @@ +Project Gutenberg (https://www.gutenberg.org) public repository for +eBook #30407 (https://www.gutenberg.org/ebooks/30407) diff --git a/old/30407-0.txt b/old/30407-0.txt new file mode 100644 index 0000000..5bd68f4 --- /dev/null +++ b/old/30407-0.txt @@ -0,0 +1,1137 @@ +Project Gutenberg's O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Glowacki + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: O odkryciach i wynalazkach + Odczyt popularny wypowiedziany dnia 23 marca 1873 r. + +Author: Aleksander Glowacki + +Release Date: November 5, 2009 [EBook #30407] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH *** + + + + +Produced by Ewa Jaros and the Online Distributed +Proofreading Team at http://dp.rastko.net (this file was +produced from images generously made available by CBN +Polona - http://www.polona.pl). + + + + + ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| Uwagi do wydania elektronicznego | +| | +| W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, nawet | +| w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących.| +| Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki | +| drukarskie. Pełna lista poprawek znajduje się na końcu pliku. | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ + + + + O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH. + + ODCZYT POPULARNY + + WYPOWIEDZIANY + + dnia 23 marca 1873 r. + + PRZEZ + + ALEKSANDRA GŁOWACKIEGO. + + * * * * * + + Cena kop. 5 (10 groszy). + + WARSZAWA. + + 1873. + + * * * * * + +ДОЗВОЛЕНО ЦЕНЗУРОЮ. +Варшава дня 21 Апреля 1873 г. + + * * * * * + +W Drukarni F. Krokoszyńskiéj, Krakowskie Przedmieście Nr. 40. + + + + +O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH. + + +W niniejszéj pogadance zastanowimy się nad odkryciami i wynalazkami. + +Aby ułatwić zrozumienie wykładu, rozdzielę go na trzy krótkie +części: w pierwszéj powiem czem są odkrycia i wynalazki i jakie mają +one dla ludzi znaczenie; w drugiéj objaśnię w jaki -- to mniéj więcéj +sposób powstają wynalazki i odkrycia; w trzeciéj wreszcie części +zastanowię się nad tem, cośmy robić powinni aby przyjąć udział +w ogólnym naukowym i przemysłowym ruchu ucywilizowanych ludów. + +Zacznijmy od określenia co znaczy odkrycie, a co wynalazek. + +_Odkryciem_ nazywa się poznanie jakiejś rzeczy, która istniała +i istnieje w naturze, a któréj ludzie poprzednio nie znali. I tak. +Przed 400 laty i dawniéj ludzie sądzili, że na ziemi znajduje się +tylko trzy części świata, to jest: Europa, Azja i Afryka; dopiero +w roku 1492 Krzysztof Kolumb genueńczyk wypłynąwszy z Europy na +ocean Atlantycki i jadąc ciągle na zachód, po kilkodziesięciodniowéj +podróży dotarł do części świata, któréj dotąd europejczycy nie +znali. Na tym nowym lądzie znalazł on ludzi koloru miedzianego +chodzących nago, znalazł inne rośliny i inne zwierzęta niż +w Europie, słowem odkrył nową część świata, którą późniejsi +nazwali Ameryką. Mówimy, że Kolumb _odkrył_ Amerykę dla tego, +że Ameryka oddawna już istniała na ziemi. + +_Wynalazkiem_ nazywa się zrobienie takiéj rzeczy, któréj dotąd nie +było i któréj natura sama zrobić nie może. I tak: Przed 500 laty +i dawniéj nie znano w Europie prochu i dopiero około 1379 roku Bertold +Szwarc zakonnik fryburgski mięszając saletrę, siarkę i węgiel +przekonał się, że z tych materjałów zrobić można masę wybuchową. +Ponieważ proch w naturze sam się nie tworzy i dopiero przez człowieka +musi być zrobiony, mówimy przeto, że Szwarc proch _wynalazł_. +Podobnież, przed 50 laty, nie znano jeszcze lokomotyw, nieumiano ich +budować, dopiero w roku 1828 Stephenson inżynier angielski zbudował +pierwszą lokomotywę i w ruch ją puścił. Mówimy więc, że Stephenson +_wynalazł_ lokomotywę, bo machina ta poprzednio nie istniała, bo sama +wśród natury powstać nie mogła i tylko mógł ją zrobić człowiek. + +Pamiętajmyż więc, że jeżeli astronom za pomocą jakiejś wybornéj +lunety dostrzeże na niebie nieznane dotąd światełko, wówczas należy +powiedzieć że człowiek ten zrobił odkrycie. + +Tak samo marynarz zrobi odkrycie jeżeli pływając po morzu, zobaczy +jakąś nieznaną nikomu wyspę. + +Tak samo powiemy, że naturalista zrobił odkrycie, jeżeli znalazł +nieznaną dotąd roślinę, zwierzę lub kamień. + +Lecz jeżeli któś wybuduje żniwiarkę, zegar, machinę do szycia, -- +jeżeli z węgli otrzyma farby, jeżeli zrobi stal różną od téj która +jest dzisiaj, -- wówczas człowiek taki robi wynalazek, to jest robi +rzecz przedtem nieznaną, któréj sama natura zrobićby i zachować nie +mogła. + +Historja, czyli nauka o tem co się w dawnych czasach działo pomiędzy +ludźmi, uczy nas, że odkrycia i wynalazki nie odrazu powstały, ale że +pojawiały się one stopniowo. Przed 40 laty nieznano telegrafów +elektrycznych, przed 50 nie było lokomotyw, przed 70 laty nie znano +statków parowych, przed 100 laty nie jadali ludzie kartofli, przed 110 +nie używali machin do przędzenia, przed 200 laty nie znano zegarów +sprężynowych, przed 400 laty nie znano Ameryki, przed 450 nie umiano +drukować książek, przed 600 laty nie umiano wyrabiać świec, przed 1200 +laty nie umiano prząść nici; jeszcze dawniéj nieznano szkła, żelaza, +cegły i t. d. Ludzie, żyjący przed kilkoma tysiącami lat w Europie, +nie umieli budować domów lecz mieszkali w jaskiniach, nie umieli +uprawiać roślin tkackich i zbożowych i dla tego żywili się prawie +wyłącznie mięsem, a odziewali skórami. Broń ich była kamienna, mieli +piłki z wyszczerbionych kości. Dziś pojąć nawet nie możemy ich +niedostatku i trudności z jakiemi na każdym kroku walczyć musieli: +bez przesady powiedzieć można, że każdy z nas łatwiéj przepiłuje +sztabę stalową, niż oni kawałek drewna, że najnędzniejszy człowiek +lepiéj się ma i jest szczęśliwszy, niż podówczas byli książęta +i naczelnicy ludu. + +Jeżeli na odwrót od owych odległych czasów posuwać się będziemy ku +epoce obecnéj, przekonamy się, że w każdym stuleciu powiększała się +liczba odkryć i wynalazków, poprawiał się byt ludzi, rozszerzały się +ich wiadomości. To stopniowe doskonalenie się społeczeństw +ucywilizowanych, ten ciągły przyrost wiadomości o przedmiotach +istniejących w naturze, to ciągłe powiększanie się ilości narzędzi +i materjałów użytecznych, nazywa się _postępem_, albo _rozwojem +cywilizacji_. + +Z kolei możemy przystąpić do poznania korzyści jakie ludzkość odnosi +z odkryć i wynalazków. Korzyści te są nieobliczone i ja też nie mam +zamiaru ich wyliczać, ale chcę tylko na niektóre z pomiędzy nich +zwrócić uwagę. + +Odkrycia i wynalazki _wpływają na polepszenie dobrobytu i pozwalają +ludziom rozmnażać się bez obawy głodu i nędzy_ jakie panowały +dawniéj. Odkrycie np. Ameryki i Australji oddało w ręce ludzkości +przeszło 900 tysięcy mil kwadratowych gruntu bardzo urodzajnego +i bogatego, miejsca więc na mieszkanie nieprędko zabraknie. Miljony +już rodzin przeniosły się z Europy do nowo-odkrytych części świata +i dorobiły się tam ogromnych majątków. Prócz tego z Ameryki pochodzą +kartofle, które już nieraz ocaliły Europę od głodu; z drugiéj zaś +strony rok rocznie przywożą ztamtąd mnóstwo zboża, bawełny, wełny, +drzew kosztownych, a tym sposobem dostarczają nam nowych środków do +życia. Lecz nie tylko wielkie odkrycia wpływają na dobrobyt, owszem +i o mniejszych to samo powiedzieć można. + +Jakiś czas cukier wyrabiano tylko z trzciny cukrowéj, która rośnie +w krajach gorących, -- dla tego cukier był bardzo drogi; gdy jednak +odkryto cukier w burakach i wynaleziono sposób otrzymywania go na téj +drodze, produkt ten znakomicie staniał i dziś jest dla wszystkich +przystępny. Podobnież staniała wódka, którą dawniéj wyrabiano +z żyta, a dziś z kartofli. + +Wynalazki _potęgują nasze siły_: dziś, przy pomocy młynów parowych, +jeden człowiek robi więcéj mąki, niż 150 ludzi przed wiekiem. Jeden +człowiek więcéj bawełny przędzie na maszynie, niż 400 prządek. +Machina do wiązania sieci rybackich zastępuje pracę 37 ludzi; na +machinie do robienia szpilek, jeden człowiek może wyrobić 170 szpilek +na minutę. Na okręcie wojennym pierwszéj klassy machiny parowe +zastępują pracę 300 tysięcy ludzi, to jest 100 razy większéj liczby +osób, niż ich okręt pomieścić może. Młot parowy w fabrykach Kruppa +odkuwa sztuki żelaza, ważące po 400 centnarów, podczas gdy zwykły +kowal z kilkoma pomocnikami z trudnością odkuć może sztukę parę +centnarów ważącą. + +Wynalazki _potęgują naszą zręczność_, poprawiają kalectwa: my dziś +możemy włos ludzki podzielić na kilkadziesiąt jeżeli nie na 100 +części na grubość; możemy zmierzyć grubość nitki pajęczej; możemy +ocenić wagę 1/800,000 części funta; możemy walcować złoto na tak +cienkie listki, że ich 130 tysięcy wychodzi na grubość jednego cala. +Co zaś do poprawiania ułomności i kalectw ciała ludzkiego, to wszyscy +wiemy, że wprawiają się sztuczne zęby; przypinają się sztuczne ręce, +któremi pisać i malować możemy i t. d. + +Wynalazki i odkrycia _potęgują nasze zmysły_: za pomocą rury +akustycznéj możemy rozmawiać po cichu z osobą o paręset kroków +odległą. Nasze lunety i teleskopy pozwalają nam widzieć gwiazdy tak +odległe, że światło, które ubiega 42,000 mil na sekundę, przechodzi +od nich do nas wciągu kilku miljonów lat. Nasze mikroskopy tak +wzmacniają siłę wzroku, że przy pomocy ich możemy widzieć zwierzątka +których miljony wygodnie żyją w kropelce wody. Nadto u tych zwierzątek +widzieć możemy organa służące im do pływania, tudzież żołądek +nastrzępiony włoskami, które się nieustannie poruszają!... + +Wynalazki i odkrycia _potęgują siły naszego umysłu_: wynalezienie np. +wyższych części matematyki, pozwala nam w ciągu kilkunastu minut +rozwiązywać takie przykłady, których za pomocą zwykłego rachunku nie +rozwiązalibyśmy za kilkanaście lat, a nawet zupełnie nie moglibyśmy +rozwiązać. Aby zaś dać jaśniejsze pojęcie o potędze dzisiejszéj +matematyki, zacytuję przykład. + +Do roku 1846 astronomowie oprócz ziemi znali tylko 6 planet; w tym +zaś roku matematycy: Leverrier francuz i Adams anglik wyliczyli, że +musi być jeszcze jedna planeta, odległa więcéj niż na 600 milijonów +mil od słońca, 100 razy większa od ziemi, obiegająca słońce w ciągu +164 lat, którą to planetę, w oznaczonym dniu i we wskazanem miejscu +nieba, za pomocą bardzo silnych narzędzi widzieć będzie można. + +Rzeczywiście tak się stało, a tym sposobem za pomocą rachunku odkryto +planetę, któréj przedtem żaden człowiek niewidział! + +Wynalazki _oszczędzają nam czas i pieniądze_: książki przed +wynalezieniem druku kosztowały tyle złotych a nawet tyle rubli, ile +dziś kosztują groszy. Statkiem parowym z Europy do Ameryki zajechać +dziś można w ciągu dziesięciu dni, podczas gdy dawniéj potrzeba było +na to kilku miesięcy. W naszych czasach podróż do Paryża kosztuje +mniéj i kończy się prędzéj, niż dawniéj podróż z Warszawy do +Częstochowy. Dawniéj za weneckie lustro dawano dobra, dziś takie same +lustro można mieć za kilkadziesiąt rubli. + +Nie skończyłbym, gdyby mi przyszło wyliczać tylko wybitniejsze +i użyteczniejsze wynalazki i odkrycia jakie porobiła chemja, fizyka, +technologja, medycyna, słowem, każda gałąź wiedzy ludzkiéj. Dodam tu +tylko, że razem z powiększeniem się odkryć i wynalazków, +z polepszeniem się warunków bytu i ludzie stają się moralnie lepszymi. +Nie wierzmy poetom zachwalającym dobre dawne czasy. Złe to były czasy, +kiedy nie wstydzono się palić i torturować ludzi, mordować w czasie +wojny bezbronnych nieprzyjacioł, kobiety i dzieci. Złe to były czasy, +kiedy magnat mógł zabijać bezkarnie chłopów, kiedy baronowie +i hrabiowie z czeredą swoich sług, bawili się rozbojami i kradzieżą na +publicznych drogach! Złe to wreszcie były czasy, kiedy głód i morowe +powietrze w ciągu jednego roku zmiatały miljony ludzi!... + +Tak tedy przekonaliśmy się, że w dziejach ludzkości objawia się +pewien ruch ku lepszemu, niby jakiś olbrzymi prąd odkryć +i wynalazków, który z każdym wiekiem nabywa większéj siły, potęguje +dobrobyt i działalność każdego następnego pokolenia i cały prawie +rodzaj ludzki robi stopniowo coraz doskonalszym. Ten prąd odkryć +i wynalazków, najlepiéj uwydatnia się między ludami rasy białéj +zamieszkującemi Europę i Amerykę; one też przodują cywilizacji +i pociągają za sobą ludzi rasy żółtéj i ludzi rasy czarnéj. Na +nieszczęście jednak nie o wszystkich ludach powiedzieć można, że się +doskonalą; owszem są i takie które raczéj marnieją. + +W Ameryce a bardziéj jeszcze w Australji, żyją plemiona tak ubogie, +że mieszkają w norach, chodzą nago i jedzą nawet zdechłe i gnijące +ryby i zwierzęta. Są plemiona tak dzikie, że pożerają nietylko swoich +nieprzyjacioł, ale nawet własne dzieci. Ludzie ci są tak ograniczeni, +że język ich posiada zaledwie kilkaset wyrazów, że więcéj niż do stu +doliczyć nie mogą, że wreszcie zupełnie nie zdają się być zdolni do +przyjęcia europejskiéj cywilizacji. Smutna też jest dola tych +niedołężnych i nieszczęśliwych ludów. + +W dniu w którym ujrzeli pierwszy sztandar europejski na swoich +wybrzeżach, rozpoczęła się ich zagłada. Od chwili zetknięcia się +z ludami ucywilizowanemi stracili wolność, lub zostali wyparci w głąb +swoich wysp, w najdziksze okolice kraju. + +Liczba tych dzikich zmniejsza się corocznie w przerażający sposób, +wkrótce znikną oni z ziemi któréj uprawiać nie umieli, i dziś, bez +przesady powiedzieć można, że już nawet godziny ich istnienia są +policzone. + +Streszczając to com wyłożył dotychczas, wypada: że naprzód odkrycia +i wynalazki zabezpieczają życie społeczeństw, powiększają ich wygody, +potęgują zręczność, siły fizyczne, zmysły i rozum jednostek, +oszczędzają czas i pieniądze. Dowiedzieliśmy się powtóre, że liczba +wynalazków w każdym wieku a jak obecnie to nawet w każdym roku, +powiększa się w zadziwiający sposób, przez co ludy ucywilizowane, +doskonalą się nadzwyczaj szybko. Potrzecie wreszcie, przekonaliśmy +się, że ludy dzikie, niezdolne do przyjęcia cywilizacji, niezdolne do +zrozumienia i korzystania z odkryć i wynalazków, giną i ustępują +miejsca plemionom ucywilizowanym. + +Dziwne uczucie ogarnia nas, skoro myślą przebiegamy olbrzymie obszary +dzisiejszéj wiedzy ludzkiéj. Znamy część wszechświata w któréj +mieści się 270 miljonów słońc, znamy ziemię a na niéj kilka lądów +wielkich, tysiące wysp, ogromne obszary mórz i oceanów, mnóstwo gór, +rzek, jezior, kopalń, lasów, pustyń, -- a znamy nie tylko ich +położenie, ale także i wymiary, bogactwa jakie mieszczą w sobie, cechy +charakterystyczne któremi jedne od drugich różnią się. Znamy +dziesiątki tysięcy roślin i zwierząt, ich postać zewnętrzną, ich +budowę wewnętrzną, ich sposób życia, wreszcie użytki jakie nam +ofiarować mogą. Znamy mnóstwo kamieni, płynów i gazów, nie tylko +z koloru, zapachu i innych cech powierzchownych, ale nadto znamy +materjały z których one są zbudowane, znamy użytki jakie z nich możemy +wyciągnąć i t. d. I jakkolwiek wiemy, że cały ten ogrom wiedzy nie +jest jeszcze zupełną znajomością życia i świata, jakkolwiek jesteśmy +przekonani, że ludzie za dziesiątki tysięcy lat jeszcze będą musieli +badać naturę i robić odkrycia, w każdym razie jednak musimy przyznać, +że całość téj wiedzy o wiele przechodzi siły pojedynczego umysłu. +Stanąwszy na tym punkcie ze zdziwieniem zapytujemy: jakim to sposobem +nagromadziły się te wiadomości? i z trwogą myślimy: czy też nasi +następcy potrafią coś dołożyć ze swéj strony do tego niezmiernego +skarbca i jakim to zrobią sposobem?.. + +Niemniéj imponującą cyfrę przedstawiają nam wynalazki; owe machiny +których co rok kilka przybywa, te nowe materjały, które zjawiają się +w naszych oczach, upowszechniają się tak szybko i tak wielkie oddają +usługi. Dość tu wspomnieć jako przykłady machin: telegrafy, maszyny +parowe, maszyny do szycia, a z materjałów: gaz oświetlający, kauczuk, +naftę i t. d. Któż z nas patrząc na jakąś machinę nie podziwiał +dokładności jéj ruchów, mnóstwa kół, kółek, drążków i innych +składowych części? kto nie zapytał: jaki też to geniusz dobry +podszepnął człowiekowi myśl zbudowania téj dziwnéj rzeczy? i czy ten +geniusz będzie równie łaskaw na naszych następców? + +Takie pytania od najdawniejszych czasów zadawał sobie człowiek i do +dziwnych nieraz dochodził wniosków. Starożytni np. utrzymywali że +bogini Ceres nauczyła ludzi gospodarstwa, że jakiś bohater, półbożek +Prometeusz, wykradł ogień z nieba i na ziemię go sprowadził. + +Dzisiejsi ludzie nie wierzą już w to, aby bożkowie uczyli ziemian +użytecznych wynalazków; wiedzą o tem, że człowiek wynalazł ogień, +człowiek wynalazł uprawę ziemi, podobnie jak i człowiek wynalazł +telegraf i lokomotywę. Z tem wszystkiem i my nie jesteśmy wolni od +błędów, sądzimy bowiem, że umysł wynalazcy jest odmienny od umysłów +zwykłych, że tak zwany geniusz jest siłą różną od zwykłego rozumu +i wyższą od niego. Sądzimy wreszcie, że odkrycia i wynalazki są +jakiemiś nadzwykłemi wypadkami, różnemi od zdarzeń napotykanych +w życiu codziennem i głośno twierdzimy, że odkrycia i wynalazki +wymykają się wszelkim prawidłom rozumu. + +Nie ma dotąd nauki o sposobach robienia odkryć i wynalazków i ogół +ludzi, a nawet wielu uczonych sądzi że jéj nigdy nie będzie. Jest to +błąd. Nauka o robieniu odkryć i wynalazków będzie kiedyś i odda +usługi; nie powstanie ona odrazu, lecz najprzód zjawią się jéj zarysy +ogólne, które następni badacze poprawią i uzupełnią, a jeszcze +późniejsi zastosują do pojedynczych gałęzi wiedzy. Jak wygląda szkic +takiéj nauki zaraz to zobaczymy. + +Przedewszystkiem wyrzeknijmy się nadziei usłyszenia o czemś +nadnaturalnem; wynalazki bowiem i odkrycia są to zjawiska naturalne +i jako takie ulegają pewnym prawom. Praw tych, jeżeli się nie mylę, +jest trzy: prawo stopniowości, zależności i kombinacji. + +1. _Prawo stopniowości._ Żadne odkrycie i żaden wynalazek nie +powstaje odrazu doskonałym, ale doskonali się stopniowo; z drugiéj +znowu strony żaden wynalazek lub odkrycie nie jest dziełem jednego +człowieka ale wielu ludzi, z których każdy dodaje jakąś cząsteczkę +od siebie. Aby dowieść prawa stopniowości zważmy, że np. najprzód +odkryto Amerykę, późniéj w téj Ameryce odkryto góry, lasy, rzeki, +jeziora; następnie w tych lasach poodkrywano pojedyncze drzewa, +późniéj poznano rozmaite użytki tych drzew. Najprzód odkryto +kartofle, późniéj poznano że są dobrą paszą dla bydła, późniéj +dowiedziano się, że kartofle mogą służyć na pokarm dla ludzi, +potem z kartofli zaczęto robić wódkę. + +Co do wynalazków, zastanówmy się np. nad stopniowością w rozwoju +stołka. Najprzód ludzie przekonali się, że lepiéj siedzieć na pniu +lub kamieniu niż na ziemi, -- potem, zauważywszy, że kamień i pień są +za ciężkie do przenoszenia, zbudowali stołek złożony z jednéj deski +i kilku nóżek. Następnie stołkowi temu dodali poręcz tylną i zrobili +krzesło, krzesłu dodali poręcze boczne i zrobili fotel. Potem dopiero +zaczęli malować i wyściełać fotele i krzesła i t. d. + +2. _Prawo zależności._ Każdy wynalazek lub odkrycie zjawia się o tyle +o ile istnieją i znane są pewne dawniejsze odkrycia i wynalazki. Nie +odkrytoby Ameryki gdyby nie znano okrętów i busoli, nie zbudowanoby +lokomotywy gdyby nie znano żelaza, wody, węgla, gdyby nie znano kół, +drągów, kotłów i t. d. Jeżeli kartofle rosły tylko w Ameryce, nie +można było odkryć pierwéj kartofli niż Amerykę; jeżeli czarny +łabędź mieszka tylko w Australji, nie można było wprzód zobaczyć +czarnego łabędzia niż Australją. Jeżeli pierścienie Saturna widzieć +można przez lunety: trzeba było wprzód wynaleźć lunetę nim się +pierścienie zobaczyło. Widzimy więc, że każdy wynalazek lub odkrycie, +zależy od pewnych odkryć i wynalazków, które wcześniéj od tamtego +istnieć i znane być muszą. + +3. _Prawo kombinacji._ Każde nowe odkrycie albo wynalazek jest +kombinacją dawniejszych odkryć i wynalazków, albo też opiera się na +nich. Gdy poznaję jakiś nowy minerał wtedy oglądam go, wącham, +kosztuję, czyli kombinuję ten minerał z memi zmysłami. Potem ważę go, +ogrzewam czyli kombinuję ten minerał z wagą i ogniem. Potem kładę go +do wody, do kwasu siarczanego i t. d. słowem kombinuję ten minerał ze +wszystkiem co mam pod ręką i tym sposobem poznaję coraz nowe +własności. Co się zaś tyczy wynalazków, któż nie wie, że zegar jest +kombinacją kółek, sprężyn, skazówek, dzwonków i t. d. Kto nie wie, +że proch jest kombinacją siarki, saletry i węgla? + +Z tych trzech praw, przejawiających się w odkryciach i wynalazkach, +wyciągnąć możemy ważne wnioski. I tak. Z prawa stopniowości wypada: + +_a_) Ponieważ każde odkrycie i wynalazek musi się doskonalić, nie +zakładajmy sobie wyłącznéj chluby na tem, abyśmy coś _zupełnie +nowego_ odkryli lub wynaleźli, ale starajmy się i o to także, aby +już znane i istniejące rzeczy poprawiać lub dokładniéj poznawać. +Nie tylko ten naturalista ma zasługę, który po odległych jeździ +krainach, aby tam jakieś nieznane dotąd zwierzę lub roślinę odkryć, +ale i ten, który na miejscu bada bliżéj sposób życia dawniéj już +znanych istot. Nie wysilajmy się koniecznie na to, aby wybudować zegar +lub inną machinę, jakiéj świat niewidział, ale starajmy się także o +poprawienie tych machin jakie są obecnie, aby tym sposobem zrobić je +tańszemi, trwalszemi, mniéj skomplikowanemi i t. d. + +_b_) To samo prawo stopniowości, wskazuje nam konieczną potrzebę +_fachowego ukształcenia_. Któż bowiem udoskonali zegarek, jeżeli nie +zegarmistrz dobrze i wszechstronnie znający swój przedmiot? Kto +odkryje nowe cechy jakiegoś zwierzęcia, jeżeli nie naturalista? + +Z prawa zależności wypływają następujące wnioski: + +_a_) Nie należy lekceważyć żadnego wynalazku lub odkrycia, chociażby +ono na pozór nie miało wartości, dla tego że późniéj drobiazg ten +bardzo przydać się może. Nie ma zdaje się prostszego wynalazku nad +igły, a przecież od istnienia téj igły zależy ubranie milionów ludzi, +życie miljonów szwaczek. Nawet piękna dzisiejsza machina do szycia nie +istniałaby, gdyby przed wiekami nie wynaleziono igły. + +_b_) Prawo zależności uczy nas, że to co nie daje się zrobić dziś, +może być zrobione późniéj. Ludzie wiele rozmyślają nad zbudowaniem +machiny do latania, która mogłaby unosić wiele osób i pakunków. +Otóż, między innemi, wynalezienie takiéj machiny zależy od +wynalezienia materjału, któryby był tak, dajmy na to, lekki jak +papier, a tak wytrzymały i zachowujący się względem ognia, jak np. +stal. + +Przejdźmy wreszcie do wniosków z prawa kombinacji. + +_a_) Kto chce być szczęśliwym wynalazcą powinien wiele umieć i to +najrozmaitszych rzeczy. Jeżeli bowiem jakiś nowy wynalazek jest +kombinacją dawniejszych, w takim razie umysł wynalazcy jest polem, na +którem po raz pierwszy kombinują się rozmaite i napozór nie mające ze +sobą związku przedmioty. I tak. Machina parowa jest kombinacją kotła +w którym gotowano zupę rumfordską, pompy i kołowrotka, -- gdyby +pierwszy wynalazca nie znał tych przedmiotów, gdyby ich nie skombinował +w umyśle, czy mielibyśmy maszyny parowe? + +Balon jest kombinacją gazu oświetlającego, torby kitajkowéj, +parasola, siatki i kosza, -- i mógłżeby istnieć balon gdyby w umysłach +jego wynalazców nie istniały wiadomości o tych przedmiotach? Jaki jest +związek między cynkiem, miedzią, kwasem siarczanym, magnesem, +przyrządem zegarowym i depeszą którą śpiesznie wysłać należy? +a przecież wszystkie te rzeczy spotkać się musiały w umyśle wynalazcy +telegrafów... + +Im więcéj powstaje wynalazków, tem nowy wynalazca więcéj umieć musi; +najpierwsze, najdawniejsze a zarazem najprostsze wynalazki robili +ludzie zupełnie nieukształceni, -- lecz dzisiejsze wynalazki +a szczególniéj też naukowe, są płodem najwyżéj ukształconych +umysłów. Nic to nie znaczy, że ktoś był parobkiem, a późniéj +został wielkim inżynierem: nim jednak z parobka zrobił się inżynier +mały, a z małego wielki, wielu bardzo rzeczy potrzebował się nauczyć. +Jeszcze więc raz powtarzam, że wynalazca dzisiejszy musi być człowiek +wysoko i wszechstronnie ukształcony. Owo natchnienie, ów geniusz który +nawet miał przemieszkiwać w próżniakach, są to iluzje jakim tylko +prowincjonalne ciotki i babunie oddawać się mogą. + +_b_) Drugi wniosek odnosi się do społeczeństw pragnących w swem łonie +posiadać wynalazców. Powiedziałem już, że nowy wynalazek tworzy się +na drodze kombinowania najrozmaitszych przedmiotów, zobaczmy do czego +nas to doprowadzi. + +Przypuśćmy, że ja chcę zrobić jakiś wynalazek i że ktoś mówi mi: +weź 100 rozmaitych przedmiotów, stykaj je ze sobą: naprzód po dwa, +późniéj po trzy, wreszcie po cztery, a tym sposobem trafisz na nowy +wynalazek. Wyobraźmy sobie że ja biorę: świecę zapaloną, węgiel, +wodę, papier, cynk, cukier, kwas siarczany i t. d. słowem +100 przedmiotów i kombinuję je ze sobą czyli stykam naprzód po dwa: +węgiel z płomieniem, wodę z płomieniem, cukier z płomieniem, cynk +z płomieniem, cukier z wodą i t. d. Za każdą razą zobaczę jakieś +zjawisko, oto: cukier w ogniu się stopi, węgiel spali, cynk rozgrzeje +i t. d. Teraz będę stykał ze sobą po trzy przedmioty np. cukier, cynk +i płomień, --węgiel, cukier i płomień, -- kwas siarczany, cynk i wodę +i t. d. i znowu poznam jakieś zjawiska. W końcu stykam ze sobą po +cztery przedmioty np. cukier, cynk, węgiel i kwas siarczany i t. d. +Na pozór jest to metoda bardzo prosta, tak bowiem postępując mogę nie +jeden ale kilkanaście zrobić wynalazków, -- lecz czy praca ta nie +przewyższy czasem sił moich? Niezawodnie że przewyższy. Ze stu +przedmiotów kombinacji podwójnych, potrójnych i poczwórnych, będzie +z góry _4 miljony_; gdybym więc dziennie robił po 100 kombinacji, to +jeszcze po upływie lat 110 nie wyczerpałbym wszystkich! + +Lecz jeżeli ja jeden niepodołam całości zadania, to podoła temu wielu +ludzi. Gdyby się nas zebrało 1,000 osób do robienia takich kombinacji +o jakich mówiłem wyżéj, wówczas na jedną osobę przypadłoby wykonać +trochę więcéj niż 4,000. Gdyby każdy z nas robił na dzień tylko +10 kombinacji, wtedy skończylibyśmy je przed upływem półtora roku, +1,000 ludzi zrobiłoby wynalazek taki, na zrobienie którego jeden +człowiek przeszło 110 lat pracowaćby musiał... + +Wniosek ztąd jest bardzo jasny, -- oto: społeczeństwo, które chce się +wsławić odkryciami i wynalazkami, musi mieć w każdéj gałęzi wiedzy +bardzo wielu ludzi uczonych. Jeden lub kilku uczonych i genialnych +ludzi znaczą dziś nic, albo prawie nic, bo dziś wszystko robi się +masami. Chciałbym, ażeby następujący przykład dobrze utkwił +w umysłach: wynalazki i odkrycia są podobne do gry na loterją; nie +każdy wygra kto trzyma, ale kilkunastu z pomiędzy trzymających wygrać +musi _koniecznie_. Nie idzie zatem aby Jan lub Paweł, dla tego, że chcą +i pracują zrobili jakiś wynalazek; lecz tam gdzie pracują i chcą +tysiące, wynalazek pojawiać się musi tak koniecznie, jak koniecznie +kamień nie podparty upaść musi na ziemię. + +Lecz, zarzuci mi ktoś, prawdą jest że do robienia odkryć i wynalazków +potrzeba wielu i bardzo ukształconych ludzi, z tem wszystkiem jednak +ci ludzie ukształceni, są dopiero materjałem, narzędziem do robienia +wynalazków. Jakaż to jednak siła popycha ich do téj uciążliwéj +a często zawodnéj pracy, jaka nić wskazuje im drogę w tych tajemniczych +obszarach badań, których nigdy dotąd nieprzebiegał umysł ludzki? + +Pytanie to jest słuszne. Ciekawa to rzecz zaprawdę dowiedzieć się, co +mianowicie popycha człowieka do coraz nowych usiłowań, -- co mu +wskazuję drogę po któréj zajść może do nieznanego pomysłu? Lecz +odpowiedź jest bardzo prosta: człowieka do wszelkiéj pracy a więc do +odkryć i wynalazków popychają _potrzeby_; nicią zaś przewodnią, +która wskazuje mu nowe drogi jest _uwaga_, uważne rozpatrywanie +dzieł natury i człowieka. + +Powiedziałem, że sprężyną wszelkich odkryć i wynalazków są +potrzeby. I rzeczywiście, czy jest dzieło ludzkie, któreby +niezadawalniało jakiejś potrzeby? Budujemy drogi żelazne, bo +nam potrzeba szybkiéj komunikacji; budujemy zegary, bo musimy +czas mierzyć; budujemy maszyny do szycia, bo szybkość rąk ludzkich +nie wystarcza nam. Rzucamy dom i rodzinę i wyjeżdżamy do krajów +odległych, bo nas trapi ciekawość obejrzenia tego co jest +gdzieindziej; -- wyrzekamy się towarzystwa ludzi i spędzamy długie +godziny na nużących rozmyślaniach, bo nas trapi żądza wiedzy, żądza +rozwiązania tych zagadek, któremi nas nieustannie przygniata świat +i życie! + +Potrzeby nigdy nie gasną, owszem wzmagają się coraz bardziéj. Gdy +nędzarz myśli o kawałku chleba na obiad, bogacz myśli o winie po +obiedzie. Podróżny idący pieszą wzdycha do lichego wózka, podróżny +jadący wagonem domaga się piecyka. Dziecku za ciasno w kolebce, mężowi +dojrzałemu za ciasno na świecie. Słowem wszyscy mają swoje potrzeby +i wszyscy gwałtem pragną je zaspokoić, a to pragnienie jest nigdy +niewyczerpanem źródłem dla nowych odkryć, nowych wynalazków, słowem +dla całego postępu. + +Lecz potrzeby są _ogólne_ jak np. potrzeba jedzenia, spania, odzieży, +i, _specjalne_ jak np. potrzeba nowéj machiny parowéj, nowego +teleskopu, nowego młotka lub cęgów. Aby rozumieć pierwsze, dość być +człowiekiem, -- aby rozumieć drugie potrzeba być _specjalistą_, +_człowiekiem fachowym_. Któż z nas wie, czego potrzebują obecnie +krawcy, jeżeli nie krawiec i kto potrafi lepiéj od niego trafić na +właściwy sposób zaspokojenia téj potrzeby? + +Przypatrzmy się teraz w jaki to sposób uwaga może człowieka +naprowadzać na nowe pomysły, a w tym celu zbadajmy naprzykład, w jaki +to mniéj więcéj sposób, wynalezione zostały wyroby gliniane. + +Przypuśćmy, że gdzieś na gruncie gliniastym żył lud dziki znający +już ogień. Gdy deszcz upadł na ziemię, glina zrobiła się ciastowatą, +a jeżeli w krótce po deszczu na téj glinie rozniecono ognisko, wówczas +pod ogniskiem glina się wypaliła i stwardniała. Jeżeli wypadek podobny +trafił się kilka razy, wówczas ludzie owi mogli na niego zwrócić +uwagę i zapamiętać, że: glina wypalana w ogniu staje się twardą +jak kamień i nierozmiękcza się w wodzie. Współcześnie mogło się +trafić, że któryś z dzikich chodząc po mokréj glinie wydeptał na +niéj głębokie ślady; gdy słońce wysuszyło grunt i deszcz upadł +powtórnie, dzicy mogli zauważyć, że w owych wyżłobieniach woda +przechowuje się dłużéj niż na powierzchni. Oglądając mokrą glinę, +ludzie mogli dostrzedz, że materjał ten daje się łatwo ugniatać +w palcach i przyjmuje różne formy. + +Ludzie bardziéj pomysłowi mogli zacząć wygniatać z gliny różne +zwierzątka, muszki i t. d., a między innemi, mogli wyrobić coś +nakształt żółwiéj skorupy, któremi posługiwano się wówczas. Inni, +pamiętając, że glina twardnieje na ogniu, mogli ową wydrążoną +bryłę wypalić i w ten sposób utworzyć pierwszą miskę. + +Odtąd łatwiéj już było doskonalić ten nowy wynalazek; ktoś inny +mógł odkryć glinę lepszą na podobne wyroby; ktoś inny mógł +wynaleźć polewę i t. d. z tem wszystkiem jednak natura i uwaga +wskazywały tu człowiekowi drogę do wynalazku. Gdyby owi ludzie +nie uważali, że glina twardnieje na ogniu, gdyby nie uważali, +że woda dłużéj się przechowuje w dołku, gdyby ktoś między nimi +nie chciał był z gliny ulepić coś nakształt żółwiej skorupy, +nie wynalezionoby pierwszéj glinianéj miski. + +To co powiedziałem, nie koniecznie mogło mieć miejsce, nie jest +jednak nieprawdopodobne, a objaśnia nam jakim mianowicie sposobem +ludzie dochodzą do rozmaitych pomysłów, oto: _pilnie uważając na +wszystko i zastanawiając się nad wszystkiem_. + +Weźmy inny przykład. Wiadomo, że niekiedy na szklannych szybach +spotkać można krążki i bąbelki, przez które patrząc, widzimy +wyraźniéj przedmioty niż gołem okiem. Przypuśćmy, że jakiś uważny +człowiek zobaczywszy taki bąbelek na szybie, wyjął kawałek szkła +i pokazywał innym jako zabawkę. Mogło się trafić, że między +oglądającymi znalazł się człowiek ze wzrokiem osłabionym, który +przekonał się, że przez wspomniony bąbelek na szybie widzi lepiéj niż +gołem okiem. Przy bliższem rozpatrywaniu okazało się, że szkło z obu +stron wypukłe wzmacnia wzrok osłabiony, a tym sposobem zostały +wynalezione okulary. Szkło do okularów ludzie początkowo mogli wycinać +z szyb, z czasem jednak znaleźli się i tacy, którzy poczęli, tafle +szklane gładkie, szlifować na wypukłe soczewki i wyrabiać właściwe +okulary. + +Sztuka szlifowania okularów znaną już była prawie przed 600 laty. +W paręset lat późniéj, dzieci pewnego szlifierza okularów, bawiąc +się szkłami, ustawiły jedno przed drugiem i przekonały się, że przez +dwa szkła powiększające lepiéj widać niż przez jedno. Zawiadomiły +o tem dziwnem zdarzeniu ojca, który począł wyrabiać rurki z dwoma +szkłami powiększającemi i sprzedawał je jako zabawkę. Galileusz +wielki, mędrzec wioski, dowiedziawszy się o owéj zabawce, użył jéj +w innym celu i zbudował pierwszą lunetę. + +I ten przykład pokazuje nam, że uwaga niby za rękę prowadzi człowieka +do wynalazków. Z tego również przykładu mogliśmy się przekonać +o prawdzie stopniowości w rozwój i wynalazków, a nadewszystko o tem, +że ukształcenie potęguje pomysłowość człowieka. Prosty szlifierz, +z dwu szkieł powiększających zrobił zabawkę, -- Galileusz zaś, jeden +z najuczeńszych ludzi swego czasu zrobił lunetę. O ile rozum Galileusza +był wyższy od rozumu rzemieślnika, o tyle i wynalazek lunety jest +wyższy od wynalazku zabawki. + +Tak tedy w drugiéj, najważniejszéj części naszego wykładu, +dowiedzieliśmy się dwu rzeczy. Najprzód tego, że odkrycia i wynalazki +nie spadają niewiadomo zkąd na ziemię, ale że są rezultatem pracy +ludzkiéj. Pobudkę do téj pracy stanowią _potrzeby_, a zaś drogę do +nowych odkryć i wynalazków wskazuje nam _uwaga_, pilne przypatrywanie +się temu co się dokoła nas dzieje. Jednakże człowiek, który chce +zrobić coś nowego, powinien nie tylko uważać: powinien on _uczyć się_ +czyli dowiadywać o tem co inni ludzie zrobili, a także powinien robić +_samodzielne próby_, które zazwyczaj z początku nie udają się, ale +w końcu prowadzą do celu. Pracując nad ulepszeniami, nad wynalazkami, +ucząc się i próbując, człowiek oddaje usługi społeczeństwu, które +wtedy dopiero może zasłynąć i korzystać z wynalazków i odkryć, gdy +posiada wielu ludzi ukształconych. + +W tejże saméj części dowiedzieliśmy się powtóre, że odkrycia +i wynalazki nie są dziełem ślepego trafu, ale są one zjawiskami +naturalnemi i że ulegają pewnym prawom. Praw takich poznaliśmy trzy. +_Prawo stopniowości_ na mocy którego każdy wynalazek i odkrycie +stopniowo się doskonali a które wymaga, aby wynalazca był ukształcony +_fachowo_. _Prawo zależności_, na mocy którego nowy wynalazek i +odkrycie zależy od innych dawniéj znanych i nie może być pierwéj od +nich zrobionem; i wreszcie _prawo kombinacji_, na mocy którego każdy +nowy wynalazek i odkrycie jest kombinacją innych dawniéj znanych +odkryć i wynalazków, albo też na téj kombinacji opiera się. To +ostatnie prawo wymaga, aby wynalazca był ukształcony _ogólnie_. + +Trzy te prawa są niezmiernie ważne i odnoszą się nietylko do +odkryć i wynalazków, ale przenikają całą naturę. Dąb nie odrazu +staje się dębem, ale jest z początku żołędzia, potem małym +badylkiem, późniéj drzewkem a w końcu ogromnem drzewem; -- widzimy +tu więc prawo stopniowości. Ziarno posiane, nie pierwéj kieł +wypuści aż znajdzie dostateczną ilość ciepła, wody, ziemi +i powietrza; -- widzimy w tem więc prawo zależności. Żadne +wreszcie zwierzę ani roślina, ani nawet kamień, nie jest czemś +jednorodnem i pojedynczem ale składa się z rozmaitych organów; +tu więc widzimy prawo kombinacji. + +Przechodzę do części trzeciéj i ostatniej. + +Nie ma prawie rzemieślnika któryby kiedy nie narzekał na złe czasy +i brak roboty, choć z drugiéj strony wiemy wszyscy że nam brakuje +wyrobów krajowych. Dla czegoż więc rzemieślnicy narzekają zamiast +robić? Oto dla tego, że mnóstwo najrozmaitszych rzeczy sprowadzamy +z zagranicy. A dla czego sprowadzamy z zagranicy? dla tego, że wyroby +zagraniczne są tańsze i lepsze! Zjawisko to łatwo zrozumieć. Anglicy, +francuzi i niemcy, co rok robią jakieś odkrycia i wynalazki, co rok +wytwarzają nowe materjały i machiny. Że zaś praca machiny jest tańsza +i dokładniejsza, więc też zagraniczni fabrykanci sprzedają rzeczy +i tańsze i lepsze niż nasi rzemieślnicy, którzy nie posiadają machin. + +Otóż jedynem na to lekarstwem jest nauka. Jeżeli się będziemy uczyć, +będziemy robić wynalazki, podniesiemy przemysł, który wówczas nie +tylko na miejscowe potrzeby, ale i na handel z zagranicą wystarczy. +Lecz mniejsza już o natychmiastowe odkrycia i wynalazki u nas; my +musimy się gwałtem zabrać do nauki nie tyle już dla sławy ile dla +chleba, ponieważ przy dotychczasowym stanie rzeczy, za kilkanaście lat +dzisiejsi rzemieślnicy mogą zostać bez utrzymania... + +Jest to rzecz bardzo prosta. Corocznie powiększa się liczba machin, +które pomagają nam pracować, ale które do kierowania niemi potrzebują +ludzi ukształconych. Póki znano tylko wóz i konie, furman umiał dosyć, +jeżeli dobrze nasmarował wóz, związał postronki i poprowadził konie. +Dziś gdy wagony zastąpiły miejsce wozu, a lokomotywa miejsce koni, +furmana zastępuje maszynista, który już jest poniekąd mechanikiem, +a nadewszystko dobrym ślusarzem. + +Toż samo dzieje się w każdym rzemiośle. Ten kto kieruje młotem +parowym, musi być o wiele ukształceńszy od tego który bije młotem +zwykłym. Maszynista na statku parowym, bezporównania musi więcéj umieć +od przewoźnika. Tokarze są w ogóle bardziéj ogładzeni od ślusarzy +umiejących tylko robić pilnikiem i dłutem i t. d. + +Ile razy do nas sprowadzą nową machinę, tyle razy i ludzi trzeba przy +niéj z zagranicy sprowadzać, a to dla tego, że miejscowy +nieukształcony robotnik rady sobie z tą machiną nie da, nie może +zrozumieć jéj ruchów, nie potrafi nią pokierować, nie umie jéj +naprawić gdy się zepsuje. Przeciwnie zaś gdyby się nasi rzemieślnicy +uczyli matematyki, mechaniki, chemji, fizyki, rysunków, gdyby +czytywali wiadomości o nowych machinach, które za granicą +wynaleziono, nie tylko dawaliby sobie radę z przysłanemi zkad inąd +machinami, ale jeszcze mogliby własne wynalazki za granicę wysyłać. + +Na nieszczęście jednak nie widzimy aby się na coś podobnego zanosiło +u nas. Rzemieślnicy, jak dotąd nie tylko nie starają się o poznanie +nauk ogólnych, ale poprostu nie dbają o poznanie rzemiosł. Od roku +przeszło wychodzi Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza, w któréj od czasu +do czasu notują się ważniejsze wynalazki gdzieindziéj dokonane, lecz +pismo to między stu tysiącami rzemieślników w kraju, posiada zaledwie +czterystu prenumeratorów!.. Zdaje się, że ten jeden fakt jest +najwymowniejszym dowodem naszego niedołęztwa. + +Mówiłem już poprzednio, że aby robić wynalazki i aby umieć się niemi +posługiwać, należy wszelkiemi siłami uczyć się najrozmaitszych +rzeczy, bo niewiemy która się nam przydać może. Powiedziałem +również, że społeczeństwa i ludzie, którzy nie robią wynalazków lub +nie umieją z nich korzystać, prowadzą nędzny żywot i w końcu giną. +Dziś więc wśród téj powodzi coraz to nowych ulepszeń dokonywających +się w świecie, rzemieślnicy mają dwie drogi: albo wziąść się do +książki i tym sposobem przyjąć udział w ogólnym umysłowym ruchu, +który ich za lat kilkanaście doprowadzi do majątków, -- albo zostać na +miejscu i za lat kilkanaście stracić nawet to utrzymanie jakie dziś +mają. Co zaś kto sobie obierze, nie należy to już do mnie. + +W końcu winienem dodać, że pracę niniejszą uważam za szkic dzieła, +w którem, obszerniéj rozwinę i uzasadnię drugą część téj +prelekcji, mającą za przedmiot _powstawanie odkryć i wynalazków, +tudzież prawa jakie rządzą niemi_. + + ~KONIEC.~ + + ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| Uwagi do wydania elektronicznego | +| | +| W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, nawet | +| w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących.| +| Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki | +| drukarskie. Pełna lista poprawek znajduje się poniżej. | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ +| | +| str. 5. _ucywilizowanych;_ poprawiono na _ucywilizowanych,_ | +| (zmiana średnika w przecinek); | +| | +| str. 13. _zabaczyć_ poprawiono na _zobaczyć_; | +| | +| str. 14. _oto_ poprawiono na _o to_; | +| | +| str. 18. _wskazuję_ poprawiono na _wskazuje_; | +| | +| str. 20. _Ludzie,_ poprawiono na _Ludzie_ (usunięcie przecinka). | +| | ++-------------------------------------------------------------------+ + + + + + + +End of Project Gutenberg's O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Glowacki + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH *** + +***** This file should be named 30407-0.txt or 30407-0.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + https://www.gutenberg.org/3/0/4/0/30407/ + +Produced by Ewa Jaros and the Online Distributed +Proofreading Team at http://dp.rastko.net (this file was +produced from images generously made available by CBN +Polona - http://www.polona.pl). + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +https://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need are critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at https://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +https://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at https://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit https://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including including checks, online payments and credit card +donations. To donate, please visit: https://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart was the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + https://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. diff --git a/old/30407-0.zip b/old/30407-0.zip Binary files differnew file mode 100644 index 0000000..c749063 --- /dev/null +++ b/old/30407-0.zip diff --git a/old/30407-h.zip b/old/30407-h.zip Binary files differnew file mode 100644 index 0000000..62cb823 --- /dev/null +++ b/old/30407-h.zip diff --git a/old/30407-h/30407-h.htm b/old/30407-h/30407-h.htm new file mode 100644 index 0000000..43c1276 --- /dev/null +++ b/old/30407-h/30407-h.htm @@ -0,0 +1,1305 @@ +<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD XHTML 1.0 Strict//EN" + "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml1-strict.dtd"> + +<html xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" xml:lang="en" lang="en"> + <head> + <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html;charset=utf-8" /> + <meta http-equiv="Content-Style-Type" content="text/css" /> + <title> + The Project Gutenberg eBook of O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Głowacki. + </title> + <style type="text/css"> +<!-- + +#all { + max-width:40em; + margin:auto; +} + +body { + margin-left: 10%; + margin-right: 10%; +} + + h1,h2,h3,h4,h5,h6 { + text-align: center; /* all headings centered */ + clear: both; +} + +p { + margin-top: .75em; + text-align: justify; + margin-bottom: .75em; +} + +#text p {text-indent:3em;} +p.noind, #text p.noind, #text .pagenum {text-indent:0;} + +hr { + width: 33%; + margin-top: 2em; + margin-bottom: 2em; + margin-left: auto; + margin-right: auto; + clear: both; +} + +.pagenum { + position: absolute; + left: 92%; + font-size: smaller; + text-align: right; +} /* page numbers */ + + +.center {text-align: center;} + +.smaller {font-size:.8em;} + +.spaced {letter-spacing:.5em; margin-right: -0.5em;} + +#tyt h2 {line-height:2em; padding:1em;} +#tyt h1 {line-height:2em; padding:1em 0 0 0;} + + +#text h2 {padding:1.5em 1em;} +p.fin {padding: 2em 1em;} + +#tnotes_mini {width: 30em; + margin:auto; + + font-size: 0.9em; padding:0.3em; + border: 1px dashed #808080; + background-color: #f6f6f6; + text-align: justify;} + + .tnote { width: 34em; + font-size: 0.9em; padding:0.3em; + border: 1px dashed #808080; + padding: 0.5em; + margin: 0 auto ; + } + .ins, a.ins { color:#111; text-decoration: none; border-bottom: 1px dashed #039; } + .cor { color:#111; } + + + --> + </style> + </head> +<body> + + +<pre> + +Project Gutenberg's O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Glowacki + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + + +Title: O odkryciach i wynalazkach + Odczyt popularny wypowiedziany dnia 23 marca 1873 r. + +Author: Aleksander Glowacki + +Release Date: November 5, 2009 [EBook #30407] + +Language: Polish + +Character set encoding: UTF-8 + +*** START OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH *** + + + + +Produced by Ewa Jaros and the Online Distributed +Proofreading Team at http://dp.rastko.net (this file was +produced from images generously made available by CBN +Polona - http://www.polona.pl). + + + + + + +</pre> + + + +<div id="all"> + +<div id="tnotes_mini"> +<h2>Uwagi do wydania elektronicznego</h2> + +W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, +nawet w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących. +Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki drukarskie. +Zmienione zwroty oznaczono podkreśleniem przerywaną linia, tekst pierwotny +powinien pojawić się <ins class="ins" title="w ten sposób">po najechaniu nań myszką</ins>. +<a href="#tnotes">Pełna lista poprawek</a> znajduje się na końcu pliku. +</div> + +<div id="tyt"> +<h1>O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH.</h1><p><span class="pagenum"><a name="Strona_1" id="Strona_1">[Str. 1]</a></span></p> + +<h2>ODCZYT POPULARNY<br /> + +<span class="smaller">WYPOWIEDZIANY</span><br /> + +dnia 23 marca 1873 r.<br /> + +<span class="smaller"><span class="smaller">PRZEZ</span></span><br /> + +ALEKSANDRA GŁOWACKIEGO.</h2> +</div> + +<hr style="width: 25%;" /> + +<p class="center">Cena kop. 5 (10 groszy).</p> + +<p class="center">WARSZAWA.</p> + +<p class="center">1873.</p> +<hr style="width: 45%;" /> +<p class="noind"><span class="pagenum"><a name="Strona_2" id="Strona_2">[Str. 2]</a></span></p> + +<p class="center">ДОЗВОЛЕНО ЦЕНЗУРОЮ.</p> +<p class="center">Варшава дня 21 Апреля 1873 г.</p> + +<hr style="width: 25%;" /> + +<p class="center">W Drukarni F. Krokoszyńskiéj, Krakowskie Przedmieście Nr. 40.</p> + + + +<hr style="width: 65%;" /> + +<div id="text"> +<p class="noind"><span class="pagenum"><a name="Strona_3" id="Strona_3">[Str. 3]</a></span></p> +<h2><a name="O_ODKRYCIACH_I_WYNALAZKACH" id="O_ODKRYCIACH_I_WYNALAZKACH"></a>O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH.</h2> + + + +<p>W niniejszéj pogadance zastanowimy się nad odkryciami +i wynalazkami.</p> + +<p>Aby ułatwić zrozumienie wykładu, rozdzielę go na trzy +krótkie części: w pierwszéj powiem czem są odkrycia i wynalazki +i jakie mają one dla ludzi znaczenie; w drugiéj objaśnię +w jaki — to mniéj więcéj sposób powstają wynalazki i odkrycia; +w trzeciéj wreszcie części zastanowię się nad tem, cośmy robić +powinni aby przyjąć udział w ogólnym naukowym i przemysłowym +ruchu ucywilizowanych ludów.</p> + +<p>Zacznijmy od określenia co znaczy odkrycie, a co wynalazek.</p> + +<p><i>Odkryciem</i> nazywa się poznanie jakiejś rzeczy, która +istniała i istnieje w naturze, a któréj ludzie poprzednio nie znali. +I tak. Przed 400 laty i dawniéj ludzie sądzili, że na ziemi znajduje +się tylko trzy części świata, to jest: Europa, Azja i Afryka; dopiero +w roku 1492 Krzysztof Kolumb genueńczyk wypłynąwszy z Europy na ocean +Atlantycki i jadąc ciągle na zachód, po kilkodziesięciodniowéj +podróży dotarł do części świata, któréj dotąd europejczycy nie +znali. Na tym nowym lądzie znalazł on ludzi koloru miedzianego +<span class="pagenum"><a name="Strona_4" id="Strona_4">[Str. 4]</a></span>chodzących nago, znalazł inne rośliny i inne zwierzęta niż +w Europie, słowem odkrył nową część świata, którą późniejsi +nazwali Ameryką. Mówimy, że Kolumb <i>odkrył</i> Amerykę dla +tego, że Ameryka oddawna już istniała na ziemi.</p> + +<p><i>Wynalazkiem</i> nazywa się zrobienie takiéj rzeczy, któréj dotąd +nie było i któréj natura sama zrobić nie może. I tak: Przed +500 laty i dawniéj nie znano w Europie prochu i dopiero około +1379 roku Bertold Szwarc zakonnik fryburgski mięszając saletrę, +siarkę i węgiel przekonał się, że z tych materjałów zrobić można +masę wybuchową. Ponieważ proch w naturze sam się nie tworzy +i dopiero przez człowieka musi być zrobiony, mówimy przeto, +że Szwarc proch <i>wynalazł</i>. Podobnież, przed 50 laty, nie znano +jeszcze lokomotyw, nieumiano ich budować, dopiero w roku 1828 +Stephenson inżynier angielski zbudował pierwszą lokomotywę +i w ruch ją puścił. Mówimy więc, że Stephenson <i>wynalazł</i> lokomotywę, +bo machina ta poprzednio nie istniała, bo sama wśród natury +powstać nie mogła i tylko mógł ją zrobić człowiek.</p> + +<p>Pamiętajmyż więc, że jeżeli astronom za pomocą jakiejś +wybornéj lunety dostrzeże na niebie nieznane dotąd światełko, +wówczas należy powiedzieć że człowiek ten zrobił odkrycie.</p> + +<p>Tak samo marynarz zrobi odkrycie jeżeli pływając po morzu, +zobaczy jakąś nieznaną nikomu wyspę.</p> + +<p>Tak samo powiemy, że naturalista zrobił odkrycie, jeżeli +znalazł nieznaną dotąd roślinę, zwierzę lub kamień.</p> + +<p>Lecz jeżeli któś wybuduje żniwiarkę, zegar, machinę do +szycia, — jeżeli z węgli otrzyma farby, jeżeli zrobi stal różną od +téj która jest dzisiaj, — wówczas człowiek taki robi wynalazek, +to jest robi rzecz przedtem nieznaną, któréj sama natura zrobićby +i zachować nie mogła.</p> + +<p><span class="pagenum"><a name="Strona_5" id="Strona_5">[Str. 5]</a></span></p> +<p>Historja, czyli nauka o tem co się w dawnych czasach działo +pomiędzy ludźmi, uczy nas, że odkrycia i wynalazki nie odrazu +powstały, ale że pojawiały się one stopniowo. Przed 40 laty +nieznano telegrafów elektrycznych, przed 50 nie było lokomotyw, +przed 70 laty nie znano statków parowych, przed 100 laty nie +jadali ludzie kartofli, przed 110 nie używali machin do przędzenia, +przed 200 laty nie znano zegarów sprężynowych, przed 400 +laty nie znano Ameryki, przed 450 nie umiano drukować książek, +przed 600 laty nie umiano wyrabiać świec, przed 1200 laty +nie umiano prząść nici; jeszcze dawniéj nieznano szkła, żelaza, +cegły i t. d. Ludzie, żyjący przed kilkoma tysiącami lat w Europie, +nie umieli budować domów lecz mieszkali w jaskiniach, nie +umieli uprawiać roślin tkackich i zbożowych i dla tego żywili się +prawie wyłącznie mięsem, a odziewali skórami. Broń ich była +kamienna, mieli piłki z wyszczerbionych kości. Dziś pojąć nawet +nie możemy ich niedostatku i trudności z jakiemi na każdym +kroku walczyć musieli: bez przesady powiedzieć można, że każdy +z nas łatwiéj przepiłuje sztabę stalową, niż oni kawałek drewna, +że najnędzniejszy człowiek lepiéj się ma i jest szczęśliwszy, +niż podówczas byli książęta i naczelnicy ludu.</p> + +<p>Jeżeli na odwrót od owych odległych czasów posuwać się +będziemy ku epoce obecnéj, przekonamy się, że w każdym stuleciu +powiększała się liczba odkryć i wynalazków, poprawiał się +byt ludzi, rozszerzały się ich wiadomości. To stopniowe doskonalenie +się społeczeństw <a href="#ftnote1" name="tnote1" id="tnote1" title="ucywilizowanych;" class="ins">ucywilizowanych,</a> ten ciągły przyrost +wiadomości o przedmiotach istniejących w naturze, to ciągłe +powiększanie się ilości narzędzi i materjałów użytecznych, nazywa +się <i>postępem</i>, albo <i>rozwojem cywilizacji</i>.</p> + +<p>Z kolei możemy przystąpić do poznania korzyści jakie +ludzkość odnosi z odkryć i wynalazków. Korzyści te są nieobli<span class="pagenum"><a name="Strona_6" id="Strona_6">[Str. 6]</a></span>czone +i ja też nie mam zamiaru ich wyliczać, ale chcę tylko na +niektóre z pomiędzy nich zwrócić uwagę.</p> + +<p>Odkrycia i wynalazki <i>wpływają na polepszenie dobrobytu +i pozwalają ludziom rozmnażać się bez obawy głodu i nędzy</i> jakie +panowały dawniéj. Odkrycie np. Ameryki i Australji oddało +w ręce ludzkości przeszło 900 tysięcy mil kwadratowych gruntu +bardzo urodzajnego i bogatego, miejsca więc na mieszkanie nieprędko +zabraknie. Miljony już rodzin przeniosły się z Europy +do nowo-odkrytych części świata i dorobiły się tam ogromnych +majątków. Prócz tego z Ameryki pochodzą kartofle, które już +nieraz ocaliły Europę od głodu; z drugiéj zaś strony rok rocznie +przywożą ztamtąd mnóstwo zboża, bawełny, wełny, drzew kosztownych, +a tym sposobem dostarczają nam nowych środków do życia. +Lecz nie tylko wielkie odkrycia wpływają na dobrobyt, +owszem i o mniejszych to samo powiedzieć można.</p> + +<p>Jakiś czas cukier wyrabiano tylko z trzciny cukrowéj, która +rośnie w krajach gorących, — dla tego cukier był bardzo +drogi; gdy jednak odkryto cukier w burakach i wynaleziono sposób +otrzymywania go na téj drodze, produkt ten znakomicie staniał +i dziś jest dla wszystkich przystępny. Podobnież staniała +wódka, którą dawniéj wyrabiano z żyta, a dziś z kartofli.</p> + +<p>Wynalazki <i>potęgują nasze siły</i>: dziś, przy pomocy młynów +parowych, jeden człowiek robi więcéj mąki, niż 150 ludzi przed +wiekiem. Jeden człowiek więcéj bawełny przędzie na maszynie, +niż 400 prządek. Machina do wiązania sieci rybackich zastępuje +pracę 37 ludzi; na machinie do robienia szpilek, jeden człowiek +może wyrobić 170 szpilek na minutę. Na okręcie wojennym +pierwszéj klassy machiny parowe zastępują pracę 300 tysięcy +ludzi, to jest 100 razy większéj liczby osób, niż ich okręt +po<span class="pagenum"><a name="Strona_7" id="Strona_7">[Str. 7]</a></span>mieścić może. Młot parowy w fabrykach Kruppa odkuwa sztuki +żelaza, ważące po 400 centnarów, podczas gdy zwykły kowal +z kilkoma pomocnikami z trudnością odkuć może sztukę parę +centnarów ważącą.</p> + +<p>Wynalazki <i>potęgują naszą zręczność</i>, poprawiają kalectwa: +my dziś możemy włos ludzki podzielić na kilkadziesiąt jeżeli nie +na 100 części na grubość; możemy zmierzyć grubość nitki pajęczej; +możemy ocenić wagę 1/800,000 części funta; możemy walcować +złoto na tak cienkie listki, że ich 130 tysięcy wychodzi na +grubość jednego cala. Co zaś do poprawiania ułomności i kalectw +ciała ludzkiego, to wszyscy wiemy, że wprawiają się sztuczne +zęby; przypinają się sztuczne ręce, któremi pisać i malować +możemy i t. d.</p> + +<p>Wynalazki i odkrycia <i>potęgują nasze zmysły</i>: za pomocą +rury akustycznéj możemy rozmawiać po cichu z osobą o paręset +kroków odległą. Nasze lunety i teleskopy pozwalają nam widzieć +gwiazdy tak odległe, że światło, które ubiega 42,000 mil +na sekundę, przechodzi od nich do nas wciągu kilku miljonów +lat. Nasze mikroskopy tak wzmacniają siłę wzroku, że przy pomocy +ich możemy widzieć zwierzątka których miljony wygodnie +żyją w kropelce wody. Nadto u tych zwierzątek widzieć możemy +organa służące im do pływania, tudzież żołądek nastrzępiony +włoskami, które się nieustannie poruszają!...</p> + +<p>Wynalazki i odkrycia <i>potęgują siły naszego umysłu</i>: wynalezienie +np. wyższych części matematyki, pozwala nam w ciągu +kilkunastu minut rozwiązywać takie przykłady, których za pomocą +zwykłego rachunku nie rozwiązalibyśmy za kilkanaście lat, +a nawet zupełnie nie moglibyśmy rozwiązać. Aby zaś dać ja<span class="pagenum"><a name="Strona_8" id="Strona_8">[Str. 8]</a></span>śniejsze +pojęcie o potędze dzisiejszéj matematyki, zacytuję przykład.</p> + +<p>Do roku 1846 astronomowie oprócz ziemi znali tylko 6 planet; +w tym zaś roku matematycy: Leverrier francuz i Adams anglik +wyliczyli, że musi być jeszcze jedna planeta, odległa więcéj +niż na 600 milijonów mil od słońca, 100 razy większa od +ziemi, obiegająca słońce w ciągu 164 lat, którą to planetę, +w oznaczonym dniu i we wskazanem miejscu nieba, za pomocą +bardzo silnych narzędzi widzieć będzie można.</p> + +<p>Rzeczywiście tak się stało, a tym sposobem za pomocą rachunku +odkryto planetę, któréj przedtem żaden człowiek niewidział!</p> + +<p>Wynalazki <i>oszczędzają nam czas i pieniądze</i>: książki przed +wynalezieniem druku kosztowały tyle złotych a nawet tyle rubli, +ile dziś kosztują groszy. Statkiem parowym z Europy do Ameryki +zajechać dziś można w ciągu dziesięciu dni, podczas gdy dawniéj +potrzeba było na to kilku miesięcy. W naszych czasach +podróż do Paryża kosztuje mniéj i kończy się prędzéj, niż dawniéj +podróż z Warszawy do Częstochowy. Dawniéj za weneckie +lustro dawano dobra, dziś takie same lustro można mieć za kilkadziesiąt +rubli.</p> + +<p>Nie skończyłbym, gdyby mi przyszło wyliczać tylko wybitniejsze +i użyteczniejsze wynalazki i odkrycia jakie porobiła chemja, +fizyka, technologja, medycyna, słowem, każda gałąź wiedzy +ludzkiéj. Dodam tu tylko, że razem z powiększeniem się odkryć +i wynalazków, z polepszeniem się warunków bytu i ludzie stają +się moralnie lepszymi. Nie wierzmy poetom zachwalającym dobre +dawne czasy. Złe to były czasy, kiedy nie wstydzono się palić +i torturować ludzi, mordować w czasie wojny bezbronnych nieprzy<span class="pagenum"><a name="Strona_9" id="Strona_9">[Str. 9]</a></span>jacioł, +kobiety i dzieci. Złe to były czasy, kiedy magnat mógł +zabijać bezkarnie chłopów, kiedy baronowie i hrabiowie z czeredą +swoich sług, bawili się rozbojami i kradzieżą na publicznych drogach! +Złe to wreszcie były czasy, kiedy głód i morowe powietrze +w ciągu jednego roku zmiatały miljony ludzi!...</p> + +<p>Tak tedy przekonaliśmy się, że w dziejach ludzkości objawia +się pewien ruch ku lepszemu, niby jakiś olbrzymi prąd odkryć +i wynalazków, który z każdym wiekiem nabywa większéj +siły, potęguje dobrobyt i działalność każdego następnego pokolenia +i cały prawie rodzaj ludzki robi stopniowo coraz doskonalszym. +Ten prąd odkryć i wynalazków, najlepiéj uwydatnia się +między ludami rasy białéj zamieszkującemi Europę i Amerykę; +one też przodują cywilizacji i pociągają za sobą ludzi rasy żółtéj +i ludzi rasy czarnéj. Na nieszczęście jednak nie o wszystkich ludach +powiedzieć można, że się doskonalą; owszem są i takie które +raczéj marnieją.</p> + +<p>W Ameryce a bardziéj jeszcze w Australji, żyją plemiona +tak ubogie, że mieszkają w norach, chodzą nago i jedzą nawet +zdechłe i gnijące ryby i zwierzęta. Są plemiona tak dzikie, że +pożerają nietylko swoich nieprzyjacioł, ale nawet własne dzieci. +Ludzie ci są tak ograniczeni, że język ich posiada zaledwie kilkaset +wyrazów, że więcéj niż do stu doliczyć nie mogą, że wreszcie +zupełnie nie zdają się być zdolni do przyjęcia europejskiéj +cywilizacji. Smutna też jest dola tych niedołężnych i nieszczęśliwych +ludów.</p> + +<p>W dniu w którym ujrzeli pierwszy sztandar europejski na +swoich wybrzeżach, rozpoczęła się ich zagłada. Od chwili zetknięcia +się z ludami ucywilizowanemi stracili wolność, lub zostali +wyparci w głąb swoich wysp, w najdziksze okolice kraju.<span class="pagenum"><a name="Strona_10" id="Strona_10">[Str. 10]</a></span></p> + +<p>Liczba tych dzikich zmniejsza się corocznie w przerażający +sposób, wkrótce znikną oni z ziemi któréj uprawiać nie umieli, +i dziś, bez przesady powiedzieć można, że już nawet godziny ich +istnienia są policzone.</p> + +<p>Streszczając to com wyłożył dotychczas, wypada: że naprzód +odkrycia i wynalazki zabezpieczają życie społeczeństw, +powiększają ich wygody, potęgują zręczność, siły fizyczne, zmysły +i rozum jednostek, oszczędzają czas i pieniądze. Dowiedzieliśmy +się powtóre, że liczba wynalazków w każdym wieku a jak +obecnie to nawet w każdym roku, powiększa się w zadziwiający +sposób, przez co ludy ucywilizowane, doskonalą się nadzwyczaj +szybko. Potrzecie wreszcie, przekonaliśmy się, że ludy dzikie, +niezdolne do przyjęcia cywilizacji, niezdolne do zrozumienia i korzystania +z odkryć i wynalazków, giną i ustępują miejsca plemionom +ucywilizowanym.</p> + +<p>Dziwne uczucie ogarnia nas, skoro myślą przebiegamy olbrzymie +obszary dzisiejszéj wiedzy ludzkiéj. Znamy część wszechświata +w któréj mieści się 270 miljonów słońc, znamy ziemię +a na niéj kilka lądów wielkich, tysiące wysp, ogromne obszary +mórz i oceanów, mnóstwo gór, rzek, jezior, kopalń, lasów, +pustyń, — a znamy nie tylko ich położenie, ale także i wymiary, +bogactwa jakie mieszczą w sobie, cechy charakterystyczne któremi +jedne od drugich różnią się. Znamy dziesiątki tysięcy roślin +i zwierząt, ich postać zewnętrzną, ich budowę wewnętrzną, +ich sposób życia, wreszcie użytki jakie nam ofiarować mogą. +Znamy mnóstwo kamieni, płynów i gazów, nie tylko z koloru, zapachu +i innych cech powierzchownych, ale nadto znamy materjały +z których one są zbudowane, znamy użytki jakie z nich możemy +wyciągnąć i t. d. I jakkolwiek wiemy, że cały ten ogrom<span class="pagenum"><a name="Strona_11" id="Strona_11">[Str. 11]</a></span> +wiedzy nie jest jeszcze zupełną znajomością życia i świata, +jakkolwiek jesteśmy przekonani, że ludzie za dziesiątki tysięcy lat +jeszcze będą musieli badać naturę i robić odkrycia, w każdym +razie jednak musimy przyznać, że całość téj wiedzy o wiele przechodzi +siły pojedynczego umysłu. Stanąwszy na tym punkcie ze zdziwieniem +zapytujemy: jakim to sposobem nagromadziły się te wiadomości? +i z trwogą myślimy: czy też nasi następcy potrafią +coś dołożyć ze swéj strony do tego niezmiernego skarbca +i jakim to zrobią sposobem?..</p> + +<p>Niemniéj imponującą cyfrę przedstawiają nam wynalazki; +owe machiny których co rok kilka przybywa, te nowe materjały, +które zjawiają się w naszych oczach, upowszechniają się tak +szybko i tak wielkie oddają usługi. Dość tu wspomnieć jako +przykłady machin: telegrafy, maszyny parowe, maszyny do szycia, +a z materjałów: gaz oświetlający, kauczuk, naftę i t. d. Któż +z nas patrząc na jakąś machinę nie podziwiał dokładności jéj +ruchów, mnóstwa kół, kółek, drążków i innych składowych części? +kto nie zapytał: jaki też to geniusz dobry podszepnął człowiekowi +myśl zbudowania téj dziwnéj rzeczy? i czy ten geniusz +będzie równie łaskaw na naszych następców?</p> + +<p>Takie pytania od najdawniejszych czasów zadawał sobie +człowiek i do dziwnych nieraz dochodził wniosków. Starożytni +np. utrzymywali że bogini Ceres nauczyła ludzi gospodarstwa, +że jakiś bohater, półbożek Prometeusz, wykradł ogień z nieba +i na ziemię go sprowadził.</p> + +<p>Dzisiejsi ludzie nie wierzą już w to, aby bożkowie uczyli +ziemian użytecznych wynalazków; wiedzą o tem, że człowiek wynalazł +ogień, człowiek wynalazł uprawę ziemi, podobnie jak +i człowiek wynalazł telegraf i lokomotywę. Z tem wszystkiem<span class="pagenum"><a name="Strona_12" id="Strona_12">[Str. 12]</a></span> +i my nie jesteśmy wolni od błędów, sądzimy bowiem, że umysł +wynalazcy jest odmienny od umysłów zwykłych, że tak zwany +geniusz jest siłą różną od zwykłego rozumu i wyższą od niego. +Sądzimy wreszcie, że odkrycia i wynalazki są jakiemiś nadzwykłemi +wypadkami, różnemi od zdarzeń napotykanych w życiu codziennem +i głośno twierdzimy, że odkrycia i wynalazki wymykają +się wszelkim prawidłom rozumu.</p> + +<p>Nie ma dotąd nauki o sposobach robienia odkryć i wynalazków +i ogół ludzi, a nawet wielu uczonych sądzi że jéj nigdy +nie będzie. Jest to błąd. Nauka o robieniu odkryć i wynalazków +będzie kiedyś i odda usługi; nie powstanie ona odrazu, lecz +najprzód zjawią się jéj zarysy ogólne, które następni badacze +poprawią i uzupełnią, a jeszcze późniejsi zastosują do pojedynczych +gałęzi wiedzy. Jak wygląda szkic takiéj nauki zaraz to zobaczymy.</p> + +<p>Przedewszystkiem wyrzeknijmy się nadziei usłyszenia +o czemś nadnaturalnem; wynalazki bowiem i odkrycia są to zjawiska +naturalne i jako takie ulegają pewnym prawom. Praw tych, jeżeli +się nie mylę, jest trzy: prawo stopniowości, zależności +i kombinacji.</p> + +<p>1. <i>Prawo stopniowości.</i> Żadne odkrycie i żaden wynalazek +nie powstaje odrazu doskonałym, ale doskonali się stopniowo; +z drugiéj znowu strony żaden wynalazek lub odkrycie nie +jest dziełem jednego człowieka ale wielu ludzi, z których każdy +dodaje jakąś cząsteczkę od siebie. Aby dowieść prawa stopniowości +zważmy, że np. najprzód odkryto Amerykę, późniéj w téj +Ameryce odkryto góry, lasy, rzeki, jeziora; następnie w tych lasach +poodkrywano pojedyncze drzewa, późniéj poznano rozmaite +użytki tych drzew. Najprzód odkryto kartofle, późniéj poznano<span class="pagenum"><a name="Strona_13" id="Strona_13">[Str. 13]</a></span> +że są dobrą paszą dla bydła, późniéj dowiedziano się, że kartofle +mogą służyć na pokarm dla ludzi, potem z kartofli zaczęto robić +wódkę.</p> + +<p>Co do wynalazków, zastanówmy się np. nad stopniowością +w rozwoju stołka. Najprzód ludzie przekonali się, że lepiéj siedzieć +na pniu lub kamieniu niż na ziemi, — potem, zauważywszy, +że kamień i pień są za ciężkie do przenoszenia, zbudowali +stołek złożony z jednéj deski i kilku nóżek. Następnie stołkowi +temu dodali poręcz tylną i zrobili krzesło, krzesłu dodali poręcze +boczne i zrobili fotel. Potem dopiero zaczęli malować i wyściełać +fotele i krzesła i t. d.</p> + +<p>2. <i>Prawo zależności.</i> Każdy wynalazek lub odkrycie +zjawia się o tyle o ile istnieją i znane są pewne dawniejsze odkrycia +i wynalazki. Nie odkrytoby Ameryki gdyby nie znano okrętów +i busoli, nie zbudowanoby lokomotywy gdyby nie znano żelaza, +wody, węgla, gdyby nie znano kół, drągów, kotłów i t. d. +Jeżeli kartofle rosły tylko w Ameryce, nie można było odkryć +pierwéj kartofli niż Amerykę; jeżeli czarny łabędź mieszka tylko +w Australji, nie można było wprzód <a href="#ftnote2" name="tnote2" id="tnote2" title="zabaczyć" class="ins">zobaczyć</a> czarnego łabędzia +niż Australją. Jeżeli pierścienie Saturna widzieć można przez +lunety: trzeba było wprzód wynaleźć lunetę nim się pierścienie +zobaczyło. Widzimy więc, że każdy wynalazek lub odkrycie, +zależy od pewnych odkryć i wynalazków, które wcześniéj od tamtego +istnieć i znane być muszą.</p> + +<p>3. <i>Prawo kombinacji.</i> Każde nowe odkrycie albo wynalazek +jest kombinacją dawniejszych odkryć i wynalazków, albo +też opiera się na nich. Gdy poznaję jakiś nowy minerał wtedy +oglądam go, wącham, kosztuję, czyli kombinuję ten minerał +z memi zmysłami. Potem ważę go, ogrzewam czyli kombinuję<span class="pagenum"><a name="Strona_14" id="Strona_14">[Str. 14]</a></span> +ten minerał z wagą i ogniem. Potem kładę go do wody, do +kwasu siarczanego i t. d. słowem kombinuję ten minerał ze wszystkiem +co mam pod ręką i tym sposobem poznaję coraz nowe własności. +Co się zaś tyczy wynalazków, któż nie wie, że zegar +jest kombinacją kółek, sprężyn, skazówek, dzwonków i t. d. +Kto nie wie, że proch jest kombinacją siarki, saletry i węgla?</p> + +<p>Z tych trzech praw, przejawiających się w odkryciach +i wynalazkach, wyciągnąć możemy ważne wnioski. I tak. Z prawa +stopniowości wypada:</p> + +<p><i>a</i>) Ponieważ każde odkrycie i wynalazek musi się doskonalić, +nie zakładajmy sobie wyłącznéj chluby na tem, abyśmy +coś <i>zupełnie nowego</i> odkryli lub wynaleźli, ale starajmy się i <a href="#ftnote3" name="tnote3" id="tnote3" title="oto" class="ins">o to</a> +także, aby już znane i istniejące rzeczy poprawiać lub dokładniéj +poznawać. Nie tylko ten naturalista ma zasługę, który po odległych +jeździ krainach, aby tam jakieś nieznane dotąd zwierzę +lub roślinę odkryć, ale i ten, który na miejscu bada bliżéj sposób +życia dawniéj już znanych istot. Nie wysilajmy się koniecznie +na to, aby wybudować zegar lub inną machinę, jakiéj świat niewidział, +ale starajmy się także o poprawienie tych machin jakie +są obecnie, aby tym sposobem zrobić je tańszemi, trwalszemi, +mniéj skomplikowanemi i t. d.</p> + +<p><i>b</i>) To samo prawo stopniowości, wskazuje nam konieczną +potrzebę <i>fachowego ukształcenia</i>. Któż bowiem udoskonali zegarek, +jeżeli nie zegarmistrz dobrze i wszechstronnie znający swój +przedmiot? Kto odkryje nowe cechy jakiegoś zwierzęcia, jeżeli +nie naturalista?</p> + +<p>Z prawa zależności wypływają następujące wnioski:</p> + +<p><i>a</i>) Nie należy lekceważyć żadnego wynalazku lub odkrycia, +chociażby ono na pozór nie miało wartości, dla tego że pó<span class="pagenum"><a name="Strona_15" id="Strona_15">[Str. 15]</a></span>źniéj +drobiazg ten bardzo przydać się może. Nie ma zdaje się +prostszego wynalazku nad igły, a przecież od istnienia téj igły +zależy ubranie milionów ludzi, życie miljonów szwaczek. Nawet +piękna dzisiejsza machina do szycia nie istniałaby, gdyby przed +wiekami nie wynaleziono igły.</p> + +<p><i>b</i>) Prawo zależności uczy nas, że to co nie daje się zrobić +dziś, może być zrobione późniéj. Ludzie wiele rozmyślają nad +zbudowaniem machiny do latania, która mogłaby unosić wiele +osób i pakunków. Otóż, między innemi, wynalezienie takiéj machiny +zależy od wynalezienia materjału, któryby był tak, dajmy +na to, lekki jak papier, a tak wytrzymały i zachowujący się +względem ognia, jak np. stal.</p> + +<p>Przejdźmy wreszcie do wniosków z prawa kombinacji.</p> + +<p><i>a</i>) Kto chce być szczęśliwym wynalazcą powinien wiele +umieć i to najrozmaitszych rzeczy. Jeżeli bowiem jakiś nowy +wynalazek jest kombinacją dawniejszych, w takim razie umysł +wynalazcy jest polem, na którem po raz pierwszy kombinują się +rozmaite i napozór nie mające ze sobą związku przedmioty. +I tak. Machina parowa jest kombinacją kotła w którym gotowano +zupę rumfordską, pompy i kołowrotka, — gdyby pierwszy +wynalazca nie znał tych przedmiotów, gdyby ich nie skombinował +w umyśle, czy mielibyśmy maszyny parowe?</p> + +<p>Balon jest kombinacją gazu oświetlającego, torby kitajkowéj, +parasola, siatki i kosza, — i mógłżeby istnieć balon gdyby +w umysłach jego wynalazców nie istniały wiadomości o tych +przedmiotach? Jaki jest związek między cynkiem, miedzią, +kwasem siarczanym, magnesem, przyrządem zegarowym i depeszą +którą śpiesznie wysłać należy? a przecież wszystkie te rzeczy +spotkać się musiały w umyśle wynalazcy telegrafów...<span class="pagenum"><a name="Strona_16" id="Strona_16">[Str. 16]</a></span></p> + +<p>Im więcéj powstaje wynalazków, tem nowy wynalazca więcéj +umieć musi; najpierwsze, najdawniejsze a zarazem najprostsze +wynalazki robili ludzie zupełnie nieukształceni, — lecz dzisiejsze +wynalazki a szczególniéj też naukowe, są płodem najwyżéj +ukształconych umysłów. Nic to nie znaczy, że ktoś był parobkiem, +a późniéj został wielkim inżynierem: nim jednak z parobka +zrobił się inżynier mały, a z małego wielki, wielu bardzo +rzeczy potrzebował się nauczyć. Jeszcze więc raz powtarzam, +że wynalazca dzisiejszy musi być człowiek wysoko i wszechstronnie +ukształcony. Owo natchnienie, ów geniusz który nawet +miał przemieszkiwać w próżniakach, są to iluzje jakim tylko +prowincjonalne ciotki i babunie oddawać się mogą.</p> + +<p><i>b</i>) Drugi wniosek odnosi się do społeczeństw pragnących +w swem łonie posiadać wynalazców. Powiedziałem już, że nowy +wynalazek tworzy się na drodze kombinowania najrozmaitszych +przedmiotów, zobaczmy do czego nas to doprowadzi.</p> + +<p>Przypuśćmy, że ja chcę zrobić jakiś wynalazek i że ktoś +mówi mi: weź 100 rozmaitych przedmiotów, stykaj je ze sobą: +naprzód po dwa, późniéj po trzy, wreszcie po cztery, a tym sposobem +trafisz na nowy wynalazek. Wyobraźmy sobie że ja biorę: +świecę zapaloną, węgiel, wodę, papier, cynk, cukier, kwas siarczany +i t. d. słowem 100 przedmiotów i kombinuję je ze sobą +czyli stykam naprzód po dwa: węgiel z płomieniem, wodę z płomieniem, +cukier z płomieniem, cynk z płomieniem, cukier z wodą +i t. d. Za każdą razą zobaczę jakieś zjawisko, oto: cukier +w ogniu się stopi, węgiel spali, cynk rozgrzeje i t. d. Teraz będę +stykał ze sobą po trzy przedmioty np. cukier, cynk i płomień, — węgiel, +cukier i płomień, — kwas siarczany, cynk i wodę i t. d. +i znowu poznam jakieś zjawiska. W końcu stykam ze sobą po<span class="pagenum"><a name="Strona_17" id="Strona_17">[Str. 17]</a></span> +cztery przedmioty np. cukier, cynk, węgiel i kwas siarczany i t. d. +Na pozór jest to metoda bardzo prosta, tak bowiem postępując +mogę nie jeden ale kilkanaście zrobić wynalazków, — lecz czy +praca ta nie przewyższy czasem sił moich? Niezawodnie że +przewyższy. Ze stu przedmiotów kombinacji podwójnych, potrójnych +i poczwórnych, będzie z góry <i>4 miljony</i>; gdybym więc +dziennie robił po 100 kombinacji, to jeszcze po upływie lat 110 +nie wyczerpałbym wszystkich!</p> + +<p>Lecz jeżeli ja jeden niepodołam całości zadania, to podoła +temu wielu ludzi. Gdyby się nas zebrało 1,000 osób do robienia +takich kombinacji o jakich mówiłem wyżéj, wówczas na jedną +osobę przypadłoby wykonać trochę więcéj niż 4,000. Gdyby +każdy z nas robił na dzień tylko 10 kombinacji, wtedy skończylibyśmy +je przed upływem półtora roku, 1,000 ludzi zrobiłoby +wynalazek taki, na zrobienie którego jeden człowiek przeszło 110 +lat pracowaćby musiał...</p> + +<p>Wniosek ztąd jest bardzo jasny, — oto: społeczeństwo, +które chce się wsławić odkryciami i wynalazkami, musi mieć +w każdéj gałęzi wiedzy bardzo wielu ludzi uczonych. Jeden lub +kilku uczonych i genialnych ludzi znaczą dziś nic, albo prawie +nic, bo dziś wszystko robi się masami. Chciałbym, ażeby +następujący przykład dobrze utkwił w umysłach: wynalazki i odkrycia +są podobne do gry na loterją; nie każdy wygra kto trzyma, +ale kilkunastu z pomiędzy trzymających wygrać musi <i>koniecznie</i>. +Nie idzie zatem aby Jan lub Paweł, dla tego, że chcą +i pracują zrobili jakiś wynalazek; lecz tam gdzie pracują i chcą +tysiące, wynalazek pojawiać się musi tak koniecznie, jak koniecznie +kamień nie podparty upaść musi na ziemię.</p> + +<p>Lecz, zarzuci mi ktoś, prawdą jest że do robienia odkryć<span class="pagenum"><a name="Strona_18" id="Strona_18">[Str. 18]</a></span> +i wynalazków potrzeba wielu i bardzo ukształconych ludzi, z tem +wszystkiem jednak ci ludzie ukształceni, są dopiero materjałem, +narzędziem do robienia wynalazków. Jakaż to jednak siła popycha +ich do téj uciążliwéj a często zawodnéj pracy, jaka nić wskazuje +im drogę w tych tajemniczych obszarach badań, których nigdy +dotąd nieprzebiegał umysł ludzki?</p> + +<p>Pytanie to jest słuszne. Ciekawa to rzecz zaprawdę dowiedzieć +się, co mianowicie popycha człowieka do coraz nowych usiłowań, — co +mu <a href="#ftnote4" name="tnote4" id="tnote4" title="wskazuję" class="ins">wskazuje</a> drogę po któréj zajść może do +nieznanego pomysłu? Lecz odpowiedź jest bardzo prosta: człowieka +do wszelkiéj pracy a więc do odkryć i wynalazków popychają +<i>potrzeby</i>; nicią zaś przewodnią, która wskazuje mu nowe drogi +jest <i>uwaga</i>, uważne rozpatrywanie dzieł natury i człowieka.</p> + +<p>Powiedziałem, że sprężyną wszelkich odkryć i wynalazków +są potrzeby. I rzeczywiście, czy jest dzieło ludzkie, któreby +niezadawalniało jakiejś potrzeby? Budujemy drogi żelazne, bo nam +potrzeba szybkiéj komunikacji; budujemy zegary, bo musimy czas +mierzyć; budujemy maszyny do szycia, bo szybkość rąk ludzkich +nie wystarcza nam. Rzucamy dom i rodzinę i wyjeżdżamy do +krajów odległych, bo nas trapi ciekawość obejrzenia tego co jest +gdzieindziej; — wyrzekamy się towarzystwa ludzi i spędzamy +długie godziny na nużących rozmyślaniach, bo nas trapi żądza +wiedzy, żądza rozwiązania tych zagadek, któremi nas nieustannie +przygniata świat i życie!</p> + +<p>Potrzeby nigdy nie gasną, owszem wzmagają się coraz +bardziéj. Gdy nędzarz myśli o kawałku chleba na obiad, bogacz +myśli o winie po obiedzie. Podróżny idący pieszą wzdycha do +lichego wózka, podróżny jadący wagonem domaga się piecyka. +Dziecku za ciasno w kolebce, mężowi dojrzałemu za ciasno na<span class="pagenum"><a name="Strona_19" id="Strona_19">[Str. 19]</a></span> +świecie. Słowem wszyscy mają swoje potrzeby i wszyscy gwałtem +pragną je zaspokoić, a to pragnienie jest nigdy niewyczerpanem +źródłem dla nowych odkryć, nowych wynalazków, słowem +dla całego postępu.</p> + +<p>Lecz potrzeby są <i>ogólne</i> jak np. potrzeba jedzenia, spania, +odzieży, i, <i>specjalne</i> jak np. potrzeba nowéj machiny parowéj, +nowego teleskopu, nowego młotka lub cęgów. Aby rozumieć +pierwsze, dość być człowiekiem, — aby rozumieć drugie potrzeba +być <i>specjalistą</i>, <i>człowiekiem fachowym</i>. Któż z nas wie, +czego potrzebują obecnie krawcy, jeżeli nie krawiec i kto potrafi +lepiéj od niego trafić na właściwy sposób zaspokojenia téj potrzeby?</p> + +<p>Przypatrzmy się teraz w jaki to sposób uwaga może człowieka +naprowadzać na nowe pomysły, a w tym celu zbadajmy naprzykład, +w jaki to mniéj więcéj sposób, wynalezione zostały +wyroby gliniane.</p> + +<p>Przypuśćmy, że gdzieś na gruncie gliniastym żył lud dziki +znający już ogień. Gdy deszcz upadł na ziemię, glina zrobiła się +ciastowatą, a jeżeli w krótce po deszczu na téj glinie rozniecono +ognisko, wówczas pod ogniskiem glina się wypaliła i stwardniała. +Jeżeli wypadek podobny trafił się kilka razy, wówczas ludzie +owi mogli na niego zwrócić uwagę i zapamiętać, że: glina wypalana +w ogniu staje się twardą jak kamień i nierozmiękcza się +w wodzie. Współcześnie mogło się trafić, że któryś z dzikich +chodząc po mokréj glinie wydeptał na niéj głębokie ślady; gdy +słońce wysuszyło grunt i deszcz upadł powtórnie, dzicy mogli +zauważyć, że w owych wyżłobieniach woda przechowuje się dłużéj +niż na powierzchni. Oglądając mokrą glinę, ludzie mogli +dostrzedz, że materjał ten daje się łatwo ugniatać w palcach +i przyjmuje różne formy.<span class="pagenum"><a name="Strona_20" id="Strona_20">[Str. 20]</a></span></p> + +<p><a href="#ftnote5" name="tnote5" id="tnote5" title="Ludzie," class="ins">Ludzie</a> bardziéj pomysłowi mogli zacząć wygniatać z gliny +różne zwierzątka, muszki i t. d., a między innemi, mogli wyrobić +coś nakształt żółwiéj skorupy, któremi posługiwano się wówczas. +Inni, pamiętając, że glina twardnieje na ogniu, mogli +ową wydrążoną bryłę wypalić i w ten sposób utworzyć pierwszą +miskę.</p> + +<p>Odtąd łatwiéj już było doskonalić ten nowy wynalazek; +ktoś inny mógł odkryć glinę lepszą na podobne wyroby; ktoś +inny mógł wynaleźć polewę i t. d. z tem wszystkiem jednak natura +i uwaga wskazywały tu człowiekowi drogę do wynalazku. +Gdyby owi ludzie nie uważali, że glina twardnieje na ogniu, gdyby +nie uważali, że woda dłużéj się przechowuje w dołku, gdyby +ktoś między nimi nie chciał był z gliny ulepić coś nakształt +żółwiej skorupy, nie wynalezionoby pierwszéj glinianéj miski.</p> + +<p>To co powiedziałem, nie koniecznie mogło mieć miejsce, +nie jest jednak nieprawdopodobne, a objaśnia nam jakim mianowicie +sposobem ludzie dochodzą do rozmaitych pomysłów, oto: +<i>pilnie uważając na wszystko i zastanawiając się nad wszystkiem</i>.</p> + +<p>Weźmy inny przykład. Wiadomo, że niekiedy na szklannych +szybach spotkać można krążki i bąbelki, przez które patrząc, +widzimy wyraźniéj przedmioty niż gołem okiem. Przypuśćmy, +że jakiś uważny człowiek zobaczywszy taki bąbelek na +szybie, wyjął kawałek szkła i pokazywał innym jako zabawkę. +Mogło się trafić, że między oglądającymi znalazł się człowiek ze +wzrokiem osłabionym, który przekonał się, że przez wspomniony +bąbelek na szybie widzi lepiéj niż gołem okiem. Przy bliższem +rozpatrywaniu okazało się, że szkło z obu stron wypukłe wzmacnia +wzrok osłabiony, a tym sposobem zostały wynalezione okulary. +Szkło do okularów ludzie początkowo mogli wycinać z szyb,<span class="pagenum"><a name="Strona_21" id="Strona_21">[Str. 21]</a></span> +z czasem jednak znaleźli się i tacy, którzy poczęli, tafle szklane +gładkie, szlifować na wypukłe soczewki i wyrabiać właściwe +okulary.</p> + +<p>Sztuka szlifowania okularów znaną już była prawie przed +600 laty. W paręset lat późniéj, dzieci pewnego szlifierza okularów, +bawiąc się szkłami, ustawiły jedno przed drugiem i przekonały +się, że przez dwa szkła powiększające lepiéj widać niż +przez jedno. Zawiadomiły o tem dziwnem zdarzeniu ojca, który +począł wyrabiać rurki z dwoma szkłami powiększającemi i sprzedawał +je jako zabawkę. Galileusz wielki, mędrzec wioski, dowiedziawszy +się o owéj zabawce, użył jéj w innym celu i zbudował +pierwszą lunetę.</p> + +<p>I ten przykład pokazuje nam, że uwaga niby za rękę prowadzi +człowieka do wynalazków. Z tego również przykładu mogliśmy +się przekonać o prawdzie stopniowości w rozwój i wynalazków, +a nadewszystko o tem, że ukształcenie potęguje pomysłowość +człowieka. Prosty szlifierz, z dwu szkieł powiększających +zrobił zabawkę, — Galileusz zaś, jeden z najuczeńszych +ludzi swego czasu zrobił lunetę. O ile rozum Galileusza był +wyższy od rozumu rzemieślnika, o tyle i wynalazek lunety jest +wyższy od wynalazku zabawki.</p> + +<p>Tak tedy w drugiéj, najważniejszéj części naszego wykładu, +dowiedzieliśmy się dwu rzeczy. Najprzód tego, że odkrycia i wynalazki +nie spadają niewiadomo zkąd na ziemię, ale że są rezultatem +pracy ludzkiéj. Pobudkę do téj pracy stanowią <i>potrzeby</i>, +a zaś drogę do nowych odkryć i wynalazków wskazuje nam <i>uwaga</i>, +pilne przypatrywanie się temu co się dokoła nas dzieje. Jednakże +człowiek, który chce zrobić coś nowego, powinien nie tylko +uważać: powinien on <i>uczyć się</i> czyli dowiadywać o tem co in<span class="pagenum"><a name="Strona_22" id="Strona_22">[Str. 22]</a></span>ni +ludzie zrobili, a także powinien robić <i>samodzielne próby</i>, które +zazwyczaj z początku nie udają się, ale w końcu prowadzą do +celu. Pracując nad ulepszeniami, nad wynalazkami, ucząc się +i próbując, człowiek oddaje usługi społeczeństwu, które wtedy +dopiero może zasłynąć i korzystać z wynalazków i odkryć, gdy +posiada wielu ludzi ukształconych.</p> + +<p>W tejże saméj części dowiedzieliśmy się powtóre, że odkrycia +i wynalazki nie są dziełem ślepego trafu, ale są one zjawiskami +naturalnemi i że ulegają pewnym prawom. Praw takich poznaliśmy +trzy. <i>Prawo stopniowości</i> na mocy którego każdy wynalazek +i odkrycie stopniowo się doskonali a które wymaga, aby wynalazca +był ukształcony <i>fachowo</i>. <i>Prawo zależności</i>, na mocy +którego nowy wynalazek i odkrycie zależy od innych dawniéj +znanych i nie może być pierwéj od nich zrobionem; i wreszcie +<i>prawo kombinacji</i>, na mocy którego każdy nowy wynalazek +i odkrycie jest kombinacją innych dawniéj znanych odkryć i wynalazków, +albo też na téj kombinacji opiera się. To ostatnie prawo +wymaga, aby wynalazca był ukształcony <i>ogólnie</i>.</p> + +<p>Trzy te prawa są niezmiernie ważne i odnoszą się nietylko +do odkryć i wynalazków, ale przenikają całą naturę. Dąb nie +odrazu staje się dębem, ale jest z początku żołędzia, potem małym +badylkiem, późniéj drzewkem a w końcu ogromnem drzewem; — widzimy +tu więc prawo stopniowości. Ziarno posiane, +nie pierwéj kieł wypuści aż znajdzie dostateczną ilość ciepła, +wody, ziemi i powietrza; — widzimy w tem więc prawo zależności. +Żadne wreszcie zwierzę ani roślina, ani nawet kamień, nie +jest czemś jednorodnem i pojedynczem ale składa się z rozmaitych +organów; tu więc widzimy prawo kombinacji.</p> + +<p>Przechodzę do części trzeciéj i ostatniej.</p> + +<p>Nie ma prawie rzemieślnika któryby kiedy nie narzekał na +złe czasy i brak roboty, choć z drugiéj strony wiemy wszyscy że +nam brakuje wyrobów krajowych. Dla czegoż więc rzemieślnicy +narzekają zamiast robić? Oto dla tego, że mnóstwo najrozmaitszych +rzeczy sprowadzamy z zagranicy. A dla czego sprowa<span class="pagenum"><a name="Strona_23" id="Strona_23">[Str. 23]</a></span>dzamy +z zagranicy? dla tego, że wyroby zagraniczne są tańsze +i lepsze! Zjawisko to łatwo zrozumieć. Anglicy, francuzi i niemcy, +co rok robią jakieś odkrycia i wynalazki, co rok wytwarzają nowe +materjały i machiny. Że zaś praca machiny jest tańsza i dokładniejsza, +więc też zagraniczni fabrykanci sprzedają rzeczy i tańsze +i lepsze niż nasi rzemieślnicy, którzy nie posiadają +machin.</p> + +<p>Otóż jedynem na to lekarstwem jest nauka. Jeżeli się będziemy +uczyć, będziemy robić wynalazki, podniesiemy przemysł, +który wówczas nie tylko na miejscowe potrzeby, ale i na handel +z zagranicą wystarczy. Lecz mniejsza już o natychmiastowe +odkrycia i wynalazki u nas; my musimy się gwałtem zabrać do +nauki nie tyle już dla sławy ile dla chleba, ponieważ przy +dotychczasowym stanie rzeczy, za kilkanaście lat dzisiejsi +rzemieślnicy mogą zostać bez utrzymania...</p> + +<p>Jest to rzecz bardzo prosta. Corocznie powiększa się liczba +machin, które pomagają nam pracować, ale które do kierowania +niemi potrzebują ludzi ukształconych. Póki znano tylko wóz +i konie, furman umiał dosyć, jeżeli dobrze nasmarował wóz, +związał postronki i poprowadził konie. Dziś gdy wagony zastąpiły +miejsce wozu, a lokomotywa miejsce koni, furmana zastępuje +maszynista, który już jest poniekąd mechanikiem, a nadewszystko +dobrym ślusarzem.</p> + +<p>Toż samo dzieje się w każdym rzemiośle. Ten kto kieruje +młotem parowym, musi być o wiele ukształceńszy od tego który +bije młotem zwykłym. Maszynista na statku parowym, bezporównania +musi więcéj umieć od przewoźnika. Tokarze są w ogóle bardziéj +ogładzeni od ślusarzy umiejących tylko robić pilnikiem +i dłutem i t. d.</p> + +<p>Ile razy do nas sprowadzą nową machinę, tyle razy i ludzi +trzeba przy niéj z zagranicy sprowadzać, a to dla tego, że miejscowy +nieukształcony robotnik rady sobie z tą machiną nie da, +nie może zrozumieć jéj ruchów, nie potrafi nią pokierować, nie +umie jéj naprawić gdy się zepsuje. Przeciwnie zaś gdyby się<span class="pagenum"><a name="Strona_24" id="Strona_24">[Str. 24]</a></span> +nasi rzemieślnicy uczyli matematyki, mechaniki, chemji, fizyki, +rysunków, gdyby czytywali wiadomości o nowych machinach, +które za granicą wynaleziono, nie tylko dawaliby sobie radę +z przysłanemi zkad inąd machinami, ale jeszcze mogliby własne +wynalazki za granicę wysyłać.</p> + +<p>Na nieszczęście jednak nie widzimy aby się na coś podobnego +zanosiło u nas. Rzemieślnicy, jak dotąd nie tylko nie +starają się o poznanie nauk ogólnych, ale poprostu nie dbają o poznanie +rzemiosł. Od roku przeszło wychodzi Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza, +w któréj od czasu do czasu notują się ważniejsze wynalazki +gdzieindziéj dokonane, lecz pismo to między stu tysiącami +rzemieślników w kraju, posiada zaledwie czterystu prenumeratorów!.. +Zdaje się, że ten jeden fakt jest najwymowniejszym dowodem +naszego niedołęztwa.</p> + +<p>Mówiłem już poprzednio, że aby robić wynalazki i aby +umieć się niemi posługiwać, należy wszelkiemi siłami uczyć się +najrozmaitszych rzeczy, bo niewiemy która się nam przydać może. +Powiedziałem również, że społeczeństwa i ludzie, którzy +nie robią wynalazków lub nie umieją z nich korzystać, prowadzą +nędzny żywot i w końcu giną. Dziś więc wśród téj powodzi coraz +to nowych ulepszeń dokonywających się w świecie, rzemieślnicy +mają dwie drogi: albo wziąść się do książki i tym sposobem +przyjąć udział w ogólnym umysłowym ruchu, który ich za lat +kilkanaście doprowadzi do majątków, — albo zostać na miejscu +i za lat kilkanaście stracić nawet to utrzymanie jakie dziś mają. +Co zaś kto sobie obierze, nie należy to już do mnie.</p> + +<p>W końcu winienem dodać, że pracę niniejszą uważam za +szkic dzieła, w którem, obszerniéj rozwinę i uzasadnię drugą +część téj prelekcji, mającą za przedmiot <i>powstawanie odkryć +i wynalazków, tudzież prawa jakie rządzą niemi</i>.</p> +</div> + +<p class="center fin"><span class="spaced">KONIEC</span>.</p> + + + +<div id="tnotes" class="tnote"> +<h2>Uwagi do wydania elektronicznego</h2> +<p>W tekście zachowano oryginalną ortografię i interpunkcję, +nawet w przypadkach, gdy różniły się one od współcześnie obowiązujących. +Poprawiono jednak kilka błędów, które wyglądały na omyłki drukarskie. +Pełna lista poprawek znajduje się poniżej.</p> + + +<ul> +<li><a name="ftnote1" id="ftnote1" href="#tnote1">str. 5.</a> <em>ucywilizowanych;</em> poprawiono na <em>ucywilizowanych,</em> (zmiana średnika w przecinek);</li> +<li><a name="ftnote2" id="ftnote2" href="#tnote2">str. 13.</a> <em>zabaczyć</em> poprawiono na <em>zobaczyć</em>;</li> +<li><a name="ftnote3" id="ftnote3" href="#tnote3">str. 14.</a> <em>oto</em> poprawiono na <em>o to</em>;</li> +<li><a name="ftnote4" id="ftnote4" href="#tnote4">str. 18.</a> <em>wskazuję</em> poprawiono na <em>wskazuje</em>;</li> +<li><a name="ftnote5" id="ftnote5" href="#tnote5">str. 20.</a> <em>Ludzie,</em> poprawiono na <em>Ludzie</em> (usunięcie przecinka).</li> +</ul> +</div> + + +</div> + + + + + + + +<pre> + + + + + +End of Project Gutenberg's O odkryciach i wynalazkach, by Aleksander Glowacki + +*** END OF THIS PROJECT GUTENBERG EBOOK O ODKRYCIACH I WYNALAZKACH *** + +***** This file should be named 30407-h.htm or 30407-h.zip ***** +This and all associated files of various formats will be found in: + https://www.gutenberg.org/3/0/4/0/30407/ + +Produced by Ewa Jaros and the Online Distributed +Proofreading Team at http://dp.rastko.net (this file was +produced from images generously made available by CBN +Polona - http://www.polona.pl). + + +Updated editions will replace the previous one--the old editions +will be renamed. + +Creating the works from public domain print editions means that no +one owns a United States copyright in these works, so the Foundation +(and you!) can copy and distribute it in the United States without +permission and without paying copyright royalties. Special rules, +set forth in the General Terms of Use part of this license, apply to +copying and distributing Project Gutenberg-tm electronic works to +protect the PROJECT GUTENBERG-tm concept and trademark. Project +Gutenberg is a registered trademark, and may not be used if you +charge for the eBooks, unless you receive specific permission. If you +do not charge anything for copies of this eBook, complying with the +rules is very easy. You may use this eBook for nearly any purpose +such as creation of derivative works, reports, performances and +research. They may be modified and printed and given away--you may do +practically ANYTHING with public domain eBooks. Redistribution is +subject to the trademark license, especially commercial +redistribution. + + + +*** START: FULL LICENSE *** + +THE FULL PROJECT GUTENBERG LICENSE +PLEASE READ THIS BEFORE YOU DISTRIBUTE OR USE THIS WORK + +To protect the Project Gutenberg-tm mission of promoting the free +distribution of electronic works, by using or distributing this work +(or any other work associated in any way with the phrase "Project +Gutenberg"), you agree to comply with all the terms of the Full Project +Gutenberg-tm License (available with this file or online at +https://gutenberg.org/license). + + +Section 1. General Terms of Use and Redistributing Project Gutenberg-tm +electronic works + +1.A. By reading or using any part of this Project Gutenberg-tm +electronic work, you indicate that you have read, understand, agree to +and accept all the terms of this license and intellectual property +(trademark/copyright) agreement. If you do not agree to abide by all +the terms of this agreement, you must cease using and return or destroy +all copies of Project Gutenberg-tm electronic works in your possession. +If you paid a fee for obtaining a copy of or access to a Project +Gutenberg-tm electronic work and you do not agree to be bound by the +terms of this agreement, you may obtain a refund from the person or +entity to whom you paid the fee as set forth in paragraph 1.E.8. + +1.B. "Project Gutenberg" is a registered trademark. It may only be +used on or associated in any way with an electronic work by people who +agree to be bound by the terms of this agreement. There are a few +things that you can do with most Project Gutenberg-tm electronic works +even without complying with the full terms of this agreement. See +paragraph 1.C below. There are a lot of things you can do with Project +Gutenberg-tm electronic works if you follow the terms of this agreement +and help preserve free future access to Project Gutenberg-tm electronic +works. See paragraph 1.E below. + +1.C. The Project Gutenberg Literary Archive Foundation ("the Foundation" +or PGLAF), owns a compilation copyright in the collection of Project +Gutenberg-tm electronic works. Nearly all the individual works in the +collection are in the public domain in the United States. If an +individual work is in the public domain in the United States and you are +located in the United States, we do not claim a right to prevent you from +copying, distributing, performing, displaying or creating derivative +works based on the work as long as all references to Project Gutenberg +are removed. Of course, we hope that you will support the Project +Gutenberg-tm mission of promoting free access to electronic works by +freely sharing Project Gutenberg-tm works in compliance with the terms of +this agreement for keeping the Project Gutenberg-tm name associated with +the work. You can easily comply with the terms of this agreement by +keeping this work in the same format with its attached full Project +Gutenberg-tm License when you share it without charge with others. + +1.D. The copyright laws of the place where you are located also govern +what you can do with this work. Copyright laws in most countries are in +a constant state of change. If you are outside the United States, check +the laws of your country in addition to the terms of this agreement +before downloading, copying, displaying, performing, distributing or +creating derivative works based on this work or any other Project +Gutenberg-tm work. The Foundation makes no representations concerning +the copyright status of any work in any country outside the United +States. + +1.E. Unless you have removed all references to Project Gutenberg: + +1.E.1. The following sentence, with active links to, or other immediate +access to, the full Project Gutenberg-tm License must appear prominently +whenever any copy of a Project Gutenberg-tm work (any work on which the +phrase "Project Gutenberg" appears, or with which the phrase "Project +Gutenberg" is associated) is accessed, displayed, performed, viewed, +copied or distributed: + +This eBook is for the use of anyone anywhere at no cost and with +almost no restrictions whatsoever. You may copy it, give it away or +re-use it under the terms of the Project Gutenberg License included +with this eBook or online at www.gutenberg.org + +1.E.2. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is derived +from the public domain (does not contain a notice indicating that it is +posted with permission of the copyright holder), the work can be copied +and distributed to anyone in the United States without paying any fees +or charges. If you are redistributing or providing access to a work +with the phrase "Project Gutenberg" associated with or appearing on the +work, you must comply either with the requirements of paragraphs 1.E.1 +through 1.E.7 or obtain permission for the use of the work and the +Project Gutenberg-tm trademark as set forth in paragraphs 1.E.8 or +1.E.9. + +1.E.3. If an individual Project Gutenberg-tm electronic work is posted +with the permission of the copyright holder, your use and distribution +must comply with both paragraphs 1.E.1 through 1.E.7 and any additional +terms imposed by the copyright holder. Additional terms will be linked +to the Project Gutenberg-tm License for all works posted with the +permission of the copyright holder found at the beginning of this work. + +1.E.4. Do not unlink or detach or remove the full Project Gutenberg-tm +License terms from this work, or any files containing a part of this +work or any other work associated with Project Gutenberg-tm. + +1.E.5. Do not copy, display, perform, distribute or redistribute this +electronic work, or any part of this electronic work, without +prominently displaying the sentence set forth in paragraph 1.E.1 with +active links or immediate access to the full terms of the Project +Gutenberg-tm License. + +1.E.6. You may convert to and distribute this work in any binary, +compressed, marked up, nonproprietary or proprietary form, including any +word processing or hypertext form. However, if you provide access to or +distribute copies of a Project Gutenberg-tm work in a format other than +"Plain Vanilla ASCII" or other format used in the official version +posted on the official Project Gutenberg-tm web site (www.gutenberg.org), +you must, at no additional cost, fee or expense to the user, provide a +copy, a means of exporting a copy, or a means of obtaining a copy upon +request, of the work in its original "Plain Vanilla ASCII" or other +form. Any alternate format must include the full Project Gutenberg-tm +License as specified in paragraph 1.E.1. + +1.E.7. Do not charge a fee for access to, viewing, displaying, +performing, copying or distributing any Project Gutenberg-tm works +unless you comply with paragraph 1.E.8 or 1.E.9. + +1.E.8. You may charge a reasonable fee for copies of or providing +access to or distributing Project Gutenberg-tm electronic works provided +that + +- You pay a royalty fee of 20% of the gross profits you derive from + the use of Project Gutenberg-tm works calculated using the method + you already use to calculate your applicable taxes. The fee is + owed to the owner of the Project Gutenberg-tm trademark, but he + has agreed to donate royalties under this paragraph to the + Project Gutenberg Literary Archive Foundation. Royalty payments + must be paid within 60 days following each date on which you + prepare (or are legally required to prepare) your periodic tax + returns. Royalty payments should be clearly marked as such and + sent to the Project Gutenberg Literary Archive Foundation at the + address specified in Section 4, "Information about donations to + the Project Gutenberg Literary Archive Foundation." + +- You provide a full refund of any money paid by a user who notifies + you in writing (or by e-mail) within 30 days of receipt that s/he + does not agree to the terms of the full Project Gutenberg-tm + License. You must require such a user to return or + destroy all copies of the works possessed in a physical medium + and discontinue all use of and all access to other copies of + Project Gutenberg-tm works. + +- You provide, in accordance with paragraph 1.F.3, a full refund of any + money paid for a work or a replacement copy, if a defect in the + electronic work is discovered and reported to you within 90 days + of receipt of the work. + +- You comply with all other terms of this agreement for free + distribution of Project Gutenberg-tm works. + +1.E.9. If you wish to charge a fee or distribute a Project Gutenberg-tm +electronic work or group of works on different terms than are set +forth in this agreement, you must obtain permission in writing from +both the Project Gutenberg Literary Archive Foundation and Michael +Hart, the owner of the Project Gutenberg-tm trademark. Contact the +Foundation as set forth in Section 3 below. + +1.F. + +1.F.1. Project Gutenberg volunteers and employees expend considerable +effort to identify, do copyright research on, transcribe and proofread +public domain works in creating the Project Gutenberg-tm +collection. Despite these efforts, Project Gutenberg-tm electronic +works, and the medium on which they may be stored, may contain +"Defects," such as, but not limited to, incomplete, inaccurate or +corrupt data, transcription errors, a copyright or other intellectual +property infringement, a defective or damaged disk or other medium, a +computer virus, or computer codes that damage or cannot be read by +your equipment. + +1.F.2. LIMITED WARRANTY, DISCLAIMER OF DAMAGES - Except for the "Right +of Replacement or Refund" described in paragraph 1.F.3, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation, the owner of the Project +Gutenberg-tm trademark, and any other party distributing a Project +Gutenberg-tm electronic work under this agreement, disclaim all +liability to you for damages, costs and expenses, including legal +fees. YOU AGREE THAT YOU HAVE NO REMEDIES FOR NEGLIGENCE, STRICT +LIABILITY, BREACH OF WARRANTY OR BREACH OF CONTRACT EXCEPT THOSE +PROVIDED IN PARAGRAPH F3. YOU AGREE THAT THE FOUNDATION, THE +TRADEMARK OWNER, AND ANY DISTRIBUTOR UNDER THIS AGREEMENT WILL NOT BE +LIABLE TO YOU FOR ACTUAL, DIRECT, INDIRECT, CONSEQUENTIAL, PUNITIVE OR +INCIDENTAL DAMAGES EVEN IF YOU GIVE NOTICE OF THE POSSIBILITY OF SUCH +DAMAGE. + +1.F.3. LIMITED RIGHT OF REPLACEMENT OR REFUND - If you discover a +defect in this electronic work within 90 days of receiving it, you can +receive a refund of the money (if any) you paid for it by sending a +written explanation to the person you received the work from. If you +received the work on a physical medium, you must return the medium with +your written explanation. The person or entity that provided you with +the defective work may elect to provide a replacement copy in lieu of a +refund. If you received the work electronically, the person or entity +providing it to you may choose to give you a second opportunity to +receive the work electronically in lieu of a refund. If the second copy +is also defective, you may demand a refund in writing without further +opportunities to fix the problem. + +1.F.4. Except for the limited right of replacement or refund set forth +in paragraph 1.F.3, this work is provided to you 'AS-IS' WITH NO OTHER +WARRANTIES OF ANY KIND, EXPRESS OR IMPLIED, INCLUDING BUT NOT LIMITED TO +WARRANTIES OF MERCHANTIBILITY OR FITNESS FOR ANY PURPOSE. + +1.F.5. Some states do not allow disclaimers of certain implied +warranties or the exclusion or limitation of certain types of damages. +If any disclaimer or limitation set forth in this agreement violates the +law of the state applicable to this agreement, the agreement shall be +interpreted to make the maximum disclaimer or limitation permitted by +the applicable state law. The invalidity or unenforceability of any +provision of this agreement shall not void the remaining provisions. + +1.F.6. INDEMNITY - You agree to indemnify and hold the Foundation, the +trademark owner, any agent or employee of the Foundation, anyone +providing copies of Project Gutenberg-tm electronic works in accordance +with this agreement, and any volunteers associated with the production, +promotion and distribution of Project Gutenberg-tm electronic works, +harmless from all liability, costs and expenses, including legal fees, +that arise directly or indirectly from any of the following which you do +or cause to occur: (a) distribution of this or any Project Gutenberg-tm +work, (b) alteration, modification, or additions or deletions to any +Project Gutenberg-tm work, and (c) any Defect you cause. + + +Section 2. Information about the Mission of Project Gutenberg-tm + +Project Gutenberg-tm is synonymous with the free distribution of +electronic works in formats readable by the widest variety of computers +including obsolete, old, middle-aged and new computers. It exists +because of the efforts of hundreds of volunteers and donations from +people in all walks of life. + +Volunteers and financial support to provide volunteers with the +assistance they need are critical to reaching Project Gutenberg-tm's +goals and ensuring that the Project Gutenberg-tm collection will +remain freely available for generations to come. In 2001, the Project +Gutenberg Literary Archive Foundation was created to provide a secure +and permanent future for Project Gutenberg-tm and future generations. +To learn more about the Project Gutenberg Literary Archive Foundation +and how your efforts and donations can help, see Sections 3 and 4 +and the Foundation web page at https://www.pglaf.org. + + +Section 3. Information about the Project Gutenberg Literary Archive +Foundation + +The Project Gutenberg Literary Archive Foundation is a non profit +501(c)(3) educational corporation organized under the laws of the +state of Mississippi and granted tax exempt status by the Internal +Revenue Service. The Foundation's EIN or federal tax identification +number is 64-6221541. Its 501(c)(3) letter is posted at +https://pglaf.org/fundraising. Contributions to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation are tax deductible to the full extent +permitted by U.S. federal laws and your state's laws. + +The Foundation's principal office is located at 4557 Melan Dr. S. +Fairbanks, AK, 99712., but its volunteers and employees are scattered +throughout numerous locations. Its business office is located at +809 North 1500 West, Salt Lake City, UT 84116, (801) 596-1887, email +business@pglaf.org. Email contact links and up to date contact +information can be found at the Foundation's web site and official +page at https://pglaf.org + +For additional contact information: + Dr. Gregory B. Newby + Chief Executive and Director + gbnewby@pglaf.org + + +Section 4. Information about Donations to the Project Gutenberg +Literary Archive Foundation + +Project Gutenberg-tm depends upon and cannot survive without wide +spread public support and donations to carry out its mission of +increasing the number of public domain and licensed works that can be +freely distributed in machine readable form accessible by the widest +array of equipment including outdated equipment. Many small donations +($1 to $5,000) are particularly important to maintaining tax exempt +status with the IRS. + +The Foundation is committed to complying with the laws regulating +charities and charitable donations in all 50 states of the United +States. Compliance requirements are not uniform and it takes a +considerable effort, much paperwork and many fees to meet and keep up +with these requirements. We do not solicit donations in locations +where we have not received written confirmation of compliance. To +SEND DONATIONS or determine the status of compliance for any +particular state visit https://pglaf.org + +While we cannot and do not solicit contributions from states where we +have not met the solicitation requirements, we know of no prohibition +against accepting unsolicited donations from donors in such states who +approach us with offers to donate. + +International donations are gratefully accepted, but we cannot make +any statements concerning tax treatment of donations received from +outside the United States. U.S. laws alone swamp our small staff. + +Please check the Project Gutenberg Web pages for current donation +methods and addresses. Donations are accepted in a number of other +ways including including checks, online payments and credit card +donations. To donate, please visit: https://pglaf.org/donate + + +Section 5. General Information About Project Gutenberg-tm electronic +works. + +Professor Michael S. Hart was the originator of the Project Gutenberg-tm +concept of a library of electronic works that could be freely shared +with anyone. For thirty years, he produced and distributed Project +Gutenberg-tm eBooks with only a loose network of volunteer support. + + +Project Gutenberg-tm eBooks are often created from several printed +editions, all of which are confirmed as Public Domain in the U.S. +unless a copyright notice is included. Thus, we do not necessarily +keep eBooks in compliance with any particular paper edition. + + +Most people start at our Web site which has the main PG search facility: + + https://www.gutenberg.org + +This Web site includes information about Project Gutenberg-tm, +including how to make donations to the Project Gutenberg Literary +Archive Foundation, how to help produce our new eBooks, and how to +subscribe to our email newsletter to hear about new eBooks. + + +</pre> + +</body> +</html> |
